mamakochana
03.09.04, 08:23
Kochane,
Za mną miesięczny urlop, spędzony częściowo nad morzem a cześciowo na wsi. 30
dni 24/24 z Zosią. Miałyśmy na wszystko czas. Bajka.
1 wrzesnia przyszło wracac do pracy i... nie spodziewałam się że to będzie
TAKIE TRUDNE! Cholera. Nie chce mi się chodzić do pracy, nie chce mi się
Małej zostawiać z opiekunką, nie chce mi sie dopytywać jak jadła, jak spała,
czy zrobiłą kupkę. Nie mogę wejść z powrotem w stare tryby. Wiem, że na
dłuższą metę zetęskniłabym za pracą ale na dzień dzisiejszym jest mi źle i
smutno jak rano muszę wyjść. Mała w ciągu dnia bawi się dobrze, za to w nocy
zaczęła się znowu budzić (przez całe wakacje nie obudziła się ani razu).
Teraz płacze i chce do nas do łóżka. Musi mnie dotknąć żeby zasnąć. Ona
pewnie też to na swój sposób przeżywa. Wiem że wszystko wróci do normy ale
kiedy?
Dobrze że dzisiaj piątek...