Dodaj do ulubionych

czy rodzice maja obowiazki wobec 13-14 latki?

    • tryggia Re: czy rodzice maja obowiazki wobec 13-14 latki? 18.09.14, 10:36
      Widze jak latwo jest czytac między wierszami.
      Dziewczyna ma takie zadanie, zeby zrobic obiad dla wszystkich jesli chce. Jesli nie zrobi, to rodzice jedzą po drodze, a dziewczyna kanapki, czasem zrobi nalesniki.
      Bardzo duzo sie uczy, troche nie ma czasu, troche ochoty gotowac.
      Z rodzcami w tygodniu widzi sie tylko wieczorami.

      Sytuacja trwa od roku.
      Dziewczyna ma NADWAGE.
      • mamajulki35 Re: czy rodzice maja obowiazki wobec 13-14 latki? 18.09.14, 11:15
        tryggia napisała:

        Dziewczyna ma takie zadanie, zeby zrobic obiad dla wszystkich jesli chce. Jesli nie zrobi, to rodzice jedzą po drodze, a dziewczyna kanapki, czasem zrobi nalesniki.

        No cudownie po prostu. Czyli lenie śmierdzące myślą sobie w ten deseń: "Jak dziecko ugotuje, to zjem w domu, jak nie, to trudno, my zjemy na mieście, a ona się zapcha kanapkami."


        Dziewczyna ma NADWAGE.

        To wcale nie dziwne, przy tym schemacie żywienia. I tym bardziej karygodne, że rodzice nic z tym nie robią.
      • mejerewa Re: czy rodzice maja obowiazki wobec 13-14 latki? 18.09.14, 11:28
        > Dziewczyna ma takie zadanie, zeby zrobic obiad dla wszystkich jesli chce. Jesli nie zrobi, to rodzice jedzą po drodze, a dziewczyna kanapki, czasem zrobi nalesniki.

        Czyli wychodzi na to, ze to córka jest odpowiedzialna za wyżywienie rodziny. Jak nie może ugotować, to oni biedni muszą zjeść w mieście, a jej zostają kanapki. Wygląda to na wykorzystywanie kopciuszka.
        Czy oni w mieście idą na normalny obiad czy hot-dogi? Może ci ludzie w ogóle nie mają pojęcia o odżywaniu się? A dziewczyna powiela schemat, że wystarczy się zapchać byle czym. Stąd nadwaga.

        Takiej rodzinie przydałby się edukator społeczny (nie pamiętam nazwy tej funkcji).
    • kamunyak Re: czy rodzice maja obowiazki wobec 13-14 latki? 18.09.14, 11:02
      nie przesadzajmy, dziewczynie nic nie będzie.
      Sama po podstawówce dojeżdżałam przez pół miasta do szkoly średniej, będąc w tym samym wieku (gim. nie było jeszcze). Nawiasem, jesli to ostatnia klasa gim. to dziewczyna powinna mieć 15 lat, inaczej brzmi, prawda? Dojezdżałam porównywalnie długo. Obiadów nie jadłam bo, co prawda, na obiady w szkole dostawałam ale zabierałam je jako kieszonkowe, które w tamtych czasach popularne specjalnie nie było i o pieniądze "na coś" prosiło sie rodziców.
      Praktycznie przez całą szkołę średnią jadłam obiady wyłącznie w weekendy, właściwie nawet tylko w niedzielę bo wtedy soboty były także pracujące i uczące.
      Nie miałam nadwagi choć wychudzona też nie byłam, jadałam to, co było w domu, anemii nie miałam.
      A dziewczyna ma nadwagę, głodna nie chodzi najwyraźniej, przepracowana też specjalnie nie jest bo to raczej odbiłoby się na jej wadze.
      To, że jest zmęczona równie dobrze może wynikać z dojrzewania i hormonów. Szczególnie, że, jak sama wspomniałaś, to dopiero początek roku szk. więc zapas sił powinna jeszcze mieć.
      Jeśli wstaje wcześnie to powinna wcześniej kłaść się spać, i tyle.
      Gotowania obiadów dla rodziny nie popieram bo akurat w ogole gotować nie lubię, to po pierwsze. Ale z drugiej strony, nie musi tego robic, jak czytam. Fakt, że rodzice mogliby jej na obiady dawać kasę, ale może dają, tak, jak ja dostawałam? jesteś pewna, że nie?
      A jak dziewczyna się uczy? no bo jeśli to dla niej takie obciążenie to powinno miec odwzorowanie we wszystkich aspektach.
      Generalnie uważam, że lepiej dla dziecka/młodziezy jest mniej opieki niż nadopiekuńczośc, dzieciaki lepiej radzą sobie z rzeczywistościa, są samodzielniejsze, zahartowane. To bardziej procentuje w przyszłości.
      • mamajulki35 Re: czy rodzice maja obowiazki wobec 13-14 latki? 18.09.14, 11:22
        kamunyak napisała:

        Nawiasem, jesli to ostatnia klasa gim. to dziewczyna powinna mieć 15 lat, inaczej brzmi, prawda?

        Nie, to nie zmienia niczego. Rodzice mają dokładnie takie same obowiązki wobec piętnastolatki, jak wobec czternastolatki. Zresztą mogła pójść do szkoły rok wcześniej.

        Dojezdżałam porównywalnie długo. Obiadów nie jadłam bo, co prawda, na obiady w szkole dostawałam ale zabierałam je jako kieszonkowe, które w tamtych czasach popularne specjalnie nie było i o pieniądze "na coś" prosiło sie rodziców.

        Przypuszczam, że rodzice nie wiedzieli o tym? I chyba przyznasz, że nie jest to wzór do naśladowania.


        A dziewczyna ma nadwagę, głodna nie chodzi najwyraźniej, przepracowana też specalnie nie jest bo to raczej odbiłoby się na jej wadze.

        Ale wiesz, że osoby z nadwagą często, mimo spożywania wysokokalorycznego jedzenia i braku uczucia głodu, są niedożywione? Stąd często zmęczenie i apatia.
        • kamunyak Re: czy rodzice maja obowiazki wobec 13-14 latki? 18.09.14, 11:47
          > Nie, to nie zmienia niczego. Rodzice mają dokładnie takie same obowiązki wobec
          > piętnastolatki, jak wobec czternastolatki. Zresztą mogła pójść do szkoły rok wc
          > ześniej.

          w tym wieku - zmienia, rok to bardzo dużo.
          Zresztą ,kiedyś, kiedy podstawówka miała 7 klas to 14-letnie dzieciaki dojeżdżały do szkół średnich nawet po 1,5 godz, w duzych miastach czy gdzieśze wsi. Jakos to znosiły, szkoły kończyły.

          > Przypuszczam, że rodzice nie wiedzieli o tym? I chyba przyznasz, że nie jest to
          > wzór do naśladowania

          Oczywiście, że nie wiedzieli.
          Oczywiscie, że nie jest to wzór do naśladowania.
          Chodziło mi tylko o to, ze to nie jest wyrok. Nie umarłam, nie miałam anemii, nie rozchorowałam się, szkołę skończyłam z dobrym wynikiem. Nigdy też nie miałam, i nie mam, nadwagi.
          Czyli - brak regularnych obiadów to nie koniec świata i nie musi oznaczać zdrowotnej katastrofy.

          > Ale wiesz, że osoby z nadwagą często, mimo spożywania wysokokalorycznego jedzen
          > ia i braku uczucia głodu, są niedożywione? Stąd często zmęczenie i apati
          > a.

          Możliwe. Ja takich nie znam. Te, które znam, mają nadwage bo jedzą za dużo. Czasami piją za dużo piwa, jak mój mąz. Ale o to nie podejrzewam owej dziewczyny.
          Wiem też, że w okresie dojrzewania zmęczenie i senność to też typowe objawy. Znałam nawet nastolatka, który kilkakrotnie tracił przytomnośc, co wywołało niezłe przerażenie u jego matki. Po wszystkich badaniach okazało się, że chłopak jest zdrowy a jedynie ... dojrzewa.
          Ciekawa jestem co powiedziałaby autorka wątku gdyby dziewczyna zemdlała w jej obecności?
          No, niechybnie, wina rodziców.
          • mamajulki35 Re: czy rodzice maja obowiazki wobec 13-14 latki? 18.09.14, 18:36
            kamunyak napisała:


            w tym wieku - zmienia, rok to bardzo dużo.

            Ale ja pisałam o obowiązkach rodziców wobec dziecka.

            Zresztą ,kiedyś, kiedy podstawówka miała 7 klas to 14-letnie dzieciaki dojeżdżay do szkół średnich nawet po 1,5 godz, w duzych miastach czy gdzieśze wsi. Jakos to znosiły, szkoły kończyły.

            No i co z tego? Twoja babcia prała na tarze, w najlepszym wypadku w pralce "Frania" wink. Czy to oznacza, że Ty też powinnaś? wink. Zresztą tak jak pisałam w którymś poście- dojazdy są tu najmniej istotne, najważniejszy jest brak troski o zdrowe odżywianie dziewczynki.

            Chodziło mi tylko o to, ze to nie jest wyrok. Nie umarłam, nie miałam anemii, nie rozchorowałam się, szkołę skończyłam z dobrym wynikiem. Nigdy też nie miałam, i nie mam, nadwagi.

            Ale ta dziewczynka ma. Prawdopodobnie dlatego, że jej rodzicom nie chce się angażować w kwestii organizacji zbilansowanych posiłków.

            Możliwe. Ja takich nie znam. Te, które znam, mają nadwage bo jedzą za dużo.

            Pewnie za dużo, ale też niezdrowo. I niedożywienie jest spowodowane jedzeniem tych niezdrowych rzeczy. Chyba zgodzisz się, że osoba jedząca na okrągło drożdżówki i kanapki nie dostarcza swojemu orgazmowi wielu ważnych składników?
            • kamunyak Re: czy rodzice maja obowiazki wobec 13-14 latki? 19.09.14, 00:17
              > No i co z tego? Twoja babcia prała na tarze, w najlepszym wypadku w pralce "Fra
              > nia" wink. Czy to oznacza, że Ty też powinnaś? wink. Zresztą tak jak pisałam w któr
              > ymś poście- dojazdy są tu najmniej istotne, najważniejszy jest brak troski o zd
              > rowe odżywianie dziewczynki.

              Jeśli nie rozumiesz to ci wytłumaczę - dziecko, czy raczej młodzież 14 - 15 letnia, jest w stanie samodzielnie dotrzeć do szkoły. Ba, nawet wrócic też. Nie musi być codziennie dowożone i odwożone.
              I tara mojej babci nic do tego nie ma, jakbyś jej nie zaklinała.

