Tunezja z rocznym dzieckiem - pytanie o doświaczen

12.09.14, 07:35
pytanie o doświadczenia, a nie o opinie. chcemy polecieć w październiku, więc nie będzie już lampy, prognozowane temperatury 25-27 st. hotel ma bardzo dobre opinie, jeśli chodzi o czystość (pod tym kątem wybieraliśmy). córka samolotem już latała, dobrze znosi loty.
jedzenie na cały tydzień dla niej planujemy zabrać z polski (słoiczki, deserki, kaszki, mleko). woda tylko butelkowana i przegotowana, dodatkowe ubezpieczenie zdrowotne, własne lekarstwa.

czy mamy mają jeszcze jakieś porady? czy któraś z was była z dzieckiem w Tunezji?
    • ceide.fields Re: Tunezja z rocznym dzieckiem - pytanie o doświ 12.09.14, 07:49
      Ja dla mnie październik w Tunezji to trochę za późno. Niby Afryka, ale klimat na wybrzeżu śródziemnomorski-zachodni, więc może już popadywać, nawet kilka dni z rzędu. Znajomi tak mieli kilka lat temu, tydzień pogody, potem tydzień dość kiepski pogodowo. A takim maluchem w takim kraju nie nastawiaj się na dalsze i częste wycieczki.

      Dziecko to osobna sprawa. Ten wiek jest chyba najgorszy do ogarnięcia. Maluch jest już mobilny, a jednocześnie wciąż nie rozumie poleceń. Wiem, bo byłam z 13-miesięczniakiem w Grecji. Na wielki odpoczynek się nie nastawiajcie. Chociaż oczywiście wasze dziecko może być zupełnie inne smile

