Nie rozumiem narzekania na wakacje nad Bałtykiem

05.08.14, 22:23
Po raz pierwszy od czasów... hmmm chyba liceum... wybrałam się z rodziną (teraz już bogatszą o dwoje dzieci) w sezonie nad Bałtyk i jestem niezwykle zadowolona z tej decyzji, nie rozumiem czemu (nawet na tym forum) tyle narzekania na to nasze wybrzeże.
A przecież Morze Bałtyckie ma tyle uroku, plaże są szerokie, z tak ładnym piaskiem - o jaki naprawdę trudno w wielu popularnych, wakacyjnych miejscowkach w Europie.
Wybraliśmy miejsce trochę oddalone od najwiekszych miejscowości - nie ma problemu z rozbiciem się nad samym morzem, nie atakuje nas żaden kicz, wokół hotelu fajny las i święty spokój. Ceny w najbliższym miasteczku zupełnie znośne, gałka loda tańsza niż u mnie na południu Polski, pizza czy zestaw obiadowy podobnie - ale akurat nie ma potrzeby, bo hotelowe jedzenie wystarcza. Wiadomo, że pogoda jest kapryśna, ale w dzień pochmurny mozna wypożyczyć rower, a jak pada to iść na basen - choć moze zbytni optymizm przeze mnie przemawia, bo póki co codziennie mamy słońce. Generalnie widzę same pozytywy, co roku jeździliśmy do jakichś Grecji, Chorwacji, Hiszpanii i choć lubię niezmiennie Morze Śródziemne, to Bałtyk naprawdę ma w sobie to coś. W przyszłym roku tu wrócimy.
    • x.i.007 Re: Nie rozumiem narzekania na wakacje nad Bałtyk 05.08.14, 22:26
      akurat w tym roku pogoda była udana - gdybyś trafiła 2 tygodnie deszczu to nie ryzykowałabyś na przyszłość całym swoim urlopem..
    • czarna_kita Re: Nie rozumiem narzekania na wakacje nad Bałtyk 05.08.14, 22:29
      Póki jest ładna pogoda-jak w tym roku nie ma na co narzekać. Jak ktoś się pcha w najbardziej zaludnione miejsca to się nie ma co dziwić ze dużo ludzi i drogo.
      Dwa lata temu pojechałam we wrześniu do Ustki. Wynajęliśmy mieszkanie nad samym morzem. Ciepło, ładnie, woda przyjemna. Praktycznie zero ludzi. Opaliłam się i wypoczęłam. A jak pięknie... żadnego spędu...
      Podejrzewam ze w wakacje jest tu nie do zniesienia tongue_out
      • default Re: Nie rozumiem narzekania na wakacje nad Bałtyk 06.08.14, 07:47
        czarna_kita napisał(a):

        > Dwa lata temu pojechałam we wrześniu do Ustki.

        No właśnie, poza sezonem nad Bałtykiem jest cudownie. Ja byłam w maju w Jastrzębiej Górze - pogoda była piękna, już można było plażować (jak ktoś lubi, ja akurat nie bardzo), ludzi prawie w ogóle, żadnych kolejek, żadnych korków, na Hel jechałam praktycznie pustą drogą, z paroma raptem osobami podziwiałam foki w Fokarium - a podobno w sezonie trzeba czekać nawet parę godzin by tam wejść.
        W lipcu czy sierpniu nie pojechałabym tam za żadne skarby. Ktoś tu wklejał zdjęcie plaży w Łebie - na sam widok dostałam duszności. Nie rozumiem co ludzie widzą fajnego w takim spędzaniu czasu... Czy to nad Bałtykiem czy gdziekolwiek indziej.
        • lafiorka2 Re: Nie rozumiem narzekania na wakacje nad Bałtyk 25.08.14, 13:48
          default napisała:

          . Ktoś tu wklejał zdję
          > cie plaży w Łebie - na sam widok dostałam duszności. Nie rozumiem co ludzie wid
          > zą fajnego w takim spędzaniu czasu... Czy to nad Bałtykiem czy gdziekolwiek ind
          > ziej.

          Nie,no oczywiscie...ze to tylko na polskiej plazy,bo na zagramanicznej t co 20m kocykbig_grin
    • heca7 Re: Nie rozumiem narzekania na wakacje nad Bałtyk 05.08.14, 22:45
      Nie narzekam bo od kilku lat nie jeżdżę wink Ze względu na pogodę. Nie interesuje mnie co mogę robić jak pada- ja nie chcę być tam gdzie pada. I nie chcę ryzykować , że znowu spędzę 2 tygodnie z 3 dzieci w deszczu i temp. 16 stopni.
      Nigdy nie jeździłam do miejsc przepełnionych turystami i tandetą ale pogoda mnie skutecznie zniechęciła.
    • jusytka Re: Nie rozumiem narzekania na wakacje nad Bałtyk 05.08.14, 22:48
      Mnie trochę bawią te narzekania, bo mieszkam nad morzem i tłumy są ogromne, a wszelkie miejsca noclegowe zajęte! W tym roku mamy bardzo ładne lato, a i woda w Bałtyku jest wyjątkowo ciepła
      • agni71 Re: Nie rozumiem narzekania na wakacje nad Bałtyk 05.08.14, 23:24
        kurczę, dzisiaj podawali, że woda w Bałtyku ma 10 stopni (pewnie w zatokach cieplej, ale to i tak nie jest temp. do kąpieli).
    • priszczilla Re: Nie rozumiem narzekania na wakacje nad Bałtyk 05.08.14, 22:49
      Dużo pływaliście?
    • d.o.s.i.a Re: Nie rozumiem narzekania na wakacje nad Bałtyk 05.08.14, 22:55
      Uwielbiam Baltyk. Nigdzie na swiecie nie ma takiego klimatu.
      • minimikro Re: Nie rozumiem narzekania na wakacje nad Bałtyk 06.08.14, 13:00
        d.o.s.i.a napisała:

        > Uwielbiam Baltyk. Nigdzie na swiecie nie ma takiego klimatu.

        Polecam niemieckie wyspy na Morzu Północnym (Juist, Wangerooge).
    • koronka2012 Re: Nie rozumiem narzekania na wakacje nad Bałtyk 05.08.14, 23:03
      Owszem, plaże są szerokie, ale w miejscowościach letniskowych trudno o odrobinę prywatności. Hotele na uboczu są w mniejszości, no i pozostaje kwestia dojazdu.

      Grajdół koło grajdołu. Mam wrażenie, że gdzie indziej ludzie nie siedzą sobie tak na głowach, nawet jak są leżaki, to szanują swoją przestrzeń, przynajmniej nie drą się, nie toczą na całe gardło dyskusji o swoich prywatnych sprawach itd.

      To, co mi najbardziej przeszkadza to masakryczny chłam wszędzie, to mnie skutecznie odstręcza od wypoczynku:
      trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/5,35612,16319669,Wladyslawowo_i_Jastrzebia_Gora___studium_kiczu_i_tandety.html?i=9
      trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/51,35636,16406760.html?i=7
      • lafiorka2 Re: Nie rozumiem narzekania na wakacje nad Bałtyk 25.08.14, 13:53
        przesadzacie....tak samo chłam jest we Włoszech czy innych krajach .Same chińskie sklepy i ta sama tandeta.
        Taka światowa ematka a nie umie wyzbyć sie narzekania.
        No i kto mi każe jechać do Władysławowa czy na Hel,jak moge wybrać małe wioski i tłumu mniej i w ogóle.
        Ale taaak,taaaak.Wiadomo,że " na zachodzie lepi"
    • landora Re: Nie rozumiem narzekania na wakacje nad Bałtyk 05.08.14, 23:08
      Ja od paru dni pluskam się w ciepłym, błękitnym morzu i cieszę się słońcem w Chorwacji i zastanawiam się, po co jechać nad Bałtyk wink
      • maanki Re: Nie rozumiem narzekania na wakacje nad Bałtyk 06.08.14, 08:35
        Tegoroczny czerwiec. Chorwacja. Ulewy, burze, oberwania chmury, wichury... Caly tydzien. I tam bywa roznie.
        • heca7 Re: Nie rozumiem narzekania na wakacje nad Bałtyk 06.08.14, 08:57
          Szczególnie na Istrii wink Dlatego lepiej jechać na południe - najbardziej słoneczną wyspą jest Hvar, średnio 2724 godzin rocznie.
        • landora Re: Nie rozumiem narzekania na wakacje nad Bałtyk 06.08.14, 18:13
          Pewnie, że gwarancji pogody nie ma nigdzie, ale jednak większe prawdopodobieństwo pięknej pogody jest w Chorwacji, niż nad Bałtykiem.
          • heca7 Re: Nie rozumiem narzekania na wakacje nad Bałtyk 06.08.14, 18:15
            W Cro nawet jak leje to przynajmniej jest ciepło wink
    • murwa.kac Re: Nie rozumiem narzekania na wakacje nad Bałtyk 06.08.14, 05:42
      zapraszam do gdanska jelitkowo.
      albo do wladyslawowa.
      czy na hel.

      zrozumiesz dlaczego narzekaja wink
    • guderianka Re: Nie rozumiem narzekania na wakacje nad Bałtyk 06.08.14, 07:56
      niech zgadnę-nie byłaś we Władysławowie ani Ustce ? ( woda 11 st )suspicious
      • norra.a Re: Nie rozumiem narzekania na wakacje nad Bałtyk 06.08.14, 16:50
        Hehe... Zdecydowanie więcej, nie wiem ile ale wchodzi się bez problemu do wody.
        Plaża w zachodniej części Bałtyku.
    • mynia_pynia Re: Nie rozumiem narzekania na wakacje nad Bałtyk 06.08.14, 08:07
      Wakacje nad morzem są specyficzne, jak nie ma pogody to po kilku dniach nie ma co robić.
      Byłam kwiecień/maj na wczasach rehabilitacyjnych, pogoda była bardzo fajna ale nie do całodniowego siedzenia na plaży. Zaliczyłam kilka parków krajobrazowych, skanseny a przez tydzień włóczyłam się z synem po okolicznych lasach, placach zabaw i już naprawdę miałam dość.
      Ja lubię góry, bo nie musisz wracać tymi samymi drogami, bo są szlaki turystyczne w dużej ilości a nad morzem jeśli nie masz ochoty iść 4km przy ruchliwej drodze bez chodnika to musisz wracać tak jak przyszłaś co mnie osobiście dobijało.
      Też kwestia kto jak lubi spędzać czas, 3 lata temu byliśmy ze znajomymi (10 osób), jeszcze bez dziecka i wówczas naprawdę jest co robić wink)
    • mamma_2012 Re: Nie rozumiem narzekania na wakacje nad Bałtyk 06.08.14, 08:20
      W tym roku, po kilku latach przerwy, postanowiłam odwiedzić nasze morze.
      Taka krótka podróż sentymentalna. Wybrałam sie z dziecmi na całe trzy dni. Jeden piękna pogoda, drugi średnia, trzeci lało.
      W Sopocie tłum, mimo popołudniowych godzin, plaża pełna glonów, woda zimna, a czas upływał mi na pokrzykiwaniu na syna, żeby nie ruszał "petów", których były tysiące.
      Gdynia absolutnie bez klimatu, na plazy zakaz kąpieli, bo sinice, w akwarium tłumy, nie dało sie normalnie popatrzeć na zyjatka.
      Wycieczka na Hel, kolejna porażka, w mieście nieopisane tłumy, fokarium... bez komentarza. Powrót z Helu do Gdyni, czyli trzy godziny w pociagu pamiętającym czasy, kiedy byłam mała dziewczynka i jeszcze wcześniejsze.
      Trzeci dzień, wycieczka do Gdańska i typowa dla regionu pogoda, czyli zimno i lało, wiec przemoknieci przenosiliśmy sie z restauracji do restauracji.
      Wszędzie tłumy, kicz, wszechobecna prowizorycznosc i bylejakość.
      Do Władysławowa nawet sie nie zblizalam, bo ostatni pobyt, kilka lat temu, skutecznie mnie zniechęcił chyba juz na zawsze.

      Pewnie sa jakieś miejsca, gdzie da sie wypocząć w bardziej przyjaznych warunkach, poczuć prawdziwy klimat polskiego morza (moze nawet wcelowac w ciepły tydzień), ale to juz zabawa dla koneserów.
      Ja w każdym razie znów na kilka/kilkanaście lat mam dosyć. Nie dołączę do narzekajacych, bo daruje sobie wizyty.

      A i jako ciekawostka, to w centrum promocji miasta Gdyni (taki szklany budynek niedaleko skweru Kościuszki) usłyszałam, że ostatnią rzeczą jaka Gdynia potrzebuje to... turyści i promocja.
      Pozdrowienia dla zatrudnionych przez urząd miasta "urzędniczek", takiego braku kultury i profesjonalizmu, próżno szukać gdziekolwiek w świecie. Przy tych paniach sprzedawczynie w peerelowskich mięsnych to prawdziwe ekspertki i damy.
      • norra.a Re: Nie rozumiem narzekania na wakacje nad Bałtyk 06.08.14, 16:52
        Właśnie dlatego unikałam takich miejsc jak te najbardziej znane kurorty, byłam w Jastrzebiej Górze w styczniu, kilka razy w Ustce w październiku, ale w sezonie nie ośmieliłabym się smile
      • sameshitdifferetnday Re: Nie rozumiem narzekania na wakacje nad Bałtyk 07.08.14, 11:46
        usłyszałam, że ostatnią rzeczą jaka Gdynia potrzeb
        > uje to... turyści i promocja.


        Jak by nie patrzeć turyści nie są specjalnie Gdyni potrzebni... Jasne, to jest dodatkowy zarobek, ale bez tego sobie świetnie poradzi. To miasto jest akurat baaaaaardzo dalekie od turystycznego kurortu.
    • lilly_about Re: Nie rozumiem narzekania na wakacje nad Bałtyk 06.08.14, 08:34
      Ale nie chodzi chyba o to, żeby tłuc sie przez pół Polski, by w dzień pochmurny rower wypożyczać?? Bałtyk jest fajny, jak jest pogoda, najchetniej na kilka dni, a nie na cały urlop.
    • esi1 Re: Nie rozumiem narzekania na wakacje nad Bałtyk 06.08.14, 08:50
      Dla mnie wystarczy jak pojadę nad Bałtyk na weekend (na szczęście mam niedaleko).
      Uważam, że nasze plaże są piękne, piasek fantastyczny. Jeśli chodzi o tłok, to wszystko zależy gdzie pojedziesz (i tak samo jest za granicą, gdzie jeżdżę).
      Dla mnie problemem jest niepewna pogoda i zimna woda.
      Rok temu byłam w Łebie - pogoda teoretycznie ładna, ale na plaży tak wiało, że w zasadzie leżałam plackiem za parawanem. Dzieci po 10 minutach wyskakiwały z wody szczękając zębami.
      W tym roku Hiszpania - pogoda przez cały pobyt znakomita. Woda taka, że sama chlupałam się minimum pół godziny za każdym razem, a dzieci praktycznie z wody nie wychodziły.
    • helufpi Re: Nie rozumiem narzekania na wakacje nad Bałtyk 06.08.14, 11:14
      Ja nie narzekam - ale to głównie dlatego, że mam komfort elastycznego urlopu, który mogę dostosować do podpowiedzi z meteo.pl No i nie jeżdżę do modnych zatłoczonych kurortów.
      Tłuczenie się z dzieciarnią i toną bagaży po lotniskach albo spędzanie z tą dzieciarnią 12 godzin pod rząd w samochodzie do mnie akurat nie przemawia. Ale co kto lubi.
    • triismegistos Re: Nie rozumiem narzekania na wakacje nad Bałtyk 06.08.14, 11:35
      Nie dam sobie głowy uciąc jak to jest teraz, ale jeszcze parę lat temu za cenę AI w Egipcie czy innej Tunezji w Polsce zapłaciłabym najwyżej za zakwaterowanie.
      • morgen_stern Re: Nie rozumiem narzekania na wakacje nad Bałtyk 06.08.14, 12:52
        No zależy jaką kwaterę się wynajmie. Ponieważ zastanawialiśmy się, czy nie wyskoczyć gdzieś do Egiptu na tydzień robiłam rozeznanie i nie, jednak opcja z kwaterą (dwuosobowy pokój z łazienką), samodzielnymi śniadaniami i kolacjami plus stołowanie się "na mieście" wyjdzie nas taniej niż tydzień AI w Egipcie czy Tunezji w średnim standardzie. O Grecji raczej za te pieniądze nie ma mowy.
        • triismegistos Re: Nie rozumiem narzekania na wakacje nad Bałtyk 07.08.14, 12:24
          Możliwe, że coś się pozmieniało w tym czasie. Ostatnio jak byłam właśnie w Tunezji za tygodniowe AI zapłaciłam... jakieś 800 zł n głowę (fakt, wycieczka wykupiona trzy dni przed wylotem, trochę nie do końca w sezonie i dolar kosztował grosze), a wczasy na polskim morzem były sporo droższe.
          Już nie wspominając, ze AI w Tunezji to naprawdę fantastyczne jedzenie plus tyle drinków ile zmieścisz, a wyżywienie w Polskich kurortach to jednak co innego.
          • agni71 Re: Nie rozumiem narzekania na wakacje nad Bałtyk 07.08.14, 13:40
            Nie ma co porównywac AI kupowanego na 3 dni przed wylotem, bo da niektórych rodzin po prostu takich nie ma (znajdź mi proszę AI w super cenie dla rodziny 5-osobowej). Juz prędzej porównywałabym wczasy zagraniczne kupowane w First Minute z wczasami w Polsce rezerwowanymi tez z pół roku do przodu. Polska jednak wyjdzie taniej, choć nie tak znacząco taniej. Za AI na 2 tyg. w Grecji czy Turcji płaciłam 15-19 tys. (kilka lat temu, nie wiem, jak teraz), w Polsce raczej jeżdzimy na tydzień, ale koszt to 5-6 tys. (bywa i taniej np. 3,5 tys.), więc jednak taniej niż zagranica. Z zaznaczeniem, że w Polsce to nie hotel z AI tylko apartament lub domek.

            • joanna_poz Re: Nie rozumiem narzekania na wakacje nad Bałtyk 07.08.14, 13:52
              no to żeby porownanie miało sens porownaj hotel 4* cz 5* (zakladam że ża te 19 tys. to nie był 3*) z takim samym nad Bałtykiem, a nie z domkiem.
              • agni71 Re: Nie rozumiem narzekania na wakacje nad Bałtyk 07.08.14, 14:05
                no wiem, tylko właśnie takiego porównania nie mam, bo w Polsce nie zatrzymuję się w takich hotelach. Może faktycznie wtedy koszt wyjdzie taki sam, lub nawet Polska droższa?

                Mogę za to porównac pobyt we Wloszech w warunkach zblizonych do tych, jakie wybieram w Polsce (choć tez nie do końca, bo w Polsce zazwyczaj biorę wolnostojące domki, a we Włoszech takie wychodziły drogo i zdecydowałam się na apartamenty). Dwutygodniowy pobyt, z wszystkimi kosztami (dojazd, noclegi po drodze, wyżywienie, atrakcje itp.) we Włoszech ok. 17 tys., w Polsce ok. 10 tys. Czyli jednak Polska taniej. No, ale morze, baseny, widoki, jedzenie warte tych kilku tys. więcej.
                • joanna_poz Re: Nie rozumiem narzekania na wakacje nad Bałtyk 07.08.14, 14:08
                  przykladowo

                  www.aquariusspa.pl/pl/oferta-specjalna-hotelu-aquarius-spa/wakacje-nad-morzem
                  pobyt 7 dniowy AI dla mojej rodziny 3 osobowej to ponad 7 tysięcy, bez dojazdu.

                  no to mi ta zagranica wychodzi taniej (z samolotem). piękna pogoda jest gratissmile
                  • norra.a Re: Nie rozumiem narzekania na wakacje nad Bałtyk 07.08.14, 16:55
                    Za tydzien w naprawdę fajnym 3* hotelu ze spa z masą udogodnień dla dzieci - płacimy 3500zl - fakt, ze nasze dzieci to maluchy (3latek i półroczniak), w tym są dwa posiłki. Za HB w hotelu 4* na Kos (ostatni tydzien czerwca) płaciliśmy 6tys w tej samej konfiguracji. Jak dla mnie w PL jednak sporo taniej.
    • lavinka Re: Nie rozumiem narzekania na wakacje nad Bałtyk 06.08.14, 12:42
      To zależy od tego, co się lubi. Dla mnie największą wadą polskich plaż jest to, że są one szerokie i piaszczyste. I wąskie. Nie ma zatok, takich prawdziwych zatok, przez co woda jest upiornie zimna. I jeszcze te glony, błeh.

      Ale to jeszcze da się przeżyć, w końcu kąpiel w morzu nie jest obowiązkowa.

      Największym dramatem jest dla mnie otoczenie - czyli koszmarna architektura domów wypoczynkowych, od której bolą mnie oczy. Jak się doliczy do tego stragany z chińszczyzną i jeden wielki jarmark, to chce się uciekać. Ceny na dodatek jak z choinki. Plus śmieci, których nikt nie sprząta (choć w ciepłych krajach na publicznych jest z tym jeszcze gorzej).

      Jedzenie - to też kwestia gustu, polska kuchnia rzadko mi pasuje, jest za ciężka i za tłusta. Ale rybę nad morzem akurat lubię, choć wolę sama kupić w sklepie przy porcie, niż jeść przyrządzoną przez kogoś innego.

      Dla odmiany dla mnie Grecja, Egipt i Chorwacja są za gorące, więc latem odpadają na starcie. Za to jestem miłośniczką plaż zupełnie u nas nieznanych, to znaczy np. norweskich (czarny piasek) lu po prostu plaż nie-plaż skalistych, coś jak wybrzeża Szkocji (w sumie fiordy z No też się załapują, ale tam jest dużo zimniej).

      A w ogóle to kocham góry i jeziora, więc w ogóle się do tej dyskusji nie nadaję wink
      • mozambique Re: Nie rozumiem narzekania na wakacje nad Bałtyk 06.08.14, 12:54
        Dla mnie największą wadą polskich plaż jest to,
        > że są one szerokie i piaszczyste. I wąskie

        super smile))
      • mozambique Re: Nie rozumiem narzekania na wakacje nad Bałtyk 06.08.14, 12:56
        le rybę nad morzem akurat lubię, choć wolę sama kupić w sklepie przy porcie, niż jeść przyrządzoną przez kogoś innego. "

        wiec zajadasz sie rybą kupioną 3 lata temu ( moze i w Chinach) i trzymaną w zamrazalni , bo od jakiegos czasu nad Baltykiem jest zakaz sprzedawania ryby z kutrów

        smacznego !
        • lavinka Re: Nie rozumiem narzekania na wakacje nad Bałtyk 07.08.14, 11:14
          Z jakich kutrów, ze sklepu przy porcie np. we Władysławowie (jak znam życie, na czarno zawsze się da coś zachachmęcić). Acz nie jadłam takiej od 10 lat, więc ciężko mówić tu o zajadaniu...

          BTW pisząc wąskie i szerokie, miałam na myśli szerokie wzdłuż, a wąskie w poprzek wink
          • mozambique Re: Nie rozumiem narzekania na wakacje nad Bałtyk 07.08.14, 11:17
            a sklep skąd ma ?

            sanepid ostatnio cos badal , w KOlobrzegu chyba
            i wykryl w tych chlodniach mrozoen ryby sprzed 2-3 lat

            ryby mocno drozeją wiec wszyscy bedą je teraz magazynowac na 5 lat do przodu
            • triismegistos Re: Nie rozumiem narzekania na wakacje nad Bałtyk 07.08.14, 12:25
              Litości, nie odróżnisz "świeżej" ryby z mrożonki od prawdziwie świeżej?
          • agni71 Re: Nie rozumiem narzekania na wakacje nad Bałtyk 07.08.14, 11:37
            > BTW pisząc wąskie i szerokie, miałam na myśli szerokie wzdłuż,

            to się nazywa długie
            • memphis90 Re: Nie rozumiem narzekania na wakacje nad Bałtyk 19.08.14, 18:57
              big_grin
              • lavinka Re: Nie rozumiem narzekania na wakacje nad Bałtyk 24.08.14, 22:14
                No wszystko jedno, ja lubię jak jest daleko do morza, ale je widać. A u nas zazwyczaj jest zalesiona skarpa i trochę piaseczku. No ale z drugiej strony nigdy nie przeszłam całego wybrzeża wzdłuż, może jest tam jakiś idealny odcinek dla mnie. Podejrzewam, że gdzieś dokładnie pośrodku między kurortami, gdzie żaden samochód nie jest w stanie dojechać. Niestety zapewne jest to rejon poligonu wink
        • lafiorka2 Re: Nie rozumiem narzekania na wakacje nad Bałtyk 25.08.14, 14:01
          mozambique napisała:

          > le rybę nad morzem akurat lubię, choć wolę sama kupić w sklepie przy porcie, ni
          > ż jeść przyrządzoną przez kogoś innego. "
          >
          > wiec zajadasz sie rybą kupioną 3 lata temu ( moze i w Chinach) i trzymaną w za
          > mrazalni , bo od jakiegos czasu nad Baltykiem jest zakaz sprzedawania ryby z ku
          > trów
          >
          > smacznego !

          HHAHA chyba ni jesteś doinformowana
    • chipsi Re: Nie rozumiem narzekania na wakacje nad Bałtyk 06.08.14, 12:46
      Hotel, słońce, z dala od kurortu. I wszystko.
      Tańsze noclegi, zatłoczona miejscowość i brak pogody - tragedia. A że najtrudniej u nas o pogodę to i jest na co narzekać. A Bałtyk zawsze jest zimny...
    • ichi51e Re: Nie rozumiem narzekania na wakacje nad Bałtyk 06.08.14, 12:53
      Optymizm przemawia bo macie slonce. Jak nie ma slonca i wiatr wiejw od morza mozna tylko klac. To po prostu jest miejsce gdzie 2 tygodnie to mnimum jesli chce sie byc zadowolonym (albo akurat trzeba sie wpasowac z pogoda£
    • anusia_magda Re: Nie rozumiem narzekania na wakacje nad Bałtyk 06.08.14, 13:36
      Nie wyobrażam sobie wakacji bez pobytu nad Bałtykiem smile
    • heca7 Re: Nie rozumiem narzekania na wakacje nad Bałtyk 06.08.14, 14:01
      A w Karwi znowu prądu nie było...
      Zresztą warto poczytać co się ludziom nie podoba nam morzem wink
      forum.gazeta.pl/forum/f,195,Morze.html
      Tylko jedno mnie w tych skargach dziwi- ilość schodków do plaży. Naprawdę tak trudno sprawdzić jak daleko jest do plaży i jak tam dotrzeć? W dobie internetu i google street? No i to chyba nie jest wina właścicieli, że do morza są schodki? To tak jakby góral przyjechał do Wawy i miał pretensję do hotelarza, że płasko za oknem wink
    • czere-pach Re: Nie rozumiem narzekania na wakacje nad Bałtyk 06.08.14, 15:18
      Byliśmy w tym roku na polu namiotowym- czyściutkie, każdy namiot miał wyznaczone miejsce za pomocą żywopłotu, od 22.00 błoga cisza. Na plaży pusto, bo pole położone na obrzeżu miasteczka.
      Obiady można zjeść naprawdę tanio, wystarczy tylko trochę poszukać, a stragany z chińskim badziewiem omijać.
      Potem pojechaliśmy na Kaszuby- rzekomo ciche, cudowne miejsce okazało się polem, gdzie namiot stał przy namiocie, toalety były tylko dwie, w dodatku zamykane w godzinach 8.00- 9.00 (!) z powodu sprzątania. Wieczorem wszystko tam pływało. Jedyna karczma miała ceny z kosmosu i żaden wybór, czynna była do 21.00. I do rana z samochodów zaparkowanych przy namiotach dudniło techno. Po jednej nocy uciekliśmy stamtąd tęskniąc za Bałtykiem.
    • nikki30 Re: Nie rozumiem narzekania na wakacje nad Bałtyk 06.08.14, 15:26
      Ja kocham polskie morze ale poza sezonem.Wtedy wyjeżdżamy. Wtedy też jest najwięcej jodusmile
      W sezonie drożyzna, odpustowość,tzw. bangladesz, brak naprawdę dobrego jedzenia i dobrej bazy hotelowej w której może zamieszkać rodzina 2+ 3 i noc nie kosztuje powyżej 2 tys złotych...Poza tym denerwuje mnie że za rezerwację noclegów na kilka miesięcy przed przyjazdem zawsze trzeba płacić min. 30 % i to w dodatku bezzwrotnego zadatku! Jeżdżę dużo po świecie i to jest niestety wybitnie polska specjalność. W innych krajach wystarczy numer karty kredytowej...
      Mój znajomy z niemiec mówi że tylko bogaci Polacy i Niemcy jeżdżą nad polskie morze, bo wakacje w wielu krajach na świecie są zwyczajnie tańsze. Plaże i pogoda teżsmile
      Pogoda w tym roku jest udana (poza temperaturą wody) ale dobrze wiemy jak niestabilna jest temperatura bądź co bądź na północy europy.
    • dantonka Re: Nie rozumiem narzekania na wakacje nad Bałtyk 06.08.14, 15:41
      Ja w tym roku spędziłam fantastyczne wakacje nad Bałtykiem - największym mankamentem był... upał wink
      Woda faktycznie zimna, ale dało się popływać, poza tym trafiliśmy na restaurację z bardzo dobrym wg mnie jedzeniem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja