logi.nek
17.05.14, 22:43
Nie mam już siły. Mój syn lat 11 ciągle coś gubi. W szkole ołówki, długopisy, gumki, linijki czyli wszelkie przybory szkolne. Nie zliczę ile kupuję w ciągu roku szkolnego. Ale najgorsze jest to, że jak gdzieś wyjeżdża zostawia ciuchy. Przykładowo dwa lata temu na obozie zostawił dwie bluzy. Rok temu sukces bo nic nie zostawił. Wczoraj wrócił z wycieczki szkolnej dwudniowej bez bluzy i kurtki. Zostawił też żel pod prysznic (to już mniejsza strata). Miesiąc temu na osiedlowym boisku zostawił bluzę. Na szczęście gdy po nią poszliśmy, była. W szkole jestem kilka razy w roku szukać bluzy w rzeczach znalezionych. Czy Wasze dzieci też tak mają? Córka starsza nigdy tak nie miała. W pierwszych latach szkoły gubiła parę razy przybory szkolne ale jej przeszło. Nie wiem co robić, kazać kupować za swoje? Ale na ciuchy może mu nie wystarczyć. Po prostu już nie mam sił, nawet na to żeby wyzywać...