      Poza tym wszystko jest do ogarnięcia, chociaż ja wybrałabym Turcję albo Cypr jeśli chodzi o stabilną pogodę.
      • ichi51e Re: Tunezja z rocznym dzieckiem - pytanie o doświ 12.09.14, 07:55
        Dla mnie roczniak byl najlatwiejszy do ogarniecia wlasnie (podrozowo) w autobusie zasypial w samolocie przytulil sie mleko wypil i zadowolony. No i lekki - w razie czego w nosidelko i wszyscy zadowoleni. Za to z 2 latkiem bym sie nie wybrala - wykonczyloby mnie latanie za dzieckiem i 15 kilo juz tak nie poniesiesz..,
      • headvig Re: Tunezja z rocznym dzieckiem - pytanie o doświ 12.09.14, 08:14
        chcemy polecieć na początku października, na tydzień. córka wszędzie z nami jeździ, intensywnie zwiedzała z nami Rzym, dało radę. jedynie mam obawy o zdrowie a konkretnie biegunkę.
        • jan.kran Re: Tunezja z rocznym dzieckiem - pytanie o doświ 12.09.14, 08:28
          Ja byłam dwa razy ale z większymi dziećmi , wspominam bardzo miło. Raz pod koniec maja , troche za gorąco , drugi raz kwiecień , pogoda idealna.
          Za pierwszym razem corka miała trzy lata , jadła wszystko , owoce i slodycze z sukow tez , na wodę uwazaliśmy. Jedzenie w hotelu było ok , troche egzotyki ale my lubimy.
          Drugi raz dzieci miały 8 i 5 lat.
          Biegunko nie zanotowaliśmy.
          Chodziliśmy po miejscowych knajpach , miejscach gdzie turyści nie zagladali , nie to żeby były niebezpieczne tylko niemeicki turysta lubi albo hotel i okolice albo wycieczke grupowa a myśmy byli z niemeickiego biura podróży i sami Niemcy w hotelu.
          Znamy francuski więc mieliśmy kontakt z miejscowa ludnością i dużo ciekawych rzeczy się dowiedzieliśmy.
          Moje dzieci były bardzo jasne , blond i zwracały wszędzie uwagę. Miejscowi zagadywali , dotykali ale to nie bylo nachalne tylko sympatyczne , mnei nei przeszkadzało.
          My wybraliśmy Tunis bo interesowało nas coś więcej niz tylko plaża.
          W Tunisie były francuskie supermarkety , jedzenie zachodnei , pewnie słoiczki też były.
          Dla nas ceny normalne , dla przeciętnego Tunezyjczyka z Kosmosu.
        • ashraf Re: Tunezja z rocznym dzieckiem - pytanie o doświ 12.09.14, 08:40
          Ja w Tunezji bylam co prawda bez dziecka, ale w kwestii biegunki dowiadywalam sie u lekarza chorob tropikalnych, kiedy planowalismy z roczniakiem urlop w Tajlandii. Prawda jest taka, ze dopasc moze cie rownie dobrze za rogiem, nie jest powiedziane, ze dziecku cos bedzie. A w razie czego pamietaj, zeby dawac mu jak najwiecej do picia: wtedy nie obowiazuje zasada, ze czegos nie wolno! Jak bedzie miec ochote na litr coli czy slodkiego soku, to daj - byle pil. Mozna tez kupic czopki przeciwsra...kowe czy przeciwwymiotne, ale raczej powinno sie zaczekac, az organizm sam sie oczysci. Powodzenia na wycieczce smile
        • feleedia Re: Tunezja z rocznym dzieckiem - pytanie o doświ 12.09.14, 08:47
          Podobał jaj się Rzym? Będzie miała wspomnienia do końca życia big_grin
          • headvig Re: Tunezja z rocznym dzieckiem - pytanie o doświ 12.09.14, 11:16
            nam się bardzo podobał. a ze względu na moją pracę, w marcu (temperatury, ceny) mogłam sobie pozwolić na Rzym na macierzyńskim
    • mamma_2012 Re: Tunezja z rocznym dzieckiem - pytanie o doświ 12.09.14, 07:55
      Byłam w Tunezji wlasnie z rocznym dzieckiem, miałam tylko pudełko kaszki, które i tak prawie całe wróciło do domu. Jedzenie było zupełnie odpowiednie dla dzieci.
      Przygotuj sie na to, ze w krajach arabskich, sympatie do dzieci okazują pocalunkami i przytulaniem. Wszyscy, od pilota w samolocie, dyrektora hotelu, po panie sprzatajace. Trzeba albo to zaakceptować albo przygotować sie psychicznie na kulturalne odmawianie czułości.
      Z pozytywow to tyle, ze uśmiechnięty bobas potrafi załatwić wiecej niż banknotysmile
    • valtho Re: Tunezja z rocznym dzieckiem - pytanie o doświ 12.09.14, 08:02
      Byłam z 1.5 roczną córeczką w Egipcie. Jedzenie - słoiczki wzięliśmy z Polski. Na miejscu pojechaliśmy na 2 długie wycieczki. Było fantastycznie.
    • anik.aaaa Re: Tunezja z rocznym dzieckiem - pytanie o doświ 12.09.14, 08:12
      Bylismy z 10 miesiecznym maluchem.
      Plan masz dobry, tylko duzo sloiczkow do targania wink , mysle ze w hotelowej rstauracj cos dla corki znajdziesz wink
      Nastaw sie na calowanie malej przez tubylcow, nikt mnie nie uprzedzil, ze oni nie glaszcza, lapia za raczke czy nozke tylko od razu obcalowuja wink
      Nam sie udalo nawet sporo pozwiedzac (pociagami).
      Bawcie sie dobrze !
    • ashraf Re: Tunezja z rocznym dzieckiem - pytanie o doświ 12.09.14, 08:51
      Jeszcze dodam, ze wg mnie pazdziernik to jednak troche za pozno. Takie temperatury moga sie okazac rownie dobrze o kilka stopni nizsze, bedzie za zimno, zeby plywac w morzu czy w basenie, a dla dziecka w takim kraju to najwieksza frajda smile W pazdzierniku z bliskich destynacji najwieksze szanse (choc tez bez duzej gwarancji) na dobra pogode sa na Cyprze i w Turcji. My bylismy we wrzesniu na Krecie i trafilismy m.in. na chlod, deszcz i burze uncertain
      • snakelilith Re: Tunezja z rocznym dzieckiem - pytanie o doświ 16.02.15, 00:18
        ashraf napisała:

        W pazdzierniku z bliskich destynacji najwieksze szanse (choc tez bez duzej g
        > warancji) na dobra pogode sa na Cyprze i w Turcji. My bylismy we wrzesniu na Kr
        > ecie i trafilismy m.in. na chlod, deszcz i burze uncertain

        A ja byłam w Turcji w okolicach Anatalyi w pierwszej połowie listopada i były upały. Październik jest w tej części Europy gwarantowanie miesiącem letnim, chłód i deszcze, to anomalia, nie reguła. Pomimo wysokich temperatur w ciągu dnia, chłodne mogą być jednak już noce i dlatego woda w basenie rano nie nadaje się czasem do pluskania. W morzu można się jeszcze kąpać. Największym problemem we wschodniej części Morza Śródziemnomorskiego jest jednak długość, a raczej krótkość dnia o tej porze roku. Słońce zachodzi już w październiku bardzo szybko, i to może bardzo ograniczać plany turystyczne.
        • isabeau Re: Tunezja z rocznym dzieckiem - pytanie o doświ 02.03.15, 15:23
          Październik na południu Turcji jest miesiącem jesiennym, absolutnie nie ma gwarancji słonecznej pogody, zdarzają się dni ulewne, gradobicia i podtopienia. To, że byłaś w listopadzie i trafiłaś na upały, to jednostkowe doświadczenie, a nie reprezentatywna próbka.
    • loola_kr Re: Tunezja z rocznym dzieckiem - pytanie o doświ 12.09.14, 09:01
      Ja byłam z ponad rocznym ale w Turcji i w sierpniu. Wzięłam pampersy i parę słoików. W aptece czy sklepie można było wszystko dla dzieci kupić.
    • mayaalex Re: Tunezja z rocznym dzieckiem - pytanie o doświ 12.09.14, 09:18
      wg mnie jestes bardzo dobrze przygotowana.
      nasza pediatra zalecala jeszcze na wszelki wypadek szczepienie na wirusowe zapalenie watraby typu A, dla calej rodziny, chyba stosuje sie po 9 miesiacu zycia ale nie jestem pewna (no i my lecielismy do Ugandy, co prawda do znajomych wiec poziom czystosci super ale mimo wszystko to juz jest srodek kontynentu).
      sa specjalne lekarstwa na biegunke dla malych dzieci, wez tez saszetki z czyms nawadniajacym - ale to bardziej dla swietego spokoju, wcale nie jest powiedziane ze ktokolwiek z Was bedzie w ogole mial jakiekolwiek problemy zoladkowe. Nie pamietam konkretnych nazw, niestety, ten nawadniacz to u nas chyba orisal sie nazywa ale w PL moze miec inna nazwe.
      W pazdzierniku wieczory i ranki moga byc juz chlodniejsze, dobrze by bylo zeby hotel przynajmniej jeden z basenow mial z podgrzewana woda, dla roczniaka basen to bedzie superprzyjemnosc, nasze male do dzis moze jechac wszedzie, byle tylko byl basen smile
      Aha, my mamy taki namiot na plaze z filtrem UV, co prawda stosujemy go u trzymiesieczniaka, roczniak troche by wystawal z niego smile ale moze sa rozne rozmiary - juz nie tyle na UV o tej porze ale moze zeby sobie pospal na plazy? Ale w sumie w wozku tez moze pospac wiec moze to juz chyba bez sensu.
      Baw sie dobrze i nie stresuj, wszystko masz pod kontrola smile
      • ashraf Re: Tunezja z rocznym dzieckiem - pytanie o doświ 12.09.14, 09:25
        Z tego, co kojarze, to WZW A jest od roku, ale glowy nie dam. My w koncu nie zaszczepilismy mlodego (siebie tak), ale Mauritius jest czysty. Saszetki z elektrolitami sa ok, ale moj zawsze je wyczuwal i nawet nie tknal takiej wody big_grin Namiotu do roczniaka nie widze, za to sprawdzi sie juz zwykly parasol albo wlasnie spanie w przyslonietym wozku.
        • feleedia Re: Tunezja z rocznym dzieckiem - pytanie o doświ 12.09.14, 10:28
          Mauritius z czasem przelotu 15 godzin i przyjaznymi cenami, jest bardzo popularny wśród rodzin z niemowlętami w Polsce.
        • mayaalex Re: Tunezja z rocznym dzieckiem - pytanie o doświ 12.09.14, 11:05
          no wlasnie nie pamietam - nasze juz mialo 18 miesiecy jak szczepilismy wiec za bardzo sie na tym nie koncentrowalam. Saszetek tez nie chcial jak mial raz rotawirusa (w Brukseli, ze zlobka, nie na wakacjach wink ale jk pisalam, to glownie dla rodzicow, zeby sie czuli przygotowani smile
        • riki_i Re: Tunezja z rocznym dzieckiem - pytanie o doświ 03.03.15, 13:55
          Btw wątek o Tunezji, a tu pani wyjeżdża z Mauritiusem. Gdzie Rzym, gdzie Krym i co ma piernik do wiatraka?
    • mantis_after_dinner Re: Tunezja z rocznym dzieckiem - pytanie o doświ 12.09.14, 10:12

      Bylam z rocznym w Tunezji.

      Sloiczkow nie targaj - spokojnie znajdziesz w hotelu jedzenie nadajace sie dla dziecka.
      Co do uslug zdrowotnych:
      - Ty masz pojecie, jakies sa koszty utrzymania w Tunezji i ile zarabiaja miejscowi lekarze? Po grzyba Ci to ubezpieczenie? Nasza Mloda akurat z powodu roznicy klimatow zalapala jakas infekcje z wysoka goraczka. wezwalismy lekarza, ktory przyjechal bezposrednio do hotelu. Okazalo sie ze pan skonczyl studia w Szwajcarii, byl lokalnym Tunezyjczykiem. Za wizyte wzial 20 zl, w aptece na lekarstwo wydalam 4 zl. Tyle w temacie.
      • wtopek Re: Tunezja z rocznym dzieckiem - pytanie o doświ 12.09.14, 10:29
        bułkę z masłem...
      • mayaalex Re: Tunezja z rocznym dzieckiem - pytanie o doświ 12.09.14, 11:08
        ale z drugiej strony, jaki jest koszt tego ubezpieczenia? a bedzie sie dziewczyna pewniej czula.
        sloiki/kaszki to w sumie tez zaleza od tego, czy ma niejadka, ktory nie tknie niczego nieznanego, czy egzemplarz wszystkozerny.
        • headvig Re: Tunezja z rocznym dzieckiem - pytanie o doświ 12.09.14, 11:20
          kilkanaście złotych
    • headvig jakie leki na biegunkę zabrać? 12.09.14, 12:42
      dziękuję za szeroki odzew. obawiam się wyjazdu, małżonek jest strasznie napalony. jakie leki przeciwko biegunce i inne zabrać?
      planuję zabrać:
      paracetamol
      coś przeciwko owadom, na ukąszenia
      calcium
      smecta
      jakieś probiotyki? jakie polecacie?
      wodę planuję podawać butelkową, przegotowaną, ale i tak przecież dziecko będzie miało kontakt z wodą w basenie/wannie.
      • anik.aaaa Re: jakie leki na biegunkę zabrać? 13.09.14, 11:23
        Tu sie juz za bardzo rozkrecasz, sorry wink
        Biezrzesz czopki na ew goraczke, cos na ukaszenia (?), cos na rozwolnienie (nie wiem co w Pl jest dla dzieci0 i uwazasz, zeby mlode nie jadlo tam lodow, swizych sokow kupionych na ulicy, lodu w kostkach w napojach, nie umytych/obranych owocow....
        Normalne srodki ostroznosci, ktore Wy tez bedziecie stosowac.
        Na basenie i tak sie napije wody a na plazy naje piasku wink

        Nie stresuj sie tak i poprostu ciesz wakacjami. Tam naprawde turysci nie padaja jak muchy po najmniejszym kontakcie z miejscowym jedzeniem/woda....
    • wtopek Re: Tunezja z rocznym dzieckiem - pytanie o doświ 12.09.14, 21:19
      co to jest "up"?
    • wtopek Re: Tunezja z rocznym dzieckiem - pytanie o doświ 12.09.14, 23:19
      dziękuję, zawsze byłem słaby z polskiego big_grin
    • nombrilek Re: Tunezja z rocznym dzieckiem - pytanie o doświ 13.09.14, 11:09

      Myśmy byli w czerwcu z rocznym dzieckiem ale w Turcji.
      Jedzienie miał swoje typu słoiczki, woda mineralna z Polski, tydzień przed podroza i tam cały czas dodatkowo podawałam probiotyk. Mimo swojego jedzenia jadł dużo tam tego ale takiego typu ryz, makaron, pieczywo, kurczak. Nic się nie działo
      • mantis_after_dinner Ty serio piszesz? 13.09.14, 15:06
        wode mineralna wiozlas z PL?

        To chyba powinno przejsc do przebojow tego forum.

        A do autorki: wyluzuj - Tunezja to nie kraj trzeciego swiata. Tam naprawde da sie kupic wszysto co potrzebne dla dziecka wlacznie z lekami.

        Kurcze! Moje ma 2.5 roku. Dotychczas zjechalo z nami kawal Azji, Iran, troche Afryki - dziwne w sumie, ze jeszcze zyje, nie?
        Bynajmniej nie jezdzilismy po hotelach.
        • feleedia Re: Ty serio piszesz? 13.09.14, 16:38
          Dziwne w sumie, że nie jeździliście po hotelach, które po to są budowane aby się do zatrzymywac na noc w podróży.

          W sumie takie samo dziwactwo jak woda mineralna.
          • headvig Re: Ty serio piszesz? 13.09.14, 20:59
            spoko, też myślałam o wodzie mineralnej, gdzieś taką poradę w sieci przeczytałam smile
            • mantis_after_dinner Jasne :) Bo tam 13.09.14, 21:47
              wody mineralnej nie znaja smile

              I generalnie onie sa przeciez caly czas na etapie wypasu koz i wielbladow.

              O rany! Wybierasz sie do Tunezji. Nie do Rwandy czy Republiki Srodkowoafrykanskiej.
            • sumire Re: Ty serio piszesz? 16.09.14, 07:15
              Aż dziw, że autor tej porady nie sugerował zabierania naszego tlenu.
              To nie trzeci świat.
    • kk345 Re: Tunezja z rocznym dzieckiem - pytanie o doświ 13.09.14, 21:21
      Nie wiem,jak u dzieci, ale w przypadku dorosłych skuteczniejsze są podobno i probiotyki i środki przeciwbiegunkowe kupowane na miejscu- nasze sa na inny zestaw flory bakteryjnej i są mniej skuteczne.
      • headvig Re: Tunezja z rocznym dzieckiem - pytanie o doświ 15.09.14, 23:18
        chyba wole nie ryzykowac, jeszcze probiotykami sraczkę wywołam wink
    • mayaalex Re: Tunezja z rocznym dzieckiem - pytanie o doświ 16.09.14, 07:50
      headvig! dacie rade - ale jedz, jesli Ty masz ochote a nie "bo wszyscy jezdza". jak sie masz stresowac to szkoda kasy, lepiej sobie do jakis term skoczcie.
      ale jesli masz ochote to naprawde sie nie denerwuj, bedzie dobrze, zobaczysz smile
      wszystko masz pod kontrola, przygotowana jestes, dzieciak na pewno bedzie szalec w basenach i bedzie przeszczesliwy. A Ty na wakacjach meza zagon do opieki i zafunduj sobie jakis masaz albo inne zabiegi wink
    • headvig wróciliśmy :) 10.11.14, 15:22
      cali i zdrowi, było cudnie! mała miała tam jak w raju, bardziej to były jej wakacje niż nasze smile
      ostatni tydzień października, cieplutko, słoneczko ale brak upałów, ciepłe morze, czyste piaszczyste plaże, mało ludzi, niskie ceny smile dodatkowo w hotelu za free dostaliśmy upgrade pokoju z street view na sea view, bo obłożenie było ok 20%. trochę też pozwiedzaliśmy na własną rękę. nikomu nic nie było, jedzenie dobre, wodę w butelkach wszędzie dawali. mała grzeczna i w samolocie i na miejscu.
      polecam! warto smile
      • mayaalex Re: wróciliśmy :) 10.11.14, 17:10
        no widzisz smile
    • olewka100procent Re: wróciliśmy :) 16.02.15, 08:40
      z roczniakiem ? podziwiam, mi się odechciewa jak wychodzę do pobliskiego lasku albo C.H , chce wyleźć z wózka za wszelką cenę i oczywiście jak juz to uczyni to sobie po prostu idzie w swoją stronę, zero reakcji na wołanie i polecenia
      • headvig Re: wróciliśmy :) 02.03.15, 13:49
        spoko, 2 tyg temu wróciliśmy z Tajlandii, córa ma niecałe 1,5 roku. spisała się świetnie, lot zniosła dobrze, jet lag lepiej niż my smile wszystko organizowaliśmy sobie sami, przelot noclegi, plan wyjazdu. szczerze polecam podróże z dzieckiem, dziecko nie musi od razu oznaczać uziemienia do 15 roku jego życia smile
        • allatatevi1 Re: wróciliśmy :) 02.03.15, 21:42
          > wszystko organizowaliśm
          > y sobie sami, przelot noclegi, plan wyjazdu.

          Szczerze fascynują mnie ludzie którzy jeszcze w Anno Domini 2015 są dumni i bladzi, że zorganizowali sobie wyjazd bez udziału biura podróży.
          Jeszcze rozumiem - 15 lat temu, kiedy Polska nie była jeszcze w UE i tanie linie nie latały jeszcze do Polski i było mniej portali z rezerwacjami hoteli online to może zorganizowanie sobie samodzielnie wyjazdu na inny kontynent było jeszcze dość wymagające.

          Ale miałam wrażenie, że od jakiejś dekady na wakacje z biurami podróży wybierają się jedynie emeryci i to też tacy, którzy ani me ani be nie potrafią powiedzieć w żadnym języku.

          Nawet moi rodzice i ich znajomi w wieku 50+ już od dekady nie korzystają z biur podróży, bo od czasu naszego wejścia do UE zorganizowanie sobie samodzielnie podróży jest dziecinnie proste.
          Tymczasem nie... nam ostatnio wszystkim w biurze opadała szczęka jak nasza koleżanka (26-latka) zaczęła nam się chwalić jak to ostatnio po raz pierwszy w życiu zorganizowała sobie wakacje bez udziału biura podróży... i oczekiwała za to owacji na stojąco.

          Mam wrażenie, że niektórzy ludzie ostatnią dekadę przespali w jakiejś jaskini bez kontaktu z rzeczywistością. Zastanawiam się jak odrealnieni będą tego typu ludzie na starość - skoro już dziś, w latach młodości są 10 lat do tyłu z odbiorem rzeczywistości... na starość pewnie nie będą w stanie nawet zrobić sobie zakupów spożywczych w sklepach bo wejdzie np. inny system płatności... a oni będą potrzebować dekady żeby to sobie uświadomić.
          • headvig Re: wróciliśmy :) 03.03.15, 11:06
            > Szczerze fascynują mnie ludzie którzy jeszcze w Anno Domini 2015 są dumni i bla
            > dzi, że zorganizowali sobie wyjazd bez udziału biura podróży.

            każdy ma jakieś hobby, ty widać takie.

            od lat jeździmy wszędzie na własną rękę. tutaj rzecz była bardziej skomplikowana i tyle. 2 miesiące przygotowań, z małym dzieckiem prowizorka i pójście na żywioł byłoby nieodpowiedzialne. tym bardziej, że wszyscy myślą, że Tajlandia to zapupie i pola ryżowe, bez prądu i sanitariatów i jak w ogóle z małym dzieckiem w tak długą podróż.
            z małym dzieckiem to powinno się najwyżej do Wisły czy Łeby jechać.
            • ichi51e Re: wróciliśmy :) 03.03.15, 14:00
              Jezu jeszcze 2 mce sie modliliscie? To chyba golebiem pocztowym rezerwacje...
            • allatatevi1 Re: wróciliśmy :) 03.03.15, 19:25
              > tym bardziej, że wszyscy myślą, że Tajlandia to z
              > apupie i pola ryżowe, bez prądu i sanitariatów

              O_O
              Nie chcę nawet pytać w jakim środowisku się obracasz...
              Akurat Tajlandia uchodzi za takie "przedszkole" dla nieobytych podróżników.
              Wszystkim ludziom, którzy mają zerowe doświadczenie z Azją zaleca się właśnie zaczęcie od takiej lajtowej Tajlandii, gdzie nawet najbardziej nierozgarnięty i nieobyty początkujący podróżnik da sobie radę.

              Co innego np. Kambodża albo Wietnam.
              Tajlandia może robiła wrażenie egzotycznej jakieś 20 lat temu, ale teraz od dobrej dekady to taka masówka jak Egipt czy Tunezja.
              Nie żeby było coś w tym złego, a wiadomo podróżując z małym dzieckiem trzeba postawić na bezpieczeństwo, ale nie chce mi się wierzyć, że są jeszcze ludzie którzy uważają Tajlandię za "zadupie bez prądu i sanitariatów".
          • asmarabis Re: wróciliśmy :) 03.03.15, 13:30
            > Szczerze fascynują mnie ludzie którzy jeszcze w Anno Domini 2015 są dumni i bla
            > dzi, że zorganizowali sobie wyjazd bez udziału biura podróży.


