beata32
24.08.04, 08:51
A więc stało się, wrzesień zbliża się wielkim krokami i wkrótce mój prawie
dorosły 3,5 letni Maciuś wejdzie w nowe środowisko. Oczywiście jesteśmy
przygotowani, zajęcia przygotowujące w przedszkolu, kompletowanie 'wyprawki'
opowiadania na ten temat itp itd. wszystkie mozliwe artykułu które mi sie
tylko nawinęły pod rękę mam przerobione ...
...
i co z tego kiedy ja - jakby nie było dość 'dorosła' matka po 30-tce zaczynam
mieć objawy wielkiej paniki (w czasie matury - chyba się zahibernuję

(( )
jak do tej pory byłam w pełni przekonana, ze to dobry moment, bo on bardzo
rozwinięty, spragniony kontaktu z rówieśnikami i żeby się uczył
samodzielnośći itp itd, tak z każdym dniem mam coraz więcej czarnych wizji, a
co będzie jeśli będzie płakał, a co będzie jak nie będzie chciała pójść, a co
będzie jak się zagapi i zasika, i czy ktoś go przebierze i powie 'nic się nie
stało' tych 'a co będzie' mam coraz więcej

((
Koleżanki, napiszcie coś o pierwszych dniach i Waszych odczuciach ... albo o
czymkolwiek, żeby jakoś ten 'straszny' moment 'odczarować'.
Pozdrawiam