upał+koszenie trawy=koszmar

09.06.14, 11:27
Upał, duszno, po obu stronach bloku koszą trawę - hałas, hałas, hałas, smród tej koszonej trawy w upale, akurat muszę popracować a się nie da, dodatkowo klimatyzer mi huczy, huczy a chłodzi tyle o ile, wiem, problemy pierwszego świata smile no ale dzielę się moją traumą emateczki.

...a pomyśleć, że kiedyś miałam i lubiłam nosić perfumy o zapachu świeżo skoszonej trawy smile

...serio, czy w miastach nie można zacząć wysiewać łąk kwietnych czy niskopnących jakichś rzeczy, których się nie kosi tak często, tylko nadal w miastach te trawniki - zużywają wodę, czas, pieniądze (trzeba kosić, podlewać, a jak się nie podlewa, to wyglądają bardzo kiepsko w upały), non stop hałas koszenia, a efekty słabawe przy tym zmieniającym się klimacie... wypalone trawniki lepsze od łąki kwietnej? serio?

Zobaczcie takie coś www.luczaj.com/kwietna.htm
    • bri Re: upał+koszenie trawy=koszmar 09.06.14, 11:32
      U mnie na dzielni widziałam takie łąki kwietne na pasach zieleni między jezdniami. Wygląda to cudnie.
      • wielkafuria Re: upał+koszenie trawy=koszmar 09.06.14, 11:52
        ja jestem za smile ale zaraz by byly awantury ze te straszne pszczoły i osy i wszelakie inne potwory sa zagozeniem dla niewinnych dziateczek.
    • a1ma Re: upał+koszenie trawy=koszmar 09.06.14, 11:40
      Uwielbiam ZAPACH skoszonej trawy! Właśnie w tej chwili moja sie kosi wink , wieczorem na tarasie bedzie cudnie pachniało smile
      • hellulah Re: upał+koszenie trawy=koszmar 09.06.14, 11:51
        Trawa skoszona pachnie moim zdaniem ok pod warunkiem, że NIE w upale i NIE w środku miasta, gdzie się ten zapach miesza ze spalinami i oparami nagrzanego asfaltu i betonu.

        O, wieczorkiem pod miastem w ogrodzie, to co innego.
        • wielkafuria Re: upał+koszenie trawy=koszmar 09.06.14, 11:52
          i kupami smile
    • solejrolia Re: upał+koszenie trawy=koszmar 09.06.14, 11:42
      łąka kwietna to jest tak naprawdę dość kłopotliwa sprawa, bo to kwitnie i się wysiewa wszędzie, również tam gdzie nie chcemy by nam się wysiewało zielsko, i te trawy kwitnąc pylą, co dla alergików ma znaczenie (łąka kwietna to jednak są trawy, a kwiaty stanowią jedynie dodatek 3% 5%? zależnie od wysianej mieszanki)
      ogólnie to jest fajny trend, i sama mam taką łąkę (jakiś fragment ogrodu stanowi łąka) ale więcej pracy wymaga niż mój zadbany trawniczek.
      dlatego, żeby nie kosić, i w ogóle zmniejszyć powierzchnie trawników nie proponuję nigdy łąki, proponuję rabaty- to rabaty wymagają mniej nakładów i sa mniej pracochłonne (o ile zostaną własciwie przygotowane). większe rosliny też lepiej radzą sobie z brakiem podlewania, czy in zjawiskami zachodzącymi w przyrodzie. a trawa (nieistotne łąka czy trawnik gazonowy) jednak najszybciej reaguje.
      bardzo fajne są rośliny zadarniające, nie koniecznie iglaki płożące. wystarczy w półcieniu wsadzić barwinek, a w cieniu pachysandrę, czy bluszcz , który z czasem zarośnie i pokryje wolną przestrzeń.
      w przestrzeni publicznej rewelacyjnie wyglądają trawy ozdobne- ich wcale nie trzeba kosić. widziałam w centrum Poznania wzdłuż ruchliwej ulicy miejsce gdzie posadzono dosłownie 2gatunki- niską kostrzewę i jakiś miskant- raz że nowocześnie, dwa, że elegancko, i przede wszystkim fajnie- zwiewnie, i tak trochę inaczej.
      • niutaki Re: upał+koszenie trawy=koszmar 09.06.14, 11:47
        ta laka kwietna i sie zaraz zacznie, ze pszczoly, ze trzmiele, ze chca pozrec zywcem, do domu sie beda dobijac... to juz chyba lepsza ta trawa...
        • an.16 Re: upał+koszenie trawy=koszmar 09.06.14, 12:04
          Rozumiem to doskonalesad W kwestii cotygodniowego warczenia kosiarkązawsze moge liczyć na mojego sąsiada. Gdy tylko wyniosę sobie kawe czy sałatke z gazeta na taras w sobotę, zaczyna się ... Ma podobny (nieduży) trawnik do naszego. Walczy z nim co sobotę kosiarka i podlewa codziennie. U nas trawa rośnie sobie swobodnie ze 3 tyg, a przy suszy nawet dłużej niekoszona. Nie podlewam. Nie przeszkadza mi gdy żółkinie w upale i zielenieje po deszczu. Ludzie! Odpuśćcie sobie i przyrodzie!
          • solejrolia Re: upał+koszenie trawy=koszmar 09.06.14, 12:28
            on podlewa i mu wolno zadbać o ogród tak, jak lubi. ty zaś dbasz tak, jak ty lubisz.
            skoro on nie ma do ciebie pretensji, to nie miej do niego, bo
            wolnoć tomku w swoim domku tongue_out
          • sueellen Re: upał+koszenie trawy=koszmar 09.06.14, 12:32
            Jak mieszkałam w UK w domku z ogródkiem, też co tydzień kosiłam. Wszyscy kosili i podlewali a trawa przy każdym domu była króciutka piękna i zielona. Tam gdzie nie była koszona, mieszkali niezasymilowani emigranci lub dom stał pusty.
      • rulsanka Re: upał+koszenie trawy=koszmar 09.06.14, 22:04
        łąka kwietna to jednak są trawy, a kwiaty stanowią jedynie dodatek 3% 5%? zależnie od wysianej mieszanki

        No właśnie mieszanki łuczaja nie zawierają trawy, same kwiaty smile właśnie planuję kupić
        to w zasadzie rabaty, tylko z gatunków kwiatów rosnących dziko w Polsce

        Natomiast próbowałam ze zwykłej łąki zrobić kwietną i rzeczywiście była dominacja traw mimo braku nawożenia, wyglądało to okropnie.
    • heca7 Re: upał+koszenie trawy=koszmar 09.06.14, 12:10
      Tak też na to zwróciłam uwagę. Koszenie odbywa się najczęściej w czasie największych upałów. A, że nie ma jak tego potem podlać to skoszona trawa wysycha. I nie mogę zrozumieć jak w tych warunkach mogą pracować ludzie!? Oni mają jakieś ochronne okulary i czapki ale co z płucami?! Przecież na trawnikach zalega cały kurz uliczny, te wszystkie spaliny. Oni idą w tym smogu unoszącym się znad ziemi. Po paru latach będą mieli płuca jak u nałogowego, kilkudziesięcioletniego palacza...
      • morekac Re: upał+koszenie trawy=koszmar 09.06.14, 22:27
        Trawy raczej nie należy kosić na mokro.
    • sueellen Re: upał+koszenie trawy=koszmar 09.06.14, 12:14
      a ilez to tego upału w Polsce jest? 3-4 tygodnie w roku? Faktycznie, straszne tongue_out
    • lady-z-gaga Re: upał+koszenie trawy=koszmar 09.06.14, 12:22
      zaprawdę, gdyby nie ematka, nie dowiedziałabym się, ile gatunków pie...a występuje u ludzkości smile
      • hellulah Re: upał+koszenie trawy=koszmar 09.06.14, 12:41
        Święta racja. Dzięku forum poznałam np. ciebie.
    • solejrolia nie dogodzisz! 09.06.14, 12:25
      pytanie zatem: kiedy mają kosić?
      po deszczu? czy w czasie deszczu?

      no ludzie....

      tak samo drzewa-
      łyso i bez drzew- źle, bo łyso i bez drzew.
      jak posadzone drzewa, to liście! jak nie zgrabione/ niewydmuchane- to źle, bo bałagan, i niezgrabione/niewydmuchane. jeszcze dobrze nie skończymy, już nowe naleciały, to źle, za wolno i nieskutecznie sprzatamy.
      jak grabimy i wydmuchujemy- źle, bo hałas i kurz.

      a idźcie wy wszyscy na betonową pustynię! zamknijcie się w swoich sterylnych i klimatyzowanych biurach, i hodujcie alergie i inne choroby cywilizacyjne.
      • hellulah Re: nie dogodzisz! 09.06.14, 12:36
        > pytanie zatem: kiedy mają kosić?

        Bo walnę kanonicznym tekstem "przeczytaj ze zrozumieniem" smile

        Klimat się zmienia, wody pitnej (uzdatnionej) brakuje, a w Polsce nie ma jak podlewać nieuzdatnioną (nie ma takich instalacji). Polska stepowieje, od lat mamy niedobory deszczu (i nie pisz mi o ulewach, które owszem są niszczycielskie, ale nie zapewniają stałego i odpowiedniego poziomu nawodnienia w wielu regionach kraju). Upały trwają łącznie ok. 5-6 tygodni, może i dla np. sueellen to nie jest długo, ale temperatury dochodzą u nas do 37-38 stopni C. przez kilka-kilkanaście dni, a to jest dużo i dla ludzi, i dla roślinności.

        > a idźcie wy wszyscy na betonową pustynię! zamknijcie się w swoich sterylnych i
        > klimatyzowanych biurach, i hodujcie alergie i inne choroby cywilizacyjne

        Ty serio nie potrafisz czytać, czy tylko chciałaś mi wrzucić? smile

        Zamiast traw, które trzeba a) podlewać, b) regularnie i często kosić, powinno się w miastach sadzić takie rośliny, które 1. nie wymagają podlewania, 2. nie wymagają regularnego koszenia. Solejrolia (która się zna) podała nawet przykłady.
        • ichi51e Re: nie dogodzisz! 09.06.14, 13:13
          Po tym zarobacOnym bluszczu maja sie dzieci bawic? Czy na rabatkach? Puknijcie sie w glowe. A watkodajka jak ma klime to niech okna zamknie.
          • hellulah Re: nie dogodzisz! 09.06.14, 13:18
            Do bawienia się dzieci mają mieć plac zabaw i na placu zabaw może być trawa, oczywiście. Może być także na trawnikach, a czemu nie (nawet powinna być takiego gatunku, żeby dało radę po niej chodzić, siadać na trawie itd. bez szkody) - ale serio, MUSI być prawie wszędzie? w dodatku zżółknięta i wysuszona na wiór.

            Wątkodajka nie ma klimy, chociaż się do takowej przymierza, ma na razie klimatyzer (taki bylejaki nawiew schłodzonym powietrzem) smile

        • x.i.007 Re: nie dogodzisz! 09.06.14, 13:22

          > Klimat się zmienia, wody pitnej (uzdatnionej) brakuje, a w Polsce nie ma jak po
          > dlewać nieuzdatnioną (nie ma takich instalacji). Polska stepowieje, od lat mamy
          > niedobory deszczu (i nie pisz mi o ulewach, które owszem są niszczycielskie, a
          > le nie zapewniają stałego i odpowiedniego poziomu nawodnienia w wielu regionach
          > kraju).


          Rozumiem argument o hałasie, ale ten o ekologii nie powinien być podnoszony przez osobę raczącą się klimatyzacją smile
          • hellulah Re: nie dogodzisz! 09.06.14, 19:16
            Po pierwsze nie klimatyzacją, ale klimatyzerem (zasadniczo jest to wentylator), który zużywa tyle energii, co mała żarówka. Po drugie, to, że używam w czasie upałów klimatyzera, nie odbiera mi prawa do wypowiadania się na temat np. ograniczania zużycia wody pitnej czy spalania benzyny w kosiarkach. Po trzecie, gdyby w mojej okolicy rosło więcej drzew i zróżnicowanych upraw a nie w większości monokultura czyli trawa, trawa, trawa, być może mój blok tak by się nie nagrzewał, więc wiesz.
        • jakw Re: nie dogodzisz! 09.06.14, 23:42
          Mi się zawsze wydawało, że jak klimat stepowy to właśnie trawa rośnie lepiej niż wiele innych rzeczy wink
      • hellulah Re: nie dogodzisz! 09.06.14, 12:40
        He he to ty podałaś - chyba już niczego nie rozumiem smile albo drzewko mi się rozpełzło smile śmiesznie smile

        Nie chcę mieszkać na pustyni. Ale zamiast trawy można chyba sadzić coś innego, co nie jest tak kłopotliwe?
        • solejrolia Re: nie dogodzisz! 09.06.14, 12:54
          big_grin

          wiesz, jest środek sezonu.
          niepotrzebnie się uniosłam, ale zmęczona jestem, koszeniem, i nie tylko, pracuję po 20godzin/dobę (i w upał, i w deszcz też) i ogólnie zaczynam dostawać alergię, nie na trawy, na narzekaczy. na wszystko narzekają. zawsze znajdzie się taki, co mu nie w porę przyjechałam pod nosem sprzątać. kurzyć. hałasować.
          i wiesz jak to jest: zadowolony powie 3 innym osobom, że jest zadowolony,
          a niezadowolony powie 10 osobom o swoim niezadowoleniu.
          • hellulah Re: nie dogodzisz! 09.06.14, 13:00
            W takim razie bardzo ciebie (serio serio) przepraszam.

            W życiu na co dzień staram się nie narzekać i ogólnie nawet jakoś mi to wychodzi smile a na forum lubię sobie od czasu do czasu przyszaleć smile no bo tak.


    • antyideal Re: upał+koszenie trawy=koszmar 09.06.14, 12:30
      Ciesz sie, ze nie jestes alergikiem tongue_out Niedogodnosci wynikajace z podlego zapachu
      to przy tym male, malusienkie piwo.
      • hellulah Re: upał+koszenie trawy=koszmar 09.06.14, 12:39
        Mam temat w domu, razy dwa. Koszenie już pylącej się trawy mówiąc łagodnie nie jest niczym miłym, choć oczywiście, skoszona nie pyli tak jak nie koszona. Lepiej byłoby sadzić rośliny nie tak alergizujące i niewymagające koszenia. Trwa to taka tradycja, warto ją zweryfikować (choćby z racji zmian klimatycznych).
        • iwles Re: upał+koszenie trawy=koszmar 09.06.14, 12:54

          ale kiedy to jest prawda, że kwiaty bardziej przyciągaja owady niż trawa. I wlatywałyby ci przez okno do domu. To ja już wolę kosiarkę raz na jakiś czas, niż owady w domu albo przed blokiem non-stop.
          • hellulah Re: upał+koszenie trawy=koszmar 09.06.14, 13:08
            Hmm, ja mieszkam w dzielnicy bloków, i mam mnóstwo trawników dookoła. To nie jest sąsiad z prawa, który kosi w sobotę, tylko regularne prace właściwie codziennie od rana do południa, bo jak nie jeden trawnik, to ten trochę dalszy, a dźwięk i zapach i tak się niosą. Oczywiście, że nie ma rozwiązań idealnych, ale czy w ogóle zarządcy terenu myślą w kategoriach - co jest wygodniejsze w pielęgnacji, a co jest przyjemniejsze dla mieszkańców i jak to wypośrodkować? (np. łąki kwietne w pewnej odległości od budynków, niskopłożące roślinki i krzewy pod blokiem, trawy mniej niż więcej itd.).

            Przecież nie umieram od tego koszenia smile smile smile - no, na potrzeby forum tak piszę, że trauma (bo nie lubię, a dzisiaj mam dużo pracy i źle się czuję, a muszę siedzieć i robić). Tak sobie ulałam, myśląc o tych pożółkłych trawnikach i słysząc ten hałas.

            (na owady dobre są ptaki, trzeba o nie dbać - tak przy okazji warto o tym pomyśleć...)
            • iwles Re: upał+koszenie trawy=koszmar 09.06.14, 13:11

              to pomysl, że ptaki lecąc wydalają wink i masz ciągle zafajdane i łąkę, i chodnik, i okna, i samochody na parkingu pod blokiem tongue_out

              jak tak sie popatrzy perspektywicznie, to jednak trawa jest najmniej kłopotliwa.
            • lusitania2 Re: upał+koszenie trawy=koszmar 09.06.14, 13:28
              hellulah napisała:

              >np. łąki
              > kwietne w pewnej odległości od budynków,

              tja, bo między blokami na osiedlach to są hektary odległości...
              Zwłaszcza tych nowo budowanych, co?
              • hellulah Re: upał+koszenie trawy=koszmar 09.06.14, 19:40
                To zależy, gdzie kto mieszka. U mnie by się znalazło, gdzie. Ale faktycznie, przypomniałaś mi o "standardzie deweloperskim" czyli balkon-w-balkon, za 9 tys. za m2.

                Oesu, ale wątek. Czepiają się niektóre detali, a ogólnej idei nie widzą smile Przecież jak się nie da łąki czy krzewów i innych roślin (niewymagających) sadzić, to ok. Problem na jaki wskazuję, to że się nie próbuje, bo trawnik jest zwyczajowym rozwiązaniem. Ale przy zmianie klimatu to rozwiązanie robi się jakby coraz gorsze. I tak jak w Teksasie lepiej sadzić sukulenty niż trawę, tak u nas lepiej byłoby z łąkowymi roślinkami do koszenia raz na jakiś czas, niż z monokulturą trawy, koszoną gdy jest upał a hellulah musi się brać do roboty tongue_out
                • solejrolia Re: upał+koszenie trawy=koszmar 09.06.14, 22:37
                  hellulah napisała:
                  > Oesu, ale wątek. Czepiają się niektóre detali, a ogólnej idei nie widzą smile Prze
                  > cież jak się nie da łąki czy krzewów i innych roślin (niewymagających) sadzić,
                  > to ok. Problem na jaki wskazuję, to że się nie próbuje, bo trawnik jest zwyczaj
                  > owym rozwiązaniem.

                  FAKT.
                  Nikt nawet nie pomysli, nikt nie próbuje.A na sugestie ogrodników, czyli ludzi, którzy potrafią dobrze skalkulować ile kosztuje trawnik, a ile kosztuje rabata (nie tylko pieniedzy, a czasu, wysiłku jaki trzeba włożyć, by to jakoś wyglądało w przestrzeni miejskiej, no dobra, to przekłada się na kasę), no cóż te kalkulacje i tak zwykle na nic, bo zwyczajowo robi się trawnik. i tyle.
                  chociaz pomalutku zmienia się to, przynajmniej tam, gdzie we wspólnotach pręznie działa zarząd.
                  ale na łąki kwietne nie liczcie- one są równie kosztowne co trawnik (w wysiłek i zaangażowanie, by to utrzymać w stanie estetycznym i spełniającym swoje zadanie, nie szkodzi, ze się kosi to rzadziej niż trawnik gazonowy, kosi się dłużej czasowo, i taka łąka się wysiewa wszędzie,również tam gdzie być jej nie powinno, więc zwiekszają sie nakłady)

