po wczorajszej akcji w supermarkecie przestałam

    • burina Re: po wczorajszej akcji w supermarkecie przestał 30.07.14, 13:07
      A dlaczego nie poedeszłaś i nie zaproponowałaś, że jakby co, to jesteś świadkiem?

      W jaki inny sposób powstrzymać takie wariatki jak nie wspólnym frontem?
    • marcelina4 Re: po wczorajszej akcji w supermarkecie przestał 30.07.14, 14:25
      agresorka może faktycznie od dawna mieć problemy z psychiką i nie chodzi mi to, że każda kobieta po urodzeniu dziecka zmienia się w wariatkę, ale takie zachowanie młode matki piętnuje
      nie raz na forach czyta się o tzw. nawiedzonych mamusiach na placach zabaw, u lekarza, czy w sklepie, ale faktycznie nie koniecznie w kontekście ataków fizycznych,
      napisałam, że jej się przestawiło po urodzeniu dziecka, taka była moja pierwsza myśl na jej krzyki, żeby nie dotykać jej dziecka, bo zagryzie, rzuciła się zasłaniać dziecko ciałem, a przecież nikt nie zamierzał nawet jej dziecka tknąć, chciała chronić dziecko przed zagrożeniem którego nie było, ochrona w ogóle dziecka nie tykała, a z drugiej strony swoje dziecko ochraniała, a cudze waliła wózkiem sklepowym
      rzeczywiście mocno uogólniłam, pod wpływem szokującej sytuacji, sorry
      oczywiście zarzuty o ciasnotę umysłową i głupotę są według większości wypowiadających się forumek na miejscu, wszak wiadomo, że jak ktoś napisze coś pod wpływem emocji, to na pewno durak do kwadratu, ogólnie tak się z góry zakłada
      • minor.revisions Re: po wczorajszej akcji w supermarkecie przestał 30.07.14, 17:37
        ale takie zachow
        > anie młode matki piętnuje

        takie zachowanie piętnuje tych, których chciałaś napiętnować. Ta kobita była też moda albo stara, gruba abo chuda, ładna abo brzydka, ruda, blondynka albo brunetka. A jakoś nie zauważyłam, żebyś wyciągnęła wnioski typu "już rozumiem, dlaczego chude rude to zawsze są uważane za zołzy" czy coś.
    • marcelina4 Re: po wczorajszej akcji w supermarkecie przestał 30.07.14, 14:31
      a co do świadków, to było ich pełno, kasjerka, ochroniarze i ludzie w sklepie, ja niestety musiałam jechać po własne dziecko do przedszkola i czekać nie mogłam
    • majenkir Re: 30.07.14, 14:39
      Na cholere w ogole jakies kasy dla "uprzywilejowanych"? Nie laska stac jak wszyscy?
      Oddzielne kasy powinny byc tylko dla tych, co malo kupuja (10-15 produktow).
      • najma78 Re: 30.07.14, 14:58
        majenkir napisała:

        > Na cholere w ogole jakies kasy dla "uprzywilejowanych"? Nie laska stac jak wszy
        > scy?

        ja tez tego nie rozumiem, nawet jest watek o takich kasach i zadalam pytanie komu, czemu i w jaki sposob to ma sluzyc?

        > Oddzielne kasy powinny byc tylko dla tych, co malo kupuja (10-15 produktow).

        Prawda.
        • marcelina4 Re: 30.07.14, 15:24
          założenie jest takie, że te kasy mają ułatwić zakupy określonej grupie klientów, matkom z dziećmi, staruszkom, albo komuś z nogą w gipsie, w praktyce jak widac to pole bitwy o to kto bardziej uprzywilejowany, skoro już wiek dziecka robi różnicę ( młodsze ma pierwszeństwo przed starszym), albo to czy o kuli stoi staruszka, czy chłopak za zwichniętą nogą
          powinni zlikwidować, tak samo jak inne przywileje
          • najma78 Re: 30.07.14, 15:32
            marcelina4 napisała:

            > założenie jest takie, że te kasy mają ułatwić zakupy określonej grupie klientów
            > , matkom z dziećmi, staruszkom, albo komuś z nogą w gipsie, w praktyce jak wida
            > c to pole bitwy o to kto bardziej uprzywilejowany, skoro już wiek dziecka robi
            > różnicę ( młodsze ma pierwszeństwo przed starszym), albo to czy o kuli stoi sta
            > ruszka, czy chłopak za zwichniętą nogą
            > powinni zlikwidować, tak samo jak inne przywileje

            Czy do kas sa kolejki? Czy czeka sie w ich pol godziny i dluzej?

            • gazeta_mi_placi Re: 31.07.14, 10:07
              No co Ty, też nie rozumiem obecnie idei tych kas, jedyne miejsca gdzie bywają jeszcze obecnie dłuższe kolejki to poczta i bank. W sklepach obsługa maksymalnie do 10 minut.
      • kleo881 Re: 31.07.14, 01:15
        wink
        swietny przyklad to Ikea
        pol dnia chodza po sklepie 'niektore' (coby nie uogolniac) ciezarne lub dzieciate
        i maja sile wink
        a przy kasach nagle slabna i sie zaczyna cyrk
        • lelija05 Re: 31.07.14, 10:26
          Może przy zwykłych kasach działa jakaś tajemna moc, pozbawiająca energii i sił witalnych.
          Natomiast napis Kasa dla uprzywilejowanych posiada zaszyfrowane zaklęcie, które tych sił i wigoru dodaje.
    • cilantre Re: po wczorajszej akcji w supermarkecie przestał 30.07.14, 17:00

      Ja to mam wrażenie, że niektórzy (niezależnie, czy są to świeżo upieczeni rodzice, czy nie) ludzie są walnięci. Wczoraj do męża przyszedł facet, nawet nie był stary, ok. 40-tki, powiedział, że rzecz, którą mu firma męża zamontowała w 2003 roku (!!!) to w zasadzie była od początku źle zamontowana i on teraz chce to samo, ale za darmo ( wartość ok 1000 zł, gwarancja była na 2 lata). Po 11 latach się obejrzał. Nawet faktury nie miał, choć to i tak by nic nie pomogło.

      Zakładam, że gość chyba choruje na coś, bo nie sądzę, żeby zdrowy coś takiego mógł wymyślić ...
    • minor.revisions Re: po wczorajszej akcji w supermarkecie przestał 30.07.14, 17:40
      > generalnie akcja nie do uwierzenia, byłam w szoku, nie wiem jak się skończyło,

      co ci nie przeszkadza wyciągać wniosków i rozciągać na całą populację. babka mogła być psychiczna albo mogło jej się tego dnia przytrafić coś strasznego i nie kontaktowała zbyt dobrze.
      • marcelina4 Re: po wczorajszej akcji w supermarkecie przestał 30.07.14, 18:49
        przyznałam, że dokonałam niesłusznego uogólnienia, pewnie pod wpływem szoku, sorry, nie powinnam tak ludzi oceniać
        musisz zatem po raz kolejny w tym samym wątku wytykać mi to? czepiłam się byc może nie słusznie chorej kobiety, ale wiesz co? Ty tez się z lubością czepiasz, lepiej ci od tego?
        • 3fanta Re: po wczorajszej akcji w supermarkecie przestał 30.07.14, 19:10
          W SCC w Tesco ostatnio babka pytała na kasie ile dziecko ma lat( kasa uprzywilejowana babka nowa reszta mnie zna bo często jestem).Okazuje się,że ta kasa jest dla matek z dziećmi do lat trzech a moja córka jest wysoka jak na niespełna trzylatkę.Nie usprawiedliwia to jednak zachowania matki półtoraroczniaka.Kasa jest przy alkoholach i stoją tam różne indywidua kupujące tanie wina i to oni drą najbardziej japę.Z resztą ludzi nie mam problemów
    • bri Re: po wczorajszej akcji w supermarkecie przestał 30.07.14, 20:12
      Pewnie się od dawna nie wysypia - od tego miesza się w głowie.
    • kleo881 Re: po wczorajszej akcji w supermarkecie przestał 31.07.14, 01:10
      Jakas wariatka i tyle.
    • czarny_dol Re: po wczorajszej akcji w supermarkecie przestał 31.07.14, 09:00
      Kiedyś widziałam podobną akcję w AquaParku. Wychodzi pani z dwójką dzieci (6-8 lat), dają te bransoletki do zczytania czasu no i się okazuje, że pani była 2 godziny, syn dwie godziny, a córka 6 godzin. No więc kasjerka robi wywiad: czy córka czasem nie zdejmowała swojej bransoletki, może przez przypadek założyła inną, porzuconą? etc No i dziewczynka mówi, że ściągnęła w szatni, ale zaraz założyła. No i się zaczyna: matka wrzask, że ona nie zapłaci, to oszustwo i próbuje wyjść. Kasjerka mówi, że dopóki nie zapłaci bramka się nie otworzy więc niech się nie szarpie, bo to nie ma sensu. Matka wrzeszczy: policja, proszę wezwać policję, nie macie prawa mnie przetrzymywać etc. Kasjerka zdębiała i mówi: proszę pójść do ostatniej, zamkniętej kasy - tam ochroniasz panią wypuści i pójdziecie do obsługi klienta i wyjaśnicie sprawę. A ta nic, jakby do niej nic nie docierało: policja! wypuścicie mnie stąd! nie macie prawa mnie więzić!! Dzieci w szoku, wystraszone, dziewczynka się rozpłakała, a ta wariatka szarpie za bramkę, drze się jakby jej kto paznokcie wyrywał. Za babą kolejka się tworzy, kasjerka tłumaczy, że nie może otworzyć, że otwiera komputer, żeby poszła do ostatniej kasy to ją wypuszczą. A ta nic - drze się jak opętana, że ją przetrzymują i żeby jej ochroniasz nie dotykał (koleś nadal stał przy ostatniej kasie, parę metrów dalej).

      Obie historie nie mają nic wspólnego z posiadaniem dzieci - po prostu wariatkom zdarzyło się dzieci urodzić.
    • lautre_maison Re: po wczorajszej akcji w supermarkecie przestał 31.07.14, 10:11
      To prawda. Do dzieci trzeba dojrzeć , niektórym kobietom nie było to dane.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja