Dodaj do ulubionych

Ile płacić córce studentce na utrzymanie?

03.09.14, 16:22
Wraz z moją rodziną mieszkamy w Sochaczewie, większość jej znajomych wybiera się na studia do Warszawy. Córka chce mieszkać z trzema koleżankami z 4-pokojowym mieszkaniu, cena za pokój to 650 zł, do tego rachunki, a jeszcze kaucja na mieszkanie, pociągi do domu, karta miejska, telefon, internet. Dostała się na wymarzony kierunek na UW, studia dzienne, planuje dorabiać w weekendy, ale nie wiadomo jak to będzie, chcę żeby miała jakiś czas wolny. Ile byście dały miesięcznie na życie?
--
kazdy jest perwersem, zboczencem i dewiantem na swoj sposob. a jaki jest twoj fetysz wink ?
Obserwuj wątek
    • 3eneduerabe Re: Ile płacić córce studentce na utrzymanie? 03.09.14, 16:38
      650zl pokoj
      100zl media
      1000zl wyzywienie
      100zl artykuly potrzebne na studia czyli cos skserowac, kupic ksiazke,
      150zl nieprzewidziane wydatki typu stomatolog, ginekolog, taksowka bo autobus nie przyjechal
      100zl karta miejska
      200zl jakas chemia czyli proszek do prania, mydlo, zel pod prysznic, a czasami po prostu nowe spodnie czy bluzka
      100zl przyjemnosci
        • zlotonaiwnych Re: Ile płacić córce studentce na utrzymanie? 03.09.14, 16:50
          Jak dla mnie to strasznie dużo na wyżywienie - tyle to ja wydaję na trzy osoby, no może stówkę, dwie więcej. Za to na przyjemności, ciuchy, kosmetyki - zdecydowanie za mało. Ja bym dała: opłacenie pokoju, mediów, telefonu, karta miejska - jakieś 1000zł, wyżywienie - 600zł, ciuchy i kosmetyki, jakaś kawa lub piwko - 1000zł, rezerwa - 400zł. Czyli wychodzi 3000zł. Na w miarę przyzwoite życie. W pierwszym roku studiów dałabym sobie spokój z dorabianiem.
          • 3eneduerabe Re: Ile płacić córce studentce na utrzymanie? 03.09.14, 16:58
            Napisalam rozpiske minimalna wg mnie na zycie, przezycie jako takie. Sama dziecku na zycie w Warszawie dalabym wiecej wlasnie jesli chodzi o ciuchy, wyjscia do kina, teatru. Tylko wiadomo, ze bez tego sie obejdzie bez jedzenia nie. I 1000zl nie jest powlalajaca sume na jedzenie jesli gotuje sie dla jednej osoby i niestety czesto cos sie przez to marnuje albo korzystniej nawet zjesc cos na miescie bez gotowania, zmywania, drozej ale wlasciwie chyba na to samo wyjdzie ile gotowanie dla jednej osoby i oszczednosc czasu.
            Jeszcze zapomnialam
            bilety powrotnie do domu ja jezdzilam co weekend czasami co drugi i okolo 70zl trzeba bylo u mnie doliczyc
          • klubgogo Re: Ile płacić córce studentce na utrzymanie? 03.09.14, 18:00
            > Jak dla mnie to strasznie dużo na wyżywienie - tyle to ja wydaję na trzy osoby,
            > no może stówkę, dwie więcej.

            dokładnie, chyba że w ten tysiak wliczyć kawę na mieście tongue_out Przesada, gotowanie dla 1 osoby nie jest droższe niż dla 3-osobowej rodziny, w jaki niby sposób? Wiem, ile wydaję, mając na stanie całą rodzinę, a ile zaoszczędziłam z tego w wakacje, gdy mąż był na wyjazdach, a dziecko u babci - na jedzenie wydawałam 300-400 zł miesięcznie. I wcale nie trzeba jeść mielonki, zeby wystarczyło.
            • 3eneduerabe Re: Ile płacić córce studentce na utrzymanie? 03.09.14, 18:09
              Tylko to wyglada troche inaczej z pozycji studenta, a matki i zony. Sama po sobie widze. Teraz potrafie szybko, smacznie, zdrowo gotowac. Natomiast studenci jeszcze tej wprawy nie maja i naprawde ciezko by mi bylo sobie wyobrazic zebym w okresie studiow miala 400zl na wyzywienie. Teraz wiem jak zrobic cos z niczego i jak wykorzystac to co pozostalo. Student czesto nie ma rozeznania. Wychodzi spod skrzydel rodzicow gdzie w domu zazwyczaj mial ugotowane. Ja bym nie rzucala na taka gleboka wode i 400zl dla mnie przesada to juz przynajmniej te 700zl.
                      • 3eneduerabe Re: Ile płacić córce studentce na utrzymanie? 03.09.14, 18:23
                        Rozpuszczona lala? ja uwazam, ze ty podajesz po prostu glodowa stawke i zagluszasz wyrzuty sumienia w stosunku do wlasnego dziecka. Jak mowie jako rodzic balabym sie ze mi corka nie bedzie dojadac, dostanie anemii albo zlapie jakas chorobe. Masakra 400zl za jedzenie... to ja uwazam, ze lepiej wtedy znalezc tanszy akademik, miasto ktore jest niekoniecznie stolica ale jednak miec troche wiecej na wyzywienie studenta
                        • bachtin Re: Ile płacić córce studentce na utrzymanie? 03.09.14, 18:29
                          Ty uważasz, że to głodowa stawka, ja uważam, że jesteś rozpuszczona.
                          Moje dziecko jeszcze nie studiuje, ale pamiętam, kiedy ja studiowałam. Nie miałam żadnej anemii, a za 1500 zł (z czego część zarabiałam sama) żyłam naprawdę OK. Większość moich znajomych miała gorszą sytuację, nikt nie narzekał specjalnie.

                          Jak ktoś jest zamożny - OK. Ale jak ktoś ma sobie czegoś odmawiać, bo panna studentka nie chce sobie rączek powalać gotowaniem, to robi krzywdę sobie i studentce.

                          A z Sochaczewa może sobie panna studentka przywozić obiady w słoikach.
                          • joa66 Re: Ile płacić córce studentce na utrzymanie? 03.09.14, 18:39
                            Nie do końca , ale troche się zgadzam z eneduerabe. Życie studenckie wygląda trochę inaczej niż osoby pracującej. Jadanie na mieście może być koniecznością a nie fanaberią, różnica między sokiem a napojem pomarańczowym to nie tylko różnica jakości, ale i ceny.

                            Nie przesadzajmy też z tymi słoikami - na pewno jest miło mieć jakieś gotowce "od mamy", ale one też nie są za darmo.

                            Też oceniłabym jedzenie na 700-1000 zł miesięcznie. Oczywiście, że można się wyżywić za mniejszą kwotę, ale jeżeli mówimy o wersji optymalnej....
                            • memphis90 Re: Ile płacić córce studentce na utrzymanie? 03.09.14, 20:16
                              Życie studenckie wygląda tr
                              > ochę inaczej niż osoby pracującej.
                              No tak, kilka seminariów, balangi i kina z kawusiami są znacznie bardziej wyczerpujące i czasochłonne niż praca z dojazdami, opieka nad dziećmi, prowadzenie domu, plus na przykład opieka nad niedołężnymi rodzicami. Dlatego zapracowana studentka zdecydowanie powinna stołować się w restauracjach, a rozpieszczona, leniwa matka słusznie zapiernicza robiąc eko- zakupy i gotując obiady dla całej rodziny.

                              Jeśli chodzi o moje wspomnienia studenckie- niemal wszyscy nosili na cały dzień kawę w termosach, bo wychodziło zdecydowanie taniej, niż kawa w bufetach. Na obiady - jeśli już - chodziło się do jadłodajni i stołówek studenckich, wówczas jeszcze dotowanych, czasami z spageteriach (7zł za duże bolońskie), po zabraniu dotacji- jadało się w domu, bo knajpy za drogie. Gotowaliśmy. Zajęcia mieliśmy często od rana do wieczora, więc nosiliśmy kanapki.
                              --
                              "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
                              Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
                              Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
                              • rosapulchra-0 Re: Ile płacić córce studentce na utrzymanie? 04.09.14, 00:04
                                Nie przyrównuj swojej młodości studenckiej do obecnej młodości studenckiej.

                                --
                                Polska jest jak matka-alkoholiczka: sprzeniewierzy na wódkę ostatni grosz wydłubany ze skarbonek dzieci i w pijackim bełkocie będzie wmawiała, że matka jest tylko jedna i matkę trzeba kochać. Za sam fakt bycia matką. by mruwa9
                  • morekac Re: Ile płacić córce studentce na utrzymanie? 03.09.14, 19:24
                    Dzieciątko zapewne od czasu do czasu dostanie jakieś słoiczki i inne zapasy (Sochaczew nie leży na antypodach) , spokojnie powinno jej starczyc 400-500 zł na jedzenie i pewnie z 1500 w całości przy oszczędnym życiu . Możecie umówić się, że w razie czego poratujecie dziecko w potrzebie albo po prostu zwiekszycie budżet. Chyba że na pewno was stać na 2tys, to dajcie od razu.
                    --
                    -------------------------------------------------------------
                    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
                  • memphis90 Re: Ile płacić córce studentce na utrzymanie? 03.09.14, 20:09
                    > 400zl na wyzywienie w warszawie wow jestescie optymistkami, ja bym sie bala ze
                    > mi dziecko w anemie wpadnie
                    A to żarcie w stolicy droższe jest - chleb, masło, szynka albo mąka? Pierwsze słyszę. No, chyba, że dziecię ma się stołować u Sowy wraz z przyjaciółmi...
                    --
                    "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
                    Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
                    Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
              • ashraf Re: Ile płacić córce studentce na utrzymanie? 05.09.14, 14:29
                Serio, dopiero teraz nauczylas sie gotowac szybko i zdrowo? Zawsze mi sie wydawalo, ze to sa umiejetnosci, ktore powinien posiasc nastolatek i z ktorymi powinien wyjsc z domu dorosly czlowiek. Czyli samodzielne mieszkanie prosze bardzo, ale na obiadek do knajpy, bo po zajeciach raczki odpadaja? Ach, zapomnialam, czasu nie maja biedactwa, przeciez jest tyyyyyle nauki, nie to co ludzie godzacy prace i wychowywanie dzieci, ci przeciez nie wiedza co robic z wolnym czasem big_grin big_grin Podsumowujac: jak sie nie wychowa kaleki, to ugotowanie sobie prostego obiadu w pol godziny nie przerosnie jego mozliwosci.
                • jolunia01 Re: Ile płacić córce studentce na utrzymanie? 04.10.14, 21:36
                  ashraf napisała:

                  > ... jak sie nie wychowa kaleki, to ugotowanie sobie prostego obia
                  > du w pol godziny nie przerosnie jego mozliwosci.

                  Rzadko kiedy udaje mi się zrobić obiad w pół godziny mimo wieloletniego doświadczenia w tym zakresie. Poza tym taki obiad to się sprawdza w sytuacjach awaryjnych, a nie w codziennej praktyce.

                  A różne dobre rady typu "w przerwie niech podjedzie do domu i coś zje" to się może sprawdzają w Zamościu, Ostrołęce czy innym Pcimiu. Mojej córce sam przejazd w jedną stronę na trasie uczelnia-mieszkanie zajmuje godzinę.
                  --
                  Gdyby głupota niektórych wypowiedzi miała masę to internet kupowalibyśmy na kilogramy - by adellante12
            • minor.revisions Re: Ile płacić córce studentce na utrzymanie? 03.09.14, 23:50
              Przesada, gotowanie
              > dla 1 osoby nie jest droższe niż dla 3-osobowej rodziny, w jaki niby sposób?

              no właśnie, córka może sobie jednego dnia ugotować kurczaka, drugiego zrobić na kościach zupę, którą zamrozi (no bo przecież zostanie jej kurczak z poprzedniego dnia), a potem sobie weźmie tę zamrożoną zupę na uczelnię wraz z jakimś koherkiem i podgrzeje w ubikacji w przerwie między zajęciami tongue_out
              o ile pamiętam, za studenckich czasów jadało się głównie w barach w okolicach uczelni, przerwa obiadowa nie zawsze starczała na to, żeby do domu dojechac coś zjeść.
              W sumie to ważne, jak daleko mieszkanie od uczelni jest.
              • klamkas Re: Ile płacić córce studentce na utrzymanie? 04.09.14, 00:03
                Dzisiaj na wielu uczelniach są ogólnodostępne mikrofalówki, czyste i zadbane przez personel sprzątający. Koher nie jest potrzebny wink. Na uniwerku, z którym współpracuję stoi to to w szatni, w głównym holu. Codziennie jest myte i czyszczone. Wiele osób korzysta podgrzewając własny obiad zapakowany do pojemniczka. Taniej i smaczniej niż w stołówce (jej smród przyprawia mnie o mdłości za każdym razem jak tam jestem).
                • minor.revisions Re: Ile płacić córce studentce na utrzymanie? 04.09.14, 00:40
                  klamkas napisała:

                  > Dzisiaj na wielu uczelniach są ogólnodostępne mikrofalówki, czyste i zadbane pr
                  > zez personel sprzątający. Koher nie jest potrzebny wink

                  ale istotne jest to, co jest NA TEJ KONKRETNEJ UCZELNI, a nie, co jest na wielu. Jeśłi laska tego nei wie, ani nei wie, jaki będzie mieć rozkad dnia oraz czas dojazdu z domu na uczenię, to naprawdę doświadczenei ematek nie na wiele się zda. Myśę, że sensownei to ten budżet będzie mogła opracować w listopadzie, na podstawie własnego doświadczenia a nei we wrześniu, na podstawie widzimisie ematki.
          • attiya Re: Ile płacić córce studentce na utrzymanie? 04.09.14, 09:58
            na przyjemności panna może sobie sama zarobić
            3 tysiące? szczególnie jeśli autorka mieszkając w Sochaczewie zarabia 1500-2000 tysiące na miesiąc
            --
            "To nie chodzi o to, żeby "na wszelki wypadek" mógł mnie katolicki Bóg wziąć do nieba, tylko żeby "na wszelki wypadek" miłosierni katolicy nie ponieśli mnie widłami na stos." by joanekjoanek
    • ven-ge Re: Ile płacić córce studentce na utrzymanie? 03.09.14, 17:22
      Ale dlaczego córka ma wynajmować mieszkanie? Przecież Sochaczew to rzut beretem od Warszawy. Jak ja chodziłam do liceum, to kilka moich koleżanek dojeżdzało codziennie do szkoły właśnie z Sochaczewa pociągiem. Ja rozumiem,że gdyby miała dojeżdżać z Białegostoku albo Warki czy Radomia, ale Sochaczew ??
        • ven-ge Re: Ile płacić córce studentce na utrzymanie? 03.09.14, 20:13
          No i co z tego?? Bardzo dużo ludzi wstaje o piątej, żeby wyjść z domu do pracy na szóstą..
          Jaki Ciebie trochę rozumiem, no bo jak tu dziecko zrywać o 4.30..
          Mój syn student przez ostatni rok dorabiał w takim magazynie z książkami i czasem musiał wstaś o 3.30, żeby popracować dwie godziny. Serce mi się krajalo, ale w życiu nie pomyślalam, że go od tego odciążę, chociaż mnie było na to stać.
        • peggy_su Re: Ile płacić córce studentce na utrzymanie? 03.09.14, 20:19
          Tak jak pisałam, jeśli Cię stać, to nie ma problemu. Natomiast półtorej godziny dojazdu nie jest niczym szczególnym. Idealny czas na czytanie, przeglądanie notatek. Dojeżdzżją tak codziennie ludzie i z Sochaczewa i z innych stron wokół Warszawy.
          Mam też przykład ze śląska, gdzie na uczelnie do Katowic czy Gliwic dojeżdża pół województwa. Wszystko do dwóch godzin mieści się w normie.
          • ven-ge Re: Ile płacić córce studentce na utrzymanie? 03.09.14, 20:24
            peggy_su napisała:

            > Tak jak pisałam, jeśli Cię stać, to nie ma problemu. Natomiast półtorej godziny
            > dojazdu nie jest niczym szczególnym. Idealny czas na czytanie, przeglądanie no
            > tatek. Dojeżdzżją tak codziennie ludzie i z Sochaczewa i z innych stron wokół W
            > arszawy.
            > Mam też przykład ze śląska, gdzie na uczelnie do Katowic czy Gliwic dojeżdża pó
            > ł województwa. Wszystko do dwóch godzin mieści się w normie.
            No i w końcu jakiś głos rozsądku..
          • minor.revisions Re: Ile płacić córce studentce na utrzymanie? 04.09.14, 00:00
            Natomiast półtorej godziny
            > dojazdu nie jest niczym szczególnym. Idealny czas na czytanie, przeglądanie no
            > tatek. Dojeżdzżją tak codziennie ludzie i z Sochaczewa i z innych stron wokół W
            > arszawy.

            tyko, że przez caly dzień trzeba coś jeść czy wypić coś ciepłego, zwłaszcza w zimie. Jeśi będzie mieszkać półtorej godziny od domu, to zaoszczedzone pieniądze wyda na jakieś kawy czy herbaty. Nie mówiąc o tym, że będzie tak wykończona, że raczej nici z opcji dorabiania weekendami.
            • peggy_su Re: Ile płacić córce studentce na utrzymanie? 04.09.14, 00:19
              A ludzie jeżdżący do pracy i spędzający poza domem po 10 godzin też mają taki mus wydawania kasy na picie i jedzenie? Ja jeździłam długi czas do pracy i na uczelnie w weekendy. Co dawało 10-14 godzin poza domem. Jakoś nie zbankrutowałam w tym czasie. Brałam pudełko z posiłkiem, kanapki, wodę, zimą termos z kawą. Robiłą tak większość współpracowników gdy nie mieliśmy dostępu do kuchni, jak i koleżanek na uczelni. Naprawdę nie ma w tym nic nadzwyczajnego.
                    • peggy_su Re: Ile płacić córce studentce na utrzymanie? 04.09.14, 00:49
                      Chyba masz wizję jakichś pojemników na 3-daniowy obiad. Co za problem do dużej torebki z teczkami i papierami, włozyć termos 330ml, mały pojemnik, jabłko?
                      Poza tym radziłam sobie tak także na uczelni. Również duża torebka, zeszyty, kanapka i termos. Podobnie jak większość ludzi na roku.
                      Rzeczywiście fajnie jest mieć czas, miejsce i kasę na zbilansowane posiłki w restauracji czy barze, ale uwierz można sobie poradzić bez tego i większość ludzi to robi i nie umiera tongue_out
                      • anna_geras Re: Ile płacić córce studentce na utrzymanie? 04.09.14, 09:34
                        peggy_su napisała:

                        Co za problem do dużej
                        > torebki z teczkami i papierami, włozyć termos 330ml, mały pojemnik, jabłko?

                        jak na 12-14 godzin poza domem, to aż dziw bierze,że się nie odwodniłaś i nie padłaś z głodu.

                        > Poza tym radziłam sobie tak także na uczelni. Również duża torebka, zeszyty, ka
                        > napka i termos. Podobnie jak większość ludzi na roku.
                        > Rzeczywiście fajnie jest mieć czas, miejsce i kasę na zbilansowane posiłki w re
                        > stauracji czy barze, ale uwierz można sobie poradzić bez tego i większość ludzi
                        > to robi i nie umiera tongue_out

                        i tego pewnie chcesz dla własnych dzieci, fajnie.
                        --
                        --
                        a teraz Anna Geras - kobieta, która gryzie szkło.
                        --
                  • joa66 Minimum vs standard 04.09.14, 00:48
                    Oglądałam przepiękny film dokumentalny z Danutą Szaflarską. Opowiadała m.in jak żyła i co jadła w czasie powstania i potem. Nie zacytuję, bo płakać mi się chcę jak o tym pomyślę. Teraz Szaflarska ma 96-97 lat i jest sprawna fizycznie, moralnie i intelektualnie. Czyli ..da się.

                    Pytanie tylko czy autorkę wątku interesuje jaka jest kwota minimalna na przeżycie fizyczne czy kwota, która pozwala się odżywiac na tym samym poziomie jakościowym co w domu rodzinnym.

                    Powtórzę - w tej dyskusji nie podoba mi się sugestia, że cokolwiek ponad minimum jest fanaberią, zepsuciem i rozbijaniem się po restauracjach.

                    amen i dobranoc
                    • peggy_su Re: Minimum vs standard 04.09.14, 01:02
                      Wiesz, inne jest minimum dla przeciętnego człowieka z powiedzmy średnią krajową na koncie, inne dla wydelikaconej osoby z wielokrotnością tej kwoty miesięcznie. Być może Tobie trudno jest sobie to wyobrazić, że ludzie żyją inaczej, a jednak żyją i mają się dobrze. Nie umiera się jedząc bułkę z serem i ogórkiem zamiast dwudaniowego obiadu choćby ze stołówki.

                      Jeśli kogoś stać, to niech żyje jak ma ochotę i nic mi do tego, nie nazwę tego fanaberią. Ponieważ jednak autorka wątku pytała o koszty, to jak rozumiem są one dla niej ważne. Gdyby nie były, to dałaby córce powiedzmy 2 tysiące z komentarzem "jak CI zabraknie to dzwoń", a nie pytała na forum. A skoro ważne są koszty to odpowiadamy, jak można je obniżyć.
      • ewa_mama_jasia Re: Ile płacić córce studentce na utrzymanie? 03.09.14, 20:05
        Też to chciałam napisać. 650 wynajem, kaucja, wyżywienie, chemia domowa, ciuchy, karta miejska, dojazdy do domu, kasa na rozrywkę, na pomoce naukowe - strasznie dużo pieniędzy na to potrzeba. Chyba, że autorka może dać córce ze 2 tys. Bo jeśli nie, to nie widzę sensu. Niech córka pomieszka w domu, podojeżdża i spróbuje zarobić: znaleźć pracę, udzielać korepetycji itp.
        --
        Jasiek urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20
      • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: Ile płacić córce studentce na utrzymanie? 04.09.14, 09:38
        ven-ge napisał(a):

        > Ale dlaczego córka ma wynajmować mieszkanie? Przecież Sochaczew to rzut beretem
        > od Warszawy. Jak ja chodziłam do liceum, to kilka moich koleżanek dojeżdzało c
        > odziennie do szkoły właśnie z Sochaczewa pociągiem. Ja rozumiem,że gdyby miała
        > dojeżdżać z Białegostoku albo Warki czy Radomia, ale Sochaczew ??

        Pracowałem kiedyś w Wawie, konkretnie w Piasecznie. jeden kolo dojeżdżał codziennie autem z Radomia, drugi pociągiem z Łodzi... Ale rozumiem, ze student jak sali wykładowej nie zajrzy w okna ze swojej kuchni to się uczyć nie może...

        Ksiadz Anatol
    • rosapulchra-0 Re: Ile płacić córce studentce na utrzymanie? 03.09.14, 17:28
      Myślę, że po opłaceniu pokoju, 1000 zł to niezbędne minimum. Na polskie warunki to naprawdę niewiele na normalne życie.
      --
      Polska jest jak matka-alkoholiczka: sprzeniewierzy na wódkę ostatni grosz wydłubany ze skarbonek dzieci i w pijackim bełkocie będzie wmawiała, że matka jest tylko jedna i matkę trzeba kochać. Za sam fakt bycia matką. by mruwa9
    • ven-ge Re: Ile płacić córce studentce na utrzymanie? 03.09.14, 17:40
      Ja cały czas naprawdę nie rozumiem, dlaczego córka nie może normalnie dalej mieszkać w domu i dojeżdżać na studia. Bilet miesięczny dla studenta na wszystkie linie (skm, autobus, metro) kosztuje 50 zł..To trochę taniej niż wynajmowanie mieszkania, bo pannie nie chce się wyjść 25 minut wcześniej z domu.
      • araceli Re: Ile płacić córce studentce na utrzymanie? 03.09.14, 19:01
        ven-ge napisał(a):
        > Ja cały czas naprawdę nie rozumiem, dlaczego córka nie może normalnie dalej mie
        > szkać w domu i dojeżdżać na studia. Bilet miesięczny dla studenta na wszystkie
        > linie (skm, autobus, metro) kosztuje 50 zł..To trochę taniej niż wynajmowanie m
        > ieszkania, bo pannie nie chce się wyjść 25 minut wcześniej z domu.

        Samodzielne mieszkanie to nie tylko 'nie chce mi się wyjść 25 minut wcześniej'. Ja wyjechałam na studia do innego miasta i była to najlepsza decyzja w moim życiu smile

        Autorka wątku nie pisze, że jej nie stać na takie rozwiązanie.

        --
        Co inni myślą o Tobie to nie Twój interes.
        • ven-ge Re: Ile płacić córce studentce na utrzymanie? 03.09.14, 19:35
          Araceli- ale Ty wyjechałaś na studia do innego miasta i to jest zupełnie inna sprawa. Trudno, żeby ktoś wymagał od Ciebie dojazdów z innego miasta, jeżeli to było naprawdę daleko.
          Do Warszawy zjeżdżają się studenci z calej Polski i bez sensu byłoby dojeżdżanie na uczelnię po 200 km. No niemożliwe i wtedy wynajem mieszkania jest jedyną rozsądną opcją.
          Natomiast jak ktoś ma tak blisko jak córka autorki wątku, no to sorry, ale dla mnie wynajmowanie mieszkania jest bez sensu!
          • araceli Re: Ile płacić córce studentce na utrzymanie? 03.09.14, 19:44
            ven-ge napisał(a):
            > Natomiast jak ktoś ma tak blisko jak córka autorki wątku, no to sorry, ale dla
            > mnie wynajmowanie mieszkania jest bez sensu!

            To, że finansowo jest drożej nie znaczy, że jest bez sensu. Studia to okres usamodzielniania się, nawiązywania kontaktów, imprez itd. Nie wyobrażam sobie być wyłączoną z tego wszystkiego.

            --
            Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
            • ven-ge Re: Ile płacić córce studentce na utrzymanie? 03.09.14, 19:55
              Tylko dlaczego koszty usamodzielniania się, nawiązywania kontaktów i IMPREZ mają ponosić rodzice.
              Przecież oni mają zapewnić podstawowe sprawy-wikt i opierunek..
              Ty sobie nie wyobrażasz być wyłączoną z tego wszystkiego?? Naprawdę??
              No to sobie osoba powinna sama na to zarobić..
              • araceli Re: Ile płacić córce studentce na utrzymanie? 03.09.14, 20:00
                ven-ge napisał(a):
                > Tylko dlaczego koszty usamodzielniania się, nawiązywania kontaktów i IMPREZ
                > mają ponosić rodzice.
                > Przecież oni mają zapewnić podstawowe sprawy-wikt i opierunek..
                > Ty sobie nie wyobrażasz być wyłączoną z tego wszystkiego?? Naprawdę??
                > No to sobie osoba powinna sama na to zarobić.

                Musieć nie muszą - mogą CHCIEĆ. Niektórzy rodzice CHCĄ zapewniać nieco więcej niż wikt i opierunek. Jeżeli ich stać to nie widzę powodów, żeby tego nie robili.

                --
                Kryjąc się w fortecy sztywnej konsekwencji, schronić się możemy przed zakusami rozumu.
                • ven-ge Re: Ile płacić córce studentce na utrzymanie? 03.09.14, 20:05



                  > Musieć nie muszą - mogą CHCIEĆ. Niektórzy rodzice CHCĄ zapewniać nieco więcej n
                  > iż wikt i opierunek. Jeżeli ich stać to nie widzę powodów, żeby tego nie robili
                  O i właśnie -święte słowa..
                  Jak ich stać to niech robią co chcą, tylko mnie się wydaje,że nie bardzo ich stać skoro pytają na forum..

                  • memphis90 Re: Ile płacić córce studentce na utrzymanie? 03.09.14, 20:32
                    Ale to wcale nie jest takie dobre. Córunia przyzwyczajona, że może sobie przepuszczać 1000zł na żarcie w knajpach, 1000zł na kawę i kino, plus rezerwowo 400zł na inne rozrywki jak się trafią, nijak nie poradzi sobie, jak będzie musiała żyć za 1500zł na umowę - zlecenie. Rozumiem pomoc typu "kupimy ci samochód na dojazdy, dołożymy ci do remontu, oj, córuś, buty ci się rozwalają, chodź pojedziemy kupić nowe", ale rozpieszczanie w momencie, kiedy nastolatek powinien zdobywać samodzielność dobre nie jest.
                    --
                    "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
                    Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
                    Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
                    • 3eneduerabe Re: Ile płacić córce studentce na utrzymanie? 03.09.14, 20:37
                      Na zarcie w knajpach to by musiala miec w warszawie na wyzywienie conajmniej 2-3tys zl, pisalam o studenckich stolowkach ewentualnie barach mlecznych bo co wiecej mozna za takie pieniadze? obiad to 1 posilek dziennie gdzie sniadanie, drugie sniadanie, kolacja? musi kupic nabial, warzywa, owoce, pieczywo, herbate te 700-1000zl to zadna wygorowana kwota zreszta mamy tu matke studentki z warszawy i pisze ze wydaje na jej utrzymanie 1700zl ubrania i kosmetyki kupuje jej oddzielnie i to jest przecietny standard
                      • jakw Re: Ile płacić córce studentce na utrzymanie? 04.09.14, 00:53
                        3eneduerabe napisała:

                        > Na zarcie w knajpach to by musiala miec w warszawie na wyzywienie conajmniej 2-
                        > 3tys zl, pisalam o studenckich stolowkach ewentualnie barach mlecznych bo co wi
                        > ecej mozna za takie pieniadze?
                        Obiady w knajpach przy biurowcach wychodzą po maks 25 złoych

                        --
                        Wiesz, co myślę ? - powiedziała Anna - Myślę, że to wszystko, co napisane było w gazecie, to kłamstwo. Bo to zupełnie wszystko jedno jak się mówi do małych dzieci. Czy się mówi łagodnie i uprzejmie, czy się na nie krzyczy, robią i tak, co chcą.
                      • attiya Re: Ile płacić córce studentce na utrzymanie? 04.09.14, 10:31
                        i tak jak wyżej ktoś pisał - chce jadać w Sowa i przyjaciele, to niech dorobi
                        poza tym jak się mieszka i studiuje w tym samym mieście, to od 8 do 20 zawsze można wyskoczyć do domu i coś przegryźć albo robić sobie kanapki na cały dzień
                        --
                        Mrożona zygota w ciekłym azocie - bez wątpienia człowiek obdarzony "duszą nieśmiertelną". Niechciane dziecko księdza... no, to takie ni to, ni sio...
                        redheadfreaq
                      • memphis90 Re: Ile płacić córce studentce na utrzymanie? 03.09.14, 20:47
                        Nie, ja się odnoszę do obowiązkowego pakietu studenckiego:
                        zlotonaiwnych 03.09.14, 16:50 Odpowiedz
                        Jak dla mnie to strasznie dużo na wyżywienie - tyle to ja wydaję na trzy osoby, no może stówkę, dwie więcej. Za to na przyjemności, ciuchy, kosmetyki - zdecydowanie za mało. Ja bym dała: opłacenie pokoju, mediów, telefonu, karta miejska - jakieś 1000zł, wyżywienie - 600zł, ciuchy i kosmetyki, jakaś kawa lub piwko - 1000zł, rezerwa - 400zł. Czyli wychodzi 3000zł.

                        Gdybym zadała pytanie na forum i dostała odpowiedzi, ze mam dać każdemu dzieciakowi po 3tyś, bo bez tego ani rusz, to bym na zawał padła. Podobnie jak pewnie większość ematek mających na stanie studenta czy dziecko w internacie. Z drugiej strony porównuję to z moimi czasami studenckimi, które naprawdę nie były w czasach dinozaurów czy komuny, tylko całkiem niedawno - i zastanawiam się, czy to my żyliśmy w jakiejś enklawie niskich wydatków, czy też świat oszalał w ciągu ostatnich kilku lat.
                        --
                        "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
                        Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
                        Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
                        • klamkas Re: Ile płacić córce studentce na utrzymanie? 03.09.14, 21:11
                          Pewnie, że świat oszalał. Kiedyś można było mieszkać w pokoju dwuosobowym, teraz koniecznie trzeba mieć swoją sypialnie i wspólny pokój rozrywek. Kiedyś mogło to być zwykłe mieszkanie w bloku, teraz musi być w nowym budynku, z wielkim tv i kamiennym blatem (autentyk, znajomej studentka oglądająca mieszkanie powiedziała, że jej nowy blat jest nieestetyczny, a ona lubi ładne kuchnie, więc ona chętnie weźmie mieszkanie, jeśli wymienią blaty na granit wink). Kiedyś było więcej zajęć, wykładowcy mogli się wypinać na studentów do woli (teraz się o nich zabijają i chuchają jak nie powiem na co, bo niż zaczął studia i wszędzie są niedociążenia), ze studiów wywalali bez mrugnięcia okiem (teraz są poprawki poprawek, komisy, warunki, awanse) i większość jakoś dawała radę, a teraz student jest bardziej umęczony niż samotna matka trójki dzieci, która oprócz domu i pociech, ma jeszcze pracę na 1,5 etatu. Itp. itd.
              • memphis90 Re: Ile płacić córce studentce na utrzymanie? 03.09.14, 20:28
                Ven-ge, ja na studiach mieszkałam z mamusią i tatusiem - i to wcale nie było dobre, bo dla nich nadal byłam małą córeczką, której dawali nie więcej niż 10 lat. Na plus- nie musiałam pracować (ale i tak miałam stypendium naukowe, więc na fanaberie i rozrywki miałam swoje pieniądze), na minus - dom i tak prowadziłam (z gotowaniem, sprzątaniem itd - jak teraz czytam, że studentka obiadu sobie zrobić nie umie, to nie wiem, czy śmiać się czy płakać), a nie miałam "wolności" jak inni tj, szalonych imprez do rana, mieszkania z chłopakiem czy wychodzenia bez opowiadania się. Teraz mieszkam pod miastem i chciałabym dzieciaki w przyszłości zakwaterować na studia w centrum - ale będą musieli wziąć na siebie odpowiedzialność za to dorosłe życie, a nie tylko drenować naszą kieszeń na kino i piwko. Zobaczymy tylko co dzieciaki postanowią - może będą wolały dojeżdżać, ale tak czy inaczej postulowanego wyżej 1500zł na rozrywki, kawki i ciuchy nie dostaną.
                --
                "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
                Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
                Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
      • jakw Re: Ile płacić córce studentce na utrzymanie? 03.09.14, 23:03
        ven-ge napisał(a):

        > Ja cały czas naprawdę nie rozumiem, dlaczego córka nie może normalnie dalej mie
        > szkać w domu i dojeżdżać na studia. Bilet miesięczny dla studenta na wszystkie
        > linie (skm, autobus, metro) kosztuje 50 zł..To trochę taniej niż wynajmowanie m
        > ieszkania, bo pannie nie chce się wyjść 25 minut wcześniej z domu.
        Do Sochaczewa to SKM-ka nie jeździ. Nawet gdyby jeździła to bilet 90-dniowy (2 strefy) kosztowałby 268, a nie 140 - czyli 90/mc , a nie niecałe 50. Ale SKM-ka i tak tam nie jeździ, za to jeżdżą KM-ki. Czas dojazdu: od 0:45 do 1:15. Cena biletu kwartalnego KM na odcinku Sochaczew-Wwa Śródmieście to 471,25 (dla studenta) czyli na samych biletach prawdopodobnie będą koszty większe niż 200/mc (być może opłacałoby się wysiąść na Powiślu). Przy czym jeżdżenie to będzie z 1,5 godziny w jedną stronę, o ile dziewczyna mieszka blisko stacji w Sochaczewie.

        --
        Wiesz, co myślę ? - powiedziała Anna - Myślę, że to wszystko, co napisane było w gazecie, to kłamstwo. Bo to zupełnie wszystko jedno jak się mówi do małych dzieci. Czy się mówi łagodnie i uprzejmie, czy się na nie krzyczy, robią i tak, co chcą.
        • peggy_su Re: Ile płacić córce studentce na utrzymanie? 03.09.14, 23:33
          Karta miejska w Wawie na 1 strefę sięga do Gołąbek. Bilet kwartalny Gołąbki-Sochaczew to 425 zł. 142/miesiąc.
          Co daje niecałe 200 zł miesięcznie na przejazdy. To ciągle dużo mniej niż 650 zł za mieszkanie plus kilkaset zł na życie w osobnym gospodarstwie domowym.
          Pociąg jedzie dokładnie godzinę, na powiśle 5 minut dłużej. Rzeczywiście można się zamęczyć. Ludzie tyle tracą żeby przemieścić się z jednej strony Wisły na drugą w godzinach szczytu.
          • jakw Re: Ile płacić córce studentce na utrzymanie? 04.09.14, 00:43
            peggy_su napisała:
            > plus kilkaset zł na życie w osobnym gospodarstwie domowym.
            Gdyby żyła w dotychczasowym gospodarstwie domowym też by jadła. Tyle że nikt by nie wyliczał ile dokładnie kosztuje jej kotlet.
            --
            Wiesz, co myślę ? - powiedziała Anna - Myślę, że to wszystko, co napisane było w gazecie, to kłamstwo. Bo to zupełnie wszystko jedno jak się mówi do małych dzieci. Czy się mówi łagodnie i uprzejmie, czy się na nie krzyczy, robią i tak, co chcą.
              • jakw Re: Ile płacić córce studentce na utrzymanie? 04.09.14, 01:38
                Moim zdaniem jedzenie jako wkład do gara to niekoniecznie jest jakieś droższe dla 1 osoby niż dla 3 czy 4, zwłaszcza w dobie rozmnożenia się carrefour expresów , biedronek czy lidlów. Drożej może wyjść przygotowanie tego w postaci zużytego gazu czy prądu.
                --
                Wiesz, co myślę ? - powiedziała Anna - Myślę, że to wszystko, co napisane było w gazecie, to kłamstwo. Bo to zupełnie wszystko jedno jak się mówi do małych dzieci. Czy się mówi łagodnie i uprzejmie, czy się na nie krzyczy, robią i tak, co chcą.
    • peggy_su Re: Ile płacić córce studentce na utrzymanie? 03.09.14, 17:57
      650 zł mieszkanie
      100 zł internet/telefon
      500 zł jedzenie
      50 zł bilet
      100 zł na kino, rozrywki
      200 zł na xerówki, książki

      Wychodzi 1600 zł miesięcznie. Córka pewnie i tak na początku będzie przyjezdzać na weekendy więc zawsze wywiezie z domu coś do jedzenia.

      O połowę taniej wyszłyby mieszkanie w Sochaczewie i dojazdy. Masa ludzi dojezdza stamtąd codziennie do Warszawy.
          • peggy_su Re: Ile płacić córce studentce na utrzymanie? 03.09.14, 19:21
            Pewnie że fajniej smile Jak rodziców stać, to niech dopłacają.
            Ale jak stać to przecież nie trzeba pytać na forum, daje się 2 tysie i sprawdza w pierwszym miesiącu ile na co wychodzi, potem dostosowuje się wielkość wypłaty.
            A jak nie stać, to może lepiej jednak pomyśleć o dojazdach.
          • ven-ge Re: Ile płacić córce studentce na utrzymanie? 03.09.14, 19:24
            Nie znam sytuacji materialnej rodziców, ale gdyby była taka super to nie pytaliby się na forum ile dać córce, tylko by dali i po sprawie..W praniu samo by wyszło ile trzeba dać..
            Mam syna, który też studiuje dziennie na UW, ale gdyby nagle zarządał ode mnie pieniędzy na mieszkanie i życie z powodu że cytuję" znacznie fajniej jest mieszkać z koleżankami na studiach" to chyba bym go śmiechem zaj.. zabiła..
            • miacasa Re: Ile płacić córce studentce na utrzymanie? 03.09.14, 19:33
              Mieszkałam w czasie studiów z dziewczyną z Sochaczewa i to wcale nie była przesada, że wynajmowała pokój. Miała trudne studia, uczyła się bardzo dużo a pociągi jeździły co 0,5-1h no i jeszcze do tego pociągu miała daleko. Wychowywała ją tylko mama i finanse miała mocno ograniczone, jedzenie przywoziła z domu, pranie woziła do domu. Studia nie pozwalały jej na podjęcie pracy ale miała za to stypendium naukowe. Myślę, że córka Autorki wątku za 1500zł skromnie przetrwa miesiąc w Warszawie ale lekarz to w przychodni na NFZ i recepty pewnie rodzice dodatkowo będą finansować jeśli zajdzie taka potrzeba.
              • ven-ge Re: Ile płacić córce studentce na utrzymanie? 03.09.14, 19:44
                miacasa napisała:

                > Mieszkałam w czasie studiów z dziewczyną z Sochaczewa i to wcale nie była przes
                > ada, że wynajmowała pokój. Miała trudne studia, uczyła się bardzo dużo a pociąg
                > i jeździły co 0,5-1h.
                A ja cały czas twierdzę, że nawet jeżeli pociągi jeżdżą co pół godziny (teraz jeżdżą częściej), to mimo wszystko bilet za 50 zł miesięcznie wyjdzie taniej niż wynajem mieszkania, bo trzeba poł godziny na pociąg poczekać..
                • miacasa Re: Ile płacić córce studentce na utrzymanie? 03.09.14, 20:51
                  > A ja cały czas twierdzę, że nawet jeżeli pociągi jeżdżą co pół godziny (teraz j
                  > eżdżą częściej), to mimo wszystko bilet za 50 zł miesięcznie wyjdzie taniej niż
                  > wynajem mieszkania, bo trzeba poł godziny na pociąg poczekać..

                  o, a to bilet do Sochaczewa tak staniał?
                • jakw Re: Ile płacić córce studentce na utrzymanie? 04.09.14, 02:12
                  ven-ge napisał(a):

                  > to mimo wszystko bilet za 50 zł miesięcznie wyjdzie taniej
                  Akurat bilet do Sochaczewa jest sporo droższy.

                  --
                  Wiesz, co myślę ? - powiedziała Anna - Myślę, że to wszystko, co napisane było w gazecie, to kłamstwo. Bo to zupełnie wszystko jedno jak się mówi do małych dzieci. Czy się mówi łagodnie i uprzejmie, czy się na nie krzyczy, robią i tak, co chcą.
    • coeur_de_boeuf Re: Ile płacić córce studentce na utrzymanie? 03.09.14, 19:31
      Po pierwsze to nalezy poszukac tanszego mieszkania, naprawde takie sa.

      Po drugie - na jedzenie wystarczy 400-500 zlotych miesiecznie, do domu nie jest bardzo daleko takze zawsze jakies sloiki mozna sobie przywiezc.

      Po trzecie - oprocz standardowych wydatkow jakie ponosilas do tej pory, naprawde nie musisz wszystkiego finansowac. Studenci jakos masowo do kina czy teatru nie chodza bo bilet do kina to 15 zlotych a to jest 7-8 browarow albo pol litra. Ja przez cale studia chodzilam do filharmonii ale tylko dlatego, ze dziewczyna kolegi z grupy w tej filharmonii grala i mi zalatwila darmowy karnet na caly rok w zamian za wyswiadczona jej przysluge. Handel wymienny na studiach kwitnie. W kinie bylam ze 3 razy, za kazdym razem na randce i placili zapraszajacy.

      Wiekszosc znanych mi studentow utrzymywala sie za znacznie mniejsze pieniadze.

      Jesli da sie dojechac SKM z domu to sprobowalabym namowic ja na takie rozwiazanie. Moze teraz tego nie widac ale odkladajac przez 5 lat wydatki na studenta, masz zupelnie przyzwoita lokate na start dla dziecka w prawdziwa doroslosc. Wybrala sinologie wiec fajnie by bylo szkolic jezyk w Chinach. Fajnie tez dostac pare groszy na pierwsze auto czy wklad na mieszkanie.
      • pole_koniczyny Re: Ile płacić córce studentce na utrzymanie? 03.09.14, 19:49
        Studenci jakos masowo do kina czy teatru n
        > ie chodza bo bilet do kina to 15 zlotych a to jest 7-8 browarow albo pol litra.
        > W kinie bylam ze 3 razy, za kazdym razem na randce i placili zapraszajacy.

        Powiedz, że jesteś trollem i przywróć mi resztki wiary w ludzkość.

        Co do meritum: najważniejsze wydatki masz spisane i wiesz, że tyle musisz odłożyć. Jeżeli chodzi o wydatki na jedzenie/rozrywki i kulturę to nie polegałabym na wyliczeniach z forum bo zawsze ktoś może napisać, że da się zjeść za mniej albo zrezygnować z rozrywek innych niż tanie piwo. Jasne, że można - pytanie, czy jest taka finansowa konieczność.
        Może niech córka najpierw sama urządzi się nieco w Warszawie i powie ile jej mniej więcej potrzeba na życie.
        Weź też pod uwagę, że sinologia jest trudna szczególnie na pierwszym roku i na pracę może zostać nieco mniej czasu jeżeli nauka idzie trochę bardziej opornie niż się planowało. Mózg musi się przyzwyczaić do tego rodzaju nauki. Od trzeciego roku można próbować dorabiać korepetycjami z chińskiego, popyt jest.