                  Ale przy zmianie klimatu to rozwiązanie robi się jakby coraz
                  > gorsze. I tak jak w Teksasie lepiej sadzić sukulenty niż trawę, tak u nas lepi
                  > ej byłoby z łąkowymi roślinkami do koszenia raz na jakiś czas, niż z monokultur
                  > ą trawy, koszoną gdy jest upał a hellulah musi się brać do roboty tongue_out
                  łąki-z powodów w/w to raczej się nie przyjmie, ale rabaty z regularnymi krzewami, krzewinkami, trawami ozdobnymi, czy roslinami okrywowymi- jak najbardziej polecam.
                  jest cała gama różnych gatunków, które sprawdzą się, a nie staną się....łupem złodziei- bo muszę przyznać, ze kradzieże roslin są zjawiskiem okropnym i nagminnym. (na jednej wspólnocie są amatorzy berberysów. co wsadzone- zaraz znikały. nawet z rabat przykościelnych znikały.a monitoring tam jest, podobno. teraz zastapiono je śnieguliczkami- tych złodzieje nie tykają)
                  • solejrolia Re: upał+koszenie trawy=koszmar 09.06.14, 23:02
                    a bo mi się przypomniało.
                    jak to jest z tą przestrzenią publiczną:
                    w mojej wsi jest rondo. od 2lat całe porosłe chwastami.
                    . rondo jest obok kwiaciarni, w okolicy jest kilka firm, które mogłyby się tym zająć. w okolicy są producenci gotowych roslin. mieszka tu i działa przedstawiciel firmy nasiennej (rosliny rabatowe głównie, sporo nowości, facet również testuje niektóre odmiany na poletkach)- ogólnie to bez problemu mozna by znaleźć kogos, kto ma nadwyżki roslinnewink, by to obsadził rondo, jest tu też pełno działkowców. ba! jest szkoła i kształcą tam młodzież w zawodzie technik-architekt krajobrazu (!!!!) .
                    generalnie można się jakoś dogadać.
                    i na pewno znalazłby się ktoś, kto by uporządkował i obsadził rondo.
                    sprawa poszła do wójta gminy. i tu utkneła.
                    gdyż:
                    tzreba by rozpisać przetarg,a nie ma się kto tym zająć, trzeba przetarg, bo zaraz by ktoś kogoś oskarzył o łapówkarstwo (nawet w tym wątku widać, jak łatwo o to!) i padłyby oskarżenia, że rośliny wsadził za korzyść majątkową, a w ogóle skoro ktoś wsadził to za darmo, to właściwe czemu gminie nie zapłacił za to, że mógł wsadzić rosliny. bo to reklama- a to źle a nawet tym gorzej, i jeszcze taki absurd:
                    że teren podległy jest pod powiat, nie pod gminę. bo droga jest powiatowa, choć przez środek gminy biegnie, i dlatego nie.
                    jak nie, to nie. 3rok juz rondo porastają chwaściory na pół metra wysokie, a bratka czy begonii się tam nie uświadczy az po wieki wieków.
                    czy ktoś próbował? ano próbował, dał włodarzom wsi gotowe rozwiązanie, byli chętni (jak by trzeba było, to co roku kto inny mógłby być gospodarzem ronda) ale się rozbija o urzędniczą niemoc, czy tez bardziej niechęć, by zrobić ponad-to, co trzeba między 8 a 15.00. a partyzantki nikt tu nie chciał uprawiać- w końcu nie ejsteśmy dziećmi, do licha.
                    i tyle w temacie.
                    • kari-padi Re: upał+koszenie trawy=koszmar 07.10.14, 10:26
                      Możecie spróbować z inicjatywą lokalną. Trzeba zebrać kilka osób i napisać do gminy, że chcecie zagospodarować teren ronda. Deklarujecie w projekcie wkład własnej pracy, wkład rzeczowy. Całą sprawa rozbija się o to, że muszą w pracach uczestniczyć mieszkańcy. Gmina wkłada do projektu np. rośliny, ale nie płaci za robociznę. Wszyscy zyskują wy macie ładne rondo gmina problem z głowy.
            • lady-z-gaga Re: upał+koszenie trawy=koszmar 09.06.14, 13:28
              To nie je
              > st sąsiad z prawa, który kosi w sobotę, tylko regularne prace właściwie codzien
              > nie od rana do południa, bo jak nie jeden trawnik, to ten trochę dalszy, a dźwi
              > ęk i zapach i tak się niosą.



              Szkoda, że w ramach ochrony prywatności nie możesz odpowiedzieć, bo ja bym z chęcią, poczytała, gdzie w Polsce jest takie osiedle, na ktorym codziennie koszą trawę. smile
              • hellulah Re: upał+koszenie trawy=koszmar 10.06.14, 09:03
                Skup się - duże osiedle - bloki i budynki stosunkowo luźno rozmieszczone - koszenie co któryś dzień w kolejnych rejonach - plus koszenie trawy przy dużej drodze w okolicy - efekt hałasu codziennie przez kilka dni, potem przerwa, potem znowu kilka dobrych dni i tak w kółko. Dla ciebie mogę specjalnie zacząć notować, kiedy co i jak smile - albo czekaj, nie, nie chce mi się smile
                • lady-z-gaga Re: upał+koszenie trawy=koszmar 10.06.14, 10:05
                  Mam tak samo, mieszkam przy ulicy więc kosi z jednej strony moja spółdzielnia, z drugiej Zarząd Drog Miejskich. Koszą nie częsciej, niz raz na 3-4 tygodnie. Za każdym razem powiedzmy dwa dni słyszalnego przeze mnie uciązliwego hałasu. Nie przyszłoby mi do głowy, że to niemożliwie utrudnia mi życie, tym bardziej, że nie zawsze jestem w domu w ciągu dnia smile
            • mama303 Re: upał+koszenie trawy=koszmar 09.06.14, 21:19
              hellulah napisała:

              > (np. łąki
              > kwietne w pewnej odległości od budynków, niskopłożące roślinki i krzewy pod blo
              > kiem, trawy mniej niż więcej itd.).

              łaki kwietne nie wygladają dobrze wokół bloków. Przypominaja zaniedbane tereny, szybko tez robią się siedliskiem robactwa, chorób i chwastów.
            • jakw Re: upał+koszenie trawy=koszmar 10.06.14, 00:08
              hellulah napisała:

              > np. łąki kwietne w pewnej odległości od budynków,
              Jakby na łąkach trawy nie było wink

              >niskopłożące roślinki i krzewy pod blokiem
              To potem będziesz jęczała, że jakiś gość chodzi z piłą spalinową i przycina. A przycina bo niskopłążoce roślinki płożą się na chodnik.


              > (na owady dobre są ptaki, trzeba o nie dbać - tak przy okazji warto o tym pomyś
              > leć...)
              Zainstaluj sobie parę gołębi na balkonie to ci przejdzie.
              • hellulah Re: upał+koszenie trawy=koszmar 10.06.14, 09:05
                > > (na owady dobre są ptaki, trzeba o nie dbać - tak przy okazji warto o tym
                > pomyś
                > > leć...)
                > Zainstaluj sobie parę gołębi na balkonie to ci przejdzie.

                Od kiedy gołębie pożywiają się owadami???
                • jakw Re: upał+koszenie trawy=koszmar 10.06.14, 17:07
                  Nie chodziło mi o jedzenie, a raczej o skutki trawienia takich uroczych ptaszków.
              • hellulah Re: upał+koszenie trawy=koszmar 10.06.14, 09:09
                ...poza tym, kolejna, co nie doczytała - ależ ja jęczę, bo _pomimo_ hałasu jaki trzeba znosić, efekt wizualny/estetyczny - wypalona, żółta trawa - jest w naszym klimacie mizerny.

                Hałas + fajny efekt = może być; hałas + beznadziejne wyschnięte trawniki = raczej irytujące.
                • jakw Re: upał+koszenie trawy=koszmar 10.06.14, 17:06
                  Ależ doczytałam. Widocznie mam jakąś inną trawę pod oknem - wygląda całkiem normalnie i nie jest na okrągło koszona.
        • jakw Re: upał+koszenie trawy=koszmar 10.06.14, 00:04
          > Trwa to taka tradycja, warto ją zweryfikować (choćby z racji zmian klimatycznych).
          Trawy to są tak tradycyjne, że rośną i w klimacie suchym , i mokrym, i ciepłym , i zimnym. I krzewią się , i są wiatropylne. Co najwyżej kwestia gatunku jaki będziesz miała na trawniku.
    • cherry.coke Re: upał+koszenie trawy=koszmar 09.06.14, 13:13
      Ja tam cie rozumiem. Koszenie obnaza tylko podstawe zdzbel trawy, dzieki czemu szybciej wysycha w upaly...

      Czytalam ostatnio ciekawy artykul o Nevadzie i Arizonie, i kryzysie wodnym w tychze, i jak to w Las Vegas ludzi zacheca sie do porzucenia trawnikow (niektorzy nadal maja taki anglosaski zwyczaj, mieszkajac na pustyni), a zamiast nich robi sie ogrody z miejscowymi sucholubnymi roslinami, tzw. xeriscaping/dryscaping. W Polsce to faktycznie moglaby byc laczka, lepiej by sie bronila przed i upalami, i wydeptaniem.

      My tam mamy czesciowo trawnik, ale kosimy go reczna kosiarka, a podlewa sie samo smile Trawnik to wybitnie wyspiarski wynalazek - deszcze czesto, upaly i mrozy rzadko...
      • hellulah Re: upał+koszenie trawy=koszmar 09.06.14, 13:19
        No o to mi chodzi smile
      • lady-z-gaga Re: upał+koszenie trawy=koszmar 09.06.14, 13:39
        Widac, że większość wypowiadających się nie ma pojęcia o ogrodnictwie i botanice.
        Gdzie widziałyście w mieście te zachwalane łączki? bo prawda jest taka, że i łączka zarasta chwastami, ktore są silniejsze i z czasem zdominują wszystkie inne. Ptaki roznoszą nasiona drzew, ktore się potem dziko plenią.
        Tzw ogrody naturalistyczne tez wymagają pracy i to kosztowniejszej, niż koszenie. Bez tego wyhodowalibysmy w środku miasta gąszcze wysokie na metr, sidlisko komarow i wszelkiego robactwa, w dodatku wybitnie mało estetyczne.
        Gdzie mają biegac dzieci, spacerowac ludzie w parkach?
        A na wąskich pasach zieleni też byście chciały łączkę? taką, ktora w czasie suszy zamieni się w suche badyle,a w czasie ulewy będzie pokładac się na chodnikach i jezdni? chyba komus rozum odebrało.
        • antyideal Re: upał+koszenie trawy=koszmar 09.06.14, 13:51
          Ha, mam taki spory kawał ziemi niczyjej niedaleko bloku, jeszcze nie koszony w tym roku
          i to nie gąszcz, to dzungla wink
        • hellulah Re: upał+koszenie trawy=koszmar 09.06.14, 19:34
          Proszę bardzo, widziałyśmy np. tutaj www.luczaj.com/drugirok.htm

          > Gdzie mają biegac dzieci, spacerowac ludzie w parkach?

          Po alejkach i po trawnikach. Tyle, że nie cała powierzchnia parku musi być obsiana trawą. Masz zresztą na to fotki w linku.

          Poza tym czemu ty tylko o parkach? Serio wyprowadzasz dzieci np. na trawnik między dwoma nitkami trasy przelotowej, biegnącej przez miasto lub jego obrzeża? albo na nasyp przy wiadukcie?

          > A na wąskich pasach zieleni też byście chciały łączkę? taką, ktora w czasie sus
          > zy zamieni się w suche badyle,a w czasie ulewy będzie pokładac się na chodnika
          > ch i jezdni?

          Te mieszanki są dostosowane do warunków, w których mają rosnąć. Na stronie Łuczaja jest o obsiewaniu np. pasów między dwoma nitkami jezdni. Nic się nie kładzie po deszczu.

          Zresztą droga lady, nie muszą być zaraz "łąki". Weź się przeczytaj mój post. Zanim zmarnujesz czas i energię na odpisywanie. Chodzi o to, że trawa jest niewdzięczna w utrzymaniu i mało estetyczna (w naszym klimacie), i chyba byłoby fajnie, gdyby zamiast samej banalnej trawy rosło u nas w miastach więcej zróżnicowanych roślin.
          • jakw Re: upał+koszenie trawy=koszmar 10.06.14, 00:16
            W naszym klimacie świetnie rośnie perz - też trawa.
    • asia_i_p Re: upał+koszenie trawy=koszmar 09.06.14, 13:30
      Zawsze możesz spróbować dyskretnego sabotażu - kupić trochę nasion kwiatów, które można wysiewać wprost do gruntu i po najbliższym deszczu posypać trawnik. wink
      • kanga_roo Re: upał+koszenie trawy=koszmar 09.06.14, 14:16
        takie kwiatki nie pożyją zbyt długo, koszone systemem miejskim (czyli "na zero").
        natomiast w kwestii łąk - te kwietne powinny być koszone dwa razy w roku, i takie mogłyby się sprawdzić w mieście (choć nie wiem, czy akurat między blokami). łąki niekoszone zarastają naprawdę wysokimi roślinami, i tworzą gąszcze nieprzebyte smile
        owady, które korzystają z łąki, jakoś niespecjalnie się interesują wlatywaniem do domu, mogą jednak stanowić niedogodność dla dzieci i dorosłych z fobiami.
        ja tam łąkę uwielbiam.
    • atteilow Re: upał+koszenie trawy=koszmar 09.06.14, 14:08
      jak najbardziej jestem za łąkami. Tylko nigdy się z tym nie spotkalam w miastach, gdzieś tak sieją?
      • hellulah Re: upał+koszenie trawy=koszmar 09.06.14, 19:25
        Sieją podobno w niektórych miastach np. między pasami ruchu przy drogach przelotowych.

        A tu znalazłam takie coś (projekt obywatelski) parki-balut.manifo.com/ i takie coś tu www.propertydesign.pl/architektura_przestrzen_publiczna/108/ogrod_xxi_wieku_bedzie_falujaca_laka_kwietna,815.html
    • lampka_witoszowska Re: upał+koszenie trawy=koszmar 09.06.14, 14:16
      sedno problemu tkwi w słowie: blokowisko big_grin
      • hellulah Re: upał+koszenie trawy=koszmar 09.06.14, 19:19
        Nie do końca blokowisko, ale pozwól, że nie podam koordynat smile Niedaleko mam nawet tereny zielone, najgorzej nie jest. Owszem, mieszkam w mieście, blisko mojego biura. Dojazdy i wyczekiwanie w korkach mnie nie bawią.
        • lampka_witoszowska Re: upał+koszenie trawy=koszmar 10.06.14, 09:49
          pozwalam big_grin
    • solejrolia jak już marudzimy;-) 09.06.14, 15:32
      to i ja pomarudzę.

      mnie trawniki i koszenie nie przeszkadzają.
      trawa świetnym jest tłem dla innych roslin, i trawniki dobrze "otwierają" się na przestrzeń i krajobraz.
      nie przeszkadzają mi chaszcze, gąszcze, różne nieuzytki, ani nawet wręcz przeciwnie- wszechobecne żywopłoty, też mi nie przeszkadzają- a nawet zachęcam do sadzenia żywopłotów, bo choć dzielą krajobraz, to świetnie zatrzymują hałas i kurz, zasłaniają brzydkie widoki. a przynajmniej odwracają uwagę od brzydkich elementów architektury.

      mnie najbardziej szkoda i żal PNĄCZY!
      tak!

      naklejmy styropiany wszędzie, i otynkujmy wszystko dokoła. a co, skoro tacy mądrzy jesteśmy!

      nie wiem, skad się wzięło przekonanie, że pnącza niszczą mury i tynk, i powodują zawilgocenie ścian, a to prawdą nie jest. jest przeciwnie- chronią elewację, przy okazji osuszają fundamenty, i grunt wokół budynku, latem mury nie nagrzewają się tak, a zimą nie oziębiają, pnącza masę zieloną mają taką, jak dobrze rozrośniete drzewo, z koeli miejsca zajmują bardzo mało, więc są idealne do miast.
      a ludzie, jeśli sadzą pnącza, to na siatkęuncertain
      a pnacza powinny piąć się po murach, bo wtedy najlepiej wyglądają, i najlepsze mają warunki do wzrostu i przynoszą najwięcej korzyści.
      • hellulah Re: jak już marudzimy;-) 09.06.14, 19:26
        To ciekawe, co piszesz. Ja słyszałam o zakazie nasadzania pnączy sad po ocieplaniu budynków.
      • heca7 Re: jak już marudzimy;-) 10.06.14, 13:19
        Ja mam ocieplony dom i masę pnączy. Dla chcącego... wink Policzyłam dziś co mam: 3 rodzaje wiciokrzewu, dzikie wino, winogrono, bluszcz, glicynię, milin, kokornak, klematisy i coś czego nazwy nie znam bo rąbnęłam od sąsiadów wink
    • woman_in_love chodzi o koszty,gdyż opieka nad tym kosztuje grosz 09.06.14, 15:54
      (znaczy nie takie grosze, ale wiadomo łapówkę za kontrakt dać trzeba) a potem wynajmuje firmy zewnętrzne, które to koszą rach ciach. Gdyby to miały być jakieś krzewy czy łąki kwietne, to ktoś by musiał się tym częściej (czyli drożej) zajmować i na lekcje religii by nie wystarczyło.
      • solejrolia Re: chodzi o koszty,gdyż opieka nad tym kosztuje 09.06.14, 18:41
        a ty wiesz to na pewno, gdyż łapówkę przyjmujesz- zgadza się?tongue_out
        wink
        • woman_in_love Re: chodzi o koszty,gdyż opieka nad tym kosztuje 09.06.14, 20:07
          Nie, ale wiem że chodzi o koszty. Po to się sieje trawę (zamiast sadzić krzewy czy kwiaty) żeby to było tańsze w utrzymaniu.
          • solejrolia Re: chodzi o koszty,gdyż opieka nad tym kosztuje 09.06.14, 23:05
            acha, no najważniejsze, ze wspominasz o łapówkach tongue_out
    • aankaa Re: upał+koszenie trawy=koszmar 09.06.14, 19:36
      nie wiem gdzie mieszkasz ale wokół mnie trawniki koszą ok. 6-7 rano...
      pachnie pięknie (po nocnym chłodzie) ale godzina...
    • attiya Re: upał+koszenie trawy=koszmar 09.06.14, 19:43
      a ja lubię zapach skoszonej trawy smile
      • hellulah Re: upał+koszenie trawy=koszmar 09.06.14, 19:52
        Żeby było chłodno, to ok smile - któraś pamięta?

        A ten zapach, o którym pisałam, to było to (lata świetlne temu wycofane)

        https://encrypted-tbn1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSofvTZz9OHz4pnqjzi3JJMigxdlMi1ihbc6CQncrv21OUC4Aau
        • bei Rośliny samokończące 09.06.14, 20:01
          Są takie, ktore wysadza się na boiskach i na palacach zabaw- są wytrzymałe na deptanie czy szuranie nogami pod huśtawkami, zadarniają, rosną do wyskości ok 4 cm.
          Istnieją, tylko sa bardzo drogie, jak sprawdzałam cenę kilka lat temu to sadzonki były w cenie czterech euro, a na trawnik to ich bardzoooo dużo trzeba .
          A, jeszcze kwitną, na biało lub różowo.
    • koronka2012 Re: upał+koszenie trawy=koszmar 09.06.14, 20:19
      Są specjalne gatunki trawy "niskopiennej" która rośnie bardzo wolno i wystarczy kosić raz na parę tygodni (ponoć). Szkopuł w tym, że jest kilkakrotnie droższa niż standard.

      podejrzewam, że o łąkę kwietną trzeba dbać bardziej troskliwie niż o trawnik, bo inaczej zamiast łąki kwietnej będzie łan ostów i łopianów.
    • mama303 Re: upał+koszenie trawy=koszmar 09.06.14, 21:09
      ohydnie wygląda taka łąka jak przekwitnie i sie zachwaści. Nie polecałabym
    • jakw Re: upał+koszenie trawy=koszmar 09.06.14, 23:46
      Jakiś czas temu w wyborczej było biadolenie , że koszą trawę nie wtedy kiedy ludzie pracują, a wtedy kiedy śpią. No i koszą po deszczu itd.
      Btw myślisz, że te kwietne łąki nie wymagają pielęgnacji?
      • kanga_roo Re: upał+koszenie trawy=koszmar 10.06.14, 08:49
        kwietne łąki wymagają koszenia i grabienia (bo pokos najlepiej zostawić na kilka dni na łące, żeby się wysiały nasiona) dwa razy w sezonie. ja mam problem z tym pierwszym koszeniem, bo ciągle coś kwitnie i jest pełno pszczół i motyli - aż żal to kosić.
    • mindtriper Re: upał+koszenie trawy=koszmar 10.06.14, 08:56
      Takie trawy same się sieją.
      • solejrolia Re: upał+koszenie trawy=koszmar 10.06.14, 09:17
        > Takie trawy same się sieją.
        oczywiście. oczywiście.
    • kagrami Re: upał+koszenie trawy=koszmar 10.06.14, 09:57
      Ja ostatnio nie koszę, bo zauważyłam że na moich polnych kwiatkach pasie sie milion pszczół miodnych, chyba cały ul. No i motyle. Kwiaty sa otwarte od rana do 10:00 później się zamykają. Rano wygląda to pięknie, pozniej juz nie. Zamierzam to skosic jak sie będą robic dmuchawce, żeby sie toto do sąsiada nie przesiało. Na razie niech sobie pszczoły poużywają a rano naprawdę fajnie wygląda taka kolorowa łąka smile
      Dziś jadąc rano przez miasto pomyślałam że taki np. żółty dywan dobrze by wyglądał między pasami jezdni na przykład.
      • rulsanka Re: upał+koszenie trawy=koszmar 10.06.14, 10:13
        Też uwielbiam jak coś kwitnie w trawie i nie pojmuję że niektórzy pryskają to herbicydami, żeby była sama trawa.
      • heca7 Re: upał+koszenie trawy=koszmar 10.06.14, 13:27
        A ja bym chciała mieć ul smile Ale mieszkam zbyt blisko innych zabudowań i zaraz by się zlecieli sąsiedzi z pretensjami uncertain
        • kagrami Re: upał+koszenie trawy=koszmar 10.06.14, 14:39
          Jak poszukasz w necie - to sa tez ule w miastach! W Paryżu, chyba nawet w Warszawie. Dobry pomysł dla lubiących obserwować przyrodę. Poza tym z jednego ula mozna miec naprawdę sporo miodu, czyli dla siebie i jeszcze obdzielić.

          Ja tez myślę o tym.
    • triismegistos Re: upał+koszenie trawy=koszmar 10.06.14, 11:22
      Smród koszonej trawy? Co?
Pełna wersja