hellulah
09.06.14, 11:27
Upał, duszno, po obu stronach bloku koszą trawę - hałas, hałas, hałas,
smród tej
koszonej trawy w upale, akurat muszę popracować a się nie da, dodatkowo klimatyzer mi huczy, huczy a chłodzi tyle o ile, wiem, problemy pierwszego świata

no ale dzielę się moją traumą emateczki.
...a pomyśleć, że kiedyś miałam i lubiłam nosić perfumy o zapachu świeżo skoszonej trawy
...serio,
czy w miastach nie można zacząć wysiewać łąk kwietnych czy niskopnących jakichś rzeczy, których się nie kosi tak często, tylko nadal w miastach te trawniki - zużywają wodę, czas, pieniądze (trzeba kosić, podlewać, a jak się nie podlewa, to wyglądają bardzo kiepsko w upały), non stop hałas koszenia, a efekty słabawe przy tym zmieniającym się klimacie...
wypalone trawniki lepsze od łąki kwietnej? serio?
Zobaczcie takie coś
www.luczaj.com/kwietna.htm