uczycie się języków?jak wam idzie?

24.08.04, 20:32
dziewczyny moją piętą achillesową są języki obce, a właściwie angielski,
którego za Chiny nie mogę opanować, ba w swoim życiorysie mam: 2 wyjazdy do
Anglii, jeden do Stanów, gdzie pracowałam jako kelnerka i MUSIAŁAM sobie
radzić, niestety byłam tam za krótko aby efekty były trwałe, posiadam też
różne programy do nauli tegoż języka i ciągle szukam złotego środka, proszę
DOBIJCIE MNIE ile języków znacie, a najważniejsze sprzedajcie sposób na
naukę...........pozdrawiam
    • madelaine6 Re: uczycie się języków?jak wam idzie? 24.08.04, 20:46
      Jesli chodzi o angielski,to chodzilam na jakies
      bzdurne kursy,nawet kilka razy,ale do FCE nie
      podeszlam z lenistwa.Wiec po skonczeniu filologii
      polskiej poszlam na angielska.Teraz jestem na drugim
      roku i bardzo sie ciesze,bo studiow nie da sie
      porownac do wiedzy zdobytej na kursie.
      Rosyjskiego uczylam sie 7 lat w szkole i nie umiem
      dzis zdania sklecic najprostszego wink))))
      Jesli zas chodzi o marzenia,to chcialabym sie nauczyc
      hiszpanskiego.
    • donatta Re: uczycie się języków?jak wam idzie? 24.08.04, 20:48
      U mnie sprawdziło się (i to bardzo, bo zaowocowało poświęceniu zawodowemu
      jezykowismile) kilka rzeczy:

      1. Trzeba pasjonować się tym, co się robi. Uczenie się "bo tak wypada" przynosi
      mizerne efekty;
      2. Trzeba mieć jak najczęstszy kontakt z językiem. Program, który się robi
      czasem od niechcenia na wiele się nie zda, niestety. Dla mnie tym kontaktem
      było czytanie książek w oryginale i oglądanie anglojęzycznych stacji w TV.
      Początki są trudne, bo się więcej nie rozumie niż rozumie, ale to mija. A teraz
      jest tyle możliwości. Kiedy ja zaczynałam naukę, w telewizji leciały dwa czy
      trzy kanały, nie było kablówki, satelita była luksusem, książek po angielsku
      nie można było nigdzie kupić. Jeździłam raz w miesiącu 80 km do biblioteki
      British Council żeby sobie coś wypożyczyć. To były czasysmile
      3. Warto postarać się o konwersacje z native speakerem. Fajne dyskusje i
      rozmowy, a nie nudna nauka z podręcznika.
      Bo podstawa to uczyć się tak, żeby nie mieć świadomości, że się właśnie uczysz.
      Wtedy w głowie zostaje najwięcej.
      powodzenia
      • wieczna-gosia sie podpisuje ;) 25.08.04, 08:10
        Chociaz to nie moj zawod wink

        Powtorze tez znana prawde lepiej krocej codziennie niz raz w tygodniu dwie
        godziny wink)

        Nie bede cie dobijac ile znam jezykow- po ojcu mam geny a moj ojciec zna ich 9
        i to w stopniu dobijajacym przecietnego czlowieka wink) ja tez sie ucze z
        latwoscia. Ale jesli zastosujesz sie do rad donatty to na pewnio sie nauczysz w
        stopniu zadowalajacym wink)

        Ja na poczatku uczylam sie wiele metoda odtwarzania- tlumaczy sie tekst
        angielski na polski. Ale nie slowo w slowo tylko tak zeby to po polsu normalnie
        brzmialo. nastepnie patrzac na tekst polski czlowiek to sobie odtwarza na
        angielski. A najlepiej jeszcze miec do tego angielskiego tekstu kasete i
        patrzac na tekst polski odtwarzac po angielsku w tempie wink)))

        Wloski obecnie na mych uszach laduje przy przemie wink)) zaczelam przy oli juz
        ale jakos serca nie mam wink)



        "Anie z zielonego wzgorza" przeczytalam tak pod koniec liceum gdy dzieci byly
        male smile))

        gosklec@poczta.onet.pl
    • anita001 wloski:) 24.08.04, 20:49
      to moj ukochany jezyk, ucze sie go i juz co nieco kumam. Za niedlugo wyjezdzam
      do pracy do Wloch wiec staram sie teraz jak najwiecej nauczyc...
      • lucasa Re: francuski :) 24.08.04, 22:31
        ja obecnie ucze sie francuskiego (ale mam dobra motywacje, bo maz pol-Francuz)
        koooompletnie mi ten jezyk nie wchodzi i sama nie wiem dlaczego,
        bo z ang i niem nie mialam problemow,
        robilam podchody kilka razy...

