Przekroj-opinnia slynnej poloznej-J.Kalyta

02.09.04, 19:25
"Położna Jeanette Kalyta krytykuje modę na „cesarki”: - Każda kobieta boi się
bólu, to jest naturalne. Mamy XXI wiek, dlatego każda kobieta próbuje
ograniczać ten ból, ale cesarskie cięcie jest zaprzeczeniem kobiecości. "
Skandal!!
Wcale nie czuje zeby cesarka wykluczyla mnie jako kobiete!!!
A moze slynna polozna wypowie sie na temat jej stawek "za pomoc w porodzie" i
czy to nie jest nieludzkie?
Jak ktos ma kase to i full servis???
    • asiaasia1 Re: Przekroj-opinnia slynnej poloznej-J.Kalyta 02.09.04, 19:29
      ale jej chyba chodziło o modę na cc na życzenie , nie o cc jako takie .
      czy mozna przeczytac ten artykul on-line ?
      pozdrawiam
      • kasiapro1 Re: Przekroj-opinnia slynnej poloznej-J.Kalyta 02.09.04, 19:35
        mozna,na www.wiadomosci.pl i tam kliknij na Przekroj.
        Cokolwiek to oznaczalo,to nawet na zyczenie nie ujmuje to z honoru.TO nie te
        czasy zeby udowadniac jaki poziom bolu zniesc mozna,ja drugie dziecko zamierzam
        urodzic "na zyczenie",bo po pierwszej cc bylo mi bardzo dobrze
      • kasiapro1 Re: Przekroj-opinnia slynnej poloznej-J.Kalyta 02.09.04, 19:35
        wiadomosci.wp.pl/kat,9811%20,wid,5693323,prasaWiadomosc.html
        Dokladny adres
    • asiaasia1 Re: Przekroj-opinnia slynnej poloznej-J.Kalyta 02.09.04, 19:36
      "A moze slynna polozna wypowie sie na temat jej stawek "za pomoc w porodzie" i
      czy to nie jest nieludzkie?
      Jak ktos ma kase to i full servis???"

      rodzilam na Zelaznej dwa razy ,pieniadze za uslugi ponadstandardowe placi sie
      tam do kasy szpitala , dostajesz fakture , rachunek , nie wkladasz kasy w
      kopercie pod stolikiem ...
      rzeczywiscie asysta J.Kalyty jest jedna z najdrozszych .
      mimo wszystko wolalabym zaplacic doswiadczonej poloznej , ktora przeprowadzi
      mnie przez porod naturalny tak , ze bedzie on dla mnie wspanialym , budujacym
      przezyciem niz zaplacic lekarzom duzo wieksza stawke za cc na zyczenie .
      ale to moja opinia i szanuje zdanie innych .

      • asiaasia1 Re: Przekroj-opinnia slynnej poloznej-J.Kalyta 02.09.04, 19:38
        dziekuje za link .
        • pola777 Re: Przekroj-opinnia slynnej poloznej-J.Kalyta 02.09.04, 19:48
          jak jest rozreklamowana i ma swoje 5 minut to niech bierze kase- ty bys nie
          brala i pomagala charytatywnie? juz to widze. To moze pracuj za darmo i daj
          innym przyklad.
          Kazdy sobie rzepke skrobie.
          Odnosnie tego co powiedziala na temat cesarki jakos nie odbieram tego jako atak
          na kobiety ktore robia sobie cesarke na zyczenie, ale na sam zabieg ktory
          naturalny nie jest. Nie znam sie i nie wypowiadam na temat hormonow ktore sie
          produkuja podczas porodu ale gdyby sie zapytac expertow to tez by stwierdzili
          ze zewnatrzoponowe ktore mialam wplynelo na moja relacje z dzieckiem. A ja to
          mam gleboko w powazaniu i Tobie radze sie nie przejmowac.
    • pysia-aga Re: Przekroj-opinnia slynnej poloznej-J.Kalyta 02.09.04, 19:48
      A mnie bardzo nie podoba się ten fragment artykułu:

      "Rodzenie naturalne przekłada się na relacje matka-dziecko, ale o tym się nie
      mówi. Podczas porodu organizm kobiety wydziela ważne hormony, które w sposób
      misterny i zegarmistrzowski działają na mózg i ciało. W to wszystko jest
      wpisany ból."

      że niby jak... ta co miała cesarkę to potem ma gorszy stosunek do dziecka,
      gorzej go rozumie, gorzej kocha??? (oczywiście upraszczam, ale to się czyta
      między wierszami...) bzdura!!!
      sama jestem po cc (nieplanowanej, w 100% bez bólu) i jakoś nie czuję się przez
      to gorszą matką, nie czuję że syna nie rozumiem, mniej kocham... no nie, kosmos
      jakiś...
      • kasiapro1 Re: Przekroj-opinnia slynnej poloznej-J.Kalyta 02.09.04, 19:51
        Ja tez mialam cc nieplanowane,nastawilam sie na porod naturalny i nie
        wyszlo,ale zaczelam,doszlam do 7 cm i tez mi bylo milo.Po cc czulam sie
        swietnie.
        Oczywiscie ze harytatywnie nic bym nie robila,ale same stawko za "pomoc" tejze
        poloznej sa chyba przesadzone
    • asiaasia1 Re: Przekroj-opinnia slynnej poloznej-J.Kalyta 02.09.04, 20:04
      przeczytałam artykuł .
      moje wnioski ( jeśli kogoś to interesuje : ):
      można rodzić naturalnie , bez znieczulenia , z małą dawką bólu jeśli dokładnie
      zaplanujemy poród naturalny i zainwestujemy ( polskie realia )w prawidłowe
      poprowadzenie porodu .

      ja , mimo , że rodziłam w PL , zrobiłam "plan porodu " , który przedstawiłam
      położnej kilka tygodni przed rozwiązaniem :

      nie chciałam nacinania , nie chciałam KTG co kilka , kilkanaście minut lub -
      jeśli będę w wodzie - chciałam mieć KTG w wannie , bez wychodzenia z wody ,
      chciałam mieć pełną swobodę , być w takiej pozycji , w jakiej byłoby mi
      wygodnie , pić , jeść - jeśli będę miała ochotę ( nie miałam ), słuchać mojej
      muzyki , palić świeczki zapachowe i kadzidełka , mieć intymną atmosferę ,
      półmrok , być sama lub z osobą towarzyszącą w sali ( morelowej , tą uznałam za
      najładniejszą )położna powinna asystować i proponowac ale nie powinna siedzieć
      przy mnie cały czas i narzucac swojego zdania , tak samo osoba
      towarzysząca ,generalnie - robię to , co chcę i co czuję , że jest najlepsze w
      danym momencie ,pełen luz ale pod kontrolą , lekarz lub druga położna
      zaproszona jest do mojej sali (przeze mnie) na finał smile

      po urodzeniu się dziecka , jeśli wszystko jest ok - nie przecinamy zaraz
      pępowiny , dziecko leży u mnie na brzuchu , potem je karmię , jest fajnie ,
      nikt nie zabiera dziecka ode mnie , badania mogą poczekać , nie kąpią mi
      dziecka , ubierają wtedy , kiedy ja na to pozwalam , dziecko jest przykryte
      kocykiem , pieluszką , w sali jest cieplo , zostajemy w sali jeszcze kilka
      godzin .

      oczywiscie zadnych kroplowek , masazow szyjki macicy itp czynnosci ...

      naprawde mozna miec wspanialy porod prawie bez bolu bez uciekania sie do cc na
      zyczenie ...


      • malwes Re: Przekroj-opinnia slynnej poloznej-J.Kalyta 02.09.04, 20:23
        Przeczytałam ten artykul i zgadzam się z tym co tam napisano - nie odebrałam
        słów położnej jako ataku na kobiety rodzące przez cc - ona po prostu podkreśla
        to co jest prawdą - cc naprawdę niesie za sobą duuuużo więcej komplikacji dla
        kobiety niż poród naturalny i dla dziecka też nie jest wcale takie super. Co do
        relacji matka-dziecko to myślę, że nie chodziło o to, że matka po cc mniej
        kocha tylko, że przy takim porodzie faktycznie sztucznie wywoływane są zmiany
        hormonalne (co np wpływa na laktację - kwestia pierwszego oddechu u dziecka,
        itp...
        Ja osobiście też nie rozumiem cesarek na życzenie - jeśli powodem jest strach
        przed bolem to przecież jest zzo - znieczulenie do planowanej cesarki (podpaj.)
        jest prawie identyczne jak zzo przy naturalnym - więc jak już jest
        znieczulenie to nie lepiej bez bólu rodzić spokojnie niż bez bólu dać się
        pociąć i narazić na komplikacje z blizną przy późniejszych porodach?

        Inna rzecz, że każda kobieta ma prawo decycji i to jest wspaniałe - bez względu
        na to jaką decyzję podejmie, jest ona honorowana - boję się tylko, że cc to
        kupa kasy i po to, żeby ją zarobić lekarze wmawiają kobietom, ze ccc jest
        bezpieczne, łatwe, nie niosące komplikacji...nie mówią całej prawdy i nie
        pstrzegają bo na planowej cc mogę prywanie zarobić więcej...a kobiety naiwnie w
        to wierzą..
        Pozdrawiam,
        G.
      • danik1 Asiaasia1 02.09.04, 20:37
        Gdzie Ty mialas takie warunki w Polsce??? W prywatnej klinice??? Ktos z rodziny
        jest lekarzem???
        • asiaasia1 Re: Asiaasia1 02.09.04, 21:37
          na zelaznej w warszawie , tam gdzie pracuje Kalyta
          dwa razy tam rodzilam
          zaplacilam za uslugi ponadstandardowe - sale i asyste poloznej do kasy
          szpitala , mam fakture.
          taniej niz cc na zyczenie
        • asiaasia1 Re: Asiaasia1 02.09.04, 21:38
          na zelaznej w warszawie , tam gdzie pracuje Kalyta
          dwa razy tam rodzilam
          zaplacilam za uslugi ponadstandardowe - sale i asyste poloznej do kasy
          szpitala , mam fakture.
          taniej niz cc na zyczenie , znacznie taniej ...
          mam rodzine w sluzbie zdrowia ale nie tam , niestety ...
      • monikajerz Re: Przekroj-....... - pytanie do Asi 03.09.04, 01:09
        przepraszam, ze tak bezposrednio, ale bardzo mnie interesuje ile zaplaciłas za
        te wszystkie ponadstandardowe warunki, czyli ile kosztował cie poród???

        pozdrawiam Monia i brzusio smile
        • asiaasia1 Re: Przekroj-....... - pytanie do Asi 03.09.04, 13:32
          mniej niż 2000 złotych .
          porody w 2002 i 2003 roku .
          na stronie zelaznej jest cennik .
    • asiaasia1 Re: Przekroj-opinnia slynnej poloznej-J.Kalyta 02.09.04, 20:09
      stawki za cc na zyczenie sa 3 razy wieksze od asysty Kalyty , ktora jest jedna
      z najdrozszych poloznych .
      asysta polega na tym , ze polozna prowadzi caly porod do finalu , na ktory
      zapraszany jest lekarz .
      polozna jest do dyspozycji 2 tyg. przed i po porodzie o kazdej porze dnia i
      nocy .
    • rhynox bardzo mi sie ten artykuł spodobał 02.09.04, 20:21
      a mnie sie ten artykuł bardzo podoba. nie chcę tu analizować tej konkretnej
      wypowidzi położnej, ale generalnie cały artykuł pokazuje jak z porodu kobiety
      robią szopki i jak są manipulowane przez lekarzy, którzy wietrzą interes na ich
      strachu i poczuciu dezinformacji. pisałam juz wcześniej na "ciąża i poród" -
      założyłam post o tym artykule, ale tu widzę większe jest zainteresowanie.
      jeżeli stwierdza się, że poród naturalny wpływa na lepsze stosunki z dzieckiem
      to nikt nie powienien się oburzać, że miał cc i nie "poczuwa się". przecież to
      nielogiczne. nikt nie napisał, że kobiety po cc są gorszymi matkami
      • kasiapro1 Re: bardzo mi sie ten artykuł spodobał 02.09.04, 20:49
        z tekstu mozna odebrac jakimi gorszymi matkami sa te cesarkowe.Laktacje mialam
        od razu po przebudzeniu,niektore naturalnie rodzace jej nie maja.
        A co do znieczulenia zzo tez je mialam,bo jak pisalam zaczelam naturalnie.Moja
        kolezanka miala tez znieczulenie i powiedzialam ze wiecej nie chce dzieci,tak
        byl bol.Czyzby na kazdego dzialalo inaczej?
        • mamania Re: bardzo mi sie ten artykuł spodobał 02.09.04, 21:02
          kasiapro1 napisała:

          > z tekstu mozna odebrac jakimi gorszymi matkami sa te cesarkowe.
          __________________

          no cóż, ja tak nie odebrałam, a między wierszami każdy czyta to co czuje, może
          podświadomie masz jakiś kompleks, że tak cie to rusza, pełna oburzenia
          załozylas watek, ja pewnie bym ten artykul przeczytala odlozyla i poszla zrobic
          herbate i pewnie nie tylko ja, a ciebie nosi



          >moja koleżanka miala tez znieczulenie i powiedzialam ze wiecej nie chce
          dzieci,tak
          > byl bol.Czyzby na kazdego dzialalo inaczej?
          _________________

          cos ty? smile
          • rhynox zgadzam się z mamania 02.09.04, 21:04
            jw
          • kasiapro1 Re: bardzo mi sie ten artykuł spodobał 02.09.04, 21:17
            mamania,pij sobie ta herbatke,mam nadzieje ze na uspokojenie.
            To byly moje odczucia co nie oznacza ze ty musisz miec takie same.
            A kompleksow miec nie musze,bo nie mam powodu,chyba ze problem jest ci bliski??
            Tez milo przeczytalam ten artykol,ale jak widze dzielac sie opinnia mozna
            poruszyc stado os
            IDE PARZYC KAWE
            • mamania ojej tylko mnie nie bij :)) 02.09.04, 21:31
              no po takiej ognistej reakcji widze, ze jednak jest to twoj mocno czuly punkt,
              nawet nie wiedzialam, ze az tak czuly i napisalam sobie kilka niewinnych slow smile

              powiem ci jeszcze, że moze i mamy XXI wiek i ludzie w kosmos lataja
              ale nikt jeszcze nie wymyslil nic lepszego iz sama natura i jej skalpelem nie
              przechytrzy, a pani Kalyta jest ciepla i madra osoba, i nie sposob sie z nia
              nie zgodzic, mysle, ze jej tradycyjne poglady na temat porodu wynikaja wlasnie
              z olbrzymiej wiedzy i doswiadczenia

              i nie rob mocnej, bo potem nie zasniesz smile
              • kasiapro1 Re: ojej tylko mnie nie bij :)) 02.09.04, 21:35
                spij z otwarymi oczami.
                Zamykam gniazdo os,dobranoc tym co maja czyste sumienia.....
    • gagunia Re: Przekroj-opinnia slynnej poloznej-J.Kalyta 02.09.04, 21:06
      zdaje mi sie, ze mocno przesadzasz. zaprzeczenie kobiecosci prawdopodobnie
      mialo oznaczac, ze jest to wbrew naturze, ktora tak nas skonstruoawala, ze
      jestesmy zdolne do rodzenia dzieci bez cesarki. zas zabieg ten nalezy stosowac
      w sytuacjach wyjatkowych, bedacych zagrozeniem zycia, zdrowia matki lub
      dziecka. tak bym zinterpretowala jej wypowiedz.
    • bea.bea Re: Przekroj-opinnia slynnej poloznej-J.Kalyta 02.09.04, 21:07
      Nie rozumiem twojego oburzenia,artykul bardzo mi sie spodobał, i nie widze w
      nim niczego nagannego....
      Kobieta ma prawo rodzić bez bulu, i to niejest naganne.
      Moze faktycznie naduzywanie cc jest niezgodne z naturą, nie wiem tego...
      Sama rodziłam naruralnie bez znieczulenia i nie wspominatego źle.
      Jeśli bede miała następne dziecko to rodzić będe tak samo.
      ale nie neguje wyborów inych mam
      co do cennika, to akurat wiem , ze w tym szpitalu panuja zdrowe zasady,
      dziwi mnie tylo , zenikogo nie obuza, ze musi płacic za dentyste....bo w
      przychodni tylko plombuja i nic wiecejsmile
      • fringilla Re: Przekroj-opinnia slynnej poloznej-J.Kalyta 02.09.04, 21:56
        Ja też uważam, że jeśli można, to warto rodzic naturalnie, bo to ważne dla
        kobiety przeżycie. Ale, podkreślam, jeśli można i nie za wszelką cenę.
        Przeżyłam dwa porody bez znieczulenia, ale na szczęście były krótkie. Gdybym
        miała jeszcze raz rodzić, na pewno zdecydowałabym sie na znieczulenie. Gdyby
        mój poród miał trwać bardzo długo, na pewno wolałabym cc niż rodzenie naturalne
        po kilkunastu godzinach męczarni. To dobrze, że są takie możliwości. Nie ma
        sensu niepotrzebnie się męczyć, ani, tym bardziej narażać dziecko na
        niebezpieczeństwo. Ale cesarka ze strachu przed bólem? Myślę że nie warto, ale
        każdy ma swoje zdanie i mozliwość wyboru.
        Pozdr.
    • erinaceus Re: Przekroj-opinnia slynnej poloznej-J.Kalyta 02.09.04, 23:29
      A ja myślę, że problem polega na tym, że my wszyscy jesteśmy dość
      zacietrzewieni i nie przyjmujemy racji innych - jedni mówią: "Poród - tylko
      naturalny", inni - "Cesareczka? Prosze bardzo". A przecież nie można
      generalizować - fakty są chyba jednak takie, ze lekarze raczej nie wyrywają się
      z podawaniem zzo - a przecież to usługa, którą można kupić, więc nie rozumiem
      tego ograniczania (z Przekroju -w Polsce rodzi tak 4 proc. kobiet). I prawdą
      jest także to, że najwięcej powikłań jest po cc - ale to często porody, które
      poprzedziła jakaś skomplikowana sytuacja. A lekarze zwykle nie spieszą się z
      tym rozązaniem - w myśl zasady: poczekamy, zobaczymy.
      A i jeszcze do mamy, która nie wierzyła, że zzo może nie zadziałać: zapewniam
      Cię, że może - rodziłam córeczkę ze znieczuleniem, które było jednak źle podane
      i do pewnego momentu wyłączało czucie, ale potem (jakieś 3 godz. do finału) -
      już nie. Nie mam pretensji do anestezjologa - ludzie to nie maszyny, nie
      wszyscy jesteśmy tak samo zbudowani, są różnice w anatomii. Ale zastanawiam
      się, ćzy mój poród musiał tak wyglądać: ponad 11 godzin, ja ledwo żywa,
      córeczka też - zresztą się rehabilitujemy (niby nic poważnego, ale jednak). No
      i czy musi być tak, że na oddziale jest 1 połozna - więc się czeka, by urodzić,
      bo ona jest akurat zajęta? Oj smutna ta nasza słuzba zdrowia.
      • umasumak Re: Przekroj-opinnia slynnej poloznej-J.Kalyta 03.09.04, 09:55
        erinaceus napisała:

        > A i jeszcze do mamy, która nie wierzyła, że zzo może nie zadziałać: zapewniam
        > Cię, że może - rodziłam córeczkę ze znieczuleniem, które było jednak źle
        podane
        >
        > i do pewnego momentu wyłączało czucie, ale potem (jakieś 3 godz. do finału) -
        > już nie. Nie mam pretensji do anestezjologa - ludzie to nie maszyny, nie
        > wszyscy jesteśmy tak samo zbudowani, są różnice w anatomii.

        Prawda jest tak, że twój anastezjolog olał sprawę. ja nie miałam zbyt dlugiego
        porodu, ale mój lekarz dodadwał mi znieczulenie kilka razy w trakcie porodu, a
        także przez całą dobę po nim. Wszystko przeszłam bezboleśnie. Mówił, że lepsze
        są małe dawki podawane kikakrotnie, a nie jedna "końska".
        • erinaceus Re: Przekroj-opinnia slynnej poloznej-J.Kalyta 03.09.04, 12:52
          Może nie olał - ale źle podał - zzo "rozlewa" się, wyłączając końcówki nerwów -
          wystarczy zbyt płytko się wkłuć, źle ułożyć pacjentkę - i już mamy efekt -
          pewne partie znieczuleone , inne nie. A dawek dodatkowych dostałam kilka. I
          nic. Dodam, że znieczulenie robił profesor - doświadczony, na zyczenie mojego
          męza - lekarza. Więc bywa i tak. Pozdrawiam - aga
    • przeciwcialo Re: Przekroj-opinnia slynnej poloznej-J.Kalyta 03.09.04, 08:25
      Dla mnie cesarka na życzenie to nieetyczne tym bardziej że czasami na cesarkę
      ze wskazań krecą nosem. Gdybym nie rodziła w szpitalu w którym pracuję to w
      innym kazaliby mi rodzić normalnie nie patrząc na moje oczy. Mimo opini
      okulisty w innym szpitalu nie chcieli mi jej zrobić. Pewnie woleliby " Na
      życzenie" za opłatą.
    • melka_x Re: Przekroj-opinnia slynnej poloznej-J.Kalyta 03.09.04, 08:36
      Kalyta wyraziła się niezręcznie, natomiast znając jej dość dosadny styl
      komunikowania się warto wziąć na to poprawkę. Sensu bym się nie czepiała.

      Co do stawek Kalyty nie widzę w nich nic nieludzkiego. Podejrzewam, że nawet
      gdyby je podniosła, to i tak by chętnych nie zabrakło. No a jeśli chce się,
      żeby wybrana położna przyjechała do porodu, mimo że inne położne mają w tym
      momencie dyżur, to chyba oczywiste, że trzeba zapłacić. Prywatne dyżury zawsze
      były płatne odzielne.
    • mama_szefusia Re: Przekroj-opinnia slynnej poloznej-J.Kalyta 03.09.04, 08:38
      Cóż, ja może z innej strony.

      Ja rodziłam naturalnie na Żelaznej - bez żadnych dodatkowych opłat oprócz tej
      za salę i poród wspominam bardzo dobrze. To co Asia pisała wyżej zgadza się co
      do joty - przy swoim porodzie miałam podobne warunki, mimo, że nie płaciłam
      dodatkowo za asystę położnej.

      Trzy moje koleżanki rodziły po mnie przez cc (z różnych względów). Były to
      zabiegi planowane (głównie ze względu na nieprawidłowe ułożenie płodu) i odbyły
      się w 38 tc zanim zaczęła się akcja porodowa. Wszystkie dziewczyny miały
      problem z laktacją (mleko pojawiło się parę dni po porodzie), wszystkie
      maluszki były sztucznie dokarmiane w pierwszych dobach życia i wszystkie miały
      problem z prawidłowym ssaniem piersi i niestety po kilku miesiącach wszystkie
      te dzieci wykazują objawy alergii.

      Nie jestem lekarzem, ale nie sądzę, żeby to był zbieg okoliczności. Przy
      planowanym cc, które odbywa się zanim zacznie się akcja porodowa normą jest, że
      matka nie ma na początku mleka - stąd dzieci są standardowo dokarmiane
      sztucznie (o tym się jakoś nie mówi). Matki dłużej wracaja do siebie po
      porodzie, dzieci ze względu na dokarmianie często mają problemy ze ssaniem
      piersi.

      Oczywiście, jeśli jest wskazanie do cesarki to nie mozna za wszelką cenę
      upierać sie przy porodzie naturalnym (mozna tylko zaszkodzić sobie i dziecku),
      ale wydaje mi się, że cesarka na życzenie to gruba przesada i minusy przeważają
      tu sporo nad plusami. Jeśli ktoś boi się bólu, to przecież naturalny poród tez
      można przejść bezboleśnie. Szczerze mówiąc ja bym się bardziej bała cesarki,
      przecież to jest normalna operacja, gdzie tna wszystkie powłoki brzuszne. Mam
      znajomą, która pierwsze dziecko urodziła naturalnie a drugie przez cc i
      zdecydowanie poleca porody naturalne jako jednak mniej bolesne i powodujące
      mniej komplikacji.

      Pozdrawiam
      • kasiapro1 Re: Przekroj-opinnia slynnej poloznej-J.Kalyta 03.09.04, 08:58
        nie zgodze sie ze nie mam leka po cc,jest,mialan nawal mleczny co bylo powodem
        pozostania dluzej o 2 dni w klinice.Maly nie byl dokarmiany,nie mial problemow
        z ciagnieciem.
        Nic mnie nie bolalo,znieczulali mnie
        Dochodzilam do siebie 2 dni a pozniej latalam jak fryga,podkreslam BEZ zadnych
        komplikacjii.Tak wiec nie teoretyzujmy ze po cc jest gorzej.Moze zalezy gdzie
        robione,Ja mialam w Iatrosie,super klinice.
        I co ma tu alergia do cc?
        • aziolek Re: Przekroj-opinnia slynnej poloznej-J.Kalyta 03.09.04, 09:24
          Rodzilam na Zelaznej i rodzialm z Janett, bo chcialam i tylko z nia czulam sie
          bezpiecznie. Chodzialm rowniez do jej szkoly rodzenia i to co powiedziala w
          artylule, w szkole mowil nam psycholog. Janett zapewne nie chciala urazic
          kobiety ktore rodza przez cc. Zawsze nam powtarzala natomiast ze porod silami
          natury jest naturalny dla dziecka i dla matki.
          Mysle ze dochodzenie do siebie po porodzie jest sprawa indywidualna.

          A swoja droga Janett ma specyficzny sposob komunikowania sie z innymi, mnie on
          odpowiadal.
          Pozdrawiam
        • umasumak Kasiapro1 03.09.04, 09:50
          kasiapro1 napisała:

          > nie zgodze sie ze nie mam leka po cc,jest,mialan nawal mleczny co bylo
          powodem
          > pozostania dluzej o 2 dni w klinice.Maly nie byl dokarmiany,nie mial
          problemow
          > z ciagnieciem.
          > Nic mnie nie bolalo,znieczulali mnie
          > Dochodzilam do siebie 2 dni a pozniej latalam jak fryga,podkreslam BEZ
          zadnych
          > komplikacjii.Tak wiec nie teoretyzujmy ze po cc jest gorzej.Moze zalezy gdzie
          > robione,Ja mialam w Iatrosie,super klinice.
          > I co ma tu alergia do cc?

          Nie przeczytałaś uważnie postu mamy_szefunia. Ona pisała o cc na życzenie,
          które najczęściej są wykonywane z wyprzedzeniem akcji porodowej. Ty z tego co
          pisałaś, miałaś już akcję i cc było zdaje się koniecznością.
          Co do alergii... chodzi zdaje się o to, że dzieci dokarmiane mieszanką,
          częściej bywają alergikami, ale tu nie chce się wypowiadac autorytatywnie, bo
          nie jestem lekarzem smile).
          • weronikarb Re: Kasiapro1 03.09.04, 13:03
            Ja sie z Toba nie zgodze. Mialam planowane cc w 40 tyg. +2dni i mialam pokarm
            na drugi dzien, dziecko nie bylo dokarmiane mieszanka, ssac potrfil od razuu, a
            w 4h po cieeciu wstalam i dostalam od razu dziecko.
            • umasumak Re: Kasiapro1 03.09.04, 13:15
              weronikarb napisała:

              > Ja sie z Toba nie zgodze. Mialam planowane cc w 40 tyg. +2dni i mialam pokarm
              > na drugi dzien, dziecko nie bylo dokarmiane mieszanka, ssac potrfil od razuu,
              a
              >
              > w 4h po cieeciu wstalam i dostalam od razu dziecko.

              Ja nie neguję różnorodności przypadków. Tylko pomogłam kasiapro w interpretacji
              postu mamy_szefunia, bo miała z tym mały problem. Pozdrawiam.
        • mama_szefusia Re: Przekroj-opinnia slynnej poloznej-J.Kalyta 03.09.04, 10:38
          Tak, ale z tego co zrozumiałam to miałaś zrobioną cesarkę, nie planowaną tylko
          wynikającą z przebiegu porodu. Pisałaś chyba, że poród naturalny się zaczął i
          po jakimś czasie pojawiła się potrzeba wykonania cc. Ja piszę o innej sytuacji
          kiedy robi się cc wcześniej ustalone. Mówi się kobiecie, że tego i tego dnia, o
          tej godzinie będzie miała cc. Zwyczajowo planuje się taką operację na około 2
          tygodnie przed ptp. Moje koleżanki właśnie w ten sposób rodziły i wszystkie
          miały ww problemy. Z tego co wiem cesarki na życzenie wykonuje się w podobnym
          trybie.

          Pozdrawiam
          • kasiapro1 Re: Przekroj-opinnia slynnej poloznej-J.Kalyta 03.09.04, 13:33
            Mialam wywolywany porod naturalny-NA ZYCZENIE.Chcialam rodzic w piatek o 14 to
            zaczelam a ze maly owinal sie pepowina trzeba bylo ciac.Tak wiec bylam
            przygotowywana do sztucznego wywolania-mialam podany zel.Porod odbyl sie
            tydzien przed terminem i wciaz twierdze ze nie mialam komplikacjii i dalej nie
            widze powiazania tu z alergia pokarmowa.Jak dziecko jest z grupy ryzyka-moje-
            to od razu dostal by nan ha lub ukochany przez lekarzy Nutramigem
    • ulkapolla Re: Przekroj-opinnia slynnej poloznej-J.Kalyta 03.09.04, 09:56
      Rodzilam na Zelaznej z Jeanette, ktora miala wtedy dyzur. Nie zaplacilam jej
      ani grosza a zachowala sie super. Nawet pomogla mi sie wykapac i ubrac. Cenie
      ja bardzo jako polozna i jako czlowieka. Dla niej najwazniejsza jest rodzaca.
      Na pewno nie chciala obrazic rodzacych przez cesarke. Nie potepiam kobiet
      robiacych cesarke na zyczenie ale sama bym nie skorzystala. I chyba bardziej
      jest to wplyw opinii mojego ojca gina niz kogokolwiek innego. Cesarka to jest
      operacja!
      • edytek1 Re: Przekroj-opinnia slynnej poloznej-J.Kalyta 03.09.04, 10:29
        Każda kobieta powinna mieć prawo urodzić w godnych warunkach, w sposób przez
        nią wybrany. Jesli ktoś woli cc, bo boi się bólu to powien to cc dostać. I
        wsystkiem innym nic do tego , choć położna ma prawo przedstawić swoje zdanie. J
        a też chciałam rodzić przez cc. A potem urodziłam w kilka h 2 godziny po
        porodzie wstałąm i poszlam pod prysznic. Karmiłam prawe 2 l i następne dziecko
        chccę urodzić dołem... A jak wyjdzie zobaczymy.
    • trolka72 Re: Przekroj-opinnia slynnej poloznej-J.Kalyta 03.09.04, 10:03
      2 x rodziłam przez cc i teraz mnie to znów czeka. Bardzo chciałam urodzić
      naturalnie, uważam że poród fizjologiczny jest korzystniejszy dla matki i
      dziecka i dziwię się lekarzom, którzy godzą sie na cc na życzenie. Wg mnie to
      nieetyczne. tamte ciecia wykonywano w trakcie akcji (raz zagrożenie rzucawką ,
      raz stan po cc plus nieprawidłowe położenie- gdyby nie to rodziłabym
      naturalnie...). Martwię się 3 cięciem, boję sie, ze to za dużo.Teraz będę chyba
      musiała mieć cc w 38 tyg. i żałuję...
      Co nie znaczy, ze swoje macierzyństwo uważam za gorsze- nie. Chodzi mi choćby o
      fizjologiczny stan po cieciu i porodzie-kiedy tych zabiegó jest kilka.
    • anek.anek Re: Przekroj-opinnia slynnej poloznej-J.Kalyta 03.09.04, 10:14
      A ja rozumiem kobiety, które chcą mieć cesarskie cięcie. Strach przed bólem.
      Sama o tym myślałam w czasie ciąży, bo nawet miesiączki miewam tak bolesne, że
      przez dwa dni leżę w łóżku (i jak dotąd żaden ze sposobów leczenia moich bóli
      menstruacyjnych nie przyniósł skutku - ani dieta, ani specjalne ćwiczenia, ani
      odpowiednio dobrane hormony - i tak jest od kilkunastu lat). Ostatecznie
      zdecydowałam, że spróbuję urodzić naturalnie (ale nie na Żelaznejsmile
      Pod koniec porodu iedy byłam bliska utraty przytomności z bólu poprosiłam (już
      na migi) o znieczulenie. Było podane trochę za późno (bo późno się
      zdecydowałam) i zaczęło działać tak naprawdę już po porodzie.Ale pomogło
      chociaż odrobinę. Kolejne dziecko będę rodzić ze znieczuleniem, ale podanym na
      początku porodu. Różny próg odporności na ól jest faktem medycznym. Mozna go
      podwyższyć ćwicząć i trenując, ale 9 miesięcy to za mało. Poza tym można go
      wyćwiczyć tylko do pewnego stopnia.
      Co do laktacji, to chyba faktycznie są mity. Koleżanki, które miały cesarskie
      (w różnych okresach ciązy i z różnych powodów, jedna zaplanowaną cesarkę na
      zyczenie) nie miały problemów z laktacją i karmiły swoje maluchy od pierwszej
      chwili. Ja, chociaż rodziłam naturalnie i to parę ładnych godzin, musiałam w
      szpitalu przez grubo ponad tydzień dokarmiać swoje dziecko, bo nic niechciało z
      piersi leciećsad dopiero po tygodniu pojawiły się pierwsze kropelki mleka.
      Każdy poród jest inny, a kobiety powinny mieć prawo do swobodnego wyboru
      rodzaju porodu.
    • danik1 Re: Przekroj-opinnia slynnej poloznej-J.Kalyta 03.09.04, 10:16
      Cesarka na zyczenie??? Nie widze w tym nic zlego! Bo niby czemu, czy taki
      kobiety beda pozniej zlymi matkami? Nie, same tak stwierdzacie. Pewnie, ze jest
      to ingerowanie w prawa natury, ale przy obecnym poziomie wiedzy medycznej jest
      to pewnie bezpieczniejsze niz porod szczypcowy, czy kladzenie sie na brzuchu
      kobiety, zeby szybciej urodzila bo lekarzowi nie chce sie czekac. Statystyki sa
      przerazajace, bledy lekarzy razace i nie dziwie sie kobietom, ze chca wykluczyc
      ryzyko uszkodzenia dziecka podczas porodu naturalnego.
      Ja zaczelam porod silami natury, mialam zzo, ale skonczylo sie cesarka bo
      zdrowie dziecka bylo zagrozone. Mam kolezanke, ktora zwijala sie w bolach trzy
      dni i nikomu nie przyszlo do glowy zrobic jej cesarke, bo natura sama sobie
      poradzi! Urodzila chlopca, ktory przez dwa dni lezal pod respiratorem i innymi
      przyrzadami a lekarze rozkladali rece i dawali zero szans na przezycie
      dziecka!!! Rzeczywiscie natura sobie poradzila i chlopiec jest zdrowy, ale to
      co przezyla matka przez te dwa dni, po 9-ciu miesiacach noszenia w sobie
      zdrowego dziecka, tego nie zycze nikomu:
      Pewnie Kalyta jest dobra polozna, ale nie mozna przesadzac w zadna strone.
      Jezeli prognozy przewidywane w tym artykule sprawdza sie i za kilka lat 100%
      kobiet bedzie rodzilo przez cc (nie wierze) to p. Kalyta straci prace. Jednak
      to nie upowaznia jej do wyglaszania stwierdzen, ze kobiety rodzace przez cc
      (nawet na wlasne zyczenie)podejmuja zla decyzje, powinna dodac, ze jej zdaniem,
      a juz to, ze jakas kobieta 8 miesiecy po cc przewracala sie w nocy na drugi bok
      tak jakby nadal byla w ciazy, bo jej organizm nie zarejestrowal porodu to mnie
      rozsmieszylo!!!
      • umasumak Re: Przekroj-opinnia slynnej poloznej-J.Kalyta 03.09.04, 12:49
        danik1 napisała:

        > Cesarka na zyczenie??? Nie widze w tym nic zlego! Bo niby czemu, czy taki
        > kobiety beda pozniej zlymi matkami? Nie, same tak stwierdzacie. Pewnie, ze
        jest
        >
        > to ingerowanie w prawa natury, ale przy obecnym poziomie wiedzy medycznej
        jest
        > to pewnie bezpieczniejsze niz porod szczypcowy, czy kladzenie sie na brzuchu
        > kobiety, zeby szybciej urodzila bo lekarzowi nie chce sie czekac. Statystyki
        sa
        >
        > przerazajace, bledy lekarzy razace i nie dziwie sie kobietom, ze chca
        wykluczyc

        Ale Ty piszesz o czymś innym, o złej ocenie sytuacji w trakcie akcji porodowej
        przez personel medyczny. Wiadomo, że poród jest aktem fizjologicznym, ale jak
        to pokazuje praktyka, bywają powikłania i wtedy powinna być przeprowadzona
        cesarka, bądź zastosowane vacum ( w zależności od sytuacji). Piszesz o błędach
        lekarskich i o starachu kobiet przed nimi. Otóż wiedz, że cc też
        można "spartolić" i konsekwencje tego nie ominą ani matki, ani dziecka. Moim
        zdaniem cc nie jest żadną gwarancją bezstresowego i bezbolesnego wydania
        dziecka na świat. Pozdrawiam.

        P.S. byłabym spokojna o pracę pani Kalyty. Sądzę, że więkrzość kobiet zachowa
        zdrowy rozsądek w wyborze sposobu rodzenia (wnioskuje na przykładzie tego
        wątku).
      • weronikarb Re: Przekroj-opinnia slynnej poloznej-J.Kalyta 03.09.04, 13:15
        danik1 napisała:

        > Cesarka na zyczenie??? Nie widze w tym nic zlego! Bo niby czemu, czy taki
        > kobiety beda pozniej zlymi matkami? Nie, same tak stwierdzacie. Pewnie, ze
        jest
        >
        > to ingerowanie w prawa natury, ale przy obecnym poziomie wiedzy medycznej
        jest
        > to pewnie bezpieczniejsze niz porod szczypcowy, czy kladzenie sie na brzuchu
        > kobiety, zeby szybciej urodzila bo lekarzowi nie chce sie czekac. Statystyki
        sa
        >
        > przerazajace, bledy lekarzy razace i nie dziwie sie kobietom, ze chca
        wykluczyc
        >
        > ryzyko uszkodzenia dziecka podczas porodu naturalnego.
        Tez mialam tego stracha a tym bardziej wiedzialam co robia u nas w szpitalu.
        Wczesniej kolezanka urodzila naturlanie z wyrwana raczka, po niej inna bardzo
        dlugo rodzila okolo 3 dni czekali az urodzi-urodzila dziewczynke dzieki
        oplaconemu lekarzowi (okazalo sie ze mala tak trzyma sie policzkow ze nie
        przejdzie, trzeba bylo jej odrywac)
        Nastepny to cc tak dlugo przeciagli, ze urodzila mrtwego chlopca - udusil sie
        pepowina.
        Czy byscie tego sie nie baly? Jakos nie slyszalam by stalo sie cos zlego przy
        cc dziecku.
        To powinien byc wybor matki, a u nas niestety duze pieniadze trzeba placic za
        cc nawet ze wzgledow gdy jest ono potrzebne.
        Ja mialam do wyboru duze prawdopodobienstwo (ok 90%) kompletnej slepoty i porod
        naturalny lub cc i bycie zdrowa. Mialam zalecenia okulisty i szpital nie chcial
        zrobic cc, przedluzal jak mogl, mialam dopiero w 40tyg. i 2 dni i to tylko
        dlatego ze spotkalam kuzyna meza w szpitalu...

        Jesli chodzi o karmienie i kontakt z dzieckiem to tez sie nie zgodze. Mam na to
        poglad caly czas bo szwagierka rodzila naturalnie i pokarmu niemiala, a
        cierpliwosci do dziecka niema wcale, lepyszm ojcem jest jej maz niz ona matka
        • umasumak Re: Przekroj-opinnia slynnej poloznej-J.Kalyta 03.09.04, 13:23
          weronikarb napisała:


          > Tez mialam tego stracha a tym bardziej wiedzialam co robia u nas w szpitalu.
          > Wczesniej kolezanka urodzila naturlanie z wyrwana raczka, po niej inna bardzo
          > dlugo rodzila okolo 3 dni czekali az urodzi-urodzila dziewczynke dzieki
          > oplaconemu lekarzowi (okazalo sie ze mala tak trzyma sie policzkow ze nie
          > przejdzie, trzeba bylo jej odrywac)
          > Nastepny to cc tak dlugo przeciagli, ze urodzila mrtwego chlopca - udusil sie
          > pepowina.
          > Czy byscie tego sie nie baly? Jakos nie slyszalam by stalo sie cos zlego przy
          > cc dziecku.
          > To powinien byc wybor matki, a u nas niestety duze pieniadze trzeba placic za
          > cc nawet ze wzgledow gdy jest ono potrzebne.
          > Ja mialam do wyboru duze prawdopodobienstwo (ok 90%) kompletnej slepoty i
          porod
          >
          > naturalny lub cc i bycie zdrowa. Mialam zalecenia okulisty i szpital nie
          chcial
          >
          > zrobic cc, przedluzal jak mogl, mialam dopiero w 40tyg. i 2 dni i to tylko
          > dlatego ze spotkalam kuzyna meza w szpitalu...

          Ale tu znowu nie chodzi o cesarkę na życzenie, tylko powodów zdrowotnych.
          Opinia okulisty jest jak najbardziej wskazaniem do cesarki. Natomiast opisane
          powyżej przypadki nie są zadnym dowodem na wyższość cc nad porodem naturalnym,
          tylko na niekompetencje (bądź też niefrasobliwość) personelu medycznego. A to
          już historia na inny wątek.
          >
          > Jesli chodzi o karmienie i kontakt z dzieckiem to tez sie nie zgodze. Mam na
          to
          >
          > poglad caly czas bo szwagierka rodzila naturalnie i pokarmu niemiala, a
          > cierpliwosci do dziecka niema wcale, lepyszm ojcem jest jej maz niz ona matka
          >
          I tu się z Tobą zgodzę. Znam wspaniałe matki, które rodziły przez cc i trochę
          mniej wspaniałe, które miały poród naturalny. I na odwrót oczywiście smile).
          Pozdrawiam.
        • ma.pi Re: Przekroj-opinnia slynnej poloznej-J.Kalyta 03.09.04, 19:19
          weronikarb napisała:


          > Czy byscie tego sie nie baly? Jakos nie slyszalam by stalo sie cos zlego przy
          > cc dziecku.

          A ja sylaszalm i to sporo. Jednym z takich przypadkow jest moj kolega. Lekarz
          przy rozcinaniu powlok brzusznych przecial mu skore na twarzy, do dzisiaj ma
          blizna pare minimetrow od oka, a jego matka po tak "fachowo" wykonanej cesarce
          nigdy wiecej nie mogla miec dzieci.

          Pozdr.
    • aha44 Re: Przekroj-opinnia slynnej poloznej-J.Kalyta 03.09.04, 10:38
      Oczywiście ,cesarka jest brutalna ingerencja w organizm i matki i
      dziecka.Otwierają brzuch i wyciągają dzieciaka . Jest nienaturalna i decyzja o
      niej powinna byc podejmowana tylko ze względu na życie matki i dziecka , i tak
      jest w większości przypadków. Robienie jej na życzenie jest patologią i w
      pewnym sensie głupotą .A jeżeli juz jest to nie jest zaprzeczeniem kobiecości ,
      jest koniecznością .Ja ten artykuł odbieram pozytywnie . Autorka nikomu nie
      ujmuje.
      Osobiście walczyłam długo i do końca ,żeby nie było cesarki , nie ze względów
      ideologicznych , ale zdroworozsądkowych.Wiedziałam z czym cesarka jest
      związana , czyli konkretnie z postępowaniem wbrew naturze . A z doświadczenia
      wiem ,że nie opłaca sie robic niczego wbrew . Ale też nie zawahałbym się ani
      chwili ,jeżeli chodziłoby o życie.
      Bo po to jest cesarka , żeby ratować życie dziecka.Dziewczyny ,większosc
      waszych cesarek to sa decyzje ratujące życie , to nie jest zabieg kosmetyczny.
      Co do stawek pani kalyty , nie dyskutuje ,jest dobra ,a to kosztuje.Znam w
      tzw.służbie zdrowia ludzi ratujących czyjeś życie za 10000 zł miesięcznie , np.
      pracujący na Intensywnej terapii,ale najcześciej pacjent nawet nie wie ,że miał
      uratowane życie i koncentruje się na pretensjach.
      Znam tez takich, którzy czerpią z całej sytuacji olbrzymie korzyści , i to oni
      blokują wszelkie zmiany , a dużo moga .
      Osobiście rozumiem stawkę za usg połówkowe w Wa-wie 200 zł , tutaj ludzie za
      fryzjera płacą więcej.
      • aha44 Re: Przekroj-opinnia slynnej poloznej-J.Kalyta 03.09.04, 10:40
        Oczywiscie 1000 miesiecznie, rozmarzyłam się.
    • erinaceus Re: Przekroj-opinnia slynnej poloznej-J.Kalyta 03.09.04, 12:58
      To jeszcze raz ja - nie byłoby tych cc na zyczenie, gdy lekarze tak nie
      dawkowali zzo. Dlaczego standardem jest zwijanie się z bólu? I dlaczego lekarz
      uzurpuje sobie prawo do decydowania, czy kobieta "da radę", czy nie. Próg bólu
      to rzeczywiście indywidualna sprawa - jedne kobiety rodzą naturalnie, bez
      żadnego wspomagania i są zachwycone, inne potrzebują pomocy anestezjologa. To
      chyba dośc oczywiste, wiec dlaczego tylko te marniutkie 4 proc. zzo?
      • umasumak Re: Przekroj-opinnia slynnej poloznej-J.Kalyta 03.09.04, 13:11
        erinaceus napisała:

        > To jeszcze raz ja - nie byłoby tych cc na zyczenie, gdy lekarze tak nie
        > dawkowali zzo. Dlaczego standardem jest zwijanie się z bólu? I dlaczego
        lekarz
        > uzurpuje sobie prawo do decydowania, czy kobieta "da radę", czy nie. Próg
        bólu
        > to rzeczywiście indywidualna sprawa - jedne kobiety rodzą naturalnie, bez
        > żadnego wspomagania i są zachwycone, inne potrzebują pomocy anestezjologa. To
        > chyba dośc oczywiste, wiec dlaczego tylko te marniutkie 4 proc. zzo?

        Ja też często zadaję sobie to pytanie. Powiem tylko, że gdyby moja lekarka
        zdążyła dojechać na mój poród, pewnie nie pozwoliła by mi podać zzo. Poprosiłam
        o nie dopiero przy rozwarciu na 7 palców, gdy wydawało mi się, że już nie
        wytrzymam bólu. Położna zadzwoniła po anastezjologa, dostałam znieczulenie i po
        2 godzinach urodziłam (zzo zaczęło działać po około 15 minutach od podania). Po
        porodzie przyjechała moja pani doktor i objechala wszystkich równo, włączając w
        to mnie i mojego męża, że zostało podane zzo, skoro poród szedł w miarę szybko.
        Powiedziała mi, że te "dwie godzinki bólu powinna pani była jeszcze wytrzymać".
        Tylko pytam po co miałam wytrzymywać?
        • anek.anek Re: Przekroj-opinnia slynnej poloznej-J.Kalyta 03.09.04, 13:25
          bo to naturalnesmile
          • umasumak Re: Przekroj-opinnia slynnej poloznej-J.Kalyta 03.09.04, 13:32
            anek.anek napisała:

            > bo to naturalnesmile

            No nie żartuj? Ból któremu mozna zapobiedz jest naturalny? To może operacje też
            przeprowadzać na żywca? A u dentysty prosisz o znieczulenie czy nie?
            • milarka Re: Przekroj-opinnia slynnej poloznej-J.Kalyta 03.09.04, 13:43
              umasumak napisała:

              > anek.anek napisała:
              >
              > > bo to naturalnesmile
              >
              > No nie żartuj? Ból któremu mozna zapobiedz jest naturalny? To może operacje
              też
              >
              > przeprowadzać na żywca? A u dentysty prosisz o znieczulenie czy nie?

              Myślę, że anek.anek napisała to w żartem. Ja też tak sobie często myślę, że
              czemu by nie robić zwykłych operacji bez znieczulenia? Choć tak naprawdę jest
              to makabryczny żart, bo słyszałam już o przypadku, kiedy anestezjologowi nie
              chciało się podawać znieczulenia staruszce (bo w takim wypadku musi trochę
              pogłówkować) i jakiś zabieg ortopedyczny - dodam, że b.b.b. bolesny - odbywał
              się bez znieczulenia, brrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr. Moja koleżanka była wtedy
              stażystką u ortopedy wykonującego ten zabieg i mało nie padła z wrażenia.
              Ja na szczęście rodziłam w szpitalu, gdzie znieczulenie jest o dziwo bezpłatne
              (bo czytam tu i ówdzie, że znieczulenie jest standardowo płatne), i do tego
              rodzące są zachęcane do znieczulenia - położna z tego szpitala twierdzi, że
              łatwiej jest przyjmować poród, kiedy kobieta nie wije się z bólu. No i
              abstrahując trochę od tematu tego wątku, to jak najbardziej polecam zz.
    • magska09 Re: Przekroj-opinnia slynnej poloznej-J.Kalyta 03.09.04, 16:16
      Szkoda, ze autorzy artykulu nie postarali sie i nie przedstawili opinii innych
      osob znajacych sie na rzeczy, ktorzy maja odmienne zdanie od jedynego i
      slusznego pogladu na temat porodow naturalnych w naszym kraju. Mialam okazje
      rozmawiac z lekarzem-poloznikiem, Polakiem ktory przez pewien czas pracowal za
      granica. Chociaz nie mialam CC jego argumenty w tej sprawie sa bardzo trafione.
      1. Prawda jest ze przy cc moga wystepowa komplikaje dla zdrowia matki jak przy
      kazdej operacj, ale prawda jest takze ze po cc dzieci sa mniej wymeczone, nie
      ma zagrozenia niedotlenienia mozgu jak przy dlugotrwalym, naturalnym porodzie,
      nie trzeba wyiagac dziecka kleszczami, szzypcami i innego tego rodzaju
      narzedziami, nie wyrywa sie dzieciom nozek badz razek ze stawow. A koszty
      spoleczne lezenia pozniej dzieci z takimi uszkodzeniami jak porazenie mozgowe
      sa ogromne tylko o tym nikt nie mowi i nikt tego nie liczy.
      2. W przypadku kobiet po 35tce rodzacych naturalnie czesciej wystepuja takie
      niekorzystne skutki porodu jak nietrzymanie moczu,problem ze zwierazami, trwale
      rozciagniecie sie miesni pochwy.Jednoczesnie te kobiety we wspolczesnym
      swiecie,to nie tylko matki, ale takze zony, kobiety pracujace, zajmujace
      wysokie stanowiska, robiace wiele innych rzeczy w swoim zyciu niz tylko bycie
      matka.Dlaczego one,znajac potencjalne negatywne skutki, niemialyby podjac
      decyzji czy chca sie narazac w swoim dalszym zyciu na te niedogodnosci czy nie
      i wybrac cc.
      Nie dajmy sie zwariowac, cc tez jest dla ludzi i kto chce niech z tego
      skorzysta.
      Magda
      P.S.A ten argument poloznej, ze kobieta po cc nie zarejestrowala ze juz
      urodzila jest faktycznie idiotyczny.
      • reszka2 Re: Przekroj-opinnia slynnej poloznej-J.Kalyta 03.09.04, 16:44
        Ad. 1. Co to znaczy wymęczone dzieci? Zdrowy noworodek jest przygotowany i
        przystosowany do wysiłku przyjścia na świat - od innego rodzaju hemoglobiny we
        krwi, skończywszy na specyficznej budowie ciała. Przy prawidłowo przebiegającym
        porodzie drogami natury dziecko ok. pół godziny po urodzeniu jest w stanie samo
        ssać - gdzie to zmęczenie?
        Kleszcze, szczypce( młotki i świdry, aż mi się chce dodać) - jakże to
        medialnie okropne. Na zachodzie to normalna pomoc w razie niespodziewanych
        problemów przy porodzie - u nas narzędzie do straszenia pacjentek - tylko tu
        słychac taką kleszczową psychozę.
        Każdy przypadek uszkodzenia okołoporodowego jest ogromną tragedią dla dziecka i
        jego rodziny - ale bez przesady, zdecydowana większość dzieci rodzi się zdrowo
        i szczęśliwie. Jeżeli zaś poród naturalny przedłuża się to może to być
        wskazanie do zakończenia go w sposób zabiegowy - operacyjny lub nie. Nie jest
        to dowód na wyższe bezpieczeństwo porodu operacyjnego w ogóle, a w tym
        konkretnym przypadku. Inna sprawą jest umiejętność i chęć rozpoznania tegoż
        przez prowadzący personel.
        2. Ha, a tu niemiła niespodzianka. Kobiety które rodziły drogami natury owszem,
        są badziej narażone na nietrzymanie moczu ale tylko w pierwszym roku po
        porodzie. W okresie okołomenopauzalnym - już wszystkie podobnie, bo to jkwestia
        hormonów, jakości tkanki łącznej.

        Na żadnym z zagranicznych for ciążowych nie spotkałam takiej presji na cesarki
        na życzenie. Nigdzie. Tylko tu.
    • ligia76 Re: Przekroj-opinnia slynnej poloznej-J.Kalyta 03.09.04, 17:56
      Co prawda rodzić już nie będę (mam nadzieję) smile
      Urodziłam dwoje dzieci: jedno naturalnie (vacum), druge cesarka.
      I wszystko mi jedno co mówi sobie jakaś Pani Kalyta, czy inna (jest ta, za jakis czas będzie inna), jak przyjdzie mi rodzić trzeci raz (oby nie) to będę miała planowaną cesarkę.
      Mam znajomego ginekologa (często widzę jego nazwisko na forum)i jest on dla mnie wiekszym autorytetem od w/w Pani.

      Pozdrowienia
      Ligia
      • joanka11 Re: Przekroj-opinnia slynnej poloznej-J.Kalyta 03.09.04, 20:39
        Jak byłam w ciąży marzylam o tym, żeby mieć CC. Czas jednak weryfikuje poglądy.
        Rodziłam naturalnie w Św. Zofii właśnie z Jeanette. I nie żałuję. Było to jedno
        z najwspanialszych przeżyć w moim życiu. Dodam, że porod byl w miare szybki i
        bez komplikacji. Gdybym przed porodem miala mozliwość wyboru, CC czy poród
        naturalny, wybrałabym CC. I bardzo wiele bym straciła...
        • dzidecka Re: Przekroj-opinnia slynnej poloznej-J.Kalyta 04.09.04, 08:43
          ja rodziłam naturalnie. Przez całą ciąże modliłam się żebym nie musiała mieć
          cesarki. O wiele bardziej bałabym się cc niż porodu naturalnego. Chociaż
          rodziłam 12 godzin i cholernie bolałao to było cudnie i następnym razem też
          bede rodzić naturalni bez jakichkolwiek znieczuleń.
Pełna wersja