Rozmowa z pewnym facetem

07.09.14, 14:00
Wciaz jestem pod wrazeniem i wciaz zbieram szczeke z podlogi. Poglady Pana w skrocie:
- to ze pale jest wina tych, ktorzy sprzedaja mi papierosy
- jesli pojde do lodziarni i kupie 5 kulek lodow i rozboli mnie brzuch to nie jest moja wina tylko tego kto mi sprzedal te 5 kulek
- jest wina Niemcow ze Grecy popadli w kryzys bo to Niemcy sprzedawali im swoje produkty, samochody, pralki itp. i wpedzili ich w dlugi
- rzady nas zniewalaja bo daly nam dobra, pralki, internet, telefony, bez ktorych teraz nie mozemy sie obejsc i to jest wina rzadow
- Brytyjczycy wykorzystuja wszystkich i wszyscy turysci, naukowcy i inni ludzie przyjezdzaja do UK z przymusu - przekupieni kasa i warunkami zycia
- Brytyjczycy sa zli i rozwalaja nasze religie, rodziny i tradycje. Rozpuszczaja nas i zniewalaja luksusem i dostepem do alkoholu itp.

I co wy na to? Swir? Alterglobalista czy ki ciort? Oprocz tego facet bardzo fajny, swietny kucharz i sympatyczny. Co byscie pomyslaly?
    • jowita771 Re: Rozmowa z pewnym facetem 07.09.14, 14:04
      Jeśli nie żartuje, to zwykły debil.
    • marzeka1 Re: Rozmowa z pewnym facetem 07.09.14, 14:06
      Że po prostu głupi, uważający, że człowiek nie ma czegoś takiego jak własna wola- na głupi człowiek też może być i sympatyczny, i świetnie gotujący. To nie wyklucza siebie.
      • d.o.s.i.a Re: Rozmowa z pewnym facetem 07.09.14, 14:11
        No wlasnie znamienne ze pan w ogole nie przyjmowal do wiadomosci ze jest cos takiego jaki wolna wola i odpowiedzialnosc. Zly jest ten kto nie zabrania Ci, kto ci daje wybor, lepoej by bylo jakbys mial bat nad soba i zakaz jedzenia lodow i uzywania pralki. Normalnie mentalnosc niewolnika jak dla mnie. Tylko wlasnie doznalam olsnienia i juz zaczynam rozumiec na jakiej zasadzie islamisci nienawidza zachodu. UK nie jest fajne bo daje zasilki - UK ich ZMUSZA dobrobytem i to jest wg nich zle.
        • aandzia43 Re: Rozmowa z pewnym facetem 07.09.14, 15:01
          Lęk przed wolnością, Dosiu. Niektórzy ludzie są tak rozedrgani w środku, że trudno im się przy pomocy własnych wewnętrznych imperatywów okiełznać i nadać życiu właściwy tor. Ci ludzie to doskonały żer dla rozmaitych ideologii i wcześniej czy później kończą jako ekstremiści jakiejś ideologii czy religii. Znaleźć ich można w każdej kulturze. Taka budowa mózgu. Tylko jedne kultury, czasy, sytuacje nie dają pożywki tym chorym umyslom i wtedy mamy po prostu egzystujących trochę na uboczu relacji międzyludzkich, pieprzących głupoty starych nudziarzy albomłodych poj...ów, wywołujących usmieszek politowania albo zniecierpliwienie. Inne zaś czasy, kultury i momenty w historii wyciągają te dziwolągi z kąta i ubierają je w mundury. Teraz własnie mamy taki czas. Nie będzie dobrze.
          • d.o.s.i.a Re: Rozmowa z pewnym facetem 07.09.14, 15:04
            Madre slowa.
    • jematkajakichmalo Re: Rozmowa z pewnym facetem 07.09.14, 14:07
      Gdybys nie dodala tego, ze swietny kucharz pomyslalabym, ze chyba go znam... big_grin
    • rosapulchra-0 Re: Rozmowa z pewnym facetem 07.09.14, 14:09
      Nie on pierwszy i nie ostatni. Polak?
      • d.o.s.i.a Re: Rozmowa z pewnym facetem 07.09.14, 14:14
        Nie Rosa. Niestety muzulmanin sad Naprawde mialam dobre checi. Ale na koniec wizyty stwierdzilam ze zrobienie sobie wspolnego zdjecia z panem byloby zbyt ryzykowne. If you know what I mean.
        • rosapulchra-0 Re: Rozmowa z pewnym facetem 07.09.14, 14:19
          Ale gotować potrafi.
          Są ludzie i ludzie. Też słyszałam te teorie o uzależnianiu ludzi od pewnych dóbr i używek przez państwo. Taki system kontroli obywatela przez państwo. Nie do końca się z tym zgadzam, bo ta teoria w ogóle nie bierze pod uwagę wolnej woli człowieka.
          • d.o.s.i.a Re: Rozmowa z pewnym facetem 07.09.14, 14:24
            Ale, zdaje sie, wolna wola to koncepcja promowana przez chrzescijanstwo? Czy jest mozliwe ze muzulmanie jej nie znaja? Przyznaje ze w zyciu bym nie pomyslala ze ktos moze w ogole nie znac wolnej woli.
            • rhaenyra Re: Rozmowa z pewnym facetem 07.09.14, 14:28
              islam jest chyba najbardziej kontrolujaca religia jaka istnieje
              maja odgornie ustalone nawet ile razy sie myc i ktora reka podcierac tylek
              wiec gdzie tu miejsce na wlasna wole i samodzielne myslenie ?
            • rosapulchra-0 Re: Rozmowa z pewnym facetem 07.09.14, 14:30
              Oczywiście, że znają. I wyznawana religia nie ma tu znaczenia.
              Z tym że głoszenie takich teorii o skrywanym uzależnianu ludzi od dóbr i używek przez państwo, jest IMHO teorią spiskową i bardzo jednostronną.
              • d.o.s.i.a Re: Rozmowa z pewnym facetem 07.09.14, 14:34

                > Oczywiście, że znają. I wyznawana religia nie ma tu znaczenia.

                Jestes pewna? Bo pan byl autentycznie zdziwiony ta koncepcja, jakby pierwszy raz o tym slyszal.

                Jednakze dla wlasnego dobrego samopoczucia wrzucam go do wora z Korwinem. Zupelnie w oderwaniu od religii.
                • rosapulchra-0 Re: Rozmowa z pewnym facetem 07.09.14, 14:37
                  I słusznie.
                  • d.o.s.i.a Re: Rozmowa z pewnym facetem 07.09.14, 14:47
                    Ale jesli sie okaze ze spotkam wiecej podobnie myslacych muzulmanow to niestety bede musiala przesunac do szufladki religijnej.
                    • rosapulchra-0 Re: Rozmowa z pewnym facetem 07.09.14, 14:49
                      To już jest twoja sprawa, nie moja.
            • mokotowianka1 Re: Rozmowa z pewnym facetem 07.09.14, 18:54
              Znają pojęcie wolnej woli, ale jednocześnie wierzą w stałe, nieustające ingerencje Allaha we wszystko, więc tej koncepcji wolności nie rozwijają. Zauważ,że w modlitwach, dyskusjach kończą często "A Allah wie najlepiej".
              No i oni są z naprawdę patriarchalnych społeczeństw, czyli szef (król, przywódca klanu, ojciec, mężczyzna) ma władzę ale i odpowiedzialność.
              Popaprane to mocno.
    • eo_n Re: Rozmowa z pewnym facetem 07.09.14, 14:11
      A ja bym powiedziała, że trochę racji ma. Niestety przesadza i zapewne "sprzedaje" swoje podejście w sposób nieakceptowalny. Bo nikt nie lubi ekstremistów. Żadnych. I słusznie.
      • aqua48 Re: Rozmowa z pewnym facetem 07.09.14, 14:20
        eo_n napisał:

        > A ja bym powiedziała, że trochę racji ma.

        Tak, to zniewalanie luksusem mi się podoba. Idę na to smile Jako turystka oczywiście.
        • eo_n Re: Rozmowa z pewnym facetem 07.09.14, 14:35
          Wiesz, jak kogoś na luksus stać, to faktycznie można obśmiać. Dołączę się smile

          Jednak... Popatrz na ludzi, którzy zaharowują się, żeby sobie pozwolić na to czy na tamto lub biorą na raty, i to nie coś niezbędnego, ale właśnie towary luksusowe i często kilka różnych kredytów ciągną równocześnie. Niektórzy z nich popadają w skutek tych działań w pętlę zadłużenia, depresję...

          Jasne, można napisać, że to ich wina, że głupi i tyle... Ale... Za sprzedażą tych dóbr stoją potężne machiny służące do manipulacji. Nazywają się bankowość i marketing. Zakładam, że wiele osób jest świadomych i korzysta z wszelkich możliwości zgodnie ze swoimi preferencjami, potrafiąc wykorzystać dla swojego dobra. Niestety, bałabym się, że to mniejszość.

          Do myślenia daje choćby wątek o oszczędzaniu czasu. Nie chciałam się w nim wypowiadać, bo czasu oszczędzać szczęśliwie nie muszę. Ale to co tam jest opisywane przyprawia o dreszcze, bynajmniej nie rozkoszy... Rozumiem, że wynika to - przynajmniej w części przypadków - z chęci połączenia życia zawodowego z rodzinnym...Bardzo współczuję osobom, które nie mają innego wyjścia i myślę, że pewne okoliczności są niestety nie do przeskoczenia.

          Jednak... mnie trudno ogarnąć takie podejście w sytuacji, gdy pracuje się na wygody nie na potrzeby. Może to wyjątki, ale nie byłabym pewna. Osobiście znam co najmniej dwie osoby, które pracują codziennie do 18 (+ droga do domu), nie aby w miarę spokojnie żyć, ale żeby mieć na luksus (nie, nie chodzi mi o ręczniki od projektantów w marmurowych łazienkach, ale takie polskie "luksusy", bo przy naszej medianie zarobków duży dom, dwa samochody i wakacje egzotyczne to już luksus). A dzieci przez 10h w przedszkolu... uncertain To są przykłady mądrego podejścia?
          • rhaenyra Re: Rozmowa z pewnym facetem 07.09.14, 14:53
            ale to nadal jest ich wolny wybor
            • eo_n Re: Rozmowa z pewnym facetem 07.09.14, 15:00
              Fakt. Jednak jestem przeciwna praktykom, które ułatwiają obiektywnie złe wybory smile
              Bo jeśli ktoś na skutek złej decyzji np. traci majątek na rzecz banku, albo przedkłada dbałość o poziom życia nad dbałość o własne dziecko, to jest to obiektywnie zły wybór dla tej osoby, bądź dla jej / jego wink dziecka.
              • aqua48 Re: Rozmowa z pewnym facetem 07.09.14, 15:05
                eo_n napisał:

                > Fakt. Jednak jestem przeciwna praktykom, które ułatwiają obiektywnie złe wybory
                > Bo jeśli ktoś na skutek złej decyzji np. traci majątek na rzecz banku, albo prz
                > edkłada dbałość o poziom życia nad dbałość o własne dziecko, to jest to obiekty
                > wnie zły wybór dla tej osoby, bądź dla jej / jego wink dziecka.

                Nie ma obiektywnie złych, ani obiektywnie dobrych wyborów. Każdy wybór jest subiektywny.
                • eo_n Re: Rozmowa z pewnym facetem 07.09.14, 16:30
                  Podałam kontekst po to, aby było oczywiste o jakie decyzje chodzi. Uważasz za subiektywnie dobry wybór decyzję, która rujnuje psychikę, rodzinę i co tam jeszcze (w najgorszych przypadkach oczywiście)? Może dla banku jest to dobra decyzja klienta - choć pewnie też nie, skoro ma problem ze ściągnięciem należności...
          • aqua48 Re: Rozmowa z pewnym facetem 07.09.14, 15:03
            eo_n napisał:

            > Jednak... Popatrz na ludzi, którzy zaharowują się, żeby sobie pozwolić na to cz
            > y na tamto lub biorą na raty, i to nie coś niezbędnego, ale właśnie towary luks
            > usowe Niektórzy z nich popadają w skutek tych działań w pętlę zadłużenia, depresję...

            Mają wybór. Dorosłość to odpowiedzialność i nie polega na przerzucaniu jej za nietrafne, czy niewygodne wybory na innych. W życiu zawsze jest wybór. Ja np. wybrałam posiadanie dzieci i przyjęłam sporo ograniczeń z tej decyzji wynikających, jak choćby ograniczoną wolność, czy rodzinne wakacje w kraju przez ileś tam lat. Odkąd dzieci dorosły możemy razem z mężem wyjeżdżać za granicę i korzystamy z tego. Z punktu widzenia mojej bezdzietnej koleżanki straciliśmy masę czasu. Z mojego - zyskaliśmy. Własnie dzieci.

            >Zakładam, że wiele osób jest świadomych i korzysta z wszelkich możli
            > wości zgodnie ze swoimi preferencjami, potrafiąc wykorzystać dla swojego dobra.
            > Niestety, bałabym się, że to mniejszość.

            Ja nie boję się za innych.

            • marzeka1 Re: Rozmowa z pewnym facetem 07.09.14, 15:07
              Serio znasz tylko odpowiedzialnych dorosłych? Bo gdyby byli, to ok , ale ponieważ znam kilku mooocno nieodpowiedzialnych, czasami ich wybory mają naprawdę okropne efekty.
            • eo_n Re: Rozmowa z pewnym facetem 07.09.14, 16:33
              Też się za nikogo nie boję, natomiast jestem za pewną ochroną osób nieuprzywilejowanych. Bo brak wykształcenia, wiary w siebie i inteligencji nie jest niczyją winą, a sprawia, że takie osoby są bardziej podatne na wpływy, co bez skrupułów wykorzystują niektórzy specjaliści.
              • krejzimama Re: Rozmowa z pewnym facetem 07.09.14, 16:41
                >brak wykształcenia, wiary w siebie i inteligencji nie jest niczyją
                > winą

                Przestań się już czepiać tej Rosy.
              • marzeka1 Re: Rozmowa z pewnym facetem 07.09.14, 16:44
                Podpiszę się .
      • rhaenyra Re: Rozmowa z pewnym facetem 07.09.14, 14:24
        > A ja bym powiedziała, że trochę racji ma.

        ke????
        • marzeka1 Re: Rozmowa z pewnym facetem 07.09.14, 14:35
          W tym chyba, że są ludzie, którymi łatwo manipulować- są tacy, którzy jak dzieci idą na reklamy jakieś, zobacz chociaż to, co było z aferą Amber Gold- tym właśnie: rozbuchaniem chęci duuużej kasy z włożenia do "banku", wystarczyło, aby obłowić się i nakraść od ludzi kasę.
          Dlatego uważam jednak, ze gdy jest się dorosłym tak ważna jest jednak odpowiedzialność i własna wola. W sumie w chrześcijaństwie to mocno jest podkreślane.
          • mokotowianka1 Re: Rozmowa z pewnym facetem 07.09.14, 18:58
            A komu chciałabyś dać władzę zakazywania, nakazywania i kierowania takimi ludźmi? I jak chciałabyś odróżniać ich od tych, którzy sami sobą pokierują?
            • eo_n Re: Rozmowa z pewnym facetem 07.09.14, 19:07
              Według mnie powinny być ostrzejsze odgórne regulacje prawne dotyczące np. określania zdolności kredytowej, ograniczające działalność parabanków itp, może też rzetelności informacji przedstawianych w reklamach. Dodatkowo zakaz reklam, których targetem są dzieci. Ponadto odpowiednia edukacja w szkołach (też podstawowych) na temat działania reklam, liczenia oprocentowania kredytów, itp. Również kampanie społeczne by nie zaszkodziły.
              • marzeka1 Re: Rozmowa z pewnym facetem 07.09.14, 19:58
                o właśnie, Eo_n właśnie odpowiedziała na postawione pytanie. Ja tam nie mam zamiaru decydować o życiu innych.
    • joa66 Re: Rozmowa z pewnym facetem 07.09.14, 17:52
      Biorąc pod uwagę, że zdarza się, że koncerny tytoniowe wyrokiem sądów płacą odszkodowania rodzinom zmarłych na raka płuc, to pan nie jest taki odosobniony w poglądach.
      • marzeka1 Re: Rozmowa z pewnym facetem 07.09.14, 18:02
        No i jak dla mnie wyroki dla koncernów za palenie - są niezrozumiałe; kurczę, wypaliłam w życiu pół papierosa, syf i tyle i jakoś nie nauczyłam się palić, chociaż wokół kilka osób nauczyło się palenia (bo tak to wygląda na początku, to nie jest nic cudnego, tylko takie uczenie się ).
        • konwalka Re: Rozmowa z pewnym facetem 07.09.14, 18:38
          wolny wybór często przegrywa w starciu z neurotyczna potrzebą bycia w środku
          byle nie wykluczono ze stada...
          • eo_n Re: Rozmowa z pewnym facetem 07.09.14, 19:08
            Konwalka, zgadzam się. Zgrabnie napisane.
      • d.o.s.i.a Re: Rozmowa z pewnym facetem 07.09.14, 21:00

        > Biorąc pod uwagę, że zdarza się, że koncerny tytoniowe wyrokiem sądów płacą od
        > szkodowania

        Nie placa, tylko placiLY. Wiele lat temu, palaczom ktorzy zaczeli palic dziesiatki lat ZANIM byla znana szkodliwosc palenia.

    • cherry.coke Re: Rozmowa z pewnym facetem 07.09.14, 21:38
      To sie psychologicznie nazywa zewnatrzsterownosc i nie jest przypisane do zadnego wyznania. Moze byc skutkiem myslenia paranoicznego lub autorytarnego, wychowania jednostki na niezdolna do decydowania o sobie, przekonan politycznych (to Zydzi/to korporacje), religijnych (rzuciles palenie bo Bog mnie wysluchal) itp.
    • feel_good_inc Lepiej ogranicz kontakty z misiem 08.09.14, 08:11
      Bo to wygląda na przykład zdalnie sterowanego religianta, któremu lokalny imam wmówił, że to wszystko wina Platfo... znaczy złego rządu białych niewiernych i żeby było dobrze, trzeba wprowadzić jedynie dobre i sprawiedliwe prawo szariatu. Teraz się misio gotuje w sosiku jedynie słusznych poglądów i za jakiś czas wybuchnie w jakimś autobusie.
      • d.o.s.i.a Re: Lepiej ogranicz kontakty z misiem 08.09.14, 10:30
        Pocieszam sie ze moze jednak nie. Juz trzeci dzien mysle i mysle i juz sie troche uspokoilam i stwierdzam ze chyba fanatyzmu tu byc nie moze. Facet muzulmanin niepraktykujacy, po koscielnym katolickim slubie z Polka, dzieci ochrzczone, wiec religia tu na pewno nie wchodzi w rachube. Raczej wychowanie. A poniewaz w swojej wlasnej rodzinie mam wujkow Zenkow fanatykow roznego rodzaju i wyznawcow roznych teorii spiskowych to stwierdzam ze i ten przypadek trzeba podciagnac pod taka kategorie.

        Co nie zmienia faktu ze zaczynam rozumiec pokretna logike roznej masci fanatykow.
        • marzeka1 Re: Lepiej ogranicz kontakty z misiem 08.09.14, 11:13
          d.o.s.i.a napisała:

          > Pocieszam sie ze moze jednak nie. Juz trzeci dzien mysle i mysle i juz sie troc
          > he uspokoilam i stwierdzam ze chyba fanatyzmu tu byc nie moze. Facet muzulmanin
          > niepraktykujacy, po koscielnym katolickim slubie z Polka, dzieci ochrzczone, w
          > iec religia tu na pewno nie wchodzi w rachube.
          Raczej wychowanie. A poniewaz w
          > swojej wlasnej rodzinie mam wujkow Zenkow fanatykow roznego rodzaju i wyznawcow
          > roznych teorii spiskowych to stwierdzam ze i ten przypadek trzeba podciagnac p
          > od taka kategorie.
          >
          > Co nie zmienia faktu ze zaczynam rozumiec pokretna logike roznej masci fanatyko
          > w.

          - no i widzisz, TO może się zmienić, moja przyjaciółka miała taką znajomą w Niemczech, lata żyła w podobym małżeństwie, dziecko bylo ochrzczone itp. i nagle po ponad 12 latach razem pan się nawrócił, bo spotkał mocno zaangażowanego przyjaciela: zaczęło się naleganie o odpowiedni ubiór żony (jak żona prawdziwego wyznawcy , czyli przykryta całkowicie i to łącznie z twarzą itp.) i inne mocno, mocno oznaki zmiany myślenia/życia - skończyło się rozwodem i zwianiem pani do Polski.
    • sonniva Re: Rozmowa z pewnym facetem 08.09.14, 08:17
      powiedziałabym:
      "za to że jesteś idiotą też jest ktoś winny", wiesz kto?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja