Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda

10.07.14, 13:45
Stać was na wydanie kilkunastu tysięcy na wyjazdy wiosenno-letnio-jesienne albo tylko te lipcowo-sierpniowe? Ile wydajecie na wyjazdy dla waszej rodziny licząc wszystkie kolonie, obozy czy półkolonie dzieci, wyjazdy pod namiot, zwiedzanie czy all inclusive albo inne typy? Ciekawa jestem. Oszczędzacie cały rok, jedziecie z bieżących pensji czy bierzecie kredyt?
    • eo_n Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 10.07.14, 13:58
      5 tys.
      W tym roku 1/3 to był kredyt.
      Teraz już składam, aby za rok kredytu nie brać. Już nawet co nieco uskładałam smile
    • liliawodna222 Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 10.07.14, 14:07
      W życiu nie wydałabym kilkunastu tysięcy na wyjazd. Kredytu tym bardziej bym nie wzięła na taki cel. Przy planowaniu naszych wyjazdów biorę pod uwagę nasze zarobki i realne możliwości.
      Nigdy nie żyłam ponad stan. Jeździmy raz w roku na wakacje (2 tygodnie), szukamy tanich kwater, najczęściej nad polskim morzem. Nikt nie czuje się nieszczęśliwy z tego powodu. Dziecko nie chce jeździć na kolonie, więc nie jeździ. Zmuszać jej nie zamierzam.
    • gaskama Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 10.07.14, 14:07
      Bardzo, bardzo dużo. Wolę nie pisać ile. Ale wyjazdy to nasze hobby. Wyjeżdżamy wielokrotnie w ciągu roku na dłuższe i krótsze pobyty, co najmniej dwa razy w roku na dłuższe wyjazdy (jeden - dwa tygodnie) za granicę. Ale w mieszkaniu mam skromnie, bardzo skromnie. Butów mam z 11 par a ubrania moje i męża mieszczą się w jednej szafie. Na kosmetyki też się raczej ograniczam w wydatkach. Po prostu dużo podróżujemy.
      • zuzanna56 Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 10.07.14, 14:17
        Wyjazdy są dla nas ważne, ważniejsze niż na przykład nowy samochód. Nie mówię że to źle kupować nowy samochód czy mieć 20 par nowych butów wink. Każdy na coś wydaje swoje ciężko zapracowane pieniądze, każdy lubi co innego i to dobrze.
        My co miesiąc coś tam zostawiamy na koncie aby potem było bez problemu na wyjazd wspólny z dziećmi, na nasz wyjazd, na obozy dzieci. Nie biorę kredytu na wyjazd. Wychodzi nam więcej niż oboje zarabiamy miesięcznie, może tak jak 1,5 miesiąca, raz mniej, a raz więcej, zależy jaki rok.
        Gdybym mogła to wydawałabym więcej wink
        • gaskama Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 10.07.14, 14:20
          No my podobnie. Odkładamy albo wydajemy z premii, zawsze bez kredytów. Samochodem jeżdżę 9 letnim, ale równowartość nowego średniej klasy wydajemy w ciągu dwóch lat na wyjazdy. Nasz wybór.
          • imsad Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 10.07.14, 14:22
            Kredytow nie biorę.
            Finansuję bezpośrednio na bieżąco , wspomagam premiami.

    • iwoniaw Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 10.07.14, 14:30
      W życiu nie wzięłabym kredytu na wakacyjne wyjazdy. Natomiast gdybym miała dużo więcej środków niż mam, to wydałabym dużo więcej bez mrugnięcia okiem.
    • wuika Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 10.07.14, 14:50
      Jeździmy na megatanie wakacje, dzieci małe, więc atrakcje, jakie są na miejscu (basen z ratownikiem, plac zabaw, mały park linowy, kilka zwierząt na wyciągnięcie ręki) są dla nich w zupełności wystarczające. My dziko wymagający i rozrywkowi nie jesteśmy. Panny na obozy i kolonie nie jeżdżą, bo są za małe. Część wyjazdów krótkich (3-5 dni) jest organizowana przez moich rodziców i przez nich finansowa, z zastrzeżeniem, że możemy partycypować w kosztach, niech tylko powiedzą (panny jeszcze za darmo, ale rodzice przecież nie, atrakcje dla dzieci na miejscu też nie).
      W zeszłym roku za dwa tygodnie wakacji razem z podróżą i całością wydatków na miejscu wydaliśmy niecałe 4 tysiące, teraz będzie trochę drożej, ale nie przewiduję drastycznego wzrostu kosztów. Idzie z tego, co zostało po kilku miesiącach + z bieżących - w miesiącu wakacyjnym raczej nie odłożymy. I tyle.
      Na wakacje byms ię nie zakredytowała. Mogłabym pooszczędzać przez kilka miesięcy, ale dłużej? To znaczy, że by mnie nie było stać na takie wakacje.
    • beverly1985 Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 10.07.14, 15:02
      Stać. Raz na półtora- 2 lata wyjazd na inny kontynent, jestem w stanie wydac do 10tys. pln za osobę (do tej pory było mniej).
      Za nic tych wyjazdów nie zamieniłabym, nie uważam pieniędzy za stracone. Poznanie tak innej kultury, inneg swiata osobiście to wspomnienia na całe życie.
    • 098qwerty Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 10.07.14, 15:18
      Dziecko mam małe więc obozy/kolonie nie wchodzą jeszcze w rachubę. Raz w roku jeździmy całą rodziną na 2 tygodnie nad Bałtyk (koszt ok 5-6 tys). Kredytu nie biorę, raczej co miesiąc coś tam odkładam, dostaję 13-tkę, ulgę na dziecko i z tego finansuję wyjazd.
    • volta2 Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 10.07.14, 15:18
      my nie odkładamy na wakacje, idzie z bieżących, a jak nie starcza to się dobiera z tego, co jest na koncie niewydane z poprzednich miesięcy.

      ale - rzadko kiedy wyjazd kosztuje kilkanaście tysięcy na raz.

      nasz najdroższy do anglii/szkocji był finansowany gdzieś tam od kwietnia, gdy kupiliśmy bilety, potem w maju opłaciliśmy wynajem auta, na miesiąc wcześniej przewóz z lodnynu do edynburga - zatem koszty się dość rozkładały w dużym czasie(być może można by to potraktować jako odkładanie na wakacje)

      w tym roku podobnie, jeszcze nie wyszliśmy z domu a już większość kosztów poszła na bilety lotnicze, przejazdy, hotele - zostaje nam wyżywić się na miejscu i może na lokalne przejazdy metrem czy busikiem trzeba będzie z kasy wyjść. czyli również rozkładanie w czasie.

      wyjazdy narciarskie podobnie - w październiku kupno biletów, w grudniu zaliczka na apartament, w styczniu - wyjazd.
      a potem zdziwienie na koniec miesiąca że nic nie zostało z pensjismile

    • moguer Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 10.07.14, 15:40
      U nas rocznie wydajemy , wakacje (1-dwutygodniowy) ferie zimowe ( 1-wyjazd 7 dni) majówka , i ok 10 weekendów w roku ok 45000 zł , ale córka już 15-latka płaci jak dorosły bez zniżek.
      Pieniądze na te wyjazdy bierzemy z rocznej mojej i męża premii.
      • 7gryzelda Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 10.07.14, 15:48
        45 000
        ho ho ale fajnie macie
        bardzo fajnie
      • volta2 Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 10.07.14, 17:05
        u nas wychodzi podobnie ale za mniejszą ilość wyjazdów łikednowych, za to jest nas 4 i często gęsto zniżki mizerne, albo wcale.

