Smutnej rzeczy sie dowiedziałam :-(((((((((

02.09.04, 12:51
Właśnie dowiedziałam się, że żona znajomego, która jest właśnie w 6 miesiącu
ciąży ma raka złosliweego mózgu. Dodatkowo ma padaczkę, miała 9 ataków
czwartego sierpnia, nastąpił częściowy paraliż prawej strony. Lekarze nie
dają jej w ogóle szans, rak jest nieoperowalny, zajął już ponad 1/4 mózgu.
Czekają do 7 miesiaca ciaży żeby zrobić jej cesarkę, żeby można ją było
naświetlać, podać chemię. A dzieciatko do inkubatora.
Boże jakie to niesprawiedliwe......
A to taka świetna dziewczyna, tak cieszyła się na tą ciąże.....
    • larenata Re: Smutnej rzeczy sie dowiedziałam :-((((((((( 02.09.04, 12:55
      No i cóż można napisać... Że jest mi przykro, to nic nie zmienia... Życzę jej
      siły przede wszystkim, i nadziei.
    • milarka Re: Smutnej rzeczy sie dowiedziałam :-((((((((( 02.09.04, 12:56
      ale smutna historia.................
    • mama_radka Re: Smutnej rzeczy sie dowiedziałam :-((((((((( 02.09.04, 12:58
      Tak mi się przzykro zrobiło.... Jakie to nie sprawiedliwe.... Oby chociaż
      dzidzia wyszła z tego cało. Będę o nich myśleć ciepło. Jakby Ci się jakoś udało
      to powiedz jej, że nie jest sama, że jesteśmy z nią. Sama nie wiem co napisać.
      Pozdrów tą panią jeśli będziesz mogła. To takie smutne...aż mi sie łezka
      zakręciła w oku....
    • ewalewi Re: Smutnej rzeczy sie dowiedziałam :-((((((((( 02.09.04, 12:59
      o jeny.... no to straszne... męża mi szkoda i dzieciątka, nie wiem nawet co
      powiedzieć...
      przykro mi bardzo...
    • danik1 Re: Smutnej rzeczy sie dowiedziałam :-((((((((( 02.09.04, 13:07
      Nawet nie wiem co napisac!!! Zrobilo mi sie bardzo smutno i tez poczulam, ze to
      niesprawiedliwe!!! Bardzo!!! Zycze jej duzo sily do walki z ta choroba!!!
      Lekarze moga sie mylic!!! Bardzo bym chciala!!! Dla niej i dziecka przede
      wszystkim a takze dla reszty rodziny!!!
    • jktasp może nie wszystko stracone 02.09.04, 13:32
      Pochodzę z rakowej rodziny, babcia rak, dwóch jej synów też.Podobno dużo można
      opóźnić dobrym nastawieniem do życia, tu mogłoby się sprawdzić dzieciątko i tak
      np.do niedawna moja babcia właściwie była skazana, dawano jej kilka tygodni
      życia, nie wstawała, nie jadła nie przewracała się na boki, nie pozwalała się
      umyć ani dotknąć w ogóle, rósł jej tylko ogromny brzuch, właściwie gasła w
      oczach, pojechałam do niej 600 km, żeby zobaczyła mojego 6 miesięcznego bączka
      przed śmiercią, no i chciałam się z nią dyskretnie pożegnać.Przez tydzień
      codziennie ją odwiedzaliśmy , kilka dni po powrocie do domu mama dzwoni do
      mnie, że babci sie poprawiło, że tęskni za małym, że zaczęła jeść i w ogóle
      nabrała chęci do życia, żyje myślą żeby do nas przyjechać!!!Nie twierdzę, że
      została uzdrowiona, ale stan jej sie cokolwiek poprawił. Moj wujek to samo,
      lekarze dziwią się , że sie jeszcze trzyma, a to dlatego, że mu się wnuczek
      urodził i bardzo tym żyje, też byliśmy go odwiedzić z dzieciaczkiem, bo
      przecież takie bobasy są samym szczęściem i życiem i to udziela się wszystkim
      dookoła. Myślę, że z Twoją znajomą też jakoś pójdzie jak zobaczy swojego
      aniołka, to jej doda sił.POzdr
    • flurcia Re: Smutnej rzeczy sie dowiedziałam :-((((((((( 02.09.04, 14:24
      Aż mi się gesia skórka zrobiła i bardzo, bardzo smutno. A ja narzekam, że np. jestem za gruba ( nie jestem), albo wynajduję inne roblemy. A teraz widzę, że życie jest bardziej skomplikowanwe, brutalne i należy się cieszyć, że ma się zdrową, kochającą rodzinę
      • katse Re: Smutnej rzeczy sie dowiedziałam :-((((((((( 02.09.04, 15:44
        tak
        prawda to znana od lat, że starsi ludzie czerpią energię od nowonarodzonych...

        dlatego tak strasznie się ciesze ze moi rodzice sa juz Dziadkami!!! niech zyja
        w zdrowiu dwiescie lat (100 to jakos malo mi sie wydaje)

        K
        • katse Re: Smutnej rzeczy sie dowiedziałam :-((((((((( 02.09.04, 15:45
          oczywiscie dziewczynie chorej zycze powrotu do zdrowia
          mam nadzieje ze jak zobaczy swoja malenka dziecinke
          takiego okruszka to sil jej przybedzie
          i ze Pan Bog da jej sily na wychowanie maluszka

          tak musi byc

          mam nadzieje ze takie wlasnie sa plany boskie

          K
          • marzenalach Re: Smutnej rzeczy sie dowiedziałam :-((((((((( 02.09.04, 16:09
            Naprawde bardzooo niesprawiedliwe to życie.
            Moja dobra kolerzanka, jak okazało się że jest w ciąży(drugie dziecko), wiadomo
            poszła do gina, dał skierowanie na badania i co się okazało,że dziewczyna ma
            zaawansowaną białaczkę szpiku kostnego, strasznie to przeżywaliśmy wszyscy.
            Po porodzie było lepiej, teraz w miarę, bierze chemie, na pszeczep nie wyraziła
            zgody, nikłe saznse powodzenia pszczepu.
            Jej córeczka w styczniu skończy 3 latka, ma się dobrze.
    • szpiczak Re: Smutnej rzeczy sie dowiedziałam :-((((((((( 03.09.04, 14:27
      a jacys p......czeczency maja sie dobrze i napadaja na szkoly z dziecmi.boga nie ma.
    • magdalenax Re: Smutnej rzeczy sie dowiedziałam :-((((((((( 03.09.04, 15:37
      Nie chce robic zludnych nadziei ale mozliwosci ludzkiego organizmu sa naprawde
      jeszcze nieznane. Moja mama najpierw byla w krytycznym stanie po urodzeniu
      siostry i myslala tylko o tym ze chcialaby dostac jeszcze ta szanse zeby
      siostre wychowac. I taka szanse dostala. Kiedy siostra miala 10 lat okazalo sie
      ze mama ma bardzo zaawansowanego raka. Od tego czasu minely 2 lata. Nikt nam
      nie dawal ale okazalo sie ze po raz kolejny mamie udalo sie zwalczyc chorobe. I
      mysle ze to miedzy innymi dzieki temu mama tak walczy ze czuje iz jest jeszcze
      potrzebna swojemu dziecku.

      Trzymam kciuki za Twoja kolezanke i jej rodzine.

      Pozdrawiam,
      Magda
Inne wątki na temat:
Pełna wersja