czy można się zmienić oi A do Z?

06.09.14, 17:02
Tak całościowo. Począwszy od sposobu chodzenia, ubierania się, postawy, a skończywszy na wymowie, mysleniu, odbieraniu świata. Coraz częściej łapię się na tym, że popelniam dużo gaf, jestem coraz bardziej niepewna siebie, ogólnie mam wrażenie, że moje życie zmierza w złym kierunku. .. tylko czy da się cokolwiek zrobić już dobrze po trzydziestce. I jak to zrobić?
    • rosapulchra-0 Re: czy można się zmienić oi A do Z? 06.09.14, 17:23
      Moim zdaniem nie. Udawanie to jedno, ale prawdziwa natura zawsze wychodzi.
    • turzyca Re: czy można się zmienić oi A do Z? 06.09.14, 17:35
      Czlowiek i tak sie zmienia, nikt nie zostaje w tym samym stanie przez 20 lat. Moze sie zmieniac w pozadanym przez siebie kierunku. Pytanie tylko czy umie sie zmienic sila woli, czy potrzebuje do tego otoczenia i jesli tak, to jak sobie odpowiednie otoczenie zalatwic.
      • kariwitch00 Re: czy można się zmienić oi A do Z? 06.09.14, 19:29
        Uwazam że najgorsze co mozna sobie zrobic, to zupelnie przestac sie akceptować,stworzyc sobie w głowie wizję kobiety jaką chcemy być i zafiksować się na byciu taką. To nigdy nie wychodzi w perspektywie czasu powoduje jeszcze wiekszą frustracje i niezadowolenie z siebie, gwarantuje tez ze nie zyskasz podziwu ani akceptacji o ktorej tak marzysz, ludzie bedą cie odbierac jako sztuczną wystudiowaną nienaturalną postać.Nikt nie staje się zupełnie innym czlowiekiem.
        • turzyca Re: czy można się zmienić oi A do Z? 06.09.14, 19:59
          A pod tym wzgledem sie z Toba zgadzam. Do wszystkich zmian trzeba dochodzic wychodzac z sympatii do siebie. I oczywiscie ze nie da sie zmienic sie calkowicie, ale mozna sie przesunac na skali. I jesli mamy realne oczekiwania np. bedac patologicznie niesmiala nie oczekujemy, ze w przyszlym roku zaczniemy byc gwiazda standupu, tylko ze bedziemy umieli zapytac sie napotkanej osoby o droge, to dlaczego nie mielibysmy cwiczyc takich umiejetnosci i ulatwiac sobie zycia?
    • eo_n Re: czy można się zmienić oi A do Z? 06.09.14, 19:41
      Oczywiście, że się da zmienić to, co chcesz zmienić. Nie wierzę jednak, że musiałabyś zmienić absolutnie wszystko. Może zacznij od zmiany nastawienia do siebie smile Potem się zastanów, nad czym chciałabyś popracować i do dzieła.
      • kariwitch00 Re: czy można się zmienić oi A do Z? 06.09.14, 20:24
        Ale jak wy sobie to wyobrażacie? tzn to ma być taka ciągła całodobowa wewnetrzna kontrola?Przecież to jest sztuczne i bedzie wyczuwane przez otoczenie.
        Oczywiście że warto nad sobą pracowac ale mysle ze raczej nad zmianą jakosci zycia i to spowoduje w sposob naturalny pozytywne zmiany w człowieku.
        • eo_n Re: czy można się zmienić oi A do Z? 06.09.14, 21:41
          Jak to jak? Normalnie smile
          U mnie to wygląda tak 1) odkrywam cechę, która sprawia mi dyskomfort 2) dowiaduję się, jak ją zmienić (książki, porady, net... co kto lubi smile ) 3) określam cel 4) w życie wcielam te spośród znalezionych wcześniej wskazówek, które pasują do mojego światopoglądu 5) konsekwentnie haruję wink
          A potem jest mi jeszcze lepiej na świecie smile

          "Ciągła całodobowa wewnętrzna kontrola" bynajmniej nie jest pożądana. W zmianach nie chodzi o musztrę i ćwiczenie siły woli. Taka postawa może tylko utrudniać realizację celu. Trzeba siebie dobrze traktować smile Słuchać sygnałów... bo one się pojawiają. Z wyczuciem odpuszczać i wymagać - jak przy wychowywaniu dziecka, mniej więcej wink

          Dlaczego miałoby to być sztuczne? Wydaje mi się, że takie doświadczenia wzbogacają. Życie imho polega między innymi na tym, żeby być coraz lepszym człowiekiem i mieć coraz lepiej. Bez zmian to chyba niemożliwe. Dążenie do ideału może być ekscytujące, tym bardziej, że ideał z definicji jest nieosiągalny smile To chyba trochę jak z gonieniem króliczka big_grin

          Zmiana jakości życia? Moim zdaniem jest ściśle związana ze zmianami podejścia, nastawienia - jak zwał, tak zwał. Czasem, aby mieć lepsze życie, trzeba zacząć od przeprowadzenia zmian we własnej głowie wink

          Trudno mi sobie natomiast wyobrazić odwrotny proces. Mogłabyś rozwinąć temat? Ciekawi mnie Twoje podejście, Kariwitch.
          Bo mnie wydaje się, że jak wredna baba, nagle wygra miliard w totka i będzie mieć super komfortowe życie, w skutek czego przestanie może być wredną babą, to będzie to zmiana powierzchowna. A że fortuna kołem się toczy, to utraciwszy ten milion, znów będzie wredną babą. Jak to widzisz?
        • turzyca Re: czy można się zmienić oi A do Z? 06.09.14, 23:18
          kariwitch00 napisała:

          > Ale jak wy sobie to wyobrażacie? tzn to ma być taka ciągła całodobowa wewnetrzn
          > a kontrola?Przecież to jest sztuczne i bedzie wyczuwane przez otoczenie.

          Nie raz i nie dwa uslyszalam, ze robienie mi prezentow to czysta przyjemnosc, bo ja sie tak strasznie ciesze, jak cos dostane.
          Malo kto wie, ze jakies 10 lat temu cieszyc, to ja sie cieszylam, ale do srodka, bez pokazywania emocji. I irytowalo mnie to potwornie, bo nie umialam pokazac, jak bardzo doceniam, ze ktos sie dla mnie postaral. Chcialam, ale nie umialam. Popatrzylam, jak w takich sytuacjach zachowuje sie moja siostra i.... zaczelam malpowac. Powtarzac jej gesty, jej slowa. Wydawalo mi sie to potwornie sztuczne, wydawalo mi sie, ze kazdy musi zauwazyc, ze to tylko teatr, nasladownictwo, ze nie ma w tym moich slow i moich gestow. Ale ku mojemu zaskoczeniu nikt sie nie tropnal, a po reakcjach widac bylo, ze osiagam cel, ze prezentodawcy czuja sie docenieni. Z czasem oswoilam sytuacje na tyle, ze nie musialam juz malpowac, znalazlam swoje slowa i swoje gesty. No a po pewnym czasie zaczelam byc prymuska. wink Ale bez tej podporki na wstepie pewnie bym nie zaczela okazywac emocji.

          Sztucznosc by pewnie wylazla, gdybym nie odczuwala wdziecznosci, a mimo to chciala ja pokazywac. A juz szczegolnie, gdybym brak wdziecznosci uznawala za cos pozytywnego, czego nie nalezy zmieniac, ale jednoczesnie trzeba pokazywac odmienne reakcje. No ale to nie moj styl, ja bym raczej zaczela od skupiania sie, zeby najpierw te wdziecznosc zaczac odczuwac.
    • woman_in_love tak możesz, popatrz na osoby transseksulane 06.09.14, 20:01
      Są w stanie zmienić sposób chodzenia, ubierania się, wymowy czy nawet mimiki twarzy. Co do sposobu myślenia to też można go zmienić pod wpływem jakichś idei, znajomych, czy nawet terapii psychologicznej (np. kwestia asertywności).

      Jeśli zatem przeszkadza ci "popelniam dużo gaf, jestem coraz bardziej niepewna siebie, ogólnie mam wrażenie, że moje życie zmierza w złym kierunku" to może spróbuj rozmów z psychologiem.
      A jeśli bardziej przeszkadza sposób chodzenia, ubiór i wymowa to poszukaj jakichś lekcji na YT. Mnie np. zawsze rozwala ten filmik:
      www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=j80QvKgpjYc
    • mid.week Re: czy można się zmienić oi A do Z? 06.09.14, 20:52
      Jesteś niepewna siebie bo popełniasz gafy, a popełniasz gafy bo jesteś niepewna siebie? Jeśli tak to da się. Po uleczeniu swoich kompleksów i obaw może się okazać, że jesteś zupełnie inną osobą.
    • jola-kotka Re: czy można się zmienić oi A do Z? 06.09.14, 23:42
      Wygląd możesz zmienić od a do z ale mentalności,charakteru nie.
    • echtom Re: czy można się zmienić oi A do Z? 07.09.14, 09:38
      Można, ale po co? Najważniejsze to naprawdę dobrze siebie poznać, z wszystkimi zaletami, wadami i ograniczeniami, a potem się zastanowić, co próbować zmienić i jak, a co zaakceptować. Dopasowywanie siebie do jakiegoś abstrakcyjnego ideału nie ma sensu.
      • aqua48 Re: czy można się zmienić oi A do Z? 07.09.14, 11:17
        Mam koleżankę, która z pszenicznozłotego dziewczęcia z dworku zmieniła się w drapieżnego i atrakcyjnego wampa. ale wewnętrznie została raczej taka sama jak przedtem smile
        Nad asertywnością i poczuciem wartości zdecydowanie można popracować.
    • kocianna Re: czy można się zmienić oi A do Z? 07.09.14, 11:53
      Nasza osobowość jest nam dana i... zadana. Temperamentu nie zmienimy, ktoś, kto jest wojowniczy nie zmieni się nagle w uległego baranka, ktoś, kto uwielbia towarzystwo zawsze będzie się źle czuć w celi u Kamedułów, ale można to delikatnie modelować i... akceptować. A nad cechami charakteru jak najbardziej można pracować, rozwijać je w jedną czy drugą stronę. Można być oszczędnym albo skąpym. Można być odważnym albo brawurowym. Można być delikatnym albo patologicznie nieśmiałym.
      Ale najważniejsze to lubić siebie, a zmian dokonywać po jednej, stosując metodę marcherwki (bez kija). Ja na przykład nie lubię zwracać się o coś do kogoś czy rozmawiać z przełożonymi. I umawiam się sama ze sobą, że jak już pójdę do szefa ze swoim pomysłem i mu go przedstawię, to wracając zajrzę do kuchni i zrobię sobie pyszną herbatę. Nastawiam się na pyszną herbatę, szefa traktując jako konieczny dodatek. Potem jestem z siebie taka dumna, że nawet tej herbaty nie potrzebuję, bo rozmowa była przyjemna i zupełnie niestresująca smile Stopniowo przestaję bać się szefa. Potem to już koledzy proszą, żebym poszła i z nim porozmawiała, bo mnie słucha.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja