andaba Re: 200% trolla w trollu /nt 24.09.14, 11:16 Auto drugie kupcie, no litości, oboje pracujecie, nie macie 2-3 tysiecy na głupie auto. Nie musi byc nówka z salonu. Odpowiedz Link Zgłoś
tabakierka2 Re: 200% trolla w trollu /nt 24.09.14, 11:19 andaba napisała: > Auto drugie kupcie, no litości, oboje pracujecie, nie macie 2-3 tysiecy na głup > ie auto. > Nie musi byc nówka z salonu. oni nie mają 200zł na bilet dla męża. Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: 200% trolla w trollu /nt 24.09.14, 11:28 Niech idą na zasiłek. Nie jestem pewna, czy przypadkiem mops nie dopłaca do biletów... Albo niech dadzą dziecko do internatu, a sami robia co chca, moga nawet spac na dworcu. Naprawde wiem, co to znaczy bieda, ale czegos takiego sobie nie wyobrażam, nie wierze ze przy jednym dziecku i dwóch pracujacych osobach nie mozna wykroić na jakies sensowniejsze rozwiązanie,. Chyba że kasa jest potrzebna na żywienie w restauracjach, fajki albo nowe szmaty na każdy sezon. Odpowiedz Link Zgłoś
kanga_roo Re: 200% trolla w trollu /nt 24.09.14, 11:38 ale ludzie sami sobie tak piętrzą trudności. idę o zakład, że dziecko ma być w tej nie innej szkole, bo inaczej się nie rozwinie, pracy autorka wątku nie zmieni, bo ma być ta a nie inna, samochodu nie poprowadzi bo się boi i kropka, a dojazdy to tylko PKS, innych opcji brak. nie ma pieniędzy, ale dorobić nie dorobi. Odpowiedz Link Zgłoś
mamameg Re: 200% trolla w trollu /nt 24.09.14, 13:09 Ciekawe czy jakby wynajęli komuś to mieszkanie na wsi i do kwoty uzyskanej z wynajmu dołożyli, to co wydają na dojazdy, to czy by nie starczyło na wynajęcie małego mieszkania w mieście. Odpowiedz Link Zgłoś
mozambique Re: 200% trolla w trollu /nt 24.09.14, 13:23 a myslisz ze tyle chętnych na mieszkanie za horyzontem gdzie do pksu pol godziny piechotą ? Odpowiedz Link Zgłoś
mnb0 Re: jestem zmęczona życiem 24.09.14, 11:21 > Dojazdy s a udręką. Co ty wiesz o dojazdach... DROGA DO PRACY Odpowiedz Link Zgłoś
jdylag75 Re: jestem zmęczona życiem 24.09.14, 11:38 Kombinowałam n > a rózne sposoby, ręce opadają. > Nie ma chyba wyjścia z tego. Wg mnie te 2 powyższe zdania autorki jak najbardziej uprawniają wszystkich do dawania porad, bo tego ona właśnie oczekiwała a nie pocieszania i współczucia. Nie piszesz jak duże jest dziecko, dlaczego nie odrabia lekcji an świetlicy, co proponuje mąż w tej sytuacji. A może Ty chcesz żebyśmy zrzutę zrobili? Odpowiedz Link Zgłoś
mx3_sp Re: 24.09.14, 11:43 mogę oddać walkmana i kilka kaset paradise lost i tiamat tak co by droga się nie dłużyła. Odpowiedz Link Zgłoś
rhaenyra zupelny ot 24.09.14, 11:59 jakiego masz walkmana? dziala ci normalnie ? ktos jeszcze naprawia walkmeny ? mam starego philipsa i jedna kasete i musze go "rozgrzac" zeby gral inaczej zwalnia tempo do slimaczego Odpowiedz Link Zgłoś
pomidorpomidorowy Re: zupelny ot 24.09.14, 12:03 a ja mam pieknego sony z radiem chyba z poczatku lat 90tych Odpowiedz Link Zgłoś
mx3_sp Re: zupelny ot 24.09.14, 12:27 nie wiem czy działa, ostatnio działał. Ten mój ma ten bajer , że kasetę odtwarza bez wyjmowania z kieszeni, tryb przód i tył. Odpowiedz Link Zgłoś
rhaenyra Re: zupelny ot 24.09.14, 12:32 >Ten mój ma ten bajer , że kasetę odtwarza bez wyjmowania z kieszeni, tryb przód i tył. wypas Odpowiedz Link Zgłoś
najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: 24.09.14, 12:02 mx3_sp napisała: > mogę oddać walkmana i kilka kaset paradise lost i tiamat tak co by droga się > nie dłużyła. Shades of God? Lost Paradise? Nie masz może na płytach?! Słuchałbym... Ksiadz Anatol Odpowiedz Link Zgłoś
norra.a Re: jestem zmęczona życiem 24.09.14, 12:54 A może kupić mężowi skuter? Taniutkie w zakupie, spala zero zero nic. W mieście/na przedmieściach rozwija prędkość większą niż samochód, nie ma problemów z parkowaniem. Teraz, od kiedy zmieniły się przepisy i można na kategorii B jeździć silniejszymi maszynami, to już w ogóle sama przyjemność. Tylko, że musiałabyś jednak przemóc się i zacząć jeździć sama autem, musisz niestety dać coś od siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
agunia777 Re: jestem zmęczona życiem 25.09.14, 15:56 Na Twoim miejscu zaczęłabym rozważać zupełną zmianę sytuacji, tzn. - wysłanie dziecka do najbliższej szkoły, tak by mogło samo wracać (ile dziecko ma lat?), by miało znajomych nieopodal, i żeby nie musiało wstawać o 5 rano Dodatkowo, jeśli to możliwe, a najbliższa szkoła jest na prawdę daleko, porozawiałabym z rodzicami - sąsiadami i podzieliłabym dowóz dzieci. Jeżeli dziecko starsze, niech dojeżdża rowerem (ile czasu to zajmuje w tej odległości)... - sama zaczęłabym się zastanawiać nad zmianą pracy, skoro zarabiasz grosze, może jakaś działalność gospodarcza, może korepetycje dla dzieci, może rękodzieło, może sklep, zależy do czego masz predyspozycje... - to bez dojazdów. A jeżeli już masz dojeżdżać to za kasę za którą możesz opłacić DOJAZD. - obowiązkowo godziny z instruktorem i uruchomienie prawa jazdy - obowiązkowo!!! Odpowiedz Link Zgłoś