Spotykam się z mężczyzną pochodzenia pakistańskieg

21.09.14, 15:00
o. Uprzedzam, że z góry dziękuję za wszystkie komentarze dotyczące wyboru partnera.
Mieszkam w małym miasteczku w Anglii. Mam nieciekawe przejścia z mężczyznami- m.in. planowałam życie, mieszkałam niczego nieświadoma z żonatym mężczyzną. Obecnie jestem bardzo zakochana w Pakistańczyku (ma już również obywatelstwo brytyjskie). Jest to cudowny, wykształcony, nowoczesny człowiek, traktuje mnie wspaniale, jestem bardzo szczęśliwa. Jednakże naczytałam się i naoglądałam różnych historii, więc postanowiłam zawczasu uzbroić się w wiedzę. Bardzo chcę mieć w przyszłości dzieci, mój partner również. I wszystko byłoby świetnie, tylko dowiedziałam się, że dzieci w Pakistanie z automatu są przyznawane ojcu, a w tym kraju kobiety nie mają takich samych praw jak mężczyźni. Dlatego postanowiłam zapytać: jak to wygląda z wyjazdem dziecka do krajów spoza UE? Dziecko musi mieć zgodę dwojga rodziców? Czy ojciec może je wywieźć mając np. (podrobione) upoważnienie od matki? Informacje w Internecie są mocno sprzeczne. Druga sprawa, bardziej bieżąca: partner zaprasza mnie na wyjazd do Pakistanu, abym poznała jego rodziców? Jechać, nie jechać? Sypiamy razem, mamy w planach wspólne zamieszkanie i zastanawiam się, czy ja w ogóle mogę tam bezpiecznie wjechać i przebywać jako nie-żona z obcym mężczyzną? Znów informacje są sprzeczne. Któraś z Was się orientuje?
    • konsta-is-me Re: Spotykam się z mężczyzną pochodzenia pakistań 21.09.14, 15:04
      Pojedz , na dluzej niz kilka tygodni i obserwuj bardzo uwaznie jego relacje z matka szczegolnie i reszta rodziny ogolnie.
    • kwiat_w_kratke Re: Spotykam się z mężczyzną pochodzenia pakistań 21.09.14, 15:12
      Czy ojciec może je wywieźć mając np. (podrobione) upoważnie
      > nie od matki?


      big_grinbig_grinbig_grin
      Jakiej odpowiedzi oczekujesz, skoro zakładasz, że Twój partner, jest w stanie podrobić dokumenty?
      • 83nosorozec Re: Spotykam się z mężczyzną pochodzenia pakistań 21.09.14, 15:16
        Ufam partnerowi, ale czytałam o różnych sytuacjach. Interesuje mnie jak to wygląda od strony przepisów. Wiem, że jest tu dużo kobiet mieszkających w GB, myślałam, że któraś może jest zorientowana.
        • konsta-is-me Re: Spotykam się z mężczyzną pochodzenia pakistań 21.09.14, 15:20
          Raczej pytaj o to w UK bezposrednio.
          I dlaczego jego nie zapytasz o bezpieczenstwo w Pakistanie?
          Chyba on wie najlepiej, cos slabo z tym zaufaniem.
        • kwiat_w_kratke Re: Spotykam się z mężczyzną pochodzenia pakistań 21.09.14, 15:28
          83nosorozec napisała:

          > Interesuje mnie jak to wygląda od strony przepisów.

          Od strony przepisów wygląda to tak, że nie można wywieźć dziecka, okazując podrobiony dokument. Inna sprawa, czy ktoś się zorientuje, że jest on podrobiony.
        • nellyssima Re: Spotykam się z mężczyzną pochodzenia pakistań 21.09.14, 17:31
          Prawo w UK swoją drogą, ale gdy uda mu sie wywieźć dziecko do Pakistanu, tam już prawo UK nie obowiązuje. Co tu dużo mowić, jest to mocno ryzykowne. Dobrze, ze interesujesz sie tym już teraz.
    • najma78 Re: Spotykam się z mężczyzną pochodzenia pakistań 21.09.14, 15:22
      Co do wyjazdu ewentualnego dziecka tylko z ojcem to nie wiem czy ktoklwiek na lotnisku w uk bedzie pytal o upowaznienie. Zajrzyj na forum 'matki Polki w uk' tam jest dosc swiezy watek na podobny temat.
      Co do wyjazdu do Pakistanu to radze to zrobic zanim (jesli) dziecko/ci bedziecie miec. Nie napislas nic o tym czego twoj chlopak bedzie oczekiwal od ciebie po ewentualnym slubie, bo mozesz byc niemile zaskoczona. Przede wszystkim chodzi mi o to czy rozmawialiscie o tym? Np religia, czy bedzie oczekiwal ze zostaniesz muzulmanka (rozumiem ze on jest) ? Jesli nie to czy bedzie oczekiwal ze jako jego zona bedziesz podazac i stosowac sie do wielu zasad tej religii np jesli chodzi o ubior.? No i najwazniejsze czy zdajesz sobie sprawe ze on i prawo religijne shariah bedzie traktowac zawsze wasze dzieci jako muzulmanow?
      Ja wiem ze on jest teraz cudowny itd ale to o czym czytalas to nie historie wyssane z palca. Tak wiec dobrze to wszystko przemysl zanim podejmiesz decyzje o posiadaniu z nim potomstwa.
      • konsta-is-me Re: Spotykam się z mężczyzną pochodzenia pakistań 21.09.14, 15:35
        Jesli on byl wychowany w Pakistanie, to niezmiernie ciezko bedzie mu zmienic swoje wzorce zachowan.
        Bedzie bardzo zalezny od rodziny, chociaz moze teraz w UK sie wydawac inaczej.
        • najma78 Re: Spotykam się z mężczyzną pochodzenia pakistań 21.09.14, 15:48
          konsta-is-me napisała:

          > Jesli on byl wychowany w Pakistanie, to niezmiernie ciezko bedzie mu zmienic sw
          > oje wzorce zachowan.
          > Bedzie bardzo zalezny od rodziny, chociaz moze teraz w UK sie wydawac inaczej.

          Nawet jesli wychowal sie w uk to nadal niczego nie zmienia.
          Moja kolezanka (dosc bliska) o ktorej wspomnialam w innym watku wychowala sie w Pakistanie a wyszla za maz za british born Pakistanczyka, wyksztalconego jak najbardziej. Przed slubem wszystko bylo ok, jakis czas po slubie tez. Zamieszkali w Anglii w domu tesciowej, ona ma jeszcze 5 braci ale wszyscy zonaci mieszkali osobno. Tesciowa niestety zmarla i wtedy sie zaczelo. Ona przylapala go na zdradzie, rodzina jej nieakceptowala, wkotce on z niemowlakiem (urodzila mu syna) wywiozl ja do innego miasta, do koszmarnego domu ktory dla nich wynajal i zostawil. Czasem rzucil jakies pieniadze ale generalnie ona nie miala na mleko dla dziecka ani telefonu, nic. Szczesliwie pomogli jej sasiedzi i powoli stanela na nogi. Dzis po prawie siwdmiu latach jest juz rozwiedziona, pracuje i w koncu radzi sobie bez pomocy panstwa. Kolejna historia na przestroge. Oczywiscie sa i dobre udane zwiazki. Jednak w przypadku gdy kazde pochodzi z roznej kultury moze byc jeszcze trudniej.
    • majenkir Re: 21.09.14, 15:52
      83nosorozec napisała:
      > z góry dziękuję za wszystkie komentarze dotyczące wyboru partnera.


      A jednak sie pokusze wink. Naprawde nie ma juz normalnych facetow, ze sie musisz za Pakistanczykow lapac? Szczerze wspolczuje takich dylematow. Sama sobie krecisz stryczek na szyje.
    • kamea_chateau mogę dać ci namiar do mojej koleżanki Pakistanki 21.09.14, 16:00
      ona pewnie rzeczowow odpowie na pytania........
      Pochodzi z dobrej rodziny, zamożnej i wykształconej. Zreszta Ją poznałam w Polsce.
      Sama przeżyła horror jak wyszła tam zamąż......
      chcesz?
      • bi_scotti Re: mogę dać ci namiar do mojej koleżanki Pakista 21.09.14, 16:19
        Porywaja sobie wzajemnie dzieci ludzie ze wszystkich nacji. Jak sie zle uklada w zwiazku, things do happen. Life. Prawdopodobienstwo, ze taki numer wytnie Ci Pakistanczyk jak i Polak czy Holender jest zapewne bardzo zblizone, a prawa, choc na papierze istnieja jak najbardziej, bywaja czesto trudne w egzekucji. Wiec jesli w ogole bierzesz pod uwage taki scenariusz, ze mezczyzna, z ktorym planujesz miec dzieci (z jakiegokolwiek kraju) moze Ci kiedys te dzieci zabrac/porwac/odebrac, to po prostu skoncz znajomosc, bo czy on bedzie Pakistanczyk, czy lokalny Brytyjczyk, to skoro masz tego typu watpliwosci, zwiazkowi dobrze to nie wrozy.
        BTW, znajoma Kanadyjka wloskiego pochodzenia ma 3 dzieci z mezem, imigrantem z Pakistanu. Dzieci lataja z tata do dziadkow w Islamabad srednio co 2 lata i nikt nigdy nikogo nie podejrzewal/nie podejrzewa o jakies niecne plany w stosunku do owych dzieci; tymczasem cases z dziecmi porywanymi przez skloconych wspolmalzonkow pomiedzy Kanada a sasiadami na poludniu jest multum i wiele jest latami nierozwiazanych choc prawo istnieje jak najbardziej uncertain To nie jest problem Pakistanu, to moze byc (bywa?) problem miedzy ludzmi ...
        • konsta-is-me Re: mogę dać ci namiar do mojej koleżanki Pakista 21.09.14, 16:55
          Nie, nie jest tak samo prawdopodobne
          W imie poprawnosci politycznej pleciemy bzdury czesto.
          Nie zdajesz sobie sprawy jak bardzo Azja jest odizolowana mentalnie od Europy (bo ze jest inna, to oczywizte)Co wazniejsze CHCE byc odizolowana.Zachod jest tylko i wylacznie dojna krowa.
          Wplyw rodziny jest tak ogromny ze moze byc wielkim szokiem.przekonanie sie na wlasne oczy jak to wyglada.Dlatego radze BARDZO uwaznie przygladac sie szczegolnie matce partnera.
          Matka, siostra, brat czy nawet babka jest duzo wazniejsza od zony w takich kulturach.
          Jesli ma to wpojone (a pewnie ma) bedzie bardzo bardzo ciezko.
          • bi_scotti Re: mogę dać ci namiar do mojej koleżanki Pakista 21.09.14, 17:19
            konsta-is-me napisała:

            > Nie, nie jest tak samo prawdopodobne
            > W imie poprawnosci politycznej pleciemy bzdury czesto.

            Oki-doki, ilu znasz zywych, chodzacych, mowiacych, myslacych, pracujacych i rozmanazajacach sie osob z Pakistanu? Ile kobiet? Ilu mezczyzn? W jakim wieku? W ilu ich domach bylas/jestes goszczona? Ilu przyjmujesz u siebie? Ja mowie o konkretach, o konkretnych ludziach, ktorych znam od lat. O nowych, ktorych poznaje iles tam razy w miesiacu. W roznym wieku, roznych pokolen, roznych pogladow i przekonan. Ile masz tej praktyki, eh? Z jakiegos powodu Polacy (wlasnie Polacy!) uwielbiaja sie wzajemnie straszyc opowiadajac sobie jednostkowe, wybrane historie, ktore wylacznie swiadcza o tym, ze w kazdym kraju, w kazdej nacji zdarzaja sie assholes (sorry!). Such is life. Ja Ci tu moge zacytowac co najmniej 150 historii o Polakach, ktorzy krzywdza/pokrzywdzili w sposob straszny swoje rodziny, swoje partnerki, swoje dzieci i o czym to swiadczy? Przeciez nie o tym, ze Polakow ogolnie nalezy bac i unikac!!! Same with Pakistanis, eh ...
            • konsta-is-me Re: mogę dać ci namiar do mojej koleżanki Pakista 21.09.14, 17:31
              Mieszkasz w Pakistanie?
              Lub mieszkalas przez czas dluzszy?
              Z Pakistanu znalam dwie osoby.Jedna z nich "zeuropeizowana", druga zamozna i zyjaca wygodnie w Pakistanie.
              Moj maz jest z Indii.Nie, nie jest muzulmaninem, wiem ze Indie to NIE Pakistan.
              Zwroc jednak uwage ze wypowiadalam sie o Azji-Azja ma podobne spoistosci kulturowe jak Europa-niby kazdy kraj jest kompletnie inny, ale sa cechy wspolne kulturowo, tak oczywiste, ze ich nie zauwazamy i one determinuja nasz sposob myslenia.Widac to dopiero z perspektywy.
            • najma78 Re: mogę dać ci namiar do mojej koleżanki Pakista 21.09.14, 17:33
              bi_scotti napisała:

