Dodaj do ulubionych

A taka sytuacja - co zrobiłybyście?

26.05.14, 11:33
Mamy mieszkanie, które odziedziczyliśmy, trochę pomieszkaliśmy a teraz i mamy zamiar wynająć, bo się przeprowadziliśmy. Mieszkanie wyremontowaliśmy i ponieważ lokatorzy wprowadzą się na dniach do wyniesienia zostały nam plastikowe butelki po wodach i trochę gazet z piwnicy. W sobotę zrobiliśmy porządek i z tymi rzeczami w drodze powrotnej podjechaliśmy samochodem pod śmietnik (jakieś 100 m od bloku). Mąż wysiada i miał pecha, bo trafił pod śmietnikiem na panią, która go zbluzgała, krzycząc, że pewnie z domków przyjeżdżamy (bo samochodem) i wywalamy śmieci do śmietnika spółdzielni. Z panią nie dało się dojść do ładu - krzyki na nas k... i ch..., choć mąż chciał jej pokazać dowód osobisty, w którym ma zameldowanie na tym osiedlu. Pani na odchodne zrobiła nam pamiątkowe zdjęcie - nam i naszemu samochodowi, wygrażając, że pójdzie na policję, zgłosi to do spółdzielni i do lokalnej gazety. W sumie to zgłaszanie na policję czy do spółdzielni nas rozbawiło - póki co mąż jest zameldowany w tym mieszkaniu i płacimy czynsz, a w czynszu "śmietnikowe", ale nie uśmiecha nam się obejrzenie siebie w lokalnej gazecie, która kocha takie tematy typu wywalają śmieci do lasu (oczywiście ze zdjęciem)uncertain Co zrobiłybyście - mam czekać na? Mamy dość charakterystyczny samochód, zapewne łatwo bylibyśmy rozpoznawalni. No baba mi krwi napsułauncertain
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka