Mamo, dlaczego jesteś gruba?

06.08.14, 22:37
Takie pytanie usłyszałam rano od przedszkolaka.
Wieczorem poprawka: Mamo, jesteś piękna, ale trochę za gruba.

Nieco zaskoczona, drążę temat, pytając o opinię męża i mamę. Mąż na pytanie, o moje apetyczne krągłości wink zaczął się śmiać (z sympatią, żeby nie było) i stwierdził, że mnie kocha i że jestem piękna - niedobrze, myślę sobie, nie zaprzecza. Mama, jak opowiedziałam poranny tekst dziecka, mówi: to trzeba było powiedzieć, że przytyłaś i już - cholera, druga osoba też mi potwierdziła opinię dziecka.

Noszę 42-44 przy 170 cm wzrostu.
No i chyba z tego wszystkiego się odchudzę. Jeśli mi się uda.
Jak się do tego zabrać?
Póki co kupiłam spodnie do treningów smile
    • paliwodaj Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 06.08.14, 22:46
      na pewno na zdrowie ci wyjdzie!
      Moja corka 6 latka tez sie smieje ze mojego brzucha, mimo ze spokojnie pomieszcze go w 36, ale nie jest taki jak jej, no kurde po 3 ciazach nie bedzie jak brzuch 6 latki. Tez mowi ze jestem w brzuchu gruba a pozniej sie pyta czy tam jest baby, ale u niej w brzuchu te juz doszukiwala sie baby
      • wrednarzeka Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 06.08.14, 22:58
        Ile ty masz wzrostu że przy rozmiarze 36 brzuch jeszcze posiadasz?
      • vocativa Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 07.08.14, 10:23
        Hahaha, był moment, że byłam bardzo szczupła po długim odchudzaniu i wreszcie zadowolona ze swojej figury. Miałam praktyki w przedszkolu. Jedna dziewczynka na mnie popatrzyła i spytała o coś wychowawczyni. Okazało się, że chciała się dowiedzieć "czy mam dzidziusia w brzuszku"... Tłumaczyłam sobie,że to dlatego, że 2 dni wcześniej na praktykach była moja koleżanka w ciąży, ale wątpliwość została wink
    • milka_milka Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 06.08.14, 23:01
      lepiej zastanów się, skąd dziecku przyszło do głowy, że osoba o normalnej sylwetce jest za gruba i skąd u przedszkolaka takie wartościowanie. bo określenie kogoś o Twoich gabartyach m i anem grubego normalne nie jest. nie wiem, czy to córka czy syn, ale martwiłabym się o zaburzenia postrzegania siebie w przyszłości.
      • solaris31 Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 06.08.14, 23:03
        dokładnie.
        • mign-onne Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 06.08.14, 23:06
          Amen.
          • fikus_na Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 06.08.14, 23:26
            Nie no, o to wypytałam w pierwszym rzędzie. Ale dziecko się nie przyznało - twierdzi, że samo na to wpadło. Choć myślę, że raczej temat mógł wypłynąć w przedszkolu... I zaraz sobie powiedzieliśmy, że zarówno szczupły jak i gruby może być ładny lub brzydki, że na wygląd wpływa nastawienie do życia (nieco innymi słowami) itp.

            Ale ja też podpytałam przecież dwoje bliskich mi dorosłych... I zrobiło mi się smutno, jak żadne nie próbowało zaprzeczać.
      • jola-kotka Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 06.08.14, 23:06
        44 to raczej nie jest już normalna sylwetka i nie wpadaj w paranoje.nie wmawiaj choroby. Dziecko uslyszalo jak ktoś na kogoś mówił gruby i kojarzy z czym to się wiąże albo kogoś tak przeżywają w przedszkolu.
        • milka_milka Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 07.08.14, 03:22
          owszem, przy wzroście 170 cm jest. ty masz zaburzenia, wiec Twoich wypowiedzi na ten temat nie należy brac absolutnie pod uwagę.
          • shumi-mi-las Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 07.08.14, 06:33
            No nie wiem, mam o sześć cm więcej, a powyżej rozmiaru 40 wyglądam ciezkawo, by nie rzec potężnie. 42 nosilam w pierwszej ciąży i tuż po i miałam otluszczone ramiona i plecy. 44 sprawiłoby mnie w stan alarmu i zrobiłbym coś z sobą o ile ta waga nie byłaby wynikiem choroby.
            Nie wiem, co dziwnego w tym ze dziecko zauważa, ze jego rodzic odstaje wyglądem od innych. Każde dziecko chyba chce mieć mamę najfajniejsze na świecie. Sama w dzieciństwie pamietam jak kiedyś ni z gruszki ni z pietruszki palnelam do rodziców: a czemu mamusia jest większa od tatusia?
            Tata był chudy, mama miała nadwagę. Poprostu dziecko to najszczerszy najbardziej prostolinijny "oceniacz"
            • milka_milka Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 07.08.14, 08:14
              widzisz, a ja przy 174 nosząc rozmiar 44 wyglądałam szczupło, bo ogólnie jestem grubokoścista i masywna. a dziecko zauważa, owszem, ale wartościowania, że szczupły jest lepszy uczą je dorośli.
              • ichi51e Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 07.08.14, 08:19
                To jest nieprawda. Niechec do grubych/chorych jest wrodzonym atawizmem.
                • sumire Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 07.08.14, 09:58
                  jeśli to atawizm, to skąd Wenus z Willendorfu?...
                • panterarei Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 07.08.14, 10:58
                  ichi51e napisała:
                  > To jest nieprawda. Niechęć do grubych/chorych jest wrodzonym atawizmem

                  a Ty prowokujesz, czy na prawdę jesteś tak niedouczona?
                  • alexa0000 Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 07.08.14, 11:13
                    Ale ona ma rację.
                    • croyance Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 07.08.14, 15:26
                      Nie ma racji: jest wiele kultur, w ktorych bycie grubym jest atrakcyjne, ponizej lista:

                      www.futurescopes.com/finding-date/9409/countries-where-being-fat-attractive
                      • alexa0000 Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 07.08.14, 15:57
                        No, 10 miejsc na świecie. W naszej kulturze otyłość postrzegana bywa jako choroba lub objaw choroby, stad niechętny stosunek szczupłych do otyłych ( podświadomy strach przed chorobą). Były prowadzone na temat badania .
                        • fikus_na Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 07.08.14, 16:19
                          alexa0000 napisała:

                          > No, 10 miejsc na świecie. W naszej kulturze otyłość postrzegana bywa jako choro
                          > ba lub objaw choroby, stad niechętny stosunek szczupłych do otyłych ( podświado
                          > my strach przed chorobą). Były prowadzone na temat badania .

                          Badania to bywają różne i często sprzeczne...
                          Nawiązując, cytat z książki (niżej link), który mnie zaciekawił:
                          "Osiągnięcie społecznego wzorca kobiety idealnej jest niezwykle trudne. Wymaga odrzucenia wielu naturalnych i wartych adoracji cech indywidualnych. Mimo to są osoby, które decydują się podjąć ten wysiłek. Poprzeczka umieszczona jest wysoko, więc rezygnują ze wszystkich innych spraw i wartości, aby skupić się na jej pokonaniu. Kiedy już ją osiągną, mogą z satysfakcją patrzeć na innych z góry".
                          Ten ideał był opisany akapit wcześniej: chłopięca sylwetka, bez naturalnych zapachów i brzydkich, atawistycznych włosów, praktycznie niepłodna (pigułki).

                        • croyance Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 07.08.14, 17:50
                          Ale jesli cos jest zalezne od kultury, to z definicji nie moze to byc atawizm.
              • gabrielwings Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 08.08.14, 11:07
                Taaaa ja mam dokładnie tyle cm co ty i wybacz ale w rozmiarze 44 to wyglądałam jak słonica... Więc przestań się okłamywać. Nie ma czegoś takiego jak grube kości...
                • fikus_na Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 08.08.14, 11:54
                  gabrielwings napisał(a):

                  > Taaaa ja mam dokładnie tyle cm co ty i wybacz ale w rozmiarze 44 to wyglądałam
                  > jak słonica...

                  Słonica, to samica słonia. Musisz być niezłą ciekawostką przyrodniczą smile

                  Dla mnie ludzie wyglądają jak ludzie, zwierzęta jak zwierzęta...
                  Albo masz problem z głową (wzrokiem?), albo rzeczywiście jakimś niespotykanym mutantem jesteś. Próbowałaś zainteresować naukowców swoim przypadkiem? Biolog lub psychiatra - ktoś w każdym razie powinien się Tobą zająć. Nie powinnaś zostawać z tym sama...
                  A przypadkiem nie jesteś gruboskórna jak nosorożec? Bo takie przypadki ponoć też się zdarzają tongue_out
                  • gabrielwings Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 08.08.14, 15:23
                    Wiesz co, ostatnio na plaży widziałam kobietę, leżała sobie przy brzegu w za małym bikinii i oblewała ją woda. Moje pierwsze skojarzenie : Wieloryb.

                    Dla mnie ludzie wyglądają jak ludzie ale też muszą się jak Ci ludzie zachowywać. A jeśli ich życie to ciągłe objadania się, to raczej z ludźmi mało mają wspólnego, bo rozumu im brak.
                    • fikus_na Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 08.08.14, 16:23
                      Bardzo łatwo Ci przychodzi osądzanie i wyciąganie jedynych słusznych wniosków. Szczególnie to dziwne, że w tych ostatnich wątkach, wiele dziewczyn pisze, że nie chodzi o "żarcie". Z resztą nawet gdyby... I tak nie ma sensu ocenianie cudzych wyborów. Dla osoby, która dużo je widocznie ma to urok i to jest jej sprawa.
          • po-trafie Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 07.08.14, 08:40
            Mam wzrostu dokladnie 170 i normalna sylwetka to moze byc przy rozmiarze 40. Zdrowa, niechuda, sprawna.
            44 to jest zazwyczaj spory rozmiar (pomijam tu osoby ktore np duzo i regularnie cwicza silowo): ponad 81cm w talii (TALII, najwezszym miejscu), ponad 107cm w biodrach.
            To nie sa grube kosci, to jest otluszczenie: stajac, opierajac sobie rece na biodrach, czuc ze jest miekko. Przesuwajac rece wyzej, na talie, rowniez jest miekko i to nie do glebokosci pol centymeta, tylko mozna rece wcinac i 2cm. To jest sam tluszcz. Dobra izolacja, kiedy mieszka sie na biegunie, niebardzo potrzebny w krajach zachodnich.
            Masa, ktora sie nosi z soba codziennie, dajac wycisk kolanom i plecom. Masa, ktora powoduje ze przebiegniecie 10km w czasie np godziny, pojscie na dluga gorska wedrowke, 50km przejazdzke na rowerze, czy dluzsze plywanie - wykonanie kazdej z tych czynnosci jest bardziej meczace, niz u osoby 5-10kg lzejszej.

            Nie twierdze, ze to jakas otylosc. Rozmiar 44 moze byc rozmiarem pieknym, mozna wygladac atrakcyjnie i byc dlugo zdrowym. W dzisiejszych czasach, patrzac na srednia na ulicy, mozna go pewnie nazwac normalnym.

            Natomiast jesli chcialoby sie przekonac wlasne dzieci do aktywnego stylu zyciu, wdrukowac w nie wysportowane cialo, jako cos fajnego i dobrego, cos Twojego na zawsze, dajacego ci mozliwosci - to rozmiar 44 jest dobrym punktem startu, zeby zejsc tak do rozmiaru 40.
            • mw144 Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 07.08.14, 08:46
              Amen.
            • fikus_na Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 07.08.14, 09:33
              Mam grube kości i kiedyś byłam umięśniona (dużo jeździłam na rowerze, ćwiczyłam regularnie), ale po urodzeniu dziecka zabrakło mi czasu i energii, więc może i mięśnie zastąpił tłuszczyk...
              Ale kondycji nadal nie mam tragicznej - ostatnio np. 7 km przeszłam w godzinę 15 min. i nie byłam zmęczona, to chyba nie jest jakieś dno.
              • vocativa Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 07.08.14, 10:41
                No i najważniejsze jak Ty się czujesz!Wszystko zależy też od budowy. Ty, jak piszesz, masz grube kości, więc pewnie chuda wyglądałabyś niedobrze, a teraz, jak piszesz, masz ładne krągłości. Ja mam inną budowę mam drobne kości i niestety chłopakowatą figurę (płaski biust, brak bioder itd.) I kiedyś porównywałyśmy się z koleżanką o tym samym wzroście co ja (z tym, że ona była właśnie grubo koścista) i po prostu ona źle wyglądała z niższą wagą, a ja źle z wyższą. Nie ma uniwersalnej idealnej wagi. Najważniejsze, żeby dobrze się czuć smile
              • po-trafie Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 07.08.14, 15:54
                Absolutnie nie dno!

                Bardzo dobry punkt wyjsciowy, zeby nieco do formy wrocic i z czasem nie rozlezc sie bardziej..
            • nowel1 Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 07.08.14, 11:23
              Dlaczego zakładasz, że to Ty jesteś wzorcem?
              Dlaczego uważasz, że 2 cm warstwa tłuszczu to nie jest norma?

              Póki co, wszystko co piszesz to Twoja subiektywna opinia, ukształtowana nierealnymi wzorcami z pism kobiecych.
              5 kg w górę czy w dół nie ma żadnego znaczenia dla zdrowia, znaczenie ma zdrowy aktywny tryb życia, a przy takim jedna będzie miała rozmiar 36, a druga 42. I wciąż to jest NORMA. Bo pojęcie normy z natury swojej zakłada jakiś zakres, rozpiętość; dlatego normalne BMI to nie 21, cały zakres a 20-25.
              • po-trafie Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 07.08.14, 15:53
                Nie zakladam ze to ja jestem wzorcem, zakladam natomiast ze sa zdrowe wzorce. I nie jest to wylacznie BMI 21, tylko tak jak mowisz - caly zakres. Dlatego nie wmawiam komus ze musi miec rozmiar 36, a np 40. 40 przy wzroscie 170 jest gdzies w gronym zakresie zdrowego BMI.
                Rozmiar 44 i kilkucentymetrowa warstwa tluszczu wystaje powyzej BMI 25.
                Strzelalabym tak gdzies w BMI 27-28. Dlaczego?
                - bo zeby miec 107 w biodrach i ponad 80cm w talii zlozone przede wszystkim z miesni, trzeba by naprawde duzo cwiczyc, glownie silowo (takie osoby zaznaczylam jako zupelnie osobny przypadek, tu rozmiary obwody itp faktycznie nie maja zadnego znaczenia, bo i kompozycja ciala jest mocno niestandardowa, ale autorka taka osoba nie jest);
                - jesli ma sie przy takim wzroscie takie obwody i nie sa one miesniowe, to sa z warstwy tluszczu;
                - 2-5 cm warstwa tluszczu wazy. Wiecej niz woda. Byloby cudem, zeby przy wzroscie 170 miec rozmiar 44 i wazyc jednoczesnie mniej niz 72kg. Rozmiar 44 to bardziej okolice 75-82kg... co daje BMI wspomniane wczesniej. I konkretne obciazenia dla zdrowia.
                • fikus_na Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 07.08.14, 16:10
                  po-trafie napisała:

                  Rozmiar 44 to bardz
                  > iej okolice 75-82kg... co daje BMI wspomniane wczesniej. I konkretne obciazenia
                  > dla zdrowia.

                  Tak, trafiłaś. Pierwszy raz policzyłam to słynne BMI i rzeczywiście... jest 28. Niewiele brakuje do otyłości sad Że 20 mieć nigdy przy mojej budowie nie będę, to ja wiem, ale niech by było to 25... chociaż...

                  Ale jedno zastrzeżenie: jak czytam sobie teraz w linkowanej książce, to właśnie otyłość a nie nadwaga ma negatywne konsekwencje dla zdrowia. To ponoć często powtarzany błąd. Jeśli chodzi o wyniki badań, długość życia, choroby, itp osoby z nadwagą nie ustępują w niczym osobom szczupłym. Tak przynajmniej podaje autorka - E. Zubrzycka.
                  • dziennik-niecodziennik Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 08.08.14, 10:18
                    > Ale jedno zastrzeżenie: jak czytam sobie teraz w linkowanej książce, to właśnie
                    > otyłość a nie nadwaga ma negatywne konsekwencje dla zdrowia. To ponoć często p
                    > owtarzany błąd. Jeśli chodzi o wyniki badań, długość życia, choroby, itp osoby
                    > z nadwagą nie ustępują w niczym osobom szczupłym.

                    no bo tak jest. a jak osoba z nadwagą prowadzi sie zdrowo - czyli odżywia sie rozsądnie, choc czasem ulega słabostkom, zażywa ruchu i świeżego powietrza, jest optymistycznie nastawiona do życia i samej siebie (tak tak, psychika ma OGROMNE znaczenie w zdrowym życiu) - to jest OK.
                    tyle ze z nadwagi przejsc do otyłości jest dość łatwo. i tego trzeba pilnowac - jak nie idzie schudnąc to żeby chociaz nie przytyć. to najwazniejsze.
                • klamkas Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 07.08.14, 21:06
                  Pamiętaj, że są jeszcze szerokie koścce - mając 170 cm wzrostu i BMI 17,5 (niedowaga jak byk) miałam 92 cm w biodrach. Mam szeroką miednicę. Będąc ładnie umięśniona, przy BMI 19,5-20,5 mam w biodrach 100-104 cm (za to w talii niezmiennie 65). A nie jestem wyczynowcem, tylko zwyczajnie aktywną (3 razy w tygodniu porządny trening) i zdrowo odżywiającą się kobietą. Na pewno nie otłuszczoną.
          • princesswhitewolf Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 07.08.14, 23:41
            jola kotka ale glupotki pleciesz...smile))
            mam 174cm wzrostu i nosze rozmiar 42 albo 44. Wygladam jak najbardziej normalniesmile)) po prostu mam G rozmiar miseczki stanika i jesli sie cos nie rozciaga to musi byc 44. kazde 44 musi byc na mnie dopasowywane i zwezane tu i tam

      • nowi-jka Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 07.08.14, 11:06
        42-44 to nie jest normalna sylwetka?
    • ichi51e Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 06.08.14, 23:08
      5 posilkow nie podjadac delektowac sie jedzeniem...
      na sniadanie mala porcja musli (rozne platki najlepiej na zmiane) z jogurtem, pol razowej kromki z serkiem/twarogiem/szynka owocek dla smaku (czyli na 3 kesy), rzodkiewki/pomidorki/ogorki/kalarepki 420
      2 sniadanie zupa/salatka (miseczka) 120
      obiad kasza/ryz (kazdy czarny czerwony mieszany dziki peczak kuskus jecznienna gryczana no co tam bog dal) porcja mieska/ryby 2 rodzaje warzyw - calosc zajmuje duzy talerz - spora porcja ok 510 cal
      podwieczorek kisiel, galaretka budyn jogurt z owocami ciasto (jeden kawalek) ok 120cal
      kolacja chleb, salatka, miesko/galareta z ryba - cos bialkowego w sensie 330

      i kupic krotkie spodnie przyciasne daisy dukes
      u mnie zadzialalo.
      • lily-evans01 Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 06.08.14, 23:14
        Ech, jem w podobnym stylu od co najmniej roku, nie na siłę, ale postanowiłam zdyscyplinować swoje nawyki żywieniowe - no i cóż, waga ani drgnie...
        A ja to faktycznie gruba baba jestem wink.
        • roks30 Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 06.08.14, 23:34
          Wiem, wiem już, któryś raz się chwalę, ale od połowy maja schudłam 9 kilo. Nie jestem na żadnej diecie. Jem to co przedtem ( poza ziemniakami), ale systematycznie zmniejszałam porcje. Z 4-5 kanapek zeszłam do dwóch na śniadanie i kolację. Obiad mięso i surówka. Wieczorem ćwiczę ok 15 minut pilates i codzienne spacery. Jem słodkie (2 ciastka, a nie 10) i czasem jakiś fast food. Zmniejszyłam ilość cukru w kawie i herbacie z 4 łyżeczek do 1,5. Moi zdaniem diety to nieporozumienie. Po co mam się katować musli czy gotowaną piersią z kurczaka, skoro lubię kanapki i schabowego wink.
          • lily-evans01 Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 07.08.14, 00:16
            Ja lubię i musli i schabowego wink.
            Kiedyś był czas, że jadłam zdecydowanie więcej.
            Teraz, od dawna, nie jestem w stanie zjeść więcej niż 2 kromki na 1 posiłek.
            Nie katuję się, nie czuję się głodna, ale uważam, że jem zdrowo i rozsądnie.
            No i co...
            I du*pa blada, przez ostatnie 2 lata ubyło mi raptem ze ... 4 kilo!!!
            Tarczyca pewnie wink.
          • sanrio Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 07.08.14, 22:36
            "Z 4-5 kanapek zeszłam do dwóch na śniadanie i kolację"; "Zmniejszyłam il
            > ość cukru w kawie i herbacie z 4 łyżeczek do 1,5."

            ja chyba naprawdę żyję w zupełnie innym świecie, nie znam kobiet jedzących 5 kanapek i słodzących 4 łyżeczki cukru. 4 łyżeczki? Serio?
            • lily-evans01 Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 08.08.14, 09:00
              Przez długi czas po ciąży, m.in przez karmienie, miałam całkowicie rozregulowane poczucie głodu.
              Ale maksimum to dla mnie były 3 kromki na kolację. Do kawy 2 łyż. cukru, herbaty nigdy nie słodzę, bo nie lubię. 4 kromek bym nie zmieściła, chociaż jestem wielką i wysoką babą tak ogólnie wink.
              W tej chwili mniej więcej od roku jem z połowę tego, co jadłam przez dobre kilka lat. Od 2 m-cy nie mam najmniejszej ochoty na nic słodkiego.
              Nie schudłam nawet pół kilo sad.
      • fikus_na Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 06.08.14, 23:28
        Dzięki za konkrety! Skorzystam.

        Póki co postanowiłam też jeść obiad z talerzyka takiego mniejszego, do kanapek - w ten sposób nie nałożę sobie za dużo.
        • fikus_na Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 06.08.14, 23:32
          I jeszcze dodam że leczę tarczycę euthyroxem. Zaczęłam przed ciążą, więc nie wiem, czy przytyłam tylko po ciąży, czy też może od leku trochę? Jak kiedyś mi się skończył i miałam przerwę w stosowaniu, to schudłam... Ale pewnie to zbieg okoliczności... Ma ktoś podobne doświadczenia może?
          • shumi-mi-las Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 07.08.14, 06:35
            Od euthyroxu się nie tyje. To lek na niedoczynnośc. Przy leczonej niedoczynnością się wręcz chudnie.
            • beeranek Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 07.08.14, 07:28
              No sam lek nie otlusci ale czy sama niedocZynność spowodowana np Hashimoto nie powoduje takich dziwnych zachowań wagi?
              • minimikro Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 07.08.14, 07:46
                Ja mam Hashimoto (zdiagnozowane 4 lata temu), w międzyczasie zaliczyłam ciążę. Przy regularnych kontrolach u endo i przyjmowaniu Euthyroxu nie ma problemu z utrzymaniem wagi. Oczywiście bez obżerania, ale to raczej każdego dotyczy.
      • lisciasty_pl Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 07.08.14, 17:11
        ichi51e napisała:

        > 5 posilkow nie podjadac delektowac sie jedzeniem...
        > na sniadanie mala porcja musli (rozne platki najlepiej na zmiane) z jogurtem, p
        > ol razowej kromki z serkiem/twarogiem/szynka owocek dla smaku (czyli na 3 kesy)
        > , rzodkiewki/pomidorki/ogorki/kalarepki 420
        > 2 sniadanie zupa/salatka (miseczka) 120
        > obiad kasza/ryz (kazdy czarny czerwony mieszany dziki peczak kuskus jecznienna
        > gryczana no co tam bog dal) porcja mieska/ryby 2 rodzaje warzyw - calosc zajmuj
        > e duzy talerz - spora porcja ok 510 cal
        > podwieczorek kisiel, galaretka budyn jogurt z owocami ciasto (jeden kawalek) ok
        > 120cal
        > kolacja chleb, salatka, miesko/galareta z ryba - cos bialkowego w sensie 330

        Trudno znaleźć gorszy przykład na odżywianie się, nie dość że przeładowanie
        węglowodanami, to w dodatku kaloryczność na poziomie modelki-wieszaka.
        Murowane jojo i spadek metabolizmu.
        • ichi51e Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 07.08.14, 18:43
          A prosze jak dziala tongue_out
          • lisciasty_pl Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 07.08.14, 23:42
            ichi51e napisała:

            > A prosze jak dziala tongue_out

            Do czasu.
            • ichi51e Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 07.08.14, 23:48
              Niech zgadne...
              Paleo?
              • lisciasty_pl Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 08.08.14, 08:54
                ichi51e napisała:

                > Niech zgadne...
                > Paleo?

                Boże uchowaj, hetero :]
    • evee1 Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 07.08.14, 03:38
      > jestem na żadnej diecie. Jem to co przedtem ( poza ziemniakami), ale systematyc
      > znie zmniejszałam porcje. Z 4-5 kanapek zeszłam do dwóch na śniadanie i kolację
      He, he, jak sie je 4-5 kanapek, plus jeszcze cos innego, to jest co ograniczac wink.
      • rosapulchra-0 Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 07.08.14, 06:24
        A jak kanapki są niewielkie? np. z jednej kromki chleba dwie kanapki - to dużo, czy mało jest?
        • naturella Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 07.08.14, 07:33
          Mnie tez zdziwiło, ze przedszkolak zauważa to, ze ktoś jest gruby, w dodatku jego własna mama. Moje dzieci (prawie 7 i 9) w ogóle takich rzeczy nie zauważają - no chyba ze ktoś jest monstrualnie gruby, raz mi szeptali jakies pytania na ten temat. Ja jestem dość okrągła, a moja dzieci (zapytane) uważają, ze jestem piękna i szczupła smile
    • moofka Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 07.08.14, 07:42
      czasem trzeba dostac prawda miedzy oczy, zeby ja zobaczyc
      a dziecko jest absolutnie szczere i kocha cie
      mowi co widzi
      44 to juz jest alarm
      czas na zmiany
      przy kontynuowaniu nawykow dotychczasowych bedzie 46 i dalej
      kazdy musi sam znalezc swoja droge, ale jezeli chcesz szybko zobaczyc spektakularny efekt (i potem go po swojemu utrzymywac)
      ja bardzo polecam ci z ksiazki Ann Louise Gittleman plan wyplukiwania tluszczu
      na poczatku wymagajaca
      ale w gruncie rzeczy przyjemna
      chudniesz w oczach, masz wyniki, swietna cere itd
      czlowiek jest pozytywnie zmotywowany bo widzi ze warto
      teraz jej nie stosuje, bo nie musze, ale kilka elementow wprowadzilam na stale
      z korzyscia dla zdrowia smile
      • nowel1 Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 07.08.14, 07:55
        A ja widzę to tak:
        Kobieta czuje się ze sobą dobrze
        Dostaje ocenę z zewnątrz, nieważne już od kogo

        I zaczyna pytać na forum, czy coś z nią nie tak.

        Forum oczywiście usłużnie dowali : "To alarm, rozmiar 44 to patologia"!

        Z tym że obiektywnie rozmiar 44 to nie patologia, nie u kobiety 170 cm.
        Tak samo jak fałdki na brzuchu lub plecy, na których nie widać żeber.
        • fikus_na Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 07.08.14, 09:30
          Też o tym myślę, ale jednak ważne jest, kto to mówi.
          Jak by mi powiedziała obca osoba, to bym się postukała w czoło, jak mąż, to może bym się poczuła urażona, ale przemyślałabym sprawę
          Jednak też mi się wydaje, że kochające mamę dziecko jest jakimś tam miarodajnym wskaźnikiem w tej kwestii...
      • fikus_na Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 07.08.14, 09:45
        Wiesz, zanim zacznę kupować książki z dietami chcę dobrze się zastanowić, bo wiele osób pisze je wyłącznie w calach zarobkowych i tyle tego, że człowiek się gubi...
        Poza tym chcę schudnąć, ale nie chcę się zafiksować na tym temacie tak, żeby o niczym innym nie myśleć. Nie chcę też robić dwóch obiadów, dla siebie i dla rodziny osobno. Wolałabym wprowadzić jakieś sensowne ograniczenie i wyeliminować co bardziej ryzykowne produkty niż przestrzegać ścisłej diety, pod którą też trzeba specjalne zakupy robić.
        Znalazłam taki artykuł:
        www.tabele-kalorii.pl/artykul,plan-wyplukiwania-tluszczu.html
        Myślisz, że oddaje sens tego podejścia?
        Może by mi się udało wykorzystać po prostu część z tych rad.
        • moofka Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 07.08.14, 09:56
          ja tak robie
          ta dieta w przeciwienstwie do innych to dlugotrwaly i zdrowy plan zywienia
          i nie ogranicza ci ilosci
          nie jestes glodna
          w pierwszej fazie
          dowolna ilosc warzyw - i dobre bialko - coz drowszego i przyjemniejszego niz dobra salata z lososiem np wink
          bolesna dla mnie byla rezygnacja z kawy to fakt
          natomiast kiedy w ciagu miesiaca mialam kilkucentymetrowe roznice w obwodach to naprawde dodawalo niesamowitej motywacji smile
          potem mozna sobie pozwalac na drobne grzeszki wracajac do zdrowego planu po prostu - lekko milo i przyjemnie
          takie rzeczy jak zurawina zagoscily u mnie na stale
          dzieki temu mam dodatkowa zdrowa porcje witaminy c i zadnych problemow w wiadomych ukladach smile
          po prostu zaproponowalam ci cos, co u mnie sie sprawdzilo, a widze ze jestes zmotywowana
          w tym sila forum, ze masz sto tysiecy zdan propozycji i pomyslow, kazdy wybiera cos dla siebie wink
          co do kupowania - niekoniecznie
          jak bedziesz zainteresowana napisz na priv - cos ci wysle smile
        • przeciwcialo Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 07.08.14, 17:24
          Ja pare książek kupłam i przeczytalam, zastosowalam z bardzo pozytywnym skutkiem.
          • fikus_na Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 07.08.14, 17:38
            Co byś poleciła w takim razie?
      • logi.nek Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 07.08.14, 12:51
        moofka napisała:

        ja bardzo polecam ci z ksiazki Ann Louise Gittleman plan wyplukiwania tluszczu
        > na poczatku wymagajaca
        > ale w gruncie rzeczy przyjemna
        > chudniesz w oczach, masz wyniki, swietna cere itd
        > czlowiek jest pozytywnie zmotywowany bo widzi ze warto
        > teraz jej nie stosuje, bo nie musze, ale kilka elementow wprowadzilam na stale
        > z korzyscia dla zdrowia smile
        >


        Po przeczytaniu Twojego postu zaczęłam szukać informacji o tej diecie, zachęciłam się i już nawet zamówiłam książkę. Jednak mam pytanie, gdyż zaczęłam czytać to forum o wypłukiwaniu tłuszczu: forum.gazeta.pl/forum/f,31072,Plan_wyplukiwania_tluszczu.html i wiele osób pisze o bólach głowy na początku. Czy miałaś takie objawy?
        • fikus_na Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 07.08.14, 13:26
          logi.nek napisała:

          >i wiele osób pisze o bólach głowy na początku. Czy miałaś takie objawy?

          Naturalnie doświadczenia nie mam, ale wg mnie to objaw oczyszczania organizmu, szczególnie, jeśli ktoś wcześniej nie zwracał zbyt dużej uwagi na to, co je. Tak samo bywa na początku jogi.
        • moofka Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 07.08.14, 14:40
          szczerze mowiac tak
          pije kawe - wiecej niz jedna dziennie
          dodatkowo jestem niskocisnieniowcem
          po odstawieniu kawy w pierwszych dniach czulach sie troche slabo i mialam lekkie bbole glowy
          trwalo to z 2 dni
          potem rewelacja
          jakbym kawy nie kochala, to wiem, ze zakwasza organizm i wyplukuje mikroelementy niestety
    • limonka23 Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 07.08.14, 08:01
      Polecam Zumbę big_grin
      Radocha jest ogromna a kilogramy lecą jak szalone.
      • fikus_na Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 07.08.14, 09:28
        Chcę ćwiczyć codziennie, a z domu codziennie na zumbę nie mam szans się wyrwać uncertain
        Wyciągnęłam płytkę, z którą kiedyś, jak miałam czas, ćwiczyłam. Niezły wycisk, jak pamiętam wink
        Może wystarczy...
        O taką:
        www.amazon.com/MTV-Power-Yoga-Kristin-McGee/dp/B00009YXBK
    • gretchen184 Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 07.08.14, 08:56
      mam 174 cm, ważę coś ok. 78 kg, noszę 42-44-46
      moja 7-letnia córka mówi,że jestem szczupła i ładnie wyglądam. 17-letni syn takoż.
      w kwestii zdrowia- w moim przypadku nie wystarcza nie jedzenie słodyczy, nie używanie cukru, jedzenie symbolicznych 2 kromek dziennie własnoręcznie upieczonego,ciemnego chleba.
      nie pomaga też to,że nie jem smażeniny, nie jadam i nigdy nie jadałam fastfoodów, jem często a mało, piję wyłącznie wodę i herbaty ziołowe.
      nie skutkuje również to,że na codzień poruszam się pieszo, robię bez większego wysiłku 70 km na rowerze
      regularne wypróżnianie, idealne wyniki badań i zdrowa tarczyca to też za mało.
      tak więc jak czytam,że to wystarczy,żeby zrzucić 15 kg to mi się odechciewa tongue_out
      • fikus_na Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 07.08.14, 09:24
        Też się raczej zdrowo odżywiam, może nie aż tak jak Ty, ale jednak. Nie jem słodyczy, fast foodów, smażonego mało, sosów tłustych też, ale np. 2-3 piwa w tygodniu wypijam, czy małą paczkę żelków raz na miesiąc zjadam i to już jakieś tam niezdrowe kalorie są.
        Pomyślałam, że na pierwszy rzut zrezygnuję całkowicie z pieczywa, ograniczę śmietanę, zrezygnuję z sosów w ogóle.

        Znalazłam taką stronę:
        superlinia.pl/artykuly,i,19671,jak_schudnac_z_niedoczynnoscia_tarczycy
        Może któraś z Was miałaby czas i ochotę przeczytać te rady i wypowiedzieć się na temat ich sensowności?
        Mam wrażenie, że brzmią rozsądnie, ale to moje pierwsze podejście do odchudzania, więc nie mam porównania.
      • princy-mincy Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 08.08.14, 09:13
        Ja mam 179 cm wzrostu i juz przy wadze 70 kg czuje sie źle (raz w życiu doszłam do takiej wagi pomijając ciąże), rozmiar 40 i wyżej nie dla mnie.
        Wyglądałabym bardzo grubo i zwaliscie, mam raczej smuklejsza sylwetkę, nie jestem krępa, wiec te kilka kilogramów to nie byłyby mięśnie tylko zwyczajnie tłuszcz- u mnie oczywiscie.
        Musi to byc zatem kwestia ogólnej sylwetki, budowy kośćca itp.
    • alexa0000 Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 07.08.14, 09:19
      Jako była koszykarka mam wyłącznie koleżanki o wzroście 172 cm i powyżej. Zadna z nich nie ma rozmiaru większego niż 38-40 , są szczupłe lub normalne. Rozmiar 44 przy wzroście 170 nie jest rozmiarem szczupłej kobiety, sorry. Przy 174 również. Swietnie,że dziecko swoim szczerym tekstem zmobilizowało cie do zadbania o wagę. Moje ,niestety, pyta czasem o mój miękki brzuszekwink.
      • anusia_magda Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 07.08.14, 09:31
        Ja przy takim wzroście nosze 36, ale normalnie wygladam jak mam rozmiar 38 smile
        • thaures Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 07.08.14, 10:07
          Ja tez mam 170- nosze rozmiary różne-od 38 do 42. Góra zdecydowanie wieksza. Waze tyle samo ile w liceum-ale czuje sie zdecydowanie lepiej. Mimo, ze paru kilogramow chcialabym sie pozbyc.
    • bei Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 07.08.14, 10:57
      Miałam ok 25 lat gdy mnie maluch zapytał- mamo, jesteś taka stara i malujesz się???
    • dziennik-niecodziennik Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 07.08.14, 11:37
      nie wiem czy to słyszałam, czy czytałam - chyba czytałam, mozliwe ze nawet tutaj - jak bohaterka rozpozna sytuację niech mnie skoryguje smile ja pamietam to tak:
      paroletnia (ale mało, stoi mi w głowie ze 3-5) córka mówi do mamy "mamo jaką ty masz dużą pupę!" - matka załamka, no nic, trzeba sie odchudzac.
      za jakis czas córka mówi "mamo jaki ty masz duzy brzuch!" - mama załamka, bo schudła troszkę, ale widac kurde tylko jej sie zdawało ze to juz widac...
      za jaki czas córka mowi 'mamo jakie ty masz duze piersi!" - i tu matkę otrzeźwiło bo akurat piersi duzych nie miala.
      po dopytaniu dziecka wyszło ze tak, mama ma duze ciało, no bo corka ma takie malutkie, a mama ma wszystko wieksze od niej... big_grin
      tak wiec z opiniami dzieci to ostrożnie...
      • bei Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 07.08.14, 23:51
        dziennik-niecodziennik napisała:


        > po dopytaniu dziecka wyszło ze tak, mama ma duze ciało, no bo corka ma takie ma
        > lutkie, a mama ma wszystko wieksze od niej... big_grin
        > tak wiec z opiniami dzieci to ostrożnie...

        TAKsmile
        Synek mojej znajomej na widok obrazu, który ona namalowała zapytal, kogo przedstawia postać widoczna na nim
        Odpowiedziała- to ja jestem!

        A on- ale ty nie jesteś taka gruba w piersiach i w ogóle!
        N namalowała szczuplutką dziewczynęsmile a jej synkowi i tak wydawala się jeszcze zbyt obfita.

        >
    • fikus_na czytam sobie 07.08.14, 14:41
      taką książkę:
      www.gwp.pl/9599,schudnac-bez-diety-mity-na-temat-nadwagi.html
      Ale mi się podoba wstęp!
      A może ktoś zna całość i zastosował rady? Tak żeby się wypowiedzieć na jej temat, może coś dopowiedzieć od siebie?
      • po-trafie Re: czytam sobie 07.08.14, 17:42
        Nie wiem, czy to jakkolwiek pomoze, ale moge podzielic sie z Toba swoja historia:
        - nigdy nie bylam wyjatkowo sprawnym dzieckiem, raczej wyzsza i ciezsza od kolezanek;
        - jestem raczej 'grubokoscista' - szeroka w biodrach, szeroka w barkach i biuscie, taka figura Maryna znad studni;
        - dopiero po dwudziestce polubilam sporty, ale rownie bardzo lubilam alkohol i poalkoholowe przekaski, co zrzucaniu wagi nie sprzyjalo, wiec krecilam sie w granicach BMI 25;
        - dopadla mnie choroba, po ktorej musialam lezec plackiem ponad 3 miesiace, jesc pozywnie, bylam tak wycienczona ze po wejsciu na 1 pietro nie moglam zlapac oddechu...
        - po tym jak wstalam z lozka bylam 7kg ciezsza niz zwykle.

        Zawzielam sie, stwierdzilam, ze nie po to wierze w ruch jako najlepszy sposob relaksu i nie po to spedzam godziny na aktywnosci fizycznej zeby tego nie bylo widac. Schudlam ponad 15kg, nadal schodze z waga w dol. Czuje sie w swoim ciele znakomicie, wiem ze moge mu ufac, ze wiele potrafi, ze sprosta wiekszosci wyzwan, jakie przed nim postawie.
        Cialo w zamian odplaca mi sie znakomitym samopoczuciem, dobrym snem, niezla skora etc.
        To co mi pomoglo to:
        - zwracanie uwagi na to, dlaczego i ile jem. Niezwykle czesto jadlam socjalnie (bo ktos je, bo milo), z rytmu (bo pora kolacyjna, bo czas na obiad), z grzecznosci (odwiedzam, ktos gotuje, jak moge nie zjesc; ktos mnie odwiedza, jak moge nie zjesc; z kims ide do miasta, on chce jesc, jak moge nie zjesc) i z 'gospodarnosci' (przeciez nie ugryze kawalka kanapki i nie wyrzuce reszty, bo sie zmarnuje; nie zostawie na patelni pol porcji etc). Nie jadlam z glodu ani z potrzeby. Pare tygodni uczylam sie mowic sobie i otoczeniu 'nie'.
        Nie musze jesc, kiedy nie czuje sie glodna. Nie musze jesc dla towarzystwa. Nie musze dojadac kazdej porcji. To ze cos mi sie odlozy oponka na brzuchu nie znaczy, ze sie nie zmarnowalo. Moge wziac gryza czegos, alb odwa gryzy, poczekac 5 minut i zastanowic sie, czy jestem dalej glodna? Czy faktycznie czuje potrzebe jedzenia?
        - zwracanie uwagi na to co jem, jak gotuje (ile zuzywam oleju, smietany, ile makaronu wkladam do garnka, ile platkow sypie do mleka); czy jem produkty pelnoziarniste, czy niedosladzane, ile maja kcal, jaki maja sklad?
        - ruszam sie, codziennie min. 1h (30min w jedna strone energicznego spaceru do pracy) dokladajac do tego 3-4 razy w tygodniu basen, cwiczenia silowe itp.
        - alkohol pijam okazjonalnie


        Polecam goraco, jesli chcesz, moge podeslac przykladowe jadlospisy, nie bedace czyms 'dietetycznym' a bardziej po prostu bardziej 'myslacym' podejsciem do gotowanie i stylem zywienia, ktory moze byc juz 'na zawsze' tym wlasciwym.

        • fikus_na Re: czytam sobie 07.08.14, 18:08
          Dziękuję, że chciało Ci się napisać o sobie smile

          Będę pamiętać o propozycji jadłospisów, ale póki co chyba nie są potrzebne - mam dużo różnych przepisów, tylko czasem kwestia modyfikacji (typu jogurt zamiast śmietany), a czasem nawet to nie, bo dania warzywne bez sosów, śmietan itp. Poza tym lubię korzystać z książek. Ale jakbym zmieniła zdanie, dam znać.

          Natomiast widzę, że ja robię często podobnie (do przedwczoraj! ). Czyli jak częstują, to jem, czy jestem głodna, czy nie, po dziecku dojadam, żeby się nie zmarnowało; resztka wczorajszego obiadu na drugie śniadanie, śmietany do zupy uczciwie... itp.
          Naprawdę nie zdawałam sobie sprawy, ile mam nawyków, które mogę bez większego problemu pozmieniać.
          O jedzeniu do syta i trochę ponad, bo smaczne, nie wspominając...
          Jeśli tego rodzaju zmiany nie przyniosłyby rezultatów, to będę myśleć dalej i ewentualnie odezwę się po przepisy. Dzięki!
    • mnietoniemi Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 07.08.14, 18:28
      Mamo, dlaczego jesteś gruba?


      Bo żresz bez opamiętania.
      • fikus_na Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 07.08.14, 18:39
        Ale przynajmniej nie jestem chamska.
      • roks30 Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 07.08.14, 18:40
        Nigdy nie dojadałam po dziecku, mam od tego psa, ale teściowa często ma krzywą minę, że tak marnuję jedzenie, które mogę przecież zjeść wink.
    • kagrami Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 07.08.14, 21:54
      Mam podobne "gabaryty" i własnie sie odchudzam, bo jestem przygrubawa smile

      U nas inna sytuacja: mąż pyta dzieci: "Chłopcy czyz wasza mama nie jest najpiękniejsza na świecie?"
      Odpowiedź zdziwionego 8-latka: "To ty chyba nie widziałeś innych mam..."

      big_grin
      • fikus_na Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 08.08.14, 01:45
        kagrami napisała:

        mąż pyta dzieci: "Chłopcy czyz wasza mama nie jest najpięk
        > niejsza na świecie?"
        > Odpowiedź zdziwionego 8-latka: "To ty chyba nie widziałeś innych mam..."

        Też dobre smile
        Jak to rodzina potrafi człowieka zmotywować...
    • princesswhitewolf Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 07.08.14, 23:35
      bycie otylym to choroba. Lekka nadwaga pojawiajaca wraz z wiekiem jest czyms tak normalnym jak deszcz w Londynie
    • piepe Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 07.08.14, 23:47
      fikus_na napisał(a):


      > Póki co kupiłam spodnie do treningów smile

      Kup sobie moze jakąś książkę i ją przeczytaj. Zajmij się czyms poza rodziną i pracą.To jest bardziej wartościowe niż obwód brzucha i daje więcej satysfakcji.
      • fikus_na Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 08.08.14, 01:43
        piepe
        > Kup sobie moze jakąś książkę i ją przeczytaj. Zajmij się czyms poza rodziną i p
        > racą.To jest bardziej wartościowe niż obwód brzucha i daje więcej satysfakcji.

        Wiesz, ja wydaję na książki kilkaset złotych miesięcznie (i wszystkie czytam) ... Sugerujesz, że to za mało?
        I zapewniam: zadbanie o figurę i wyeliminowanie tych kilku złych nawyków, które mam - a do jogi od pewnego czasu chciałam wrócić, tylko brakowało decyzji - nie pozbawi mnie zdolności myślenia, ani zainteresowań.
        Liczę również na to, że moje życie po utracie zbędnych kilogramów będzie równie fajnie jak obecnie.
        Pozdrawiam smile
    • ja.w.chaosie Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 08.08.14, 10:48
      Moja mama jest gruba od zawsze. Nie pamiętam kiedy zaczęłam to zauważać, ale zawsze było mi trochę wstyd z tego powodu. Sama też przeważnie byłam "pączuszkiem". Może nie otyła, ale zawsze na granicy nadwagi.
      Po ślubie systematycznie zaczęło mi przybywać kilogramów, po ciąży postanowiłam dość. Dziś noszę rozmiar 36/38.
      Z mojego doświadczenia powiem, że najważniejsza jest motywacja. Na mnie najlepiej działała motywacja pozytywna, czyli skupienie się na celu, a nie na tym jak źle wyglądam i czuję się teraz. Dużo myślałam o nowej figurze, co będę nosić, jak będę w tym wyglądać i jak się czuć. Wyobrażałam sobie reakcje moich znajomych, komplementy etc. To podtrzymywało chęć osiągnięcia celu lepiej niż biadolenie, że jestem gruba i nie mieszczę się w zeszłoroczne spodnie.
      Poza tym zaczęłam liczyć kalorie. Nie popadając w obsesję kontrolowałam spożywaną energię. To dało mi szybką naukę, co mnie do tej pory tak tuczyło, albo jak duże porcje nie potrzebnie pochłaniałam. Dziś jem bardziej świadomie, regularnie etc.
      To jak czułam się będąc gruba, a dzisiaj to przepaść. Zadziwiają mnie deklaracje osób z nadwagą, które mówią, że kochają swoje kilogramy i dobrze im z tym. Mi było strasznie, wiecznie zmęczona, o obniżonym nastroju, ożywiająca się dopiero, gdy można coś zjeść. Dobrze się ubrać to było wyzwanie, którego nie chciało mi się podjąć, a jednocześnie chciałam być atrakcyjna. Ogólnie było mi źle, choć się nie przyznawałam nawet przed sobą, a może dowiedziałam się o tym dopiero, gdy poczułam różnicę....?
      W każdym razie każdemu mówię, że warto i że to wcale nie jest trudne.
      • fikus_na Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 08.08.14, 11:00
        ja.w.chaosie napisał(a):

        Zadziwiają mnie deklaracj
        > e osób z nadwagą, które mówią, że kochają swoje kilogramy i dobrze im z tym. Mi
        > było strasznie, wiecznie zmęczona, o obniżonym nastroju, ożywiająca się dopier
        > o, gdy można coś zjeść. Dobrze się ubrać to było wyzwanie, którego nie chciało
        > mi się podjąć, a jednocześnie chciałam być atrakcyjna. Ogólnie było mi źle, ch
        > oć się nie przyznawałam nawet przed sobą, a może dowiedziałam się o tym dopiero
        > , gdy poczułam różnicę....?
        > W każdym razie każdemu mówię, że warto i że to wcale nie jest trudne.

        Czy nie trudne, to się okaże... Bo widać, że każdy przypadek jest inny.


        Co do pozostałej części Twojej wypowiedzi... Nie wyglądam źle, nie czuję się źle, zawsze byłam pulchna i w dobrej formie. Jednak... nigdy nie byłam gruba. I o ile ogólnie rzecz biorąc gruby człowiek też może ładnie wyglądać, to mi to jakoś nie pasuje do obrazu siebie. A najbardziej martwi mnie, że tak naprawdę okazało się, że do otyłości niewiele mi brakuje (mam "tylko" nadwagę). I myślę, że rzeczywiście to dobry moment, żeby dobre zmienić na lepsze - chodzi mi o nawyki związane z pożywieniem i ruchem (widać codzienny spacer to mało)... Skłonności do narzekania natomiast nigdy nie miałam i nie mam. We wszystkim pozytywna motywacja jest lepsza, nie tylko w odchudzaniu.

        Przede wszystkim jednak gratuluję, że Ci się udało zrealizować cel, jaki sobie wyznaczyłaś i fajnie, że teraz jesteś z siebie zadowolona smile
    • anika772 Re: Mamo, dlaczego jesteś gruba? 08.08.14, 21:52
      To przykre, usłyszeć prawdę między oczy od bliskich. Oby to był początek zmian dla Ciebie.
      Na Twoim miejscu nie kombinowałabym z rozmaitymi dietami czy też systemami, zwłaszcza tymi mocno restrykcyjnymi i bardzo drobiazgowymi (mnie wykańcza psychicznie duża liczba zaleceń, zakazów łączenia, nakazów łączenia, itp. Męczy mnie to okropnie); tylko skorzystałabym z pomocy doświadczonego dietetyka.
      Spodnie do treningu przydadzą sięsmile Polecam Fitness Blender na Youtube; tylko nie zaczynaj od tych 1,5 godzinnych!
Pełna wersja