              > konsta-is-me napisała:
              >
              > > Nie, nie jest tak samo prawdopodobne
              > > W imie poprawnosci politycznej pleciemy bzdury czesto.
              >
              > Oki-doki, ilu znasz zywych, chodzacych, mowiacych, myslacych, pracujacych i roz
              > manazajacach sie osob z Pakistanu? Ile kobiet? Ilu mezczyzn? W jakim wieku? W i
              > lu ich domach bylas/jestes goszczona? Ilu przyjmujesz u siebie? Ja mowie o konk
              > retach, o konkretnych ludziach, ktorych znam od lat. O nowych, ktorych poznaje
              > iles tam razy w miesiacu. W roznym wieku, roznych pokolen, roznych pogladow i p
              > rzekonan. Ile masz tej praktyki, eh? Z jakiegos powodu Polacy (wlasnie Polacy!)
              > uwielbiaja sie wzajemnie straszyc opowiadajac sobie jednostkowe, wybrane histo
              > rie, ktore wylacznie swiadcza o tym, ze w kazdym kraju, w kazdej nacji zdarzaja
              > sie assholes (sorry!). Such is life. Ja Ci tu moge zacytowac co najmniej 150 h
              > istorii o Polakach, ktorzy krzywdza/pokrzywdzili w sposob straszny swoje rodzin
              > y, swoje partnerki, swoje dzieci i o czym to swiadczy? Przeciez nie o tym, ze P
              > olakow ogolnie nalezy bac i unikac!!! Same with Pakistanis, eh ...

              Bi_scotti ryzyko klopotow jest znacznie wyzsze w przypadku muzulmanow generalnie i nie dotyczy to historii opowiadanych przez Polakow, ale faktycznych ktore sie przytrafily osobom innych nacji a takze kobietom muzulmankom ktore te kulture znaja swietnie. Ja znam wielu muzulmanow, goszcze w ich domach, moja bliska kolezanka jest muzulmanka z Pakistanu, mam w pracy kolezanki niektore muzulmanki i wiele historii slyszlam ktore sie tym osobom przytrafily i nie jest wcale tak normalnie jak ty to przedtstawiasz. Niedawno zanjomej najlepsza przyjaciolke maz zabral do Pakistanu z rocznym dzieckiem i zaraz nastepnego dnia zginela w 'wypadku' drogowym. Znajoma plakala gdy mi to opowiadala i wprost oskarzyla meza o zabojstwo bo im sie nie ukladalo i tamta czesto sie jej zwierzala. To jeden z przykladow ale jest tego duuuuzo. Wywozenie nastoletnich (13 + ) corek na wakacje do Pakistanu w celu wydania ich za maz wciaz sie zdarza i nie jest zadna rzadkoscia. Dlatego w przypadku zwiazkow z mezczyznami z tej kultury nalezy byc bardzo czujnym.
            • crises Re: mogę dać ci namiar do mojej koleżanki Pakista 21.09.14, 18:23
              Ale problemem nie jest to, że ludzie w związkach krzywdzą się nawzajem, bo to sobie robią ludzie w dowolnych konfiguracjach rasowo-narodowych, ale to, że:

              - ojciec z kultury zachodniej, jeśli nawet porwie trzynastolatkę, to nie po to, żeby ją wydać za mąż albo obrzezać;
              - jeżeli ojciec porwie córkę, powiedzmy, ze Stanów do Polski - mamy umowy międzynarodowe i cały aparat prawny, dzięki któremu można podjąć jakieś działania; w przypadku ojca wywożącego córkę do kraju arabskiego możesz najwyżej bawić się w porwania odwrotne i przemyty z udziałem szemranych pseudodetektywów.
            • malowanka06 Re: mogę dać ci namiar do mojej koleżanki Pakista 21.09.14, 18:43
              co znaczy: assholes??
            • joa66 Konwencja haska 21.09.14, 20:42
              bi-scotii - Jeżeli rodzice chcą zgotować dzieciom piekło to zawsze trudno ich powstrzymać. Warto się jednak zastanowić nad aspektami prawnymi. Porwanie rodzicielskie do Danii czy Francji to coś innego niż porwanie do np Pakistanu, który - o ile wiem- konwencji haskiej nie podpisał (ale może ktoś to zweryfikuje)
    • demonii.larua Re: Spotykam się z mężczyzną pochodzenia pakistań 21.09.14, 16:10
      Partner jak partner. Rozważanie wyjazdu do Pakistanu w dzisiejszych czasach świadczy o sporym nierozgarnięciu, serio. Przejrzyj sobie stronę ambasady RP w Islamabadzie.
    • maadzik3 Re: Spotykam się z mężczyzną pochodzenia pakistań 21.09.14, 16:32
      w Polsce rodzice (oboje, chyba że któreś jest pozbawione władzy rodzicielskiej) potrzebni są przy wyrabianiu nieletniemu paszportu oraz przy ubieganiu się w jego imieniu o niekóre wizy (np. amerykańską) Natomiast na lotnisku zwykle nikt nie wnika w upoważnienia jeśli dziecko leci z jednym rodzicem. W tym roku leciałam sama z synem do USA, owszem, i w Polsce i w Niemczech pytano czy to moje dziecko (mamy różne nazwiska) ale moja i syna odpowiedź twierdząca wystarczała, o ojca i jego zgodę nie pytał nikt smile
      • maadzik3 Re: Spotykam się z mężczyzną pochodzenia pakistań 21.09.14, 16:36
        aha, w części krajów muzułmańskich żona i dzieci z automatu dostają obywatelstwo tego kraju jeśli posiada je mąż i ojciec. Jeżeli tak jest w Pakistanie będziesz tam (po ślubie) traktowana nie jako Brytyjka/ Polka ale jako Pakistanka.
        Natomiast sam wyjazd do Pakistanu (bez ślubu i dzieci na razie) nie jest bardzo ryzykowny pod warunkiem że NIKOMU nie oddasz paszportu i zapasu gotówki
        • najma78 Re: Spotykam się z mężczyzną pochodzenia pakistań 21.09.14, 17:20
          maadzik3 napisała:

          > Natomiast sam wyjazd do Pakistanu (bez ślubu i dzieci na razie) nie jest bardzo
          > ryzykowny pod warunkiem że NIKOMU nie oddasz paszportu i zapasu gotówki

          Ja bym taki wykazd okreslila jako srednio ryzykowny jak dla nie Azjatki. Osobiscie nie zdecydowalabym sie.
      • hermenegilda_zenia Re: Spotykam się z mężczyzną pochodzenia pakistań 21.09.14, 19:11
        Moje dziecko ma inne nazwisko niż ja, choc paszport oboje mamy polski - maź jest cudzoziemcem. W Polsce na lotnisku zawsze pytają mnie czy to moje dziecko, niejednokrotnie musiałam pokazywać akt urodzenia dziecka i akt ślubu, podobnie w UK, Czy przy wyjeździe do jakiegokolwiek innego kraju poza UE, wiec nie wydaje mięsie to takie proste.
    • edelstein Re: Spotykam się z mężczyzną pochodzenia pakistań 21.09.14, 16:42
      Wozilam syna w rozne miejsca i pies z kulawa noga sie nie zainteresowal upowaznieniem od ojca.Nawet takowego nie mialam.Widocznie malo jest sluzbistowbig_grin
      • mid.week Re: Spotykam się z mężczyzną pochodzenia pakistań 21.09.14, 16:50
        Mnie niedawno forum uświadomiło, że wywożę dziecko całkiem poza legalem bo bez paszportu (nie brałam bo w granicach unii) i bez dowodu (nie mamy). Nigdy nikt mnie o dokument małej nie pytał. Fakt, że do Pakistanu ciężko autem, a na lotnisku bardziej sprawdzają niemniej zniknąć z dzieckiem wcale nie jest trudno.
    • rosapulchra-0 Woda na młyn :D 21.09.14, 17:52
      Idę po chipsy.
      • hugo43 Re: Woda na młyn :D 21.09.14, 17:55
        Idz na forum salam,tam sie dowiesz wszystkiego.
    • 7dosia Re: Spotykam się z mężczyzną pochodzenia pakistań 21.09.14, 18:19
      Naprawdę chcesz jechać do Pakistanu??? Pogięło Cię?
    • arwena_11 Re: Spotykam się z mężczyzną pochodzenia pakistań 21.09.14, 18:23
      Proste nie bierz ślubu i nie wpisuj partnera jako ojca. Jak będzie chciał być ojcem papier mu nie potrzebny. Jak go nie wpiszesz, to nigdy nie wywiezie dziecka, chyba że porwie, a wtedy będzie ścigany jako przestępca. Sprawdź jakie mamy my czy WB umowy z Pakistanem w sprawie dzieci.
      • triss_merigold6 Re: Spotykam się z mężczyzną pochodzenia pakistań 21.09.14, 19:18
        Nieegzekwowalne?
    • triss_merigold6 Re: Spotykam się z mężczyzną pochodzenia pakistań 21.09.14, 19:20
      Pogięło Cię chyba żeby rozważać Pakistańczyka jako męża i ojca. Pomijając aspekt różnic kulturowych i religijnych, nie było w zasięgu nikogo jeszcze niżej postawionego w hierarchii społecznej UK?
      • jamesonwhiskey Re: Spotykam się z mężczyzną pochodzenia pakistań 21.09.14, 21:24
        Dla white trash to taki paki moze byc nie lada kaskiem
    • myfaith Re: Spotykam się z mężczyzną pochodzenia pakistań 21.09.14, 20:45
      Znalazłam swego czasu blog - Polka mieszkająca z mężem (Pakistańczykiem) + dziecko w Pakistanie.
      Bardzo rzeczowo i spokojnie opisuje swoje życie, przemyślenia i próby nakłonienia jej na przejście na islam.
      Znalazłam tylko linka do facebook'a ale myślę, że tak też się z Nią możesz skontaktować.
      Tekst linka
    • m_incubo Re: Spotykam się z mężczyzną pochodzenia pakistań 21.09.14, 20:51
      "Mam nieciekawe przejścia z mężczyznami"

      I właśnie w tym upatrywałabym źródła problemu. Nie uczysz się na błędach.
      Powodzenia i napisz, jak było! big_grin
    • rhaenyra Re: Spotykam się z mężczyzną pochodzenia pakistań 21.09.14, 20:51
      ile wy się w ogóle znacie ?
    • mikams75 Re: Spotykam się z mężczyzną pochodzenia pakistań 21.09.14, 21:20
      na lotnisku nie jest potrzebna zgoda drugiego rodzica, zeby wywiezc dziecko. Czasem sie pytaja czyje to dziecko jesli sa rozne nazwiska badz paszporty roznych krajow, ale i tak z tego nic nie wynika.
      Tylko do wyrobienia paszportu dziecku potrzebna jest pisemna zgoda obojga rodzicow.
      A na setki podrozy, ktore odbylam z moim dzieckiem na roznych paszportach tylko raz zaprowadzono mnie na lotniskowy komisariat policji, zeby wyjasnic sprawe ew. uprowadzenia dziecka. Ale lecialysmy do jeszcze innego kraju niz bylo w naszych paszportach.
      Ale generalnie bardzo latwo jestw ywiezc dziecko niezaleznie czy w ue czy nie.

      znalam natomiast jedna zwiazana z iranczykiem, zwinal sie jak sie dowiedzial o ciazy. Pozniej mu sie przypomnialo i wykazywal skruche, chcial uznac dziecko, zaprosic do rodziny itd. On wowczas mieszkal w uk.
      Ona pojechala z dzieckiem do uk i nigdzie dalej. Ale jak pana obowiazki rodzicielskie mialy sie wiazac z alimentami i z oporem niedoszlej zony przed wyjazdem do iranu, to pan zmienil nazwisko. Nie maja ze soba kontaktu.

    • jola-kotka Re: Spotykam się z mężczyzną pochodzenia pakistań 21.09.14, 22:01
      Ja ci nie powiem jak to wygląda od strony prawnej,bo aż tak się nie znam. Ale znam wiele kobiet w związkach takich jak ty i widzę jedną zasadę,,te związki są szczęśliwe do momentu kiedy panie nie zdecydowały się na wyjazd do kraju partnera. W tym momencie bajka się kończy i zaczyna się dramat.
      I to nie jest tak,że ci panowie stają się nagle źli bo tak zaplanowali. Tak duży wpływ mają na nich ich rodziny. Przeważnie matki,które oficjalnie mają mniejsze prawa,a jednak bardzo duże jeśli chodzi o ich cztery ściany i życie dzieci. Chcesz z nim żyć ok ale tam gdzie jesteś,nie wyjezdzaj z nim,ale zrobisz jak zechcesz.
      • paliwodaj Re: Spotykam się z mężczyzną pochodzenia pakistań 21.09.14, 22:30
        >Ufam partnerowi, ale
        albo ufasz , albo ale ...ale rozumiem sytuacje, milosc jest slepa, I pewnie musisz to doswiadczyc na wlasnej skorze
        • konsta-is-me Re: Spotykam się z mężczyzną pochodzenia pakistań 21.09.14, 22:52
          Pakistan o ile wiem.nie jest czlonkiem konwencji haskiej.Mozna sie dowiedziec dokladnie w MZS.
    • riki_i Re: mogę dać ci namiar do mojej koleżanki Pakista 21.09.14, 22:43
      Idiotka. Szkoda klawiatury
    • riki_i Re: Spotykam się z mężczyzną pochodzenia pakistań 21.09.14, 22:50
      Zgodnie ze swoim nickiem będziesz musiała mieć skórę nosorożca, jeśli wybierzesz związanie się z tym człowiekiem. Ci ludzie są zawsze cudowni przed ślubem, czasem również krótko po. Natomiast gdy rodzą się dzieci, to już zwykle zaczyna się Sajgon.

      Dzwonek alarmowy to już ta podróż do Pakistanu. Po co? Skoro taki "cudowny, wykształcony i nowoczesny", to chyba nie zamierza mieszkać w ciemnej i średniowiecznej obyczajowo ojczyźnie?

      Kręcisz sobie sama stryczek na własną szyję.

      Ps. Btw pomyśl, jaką sobie wyrabiasz "historię" będąc w związku z Pakistańczykiem. Jeśli ta miłość się rozpadnie, wielu partnerów ucieknie słysząc z kim byłaś. Na samo hasło "Pakistańczyk" (Muzułmanin, Ciapaty)
      • konsta-is-me Re: Spotykam się z mężczyzną pochodzenia pakistań 21.09.14, 23:01
        Przeciez nie powiedziala ze chce tam.mieszkac .
        • crises Re: Spotykam się z mężczyzną pochodzenia pakistań 21.09.14, 23:28
          Betty Mahmoody też niby pojechała tylko w odwiedziny i na krótko.
        • jola-kotka Re: Spotykam się z mężczyzną pochodzenia pakistań 21.09.14, 23:43
          Ale to nie ma znaczenia czy ona tam pojedzie tylko niby w odwiedziny. Zdajesz sobie sprawę,że z tej krótkiej wycieczki może już nie być tak łatwo wrócić jak się pojechało?
    • culebre Re: Spotykam się z mężczyzną pochodzenia pakistań 22.09.14, 00:09
      www.youtube.com/watch?v=Vh7qZFb0_1Y

      i czador na drogę, wystarczy bilet w jedną stronę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja