czy moj mąż jest nierobem? kura domowa a rebours

03.09.04, 11:35
potrzebuję żeby ktos spojrzał z boku bo juz sama nie wiem. sytuacja jest
podobna do żony na wychowawczym tylko na odwrót.

ja - zapylam w pracy 9-10 godzin + 1,5h dojazdy. bardzo brakuje mi czasu dla
dziecka. jak wracam bawie sie z nim, pojdzie spac to wstawiam pranie,
ogarniam kuchnię,czesto zmywam czasem (nie codziennie) gotuję cos, w weekendy
robię zakupy, gotuję obiady. nie mam w ogole czasu dla siebie, tyle co
wieczorem poczytam cos przez godzine albo obejrze tv. planuję chodzic 2x w
tyg wieczorem (na 21) na aerobik - jak nie padnę na nos.

on - w tej chwili opiekuje się dzieckiem. robi z nim zakupy w supermarkecie.
jak spi to mu gotuje makaron do obiadu (obiady z zamrożonych zapasow). teraz
parę godzin dziecko jest w żłobku, mąż odkurza chatę, zmienia kuwetę kotu.
czasem zmywa. ale generalnie czas wolny czyli jak mały jest żłobku + jak spi
spędza przy kompie. czasem przyjezdza moja mama albo on u niej zostawia
małego i idzie na trening (sport to jego hobby)

raz w tyg przychodzi sprzątaczka na generalne sprzątanie
od pazdziernika bedzie miał zajecia (pracuje na uczelni) - kilka razy w tyg
po kilka godzin, do tego dojdą mu jego treningi a na dodatek ostatnio ma nową
wielką pasję o ktorej caly czas czyta w internecie, prowadzi korespondencję,
zaczął chodzic raz w tyg na wykłady.

dziecko poszło do żłobka zeby on miał czas na pracę naukową w domu. ja sie
boję że jego 2 koniki zajmą mu cały czas kiedy nie jest na wykładach.
wieczorem tez idzie do kompa a ja siedzę w drugim pokoju. nawet rano choc sie
spieszę zeby wyjsc do pracy i przygotowac dziecko do żłobka, on zamknąl się w
pokoju z kompem i go włączył choc za pol godziny wyszłabym z małym i on
miałby czas wolny. wsciekłam się.

i nie wiem w tej sytuacji co robic, jak ma wyglądac podział obowiązkow, w
koncu ja choc pracuję powinnam chyba tez cos robic w domu (kobiety
niepracujące wymagają tego od mężów...) dodam ze zarabiam ok 5 razy tyle co
on ale to nie kasa jest problemem, tylko moja zazdrosc o jego czas wolny, o
możliwość uprawiania swoich zainteresowan podczas gdy ja tego nie mam.

przez 1,5r byłam na wychowawczym i gotowałam codziennie, sprzątałam, robiłam
zakupy oczywiscie wszystko z dzieckiem choc było bardziej absorbujące niż
teraz, a mąż nie miał zbyt wiele obowiązkow w pracy. chodziałam 2-3 razy w
tyg na swoje zajecia hobbistyczne.

napiszcie co o tym sądzicie.
    • anek.anek Re: czy moj mąż jest nierobem? kura domowa a rebo 03.09.04, 11:50
      chyba sama zdiagnozowłaś problem: zazdrość o wolny czas.
      Możecie oczywiście zrzucić więcej obowiązków na głowę taty, niech przestanie
      przychodzić pani do sprzątania,tylko niech sam robi generalne porządki. Ale czy
      to ma sens? "Nierobem" nie jest, w pełni wykorzystuje układ jaki sami
      sobie "zafundowaliście". A to nie jest złe dopóki jedna ze stron nie zacznie
      się buntować.
      Chyba po prostu musisz z nim porozmawiać. I zastanowić się najpierw o co tak
      naprawdę chodzi, czy tylko o zazdrość, czy w Twoim przekonaniu on naprawdę za
      mało czasu poświęca dziecku (a nie innym obowiązkom, bo jesli Was stać na
      sprzątaczkę, to niech tak zostaniesmile.
      • mamakochana Re: czy moj mąż jest nierobem? kura domowa a rebo 03.09.04, 11:58
        Ja myślę że przede wszystkim powinniście wyptracowac taki model żebys Ty po
        pracy nie miała już obowiązków domowych. Czy pranie nastawi sprzątaczka czy
        mąż. Nie wnikam. Ty powinnaś po pracy + dojazdy mieć czas tylko dla dziecka i
        również dla siebie. Uważam że on ma super komfortową sytuację, więc powinien
        pomyslec też o Tobie. Pogadajcie jak to mozna lepiej zorganizować wink
      • jajko54 Re: czy moj mąż jest nierobem? kura domowa a rebo 03.09.04, 12:28
        ojcem jest bardzo dobrym, potrafi się bawić z małym lepiej niz ja, na pewno w
        tym zakresie nic mu nie mogę zarzucić.

        zastanawiam się tylko - nieraz pojawiają się wątki "czy mężowie pomagają wam w
        domu" - i dziewczyny które są na wychowawczym skarżą się że mąż zmęczony po
        pracy nie robi nic w domu. może jednak powinnam miec jakies obowiązki, nie mogę
        zrzucic wszystkiego na męża. wiem że siedzenie z dzieckiem w domu to ciężka
        praca ale niestety po siedzeniu w pracy jestem o wiele bardziej zmęczona i
        zestresowana niż byłam siedząc w domu, opiekując się dzieckiem i odwalając
        domowe obowiązki.

        a z czasem wolnym to chyba problem nierozwiązywalny jesli tak długo pracuję.
        • wieczna-gosia Re: czy moj mąż jest nierobem? kura domowa a rebo 03.09.04, 12:43
          nie wcale nie uwazam, ze powinnas miec jakies obowiazki domowe. Uwazam wrecz ze
          z ta sprzataczka itp calkiem fajnie wymysliliscie i uwazam, ze powinnas jasno
          mezowi zakomunikowac ze pracujesz kupe czasu dziennie i tez chcesz miec czas
          wolny i w zwiazku z tym po pracy bedzxiesz zajmowac sie dzieckiem i soba.

          jestem kura domowa wink i dokladnie z tego samego zalozenia wychodze w stosunku
          do mojego meza. On wraca po tych 9- 10 godzinach do domu- on ma miec czas dla
          dzieci i dla siebie. Ja wiecej czasu mam w domu, ja w domu robie. Sprzataczki
          cholera nie mam wink Kobiety mama obowiazkowosc rozbudowana do absurdu. Uwazam ze
          facet powinien bezwzglednie troche zonie dziecko z glowy zdjac bo po 10
          godzinach z maluchem mozna przez okno skoczyc, ale juz gonienie faceta do
          prania dla zasady uwazam za absurd tym bardziej ze pierze pralka a nie my w
          balii wink
          I ty tez uwazam ze powinnas zajmowac sie dzieckiem po tej pracy bo to i relaks
          dla przeciazionych komorek po pracy i wazne dla was obojga. Ale pranie zmywanie
          czy inne rzeczy- to moze zrobic maz w ciagu dnia.
          • jajko54 Re: czy moj mąż jest nierobem? kura domowa a rebo 03.09.04, 12:56
            Gosiu, czy chcesz zostać moją żoną????
            • kasia_de Re: czy moj mąż jest nierobem? kura domowa a rebo 03.09.04, 14:52
              he, he, zrobiło się forum matrymonialnesmile Ale popieram opinię Gosi - po całym
              dniu pracy powinnaś mieć czas dla dziecka i dla siebie. Skoro większe porządki
              robi sprzataczka, to na Boga! dla Twojego męża zostają raczej drobne czynności -
              zmycie naczyń, czy może wyniesienie śmieci! Nie powinnaś znosic takiej
              sytuacji bo za jakiś czas złość się w tobie nagromadzi, zamieni we frustację i
              będziecie mieli poważniejsze problemy małżeńskie.
              Życzę powodzenia
              Kasia
    • josik11 Re: czy moj mąż jest nierobem? kura domowa a rebo 03.09.04, 22:03
      U mnie by to nie przeszlo!
      Jak pracowalam to maz mial wiecej czasu wolnego niz ja bo pracowal na zmiany.
      Robil w domu prawie wsyztsko,ja gotowalam. Jesli sie wyrobil to mial wolny czas
      i robil co chcial. Nie byl niewolniekiem ale trudno zebym robila wszytsko w
      domu po pracy gdzie facet ma tyle wolnego!
      Teraz jak jestem na macierzysnkim pozmienialo sie wszytsko, bo to ja robie
      wiekszosc rzeczy bo jestem w domu. Maz za to robi malo ale jak przychodzi po
      pracy to wole zeby sie zajal dzieckiem.
      Ja jestem sknera i u mnie sprzataczka nieznalazlaby pracy jesli maz jest w domu.
      Musisz porozmawiac z mezem i dojsc do jakiegos kompromisu.
      Logiczne jest ze skoro caly dzien jestes poza domem to jak przyjdziesz powinnas
      sie zajac calkowicie dzieckiem. Obowiazki domowe tez powinnas miec ale nie tyle
      zebys padala na nos a mezus przy kompie sobie siedzial.
      Uprawnienie chyba istnieje co nie?!
    • tom5014 Re: czy moj mąż jest nierobem? kura domowa a rebo 09.09.04, 10:29
      MOzna powiedzieć, ze to nierób, ale inna sprawa, że trudno jest człowiekowi
      rozleniwionemu zacząć racjonalnie wykorzystywać czas. z tego co piszesz wynika
      że stara się jakoś. Musisz mu pomóc być bardziej efektywnym
Pełna wersja