        w tym roku powinno być wyjść nieco mniej, bo jak zobaczyliśmy podsumę zeszłoroczną to przycięliśmy - ale u nas nie ma premismile
        • 7gryzelda Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 10.07.14, 18:48
          To duża suma, twój mąż sam pracuje więc zarabia bardzo dobrze, gratulacje.
          • volta2 Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 10.07.14, 19:01
            tak bez agresji? zawstydzasz mniesmile
        • jamesonwhiskey Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 11.07.14, 14:35
          > w tym roku powinno być wyjść nieco mniej, bo jak zobaczyliśmy podsumę zeszłoroc
          > zną to przycięliśmy - ale u nas nie ma premismile


          45 tysiecy za siedzenie na szkockiej polanie w namiocie i zapychaniu sie konserwami
          troche cie chyba ponioslo
          • volta2 Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 11.07.14, 15:04
            troche cie chyba ponioslo

            czy nie rozumiesz w słowie pisanym co znaczy 'rocznie'?

            a zapomniałam, ty nie rozumiesz podstawowych komunikatów i dlatego siedzisz na jemigracyi.
            baw się tam dobrzesmile również pozdrawiam
            • jamesonwhiskey Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 11.07.14, 16:38

              > czy nie rozumiesz w słowie pisanym co znaczy 'rocznie'?

              ja wiem co znacvzy rocznie ale tez wiem co znaczy najdrozszy


              nasz najdroższy do anglii/szkocji był finansowany gdzieś tam od kwietnia


              poza tym gdzie sie jeszcze wczasowalas ze puscilas 45 tysiecy

              wiesz fantazja jest od tego zeby bawic sie na calego
              ale stare mieszkanie rozklekotany samochod i ciuchy z lumpexu
              jakos nie koresponduja z twoimi wymyslami i forumowa kreacja o byciu milionerka
              • volta2 Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 11.07.14, 17:00
                poza tym gdzie sie jeszcze wczasowalas ze puscilas 45 tysiecy

                biedaku - przegapiłeś njusy? faktem jest że pisałam tylko o londynie+ szkocji i val di sole, a reszta z uwagi na wypady niezbyt długotrwałe nie zagościła na forum. i niech tak zostanie.

                poza tym policz sobie, 40 dyszki na 4osoby daje raptem 10 tysia na rok na głowę. to nie jest jakaś zawrotna kwota jeśli były 4 wyjazdy, raptem 2,5 tysia za wypadzik. to że ci popsułam humorek opowiastkami o szkocji i idotycznych polskich jemigrantach co w londynie prostych zamówień zrealizować nie umieli - to nie znaczy że o innych wyjazdach pisałam.

                ale - w ówczesnym podróżniczym roku - w szwajcarii żadnego jemigranta nie spotkałam a kaski trochę poszło...obsłużona byłam perfekto.
                • jamesonwhiskey Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 11.07.14, 17:20
                  > ale - w ówczesnym podróżniczym roku - w szwajcarii żadnego jemigranta nie spot
                  > kałam a kaski trochę poszło...obsłużona byłam perfekto.

                  taaa w szwajcarie tez wierze ,
                  spoko tyle ze jedynie jako wypad do tamtejszych lumpexow co najwyzej
                  no nic ci powiem nie robie ze chyba czas zaczac zarabiac bo za chwile to na wyjazd do pultuska ci nie starczy
                  • volta2 Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 11.07.14, 17:38
                    no widzisz, wszystko jest kwestią wiary jak widać

                    ale - czyżbyś przegapił mój zeszłoroczny wyjazd na all do arabowa - bo chyba gardłowałeś w owym wątku na 200 wpisów?
                    to też się zalicza do tych 40 dyszek, no i dzieci pojechały na obozy - jak się zliczy - nie ma zmiłuj.

                    a w pułtusku - dziękuję już byliśmy, trafiliśmy na uroczy piknik celtycki, dzieci zakupiły kusze, potańcowały po irlandzku z pannami z zespołu - ale takich wyjazdów nie wliczam, pułtusk był przy okazji wizyty na działeczce u teściów, darmowy więcsmile

                    • jamesonwhiskey Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 11.07.14, 18:06
                      > ale - czyżbyś przegapił mój zeszłoroczny wyjazd na all do arabowa - bo chyba ga
                      > rdłowałeś w owym wątku na 200 wpisów?


                      wybacz ale 1000 zeta za wczasy w egipcie to kropla w tych 40stu tysiacach i nawet nie chcialo mi sie o tymw spominac
                      • volta2 Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 11.07.14, 18:14
                        no tysiak to wychodzi w zimie, ja pojechałam w pełni sezonu i popłynęłam na 3.

                        rozumiem że mądrość ludowa o zliczaniu ziarnek do ziarnka jest ci obca?
    • slonko1335 Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 10.07.14, 15:54
      Różnie, nigdy tego nie liczyłam, nie jest to kilkanaście tysięcy. Pieniądze idą z bieżącej pensji plus zwrot z podatku. Kredytów nie bierzemy na wakacje, chyba, że u siebie, znaczy pożyczamy z odłożonych na coś pieniędzy jak nam zabraknie i przy następnej pensji "oddajemy".
      W miesiącach wakacyjnych odchodzi mi kupa wydatków comiesięcznych związanych z zajęciami dodatkowymi dzieci i szkołą czy przedszkolem, więc jakieś półkolonie, i krótsze wypady są z tego finansowane.nigdy nie brałam kredytu na wyjazd-wolałabym nie pojechać szczerze mówiąc.
    • naomi19 Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 10.07.14, 15:57
      z czesci grudniowej premii plus z wyplaty lipcowej
    • heca7 Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 10.07.14, 16:14
      Przy trójce dzieci w tym dwójce już wyjazdowej (samodzielne wyjazdy "kolonijne") wychodzi za cały rok- wliczam i zimowe ferie + wyjazd rodzinny na narty 20 tys.
      Kredytów nie bierzemy, po prostu cały rok odkładamy część pieniędzy co miesiąc.
      • najma78 Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 10.07.14, 16:48
        Wakacji mam sporo w ciagu roku (13 tyg) ale nie wyjezdzamy na dluzej i dalej w kazde. Wyjazdow weekendowych oraz obozow dla dzieci nie licze bo one nie obciazaja budzetu domowego. Dluzszs wakacje czyli 2-3 tygodniowe mamy raz w roku, koszty sa rozne w zalesnosci dokad jedziemy. Na inny kontynent (Ameryka Pld, Kuba) najwiekszym kosztem sa przeloty, zreszta przeloty generalnie sa najdrozsze. W tym roku Europa a wiec 2-tygodniowy wyjazd dla naszej czworki to kosst £2.500. Nie bierzemy kredytow, odkladamy kase na ten cel i tyle.
        • aqua48 Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 10.07.14, 17:01
          Nie mamy samochodu i żyjemy na co dzień bardzo oszczędnie - na wyjazdy zarabia mąż dodatkową pracą i oszczędzaniem, wydajemy na pojedynczy wyjazd siedmio - dziesięciodniowy około 5 tys na dwie osoby. Korzystamy z promocji w hotelach i tanich przelotów. Plany robimy na pół roku wcześniej. Na podróż za kilkanaście tysięcy nie byłoby nas stać. Jeździmy też na wycieczki organizowane bardzo tanim sumptem - trzy dni w europejskiej stolicy za 600 zł od osoby, za to mieszkanie np w akademiku i zwiedzanie od rana do wieczora. Z wyjazdami jest tak - coś za coś.
    • balladyna22 Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 10.07.14, 17:21
      W ciągu roku zaliczamy:
      2-tygodniowy wyjazd nad polskie morze (troszkę zwiedzania, ale głównie plaża i spacery), w konfiguracji 2+3 (same nastolatki) - w wakacje
      2-tygodniowy wyjazd w polskie góry (trochę zwiedzania, ale głównie łażenie), 1+3 - w wakacje
      1-tygodniowy wyjazd typowo na zwiedzanie Polski, 2+3 - w ferie zimowe
      6-dniowy wyjazd pod namiot lub do przyczepy nad polskie morze, 1+1 - w czerwcu
      dwa 3-dniowe wyjazdy do jakiegoś polskiego miasta na zwiedzanie, 1+1 - w kwietniu i w maju
      4-5 weekendowych czyli 2-dniowych wypadów gdzieś w Polskę, 2+3.
      Nie szalejemy z warunkami zakwaterowania (2 pokoje lub jeden) ani jedzeniem.
      Razem z paliwem wychodzi 19-20 tys.
    • klubgogo Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 10.07.14, 18:25
      W tym roku odkładam od lutego, ale w poprzednich latach zawsze bez odkładania się udawało, w końcu nie wydaje się całości kwoty na raz. Najpierw bilet lotniczy, za jakiś miesiąc zaliczka na hotel, później wymiana euro i jedziesz. A na koniec zwrot za wczasy pod gruszą big_grin i przynajmniej bilety lotnicze wypadną za free.
    • zurekgirl Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 10.07.14, 18:37
      Oszczedzamy na samochodzie (brak), ciuchach, szczegolnie tych dla dzieci, bo i tak szybko wyrastaja, nie mamy tv, dvd i innych cudow techniki, ale za to jezdzimy trzy razy w roku na wakacje samolotowo-tropikalne albo zwiedzanie i do tego kolejne trzy razy samolotem do Pl, wiec szesc przerywnikow sobie urzadzamy.
    • ola Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 10.07.14, 18:52
      uwielbiam wyjazdy i podróże, w zasadzie po to żyję wink
      Co miesiąc przez cały rok ja odkładam sobie ile mogę (300-400 zł miesięcznie) na zaplanowane wyjazdy - bilety lotnicze lub benzynę, resztę jakoś zbieramy z mężem (oszczędzamy, ja przeznaczam na wakacje jakieś ekstra wpływy - fuchy, zwrot podatku ird.). Zawsze kombinujemy, żeby było jak najtaniej, ale nie zawsze wychodzi. Tyle ile sie zbierze idzie na wyjazdy.
      W tym roku pojechalismy na Bałkany - między innymi dlatego, że tam taniej.
      Bilety lotnicze - 1,6 tys zł dla naszej czwórki. Hotele - promocje w Ibisie. Ceny jak w Polsce. Jakoś się udało nie zbankrutować.
      W zeszłym roku zamarzyła mi się Bawaria i Tyrol. Tanio nie wyszło - 2 tygodnie objazdówki samochodem z nocowaniem najczęściej na kwaterach u bauerów (choć w dwóch miejscach zdarzyły się nam apartamenty mieszkalne) kosztowało nas ok. 10 tys. (za 4 osoby). Ale warto było zbierać cały rok. Uwielbiam Alpy, są warte każdej ceny.
      W przyszłym roku (albo może jeszcze na jesieni jeśli Stwórca pozwoli zarobic) będzie Hiszpania - koniecznie Madryt i kraj Basków. Pewnie znów tanio się nie da. Bilety na samolot kupię wcześniej na promocji, może cos zaoszczędzę, prezenty urodzinowe i świąteczne (zawsze zamawiam u rodziny kasę) dorzucę. I tak kombinujemy jak możemy.
      • bergamotka77 Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 10.07.14, 19:25
        My jezdzimy co rok:
        - latem na tydzien albo dwa na AI w jakims cieplym kraju (w tym roku dwa bo syn konczy 12 lat i za rok przechodzi do pelnej stawki wiec chcemy to wykorzystac).
        Dla mnie to podstawa bo nasycona sloncem, morzem, zwiezdaniem, inna kuchnia i kultura moge przetrwac nasza polroczna zime. Dzieci tez uwielbiaja wyjezdzac - mlodszy jezdzi od skonczenia 3. miesiaca zycia, starszy zaliiczyl prawie wszystkie kontynenty
        - zima na narty, zwykle tydzien za granica ale ostatnio od dwoch lat jezdzimy na dwa wyjazdy do PL (Zakopane) w przerwie swiatecznej lub na Sylwestra bo mamy taka mozliwosc za free - darmowy apartament znajomych
        - w gorach jestemy poza tym 3-4 razy w roku - w zeszlym rekordowe 7 ale zwykle sa to dlugie weekendy lub swieta
        - Majowka w tym roku za granica ale zwykle nie
        - Starszy syn oboz plus wyjazd za granice z dziadkami (ale to sponsoruja dziadkowie)

        Calosc wyjazdow kosztuje nas pewnie ok. 20 30 tys. rocznie ale nie szkoda mi na to wydawac. Poza tym:
        - Wole miec stare auto niz wypasiona limuzyne i nie wyjezdzac. To wpoili mi rodzice, ktorzy nadal kilka razy do roku jezdza za granice, sa aktywni i ciekawi swiata, choc sa po 60-tce.
        - Oplacamy az cztery osoby a jedno dziecko bedzie liczone jak dorosly na wyjazdach od przyszlego roku bo nastolatek. Chcemy wtedy pojechac do rodziny w USA i przyjaciol w Ameryce Pld. by wydac glownie na bilety
        - Poza tym jesli nas aktualnie nie stac to nie jedziemy, np. rok temu darowalismy sobie tropikalne wakacje bo zmienialam prace i kilka miesiecy nie pracowalam
        - Wyjazdy oplacamy ze zwrotu podatkow i naszych pensji, za przeloty itd. czesto placimy karta kredytowa
        • 7gryzelda Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 10.07.14, 20:16
          Mogę tylko pozytywnie i szczerze pozazdrościć że macie 20-30-45 tysięcy rocznie na wyjazdy. Musicie mieć pewnie dochody 20-30 tysięcy na miesiąc. Pozytywnie zazdroszczę. Jestem w stanie wydać nie więcej niż 12 tysięcy rocznie ale nas jest 4
          • bergamotka77 Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 10.07.14, 20:26
            gryzelda
            przy dochodach 20-30 tys na miesiacach to sie wydaje pewnie 100 tys. na wyjazdy rocznie wink Jak napisalam, to zalezy od roku - w tym roku co najmniej 20 tys. na pewno ogolem wydamy, ale odbijamy sobie zeszly, bardziej chudy rok. No i mamy auto do wymiany w przyszlym roku wiec tez chcemy wykorzystac wiekszy luz w tym. Znam ludzi ktorzy 15-20 tys. wydaja na jeden wyjazd smile I takich ktorzy nigdzie nie pojada ale maja telewizor za 10 tys. auto za 100 tys. ale to ich zdaniem cos konkretnego, "na lata". Dle mnie naczelna zasada jest to, ze podroze ksztalca - traktuje wyjazdy jako czesc edukacji i wychowania a nie tylko odpoczynku i musze przyznac ze mam rezolutne, otwarte na ludzi i ciekawe swiata dzieci oraz malo chorujace tfu tfu. Mysle ze to zasluga wielu podrozy, stykania sie z rozna flora bakteryjna itp. a nie tylko agroturystyka na Podlasiu.
            • 7gryzelda Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 10.07.14, 20:51
              Chodziło mi o te 30 czy 45 tysięcy, wiem napisałam też twoje 20 ale to jeszcze jestem w stanie pojąć. Żeby wydać 45 000 rocznie na wyjazdy to trzeba dużo zarabiać, nie 10 tysięcy chyba ale 2-3 razy tyle.Zazdroszczę ale pozytywnie, fajnie wam.
              • volta2 Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 10.07.14, 21:06
                nie trzeba dużo zarabiać, wystarczy wszystko już miećsmile
                jak nie ma się wydatkow na mieszkanie, na auto, na ciuchy, na sprzęty różnej maści(ot takie 4 rowery po tysiaku to też wydatek) to możesz kasę przeznaczyć na wyjazdy i na życie na bieżąco.
                • volta2 Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 10.07.14, 21:13
                  i jeszcze dodam, że staramy się trzymać zasady, że wyjazdy roczne mają być za jedną miesięczną pensję. dokąd dzieci były małe- rzeczywiście się to udawało, odkąd wypadły ze zniżek na karnety narciarskie w alpach - nie ma zmiłuj, się nie dasad

                  dlatego my lekko budżet wyjazdowy obcięliśmy i ten rok ma wyjść taniej.
                  • bergamotka77 Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 10.07.14, 21:19
                    volta ale pensje jednej osoby czy dwoch? Bo dwoch to ok ale wyobrazam sobie ze limitem na caly rok ma byc pensja miesieczna jednej osoby - musialaby zarabiac te 20 tys. big_grin
                    • volta2 Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 10.07.14, 21:41
                      w moim przypadku jak myślę miesięczna pensja to wiadomo że nie mojasmile

                      jednej osoby czy dwoch?
                      jeszcze jak pracowałam to moja pensja i tak nie była w rodzinnym budżecie miesiecznym, wpływała na oczczędności i była nie do ruszenia przez nikogo. od początku żylismy za jedną pensję.
                  • 7gryzelda Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 10.07.14, 21:26
                    volta2 napisała:

                    > i jeszcze dodam, że staramy się trzymać zasady, że wyjazdy roczne mają być za j
                    > edną miesięczną pensję.


                    sensowne

                    dzieci większe więc nie da się ale nadal twój mąż musi zarabiać jeśli nie 45 000 to co najmniej 35 000

                    dobrze rozumiem twoją wypowiedź o kosztach, wieku dzieci i karnetach?
                    • volta2 Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 10.07.14, 21:44
                      nie do końca, bo zeszły rok to było odreagowanie poemigracyjne.
                      mieliśmy więcej kasy, i wyjad do angli na prawie 3 tygodnie nie był finansowany z polskiej pensji, mimo że już mąż zarabiał w polsce.
                      w tym roku jak pisałam, musieliśmy przyciąć żeby zejść do rozsądnej zasady
                      a i tak się nie da.
                • 7gryzelda Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 10.07.14, 21:29
                  volta2 napisała:

                  > nie trzeba dużo zarabiać, wystarczy wszystko już miećsmile


                  Nie wydajesz nic na ubrania, rozrywkę, jedzenie czy nowy samochód, a czasami meble? (nawet raz na 10 lat)
                  • empirical Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 10.07.14, 21:32
                    Niektórzy wolą rower/komunikację miejską, a zamiast wydać 70 tysi na nowe auto, przez 7 lat wydają po 10 tysi rocznie na wakacje big_grin
                    • volta2 Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 10.07.14, 21:57
                      no właśnie, mąż do roboty zbiorkomem, samochód stary więc przerzuciliśmy się na samoloty - chociaż przyznaję, że do wyjazdów własnym autem bardzo mi tęskno.

                      7 lat wydają po 10 tysi rocznie na wakacje
                      ja inaczej liczę: 70 tysi za auto zamieniam na same bilety, bo przecież wraz z autem wakacje nie zrobią się darmowe, będą tylko tańsze.
                      my musimy śmigać 2x w roku x 4 osoby co daje faktycznie ok. 4-5 tysięcy rocznie na bilety.
                      • 7gryzelda Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 11.07.14, 09:26
                        Rezygnujesz z samochodu, jeździsz starym samochodem taty, mieszkanie urządziłaś raz a dobrze 10 lat temu, kupujesz jedne buty na rok, ubierasz się w ubrania z drugiej ręki ze szmateksu, mąż jeździ komunikacją zbiorową aby wydać 45 000 rocznie na wyjazdy? Aż tyle?
                        Tylko podsumowałam. Może to jest dla mnie sposób na życie? wink zrezygnować jeszcze z czegoś tylko że my mamy 12 000 miesięcznie razem a wy 45 000 z jednej pensji, przynajmniej tak zrozumiałam.
                        Wątek dał mi dużo przemyśleń bo kocham podróżować.
                        Dziękuję wszystkim.
                        • volta2 Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 11.07.14, 14:53
                          Tylko podsumowałam.

                          coś ci jednak słabo to podsumowanie wyszło, ale już niczego nie wyjaśniam, bo mi się nie chce.
                          • 7gryzelda Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 11.07.14, 15:19
                            Słabo mi wyszło? wink. Nie jestem dobra w formułowaniu wniosków. Ktoś napisał że ROCZNIE wychodzi mu 45 000 za wyjazdy. Ty napisałaś że u ciebie też podobna suma wychodzi i że nie trzeba wcale dużo zarabiać ale umieć zrezygnować z nowego samochodu, bo samochód masz stary od taty, trzeba umieć jeździć komunikacją miejską i ubierać się w lumpeksach. Ja absolutnie nie neguję takiego sposobu życia, że wydajesz 45 000 rocznie na wyjazdy a nie przywiązujesz wagi do ubrań, nie moja sprawa. Nadal uważam, że aby tyle wydawać trzeba mieć duże zarobki nawet jeśli się rezygnuje z wielu rzeczy i nie urządza mieszkania co 5 lat.
                            Przyjmuję do wiadomości że każdy ma prawo robić jak chce.
                            • volta2 Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 11.07.14, 16:40
                              no dobrze

                              jeszcze raz:
                              podobna kwota nie znaczy ta sama, zejdźmy do 40 tys. Miesięcznie to daje? 4tysiące tak(nawet mniej)?

                              no więc przy 10 tysiącach pensji zostaje ci jeszcze 6 tysięcy na życie - mało? oby ludzie tak zarabiali...

                              i jeszcze jedno - nie utrzymuję niskiego standardu życia dlatego że chcę pojeździć po świecie - samo tak wychodzi. nie po to mąż wsiada do metra że go zmuszam do oszczędności - tylko tak mu wygodniej, szybciej i bez korków a jeszcze poczytać może. stare auto dostałam, by dzieci do szkoły jak pada, podrzucać.(oddałam ojcu swoje starsze a on mi swoje stare, ale lepiej utrzymane) a buty jedne rocznie oznaczają że tych butów do chodzenia mam 20 par, a nie że jedne. jedne kupuję a że się nie niszczą przez kilka sezonów to już nie moja wina.

                              czemu tak trudno się rozumie pisane słowo?

                              w zasadzie to nie dlatego mi się nie chce tłumaczyć, bo nie, tylko że nie zrozumiesz się, obawiam...
                              i widzę nie ty jedna.
                  • volta2 Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 10.07.14, 21:52
                    na ubrania - w zasadzie nic(błogosławić lumpeks)
                    no nie jeść się nie da przecież, tak samo nie rozrywkować
                    nowego samochodu nie mamy a i stary dostałam od tatusia i nam służy już 2 roksmile jest prawie pełnoletnismile
                    meble - raz na 10 lat? a po co? nasze mieszkanie ma prawie 10 lat, zrobione było na tip-top(nawet w serialu zagrało, bo takie fajoskie) i nie ma powodu czegokolwiek ruszać(choć jak było wynajmowane to mieliśmy wizję okropnych zniszczeń i generalnego remontu, ale - strach ma wielkie oczy, mieszkanko dalej jest fajne i niczego nie należy w nim ruszać)

                    pisząc o tym, że wszystko się ma, miałam na myśli większe wydatki, takie które robią wyrwę w budżecie, nie o cenach biletów na to czy tamto- nie ta skala.

                    natomiast jest coś za coś - w/g mnie żyjemy bardzo oszczędnie i jedne buty na rok to u mnie norma(ale ja nie lubię zakupów, żadnych, więc mi łatwo się wyłgać od wydatków)
                    • bergamotka77 Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 11.07.14, 15:42
                      No nie wiem gryzelda - tu pisze ze kupuje tylko w lumpeksie. Cala jej historia kupy sie nie trzyma... Niewazne zaluje ze wzielam udzial w tym watku bo jakies przechwalki sie tu pojawily zamiast rzeczowej dyskusji iwymiany opinii i doswiadczen. Ja zreszta przesadzilam bo 30 tys. to nie wyjdzie, bo nie jezdzimy do drogiej Toskanii czy na narty w Alpy szwajcarskie - mysle ze do 20 tys. max i to nie co roku

                      volta2 napisała:

                      > na ubrania - w zasadzie nic(błogosławić lumpeks)
                      > no nie jeść się nie da przecież, tak samo nie rozrywkować
                      > nowego samochodu nie mamy a i stary dostałam od tatusia i nam służy już 2 roksmile
                      > jest prawie pełnoletnismile
                      • volta2 Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 11.07.14, 16:42
                        tu pisze ze kupuje tylko w lumpeksie.

                        byłabym wdzięczna za cytat, w którym piszę, że kupuję tylko w lumpeksie.
                    • bergamotka77 Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 11.07.14, 17:04
                      volta sama sobie przeczysz i sorry ale james ma racje - fantazja cie poniosla. Nie znam ludzi ktorzy maja 18-letnie auto, ciuchy z lumpka a zona rozkosznie nie pracuje za to wydaja 40 tys. zl na podroze wink O jedno zero sie pomylilas wink A znam sporo osob bogatych. I oni nie tylko nie korzystaja z lumpka ale wydaja majatek na ciuchy choc tego nie widac wink

                      No i jak maz zarabia 10 tys. co za granica nie jest jakims majatkiem a nawet w Warszawie, a ty nie pracujesz to 10 tys. wydajecie na podroze a nie 40 tys. - pisalas ze w wydatkach na podroze "staramy sie nie przekraczac rocznie jednej pensji " w domysle meza.

                      Szyc tez trzeba umiec wink


                      volta2 napisała:

                      > na ubrania - w zasadzie nic(błogosławić lumpeks)
                      > no nie jeść się nie da przecież, tak samo nie rozrywkować
                      > nowego samochodu nie mamy a i stary dostałam od tatusia i nam służy już 2 roksmile
                      > jest prawie pełnoletnismile
                      > meble - raz na 10 lat? a po co? nasze mieszkanie ma prawie 10 lat, zrobione był
                      > o na tip-top(nawet w serialu zagrało, bo takie fajoskie) i nie ma powodu czegok
                      > olwiek ruszać(choć jak było wynajmowane to mieliśmy wizję okropnych zniszczeń i
                      > generalnego remontu, ale - strach ma wielkie oczy, mieszkanko dalej jest fajne
                      > i niczego nie należy w nim ruszać)
                      >
                      > pisząc o tym, że wszystko się ma, miałam na myśli większe wydatki, takie które
                      > robią wyrwę w budżecie, nie o cenach biletów na to czy tamto- nie ta skala.
                      >
                      > natomiast jest coś za coś - w/g mnie żyjemy bardzo oszczędnie i jedne buty na r
                      > ok to u mnie norma(ale ja nie lubię zakupów, żadnych, więc mi łatwo się wyłgać
                      > od wydatków)
                      • volta2 Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 11.07.14, 18:12
                        to że ty nie znasz takich ludzi - to już nie moja wina


                        pisząc przy pensji 10 tysięcy można wydać 4 nie piszę, że mój mąż ma akurat 10 tysięcy.
                        nigdzie nie napisałam, że tyle zarabia.


                        a za granicą zarabiał dużo, wtedy 10 tysięcy na miesiąc to płaciliśmy dzieciom za szkołęsmile

                        po przeprowadzce do wawy zbiednieliśmy bardzo co potwierdził nam urząd skarbowy, wpłacając na konto zwrot podatkusmile juuupi, właśnie za ten zwrot pobujamy się na tegorocznym urlopie.

                        Szyc tez trzeba umiec wink
                        na szczęście nie muszę niczego szyć
                        lumpeks mnie ogarniesmile
                      • volta2 Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 11.07.14, 18:24
                        a zona rozkosznie ni
                        > e pracuje za to wydaja 40 tys. zl na podroze

                        chyba już wiem, skąd ci się błąd w rozliczeniach bierze

                        ty piszesz żona
                        ja piszę my(my tzn, rodzina, raz tylko ja, raz same dzieci na obozy)

                        gdyby tak było jak sobie liczysz, czyli żona 40 tysi na podróże, to ustalając budżet dla rodziny musiałoby być grubo ponad 100 tysięcy. nie, tyle z pewnością nie wydajemy. a i 40 dyszki rok temu to był nasz rok wyjątkowy. w tym roku będzie trochę mniej
          • balladyna22 Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 11.07.14, 20:40
            Nasze 19-20 tys rocznie zbieramy co miesiąc odkładając 1200 zł, do tego ulga na dzieci i świadczenie urlopowe męża. Do dochodu 10 tys miesięcznie nam daleko.

            Za to nie mamy super wyposażonego mieszkania, drogiego samochodu ani dużych oszczędności.

            Dzieci mamy duże, chętne na wyjazdy i z możliwościami pełnego wykorzystania zwiedzania w danym miejscu. Kiedy były mniejsze, nie wyjeżdżaliśmy tak często (na weekendy nigdy), wydawaliśmy sporo mniej.
    • anias29 Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 10.07.14, 20:46
      Hmm w skali roku na podróże wydajemy kilkanaście tysięcy złotych - czasem jest to jeden długi wyjazd, a czasem kilka krótszych. Raczej z bieżących pensji, trochę może z odkładanych.
      • bergamotka77 Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 10.07.14, 21:25
        na podroze i jezdzila do dalszych miejsc - marzy mi sie Australia, Meksyk, cala Ameryka Pld, Stany objechac wzdluz i wszerz itd. Mam nadziejez e kiedys wszytskie te plany zrealizuje - swiat jest piekny i jak pomylse w ilu miejscach jeszce nie bylam.... Nie potrafie siedziec na doopie przez caly rok, no nie umiem byc w domu i podziwiac ogrodek. Ale tez w takim domu wyroslam i wyssalam podroze z mlekiem matki. Moja tesciowa nie rozumie z kolei jak mozna wydac kilka tysiecy na jeden wyjazd. Ale tez nigdy nie wyjezdzala to nie wie co traci smile
        • bergamotka77 Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 10.07.14, 21:27
          Zaraz, bo ucielo mi poczatek: Gdyby nie kredyt to wydawalabym jeszcze wiecej...
          • solange123 Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 10.07.14, 21:54
            finansujemy z bieżących wpływów. Ale nie zdarzyło się, by jednorazowy wyjazd przekroczył 10 ys zl.
    • inguszetia_2006 Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 10.07.14, 22:16
      Witam
      W tym roku mam Turcję za 14 tysięcy(dwa tygodnie) i dwa obozy córki za 3600, w tym jeden harcerski, czyli taniocha. I musiałam brać zlecone, bo mi nie starczyło, a to wszystko przez wredne rachunki za ogrzewanie domu i inne różne "szithapeny". I wynagrodzenie za zlecone przyszło za późno, więc musiałam pożyczyć i oddać;-P
      Pzdr.
      Ing
    • fanny Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 11.07.14, 10:22
      Poniewaz nasza najblizsza rodzina (2+1+1) mieszka na 3 kontynentach, wakacje i bilety lotnicze to spora pozycja w naszym sporym budzecie, rowniez dlatego, ze jesli czlowiek poznal uroki podrozy bardziej z przodu samolotu, ciezko mu sie mentalnie przechodzi na tyly wink a to znacznie podraza koszty.
      My, czyli rodzice, mieszkamy w Poludniowo-Wschodniej Azji, syn mieszka i studiuje w Polsce a corka studiuje obecnie w Ameryce, w zeszlym roku skonczyla szkole w Indiach. Spotykamy sie rodzinnie 3-4 razy do roku.
      Kupowanie biletow lotniczych to jedno z hobby mojego meza przez ktore wszyscy juz chyba swiecimy. I znamy kody wiekszosci lotnisk na swiecie. Jednym z moich hobby jest planowanie pobytow na miejscu.

      Zajrzalam do kalendarza i sektory odbyte w czasie ostatnich 12 miesiecy oraz juz kupione na przyszlosc wygladaja tak:
      Syn
      WAW-DXB-HKG spotkanie z rodzicami w Hongkongu
      HKG-BOM-HKG odwiedziny z rodzicami u siostry w Indiach
      HKG-CGK-DPS-CGK-HKG wakacje z dziewczyna, rodzicami i siostra na Bali
      HKG-DXB-WAW powrot do domu
      WAW-LHR-HKG krotka wizyta u rodzicow w HK polegajaca glownie na wyjazdzie do Japonii wink
      HKG-NRT-HKG zwiedzanie z rodzicami Tokio
      HKG-LHR-WAW powrot do domu
      WAW-LHR-DEN narciarskie wakacje zimowe z dziadkami, rodzicami i siostra w Kolorado
      COS-ORD-WAW powrot do domu
      WAW-SVO-HK robienie CertTESOL u rodzicow w HK
      HKG-LHR-ABZ prowadzenie kursu dla mlodziezy z community development na Szetlandach
      ABZ-MAN-AUH-SGN wloczega po Wietnamie z dziewczyna, ktora prowadz tam kurs dla mlodziezy w czasie trwania kursu na Szetlandach
      HAN-HKG okazja dla dziewczyny na spotkanie sie z rodzicami chlopaka w HK
      HKG-DXB-WAW powrot do domu
      WAW-MUC-SFO lot z matka zobaczyc sie na wakacjach zimowych z ojcem i siostra w Kalifornii
      SFO-MUC-WAW powrot do domu

      Corka
      DEL-HKG powrot do domu ze szkoly w INdiach
      HKG-CGK-DPS-CGK-HKG wakacje z rodzicami, bratem i jego dziewczyna
      HKG-DOH-WAW zobazcyc sie z dziadkami i pokazac przyjaciolce z Indii Polske
      WAW-TLV-WAW odwiedzic przyjaciolke z Izraela
      WAW-DOH-HKG powrot do domu
      HKG-LAX-COS wyjazd na studia do Ameryki
      DEN-MIA-LPB-CBB wyjazd na wakacyjny staz do Boliwii
      VVI-MIA-LAX-HKG jednym ciagiem wrocic z Boliwii zeby odwiedzic rodzicow w HK w wakacje i odpoczac
      HKG-SIN-HKG krotki city break z rodzicami do Singapuru (jeszcze nie przyklepane)
      HKG-LAX-DEN powrot na studia do US
      DEN-SFO-DEN zimowe wakacje z rodzicami i bratem

      Ja
      HKG-BOM-HKG odwiedzic corke z mezem i synem
      HKG-CGK-DPS-CGK-HKG wakacje z mezem, corka i synem z jego dziewczyna
      HKG-NRT-HKG zwiedzanie z mezem i synem Tokio
      HKG-SIN-HKG wyskoczyc z mezem na city break do Singapuru
      HKG-SVO-WAW odwiedzic rodzicow w Polsce
      WAW-LHR-DEN poleciec z rodzicami i synem dolaczajac do meza i corki na rodzinne wakacje zimowe
      COS-SFO-LAX-HKG wrocic z mezem do domu
      HKG-SGN-CXR-SGN-HKG poleciec z mezem zresetowac sie na plazy w srodku niczego w Wietnamie
      HKG-CGK-HKG city break z mezem w Jakarcie
      HKG-BOM-HKG city break z mezem w Bombaju
      HKG-REP-HKG leniwy wyjazd z przyjaciolka do Kambodzy
      HKG-TSA-HKG poleciec z mezem pozwiedzac Tajwan
      HKG-SIN-HKG poleciec z mezem i corka na city break do Singapuru (jeszcze nie przyklepane)
      HKG-BKK city break z mezem i przyjaciolka w Bangkoku
      BKK-HKT z mezem zresetowac sie na plazy w Tajlandii
      HKT-HKG powrot do domu
      HKG-DXB-HKG citybreak z mezem w Dubaju (jeszcze nie przyklepane)
      HKG-SVO-WAW odwiedzic rodzicow w Polsce
      WAW-MUN-SFO poleciec z synem dolaczajac do corki i meza na zimowe wakacje
      SFO-HKG wrocic z mezem do domu

      Maz lata i sluzbowo i ze mna, wiec bardzo duzo tego w sumie. Plus z jego latania jest taki, ze zbiera punkty FF ktore wymieniamy na upgrade do pierwszej klasy na dlugich lotach, wiec zamiast sie umeczac - swietnie sie na nich bawimy.
      Jak maz leci na pare dni sluzbowo po regionie, to ja czesto lece z nim - dodajemy weekend + 1-2 dni urlopu i mamy okazje wspolnie spedzic czas w innych "okolicznosciach przyrody". W ciagu dnia ja laze sobie bez napinki po miescie, wieczory spedzamy razem. Potem pokazuje mu moje najciekawsze odkrycia.
      Poniewaz mieszkamy w SE Azji, to wychodzac z domu rano, na dziewiczej plazy, pozostajac w tej samej strefie czasowej (+/- 1h) mozemy znalezc sie juz popoludniem, W luksusowych warunkach, bez tlumow ludzi wokol, do pelnego resetu wystarczaja nam 4-5 dni. Tanszy lot, krotszy pobyt - mozna sobie odbic na standardzie miejsca i wybrac cos autentycznie upscale - wiec nie AI w betonowym kompleksie tylko unikalny hard produkt, inspirujace jedzenie, dobre wino i serwis bez zarzutu.
      Poniewaz w HK jest w roku dodatkowych 17 dni wolnych od pracy przypadajacych na rozne swieta, dodajac do tego 24 dni urlopu mojego meza, robi sie tyle wolnego, ze jeszcze mamy czas na staycation, a ze mieszkamy w czyms w rodzaju resortu na innej niz HK Island wyspie, polozonego nad samym morzem z wlasna piaszczysta plaza, basenami, klubami rezydenta, polem golfowym i wieloma restauracjami na swiezym powietrzu, w otoczeniu gorek pokrytych tropikalna roslinnoscia z trasami do hikingu na kazdym poziomie, biorac pod uwage, ze lato trwa tu przez 9 miesiecy w roku i nie ma tradycyjnej pory deszczowej, to tez nie smuci nas czas, gdy na wolne zostajemy w domu.
      Wakacje finansujemy z biezacych dochodow - w kazdym miesiacu kupujemy jakies bilety, zawsze cos tam rezerwujemy czy to hotel czy samochod, placimy kartami kredytowymi, ktorych balans zawsze splacamy jak tylko konczy sie okres rozliczeniowy.
      Jak napisalam na poczatku, pieniadze na podroze sa zauwazalna pozycja (ok.12-15%) w naszym budzecie, ale nie mamy samochodu, bo i nie jest nam do niczego potrzebny w HK, gdzie publiczny transport jest jednym z najlepszych na swiecie, a czesc wyspy, na ktorej mieszkamy jest wolna od prywatnych samochodow - nie da sie takiego tu posiadac po prostu. Nie splacamy rowniez kredytu hipotecznego, a za nasze wynajmowane mieszkanie ze wzgledow podatkowych placi pracodawca mojego meza.
      Za to nie podlegamy pod zaden panstwowy system emerytalny, wiec pieniadze na przyszlosc oszczedzamy i inwestujemy sami. Ale podatku efektywnie placimy z 8% od dochodow wynikajacych z pracy, a od dochodow kapitalowych nie ma podatku wcale, a i tak HK ma nadwyzke budzetowa surprised

      f.
      • 7gryzelda Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 11.07.14, 12:15
        fanny, zazdroszczę smile

        Pytanie do zadałam bardziej do typowej e-mamy z polskiego forum. Masz oczywiście prawo pisać i się wypowiadać wszędzie ale nie żyjesz chyba jak przeciętna Polka w Polsce. Taka uwaga tylko, fajnie masz bardzo. Typowa e-mama z polskiego miasta czy wsi raczej finansuje swoje wyjazdy inaczej ale dobrze że pojawiają się inne wypowiedzi.
      • bergamotka77 Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 11.07.14, 13:22
        fanny ze tez chcialo ci sie to wszystko wpisywac wink Tez zazdroszcze bo kiedys tez mialam takie zycie na walizkach, co prawda nie w Azji ale USA i Europa, ale teraz stacjonujemy w PL i jezdzimy tylko rekreacyjnie po swiecie. Ale czasy gdy firma meza placila za roczny pobyt w hotelu z wyzywieniem albo mieszkanie przeloty do Lizbony czy w inne miejsca wspominam z sentymentem wink

        gryzelda
        zgadzam sie - rezygnowanie z podstawowych rzeczy by wydac na podroze to jakis absurd moim zdaniem. Gdyby nie stac mnie bylo na nowe ubrania dla mnie czy dzieci to jasne ze ograniczylabym wyjazdy. My tylko zrezygnowalismy na razie z nowszego auta ale tylko do przyszlego roku. Co do Turcji za 14 tys. - bylam w maju wlasnie w Turcji w miejscowce ktora latem kosztuje kilkanascie tys. ja zaplacilam za cala rodzine 4 czy 5 tys. Nie wydalabym tyle na zwykla Turcje, wolalabym za ta kwote jakis Meksyk czy cos takiego w promocji.
        • 7gryzelda Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 11.07.14, 15:22
          bergamotka77 napisała:

          > gryzelda
          > zgadzam sie - rezygnowanie z podstawowych rzeczy by wydac na podroze to jakis a
          > bsurd moim zdaniem. Gdyby nie stac mnie bylo na nowe ubrania dla mnie czy dziec
          > i to jasne ze ograniczylabym wyjazdy.


          Absurd ale moim zdaniem nie dotyczy to volty2, której mąż bardzo dużo zarabia. Ona nie przywiązuje wagi do ubrań. Stać ją spokojnie na nowe.
      • gaskama Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 11.07.14, 13:55
        Jezus, Maria, poddałam się po drugim akapicie. Że też chciało ci się tyle pisać. przecież to z godzina klepania w klawiaturę.
    • tol8 Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 11.07.14, 12:45
      Jedziemy na 9 dni na narty, w Pl- za 4 osoby wychodzi nam max 4000 zł. Funduje babcia z prababcią, część dokładamy z tego, co odkładamy co miesiąc na konto oszczędnościowe.

      W lecie za obozy sportowe płacimy z wypłat (w sumie 1400 zł) , za kolonie z oszczędności (w sumie 2200 zł), za wczasy 1500-6000 zł- z konta oszczędnościowego, zwrotów PIT i darowizny od babci tongue_out

      Weekendowe wyjazdy opłacamy różnie- schodzi nam ok. 300 zł dziennie. Jeździmy 1-2x w miesiącu.
      • bergamotka77 Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 11.07.14, 13:27
        tol a to nie ty narzekalas niedawno ze szkola, a konkretnie obiady w szkole dzieci tyle kosztuja? Bo jak na tak oszczedne podejscie do podstawowych rzeczy jak wyzywienie potomstwa to nie wygladaja ubogo te twoje wyjazdy wink
        • lucky80 Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 11.07.14, 14:35
          Dla mnie, odkąd oboje dzieci to już nie niemowlaki, obowiązkowy jest 1 tydzień na nartach. Jeździmy do austrii. Wolę to niż jakikolwiek urlop nad ciepłym morzem.
          Przez ostatnie 2 lata spędzaliśmy dodatkowo 2 tyg nad bałtykiem, w tym roku wyjątkowo jedziemy zamiast tego na tydzień nad Bałtykiem (już za nami) i tydzień gdzieś na all w europie.
          Planujemy tydzień (znaczy się mąż tydzień, ja wracam wcześniej) na łódkach na mazurach.
          Pewnie jeszcze spędzimy tydzień w zakopanem.
          Uważam, że jak na mojego 2-latka i 5-latkę to i tak dużo ekscesów wyjazdowych. Nie liczę typowo weekendowych wypadów na warmię, czy gdzie bądź.
        • zlotonaiwnych Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 12.07.14, 19:48
          Nigdy, przenigdy nie wzięłabym grosza pd babci, a już, o zgrozo, od prababci. Jakim trzeba być kundlem, żeby zabierać kasę na wakacje od starszych pań??? ŻE NIE NAPISZĘ DOSADNIEJ rączki każdy ma i jak chce doopę w morzu moczyć niech se zarobi.
    • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 11.07.14, 16:17

      Ojej, kolejny wątek z cyklu Kasia z czworaków. Tym razem "Kasia z czworaków wyobraża sobie wakacje"

      20 000, 30 000, 45 000, 100 000, 150 000.... oczywiście USD smile

      Wspaniałe! Więcej, więcej!!!

      Ksiadz Anatol

      • bergamotka77 Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 11.07.14, 16:20
        To nie sa sumy wziete z kosmosu - wyjazd na dwa tygodnie w sezonie do Europy w przyzwoitych warunkach na AI kosztuje kilkanascie tysiecy dla rodziny z dwojgiem dzieci anatolu. Widac ze masz blade pojecie
        • najma78 Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 11.07.14, 17:55
          bergamotka77 napisała:

          > To nie sa sumy wziete z kosmosu - wyjazd na dwa tygodnie w sezonie do Europy w
          > przyzwoitych warunkach na AI kosztuje kilkanascie tysiecy dla rodziny z
          > dwojgiem dzieci anatolu. Widac ze masz blade pojecie

          W Europie sa rozne miejsca i rozne ceny ale wyjazd w 2-tygodniowy, all inclusive, przywoite warunki zakwaterowania to nie musi byc kilkanascie tysiecy zl. Znajomi wykupili w polskim biurze 'neckerman' (nie wiem jak sie to poprawnie pisze) i za 2 tyg, all inclusive 2+2 zaplacili 7 tys. z kawalkiem. Do kilkunastu tysiecy troche brakuje. To ile ematek sobie marzy o wakacjavh za kilkanascie tysiecy, fantazjuje ilez to razy w roku wyjezdza na kilkutygodniowe urlopy to jedno, a ile w rzeczywistosci jedzie to co innego. Ale na tym forum to standard i wiadomo ze przecietna ematka ma super dochody, wielki dom z bidetem w kazdej z pieciu (co najmniej) lazienek i oczywiscie na wakacje co roku kilkanascie (nie, za malo) kilkadziesiat tysiecy wydaje.
          • 7gryzelda Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 11.07.14, 18:18
            Wyjazd all do hotelu 4* z dziećmi nastoletnimi, które nie mają zniżek to niestety raczej kilkanaście a nie 7 tysięcy.
            • 7gryzelda Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 11.07.14, 18:19
              Chyba że 3* a dzieci mają rok i cztery lata albo wyjazd w maju.
              • najma78 Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 11.07.14, 18:36
                7gryzelda napisała:

                > Chyba że 3* a dzieci mają rok i cztery lata albo wyjazd w maju.

                jada w sierpniu, tak jak my. Nie wiem ile gwiazdek ma hotel w ktorym beda mieszkac, wiem ze bedzie to apartament, blisko plazy, itp normalne, przyzwoite zakwaterowanie, bez robactwa itp atrakcji smile
            • najma78 Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 11.07.14, 18:33
              7gryzelda napisała:

              > Wyjazd all do hotelu 4* z dziećmi nastoletnimi, które nie mają zniżek to nieste
              > ty raczej kilkanaście a nie 7 tysięcy.

              Nie wiem czy ich dzieci maja znizki, jedno ma 12 lat a drugie 4. Kupili wakacje w polskim biurze bo wyszlo ich taniej niz tu gdzie mieszkamy, a i tak do pl zaplanowali jechac. My jedziemy w to samo miejsce ale bedziemy w innych hotelach, spotkamy sie na miejscu bo pokrywa nam sie kilka dni. My kupilosmy tu, wyszlo drozej ale my do pl nie pojedziemy.
              • bergamotka77 Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 11.07.14, 19:28
                najma

                wybacz ale znajomi ci sciemniaja jak nic. A ty nie wiesz ile ma gwiazdek hotel w ktorym bedziesz spedzac wakacje? Kazda gwiazdka to inna polka cenowa. Wiesz w ogole gdzie jedziesz? wink Moze to apartamenty bez wyzywienia a nie hotel. Wierz mi osoba z rodziny siedzi po uszy w turystyce i znam ceny, do tego jestesmy na biezaco bo szukalismy ostatnio wyjazdu na sierpien, chetnie na ukochane Rodos. No i tak wyjazd tygodniowy bez super ekstra warunkow ale AI to dla nas - dzieci dokladnie w wieku dzieci znajomych koszt ok. 10 tys. zl. Nie uwierze w 7 tys. w hotelu AI na dwa tyg. w sezonie. Chyba ze rezerwowali rok temu albo to 2*. My wybralismy dwa tyg. w gorszym miejscu ale nieco taniej niz 10 tys. Taie sa ceny w Wawie, niestety. Za rok zaplacimy jeszcze wiecej wiec chyba zakoncze AI smile Bo 15 tys. wole wydac na Stany niz tydzien nad cieplym morzem wink
                • najma78 Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 11.07.14, 19:45
                  bergamotka77 napisała:

                  > najma
                  >
                  > wybacz ale znajomi ci sciemniaja jak nic. A ty nie wiesz ile ma gwiazdek hotel
                  > w ktorym bedziesz spedzac wakacje?

                  A ty sie dobrze czujesz? Moze czytac nie potrafisz? Ja napisalam o znajomych, a nie o swoim wyjezdzie, i owszem szczegoly swojego znam. Natomiast nie wiem ile gwiazdek ma ich hotel.

                  Kazda gwiazdka to inna polka cenowa. Wiesz w
                  > ogole gdzie jedziesz? wink Moze to apartamenty bez wyzywienia a nie hotel.

                  Nie musisz mi tlumaczyc takich zawilosci turystycznych wink

                  > No i tak wyjazd tygodniowy bez super ekstra warunkow ale AI to dla nas - dziec
                  > i dokladnie w wieku dzieci znajomych koszt ok. 10 tys. zl. Nie uwierze w 7 tys.
                  > w hotelu AI na dwa tyg. w sezonie. Chyba ze rezerwowali rok temu albo to 2*.

                  Kupili w tym roku, w lutym/marcu. Kolezanka nie jest sciemniara wiec nie mam powodu jej nie wierzyc. Nie sprawdzam cen w polskich biurach podrozy, nie wiem na jaka ofert trafili itp. My zaplacilismy po zaokregleniu £2.500, kupowalam na poczatku tego roku.
                  • bergamotka77 Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 11.07.14, 20:40
                    najma

                    no napisalas tak zawile ze nie wiem czy swoje znasz. I nie obruszaj sie tak bo ci kij wyskoczy. Ale ta Anglia ludzi usztywnia wink
                    Ty nie znasz polskich cen i realiow ale ja znam i ci podaje. Zamiast podziekowac sie rzucasz jak wesz na grzebieniu. Znajomi jada pewnie do 2* i nawet nie wpuszcza was dos wojego lokum. Ach ci naiwni z Wysp, wszystko polkna wink Podaj mi link do oferty za 7 tys. zl na 2 tyg. w sierpniu do Turcji do hotelu 4* plus za cztery osoby, dwie dorosle, 4 i 12 lat AI i wtedy uwierze smile
                    • najma78 Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 11.07.14, 21:09
                      bergamotka77 napisała:

                      > najma
                      >
                      > no napisalas tak zawile ze nie wiem czy swoje znasz. I nie obruszaj sie tak bo
                      > ci kij wyskoczy. Ale ta Anglia ludzi usztywnia wink

                      Jak mi ten kij wyskoczy to tobie prosto w oko, wiec uwazaj.

                      > Ty nie znasz polskich cen i realiow ale ja znam i ci podaje. Zamiast podziekowa
                      > c sie rzucasz jak wesz na grzebieniu. Znajomi jada pewnie do 2* i nawet nie wpu
                      > szcza was dos wojego lokum. Ach ci naiwni z Wysp, wszystko polkna wink Podaj mi l
                      > ink do oferty za 7 tys. zl na 2 tyg. w sierpniu do Turcji do hotelu 4* plus za
                      > cztery osoby, dwie dorosle, 4 i 12 lat AI i wtedy uwierze smile

                      Czytac sie naucz najpierw, bo nie potrafisz. Znajomi nie mieszkaja w Polsce, a w uk. Kupili wakacje w polskim biurze bo tak wyszlo ich taniej, a do Polski nie jada specjalnie i tak by pojechali wiec nie jest to ani dodatkowy koszt ani problem. Gdyby oferta w polskim biurze byla drozsza od tej w uk to nie kupiliby w pl bo jaki to mialoby sens? Wlasnie o to chodzi ze wyszlo ich to taniej. Nie wiem ile gwiazdek ma hotel w ktorym beda mieszkac ale nie jada pierwszy raz i nie sadze (znajac ich) ze beda mieszkali w zarobaczonym apartamencie bez klimatazycji i spali ma lozkach z pluskwami.
                      A teraz odnosnie naszych wymagan
                      My bylismy nie raz na wakacjach kupionych w biurach podrozy i dla mnie hotel musi spelniac kilka warunkow: byc polozony w ladnym miejscu, jesli plaza to blisko, apartament/pokoje (zawsze mamy wiecej niz dwa) z dala od czesci rozrywkowej, lubimy sie wyspac i tyle. Jadac z dziecmi zawsze sa atrakcje dla nich, pod tym katem wybiera sie wlasciwa oferte. Hotel jako pomieszcsenie sluzy nam do spania, czas spedzamy poza nim.
                      • 7gryzelda Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 12.07.14, 17:08
                        Nieważne jaki hotel wink
                        • najma78 Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 12.07.14, 19:12
                          7gryzelda napisała:

                          > Nieważne jaki hotel wink

                          Mam okreslone wymagania, opisane w poscie wyzej i jakos dotad nie bylo powodu do niezadowolenia bo oczekiwania byly spelnione. Nie jedziemy jednak na wakacje zeby spedzac czas w pokojach. Kazdy ma inne potrzeby, niektorzy musza miec **** + i dobrze.
                          • uroda_ziemi1 Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 12.07.14, 19:37
                            1x w roku w wakacje w sierpniu.
                            W tym roku 3200 za 9 dni nad Morzem Bałtyckim - paliwo, pokój, wyżywienie dla 4 osób.
    • magdalena664 Re: Finansowanie wyjazdów letnich jak wygląda 12.07.14, 19:28
      No to ciężki temat, staramy się oszczędzać ale na koniec też trochę kredytu bierzemy. Mamy 3 dzieci, więc koszty idą w górę, a chcemy im też pokazać trochę świata.
Pełna wersja