        obecnie slucham kaset - kurs bez ksiazek - podczas mojego "spacerku" pol
        godzinnego do pracy (czyli ok godz dziennie),
        ksiazki mnie denenerwowaly, bo mialam wrazenie ze na nastepny dzien nie
        pamietalam,
        teraz ucze sie bardzo powoli (bo sie w kolko powtarza to samo) ale przynajmniej
        posuwam sie do przodu...
        a w domu to juz nie mialabym ani czasu ani sily aby cos jeszcze sie uczyc,
        wiec wyglada na to, ze jak zmienie prace na blizsza miejscu zamieszkania to
        bedzie koniec mojej nauki - (no nie! wymysle cos wtedy!)
        pozdrawiam
        i zycze powodzenia w nauce
        Agnieszka
        • ewa2233 języki 25.08.04, 09:38
          Na egzamin FC z angielskiego nie poszłam, bo nie znoszę egzaminów
          i nie potrzebny mi był papierek.
          Ale lubię ten język i w tym roku zaczynam powtarzać sobie smile

          Rosyjski - na przyzwoitym poziomie.
          Potrafię korespondować, pogadać na wszelkie tematy
          - przez telefon również, co oznacza, że nie potrzebuję używania rąk wink

          W czasach podstawówki, było w modzie nie uczyć się "ruskiego",
          ale zawsze trafiały mi się dobre rusycystki,
          które albo zachęciły albo po prostu zmusiły do nauki.
          Do tej pory jestem im wdzięczna !
    • wieczna-gosia a wlasnie tak a propos slowniki ;))) 25.08.04, 10:26
      donatta masz moze jakis typ na elektroniczny slownik angielsko polskki i polsko-
      angielski?
      jednojezycznych mam sporo a na dwujezyczny jakis rozsadny trafic nie moge.
      Myslalam o kosciuszkowskim bo nowe wydanie wyszlo i na forach dla tlumaczy dosc
      pozytywnie o nim pisza wink ale trzeba zamowic tez wersje papierowa a te
      posiadam wink
      • donatta słowniki 25.08.04, 10:40
        PONS wypuścił duży słownik z CD, ale trzeba kupić całość. Polecam, bo sama
        współtworzyłamwink
        Ja korzystam z Leksyki, bo jest naprawdę dobra.
        www.leksyka.pl
        Trzeba wykupić abonament, ale każdy pierwszy dzień miesiąca jest darmowy -
        można sprawdzić jak się spisuje.
        Do kościuszkowskiego mam jakąś niewytłumaczona awersję. Sam Fisiak się
        przyznał, że jest w nim trochę błędów, może dlategosmile
        • wieczna-gosia Re: słowniki 25.08.04, 15:48
          donatta a w korym nie ma wink)
          ostatnio czytalam zestawienie oxforda PWNu i wlasnie kosciuszkowskiego i ten
          ostatni wypadl lepiej wink) mi sie na ksciuszkowskim dobrze pracuje slownictwo
          specjalistyczne i tak sprawdzam po sieci metoda googlowa oraz w slownikach
          specjalistycznych a reszta mi rybka wink
          A tego pondsa nie widzialam wink
          a na tle stanislawskiego to juz chyba wszystkie lepiej wypadaja wink))
          • hedom1 Re: Tak na marginesie 25.08.04, 15:58
            A uzywacie jakiegoś CATa bo ja noszę sie z zamiarem kupna Tradosa bo podobno
            najlepszy. Macie jakieś zdanie na ten temat?
            Pozdrawiam
            PS: Rodem ze Stanisławskiego hijacker: uzbrojony bandyta napadajacy na
            przemytników alkoholusmile)))
            • donatta Re: Tak na marginesie 25.08.04, 21:43
              Nie mam zdania, bo nigdy nie używałam. Tłumaczenia jako takie robię
              sporadycznie, generalnie w czym innym siedzę, głównie w słownikach, leksykonach
              i takich tam. A tu jednak jak najwięcej precyzyjnych znaczeń z dużą ilością
              przykładów potrzeba. Czyli dobre słowniki, Internet i jakiś korpus typu SARA.
            • donatta I jeszcze stanisławski:) 25.08.04, 21:43
              • donatta Re: I jeszcze stanisławski:) 25.08.04, 21:48
                No i po co ja głupia to enter wdusiłam?
                Chodzi o to, że Stanisławski pełen jest kruczków, na widok których zwala
                człowieka z nóg. Ale ja i tak jestem dla tego człowieka pełna podziwu. Odwalił
                kawał dobrej roboty w czasach, w których jakiekolwiek teksty źródłowe trzeba
                było siłą i fortelem wydobywać spod ziemi.
                A dzisiaj? W Internecie jest wszystko, słowników w księgarniach tyle, że się
                półki uginają, a ile online! A się trafi jeden z drugim WIELKI tłumacz,
                utytułowany do tego, i wymyśla takie ekwiwalenty, że szok.
                No, ja moge tak długo na ten temat, bo to mój konikwink
                • wieczna-gosia Re: I jeszcze stanisławski:) 26.08.04, 10:56
                  bezsprzecznie donatto, co nie zmienia faktu ze juz raczej bardziej muzealnie
                  traktowac go nalezy smile
    • agawa79 Re: uczycie się języków?jak wam idzie? 25.08.04, 12:24
      Ja znam jeden język biegle (filologia), drugi język bardzo dobrze (czytam
      literaturę, oglądam TV, rozmawiam z mężem przyjaciółki o wszystkim), w trzecim
      się dogadam na tyle, żeby nie zginąć w obcym kraju i nie umrzeć z głodu, gdyby
      zabrakło po drodze supermarketu), w czwartym - całkowicie bezużytecznym, bo w
      jakich okolicznościach można używać irlandzkiego? - czytam proste rzeczy typu
      bajki albo podręczniki do historii dla dzieci, a piątego uczę się dla czystej
      przyjemności - oprócz przerabiania podręcznika słucham internetowego radia i
      porywam się na czytanie prasy on-line. Najtrudniej jest z mówieniem - ale nie
      mam większych oporów przed gadaniem do siebie, a poza tym często dzwoni do mnie
      siostra, która mój piąty język zna biegle (i nawet studiuje na zagranicznym
      uniwersyteciesmile) i poprawia moje dukaniesmile
      • agawka2 Re: uczycie się języków?jak wam idzie? 25.08.04, 12:39
        łał !!! agawa - dobiłaś mnie skutecznie smile, chylę czoła, a jak Ty to
        robisz?,donata bardzo mnie zmotywowałaś i już zaczęłam książkę po ang. czytać,
        wprawdzie rozumiem piete przez dziesiąte, ale czytam..........
        w ogóle napisałam ten post aby poszukać w WAS DROGIE KOBIETKI motywacji, dzięki
        • wieczna-gosia Re: uczycie się języków?jak wam idzie? 25.08.04, 15:45
          wejdz na leksyke wiec ktora podala donatta i sobie slowniczek rob wink))
          popakuj slowka (w zdaniach!!) po 10 wydrukuj po te 10 i czytaj sobie na
          przystankach.

          Ksiazki maja zazwyczaj pewnien zasob slow z ktorych czesc to ulubione slowka
          autora wink)) wiec beda sie powtarzac wink)

          NP w kodzie da vinci ktory wlasnie czytam co drugie zdanie jest anticipated wink)
          stunned, frowned itp wink)) to juz dla ciebie potencjalne trzy nowe slowka wink

          A agawa sie nie przejmuj zdolnosci ma do jezykow i latwo jej ida, ale jeden
          jezyk to naprawde zadna sztuka wink)) kazdy to umie ty tez wink)
          • agawka2 Re: uczycie się języków?jak wam idzie? 25.08.04, 21:09
            dzięki gosia
          • hedom1 Re: uczycie się języków?jak wam idzie? 25.08.04, 21:20
            Gosiu,
            No i jak ta książka. Dwie godziny temu przeglądałam w Empiku i zastanawiałam
            sie czy kupić. W końcu wzięłam Life of Pi.
            Polecasz?
            • wieczna-gosia Re: uczycie się języków?jak wam idzie? 25.08.04, 21:27
              no mnie wciagnela wink))))
              jak ja wybieralam to jeszcze wynalazlam cos pattersona i odlozylam i nie zaluje
              faktycznie wciaga wink)
              • utalia Re: uczycie się języków?jak wam idzie? 25.08.04, 22:49
                Orany, ja juz tez jestem dobita. Wszystko to bardzo ladnie wyglada, uczysc sie
                dla przyjemnosci.... ale jak mozna sie uczyc czegokolwiek dla przyjemnosc,
                zwlaszcza jezyka. Tu jest moj problem. Uwazam, ze to wyjatkowo katorznicza
                robota i nie potrafie odszukac w niej zadnej przyjemnosci.
                • wieczna-gosia Re: uczycie się języków?jak wam idzie? 25.08.04, 23:17
                  mam to samo z matematyka wink))))

                  ale uczyc sie raczej lubie wink)))

                  Oprocz matematyki i pokrewnych wink)
                  • mamadwojga Re: uczycie się języków?jak wam idzie? 26.08.04, 08:34
                    A ja uwielbiam i matematykę i języki.
                    I tak pierwsze studia- językowe, drugie - politechnika (jeszcze tylko rok mi
                    zotał).
                    Język obcy niestety tylko jeden dobrze znam- angielski, ale dogadam się po
                    rosyjsku i czesku bo akurat mam wielką rodzinę w czechach. Czeski znam biernie-
                    czytam książki i oglądam filmy bez problemu, ale mówienie mi nie idzie. U nas w
                    rodzinie system był taki że każdy mówił w swoim języku i rozmowa szła jak ta
                    lala.
                    Mam też duże plany co do kursu z niemieckiego, którego bezskutecznie próbowałam
                    się nauczyć na poprzednich studiach kończąc niestety kurs z wynikiem
                    najsłabszym sad. Ale wtedy byłam młoda i głupia i nie chciało mi się uczyć a
                    teraz mam ochotę się zapisać na jakiś kurs i się nauczyć.
                    Ale to jak dzieci podrosną.
    • anek.anek Re: uczycie się języków?jak wam idzie? 26.08.04, 10:44
      ja do angielskiego zywię wyjątkową niechęć. Tyle razy próbowałam, i nic. Jestem
      w pewien sposób "głucha" na ten język. Nie potrafię wyłapać pojedynczych słów
      (mówię o brytyjskim, a nie nie amerykańskim!), jest to jeden wielki bełkot.
      Pomimo osłuchania :kiedyś przez parę miesięcy uparcie oglądałam tylko
      brytyjskie stacje telewizyjne). ale to wszystko wypływa z blokady psychicznej.
      Owszem, zrozumiem kogoś, kto też nie jst Anglikiem, więc i akcent inny, i z
      reguły chociaz trochę wolniej mówią. Ale sama nie powiem ani słowa.
      Dla własnej przyjemności uczę się hiszpańskiego i włoskiego. No, i uparcie
      powtarzam sobie rosyjski, chociaż naukę przerwałam w podstawówce, to jestem w
      stanie przeczytać (ze słownikiem w ręku czasami) już literaturę w oryginale.
      A motywacją do nauki hiszpańskiego i włoskiego były po prostu wakacje. Przed
      pierwszymi wyjazdami tam kupiłam sobie podręczniki i zaczęłam się uczyć od
      zera, a na miejscu okazało się, że ludzie od razu inaczej się uśmiechają kiedy
      przynajmniej próbujesz. Do Hiszpanii na wakacje póxniej wyjeżdżałam częśto i
      starałam się na dłużej. To też jest świetna motywacja. Ale ona wypływa
      wyłącznie z przyjemności, a nie z obowiązku - a takowy w sumie istnieje w
      przypadku angielskiego.
      Najlepszym sposobem u mnie byłyby indywidualne lekcje, ale jakoś nie mogłam
      trafić na osobę, która by mi pasowała (wybredna pod tym względem jestem), i
      byłaby stosunkowo niedroga (o co w W-wie trudno, bo nie chodzi mi o studentów
      anglistyki). A może macie kogoś takiego w zanadrzu. Chodzi o W-wę i najlepiej u
      mnie w domu. Helpsmile
      • agawa79 Re: uczycie się języków?jak wam idzie? 26.08.04, 11:13
        Oj, anek.anek, chyba za dużo wymagaszsmile Tanio, u Ciebie w domu i jeszcze żeby
        chociaż magister?wink Ja uczę angielskiego i do niektórych uczniów dojeżdżam, ale
        za mniej niż 50 zł za godzinę (60 min) nie chciałoby mi się ruszać z domu. No
        ale jestem dobra i uczniowie ustawiają się do mnie w kolejcesmile

        A co do rosyjskiego (to jest właśnie mój język nr 2) to mój tata zaczął mnie go
        uczyć w pierwszej klasie podstawówki. Trzeba było widzieć minę pani
        nauczycielki, jak zobaczyła, że zapisuję tematy grażdankąbig_grin

        Co do biernej znajomości języków, to dzięki mojej gadatliwej pani od sprzątania
        całkiem nieźle rozumiem ukraińskismile
        • anek.anek Re: uczycie się języków?jak wam idzie? 26.08.04, 11:37
          Tanio, bo to zrozumiałesmile Każdy by chciał. U mnie w domu, bo mam małe dziecko i
          wyprawa gdzieś indziej to godzina dłużej za płacenie opiekunce.
          NIe student, bo przerobiłam już takich nauczycieli dwóch i jeden nie miał
          zdolności dydaktycznych, nie bardzo potrafił uporządkować moją "wiedzę", a
          drugi nie potrafił mi odpowiedzieć na jakieś pytanie. Jestem surowa, a skoro
          płacę, to wymagamsmile Niestety jestem też bardzo trudnym uczniem, i nauczyciel
          musi się wykazać duża elastycznością w moim przypadku. To względem
          angielskiego, tak sobie pomyślałam teraz, że chyba tylko mnożę te problemy z
          nauczycielami, bo szukam wymówki żeby się tego nie uczyć. No, nie lubię, słabo
          mi to "wchodzi", nie czuję zupełnie. Gdyby to dotyczyło np. hiszpańskiego, to
          płaciłabym każdą cenę i nie zwracałabym uwagi na żadne potknięcia nauczyciela.
          Bo lubię, ale skoro lubię, to uczę się sama i jakoś mi to wychodzi.
          No, właśnie, czyli inaczej, szukam nauczyciela, który machnąłby batem kiedy
          potrzebasmile
          • agawa79 Re: uczycie się języków?jak wam idzie? 26.08.04, 12:03
            No tak, płacisz - wymagasz. Ale możesz wymagać tym więcej, im więcej płacisz
            (nad czym sama ubolewam, bo akurat nauczyciele mojego języka nr 5, o ile uda
            się już ich znaleźć, życzą sobie za godzinę horrendalnych sum... i chociaż się
            nie dziwię, to jednak żałuję, że mnie na takie lekcje nie za bardzo stać).
            Żaden szanujący się dobry nauczyciel nie przyjedzie do ucznia za 20 złotych -
            żaden. No chyba, że w poczuciu jakiejś misjiwink
          • wieczna-gosia Re: uczycie się języków?jak wam idzie? 26.08.04, 12:14
            hehe no wlasnie moim zdaniem szukasz wymowki wink))
            Jak znajdziesz dobrego dydaktyka ktory generalnie jezyk zna dobrze to go
            bierz wink slownictwo jest sprawa indywidualna ja na fugach miedzy kafelkami
            wymiekam wink))) a dydaktyk wiem ze ze mnie dobry wink) bo rozumiem o czym
            mowie wink) teraz ci sie nie polece bo sama mam male dziecko wink)

            Ale np takiego niemieckiego ucze sie w ramach wymiany- dorwalam panne po
            germanistyce ona mnie niemieckiego a ja ja angielskiego wink ebaya niemieckiego
            juz czytam wink))
            agawa ma racje mowiac ze im wiecej placisz tym wiecej wymagasz ale ja mam
            studentke do wlasnych dzieci place jej wlasnie 20 od lebka za trzy lekcje
            tygodniowo z dwojka dzieci w dodatku i nie wiem czy dziewczyna ma poczucie
            misji wink) ale uczy swietnie wink) co nie zmienia faktu ze 50 zeta za godzine
            nauki w zyciu bym nie zaplacila wink) a juz za angielski? jeszcze za szwedzki
            jakis albo niderlandzki... no ale popyt ksztaltuje podaz wiec jak sa chetni wink)
            to nic tylko sie cieszyc wink))
            • agawa79 Re: uczycie się języków?jak wam idzie? 26.08.04, 12:32
              No są chętni, sąsmile A ja się nie po to nad biznesingliszem biedziłam, żeby teraz
              za marne grosze mój znój sprzedawaćwink
    • mamaszyma Re: uczycie się języków?jak wam idzie? 26.08.04, 11:55
      Jak ja wam zazdroszczę. Mój angielski jest natakim poziomie, ze dogadam się bez
      problemów, ale o dyskusjach na jakieś trudniejsze temty nie am mowy. Chciałam
      sie uczyć włoskiego albo hiszpańskiego ale nie moge się zdecydowąc. Hiszpański
      jest ładniejszy a włoski łatwiejszy. A poza tym skąd mam brac silna wole i
      samozaparcie żeby się uczyć? Ja klaki mały leniuszek jestemwink
    • agawa79 Re: uczycie się języków?jak wam idzie? 26.08.04, 12:07
      A tak wracając do tematu, to wystarczy poświęcić na naukę 10-15 minut każdego
      dnia i na pewno zrobi się postępysmile Ja zawsze przed snem zaglądam do
      podręcznika i notatek. A teraz słucham sobie radia online i choiaż rozumiem co
      dziesiąte słowo, to wiem, że kiedyś przyjdzie dzień, że zrozumiem wszystkosmile
      • utalia Re: uczycie się języków?jak wam idzie? 26.08.04, 17:50
        No oki, jest to calkiem ponetna informacja - 10-15 min dziennie... tylko co
        osiagne np. po 4 miesiacach takiego systematycznego wkuwania? Bo z pozoru to
        tak nieiwiele ale to calkiem sporo tak sie zmobilizowac czy swiatek czy piatek,
        czy meczocy dzien i czy po takim czasie faktycznie mozna sie "wzniesc" na
        wyzszy poziom wtajemniczenia jezykowego? Od czego to zalezy, ze niektorzy
        potrafia sie w 3 miesiace nauczyc jezyka od podstaw calkiem plynnie a inni moga
        i 5 lat sie uczyc i albo maja "blokady" albo cos tam powiedza ale to na
        niewiele sie zdaje. Tylko nie piszcie ze od zdolnosci bo to z pewnoascia ale
        tak dokladniej? Utalia
        • donatta Re: uczycie się języków?jak wam idzie? 26.08.04, 18:20
          Blokadę ma każdy na początku. I ten lepszy językowo, i ten gorszy, to całkiem
          natuaralne. Ograniczone słownictwo, świadomość braków w gramatyce, kiepska
          wymowa i rozumienie po łebkach nie nastrajają optymistyczzniesmile
          Cala sztuka polega na pokonaniu tej blokady. A do tego potrzebna jest duża
          regularność. Codziennie po trochu i nagle się okaże, że blokady nietsmile Sama
          gdzieś po drodze zniknęła. Jednym potrzeba na to więcej czasu, innym mniej, ale
          na pewno intensywność nauki jest tu bardzo pomocna.
          Reasumując:
          1. Trzeba rzeczywiście chcieć;
          2. Dobrze jest polubić jezyk (albo chociaż się postarać);
          3. Należy uczyć się systematycznie, niekoniecznie długimi godzinami - lepiej
          codziennie po trochu niż raz, a 5 godzin;
          4. Najlepiej, żeby nauka jak najmniej przypominała naukę. Czyli: książki, gry,
          muzyka, filmy i programy, miłe rozmowy po angielsku. O, tu mi się coś
          przypomniało. Kiedy uczyliśmy się z moim ówczesnym chłopakiem, a obecnym mężem
          angielskiego, mówiliśmy do siebie prawie wyłącznie w tym języku; tacy byliśmy
          zboczenismile))
          5. Dobrze jest wymyślić swoje własne metody. Jedni przywieszają sobie słówka
          nad łóżkiem, inni przeglądają coś w wannie, jeszcze inni nawwiązują znajomość
          (Internet!) z native speakerem i się uczą w ten sposób. A Internet daje
          nieprzebrane możliwości. Może założymy forum dla uczących się angielskiego, co?
          Pogawędki po angielsku, wyjaśnianie problemów, prezentowanie słówek, i tysiąc
          innych rzeczy. Taki klub e-mam - lingwistek...
        • wieczna-gosia Re: uczycie się języków?jak wam idzie? 26.08.04, 20:34
          utalia od zdolnosci na pewno ale tez od tzw komunikatywnosci. Posiadalam
          uczniow ktorzy ledwie cos tam zloza w zdania juz gadaja. Sama taka jestem.
          Umiem trzy slowa to robie z nich zdanie wink Inni umieja calkiem niezle ba nawet
          dobrze i ani b ani me ani kukuryku wink

          Po paru miesiacach naprawde solidnego wkuwania naprawde te 15 minut dziennie
          mysle ze spokojnie mozna odbywac small talki w stylu jak sie pani miewa ladna
          dzis pogoda, do dworca to w lewo i prosto. Chcialabym bulkem z maslem itp-
          czyli jezyk codzienny. A ile tego jezyka coziennego to juz od indywidualnych
          zdolnosci zalezy, umiejetnosci kojarzenia, znajomosci innych jezykow itp.
    • jagienkaa Re: uczycie się języków?jak wam idzie? 26.08.04, 18:05
      a ja kocham języki i to chyba jedyne do czego mam jakiś talentwink
      a najbardziej mi właśnie idzie angielski, z tym że akcent nadal mam polski, no
      ale ja to nie mam wyjścia bo mąż Angol..Z tym że mam kłopoty z tłumaczeniem z
      angielskiego na polski.
      kiedyś się jeszcze uczyłam niemieckiego i bardzo chciałabym hiszpańskiego, ale
      może jak skończę studia...
      dużo mi pomagało w uczeniu się angielskiego słuchanie muzyki i tłumaczenie
      sobie tekstów i nigdy nie zapomnę gdy w 6 czy 7 klasie podstawówki recytowałam
      teksty (ze zrozumieniem!) Metalliki, które są dość...mrocznewink
      • happymay Re: uczycie się języków?jak wam idzie? 26.08.04, 18:57
        A slyszalyscie o czyms takim jak trening audiopsycholingwistyczny Tomatisa??? to dla tych
        wszystkich, ktorym nauka jezyka idzie topornie, w tym i dla mnie!!! podchodzilam juz pare
        razy do angla i jest kiepsko, uwazam ze nie mam zdolnosci jezykowych, cos ze sluchem nie
        tak chyba.

        Ostatnio bylam na szkoleniu wlasnie z Tomtisa, prowadzila pani Malgorzata Szurlej
        (wprowadzila metode do Polski pare lat temu).
        I mam chytry plan zeby zbadac swoje mzoliwosci jezykowe u niej, koszt diagnozy 200 zl,
        terapia potem nieco drozsza.

        Ogolnie i w skrocie: prawo Tomatisa brzmi, "glos nie wytworzy dzwieku, ktorego ucho nie
        uslyszy", poza tym rozroznia on SLUCHANIE i SLYSZENIE.

        Mowi sie, ze francuzi sa ignorantami jesli chodzi o jezyki obce, ale i to mozna wytlumaczyc,
        bowiem w ich ojczystym jezyku jest malo dzwiekow z wysokiego pasma, czyli tych 8 tys-
        12tys HZ - a to wlasnie one sa najbardziej odpowiedzialnen za mozliwosci nie tylko nauki
        j.obcych ale i cala percepcje sluchowa.

        My slowianie (a zwlaszcza Rosjanie - maja b.szerokie pasmo do 12 tys HZ, najszersze!!!)
        mamy dobra baze do nauki jezykow, czasem jednak cos nawala w naszym uchu wewnetrznym
        i mamy problem (zla praca miesni strzemiaczka i kowadelka).

        Terapia odbywa sie tak, ze podaje sie na uszy przefiltrowane dzwieki muzyki Mozarta lub
        chorow gregorianskich, do pasma powyzej 8 tys HZ i w ten sposob "gimnastykuje sie" w/w
        miesnie.
        moan tez przyniesc na kasecie nagrany glos matki czytajacej np "malego ksiecia" i podaje sie
        przez sluchawki. To taki powrot do okresu zycia plodowego, ponoc efekty i zachowania
        doroslych sa zdumiewajace (wszystko jest zapisane w naszym mozgu) smile))))

        A Andrzej Seweryn ta metoda po 40-stce nauczyl sie wysmienicie francuskiego smile))

        Dla zainteresowanych
        www.tomatis.com

        Pozdarwiam

    • agawka2 Re: uczycie się języków?jak wam idzie? 27.08.04, 15:43
      dzieki dziewczyny, wszystkie posty przeczytałąm z dużą uwagą i poczułam powera
      do nauki, podobnie jak anek anek lepiej idą mi inne języki niż angielski,
      ciekawe dlaczego, zajrzę też chętnie napodane przez was strony: leksykę i tą
      nową metodę, dzięki wielkie
    • magduniar3 Re: uczycie się języków?jak wam idzie? 28.08.04, 20:23
      Znam angielski, pomimo studiów które robię w tym kierunku, to niezbyt biegle.
      (USM) Największą moją bolączką jest mówienie. Ciągle mi się wydaje, że wszyscy
      tylko czychają na moje błędy językow. Drugą to brak samozaparcia. Wcześniej
      było z tym lepiej, teraz odwlekam w nieskączoność przygotowanie się do
      egzaminów czy pisanie pracy. W ogóle brak mi energii do życia, ale to już inny
      problem.
      Uczyłam się rosyjskiego przez 7 lat, niestety byłam rusofobem i w tej chwili
      mam trudności nawet z rozpoznaniem liter. Na szczęści najstarszy właśnie
      zaczyna uczyć się rosyjskiego więc będę z nim powtarzać.
      Mam podstawy francuskiego i bardzo bym chciała uczyć się hiszpańskiego - to
      takie marzenia. Brak jednak samozaparcia.
      Może rzeczywiście moglibyśmy stworzyć takie forum e-mamy - lingwistki. Jestem
      bardzo chętna.

      Magda
      • agnieszeeek Re: uczycie się języków?jak wam idzie? 23.09.04, 16:01
        jeśli ktoś chciałby się uczyć rosyjskiego i potrzebowałby pomocy z rosyjskiego
        to polecam się z korepetycjami, kontakt: planetaga@poczta.fm
        • agawka2 Re: uczycie się języków?jak wam idzie? 23.09.04, 17:47
          o dzieki za podciągnięcie wątku, problem nadal aktualny smile))) pozdrawiam
          • aniaiewa Re: uczycie się języków?jak wam idzie? 23.09.04, 18:01
            Witajcie,
            temat jak najbardziej fajny i potrzebny Przylaczam sie do podziekowan za
            podciagniecie tamatu bo w koncu go zauwazylamsmile
            Poczytalam sobie o Waszych sposobach i staraniach A ja mam troszke inne pytanie
            i troche moja obawe Ucze sie teraz niemieckiego Los tak chcial ze
            zamieszkalismy w Niemczech a mnie dobija ze ludzie na ulicach sympatycznie
            zagaduja a ja tylko moge sie w podziekowaniu usmiechnac Bo w wiekszosci
            przypadkow o rozmowie po angielsku nie ma mowy I wyobrazcie sobie teraz
            moje "przerazenie" kiedy okazuje sie ze chcac nie chcac podlapalam troche
            niemieckiego i... jak chce sie odezwac po angielsku to te wyrazy ktore juz znam
            po niemiecku wypieraja mi angielske! Jak wyjezdzalam angielski znalam dosc
            dobrze Moze nie super biegle ale zawsze sie dogadalam, w pracy tez sobie
            radzilam niezle Fakt, ze od poltora roku uzywam go sporadycznie ale zeby az
            taka amnezja? A moze to przestawienie na inny jezyk? Mialyscie cos podobnego?
            Bo ja na razie zyje nadzieja ze jak swobodnie naucze sie porozumiewac po
            niemiecku to angielski tez jakos wrocismile
            Sorka ze tak troche obok tematu
            Pozdrowienia dla wszastkich uczacych sie mam Bez wzgledu na motywacjesmile
            Ania
            • fackelmannka Re: uczycie się języków?jak wam idzie? 26.09.04, 11:42
              Niestety nie mam predyspozycji do języków obcych.
    • edzio_grubas No to co z tym forum? 26.09.04, 12:57
      Mowa byla o forum lingwistycznym... Kto jest chetny?
      • aniaiewa Re: No to co z tym forum? 26.09.04, 15:05
        forum lingwistyczne byloby naprawade super sprawa Ja jestem ZA
        Ania
    • ikaikaj Re: uczycie się języków?jak wam idzie? 26.09.04, 13:09
      zgadzam sie,ze nie ma "predyspozycji do jezykow".
      ja jestem dwujezyczna.moim drugim ojczystym jezykiem jest angielski(wychowana w
      belfascie).
      poza tym znam wloski i niemieckismile
      ikaikaj(zazwyczaj tylko czytajaca forum)
      • wieczna-gosia Re: uczycie się języków?jak wam idzie? 26.09.04, 17:55
        a mi sie przede wszystkim nie podoba reklama prywatna. I uwazam ze na etapie
        poczatkujacym czy sredniozaawansowanym nie ma co mowic o specjalnych
        predyspozycjach- czlowiek zmuszony do posługiwania sie jezykiem obcym sie go
        uczy i zaczyna uzywac i koeniec.
        Ale na wyzszym poziomie uwazam ze juz cos takiego jest. Sa ludzie ktorzy nie sa
        w stanie przekroczyc pewnego poziomu. Umra- a wyzej nie podskocza. Tak zreszta
        jak we wszystkim. Ja np nie podskocze do wyzszej matematyki. I to nie chodzi o
        to ze jej nie rozumiem- bo rozumiem wink) po prostu rozumiem po co jest, rozumiem
        zasade ale pewnych przykladow nie zrobie. Z jezykiem tez jest tak samo- sa
        ludzie ktorzy latwiej jezykow sie ucza. Jak to ineczej nazwac ja nie
        predyspozycje smile)
    • aniael Re:Nauczyć głuchego:) 26.09.04, 13:20
      Cóż, moją piętą achillesową też są języki, do angielskiego podchodziłam
      parokrotnie ale bez większych rezultatów. Wciąż chcę się go nauczyć i nawet
      czytając Wasze posty zmotywowałam się na nowo, ale mam jeden problem i tu
      potrzebuję rady.
      Otóż o ile czytanie i pisanie szło mi już powiedzmy - w miarę, o tyle ze
      słuchaniem (słyszeniem) - gorzej. Niestety mam barierę bardzo trudną do
      pokonania, mam sporą wadę słuchu i jestem zaaparatowana, odpadają wszelkie
      słuchawki na uszy. Ze zrozumieniem mowy - gdy zagadnie mnie ktoś na ulicy, to
      jeszcze z wysiłkiem jestem w stanie zrozumieć. Ale już odsłuchiwanie np kaset
      magnetofonowych na lekcjach kończyły się całkowitą i niezmienną porażką. Po
      prostu zero, lub prawie zero percepcji. Przyznaję, że nie wiem jak to obejść,
      bo jednak na czytaniu i pisaniu nauka się nie kończy, chciałabym się móc
      dogadać i rozumieć np z radia. Będę wdzięczna za rady.
      Pozdrawiam
    • agawka2 Re: uczycie się języków?jak wam idzie? 26.09.04, 13:32
      dziewczyny znam pare fajnych stron internetowych, z których korzystam, ale nie
      umiem wkleić adresów tych stronek, coby wam się otwierały, jestem nowa i nie za
      bardzo obczajam jak to zrobić z edziecko od kuchni, niech ktoś mi prosto wyjaśni
      to wam podeślę, pozdrawiam
      • ankanka Re: uczycie się języków?jak wam idzie? 26.09.04, 17:14
        Chętnie bym weszła na te stronki.
        Pytasz jak skopiować adres?

        1.otwierasz stronę www
        2.najeżdżasz myszką na adres (pasek na górze)zaznaczając go
        3.lewym przyciskiem myszki najeżdżasz na EDYCJĘ w pasku menu
        4.następnie przyciskasz KOPIUJ
        6.a następnie tutaj,w otwartym nowym poście, wklejasz-czyli znowu naciskasz
        EDYCJĘ w pasku menu, i naciskasz WKLEJ

    • agawka2 Re: uczycie się języków?jak wam idzie? 26.09.04, 19:32
      no dobrze kopiuję:
      www.angielski.edu.pl/
      www.ang.pl/
      www.ang4u.net/law.php
      www.bbc.co.uk/worldservice/index.shtml
      www.supermemo.pl/index2.php?top=2&did=52&ppid=55
      archibald.pl/Kursy/index.asp?dzial=53&strona=575
      Szczególnie polecam trzeci adres, jest tam sporo odnośników do gazet i czasopism
      angielskich i amerykańskich
      • agawka2 Re: uczycie się języków?jak wam idzie? 26.09.04, 19:36
        aha pierwszy adres - mnóstwo testów i ćwiczeń:
        www.angielski.edu.pl/content.php4?name=test.php&PHPSESSID=4e0b1319e504ce0ab50c5fe414222130
        a tutaj fajna nauka słówek:
        www.ang.pl/slowka.php
        • aniaiewa Re: uczycie się języków?jak wam idzie? 26.09.04, 20:15
          Agawka,
          dzieki za adresy Zwlaszcza ten ostatni bo tam tez jest odnosnik do innych
          jezykow Moze bedziemy poliglotkami?smile
          Ania
Inne wątki na temat:
Pełna wersja