              > Prawdopodobnie dlatego, że jej rodzicom nie chce się ang
              > ażować w kwestii organizacji zbilansowanych posiłków.

              A, to już twoja interpretacja. Bo równie dobrze może jeść, tak zwyczajnie, za dużo.
              Nie zgodzę się, że codzienne jedzenie drożdżówki ma tragiczny wpływ na zdrowie. Sama tak właśnie odżywiałam się w szkole sredniej. W bufecie były codziennie świeże, bardzo smaczne drożdżówki. I właśnie codziennie z koleżanką biegłyśmy na te drożdżówki. Mimo tego żadna z nas nie miała wrzodów ani nadwagi. Nauka to jednak duży wydatek energetyczny, wbrew pozorom.
              Nie wiem tez dlaczego zjedzenie kanapki, z wedliną/mięsem/rybą + pomidor, sałata, ogórek, ma być mniej zdrowe od talerza z kotletem, ziemniakami i surówką z pomidora, ogórka, sałaty.
              Pominę już milczeniem fakt, że pojęcia nie masz co dokładnie je dziewczyna. Wiesz tylko, że je mało ciepłych posiłków ale jakie są te "zimne" to chyba też jest ważne.
              Czy o wartości jedzenia decyduje temperatura posiłku?
              Tak, że wszystko to to czyste teoretyzowanie, i tyle.
    • igge Re: czy rodzice maja obowiazki wobec 13-14 latki? 18.09.14, 11:39
      mojej 14latce w 2 gimnazjum robię najczęściej śniadania i odwożę do szkoły i podaję obiad po powrocie ze szkoły ale bez przesady. zdarza się, że śniadania robi sobie sama, zdarza się, że jak mnie nie ma to obiad sama też upichci korzystając z gotowego kotleta w lodówce albo pesto albo co jej tam pasuje i ona taką samodzielność autentycznie lubi i gasi moją telefoniczną nadopiekuńczość i próby dyktowania jej przez telefon co konkretnie ma sobie na obiad zrobić czy odgrzać. Robi też czasem jedzonko 18letniemu bratu smile.
      W weekendy mnie nnie budzi, sama zjada śniadanie. Kanapki do szkoły zasadniczo robię ja rano lub poprzedniego dnia wieczorem. Lubię to robić bo mam pewność, że w kanapkach jest np awokado, dynia, pestki, nasiona, natka, szczypiorek, sałąta i sprawia mi to frajdę. ona z uwagi na trudności obiektywne nie umiałaby pokroić sama odpowiednio chleba ale od czego jest chleb krojony.
      Z drugiej strony sama pamiętam w jej wieku robiłam sobie i swojej mamie śniadania, nikt mi kanapek do szkoły ani warzyw, owoców nie kroił do sniadaniówki. Sama też dojeżdżałam do szkoły, nikt mnie nie podwoził i sama robiłam sobie obiad po powrocie i to niekoniecznie podgrzewałam ale robiłam od zera i nie mam o to żadnego żalu ani traumatycznych wspomnień. to było zwykłe i normalne. Mama moja pracowała ale po pracy (kończyła wcześnie była nauczycielką i w południe już często była wolna) wpadała na dłuuuugie godziny do koleżanek a nie leciała do domu, żeby zrobić mi obiad. Także i sytuacja opisana w poście założycielskim i moja własna, krańcowo inna obie wydają mi sie normalne. Co kto lubi i jak troszczy sie o członków rodziny.
    • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: czy rodzice maja obowiazki wobec 13-14 latki? 18.09.14, 11:52
      mdro napisała:

      > Sama się użalasz: "setki dzieci są na nogach od 5 rano do popołudnia, nie dojad
      > ają i jeszcze robią obiady dla rodzicow?". Niktmadry też: "Dzieciak wraca po po
      > łudniu zmęczony i głodny i zamiast zjeść sobie choćby talerz ciepłej zupy

      I skończcie z tym "talerzem ciepłej zupy"!!!

      90% nastolatków zmuszonych do obcowania "z talerzem ciepłej zupy" wyleje to g*wno do kibla, żeby się tylko starzy nie czepiali...

      Ksiadz Anatol
    • slonko1335 Re: czy rodzice maja obowiazki wobec 13-14 latki? 18.09.14, 12:06
      a ja zwracam uwagę na ten fragment:
      "Kanapek lub sniadania do szkoly nie robi, bo musialaby wstac jeszcze wczesniej."
      dziecko dostęp do składników na te kanapki ma , lodówka też chyba nie zamknięta ale ich nie robi, skoro rodzice jeżdżą poza domem to może te pieniądze które ona wydaje na kawę i bułkę są pieniędzmi na obiad na przykład.
      Nie pisze, że tak jest ale tak być może....
      • iwles Re: czy rodzice maja obowiazki wobec 13-14 latki? 18.09.14, 13:45

        tylko że skoro dzieciak jedzie ze szkoły do domu 50 minut, to pewnie żeby nie tracic dodatkowo czasu na szukanie w pobliżu szkoły jakiejs jadłodajni, wraca jak najszybciej do domu, bo zmęczona, bo późno juz, bo lekcje trzeba odrobić itd.
        Ja sama mam podobnie, że po pracy (szczególnie, kiedy trzeba rano wstać bardzo wczesnie, a 5 godzina to jak dla mnie prawie środek nocy wink ) to lecę prosto do domu.

        Czy rodzice, jeśli nawet nie chce im się gotowac, nie mogliby kupować gotowych obiadów na wynos (nawet tam, gdzie sami się stołują)?
        • zuzanna56 Re: czy rodzice maja obowiazki wobec 13-14 latki? 18.09.14, 14:05
          To jest bardzo dobry pomysł tylko że oni chyba wracają do domu dużo później, tak zrozumiałam. Ale to jest jakaś myśl.
          Z drugiej strony czy to problem wieczorem przygotować szybki obiad na kolejny dzień. Nawet co drugi dzień. Wiele osób pracuje i jakoś to ogarnia. Ja nie przepadam za gotowaniem ale sama wiem że gdybym nie miała obiadu to zjadłabym pewnie jakieś bułki z serem jak ta dziewczyna zamiast coś zdrowszego.
    • eliszka25 Re: czy rodzice maja obowiazki wobec 13-14 latki? 18.09.14, 14:04
      bylam w nieco podobnej sytuacji, bo musialam dojezdzac do szkoly w miescie. wstawac musialam przed 6, zeby zdazyc sie ogarnac, a rano musialam przygotowac jeszcze kanapki dla mlodszego rodzenstwa i zdazyc byc o 7 na przystanku. z tym, ze moi rodzice w tym czasie nie spali, tylko od 5.30 byli juz na nogach. obiad gotowala dla wszystkich mama i zawsze na kazdego czekal obiad, obojetnie o ktorej wracal do domu. zdarzalo sie, ze bylam w domu dopiero o 20.45, bo mialam lekcje np. do 18. wtedy tez czekala na mnie moja porcja obiadu. mama specjalnie dla nas gotowala zwykle jakies zupy czy dania jednogarnkowe, ktore mozna w kazdej chwili podgrzac, zeby kazdy mogl zjesc choc jeden posilek na cieplo.

      takiej sytuacji, jak opisana przez ciebie sobie nie wyobrazam. po pierwsze na miejscu tej dziewczyny bralabym sobie kanapki z domu. mozna je przeciez przygotowac wieczorem, a 14-latka juz to przeciez potrafi, skoro po powrocie ze szkoly je wlasnie kanapki. poza tym bedac matka tej dziewczyny gotowalabym np. wieczorem chocby jakas zupe, zeby dzieciak mial co zjesc po powrocie do domu. ewentualnie dawalabym kase, zeby mogla chocby do jakiegos baru mlecznego wskoczyc.

      kurde, no nie mialabym serca jesc sobie na miescie wiedzac, ze moje dziecko na suchym prowiancie przez caly dzien uncertain
      • szamanta Re: czy rodzice maja obowiazki wobec 13-14 latki? 18.09.14, 14:29
        Moja znajoma otwarcie przyznaje się ,ze czasami zdarza jej się nic na obiad nie robić ( tym bardziej ,ze ona obiad jada w przerwie w pracy), ale wtedy dzieciakom z rana zostawia kase na blacie kuchennym , aby po szkole kupili sobie nawet te złowrogie słoiki z fasolką po bretońska/pulpetami/golabkami/klopsami/zrazami/flakami i tego typu gotowce do odgrzania i w mikrofali tylko ocieplić lub w garnku
        To nie jest super zdrowe, lecz lepsze to wrzucić na żołądek cos ciepłego , niż notorycznie sucha kanapka
        Moje tez czasami zjedzą słoik fasolki po bret. Ja za tymi słoikami nie przepadam
    • karambol45 a czy można tak? 18.09.14, 14:32
      rozumiem że jesteś pedagogiem szkolnym
      i można tak forum dyskutować o problemach swoich podopiecznych
      są podane miejscowości
      zarys rodziców
      to w niczym nie przeszkadza?
      tak z ciekawości się pytam
      • zuzanna56 Re: a czy można tak? 18.09.14, 14:58
        Ja zrozumiałam że ona jest dietetyczką wink
        Szczegółów to tam nie ma.
        W Gdańsku czy Gdyni mieszka mnóstwo ludzi i jest dużo szkół. Ludzie przeprowadzają się z Gdańska do Gdyni i odwrotnie.
      • tryggia Re: a czy można tak? 18.09.14, 17:04
        Zdecydowanie nie jestem pedagogiem, ani szkolnym ani żadnym.
        Przeciez nie pidslam powodu, dla jakiego poznalam ta rodzinę (i kiedy)
        I jakie ty mudisz miec wyobrazenie o aglomeracjach, skoro sadzisz, ze fakty: przeprowadzka, gimnazjum, nadwaga moga naprowadzic na trop bohaterów opowiesci.
        • srebrnarybka Re: a czy można tak? 18.09.14, 23:28
          radzę jednak uważać, bo na forum niekiedy można kogoś rozszyfrować. Ja kiedyś rozszyfrowałam bardzo bliską znajomą, ale publicznie nie rozprawiam o jej problemach. Jeśli piszę o czyichś sprawach, staram się nie podawać za dużo szczegółów, zmieniam płeć (jeśli to możliwe), czy jakieś inne okoliczności.
      • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: czy rodzice maja obowiazki wobec 13-14 latki? 18.09.14, 14:53
        aurita napisała:

        > zdziwie cie ale mam znajomych , ktorych 9 letnia corka idzie na basen (zajecia
        > dodatkowe, ktorych nie chciala ale zmusili ja do tego rodzice) na 6 30 ...... i
        > wychodzi sama.....

        Sport to zdrowie, a rodzice przecież wiedzą lepiej co jest dobre dla ich pociechy. Na pewno ma też zapewniony talerz ciepłej, pożywnej zupy jak już wróci z basenu....

        Ksiadz Anatol
    • falka_85 Re: czy rodzice maja obowiazki wobec 13-14 latki? 18.09.14, 18:36
      Bez przesady. Jak wiele osób tutaj i 4/5 mojej klasy licealnej też dojeżdżałam do liceum autobusem. Zaczęłam w wieku jeszcze 14 lat, a dwie osoby z klasy w jeszcze młodszym wieku bo poszły rok wcześniej do szkoły. 40-50min w jedną stronę, autobusy kursowały z zawrotną częstością raz na godzinę, dwie. I tak miałam dobrze bo miałam blisko na przystanek, a większość osób musiała jeszcze na niego dotrzeć (często kilometr - dwa pieszo albo rowerem, jeden z kolegów maszerował 5km, gdy kończyliśmy późno, bo do jego miejscowości nic już nie jechało). Nikogo nie podwożono rano, ani nie przywożono po południu. Nikt z domowników nie wstawał też rano, żeby wyszykować dziecię do szkoły i wręczyć kanapki. Normalne to było i nikomu nie kojarzyło się z zaniedbaniem.
      Co do obiadu to u mnie raz był raz nie, zależy, u reszty nie wiem, ale pewnie podobnie.
      • najma78 Re: czy rodzice maja obowiazki wobec 13-14 latki? 18.09.14, 18:53
        14-latka moze sobie przygotowac posilek do szkoly samodzielnie, moze wieczorem na rano. Moja 11-latka robi to od prawie dwoch lat plus dla brata. W szkole zamiast drozdzowki i kawy (dziwie sie ze wogole uczniom ponizej 16-go roku zycia sprzedaja) powinna kupic obiad (nie musialaby zabierac jedzenia z domu). Rano powinna zjesc choc owsianke, wystarczy zalac goracym mlekiem albo platki z mlekiem itp. To nie zajmjje duzo czasu. Skoro wraca wczesniej to faktycznie 14-latka moglaby juz przygotowywac obiad albo przynajmniej zaczac a reszta rodziny skonczy. Najlepiej byloby jednak aby przeniosla sie do szkoly blizej domu. Skoro jednak tak wybrala to trudno, musi sprostac trudnosciom i nie narzekac. Nie wiem czemu ta dziewczyna nie kupi sobie posilku obiadowego.
        • falka_85 Re: czy rodzice maja obowiazki wobec 13-14 latki? 18.09.14, 19:08
          > Nie wiem
          > czemu ta dziewczyna nie kupi sobie posilku obiadowego.

          Przypuszczam, że dlatego iż w gimnazjum jedną z najbardziej obciachowych rzeczy jest jedzenie obiadu na szkolnej stołówce (nie wiem dlaczego tak jest, ale takie mam obserwacje, z tym że z południa Polski, nie z północy; a już ten "talerz ciepłej zupy" z taką "dorosłą" kawą przegrywa w przedbiegach). Po szkole chce do domu, a nie szukać miejsca gdzie dają jeść (które niekoniecznie musi być blisko).
          • najma78 Re: czy rodzice maja obowiazki wobec 13-14 latki? 18.09.14, 19:15
            falka_85 napisała:

            > > Nie wiem
            > > czemu ta dziewczyna nie kupi sobie posilku obiadowego.
            >
            > Przypuszczam, że dlatego iż w gimnazjum jedną z najbardziej obciachowych rzeczy
            > jest jedzenie obiadu na szkolnej stołówce (nie wiem dlaczego tak jest, ale tak
            > ie mam obserwacje, z tym że z południa Polski, nie z północy; a już ten "talerz
            > ciepłej zupy" z taką "dorosłą" kawą przegrywa w przedbiegach). Po szkole chce
            > do domu, a nie szukać miejsca gdzie dają jeść (które niekoniecznie musi być bli
            > sko).

            To jednak nie jest problem ani zaniedbanie rodzicow.
          • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: czy rodzice maja obowiazki wobec 13-14 latki? 19.09.14, 08:55
            falka_85 napisała:

            > > Nie wiem
            > > czemu ta dziewczyna nie kupi sobie posilku obiadowego.
            >
            > Przypuszczam, że dlatego iż w gimnazjum jedną z najbardziej obciachowych rzeczy
            > jest jedzenie obiadu na szkolnej stołówce

            Nie dramatyzował bym z tą stołówką, pójść z kumplami posiedzieć w kantynie, nie zaraz żeby jeść, tylko żeby wrzucić tego kartofla do kompotu i poobczajać dziunie, nie jest wcale szczytem obciachu.

            Szczytem obciachu są niewątpliwie kanapki z domu, a myślę, że nawet kanapki mogłyby zostać pobite przez odwożących starych. Wśród znanej mi gimbazy takie zjawisko jak odwożenie przez wapno do budy nie występuje, a chyba jest w ogóle nie wyobrażalne....

            A tu widzę mistrzynie "teorii współpracy z młodzieżą" chcą dziewczynę skazać na ostracyzm społeczny....

            Ksiadz Anatol
          • najma78 Re: czy rodzice maja obowiazki wobec 13-14 latki? 18.09.14, 19:24
            rhaenyra napisała:

            > > Nie wiem czemu ta dziewczyna nie kupi sobie posilku obiadowego.
            >
            > ktorej czesci zdania "w szkole nie ma stolowki " nie rozumiesz?
            >
            Nie przeczytalam calej dlugiej dyskusji ale tez nie przyszloby mi do glowy ze w szkole moze nie byc stolowki/kantyny. Co to za szkola? To moze jest chociaz miejsce ze mozna oprocz drozowki i kawy(!) kupic kanapki, salatki itp.?
    • kawka74 Re: czy rodzice maja obowiazki wobec 13-14 latki? 18.09.14, 19:27
      Dla mnie to wygląda tak, jakby rodzice postanowili ukarać córkę za to, że nie podporządkowała się ich wyborom i ich wygodzie. Jeśli przeprowadzka miała związek z pracą, to zapewne chodziło o to, żeby było łatwiej i wygodniej do tej pracy dojechać. Dziecko dość rozsądnie (wbrew pozorom) postanowiło pozostać w swoim gimnazjum, bo zmiana szkoły w ostatnim roku, chwilę przed egzaminami, to pomysł średnio mądry.
      Dla mnie normalne w takiej sytuacji byłoby takie planowanie dnia i takie rozwiązania, które ułatwiłyby funkcjonowanie wszystkim członkom rodziny. Olewanie córki, bo 'sama tego chciała', jest szczeniackie, a nie wychowawcze, przynajmniej w tym przypadku.
      • najma78 Re: czy rodzice maja obowiazki wobec 13-14 latki? 18.09.14, 19:38
        kawka74 napisała:
        > Dla mnie normalne w takiej sytuacji byłoby takie planowanie dnia i takie rozwią
        > zania, które ułatwiłyby funkcjonowanie wszystkim członkom rodziny. Olewanie cór
        > ki, bo 'sama tego chciała', jest szczeniackie, a nie wychowawcze, przynajmniej
        > w tym przypadku.

        A jak wg ciebie powinni zaplanowac dni? Oni pracuja, wracaja pozno wiec posilek moga przygotowac dopiero wieczorem. Corka czasem zrobi obiad a czasem nie ale z tego co napisala autorka nie maja pretensji co jest ok. Rano zrobienie sobie platkow z mlekiem czy szybkiej owsianki zajmuje kilka minut, czy dziewcze robi? Zrobienie kanapek czy jakiejs salatki makaronowej czy z ryzu tez nie jest obciazeniem dla 14-latki, moglaby to robic wieczorami aby rano bylo gotowe. Dziewczyna chodzi do jakiejs dziwnej szkoly bez stolowki ale drozdzowke i kase jednak kupuje. Co rodzice maja wg ciebir robic, dowozic jej cieply obiad do szkoly czy zredukowac godziny pracy albo zrezygnowac zeby na 14-latke cieply obiad czekal gdy ze szkoly wroci?
        • kawka74 Re: czy rodzice maja obowiazki wobec 13-14 latki? 18.09.14, 19:50
          > A jak wg ciebie powinni zaplanowac dni?

          Tak, żeby córka nie musiała zapieprzać bardziej, niż oni. Ona też pracuje.
          Nic by się rodzicom nie stało, gdyby od czasu do czasu wystawili zadki spod ciepłej kołdry i dotrzymali córce rano towarzystwa przy śniadaniu. Nic by się im również nie stało, gdyby popatrzyli dalej, niż swój brzuch, i zainteresowali się, czy córka je obiady. Ręce by im nie odpadły, gdyby wieczorem ugotowali razem obiad na następny dzień, chociaż dwa-trzy razy w tygodniu. Jest sporo rozwiązań, lepszych, niż puszczanie czternastolatki samopas, bo śmiała mieć własne zdanie i jest już taaaaaaaaaaaaka dorosła.
          • najma78 Re: czy rodzice maja obowiazki wobec 13-14 latki? 18.09.14, 20:09
            kawka74 napisała:

            > > A jak wg ciebie powinni zaplanowac dni?
            >
            > Tak, żeby córka nie musiała zapieprzać bardziej, niż oni. Ona też pracuje.
            > Nic by się rodzicom nie stało, gdyby od czasu do czasu wystawili zadki spod cie
            > płej kołdry i dotrzymali córce rano towarzystwa przy śniadaniu.

            Skoro oni wracaja pozno z pracy to i pewnie pozno chodza spac, maja wiec zrywac sie wczesnie zeby corce dotrzymac towarzystwa, bo to maluch wszak. Towarzystwa przy posilkach to pewnie sobie w weekendy dotrzymuja a w tygodniu sa zmeczeni i maja dni wypelnione.

            Nic by się im również nie stało, gdyby popatrzyli dalej, niż swój brzuch, i zainteresowali się
            > , czy córka je obiady.

            To maja za nia chodzic i sprawdzac czy zje? Raczej niewykonalne, w dodatku nie ma w szkole stolowki.

            Ręce by im nie odpadły, gdyby wieczorem ugotowali razem obiad na następny dzień, chociaż dwa-trzy razy w tygodniu.

            Pewnie przygotowuja posilki gdy wroca z pracy a ze pozno trudno. Ja sie im nie dziwie, tez nie gotuje na nastepny dzien, robie na biezaco bo lubimy swieze. Zup nie jadamy, sporadycznie.

            Jest sporo rozwiązań, lepszych, niż puszczanie czternastolatki samopas, bo śmiała mieć własne zdanie ijest już taaaaaaaaaaaaka dorosła.

            Nie puszczaja jej samopas, jest tak jak jest, zycie. W szkole powinna byc mozliwosc zjedzenia obiadu, to ze nie ma jest bardzo nie ok. Dziewczyna zreszta tez moze obiad zrobic, czasem robi wiec bo tak to wyglada w prawdziwym zyciu. Rodzice to nie roboty a 14-latka to juz calkiem samodzielny czlowiek, ktory moze a nawet powinien wlozyc swoj wklad w obowiazki rodzinne.
            My tez od pn do pt nie jadamy razem sniadania, bo zwyczajnie nam to organizacyjnie nie pasuje. Corka ma 11 lat I robi lunch bratu a sniadanie sobie. Syn karmi w tym czasie zwierzaki, ja sie szykuje. Corka zaczyna najwczesniej bo na 8.05 i na razie ja zawoze ale wkrtoce zacznie jezdzic autobusem i bedzie wstawac wczesnie i wychodzic przed nami wiec tez nie bede z nia wstawac. Ona je obiad w szkole ale to jest miedzy 12-13. W domu jestem przed nia (oprocz czwartkow i piatkow) i przygotowuje obiad, zjadamy 5-6.30 czasem 7. Nie ma problemu.
            • kawka74 Re: czy rodzice maja obowiazki wobec 13-14 latki? 18.09.14, 20:19
              Ależ jest problem. Najwyraźniej dziewczyna sobie z pewnymi rzeczami nie radzi, a rodzice są od tego, żeby jej pomóc, a nie od wychowawczego wzruszania ramionami. Nie wiem, czy ta pomoc będzie polegała na wstawaniu z nią o piątej rano, czy na gotowaniu obiadu po nocy. Wiem tyle, że rodzic jest od dopilnowania dziecka i dbania o nie, nawet jeśli będzie musiał zrezygnować ze swoich wygód.
              • najma78 Re: czy rodzice maja obowiazki wobec 13-14 latki? 18.09.14, 20:29
                kawka74 napisała:

                > Ależ jest problem. Najwyraźniej dziewczyna sobie z pewnymi rzeczami nie radzi,
                > a rodzice są od tego, żeby jej pomóc, a nie od wychowawczego wzruszania ramiona
                > mi. Nie wiem, czy ta pomoc będzie polegała na wstawaniu z nią o piątej rano, cz
                > y na gotowaniu obiadu po nocy. Wiem tyle, że rodzic jest od dopilnowania dzieck
                > a i dbania o nie, nawet jeśli będzie musiał zrezygnować ze swoich wygód.

                Rodzic jest czlowiekiem a nie robotem i tez jest zmeczony, a 14-latka to nie male dziecko i wiele rzeczy moze zrobic sama i wlozyc wklad w rozne prace dla sprawnej organizacji zycia rodzinnego. 14-latka moze sobie zrobic sniadanie samodzielnie, moze przygotowac obiad skoro wraca wczesniej niz rodzice itd i to nie jest noc strasznego, obciazajacego. 14-latka powinna umiec o siebie zadbac, wiedziec jak nalezy sie odzywiac (wiedza to juz mlodsze dzieci), jak bezpiecznie podrozowac do szkoly itp. Nikt nie kaze jej sie samej utrzymywac czy samej mieszkac ale tez nie potrzebuje nadzoru i asekuracji rodzicow jak 4 czy 8 latka.
            • mejerewa Re: czy rodzice maja obowiazki wobec 13-14 latki? 18.09.14, 20:19
              > Pewnie przygotowuja posilki gdy wroca z pracy a ze pozno trudno. Ja sie im nie
              > dziwie, tez nie gotuje na nastepny dzien, robie na biezaco bo lubimy swieze. Zu
              > p nie jadamy, sporadycznie.

              Dyskutujesz nie znając wersji oryginalnej. Autorka wątku wprost napisała:
              "Dziewczyna ma takie zadanie, zeby zrobic obiad dla wszystkich jesli chce. Jesli nie zrobi, to rodzice jedzą po drodze, a dziewczyna kanapki, czasem zrobi nalesniki."

              Czyli to córka ma gotować obiady, sobie i rodzicom. Jeśli tego nie zrobi, oni zjedzą w mieście, a jej zostaną kanapki.
              Nie było mowy o wspólnym gotowaniu wieczorem. Gdyby gotowali późno, to chociaż na drugi dzień córka mogłaby sobie to odgrzać. Wygląda na to, że nie ma obiadów wcale. Rodzice jedzą w mieście, a córka musi radzić sobie sama.
              • najma78 Re: czy rodzice maja obowiazki wobec 13-14 latki? 18.09.14, 20:40
                mejerewa

                > Dyskutujesz nie znając wersji oryginalnej. Autorka wątku wprost napisała:
                > "Dziewczyna ma takie zadanie, zeby zrobic obiad dla wszystkich jesli chce. Jesl
                > i nie zrobi, to rodzice jedzą po drodze, a dziewczyna kanapki, czasem zrobi nal
                > esniki."

                Owszem wiem ze ma gotowac itd nie wiem czy zauwazylas ale wspomnialam o tym. Poza tym nie wiem o jakiej oryginalnej wersji piszesz bo to by swidczylo ze jest kopia albo kopie?

                > Czyli to córka ma gotować obiady, sobie i rodzicom. Jeśli tego nie zrobi, oni z
                > jedzą w mieście, a jej zostaną kanapki.

                Owszem, moze skork wracaja pozno. Maja padajac ze zmeczenia gotowac po nocach bo 14-latka nie moze zjesc kanapek od czasu do casu? A co jest zlego w tym ze ugotuje obiad dla rodziny skoro moze?
                • mejerewa Re: czy rodzice maja obowiazki wobec 13-14 latki? 18.09.14, 20:52
                  Wersja oryginalna to dla mnie to, co podaje autorka wątku. Inni rozmówcy dopowiadają tu różne wersje, tak jak ty pisałaś, że rodzice gotują, ale późno.

                  > Owszem, moze skork wracaja pozno. Maja padajac ze zmeczenia gotowac po nocach

                  A ona ma padać ze zmęczenia? Pamiętaj, że może wraca do domu wczesniej, ale również wychodzi kilka godzin wczesniej.

                  > o 14-latka nie moze zjesc kanapek od czasu do casu?

                  Nie ma mowy o kanapkach czasem, tylko na co dzień, bo oni nie gotują.

                  >A co jest zlego w tym ze ugotuje obiad dla rodziny skoro moze?

                  Właśnie okazuje się że nie może i nie robi tego, więc efekt jest taki, że rodzice zjedzą w mieście, a ona nie jada obiadów. Może nie umie gotować (w szkole tego nie uczą, a skoro rodzice też się nie garną do kuchni, to dziecka nie nauczyli), może nie potrafi zrobić odpowiednich zakupów, itp.

                  Kurcze, aż przykro jak się czyta wątek o niegotujących mężach i pełno wpisów "mój nie umie i nie chce, ale nie szkodzi bo ma dużo innych zalet, a ja lubię mu gotować" ale już dla niegotujących dzieci jakoś tolerancji nie ma i jeszcze wymagania, żeby dla całej rodziny gotowała po szkole.
            • najma78 Re: czy rodzice maja obowiazki wobec 13-14 latki? 18.09.14, 20:18
              triss_merigold6 napisała:

              > Teraz nie robią nic.
              > Co do reszty, zgadzam się z Kawką. Niech ruszą tyłki i zaczną normalnie gotować
              > . Jak jedno z drugim idzie na 9 rano do pracy, to mają oceany czasu.

              Tiaa, z pewnoscia maja oceany czasu, zwlaszcza jesli pracuja do 17-18. Powinni siedziec do 2-3 rano i gotowac, prac, pucowac podlogi a potem wstac o 5 i przyszykowac sniadanie dla 14-letniej corki, codziennie inne. A jeszcze powinni zatrudnic pania do odgrzewania tycb obiadkow ktore wnocy ugotowali, o to tez corke przerosnie.
              • mejerewa Re: czy rodzice maja obowiazki wobec 13-14 latki? 18.09.14, 20:27
                > Tiaa, z pewnoscia maja oceany czasu, zwlaszcza jesli pracuja do 17-18. Powinni
                > siedziec do 2-3 rano i gotowac, prac, pucowac podlogi a potem wstac o 5 i przys
                > zykowac sniadanie dla 14-letniej corki, codziennie inne.

                Nie muszą pucować podłóg w dni robocze. Bez tego ich dziecko da radę.
                Tak, powinni wstać po piątej z córką i gdy ona pojedzie do szkoły, oni mogą ten czas wykorzystać na ugotowanie obiadu. W końcu przeprowadzili się po to, żeby nie tracić czasu na dojazdy, a córka ten czas na dojazdy traci.

                Nie muszą rano gotować, jeśli inaczej zorganizują wyżywienie dla swojego dziecka. Wykupią obiady w okolicy szkoły lub chociaż koło domu. Zapłacą sąsiadce za karmienie córki lub inaczej rozwiążą problem. Bo to jest problem, gdy dorastająca, ucząca się dziewczyna żywi się tylko drożdżówkami i kanapkami, a rodzicom to nie przeszkadza.
                • najma78 Re: czy rodzice maja obowiazki wobec 13-14 latki? 18.09.14, 20:45
                  mejerewa napisała:

                  > Nie muszą pucować podłóg w dni robocze. Bez tego ich dziecko da radę.
                  > Tak, powinni wstać po piątej z córką i gdy ona pojedzie do szkoły, oni mogą ten
                  > czas wykorzystać na ugotowanie obiadu. W końcu przeprowadzili się po to, żeby
                  > nie tracić czasu na dojazdy, a córka ten czas na dojazdy traci.

                  corka mogla pojsc do szkoly blizej domu. Rodzice musza sie zajechac zeby 14-latka mogla zjesc obiad zamiast kanapek od czasu do czasu bo obiad moze ugotowac samodzielnie.
                  >
                  > Nie muszą rano gotować, jeśli inaczej zorganizują wyżywienie dla swojego dzieck
                  > a. Wykupią obiady w okolicy szkoły lub chociaż koło domu.

                  Oni maja jej wykupic, osobiscie? Nie moga dac pieniedzy zeby sobie kupiala?
                  To tez przerosnie 14-latke?