            Ale to są ludzie, którzy zwykle pierwszy raz gdzieś pojechali bez biura więc cieszą się po prostu że udało im się przeżyć i wrócić cało i zdrowo. To tak jak byś wlaśnie zdała maturę, więc czemu tu się nie cieszyć wink

            Od siebie dodam że ja właśnie po pojawieniu się dziecka zaczełam jezdzic z biurem, bo jest wygodniej i taniej, organizowanie sobie samemu wyjazdow jest dobre jak chce sie duzo przemieszczac i nastawia na ekstrymalne atrakcje, z dzieckiem to niemozliwe wiec wyjazd z biurem i prowadzanie za rączkę przez biuro podróży dla mnie jest idealny.
      • headvig Re: wróciliśmy :) 02.03.15, 13:51
        a na samowolki polecam plecaczek ze smyczą smile dziecko trochę się powscieka, ale potem przyzwyczai smile
        https://76.my/Malaysia/kid-keeper-safety-harness-click2shop-1303-28-click2shop@1.jpg
    • olewka100procent Re: Tunezja z rocznym dzieckiem - pytanie o doświ 02.03.15, 17:11
      wszystko zalezy od tego jakie masz dziecko, ja bym ze swoim nie pojechała bo by było więcej męczarni niz to warte
      • headvig Re: Tunezja z rocznym dzieckiem - pytanie o doświ 03.03.15, 11:09
        > wszystko zalezy od tego jakie masz dziecko, ja bym ze swoim nie pojechała bo by
        > było więcej męczarni niz to warte

        tu się mylisz, bo nigdy dziecka na dłużej nie zabrałaś. też tak myśleliśmy, bo nasza to akurat żaden typ spokojnego - jak mnie posadzisz, tak siedzę. nawet za rączkę nie będzie chodzić.

        nasza to żywe srebro, wszędzie wejdzie, wszystko musi zobaczyć, dotknąć, pozaczepiać ludzi. no i wszystko jest kwestią podejścia, organizacji i zorganizowania dziecku czasu. chce chodzić po muzeum, to chodzi, my za nią i pilnujemy. nie chce w wózku, to do nosidełka. nie chce w nosidełku to na ziemię. no i okazało się, że przeważnie jest zachwycona nowościami, super grzeczna, jak nigdy w domu, niczego nie niszczy. i wcale nie jesteśmy umęczeni.
        • olewka100procent Re: Tunezja z rocznym dzieckiem - pytanie o doświ 03.03.15, 13:00
          no to po co jedziesz tak daleko , skoro nawet spokojnie na plazy nie polezysz . Bez sensu moim zdaniem, no ale to twoja decyzja
          • riki_i Re: Tunezja z rocznym dzieckiem - pytanie o doświ 03.03.15, 13:41
            Ja sam jestem wykończony lotami powyżej 8 godzin , tarabanienie tak małego dzieciaka na antypody uważam za sport ekstremalny i sztukę dla sztuki. I tak nic nie będzie pamiętał z takiej wyprawy, a umordowanie rodziców przeogromne. Jeżeli celem ma być oznajmienie na forum, że "da się", to ja dziękuję. Wiele rzeczy da się, ale robienie przysłowiowej stójki na ch...u bez trzymanki nijak mnie nie fascynuje.
            • gazeta_mi_placi Re: Tunezja z rocznym dzieckiem - pytanie o doświ 03.03.15, 14:12
              Wszędzie wloką to bachorstwo, umordowane same bachorstwo, rodzice i niestety też postronni podróżnicy.
              • headvig Re: Tunezja z rocznym dzieckiem - pytanie o doświ 04.03.15, 15:27
                nikt nie był umordowany, a bachorstwo to masz chyba w domu ty. dziecko nocny lot przespało w łóżeczku (tak, na długich lotach dają), a dzienny przespało, jak nie spało to czytało książeczki albo oglądało bajkę. w samolocie było ze 400 osbób, wiele rodzin małymi z dziećmi i żadne dziecko nie wrzeszczało.

                opinia którą wysuwasz powstała dlatego, gdyż pewnie nigdy w długą trasę samolotem nie leciałaś.
            • mikams75 Re: Tunezja z rocznym dzieckiem - pytanie o doświ 03.03.15, 15:42
              ja po 8 godz. lotu tez jestem zmeczona ale uwierz, ze moje dziecko nie, jest wyspane i cale w skowronkach big_grin
              • headvig Re: Tunezja z rocznym dzieckiem - pytanie o doświ 04.03.15, 15:28
                mamy podobnie. jet lagu nie miała, my tak.
        • mikams75 Re: Tunezja z rocznym dzieckiem - pytanie o doświ 03.03.15, 15:40
          z moim dzieckiem tez sie dobrze podrozowalo i podrozuje, od malenkiego byla z nami wszedzie w drodze, po kilkanascie przelotow w ciagu roku zaliczala ale jak miala ok. roczku to byla to porazka i mialam tak dosc, ze zrobilam pol roku przerwy wink)
          Moje roczne dziecko jeszcze nie chodzilo, ale energia rozpierala i potrzebowala duzej przestrzeni do raczkowania, puszczalam gdzie sie dalo, a pozniej ciagle wycieralam raczki. Jakakolwiek proba uwiezienia czy usadzenia to glosny protest, zajac sie niczym nie dalo, wytlumaczyc nic nie dalo, butelka z mlekiem i przytulenie tez juz nie wystarczaly...
          Jak byla mlodsza to wlasnie wystarczaly ramiona mamy, pelny brzuszek, szum samolotu i spala.
          Jak miala 1,5 roku to juz sie dalo zajac, cos wytlumaczyc, pokazac, zainteresowac, zabawic, pospacerowac, wymeczyc bieganiem na lotnisku.
          Ale roczne niewyzyte dziecko to trudna sprawa wink)
          Mysle jednak, ze dzici w roznym wieku osiagaja swoj najtrudniejszy dla otoczenia okres, dla niektorych to niemowlectwo, dla innych do wiek buntu dwuletniego i trzeba to wziac pod uwage.

          • headvig Re: Tunezja z rocznym dzieckiem - pytanie o doświ 04.03.15, 15:37
            lubię czytać takie posty - o doświadczeniu, a nie o opinii (jak powyższe).

            nasza miała najgorszy moment 8-9 mieś, chciała raczkować ale nie mogła, wszystko ją frustrowało, zabawka oddaliła się o 5cm i już był ryk. pojechaliśmy z nią wtedy na wyjazd typu "Wisła", myśleliśmy że jak szybko się spakowaliśmy, tak szybko wrócimy, a tu zonk. panna znów zadowolona, nowe otoczenie, nowi ludzie, jakiś plac zabaw, dużo dzieci, jak nie to dziecko. wyjazdy ją przemieniają.

            ok roku też bardzo żywa (lot do Tunezji, na szczęście krótki, ale przespała go, jak piszesz, szum od razu tak na nią działa).
            wyjście z dzieckiem z samolotu przy niewyłączonych silnikach - myśleliśmy, że będzie ryk, a ta pełen zachwyt, banan na ustach, bo wiało i buczało big_grin

            dużo zależy od dziecka, ale też od podejścia rodziców.
            • gazeta_mi_placi Re: Tunezja z rocznym dzieckiem - pytanie o doświ 04.03.15, 15:46
              Na szczęście niektóre linie już wprowadzają loty bez dzieci i z czasem każda linia lub większość będzie je oferowała.
              • asmarabis Re: Tunezja z rocznym dzieckiem - pytanie o doświ 04.03.15, 15:55
                Sa też hotele z zakazem dla dzieci, wiec mozna sie calkowicie odizolowac.....
                • gazeta_mi_placi Re: Tunezja z rocznym dzieckiem - pytanie o doświ 04.03.15, 16:01
                  To wiem, cudowne spokojne miejsca smile
            • asmarabis Re: Tunezja z rocznym dzieckiem - pytanie o doświ 04.03.15, 15:54
              A czemu wychodziliście przy niewyłączonych?
              • headvig Re: Tunezja z rocznym dzieckiem - pytanie o doświ 04.03.15, 16:00
                oszczędności? przepakowanie pasażerów, walizek w ciągu pół godziny i samolot leci z powrotem do Polski, żeby zminimalizować czas pobytu na lotnisku. jak spojrzysz na rozkłady tanich linii lotniczych, to zrozumiesz.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja