chipsi
18.06.14, 09:38
Żona wyprowadza się z dziećmi ze wspólnego mieszkania bo nie wytrzymuje z mężem. Wynajmuje mieszkanie, rozwodzą się. Dostaje smsa od byłego z pytaniem kiedy w końcu przepisze na niego swoją połowę mieszkania. Pyta za ile i dostaje odpowiedź że to ona ma jeszcze dopłacić (tu spora suma) bo on płaci hipotekę. Roszczenia pana wydają mi się co najmniej zabawne ale w sumie nie wiem jak do końca wygląda sprawa od strony prawnej. Da się problem rozwiązać bez sądu?