                  Zapłacą sąsiadce za karmienie córki lub inaczej rozwiążą problem. Bo to jest problem, gdy dorastają a, ucząca się dziewczyna żywi się tylko drożdżówkami i kanapkami, a rodzicom to
                  > nie przeszkadza.
                  Nie rozsmieszaj mnie. Dziewczyna w tym wieku moze sobie obiad ugotowac albo kupic w miescie.
                • najma78 Re: czy rodzice maja obowiazki wobec 13-14 latki? 18.09.14, 20:51
                  olinka20 napisała:

                  > Najma nie przesadzaj, wystarczy wstac pol h wczesnie ( albo wieczorem)j i zrobi
                  > c jakas zupe, zapiekanke czy cus. Naprawde zrobienie zwykłej zupy nie trwa dłuz
                  > ej.

                  Obiady w pol godziny to mit, a kto gotuje ten wie.

                  > Co do sniadania to sie z toba zgodze, wstawanie 2 godziny wczesniej zeby zrobic
                  > kanapeczki to troche dziwne.

                  Historia pewnie przejskrawiona i przeklamana jak wiekszosc na forum. Traktowanie 14-latki jak malego dziecka to absurd, ale w swiat ematek z absurdow ktore sa uwazane za norme sie sklada.
                  • mejerewa Re: czy rodzice maja obowiazki wobec 13-14 latki? 18.09.14, 20:56
                    > Historia pewnie przejskrawiona i przeklamana jak wiekszosc na forum. Traktowani
                    > e 14-latki jak malego dziecka to absurd,

                    taki sam, jak traktowanie 14-latki jak dorosłej, która ma po szkole gotować dla całej rodziny.
                    Zwłaszcza że nie ma tu słowa o ubogiej rodzinie, w której rodzice nie mają czasu na gotowanie i dziecko musi przejąć prowadzenie domu. Ich stać na jedzenie w mieście, więc jedzą i nie widzą problemu, że córka na drożdżówkach i naleśnikach dorasta.
                    • najma78 Re: czy rodzice maja obowiazki wobec 13-14 latki? 18.09.14, 21:16
                      mejerewa napisała:

                      > > Historia pewnie przejskrawiona i przeklamana jak wiekszosc na forum. Trak
                      > towani
                      > > e 14-latki jak malego dziecka to absurd,
                      >
                      > taki sam, jak traktowanie 14-latki jak dorosłej, która ma po szkole gotować dla
                      > całej rodziny.

                      oj straszne, zwlaszcza ze nie musi a moze. Poza tym ona ugotuje oni posprzataja po obiedzie.

                      > Zwłaszcza że nie ma tu słowa o ubogiej rodzinie, w której rodzice nie mają czas
                      > u na gotowanie i dziecko musi przejąć prowadzenie domu. Ich stać na jedzenie w
                      > mieście, więc jedzą i nie widzą problemu, że córka na drożdżówkach i naleśnikac
                      > h dorasta.

                      ale to jej wybor, bo moze isc na obiad w miescie tak samo jak moze zrobic kanapki a nie chce.
                    • najma78 Re: czy rodzice maja obowiazki wobec 13-14 latki? 18.09.14, 21:12
                      olinka20 napisała:

                      > Gotuje, obrabiam sie w 30 minut i ja i moj partner.
                      > Chyba, ze robi cos ekstra wypasionego, ale gotuje wtedy w weekendy.
                      > Tylko, ze fakt, jak zupa to wyjmuje z zamrazarki bulion warzywny.
                      >
                      Zup na obiad nie gotujemy, rzadkosc, jesli juz to na lunch w weekend, ale i tak zajmuje to troszke dluzej niz te pol godziny. W tygodniu po pracy jestem zmeczona, choc pracuje 6-6.5h, i marze zby odpoczac a nie gotowac. Przygotowuje wiec posilki szybkie np cannelloni, spagetti, inne z makaronem i sosem, zgrillowane piersi z kurczaka, ravioli itp (gotowe), rozne burgery i chicken nuggets (gotowe), warzywa na salatki kupuje juz pokrojone, ryz z warzywami w woreczkach do mikrofali itp. Czasem wstawiam mieso do piekarnika i programuje aby sie wlaczyl o okreslonej godzinie zeby bylo w polowie gotowe gdy wrocimy itd. W weekend mamy wiecen czasu na gotowanie. Ja w domu jestem ok. 3.30, obecnie pozniej bo jezdze po corke do szkoly ale juz niedlugo bedzie wracala autlbusem bo za duzo czasu na trace tak rano jak i po poludniu. W domu kazdy robi cos tak abysmy wszyscy mieli tez czas na relaks.
              • najma78 Re: czy rodzice maja obowiazki wobec 13-14 latki? 18.09.14, 20:58
                iwles napisała:

                > I to wystarczy?
                > Wystarczy, ze jako rodzic bede tylko pracowac i zarabiac i wtedy spelnie juz ws
                > zystkie powinnosci wobec dziecka?
                >
                Tyle ze powinnosci wobec dzieci zaleza od ich wieku. 14-latka to juz nie male dziecko, tylko calkiem samodzielny mlody czlowiek, ktory nie wymaga obslugi polegajacej na robieniu mu sniadania, lunchu, obiadu, przypominaniu o odrobieniu zadan domowych, sprawdzaniu czy zrobil itd. Jasne ze gdy rodzice maja czas, moga to ugotuja obiad, zawioza do szkoly itp. (mowa o 14-latce) ale jesli pracuja dlugo to nie musza, moga wymagac i oczekiwac ze samodzielne dziecko ogarnie wiele spraw np posilki. Rodzice tez maja prawo odpoczac a nie ogarniac rzeczy, ktore mlody czlowiek moze zrobic sam.
                  • najma78 Re: czy rodzice maja obowiazki wobec 13-14 latki? 18.09.14, 21:28
                    triss_merigold6 napisała:

                    > Sądziłam, że gotowanie w domu jest pewnym standardem przy dzieciach.

                    Jest standarem jesli na ten standard ma sie czas. A przy 14-latce wykanczac sie byle obiadek ugotowac to z lekka przesada.

                    No nic, w pełni teraz rozumiem skąd tyle skrajnie otyłych młodych osób w UK, USA czy wiel
                    > u innych krajach.

                    Guzik rozumiesz, bo akurat mozna byc calkiem otylym jedzac smieci w domu. Akurat to zalezy od stylu zycia, najwazniejsze czynniki to co sie je, ile i ile sie spala. Domowe obiady tez moga byc calkiem tuczace.
                      • mejerewa Re: czy rodzice maja obowiazki wobec 13-14 latki? 18.09.14, 22:11
                        > No jak dziewczyna ma sie nauczyc zdrowo odzywiac?

                        A jak ma się nauczyć gotować?
                        Pewnie z internetu, choć nie znam 14-latki, która interesowałaby się blogami kulinarnymi. Zwłaszcza mając niegotujących rodziców (dla których gotowanie to "wykańczanie się"), w lodówce pewnie tylko ser i jajka i żadnego dobrego przykładu w domu.


                        • falka_85 Re: czy rodzice maja obowiazki wobec 13-14 latki? 22.09.14, 08:43
                          Oj tam od razu przykład jak gotować i jak zdrowo jeść z domu. Ważne, że rodzice umieją radzić sobie w skomplikowanym świecie, są wykształceni i wiedzą jak zawiązać buty do biegania z elastycznymi sznurówkami i porównać parametry pralki <rotfl> (by menodo z wątku obok) A takie gotowanie? "Jak się gotuje makaron - napisane jest na każdym opakowaniu tegoż; jak dojechać - też kilka sekund i wieszsmile)"
                          A tak swoją drogą to czy nie w Wielkiej Brytanii mieli wprowadzić obowiązkowe lekcje gotowania w szkołach? Bo tradycja przygotowywania posiłków w domach zanikła, rodzice nie przekazują młodszemu pokoleniu sztuki gotowania (bo sami nie umieją), a społeczeństwu doopy rosną?
                      • najma78 Re: czy rodzice maja obowiazki wobec 13-14 latki? 18.09.14, 22:23
                        iwles napisała:

                        > No wlasnie o to chodzi caly czas, ze rodzice nie dosc ze sami daja zly przyklad
                        > zywieniowy, to maja tez gdzies zadbanie, aby dziecko zdrowo sie odzywialo.
                        > No jak dziewczyna ma sie nauczyc zdrowo odzywiac?
                        >
                        Ojoj no jak rodzice nie beda obiadkow (skad wiadomo ze zdrowe?) po nocach gotowac to 14-latka nie bedzie wiedziala jak sie zdrowo odzywiac. A w szkole jeszcze jej nie uczyli?
                        Poza tym to jej brzuch, z pewnoscia przyjemnie jej nie jest na drodzowce i kawie caly dzien, ale zbyt leniwa zeby sobie obiad kupic na miescie albo ugotowacvw domu woli bulkami z serem sie zapchac.
                • iwles Re: czy rodzice maja obowiazki wobec 13-14 latki? 18.09.14, 21:38
                  Ale to w dalszym ciagu ich dziecko a nie wspołlokator.
                  A obowiazkiem dziecka jest uczyc sie. Dziewczyna wstaje okolo 5 rano, a wraca ze szkoly pewnie w okolicach 16.
                  Przyznam, ze ja, dorosla, juz bylabym zmeczona, a ona musialaby jeszcze cos sobie upichcic do jedzenia, przy okazji i dla rodzicow, po czym zabrac die za odrabianie lekcji. I byc moze jeszcze jakies zajecia dodatkowe. No to ja bym pewnie szybko sie wyeksploatowala.
                  A teraz rodzice: wstaja pewnie ok 7-8 rano, wracaja z pracy 17-18, juz po obiedzie, po czym w domu moga walnac sie na kanape z pilotem w reku i odpoczac. Sama przyzwoitosc nakazuje, zeby wspomoc corke, w czym sie da, bo widac, ze dziewczyna ma o wiele bardziej meczacy dzien. A ty kazesz jej robic sobie salatki, owsianki i inne takie. Tylko kiedy? Kosztem snu, czy czasu na odrabianie lekcji?
                  • mejerewa Re: czy rodzice maja obowiazki wobec 13-14 latki? 18.09.14, 21:43
                    Najma wyżej napisała: "W tygodniu po pracy jestem zmeczona, choc pracuje 6-6.5h, i marze zby odpoczac a nie gotowac." Potrafi więc pewnie wyobrazić sobie, jak zmęczona może być 14-latka będąca w szkole 6-7 godzin i jeszcze dojeżdżająca tam komunikacją kilkadziesiąt km. I nawet jak marzy o odpoczynku, to musi jeszcze lekcje odrobić, no i ugotować obiad. Potem kolację i drugie sniadanie na następny dzień. A jak już robi sobie, to mogłaby dla rodziców też machnąć, nie? W końcu to nie małe dziecko, niech pomoże zmęczonym rodzicom marzącym o odpoczynku.
                  • najma78 Re: czy rodzice maja obowiazki wobec 13-14 latki? 18.09.14, 22:18
                    iwles napisała:

                    > Ale to w dalszym ciagu ich dziecko a nie wspołlokator.
                    > A obowiazkiem dziecka jest uczyc sie. Dziewczyna wstaje okolo 5 rano, a wraca z
                    > e szkoly pewnie w okolicach 16.

                    Ale nie musi, mogla pojsc do szkoly blisko domu. Zdaje sie tak wybrala.

                    > A teraz rodzice: wstaja pewnie ok 7-8 rano, wracaja z pracy 17-18, juz po obied
                    > zie

                    Raczej o 7 skoro prace zaczynaja o 9 a koncza pewnie 17-18 wiec w domu sa pozniej.

                    , po czym w domu moga walnac sie na kanape z pilotem w reku i odpoczac.

                    A nie nalezy im sie? Nie maja pretensji jesli dziewczyna obiadu nie zrobi, poza tym sama moglaby zjesc na miejscu albo przygotowac sobie posilek nieco lepszy niz bulki z serem. Poza tym jest glodna bo nie zjada sniadania w domu ani nie zabiera nic do szkoly, bo jej sie nie chce, woli drozowke i kawe. Pretensje do rodzicow, ze leniwii (?)a do dziewczyny nie, bo dzidzius, biedny. Ona musi odpoczac a oni niech sie zaorza. Ehh.
                    • iwles Re: czy rodzice maja obowiazki wobec 13-14 latki? 18.09.14, 22:45
                      Rodzice do pracy nie dojezdzaja, skoro specjalnie sie przeprowadzili, ich czas pracy z dojsciem jest porownywalny z czasem w szkole corki.

                      Zmeczeni po pracy? Owszem, ale ona po szkole tez, i jeszcze odpoczac nie ma kiedy, a rodzice maja.
                      I ja glupia myslalam, ze wszystkim rodzicom zalezy, aby ich dzieciom bylo lzej i lepiej i beda pomagac dzieciom i dbac, bo sie troszcza i kochaja i widza, ze jest dzieciom trudno i ciezko.
                      O obowiazku rodzicielskim juz nawet nie wspomne.
                      • lola211 Re: czy rodzice maja obowiazki wobec 13-14 latki? 18.09.14, 23:07
                        > I ja glupia myslalam, ze wszystkim rodzicom zalezy, aby ich dzieciom bylo lzej
                        > i lepiej i beda pomagac dzieciom i dbac, bo sie troszcza i kochaja i widza, ze
                        > jest dzieciom trudno i ciezko.

                        Osobiscie uwazam,ze nastolatek moze juz miec ciezko i trudno.Usuwanie pyłku spod nóg to tak do konca podstawówki gdzies.
                        W ramach nauki zycia,tak by wiedzial,ze lekko nie jest.
                        • iwles Re: czy rodzice maja obowiazki wobec 13-14 latki? 18.09.14, 23:18
                          No i lekko jej nie jest, szkola, nauka, dojazdy, wczesne wstawanie itd.
                          Wiec chociaz w niektorych obszarach powinni byc rodzicami i zadbac chociazby o posilki.
                          Patrzenie jak nastolatka prosta droga zmierza do nadwagi jest zaniedbaniem. Wrazliwa nastolatka lada chwila zacznie sie odchudzac na swoj sposob, a rodzice znowu oleja a mloda szybko moze popasc w klopoty ze zdrowiem.
                          • morekac Re: czy rodzice maja obowiazki wobec 13-14 latki? 18.09.14, 23:27
                            Ona nie musiala dojezdzac, mogla dwa lata chodzic do szkoly blisko domu. Nie chciala. Rodzicow wina ze jej nie zmusili i pozwolili postawic na swoim bo to byla zla decyzja.

                            Przy tej organizacji życia domowego, to nawet gdyby do dziecka przychodziła nauczycielka i 3 guwernantki, nadal nie byłoby obiadu. Rodzice bez względu na odległość dom-szkoła nie zamierzali bowiem zapewniać jednemu z domowników ciepłych posiłków. Chociaż o swoje obiadki zadbali i jedzą je w pracy. Jeśli nie ma możliwości wykupienia posiłków w szkole - powinni dziewczynie zapewnić obiady w inny sposób. Trochę możliwości jest.
                            • srebrnarybka Re: czy rodzice maja obowiazki wobec 13-14 latki? 19.09.14, 18:30
                              Ona nie musiala dojezdzac, mogla dwa lata chodzic do szkoly blisko domu. Nie ch
                              > ciala. Rodzicow wina ze jej nie zmusili i pozwolili postawic na swoim bo to byl
                              > a zla decyzja.

                              Oczywiście, ale naturalnie, gdyby postawili i zmusili, byłby tu megawątek o autorytarnych rodzicach, którzy siłą narzucili dziewczęciu swoją decyzję łamiąc młodą osobowość.

                              Naturalnie, że dziewczyna powinna mieć zorganizowane ciepłe posiłki w ciągu dnia. NIewykluczone, że w bliższej domu szkole byłaby stołówka. Poza tym, gdyby dziewczyna była mniej zmęczona dojazdami, być może ugotowanie obiadu czy podgrzanie czegoś zostawionego od poprzedniego dnia nie byłoby aż tak trudne.
                        • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: czy rodzice maja obowiazki wobec 13-14 latki? 19.09.14, 09:36
                          lola211 napisała:

                          > > I ja glupia myslalam, ze wszystkim rodzicom zalezy, aby ich dzieciom bylo
                          > lzej
                          > > i lepiej i beda pomagac dzieciom i dbac, bo sie troszcza i kochaja i widz
                          > a, ze
                          > > jest dzieciom trudno i ciezko.
                          >
                          > Osobiscie uwazam,ze nastolatek moze juz miec ciezko i trudno.

                          Nie może, ale nawet powinien. Kiedy ma się nauczyć życia jak nie przez te 2-3 lata, które zostały do dorosłości!?

                          Potem taki "synalek mamusi", za którego wszystko robiono w domu, włączając podcieranie d*pska, wyjeżdża na przykład na studia. I zaczyna się tragedia. Pralki obdłużyć nie umie, pozmywać nie umie, posprzątać po sobie nie umie, zakupów zrobić nie umie.... Kaleka po prostu. I albo współlokatorzy go wychowają, albo się musi wyprowadzić....

                          Przypadek dramatyczny, gdy mamusia kupi "synalkowi mamusi" mieszkanko, żeby na studiach też miał łatwo. Wtedy nie ma szans, żeby go chociaż współlokatorzy wychowali... Pozostaje się modlić, żeby znalazł żonę, która zastąpi dzielnie mamusię synalkowi.

                          Ksiadz Anatol
                      • najma78 Re: czy rodzice maja obowiazki wobec 13-14 latki? 18.09.14, 23:13
                        iwles napisała:

                        > Zmeczeni po pracy? Owszem, ale ona po szkole tez, i jeszcze odpoczac nie ma kie
                        > dy, a rodzice maja.

                        Ona nie musiala dojezdzac, mogla dwa lata chodzic do szkoly blisko domu. Nie chciala. Rodzicow wina ze jej nie zmusili i pozwolili postawic na swoim bo to byla zla decyzja.
                        obowiazkiem rodzicielskim nie jest wstawac o 5 rano gdy nie musza ani zwlaniac sie z pracy zeby nakarmic 14-latke. Dzieci w tym wieku sa juz dosc samodzielne i moga sie najesc, a nawet odroznic byle jakie jedzenie od wartosciowego i sa wstanie prawidlowo skomponowac posilki. Dziewczyna zamiast wychodzic bez sniadania moglaby zjesc chocby ciastko owsiane czy baton z platkow i suszonych owocow, przygotowac wieczorem a woreczku musli, lyzeczke, owoce (zwlaszcza te bardziej sycace) orzechy, jogurt i zjesc to zamist smieciowej drozdzowki a pooic smoothie. W domu lepszy bylby makaron z pomidorami i serem zamiast bulek z zoltym serem. Wystarczyloby aby choc 3-2 razy w tyg kupila sobie obiad w miescie.Naprawde mozna w tym wieku sie zprganizowac i zadbac ale do tego trzeba mniej lenistwa i troche pomyslenia.

      • segregatorwpaski Re: czy rodzice maja obowiazki wobec 13-14 latki? 18.09.14, 21:09
        O rany... "ja dojeżdżałam do lo od 14 roku życia i co, żyję", "powinna sama sobie śniadania robić", "co jej szkodzi obiad dla rodziców przygotować jak jest wcześniej"...
        Wiecie co?
        A ja po prostu lubię wstać odrobinę wcześniej by swojemu 13letniemu dziecku przygotować śniadanie. Po prostu lubię, miło mi się potem patrzy jak się cieszy, że dziś kakao ulubione, albo ulubiony rodzaj bułki z ziarnami, i zawsze usłyszę dziękuję z szerokim uśmiecham. I jest ciepło. Rodzinnie. I potem lubię jak dziecię zabiera wszystkie talerze, kubki, ładuje w zmywarkę, pozamiata okruszki, wyręcza mnie w czymś innym, mówiąc: daj ja to zrobię, zostaw bo nie zdążysz, podaje zapomnianą w sypialni torebkę, pomaga szukać telefonu itp. Popołudniu czasami pomagam rozpakować plecak, w czymś ze standardowych obowiązków wyręczę bo widzę, że po 7 lekcjach, po 8 km trasy do i ze szkoły, po treningu i poszukiwaniu podręcznika po pięciu księgarniach dziecko po prostu pada na twarz. Tak też bywa. I bywa, że ja wracam później, wcześniej wychodzę i mam ciężki dzień i dziecko mówi: nic już nie rób, zostaw to, jutro zrobimy, zrobić Ci herbatę? I znów jest miło, rodzinnie. Bo tak jest w rodzinie. Że się wzajemnie trzeba wspierać. To nawet złe słowo: trzeba. To się po prostu robi, bo to jest naturalne. Wynika z troski i dbałości o siebie wzajemnie. Rodziców o dzieci, a dzieci o rodziców.
        Tu jakiś zimny wychów widzę.
        Nie mój styl, więc tego po prostu nie potrafię zrozumieć.
        Bo w moim rodzinnym domu nigdy tak nie było, dbało się o innych, troszczyło o nich i wspierało wzajemnie, w obu kierunkach - i dorośli tak postępowali i dzieci. A dzieci tak postępowały bo widziały to u rodziców.
        I mam nadzieję (choć to może nieładne odczucie, ale go mam...), że za ileś tam lat rodzice nie będę uważali za naturalne tego, by córka pomyślała o jakimś ciepłym posiłku dla nich... bo w związku z tym co teraz córce oferują - powinni liczyć wyłącznie na siebie.

      • najma78 Re: czy rodzice maja obowiazki wobec 13-14 latki? 18.09.14, 21:31
        feniks_z_popiolu napisał:

        > Lenistwo czy głupota rodziców?. Nie wyobrażam sobie nie zadbać o to by nastole
        > tnie ciągle rosnące dziecko zjadlo codziennie normalny obiad. Czy to w szkole c
        > zy w domu czy w barze mlecznym. Nie wyobrażam sobie też żeby nie przypilnowac j
        > akie śniadania jada. Nie lubią jej? Nie kochają?

        Tiaaa, powinni ja tak piljowac conajmniej do 26-lat albo dluzej. Niektore 14-latki jedzace w domu sniadnia i obiady przez mamusie przygotowane oraz zabierajac kanapeczki do szkoly uprawiaja seks.
    • srebrnarybka Re: czy rodzice maja obowiazki wobec 13-14 latki? 18.09.14, 21:51
      zwracam uwagę na kilka problemów:
      1. dziewczyna rozpoczęła ostatnią klasę gimnazjum, czyli trzecią, a rodzina przeprowadziła się już rok temu. Czyli szkołę można było zmienić po I klasie, mając w perspektywie jeszcze 2 lata w nowej, a nie tylko 1 ro. Owszem, zmiana szkoły i środowiska nie jest rzeczą fajną, ale czasem bywa konieczna. Moim zdaniem, skoro w grę wchodziły 2 lata w nowej szkole, trzeba było jednak usilnie przekonywać dziewczynę, by zmieniła szkołę.
      2. Twierdzenie, że rodzice powinni byli czekać z przeprowadzką 1, a w rzeczywistości 2 lata (patrz punkt 1) z tego powodu, by dziewczyna nie zmieniała gimnazjum, jest jednak bardzo dyskusyjne. Rodzice zmienili pracę zapewne na dłużej, dziewczyna gimnazjum skończy za rok, poza tym rodziców jednak jest dwoje, więc są w większości. Mogła być też kwestia jakiejś okazji mieszkaniowej, która potem by się nie trafiła. To nie jest wszystko takie proste. Sama zostałam skrzywdzona przeprowadzką z powodu zmiany pracy przez Ojca (z Lublina do Łodzi), ale trudno mieć o to pretensje. Taka była konieczność.
      3. Nie do końca rozumiem: rodzice wymagają od córki gotowania obiadu dla całej rodziny, jak rozumiem, muszą być na to w domu jakieś produkty, ale sami jedzą na mieście, a córka raz ugotuje, raz nie. Czyli co, rodzice jedzą na mieście, a jak wrócą do domu i jest obiad ugotowany przez córkę, to też go jedzą (po raz drugi), a jak nie ma, to nie jedzą? A co się dzieje z produktami przeznaczonymi na obiad, jeśli córka nie ugotuje? Cała ta sytuacja jest przedstawiona niejasno.
      4. Co mają zrobić śpiący o 7 rano rodzice, gdy córka wychodzi na mróz? Wyjść z nią i ogrzać powietrze?
      5. Niemniej jednak faktycznie 14latka nie powinna się odżywiać w taki sposób, w jaki się odżywia, nawet, jeśli jest to wynikiem jej niemądrej decyzji. Istotnie należy zorganizować jakoś tak, żeby a) miała coś w domu na zdrowie śniadanie, ostatecznie do luchboxa może spakować jogurt, kanapkę zrobioną wieczorem, serek, czy warzywa, b) ciepły obiad albo w domu, albo w stołówce, albo w jakimś barze koło szkoły czy, jak ktoś zaproponował - u sąsiadki. Możliwa też jest wersja: po powrocie do domu czeka na nią jogurt, owoce, etc., co można wziąć jeszcze szybciej, niż zrobić kanapkę z serem, a wieczorem po powrocie rodziców wszyscy jedzą obiadokolację.
      6. sama całe życie walczę z nadwagą, ale nadwaga 14 latki niekoniecznie musi wynikać z niewłaściwego odżywiania. Nadwaga ponoć lekka.
      7. irytuje mnie ciągłe dopatrywanie się wszędzie podłości rodziców krzywdzących dzieci. Jak rozumiem, najlepiej dla tej dziewczyny będzie, jak się doniesie do opieki społecznej, która odbierze ją rodzicom i przekaże do bidula, albo do rodziny zastępczej, zwłaszcza w Pucku. Wszak to niedaleko od Gdyni.
      • najma78 Re: czy rodzice maja obowiazki wobec 13-14 latki? 18.09.14, 22:41
        srebrnarybka napisała:

        > 3. Nie do końca rozumiem: rodzice wymagają od córki gotowania obiadu dla całej
        > rodziny, jak rozumiem, muszą być na to w domu jakieś produkty, ale sami jedzą n
        > a mieście, a córka raz ugotuje, raz nie. Czyli co, rodzice jedzą na mieście, a
        > jak wrócą do domu i jest obiad ugotowany przez córkę, to też go jedzą (po raz d
        > rugi), a jak nie ma, to nie jedzą? A co się dzieje z produktami przeznaczonymi
        > na obiad, jeśli córka nie ugotuje? Cała ta sytuacja jest przedstawiona niejasno
        > .

        owszem, bo jak napisalam w tej dyskusji historie na emtace zazwyczaj sa przejaskrawione i przeklamane. A poza tym to ja bym zapytala jak duza jest ta rodzina dla ktorej ma gotowac, 6-10osob?

        > 4. Co mają zrobić śpiący o 7 rano rodzice, gdy córka wychodzi na mróz? Wyjść z
        > nią i ogrzać powietrze?

        Najwyrazniej. Poza tym jak przystalo na rodzicow nie dospac, a wstac tak wczesnie jak ona, bron boze wypocza. Wygoda wlasna - herezja.

        > 5. Niemniej jednak faktycznie 14latka nie powinna się odżywiać w taki sposób, w
        > jaki się odżywia, nawet, jeśli jest to wynikiem jej niemądrej decyzji.

        mysle ze dziewczyna ma wybor produktow spozywczych, ale idzie na latwizne i ogranicza sie do drozdzowki i kawy, a potem z glodu na szybko zapycha sie pieczywem z serem. W tym wieku tak bywauncertain tylko co rodzice maja z tym zrobic? Nie maja mozliwosci kontrolowac tego co ona je.
        Nad mlodssym dzieckiem latwiej zapanowac. Moj syn (7) je sniadania w szkole. Mylslam ze jadl az corka (wtedy chodzili razem do podst) powiedziala ze on tego nie robi. Postraszylam go wiec je. Teraz chodzi sam wiec juz gobostrzglam ze ma jesc bo zadzwonie do szkoly i zapytam. A w przyoadku nastolatki jest o wiele trudniej.
        • srebrnarybka Re: czy rodzice maja obowiazki wobec 13-14 latki? 18.09.14, 22:53
          Można postraszyć groźbą otyłości. Wiem, że nie jest łatwo kontrolować, co dziecko je, ale jednak rzeczywiście powinno się jakoś próbować to zorganizować. Natomiast wrzask, że podli rodzice powinni 2 lata wstrzymywać się z przeprowadzką, żeby córka mogła zjeść śniadanie przed szkołą, albo wstawać o 5 rano, gdy nie muszą, by jej dotrzymać towarzystwa, jest typową forumową aberracją.
          • najma78 Re: czy rodzice maja obowiazki wobec 13-14 latki? 18.09.14, 23:01
            srebrnarybka napisała:

            > Można postraszyć groźbą otyłości. Wiem, że nie jest łatwo kontrolować, co dziec
            > ko je, ale jednak rzeczywiście powinno się jakoś próbować to zorganizować.

            Nie wiemy czy organizowane nie bylo, a dziewczyna zwyczajnie wie lepiej.

            Natomiast wrzask, że podli rodzice powinni 2 lata wstrzymywać się z przeprowadzką,
            > żeby córka mogła zjeść śniadanie przed szkołą, albo wstawać o 5 rano, gdy nie m
            > uszą, by jej dotrzymać towarzystwa, jest typową forumową aberracją.

            zgadza sie.
            • srebrnarybka Re: czy rodzice maja obowiazki wobec 13-14 latki? 18.09.14, 23:41
              Nie wiemy czy organizowane nie bylo, a dziewczyna zwyczajnie wie lepiej.

              Niewykluczone. Ja w wieku 7 lat zaprzestałam jeść mięso. Nie jadłam chyba do końca podstawówki. Nie wiem właściwie dlaczego. Rodzice mnie przekonywali, były różne próby, czasem się trochę udało namówić, zwłaszcza mielone, więc to jakoś starali się wmusić. Jadłam głównie ziemniaki, kluski i zatuczyłam się jak świnia. Przy czym obiad był zawsze w domu, tylko ja prostu nie jadłam mięsa, brałam tylko ziemniory i surówkę, a że trzeba było czymś bandzioch zapchać, więc żarłam tych ziemniorów więcej, niż bym zjadła, gdyby były dodatkiem do mięsa. Potem zaczęłam się gwałtownie odchudzać i wtedy jadłam wyłącznie szynkę, a był to czas, kiedy była bardzo trudno dostępna. Przeszłam klasyczną anoreksję, zdawałam maturę w stanie podobno zbliżonym do wychudzenia ludzi w obozach koncentracyjnych (tak twierdził lekarz).
              Nie jest to przykład do naśladowania, ale działo się to POMIMO obiadów w domu, przygotowywania śniadań przez Mamę i zmartwień Mamy z tym związanych. Nie sądzę, by było mi lepiej, gdyby odebrano mnie rodzicom i przekazano do bidula, albo przydzielono rodzicom kuratora, który wpychałby mi sondą do brzucha schaboszczaki.
        • srebrnarybka Re: czy rodzice maja obowiazki wobec 13-14 latki? 19.09.14, 18:18
          Srebrnarybka, powinnaś się zawodowo zająć organizowaniem życia innych ludzi. Zr
          > obiłabyś furorę.

          ja? Przecież tu jest ze 200 postów organizujących życie jakimś ludziom, którzy z powodu pracy musieli się przenieść z Gdańska do Gdyni. Ja akurat wskazuję, że ich zachowanie nie jest szczególna podłością i szczególnym znęcaniem się nad córką, którą wszak z tej pracy w Gdyni utrzymują.
            • srebrnarybka Re: czy rodzice maja obowiazki wobec 13-14 latki? 19.09.14, 20:46
              Nie wiadomo czy musieli czy chcieli.

              Jeżeli "chcieli", to najprawdopodobniej mieli jakieś racjonalne powody: wyższe zarobki, lepsze stosunki w pracy, praca bliższa zainteresowaniom i wykształceniu, co odbija się na nastroju w domu etc. Nie mówiąc już o tym, że sytuacja na rynku pracy jest, jaka jest, i jak trafia się dobra okazja, trudno grymasić.

              Owszem to inne miasta ale sporo ludzi w pr
              > acy mojej czy męża mieszka zarówno w Gdańsku jak i Sopocie, Gdyni czy Rumii alb
              > o Wejherowie. Czasem dojazd pomiędzy miastami to 10 km. A czasem 30 km

              Ale jeśli można nie dojeżdżać, to chyba lepiej? Poza tym, gdyby rodzina pozostała w Gdańsku, ale rodzice dojeżdżaliby do pracy w Gdyni, to panna owszem, wstawałaby o np. o 7.30, ale wtedy już w domu nie byłoby rodziców, którzy już wyszliby do pracy, więc zapewne też nie dopilnowaliby, czy zjadła śniadanie, a po pracy wracaliby nie o 19, ale o 20-21. Mieliby wtedy dużo czasu, by zadbać o zdrowie posiłki dla córki.
              • zuzanna56 Re: czy rodzice maja obowiazki wobec 13-14 latki? 19.09.14, 22:01
                Pewnie że lepiej mieć szkołę pod nosem. Zresztą już wkrótce będzie wybierała liceum, może wybrać szkołę w Gdyni i raczej wybierze. Nie wiem gdzie mieszkają ale z niektórych dzielnic do trzech-czterech dobrych liceów dojazd zajmie 30 minut. Zawsze to lepiej niż teraz 50. A może mieszkają akurat blisko jakiegoś liceum i tam pójdzie jeśli ma dość dojazdów.
    • derena33 Re: czy rodzice maja obowiazki wobec 13-14 latki? 19.09.14, 10:25
      Przeczytalam caly watek i juz wiem skad sie biora syneczkowie i corunie ktore nie wiedza jak o siebie zadbac bedac juz pelnoletnimi.

      To sa te same dzieci, ktore mamusie wyprawiaja do szkoly do 18 roku zycia, robiac kanapeczki, wozac do szkoly i czekajac z dwudaniowym ( nietuczacym hehe) obiadkiem po szkole. Z milosci do swych dzieciatek robia jeszcze wiele innych rzeczy, sciela lozeczka, przyszywaja guziki, piora majteczki i skarpetki. Leca z szaliczkiem i czapeczka za swoim ukochanym nastolatkiem ktory przeciez sam nic nie umie, a nawet jak umie to nie umie tak jak kochajaca mamusia.

      A potem te okropne tesciowe fuj... co wszystko lepiej umieja. No skad one sie biora?
    • shumi-mi-las Re: czy rodzice maja obowiazki wobec 13-14 latki? 19.09.14, 15:17
      To ja się wypowiem, bo byłam w troszkę podobnej sytuacji.
      W szóstej klasie rodzice przeprowadzali się do innej dzielnicy. Poprosiłam o możliwość pozostania w starej podstawówce. Pomogła mi wychowawczyni nawijąjący makaron na uszy rodzicom na temat złego wpływu zmiany otoczenia na 1,5 roku przed egzaminami do lo.
      Było meeega cieżko.....
      Dojeżdżać autobusami, iść przez ciemny park... Tylu ekshibicjonistow co wtedy, nie widziałam nigdy potemwink
      Czasami zima, ale naprawdę czasami odwozil mnie tata autem. Nie dlatego ze częściej nie mógł, ale dlatego ze to był mój wybór i tez chcieli żebym to odczuła. Kanapki dostawałem, ale dziś uważam ze 13 letnia panna może sobie te kanapki zrobić sama. Nie chce jej się wstawać? Niech zrobi wieczorem. Sama przygotowuje czasami sobie śniadanie poprzedniego dnia. Kanapki najszybszym obiadem???? Nie sadze. Jajecznicę robi się szybciej, chyba ze to kanapki typu: chleb testowy z nutella...

      Niech zgadnę... Problem stanowi otyłość? To nie wina rodziców... To wina nawyków i psychiki.
    • mala_mimmi Re: czy rodzice maja obowiazki wobec 13-14 latki? 19.09.14, 19:26
      Oczywiście, że rodzice mają obowiązki, wg prawa do 18 roku życia, ale wiadomo, że dłużej, czyli aż dziecko się nie usamodzielni i będzie mogło samo na siebie zarabiać. A jak się to rodzicom nie podoba, to może warto się było zastanowić przed robieniem dzieci, że wiążą się z rodzicielstwem nie tylko prawa, ale przede wszystkim obowiązki...
    • falka_85 Re: czy rodzice maja obowiazki wobec 13-14 latki? 19.09.14, 21:39
      A i odnosząc się bezpośrednio do sytuacji wątkowej to we wstawaniu wcześniej żeby wyszykować 14- czy 15-letnie dziecko do szkoły nie widzę żadnego sensu. Po pierwsze w ubraniu się i zjedzeniu płatków nie ma nic co przerosłoby nastolatkę. Śniadanie można z powodzeniem naszykować dzień wcześniej (a skoro przeciętny gimnazjalista ogarnia spakowanie książek i stroju na wf dzień wcześniej, to w przypadku tych kanapek jest chyba w stanie wykazać się podobną przenikliwością i zmysłem planowania?), a taka zajęta łazienka z rana i domownicy snujący się pod nogami potrafią człowieka wkurzyć i utrudnić sprawne wyjście z domu (tak z mojego doświadczenia piszę, ale ok ludzie mogą mieć różne potrzeby, np. godzinnej rozmowy o życiu o 5:30 rano smile.
      Co do podwożenia, to żeby nie okazało się, że zawożenie autem (przebijanie się przez korki w porannym szczycie) nie spowoduje, że trzeba będzie wstać wcześniej niż przy dojeżdżaniu komunikacją. Pomijając to, że nie wiadomo czy rodzice w ogóle to auto posiadają.
      Co do obiadów to osobiście przyszykowałabym te kilka kotletów czy słoików z sosem w weekend. Wystarczy potem ugotować ryż/ziemniaki/makaron, pokroić ogórka czy pomidora, kotlet odgrzać w piekarniku i szybko jest coś do zjedzenia na ciepło. Jeżeli córka przychodzi znacznie wcześniej niż rodzice i nie ma sensu czekać na wspólny posiłek kilka godzin to rozsądne rozwiązanie. Bo inaczej co, nianie / gosposie wynajmować dla gimnazjalistki? Kupowanie jedzenia "na mieście" do mnie nie przemawia, jeżeli nie jest to stołówka zorganizowana przez szkołę, zwłaszcza, że niekoniecznie w pobliżu szkoły jest jakieś sensowne, tanie miejsce. Znowu jechać gdzieś, zamiast wracać do domu? Szczerze, ja bym wolała wrócić wcześniej i zjeść w domu niż tracić czas na obiad w jakimś barze. Ale to znowu ja.
      • morekac Re: czy rodzice maja obowiazki wobec 13-14 latki? 20.09.14, 08:26
        kilka kotletów czy słoików z sosem w weekend. Wystarczy potem ugotować ryż/ziemniaki/makaron, pokroić ogórka czy pomidora, kotlet odgrzać w piekarniku i szybko jest coś do zjedzenia na ciepło. Jeżeli córka przychodzi znacznie wcześniej niż rodzice i nie ma sensu czekać na wspólny posiłek kilka godzin to rozsądne rozwiązanie.
        Otóż to. Dziewczyna powinna mieć przygotowane jedzenie do szybkiego zrobienia/odgrzania, większość gimnazjalistów może sobie coś prostego przygotować, niemniej wymóg gotowania dla całej rodziny w sytuacji, kiedy i tak wszyscy pozostali domownicy jedzą poza domem jest z lekka bezsensu. W takiej sytuacji zrobiłabym dziecku mięso (ewentualnie półprodukt do wrzucenia na patelnię) i założyła. że z ryżem, kaszą czy makaronem sobie poradzi. Można też zrobić trochę więcej obiadu w sobotę/niedzielę i po prostu zamrozić rzeczy nadające się do zamrożenia - potem się tylko wyciąga pojedyncze porcje. A w ostateczności dać dziecku kasę - niech sobie kupuje coś na wynos jadąc do domu.
        Rodzice akurat na mieście jedzenie sobie kupują.
    • jakw Re: czy rodzice maja obowiazki wobec 13-14 latki? 20.09.14, 11:51
      Podejrzewam, że brak obiadów czy 2-go śniadania nie ma dużego związku z tym, że dziewczyna nie chciała zmienić szkoły. Gdyby chodziła do pobliskiego gimnazjum, w którym nie ma stołówki, obiadów nie jadałaby tak samo. Rodzice gadką o ponoszeniu konsekwencji własnych wyborów maskują to, że nikomu w tym domu nie chce się poświęcić trochę czasu na przygotowanie czegokolwiek normalnego do jedzenia. Prawdopodobnie oni też z tych, co na 2-gie śniadanie wcinają bułeczkę z kawą.
      Osobiście uważam, że gimnazjalistka może sobie spokojnie kanapkę zrobić i wstać, nawet jeśli rodzice jeszcze śpią - być może pracują do późna i mają prawo do odpowiedniej ilości snu, tak samo jako nastolatka ma prawo do odpowiedniego odżywiania. W ostateczności kanapkę można zrobić wieczorem i wsadzić do lodówki.Ale obiad, skoro sami nie jedzą, to powinni jakiś jej zapewnić. Albo niech dadzą jej pieniądzę na jakiś bar mleczny, albo niech ma ten obiad przynajmniej częściowo przygotowany: zupę , którą można szybko odgrzać; mięso, do którego młoda ugotuje sobie w miarę szybko kartofle/ryż/kaszę/makaron i pobierze jakiegoś pomidora z lodówki. Wtedy po przyjściu do domu, zamiast kombinowac z kanapkami przed obiadem, zje normalny obiad.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka