Jestem wyrodna matka

24.09.14, 10:53
I wyslalam syna na terapie.Juz kiedys pisalam,ze mlody jest nadprzecietnie inteligentny.Ta jego inteligencja doprowadza nas do skrajnej rozpaczy.Zawsze musi miec ostatnie slowo,nie cierpi przegrywac,Prowadzi Dlugie dysputy na temat tego co mial zrobic,a czego nie mial zrobic.Dyskutowac potrafi godzinami starajac sie podwazyc zasadnosc jakiegos zakazu.Filozofuje.Nie daj boze jak wyczuje,ze ktos jest od niego glupszytongue_out przy czym Jest samodzielny,pomocny"dziekuje,Prosze " oszczerstwami na stale W jego slowniku.Ludziom wydaje sie byc idealnie wychowanym dzieckiem.Swoim zachowaniem narobi sobie klopotow dlatego doszlismy do wniosku po naradzie,ze dobrze bedzie jak popracuja z nim osoby z doswiadczeniem.Tylko jak mu cos nie podpasi to od mowi wspolpracy.
Niby to miala byc faza rozwojowa,ale przy najlepszym checiach nie jestem w stanie uznac tego za normalnosc.
Musialam sie wygadactongue_out
    • gazeta_mi_placi Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 10:58
      Jesteś, miałaś CC z wyboru i nie karmiłaś piersią. Pozdrawiam.
      • edelstein Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 11:00
        Nie mialam cc z wyboru i karmilam piersia.Wymysl cos innego.
        • gazeta_mi_placi Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 11:04
          Całe dwa tygodnie.
          • edelstein Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 11:13
            Gazeta doucz sie o allergiach, a potem pisz,bo twoje wywody sa,ze tak lagodnie ujme malo inteligentne.
    • incubus_0 Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 10:59
      A jakiej terapii oczekujesz? Piszę nie złośliwie, tylko z ciekawością, bo znam podobne dziecko i interesuje mnie, jak terapia może w takim przypadku coś zmienić.
      • edelstein Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 11:09
        Naszym glownym zalozeniem jest przystosowanie syna do zycia w realu,wsrod zwyklych ludzi.Nauczenie,ze sa reguly,ktorych nie wolno Lamac nawet jesli wydaja nam sie glupie.Z mlodym bedzie pracowac caly Team z roznych dziedzin.Psycholodzy,Pedagodzy i dostosuja terapie do potrzeb dziecka.Na szczescie istnieja poradnie z kompleksowym podejsciem do problemu.Kazdy przypadek jest rozpatrywany Individualnie na podstawie obserwacji naszych i obserwacji podczas spotkan z dzieckiem.Bede meldowac na biezaco,na razie to wstep.
        • szamanta Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 11:14
          To po co wdajecie się z z nim w wielogodzinne rozmowy? przekaz krótki aczkolwiek treściwy i wychodzicie robić swoje a on ma obowiązek robić tez swoje tego czego od niego oczekujecie ,bez wdawania się w mozolne gatki ilus tam godzinny. Powiedzialas raz ,drugi i kropka- bez odbioru
          Ustaw mu czas na 10 min jak palcem nie kiwnie wszelkie gadżety ulubione, elektroniki lecą do piwnicy/strych .Terapeuta ma wam dziecko wychowywać? konsekwencje zuchwałości i niesubordynacji od was ma wychodzić , bo od kogo ?
          • sniyg Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 11:18
            szamanta napisała:

            > To po co wdajecie się z z nim w wielogodzinne rozmowy?

            Może lubią rozmawiać z kimś ponadprzeciętnie inteligentnym?
            • szamanta Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 11:22
              sniyg napisał:

              >
              > Może lubią rozmawiać z kimś ponadprzeciętnie inteligentnym?


              i z kimś kto gości oszczerstwami na stale ?? rewelacyjny partner do rozmów
          • edelstein Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 11:20
            Uwielbiam takich domoroslych psychologow.Wyobraz sobie,ze sa dzieci na ktorych Kary nie robia zadnego wazenia i swietnie sobie radza tygodniami bez Ulubionych gadzetow.Wyegzekwowanie wiec czego kolwiek jest procesem mozna i niekoniecznie dajacym rezultaty.Tak wiem wiekszosci dzieci wystarczy Dax szlag an na ulubiona rzecz,syn nie jest w tej wiekszosci.
            • sniyg Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 11:25
              edelstein napisała:

              > Uwielbiam takich domoroslych psychologow.Wyobraz sobie,ze sa dzieci na ktorych
              > Kary nie robia zadnego wazenia i swietnie sobie radza tygodniami bez Ulubionyc
              > h gadzetow.Wyegzekwowanie wiec czego kolwiek jest procesem mozna i niekonieczni
              > e dajacym rezultaty.

              W Niemczech? Ten naród słynie z wykonywania rozkazów.
              • edelstein Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 11:27
                Zastanawiam sie po co wypowiadasz sie skoro nie masz nic wartosciowego do powiedzenia.
              • turzyca Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 12:56
                > W Niemczech? Ten naród słynie z wykonywania rozkazów.

                pl.wikipedia.org/wiki/Eksperyment_Milgrama
            • tender-love Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 11:59
              kary, ulubionych - dlaczego te wyrazy piszesz z wielkiej litery? i nie tylko te?
              to jest błąd

              chyba ci syn całą inteligencję zabrał skoro nie jesteś w stanie nawet w ojczystym języku pisać poprawnie - poducz się big_grin
              • ichi51e Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 12:10
                Stawiam ze spellcheck jej rzeczowniki poprawia wink
              • edelstein Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 12:33
                Ojp ile razy mozna jeszcze tluc,ze mam t9 zalaczony na jezyk niemiecki.No ale sie dowartosciowalas przynajmniej.
                • rosapulchra-0 Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 12:36
                  To zmień słownik po prostu. A jeśli nie chcesz, to czytaj zanim wyślesz. To niewielki wysiłek.
                  • edelstein Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 13:05
                    Poprawialam po zrobieniu spacji,nie zawsze to zarejstruje.Najwazniejsze,ze ty piszesz idealnie.
                    • rosapulchra-0 Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 15:02
                      Idealnie nie, ale na pewno lepiej od ciebie.
        • dziennik-niecodziennik Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 11:19
          > Naszym glownym zalozeniem jest przystosowanie syna do zycia w realu,wsrod zwyklych ludzi.

          sorry Cie bardzo, edel, ale brzmi to strasznie przechwałkowato smile
          • edelstein Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 11:21
            No,ale taka jest prawda.
        • aguar Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 11:24
          edelstein napisała:

          > Nauczenie,ze sa reguly,ktorych nie wolno Lamac nawet jesli wydaja nam
          > sie glupie.

          Dzięki Bogu, że są ludzie, którzy buntują się przeciw głupim regułom! Tacy ludzie "pchają" świat do przodu. Może czasem nie mają łatwo, ale przeważnie do czegoś dochodzą.
          • edelstein Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 11:29
            Nie da sie zyc bez regul,nie mam ochoty by syn mial pod gore tylko dlatego,ze nie umie powiedziec sobie stop.
            • ichi51e Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 12:11
              Mam bardzo podobnie. dziecko moje razaco odstaje od reszty uncertain no ale tresuje do zycia w grupie. uncertain trzeba trzeba uncertain
              • edelstein Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 13:05
                Tresura nic nie da.
        • pomidorpomidorowy Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 12:05
          asperger? wysoko funkcjonujacy autysta?
    • dziennik-niecodziennik Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 11:05
      > Jest samodzielny,pomocny"dziekuje,Prosze " oszczerstwami na stale W jego slowniku.

      naprawde nie wiem co tu mialas na mysli wink
      co to za terapia?
      • edelstein Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 11:10
        Goszcza,kurde,goszczatongue_out
        • rosapulchra-0 Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 11:22
          Na pewno terapię Goszcza masz na myśli?
          • edelstein Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 11:36
            Goszcza od goscic,jak zwykle moje ulubienice sie tlumnie zjawily by pier...c trzy po trzy.
            • rosapulchra-0 Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 11:52
              Cieszę się, że należę do grona twoich ulubienic big_grin
        • atena12345 Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 11:24
          edelstein napisała:

          > Goszcza,kurde,goszczatongue_out

          yyyyy????
          chyba się nią uzależnienia leczy
          • dzoaann Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 11:30
            Dziekuje i prosze to slowa, ktore goszcza w slowniku jej dziecka na stale....
            • atena12345 Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 11:32
              dzoaann napisała:

              > Dziekuje i prosze to slowa, ktore goszcza w slowniku jej dziecka na stale....


              aaaaaa big_grin dziękuję.
              Było pytanie o rodzaj terapii też
              Edel jak zwykle wymiata
      • cosmetic.wipes Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 11:22
        Słownik T9 ma w zwyczaju wchodzić edel w paradę big_grin
    • szamanta Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 11:06
      Acha.... i po terapii ma być głupszy ? git
      • edelstein Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 11:11
        Na jakiej podstawie to wywnioskowalas?
        • sniyg Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 11:13
          Może na tej, że stwierdzasz, że ta jego inteligencja doprowadza do rozpaczy.
          • szamanta Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 11:18
            Możebny tak nazywać rzeczy po imieniu a nie w piękną okładkę oprawiać?, to jest cwaniactwo i manipulacja , do tego bezczelność a to wszystko ,ze dorośli pozwalają sobie ancymonowi wchodzić na łeb i dają z siebie robić głupka, zamiast pokazać mu gdzie jego jest miejsce w szeregu w szeregu i jakiś mores wprowadzić. Akcja=reakcja
            • lily-evans01 Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 11:27
              Bardzo rozsądnie, jak zawsze. Kocham Cię normalnie big_grin.
            • edelstein Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 11:31
              Po raz kolejny wszelkie Kary nie robia na nim wrazenia.
              • sniyg Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 11:34
                No to rzeczywiście, wybitna inteligencja. Nawet pies rozumie.
                • edelstein Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 11:38
                  To Masz glupiego psa ktory pod daje sie wszelkim Karom jak leci.Twoje wylewanie frustracji robi na mnie wrazeniebig_grin
              • pederastwa Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 12:07
                Niereagowanie na kary to rzeczywiście może być objaw dużego problemu. Jako że obniżony poziom intelektualny wykluczasz, to niestety przyjrzałabym się w kierunku przejawiania przez dziecko cech socjopatycznych lub nawet psychopatycznych. Dobrze, że zdecydowaliście sie na terapię, tylko nazwijcie sprawy po imieniu. W jakich zachowaniach dziecka rzeczywiście widzicie problem? Bo na razie to brzmi, jakbyście chcieli go leczyć ze zbyt wysokiej inteligencji ;-/
                Polecam ciekawy artykuł:
                psychiatria.mp.pl/zaburzenia_osobowosci/show.html?id=71276
                Przeczytaj też "Ciemną stronę człowieka" - tam jest bardzo dobry rozdział o objawach zaburzeń psychopatycznych u małych dzieci, oraz o radzeniu sobie z nimi.

                Ps. Wyrodna to byś była, gdybyś nie posłała dziecka na terapię i olewała jego deficyty.
                • ichi51e Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 12:14
                  Raczej stawiam ze wykazali sie za mala inwencja w wymyslaniu kar. Badz za miekkie serca maja. Albo malego osiolka :p moje dziecko tez by nie zauwazylo ze zabawki szlag trafil. W pustym pokoju by sie na cienie gapil. Albo bawilby sie skarpetka.
                  • tabakierka2 Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 12:16
                    ichi51e napisała:

                    > Raczej stawiam ze wykazali sie za mala inwencja w wymyslaniu kar. Badz za miekk
                    > ie serca maja. Albo malego osiolka :p moje dziecko tez by nie zauwazylo ze zaba
                    > wki szlag trafil. W pustym pokoju by sie na cienie gapil. Albo bawilby sie skar
                    > petka.
                    >

                    mój powiedziałby" i tak nie lubię Lego', 'wcale nie chciałem oglądać tej bajki', 'nie, ja lubię stać w kącie'.
                  • kandyzowana3x Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 14:28
                    Ichi moja 3 latka tez braku zabawki lub jakiejkolwiek rzeczy nie odczuje, ale zawsze wie kiedy mama jest niezadowolona z jej zachowania i kiedy robi zle. Mamy dla niej inne kary, ktore zmieniaja sie wraz z jej wiekiem.
                    • ichi51e Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 16:18
                      No dokladnie - na kazde dziecko zadziala co innego ale niezadowolenie/rozczarowanie rodzica na wiekszosc dziala. Chyba ze to dzieciak trzyma w szachu sygnalizujac "bylas dla mnie niedobra niemawidze cie" i rodzice sie na to lapia sad
                  • rhaenyra Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 21:23
                    ludzie sie dawali zabijac i torturowac za przekonania wiec to nie kwestia inteligencji, ani kiepskiech kar tylko charakteru
                • edelstein Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 12:40
                  W karach,jesli uwaza,ze cos jest bezzasadne to kara nie robi na nim wrazenia.Jesli wie,ze zle zrobil i widzi zasadnosc,to przeprasza i z reguly nie powtarza drugi raz tego samego.Nie wiem co on ma,ale mnie to meczy.
                  • tabakierka2 Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 12:41
                    edelstein napisała:

                    > W karach,jesli uwaza,ze cos jest bezzasadne to kara nie robi na nim wrazenia.Je
                    > sli wie,ze zle zrobil i widzi zasadnosc,to przeprasza i z reguly nie powtarza d
                    > rugi raz tego samego.Nie wiem co on ma,ale mnie to meczy.

                    moze taki wiek po prostu?
                    ile ma lat? 4-5latki bywają męczące.
                    • edelstein Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 13:06
                      Owszem bywaja,ale to jest przesada.
                • gazeta_mi_placi Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 14:59
                  Podobno psychopatia na chwilę obecną nie jest wyleczalna, żadne terapie nie działają, coś się zmieniło?
                  • pederastwa Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 15:15
                    W bardzo młodym wieku można korygować pewne nieakceptowane zachowania. Na zasadzie wyuczenia akceptowanych społecznie zachowań i przystosowania się do życia w społeczeństwie. Bo samej "zaburzonej chemii" w mózgu rzeczywiście nie wyleczysz. Ponownie polecam "Ciemną stronę człowieka" Zimbardo.
            • sniyg Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 11:35
              szamanta napisała:

              > Możebny tak nazywać rzeczy po imieniu a nie w piękną okładkę oprawiać?,

              Ja jestem za, ale matka chyba tego nie załapie.
            • rosapulchra-0 Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 12:08
              Szamanta, 100/100!
          • edelstein Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 11:23

    • 18lipcowa3 Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 11:18
      .Zawsze musi m
      > iec ostatnie slowo,nie cierpi przegrywac,Prowadzi Dlugie dysputy na temat tego
      > co mial zrobic,a czego nie mial zrobic.Dyskutowac potrafi godzinami starajac si
      > e podwazyc zasadnosc jakiegos zakazu.Filozofuje.Nie daj boze jak wyczuje,ze kto
      > s jest od niego glupszytongue_out przy czym Jest samodzielny,pomocny"dziekuje,Prosze "
      > oszczerstwami na stale W jego slowniku.

      Ludziom wydaje sie byc idealnie wychowa
      > nym dzieckiem.

      Poważnie się komuś wydaje idealnie wychowanym dzieckiem????????????????????????????????????
      • edelstein Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 11:25
        Czegos nie zrozumialas?
        • 18lipcowa3 Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 14:14
          edelstein napisała:

          > Czegos nie zrozumialas?


          Zamiast terapii to by mu się zwykłe wychowanie przydało.
    • gazeta_mi_placi Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 11:18
      Kolejna Madziulec, której głównym problemem jest tylko nadzwyczaj duża inteligencja synka.
    • run_away83 Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 11:18
      Eeee? Wyrodną matką byłabyś wtedy, gdybyś olała fakt, że dziecko ma jakiś problem i nic z tym nie robiła. A ty namierzyłaś problem i podjęłaś działania żeby dziecku pomóc. Gdzie tu wyrodność??? No gdzie?

      Trzymam kciuki smile
    • zlotarybka_1 Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 11:22
      edelstein napisała:

      > I wyslalam syna na terapie.Juz kiedys pisalam,ze mlody jest nadprzecietnie inte
      > ligentny.
      Bez urazy, ale teksty o nadprzecietnie inteligentnych dzieciach slycze coraz czesciej. Glownie z ust rodzicow dzieci z problemami.
      Strasznie sie namnozylo tych nadprzecietnych dzieci ostatnimi czasy....
      • edelstein Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 11:25
        Uwazajvco chcesz.Wisi mi.
        • zottarella Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 12:46
          edelstein napisała:

          > Uwazajvco chcesz.Wisi mi.

          To w takim razie po co ten wątek, skoro wisi ci, co inni mają na ten temat do powiedzenia?
      • sniyg Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 11:26
        zlotarybka_1 napisała:

        > Strasznie sie namnozylo tych nadprzecietnych dzieci ostatnimi czasy....

        same geniusze, które nie potrafią pojąć, że należy zrobić to co mówi rodzic.
        • gazeta_mi_placi Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 11:32
          10/10

          Oczywiście w odróżnieniu od tych wstrętnych niewychowanych tępych bachorów sąsiadów, bratowej czy innych forumowiczek.
        • edelstein Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 11:33
          On do könne wie co nalezy,tylko nie chce.Z wyszczegolnial nie ma to nic wspolnego,bo dyskusji jest Prowadzona w ten sposob... "mama nie z robie tego,bo....".
          • dziennik-niecodziennik Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 11:50
            i co dalej?
            nie zrobi bo co?
            wez daj jakis przykład - co mu poleciłas zrobic, a co on na to wylicytował.
            • edelstein Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 12:00
              Np.nie chcial isc spac,na moj argument,ze jutro bedzie mial Problem ze wstaniem stwierdzil,ze przeciez to on bedzie niewyspany i ze on nie potrzebuje tyle snu,bo zamierza i tak sie przespac w przedszkolu,a spanie to strata czasu.
              • dziennik-niecodziennik Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 12:02
                no to w sumie ma racje. ale to normalna rozmowa raczej. moja córka tez tak ma smile
                • aurita Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 12:03
                  tak ma wiekszosc dzieci. Wystarczy ponowic polecenie i nie dyskutowac bo nie ma o czym
                  • tabakierka2 Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 12:12
                    Mój 4-latek również takie rozmowy prowadzi, nie widzę w tym niczego ponadprzeciętnego.
                    • gazeta_mi_placi Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 15:00
                      Może masz geniusza, ale jeszcze o tym nie wiesz?
              • sniyg Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 12:07
                No, czyli wydałaś zasadne polecenie i dziecko nie powinno dyskutować na ten temat zbyt długo. Problem podejrzewam jest pewnie w tym, że takie jego odpowiedzi wzbudzały początkowo entuzjazm i zachwyt, no bo "on taki ponadprzeciętnie inteligentny, taki mądry" itd., a dzieci są bystrymi obserwatorami, i nawet jeśli nie okazywaliście zachwytu wprost to był on wyczuwalny. Bo ten zachwyt nadal jest, to się wybija z twoich postów, męczy cię jego zachowanie, ale jednocześnie jesteś pewna, że jest oznaką ponadprzeciętnej inteligencji. Jak tu nie być dumnym z synka, który tak mądrze i sprytnie argumentuje. Chłopak to wyczuwa, więc dlaczego ma się zmieniać, skoro wzbudza podziw takim zachowaniem.
                Problem w tym, że tak jak on argumentuje mnóstwo dzieci, a rodzicom się wydaje, że to takie nadzwyczajne, bo nie mają porównania.
                • edelstein Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 12:43
                  Watpiliwe,nie cierpie ludzi,ktorzy mnie nie sluchaja i zachwytu we mnie czyms takim nie wzbudzil.Ucinanie dyskusji niewiele daje bo bedzie lezaly.Wzielam w lozku i dyskutowal,dyskutowal,dyskutowal,a ja wkurzona,co raz bardziej wkurzona i tak dalej.
              • joaaa83 Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 12:11
                Moja też tak ma. Trzeba bardziej stanowczo, albo po prostu pod pachy i zanieść na łóżko.
                • dziennik-niecodziennik Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 12:12
                  mojej wystarczy wspomniec ze rano bedzie niewyspana, bedzie miala zły humor, bedzie płakać i marudzic, a do lożka nie wroci, bo do przedszkola tak czy siak pojdzie. pozastanawia sie, powie "no tak" i idzie sie zbierac smile
              • ichi51e Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 12:18
                no a nie moze sobie lezec i sluchac bajek? Ja w tym wieku bylam przekonana ze jak zasne to umre. uncertain zeby nie grajki skonczylabym w wariatkowie.
      • kruche_ciacho Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 11:28
        dokladnie

        a dzieciak po prostu "wyszczekany" po matce
        nie raz edel dala popisowe na forum
        • aurita Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 11:38
          a jaki ma byc skoro ma takie wzorce?
          • edelstein Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 11:41
            Ulzylo?big_grin
            • moofka Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 11:48
              i tak zyczliwie calkiem, bo wiesz ze Cie lubie smile
              dziecku, a chlopakowi chyba jeszcze bardziej dobrze robi nie swiadomosc, ze jest kims ach i och
              tylko wlasnie taki jak inne dzieci
              do 2 moze 3 niech bedzie 4 lat mozna ksieciunia rozpieszczac i plakac ze szczescia nad kazda kupka i kulka z plastelinka
              potem jednak uwazam ze chlopcu przydaje sie dyscyplina, twarda reka, poczucie ze czasem sie wygrywa a czasem przegrywa
              ze mozna i trzeba ustapic, albo poczekac na swoja kolej
              ze ja jestem swietny w pilke, ale ktos szybciej biega albo lepiej pluje
              dziecko czuje sie czescia ekipy, szanuje innych
              dzieci nie chca byc lepsze od innych, ani gorsze, chca byc takie same
              i tu uwazam podworko jest suuuper
              dzungla, ale zhierarchizowana
              dasz rade, jestes gosc smile
              wielka szkoda, ze tego waznego srodowiska socjalizacji wiekszosc dzieciakow jest pozbawiona smile
              dzieci, ktore maja w glowie ze sa - lepsze, inteligentniejsze itd, potem z wielkim trudem odnajduja sie w grupie
              a inteligencja emocjonalna w dzisiejszych czsach jest nie mniej wazna od tej logicznej i mierzalnej
              dobrze ze w porem zauwazylas problem - i dzialasz, to dobrze wrozy smile
              • sniyg Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 11:56
                No tu się akurat z tobą nie zgodzę, że wszystkie dzieci chcą być takie same, istnieją dzieci, szczególnie chłopcy, którzy chcą być liderami i przewodzić grupie. Problem w tym, że nie polega to na prowadzeniu długich dysput z rodzicami i argumentowaniu dlaczego nie wykona się ich poleceń.
                • moofka Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 12:15
                  sniyg napisał:

                  > No tu się akurat z tobą nie zgodzę, że wszystkie dzieci chcą być takie same, is
                  > tnieją dzieci, szczególnie chłopcy, którzy chcą być liderami i przewodzić grupi
                  > e. Problem w tym, że nie polega to na prowadzeniu długich dysput z rodzicami i
                  > argumentowaniu dlaczego nie wykona się ich poleceń.

                  przewodzic to w wiekszosci kazdy chlopak chce, bo taka jego natura dwujajeczna
                  milion badan robili - dziewczynki wspolpracuja, chlopcy rywalizuja
                  kwestia po pierwsze sie urealnic w swoich kompetencjach i mozliwosciach
                  po drugie wiedziec ze inni sa tez madrzy, tez dobrzy itd
                  to nie jest wychowawcze - jestes madrzejszy od jasia stasia i frania
                  lepszy piekniejszy i zdolniejszy
                  widzialam takie przypadki wyniunianych jedynaczkow, ktorzy z takim przekonaniem trafili do szkol
                  i z jednej stron on wie ze jest lepszy i zdolniejszy bo mu tak mamusia mowi
                  a oni sa tyko zwyklymi bachorami
                  ale to oni sie razem bawia i ich odrzucenie boli, bo chca sie bawic z rownymi sobie i uwaga "takimi samymi" a nie z kims kto czuje sie od nich lepszy
                  co zostaje?
                  komputer oczywiscie - on nie zawodzi on jest zawsze
                  i robi sie problem
                  • sniyg Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 12:25
                    Nie bardzo wiem dlaczego piszesz o jedynakach? Problem jest w rodzicach nie w jedynactwie. Jeśli ma się rodzeństwo to jak najbardziej można mieć przekonanie, że jest się lepszym i zdolniejszym, szczególnie gdy rodzice faworyzują jedno z dzieci.
                    • titta4 Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 12:35
                      U mnie tez jest to druga córka...
                      A sposób kategorycznych poleceń nie działa- tzn idzie "to cos " zrobić...po czym okazuje się że tego nie zrobiła ;/ Musiałabym się zwolnic z pracy i byc jej cieniem sad Przy czym spryt ma ogromny...nawet wagary zaliczyła w trzeciej klasie sp!!! bo nie chciała iść do świetlicy, jak jej kazałam...wyszła z domu niby do świetlicy...a jak wyszłam z domu to wróciła się do domu uncertain NNie moge ciągle jej odprowadzać i przyprowadzać, praca i inne zobowiązania mi nie pozwalają sad
                      Zreszta, takie drastyczne skracanie smyczy obawiam się że zaskutkuje tylko większa kombinacją, no i zmieni dom w poligon uncertain
                    • moofka Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 13:00
                      sniyg napisał:

                      > Nie bardzo wiem dlaczego piszesz o jedynakach? Problem jest w rodzicach nie w j
                      > edynactwie. Jeśli ma się rodzeństwo to jak najbardziej można mieć przekonanie,
                      > że jest się lepszym i zdolniejszym, szczególnie gdy rodzice faworyzują jedno z
                      > dzieci.

                      pewnie masz racje
                      moj mlodszy tez ma tendencje do bycia upiornym dzieciaczkiem
                      jest uparty, bardzo zdecydowany, nie znosi sprzeciwu i jest malym manipulatorem
                      jest przy tym slodki i rezolutny wlasnie i glosno sie darl
                      wiec czesto nawet nieswiadomie mu ulegalam, bo to malenkie
                      ale w rodzinie gdzie dzieci jest wiecej zazwyczaj zachwyt rodzicow rozklada sie na oboje
                      dziecko wie, ze obok jest ktos kogo rodzice tez nie mniej kochaja
                      i interakcje miedzy rodzenstwem tez nie sa bez znaczenia
                      zakochana mamusia ustapi bo tak
                      najlepszy kasek podsunie bo tak
                      a rodzenstwie latwiej o hierarchie, a podzial kolej itd jest jakby oczywisty
              • ichi51e Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 12:08
                Straszne.
            • rosapulchra-0 Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 12:11
              A może po prostu jesteś niewydolna wychowawczo i musisz dzieciaka na terapię wysłać, bo sama sobie z nim nie radzisz? Może powinnaś pomyśleć o terapii dla siebie? Bez złośliwości pytam.
    • aurita Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 11:35
      a na czym ta nadprzecietna inteligencja syna polega? Bo to co opisalas nie ma nic wspolnego z inteligencja a duzo z brakiem wychowania i nadpobudliwoscia
    • anek130 Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 11:36
      przepraszam, ale wydaje mi się, ze to Wy jako rodzice powinniście się udać na jaką terapię, bo chyba jesteście niewydolni wychowawczo. Do nie dziecka wina, że jest inteligentne, to Wy powinniście umiec określić granice i zwyczjanie elementy dobrego wychowania tzw. kindersztubę. Jak to opanujecie to zalecam nakierowanie syna na jkaieś zajęcia, gdzie będzie mógł spożytkowac swoją inteligencję, bo niewątpliwie ją ma wysoką.

      Ania
      • edelstein Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 11:46
        Zastanawiam sie czy czytanie ze zrozumieniem zanika w narodzie.Moje dziecko nie ma problemow ze slowami dziekuje,prosze,pomoca innym,a my nie mamy prblemow z okreslenie granic,bo to juz przerabialismy przy okazji testow.Nasze podejsciem jest wg Psychologe b.dobre.Takze ten tego.
        • anek130 Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 12:01
          ale to, że używa magicznych słów o niczym nie swiadczy- jako inteligentne dziecko dobrze wie, że nalezy ich używac, aby nie można było się do niego przyczepić smile), Nie rozumiem jednego- np. każesz mu iśc do swojego pokoju i posprzatac bałagan a on zaczyna dyskutowac zTobą i podważa sens tego nakazu? jak zachowuje się wobec innych, starszych osób w rodzinie?

          Ania
    • atena12345 moofka 24.09.14, 11:37
      zgadzam się w 100%


      • tabakierka2 Re: moofka 24.09.14, 11:41
        i ja!
        pracuję z ponadprzeciętną kobietą - za cholerę współpracować się z nią nie da.
        Empatii zero, chamstwa poziom ponadprzeciętny, proporcjonalnie do IQ.
        • rosapulchra-0 Re: moofka 24.09.14, 12:12
          tabakierka, big_grin
          • tabakierka2 Re: moofka 24.09.14, 12:14
            no, ale co?smile na prawdę, poza wspaniałą inteligencją i wiedzą to dramat, jeśli chodzi o relacje międzyludzkie.
            • aqua48 Re: moofka 24.09.14, 12:22
              Mam w dość bliskim otoczeniu takiego ponadprzeciętnego człowieka. Długie dyskusje o wszystkim i podważanie każdego polecenia od najmłodszych lat. Rodzice go nie wychowują, tylko umęczeni walczą ze sobą i prowadzą z dzieckiem debaty, a najczęściej ze zmęczenia ulegają jego dzikim pomysłom. O dziwo, krótki żołnierski przekaz - "bez dyskusji, chcesz tego, to musisz zrobić to", ze strony obcej osoby działał.
              Moim zdaniem psycholog, czy terapeuta potrzebny jest nie tylko takiemu dziecku ale całej rodzinie, a przede wszystkim jasne zasady, wspólny front rodziców w domu i konsekwencja w działaniu.
              • edelstein Re: moofka 24.09.14, 12:45
                "Bez dyskusji " to slowo Które pojawia sie codziennie.
                • aqua48 Re: moofka 24.09.14, 13:19
                  edelstein napisała:

                  > "Bez dyskusji " to slowo Które pojawia sie codziennie.

                  Może za często, albo w sytuacjach niejasnych dla dziecka? Zróbcie rodzinną debatę. Ustalcie wspólnie które sprawy są bezdyskusyjne (codzienna higiena, sprzątanie po sobie, drobne obowiązki domowe), co do których może negocjować (np pora chodzenia spać, dieta - rezygnacja z potraw, których nie lubi, niezmuszanie do nich) i w jakich dziecko ma wybór (kwestia ubrania, spędzania wolnego czasu, weekendów, bywania w nielubianych miejscach itp). Takie postawienie spraw wydaje mi się najrozsądniejsze.
                  Ustalenia można zmieniać i renegocjować w miarę dojrzewania dziecka, np co pół roku. Dokładać mu obowiązków, zwiększając jednocześnie możliwość wyboru.
                  A zamiast jakoś wymyślnie karać w przypadku nie wykonywania obowiązków dawać czasowy szlaban na sytuacje wolnościowe w których może samo decydować o sobie.
                  • edelstein Re: moofka 24.09.14, 13:36
                    On myje zeby sam z siebie,sprzata tez (rzadko trzeba mu przypominac,ze czegos nie zrobil)z tym nie ma zadnego problemu.Sam wybiera czy chce isc do zoo,na Kuli itd.oraz w co sie ubierze.Problem w tym,ze jak cos jest nie tak jak on chce to zadne Kary nie skutkuja i mozesz gadac jak do sciany.
                    • tabakierka2 Re: moofka 24.09.14, 13:44
                      edelstein napisała:

                      > Problem w tym,ze jak cos jest nie tak jak on chce to
                      > zadne Kary nie skutkuja i mozesz gadac jak do sciany.

                      kurcze, ale tak ma każdy z nas przecieżwink
                      Ty nie?
                      kary są po prostu nieskuteczne z definicji, dlatego nie skutkują.
                      Trzeba go zachęcić do współpracy, autrakcyjnić zadanie.
    • aurita Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 11:37
      w zyciu doroslym tez niektorzy myla chamstwo z inteligencja
      a nieliczenie sie z innymi z silnym charakterem


      to by nawet do edel pasowalo...
      mamy takiego gagatka w klasie corki: maly niewychowany chamski gowniarz a rodzice twierdza, ze ma cechy przewodcze smile)))))))))
    • gaskama Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 11:37
      Syn ma zespół aspergera?
      • aurita Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 11:41
        raczej wtedy by nie dyskutowal tylko robil swoje
      • edelstein Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 11:42
        Nie,absolutnie wykluczone.
        • gaskama Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 11:57
          To dobrze, że poszłaś do poradni. Najwyraźniej nie umiecie wyznaczać dziecku granic. I dyskusja przy każdej okazji i chęć stawiania na swoim na każdym kroku ... cóż tylko kochająca matka może to kłaść na karb nadmiernej inteligencji. Przypuszczam, że nie obejdzie się bez terapii dla całej rodziny. Musisz się nauczyć postępowania z upartym .... osłem.
        • anetchen2306 Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 11:57
          Niech go szkola skieruje na badania testujace, bo bodajze poszedl do szkoly. Oczywiscie za twoja zgoda. W naszej szkole testowanie "inteligentnych bestii" jest na porzadku dziennym. Po czym okazuje sie, ze na koncu zostaje jednak tylko "bestia" (z normalna, przecietna inteligencja lub nawet ciut ponizej).
          Jezeli w szkole bedzie sie zachowywal tak, jak opisujesz i doczuwasz, to predzej czy pozniej nauczyciele beda cie namawiac do skierowania dziecka na specjalistyczne testy. I w zaleznosci od osiagnietego wyniku moze dostac dodatkowy material lekcyjne do Förder- lub Forderunterricht. W kazdym badz razie ja bym sie zgodzila na takowe testy.
          • edelstein Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 12:09
            On nie chodzi do szkoly,Testy juz mial,jednak ponadprzecietny.
            • anetchen2306 Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 12:13
              Przedszkole skierowalo go na testy, czy tez sama na wlasna reke testowalas?
              Najczesciej po roku-dwoch dzieci testowane sa ponownie.
              Ponadprzecietny nie oznacza super geniusza wink
              • edelstein Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 12:46
                Przedszkole
              • gazeta_mi_placi Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 15:06
                Ja miałam takiego ponadprzeciętnego w szkole podstawowej, laureat różnych olimpiad (obecnie poważna praca naukowa na znanej uczelni - kierunek z tych ścisłych), w czwartej klasie rozwiązywał zadania matematyczne te trudniejsze (dla tych co chcieli mieć szóstkę w siódmej klasie) przeznaczone dla siódmych klas.
                Normalny, grzeczny fajny chłopak, bez problemów z rodzicami czy kolegami, nauczycielami.
          • viviene12 Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 14:31
            anetchen2306 napisała:

            > zywiscie za twoja zgoda. W naszej szkole testowanie "inteligentnych bestii" jes
            > t na porzadku dziennym. Po czym okazuje sie, ze na koncu zostaje jednak tylko "
            > bestia"

            smile
            I like it!
    • an.16 Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 11:43
      mlody jest nadprzecietnie inteligentny.Ta jego inteligencja doprowadza nas do skrajnej rozpaczy.Zawsze musi miec ostatnie slowo,nie cierpi przegrywac,Prowadzi Dlugie dysputy na temat tego co mial zrobic,a czego nie mial zrobi

      i to jest ta nieprzecietna inteligencja?

      Rozpuszczony bachor i tyle.
      • edelstein Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 11:47
        Nastepna sfrustrowanabig_grin daj se sianabig_grin lepiej ci to wyjdzie niz pier...nie o szopeniebig_grin
      • dziennik-niecodziennik Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 11:48
        > Rozpuszczony bachor i tyle.

        moze nie az tak, ale tez mi sie w sumie pcha na palce ze z inteligencją to ma niewiele wspolnego. sorry edel, to po prostu wyszczekanie. co nie znaczy ze dziecko jest glupie, z pewnością nie.
        • zlotarybka_1 Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 11:54
          dziennik-niecodziennik napisała:

          > > Rozpuszczony bachor i tyle.
          >
          > moze nie az tak, ale tez mi sie w sumie pcha na palce ze z inteligencją to ma n
          > iewiele wspolnego.

          Zaraz sie dowiez, ze tez jestes sfrustrowana. Lepiej przytakuj.
          • dziennik-niecodziennik Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 11:55
            trudno. ja edel lubie, i ona - mam nadzieje - o tym wie smile ale potakiwać dla przypodobania sie nie bede.
            • zlotarybka_1 Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 12:38
              dziennik-niecodziennik napisała:

              > trudno. ja edel lubie

              to moze sie chociaz z tym nie afiszuj, nie najlepsze sobie wystawaisz swiadectwo.
              • edelstein Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 12:48

              • dziennik-niecodziennik Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 13:03
                mam to głęboko w odwłoku smile lubie to lubie, nie lubie to nie lubie. nie widze powodu żeby sie przyznawac.
                • dziennik-niecodziennik Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 13:06
                  ..zeby sie NIE przyznawac mialo byc smile
        • edelstein Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 12:10
          Po raz kolejny, on jest juz po testach.
          • gazeta_mi_placi Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 15:07
            Biologiczny ojciec dziecka jest ponad przeciętnie inteligentny? Bo po kimś chyba musi być, skoro nie po Tobie to po ojcu może?
            • edelstein Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 16:29
              Gazeciarz umyj paszcze,bo za kazdym razem jak ja otwieral to wali z niej co raz mocniej,tak ze przez ekran czuc.
    • afro.ninja Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 11:43
      Znam paru juz dorosłych mężczyzn i najlepiej dogadują sie z własnym matkami.
      Faktycznie sa kulturalni, ale muszą mieć ostatnie zdanie i otoczenie odbiera ich jako dziwaków.
      Troche nimi są, a moze to jednak nieleczony Asperger...
      • edelstein Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 11:55
        Sorry na tym forum ZA i tarczyca to podstawowa diagnoza.Moj syn nie ma zadnych problemow w nawiazywaniem relacji z otoczeniem,jest pomocny i lubiany.Opiekuje sie mlodszymi,czesto pomaga sie im ubrac itd.
        On jest taki Za jak ja swietny mikolaj.Wykonuje polecenia,ale gdy sa bezzasadne to dyskutuje.Oczywistosci takie jak sprzatanie po sobie ma w malym palcu.Nie trzeba mu nic przypominac,sprzata sam z siebie.Zawsze pyta czy cos moze zrobic,wziac?n8 gdy nie wzial nic bez pytania.
        • sniyg Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 11:57
          To po co wydajesz bezzasadne polecenia?
        • dziennik-niecodziennik Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 11:57
          a no widzisz, to juz inaczej brzmi. bo pierwotnie sprzedałas to w formie "młody wie jak się wykręcić od roboty" smile
          jeszcze pytanie - jakie polecenia uwaza za bezzasadne? bo mój mąż np uwaza za bezzasadne polecenie ogarnięcia chałupy wink
        • atena12345 Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 12:01
          edelstein napisała:

          > ale gdy sa bezzasadne
          > to dyskutuje.

          a to ma akurat rację big_grin
          • tabakierka2 Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 12:20
            a bezzasadnym jest prośba, żeby dziecko poszło spać np.?

            rozumiem, gdyby to była prośba 'pobiegaj 3 razy wokół domu'.
            • atena12345 Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 16:58
              tabakierka2 napisała:

              > a bezzasadnym jest prośba, żeby dziecko poszło spać np.?
              >
              > rozumiem, gdyby to była prośba 'pobiegaj 3 razy wokół domu'.

              nie do konkretnej prośby się ustosunkowałam, a do tego co pisze edel. Nie rozumiem o co Ci chodzi
        • antyideal Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 12:06
          Po co wiec dziecko idealne skierowano na terapię ? Nie rozumiem.
          • anetchen2306 Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 12:11
            Jego jeszcze nie skierowano na terapie. Edel sama mu te terapie zdaje sie "zapodaje". Widocznie zachowanie dziecka jej jakos przeszkadza.
            Moze chce ubiec w tym dzialaniu szkole (bo zdaje sie, ze jej dziecie poszlo w tym roku do szkoly), bo po takich "objawach" po paru tygodniach funkcjonowania w srodowisku szkolnym (jezeli tam tak samo sie zachowuje), pedagodzy i wychowawca z tejze szkoly tez by pewnie zasugerowali przetestowanie dziecka celem diagnozy i podjecia dzialan terapeutycznych.
          • edelstein Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 12:18
            Nie jest idealny,przeciez pisze wyraznie,ze on duzo neguje,za duzo,nie lubi przegrywac i jest wtedy b.zly,albo jak cos mu nie wychodzi,nie radzi sobie czesto z emocjami,chce byc perfekcyjny w tym co robi i jak juz pisalam miec ostatnie slowo.Automatyczne chodzenie jak szwajcarski zegarek nie jest objawy braku problemow.To jest moje zdanie,möge sie oczywiscie mylic.Uwazam,ze nic mu sie nie stanie jak mu sie uwaznie przyjrza ludzie zawodowo z tym zwiazani.Nikt tam go nie zje ani nie bedzie traktowal pradem.
            • dziennik-niecodziennik Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 12:19
              a tu masz jak najbardziej rację smile
            • antyideal Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 12:41
              Chodzenie jak zegarek tez nie jest dobre, bo moze swiadczyc o tlumieniu emocji,
              ktore wybuchają potem w błahych wydawaloby sie okolicznosciach, typu przegrana gra.
              Mam wlasnie takie dziecko postrzegane jako idealne - spokojne, wywazone, opiekuncze,
              odpowiedzialne, a ja wiem ile emocji potrafi sie w nim kłebic.
              Reasumujac zgadzam sie, ze jesli jest mozliwosc pomoc dziecku poradzic sobie z samym sobą,
              oraz sobie w "obsłudze"dziecka za pomocą porad fachowców to dlaczego nie.
              • edelstein Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 13:12
                Dzieki za ten wpis.Troche mnie podbudowalo,ze nie jedyna borykam sie z problemami.
        • afro.ninja Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 12:22
          edelstein napisała:

          > Sorry na tym forum ZA i tarczyca to podstawowa diagnoza.Moj syn nie ma zadnych
          > problemow w nawiazywaniem relacji z otoczeniem,jest pomocny i lubiany.Opiekuje
          > sie mlodszymi,czesto pomaga sie im ubrac itd.

          Ale ja nie o Twoim synku, tylko pisze o ludziach, ktorych znam. Bardzo inteligentni, oczytani, wykształceni, ale przy tym nie umieja nawiazac poprawnych kontaktow z otoczeniem, nie chca sie ugiac do podstawowych norm społecznych. Mnie tacy ludzie nie przeszkadzaja,ale nie nawiazuje z nimi np. rozmow, bo sa bardzo meczący!
          Tacy ludzie sa szczerzy, otwarci i chetni do pomocy, ale tez czasmi mowia za duzo i nie na temat, albo az za bardzo i nie zastanawiaja sie, czy to aby wypada... smile
          • edelstein Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 12:31
            I o to chodzi,mlody jest meczacy.Kocham go bardzo,ale no wlasnie meczy mnie straszliwie.Kazda dyskusji szare mi nerwy.Nie mam ochoty by ludziom szarpali nerwy i by go unikali.Chce mu pomoc sie dostosowac.To zbrodnia jest?
            • aurita Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 12:35
              Nie zbrodnia, to swietnie o Tobie swiadczy, ze chcesz pomoc dziecku z problemami, to Ty sama stwierdzilas, ze jestes wyrodna- kokieteria jakas? falszywa skromnosc?
              • edelstein Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 12:56
                No bo sie czuje wyrodna,Wkurza mnie,ze nie umiemy mu sami pomoc i wiem,ze mlody nie bedzie zachwycony targaniem po poradniach.Ja nie potrafie go tak kierowac jakbym chciala i ze rady z poradnikow sa w jego przypadku o kant tylko potluc.Czego ja juz nie Probowalam do spolki z moim.Rozne systemy,zbieranie Punktow za dobre zachowanie,nagrody w roznej formie,pod krem lange tylko dobrych stron.Dzialalo,krótko lub wcale.Zaczynal cwaniakowac.
                • tabakierka2 Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 13:09
                  bo wychowanie za pomocą kar i nagród skutkuje na krótko, albo wcale.
      • titta4 Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 12:11
        Jakbym czytała o swojej młodej...ma 10 lat i zachowuje się identycznie, sprytna, cwana, żadne kary nie działaja- przy tym ogromny wdzięk i spora (udowodniona testami) inteligencja. Nie mam do niej siły i wkurza mnie ta bezradność, własciwie tylko musiałabym ja bić- a tego nie chcę robićcrying w poradni nie mówiono mi nic o żadnej terapii, ale jesli taka jest to tez jestem skłonna ja zapisać.
        • edelstein Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 12:23
          Dokladnie tak to wyglada,dziecko z wdziekiem wykonuje polecenia ktore uzna za zasadne,jak bezzasadne to wbija szpile tak,ze czlowiek dostaje amoku i chce udusic golymi rekamitongue_out
    • tender-love Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 11:53
      a dlaczego wyrodną??????? jakbyś go nie wzięłą na terapię, to byłabyś wyrodna

      jakieś to słowo modne jest, że tak nagminnie go używacie???

      poza tym ODMÓWIĆ pisze się ŁĄCZNIE
      • zlotarybka_1 Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 12:02
        tender-love napisał(a):

        > a dlaczego wyrodną??????? jakbyś go nie wzięłą na terapię, to byłabyś wyrodna
        >
        > jakieś to słowo modne jest, że tak nagminnie go używacie???

        Ten watek to po prostu zalosna kokieteria. Edel wcale sie nie uwaza za wyrodna matke, chce sie po prostu pochwalic nadzwyczajnie (oczywiscie w jej mniemaniu) inteligentnym potomkiem.
        • pomidorpomidorowy Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 12:16
          i terapia ze sztabem specjalistów big_grin he he u NAS w PL takz emozna sobie zafundowac taka diagnoze nie tylko w DE buhahahahaha
          btw dziecko ma byc karne i sluchac jak matka mówi idz na gore do swojego pokoju, bo chce sie bzyknac z facetem to nie dyskutowac tylko pedem zap...
        • joaaa83 Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 12:17
          Mnie też się tak wydaje. Ale jej nie wyszło.
        • edelstein Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 12:28
          Wymyslaj dalej.Co cie boli,ze dziecko jest ponadprzecietne? A wez sobie ta ponadprzecietnosc dla swoich dzieciakow,zobaczysz jaki to miod jestuncertain
          • feleedia Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 12:42
            A nie podprzeciętne?
            • edelstein Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 13:02
              Nie sadz po sobiebig_grin
    • edelstein Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 12:05
      No ale on nie jest jednakiem w ktorym sa zakochani wszyscy.Bo po pierwsze istnieje kuzyn,straszy z którym spedza tyle czasu,ze niemal sa jak bracia.Tamten starszy.Po drugie,ma ojca niebiologicznego,ktory swietnie widzi jego wady,bo nie laczy ich genetyka.
    • ichi51e Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 12:23
      Emil ze Smalandii. Sa takie dzieci. Ksiazke polecam nie tylko Edel
      • pomidorpomidorowy Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 12:31
        zawsze myslalam ze to byl emil z loonebergi smile fajny chlopczyk
      • aurita Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 12:32
        Patrzac na moje dziecko tez byscie nie powiedzieli, ze przezywa kare: idzie obojetnie do kata, nie gra na kompie przez tydzien. Jakiej reakcji byscie chcieli? rzucanie sie na podloge i plakanie? Moja ma 9 lat i wie, ze z kara sie nie dyskutuje wiec na pozor przyjmuje ja obojetnie. Ale ostatnio po nie wypuszczeniu jej do kolezanki poniewaz nie odrobila lekcji, sama do tych ze siadla bo umowila sie o 1745....tak wiec kary dzialaja
        • edelstein Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 12:58
          A moje dziecko nie siadloby do lekcji gdyby uznalo,ze zakaz bzdurny.Ot taka roznica.
          • aqua48 Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 13:24
            edelstein napisała:

            > A moje dziecko nie siadloby do lekcji gdyby uznalo,ze zakaz bzdurny.

            To poniosłoby konsekwencje w postaci otrzymania zlej oceny, wstydu przed klasą, gorszej oceny na semestr i mniejszej wiedzy na koniec szkoły. Tylko nikt mu tego nie uświadomił, że tak postępując karze się samo. A lekcje odrabia nie dla zadowolenia rodziców, tylko dla siebie i wdrożenia się do systematycznej pracy...
            • aurita Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 13:33
              > > A moje dziecko nie siadloby do lekcji gdyby uznalo,ze zakaz bzdurny.

              alez male dziecko moze sobie uwazac, nawet, ze istnieje swiety Mikolaj.

              Moja wiedziala, ze nie wyjdzie bez odrobienia lekcji i tyle. To sie konsekwencja nazywa, a konsekwentna jestem az do bolu...a przynajmniej sie staram smile
              • edelstein Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 13:38
                Tylko on ma w nosie konsequente i bycie konsekwentnym nie robi na nim wrazenia.Bedzie kara to bedzie.
                • tabakierka2 Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 13:46
                  edelstein napisała:

                  > Tylko on ma w nosie konsequente i bycie konsekwentnym nie robi na nim wrazenia.
                  > Bedzie kara to bedzie.

                  jeśli kara = konsekwencja i odwrotnie to ma w nosie. Tak to jest z karami, że zaczynasz od małej, potem większa, a potem już nie ma nic, co możesz wykorzystać.
                  A chodzi o naturalne konsekwencje, na zasadzie - pójdziesz bez kurtki to zmarzniesz itd.
                  • aurita Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 13:51
                    bzdura, u mnie kara zazwyczaj jest jedna caly czas: jak byla mlodsza to byl karny dywanik 10 minut a teraz zakaz komputera przez 3 dni.
                    Pozornie nic sobie z tego nie robi ale jednak widze, ze kar unika

                    Z lekcjami jest troche inaczej bo uwazam, ze kara za nieodrobienie lekcji bedzie dwoja ktora dostanie smile ( a za dwoje dostanie kare) ja tylko pilnuje zeby zamiast lekcji nie bylo innych przyjemnosci smile
                    • tabakierka2 Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 14:00
                      aurita napisała:

                      > bzdura, u mnie kara zazwyczaj jest jedna caly czas: jak byla mlodsza to byl kar
                      > ny dywanik 10 minut a teraz zakaz komputera przez 3 dni.
                      > Pozornie nic sobie z tego nie robi ale jednak widze, ze kar unika

                      tak, jak szczur rażony prądem.
                      Ja wolałabym, że moi synowie robili lub nie robili czegoś nie z powodu groźby kary, ale z rzeczywistych przyczyn.

                      >
                      > Z lekcjami jest troche inaczej bo uwazam, ze kara za nieodrobienie lekcji bedzi
                      > e dwoja ktora dostanie smile ( a za dwoje dostanie kare)

                      a jak jej się upiecze i się nie wyda?
                      to wyjdzie z założenia, że może warto zaryzykować.
          • szamanta Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 16:06
            To się mówi jasno. Będziesz zbierać palisady za ten bezpodstawny bunt i nie będziesz wcale żadnym geniuszem ,tylko tłukiem z pałami . Nie odrabiasz lekcji ,czyli program cię przerasta i wyjdziesz na gamonia , tak gamonia z lufami ,który zadań domowych wykonać nie potrafi
            Wjedź mu na ambicje z szczerością aż do bólu . Jak ma honor do siebie samego to zobaczysz ,ze go ruszy nie chcą uchodzić za ciemną masę łapiąc lufy za nie odrabianie lekcji -bo najwyraźniej dla niego to zbyt trudne , czyli matołek smile Przedstaw tak sprawę
            • szamanta Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 16:07
              to było do tego postu :

              edelstein napisała:

              > A moje dziecko nie siadloby do lekcji gdyby uznalo,ze zakaz bzdurny.
            • ichi51e Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 16:13
              Zapamietam ten post. Dobre.
    • marychna31 Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 12:35
      Nie do końca zrozumiałam na czym polega problem ale rozumiem, że w profesjonalnym ośrodku najpierw przeprowadzą diagnozę (przynajmniej funkcjonalną) i do niej dopasują terapię. Pewnie tak nieporęcznie pisać o czyjejś diagnozie publicznie ale strasznie ciekawa jestem, jak to zakwalifikują bo z twojego opisu wynika, ze problemu nie ma ale jednak macie poczucie, ze jakiś problem jest.
      • feleedia to to dziecko zpełnie jak rozatłusta 24.09.14, 12:40
        Ona na forum też musi mieć ostatnie zdanie i ma wysokie mniemanie o własnej inteligencji big_grin
      • triss_merigold6 Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 12:44
        Problemem jest słabe zinternalizowanie norm przez dziecko.
        • wioskowy_glupek Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 12:57
          Dziwisz się że masz rozpuszczone, bezczelnie nie umiejące się zachować, przekonane o swojej wyższości dziecko big_grin ???
          Przecież ono to wyssało z mlekiem matki, także jak już chociaż jemu pomogą to zastosuj tą terapię u siebie.
          • edelstein Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 13:01
            Chcialabysbig_grin moje dziecko potrafi sie zachowaniem i nie jest nigdy bezczelne.Zupelnie nie po jemals o czym mowa.Nick jak widac dalej adekwatny.
            • wioskowy_glupek Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 13:25
              Nie pal głupa edelku, ty nawet po polsku pisać nie potrafisz więc się nicka mojego nie czepiasz, chociaż rozumiem to bo jesteś tak durna że nic innego nie potrafisz big_grin
              Twoje dziecko jest tak samo agresywne, niewychowane i bezczelne jak ty. Jemu terapia niepotrzebna tylko tobie. Zaczniesz się normalnie zachowywać to i dziecku przejdzie big_grin
              • edelstein Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 13:40
                Twoj nick jest odzwierciedleniem ciebie.Moje dziecko wie jak korzystac ze schodow ruchomych a ty stara jeszcze tego nie potrafiszbig_grin
    • mynia_pynia Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 12:56
      Może ja dziwna jestem, ale ten opis to raczej pasuje do niewychowanego, wyszczekanego małolata. Słusznie że zapisaliście go na terapię bo nikt nie lubi żeby mu młode dziecię dogadywało i dyskutowało na temat nie wyniesienia przez niego śmieci. W dorosłym życiu ludzie którzy zawsze coś mają do powiedzenia i mądrzą się na każdy temat też nie są postrzegani pozytywnie i odtrącani towarzysko.
      Chłopak pewnie ma problemy w szkole z nauczycielami skoro dyskutuje odnośnie wydawanych poleceń.
      • wioskowy_glupek Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 12:57
        Dziwisz się że masz rozpuszczone, bezczelnie nie umiejące się zachować, przekonane o swojej wyższości dziecko big_grin ???
        Przecież ono to wyssało z mlekiem matki, także jak już chociaż jemu pomogą to zastosuj tę terapię u siebie.
      • edelstein Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 13:02
        W jakiej szkole na boga?
        • mynia_pynia Re: Jestem wyrodna matka 25.09.14, 09:25
          W zerówce wnioskuję, że jest, skoro jest inteligentnym prawie 6 latkiem?
    • mary_lu Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 13:07
      Nie ma w Twoim opisie nic, co by mnie niepokoiło, albo wzbudzało takie reakcje, jakich jest trochę poniżej (szkoła wychowania Gazeciarza, chłe, chłe).

      W otoczeniu mam mnóstwo takich dzieci, wszystkie mają inteligencję nieco powyżej normy (po rodzinie, w swoim środowisku są "w normie"), są księciuniami w swoich rodzinach (bo jedynacy) itd.

      Mam za to małe zastrzeżenia co do terapii. Jest takie powiedzenie "jak masz w ręku młotek, to wszystko zaczyna wyglądać jak gwóźdź". I to jest jedna z największych zmór dzisiejszych terapii. Jak do kogoś trafisz, to na 95% masz zaburzenie, którym on się zajmuje i pasuje do Ciebie jego forma pracy. Taką terapią, o której piszesz, zajmują się moi znajomi, trafiają do nich dzieciaki naprawdę ciężko zaburzone - fas, rad, podejrzenia o autyzm...

      Wydaje mi się, że Twój syn jest ok. pół roku młodszy od mojego? Mój ma 5 lat i 7 miesięcy. Ok pół roku temu wyszedł z takiej fazy, jaką obecnie ma Twoje dziecko. Już rwałam włosy z głowy i ukułam teorię, że im mądrzej i czulej postępujesz z dzieckiem, tym ono wymyśla bardziej diabelskie sposoby na łamanie wszelkich zasad i podkopanie Twojego autorytetu. I dokładnie pół roku temu mój mały wszedł w fazę grzeczności. Jest po prostu aniołem (przez 95% dnia wink). Zagląda mi w oczęta i próbuje wyprzedzać życzenia, po lekturze Mikołajka stwierdził, że w szkole zostanie Ananiaszem, "pupilkiem i pieszczoszkiem pani".

      Każdemu polecam książkę Ilg, Bates Ames, Baker "Rozwój psychiczny dziecka", która wyraźnie pokazuje, że rozwój przebiega fazami. Połowę koleżanek z czarnej rozpaczy wyciągnęłam pokazując odpowiedni rozdział tej książki, bo próbowały leczyć zupełnie naturalne rzeczy - od rzadkich kup/zaparć, przez ponowne sikanie w majtki, po płaczliwość.

      Raczej pogadałabym ze starym pediatrą, który ma troje dzieci wink Terapia pewnie nie zaszkodzi, ale moim zdaniem za pół roku nastąpi samoistna poprawa, którą jej przypiszesz. Pewnie potrzeba Wam, rodzicom, trochę wsparcia... Szukałabym prędzej terapeuty rodzinnego do kilku spotkań, niż "zespołu do leczenia dziecka".
      • edelstein Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 13:15
        Moj syn jest w wieku twojego.Poczatkowo myslalam,ze to wlasnie faza,ale faza sie koncza a u niego konca nie widac.
        • mary_lu Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 13:22
          Poślij tam małego, niech podręczy terapeutów, niech zapracują na swoje pensje suspicious

          Ale też sobie poczytaj dla wyluzowania i nie daj się wpędzić w żadne gadki o dyscyplinie. Na inteligentne dzieciaki działa wyłącznie dobry przykład, z ględzenia i kar skutek jest odwrotny.
          • tabakierka2 Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 13:24
            mary_lu napisała:

            > Poślij tam małego, niech podręczy terapeutów, niech zapracują na swoje pensje :
            > >

            smile

            >
            > Na inteligentne dzieciaki działa wyłącznie dobry przykład, z ględzen
            > ia i kar skutek jest odwrotny.

            tutaj zgadzam się w 100%, choć mój chyba normalnie inteligentny, nie jakoś wybitnie, chyba tongue_out
            • aqua48 Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 13:31
              tabakierka2 napisała:

              > > Na inteligentne dzieciaki działa wyłącznie dobry przykład

              Dobry przykład, umiejętne zmotywowanie, pokazanie konsekwencji i dość spore pole dla wolności dziecka - dawanie mu wyboru. Czyli raczej nie "wynieś śmieci", ale co wolisz teraz zrobić - wynieść śmieci czy posprzątać ze stołu. Dziecko mówi - wynieść śmieci, rodzic mówi: no dobra, to zróbmy wyścigi kto pierwszy - ja będę sprzątać ze stołu. I dać dziecku wygrać i dodatkowo pochwalić.
              • tabakierka2 Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 13:38
                aqua48 napisała:


                > Dobry przykład, umiejętne zmotywowanie, pokazanie konsekwencji i dość spore pol
                > e dla wolności dziecka - dawanie mu wyboru.

                u nas jeszcze działa podejście typu 'wyjaśnienie dlaczego ma coś zrobić' i nie popuszczanie w kwestiach bezdyskusyjnych - zeby mają być umyte, tak samo ręce i obiadu nie dostaną, dopóki rąk nie umyją. Ale trzeba też uważać, bo za chwilę młodzież każe sobie każde polecenie uzasadniać.
                Mamy tez zasadę, że bajka wieczorna będzie, ale warunkiem jest ogarnięcie zabawek. Pomimo początkowych porażek, dziś młody ma odruch sprzątania zabawek przed bajką (tylko młodszy próbuje kombinować)

                Czyli raczej nie "wynieś śmieci", a
                > le co wolisz teraz zrobić - wynieść śmieci czy posprzątać ze stołu. Dziecko mów
                > i - wynieść śmieci, rodzic mówi: no dobra, to zróbmy wyścigi kto pierwszy - ja
                > będę sprzątać ze stołu. I dać dziecku wygrać i dodatkowo pochwalić.

                Czyli trochę pedagogika zabawy, wprowadzenie elementu rywalizacji. Tak, u nas też się sprawdza.
              • edelstein Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 13:42
                To dziala raz na 3razy,bo doskonale wie co ma na celu wyscig.Czasem udalo sie go zmotywowac do rywalizacji.
                • tabakierka2 Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 13:49
                  edelstein napisała:

                  > To dziala raz na 3razy,bo doskonale wie co ma na celu wyscig.Czasem udalo sie g
                  > o zmotywowac do rywalizacji.

                  a co na niego działa?
                  ma prawie 6 lat, to może dobrze, żeby przeprowadzić z nim rozmowę, że każdy ma w domu jakieś obowiązki i on też fajnie, gdyby miał. I co woli 'wynoszenie śmieci' czy (nie wiem, co jeszcze macie do scedowania). Niech to będzie umowa między wami. Umówcie się na konsekwencje niewypełnienia zadania (nie wiem, nie dostanie ciacha, kiedy Wy macie kawę czy co tam wymyślicie). Możecie nawet spisać tę 'umowę', coby miał poczucie ważności.
                  • edelstein Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 14:15
                    No wlasnie nic.Obowiazki ma i z reguly sie z nich wywiazuje.
                    • tabakierka2 Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 14:19
                      edelstein napisała:

                      > No wlasnie nic.Obowiazki ma i z reguly sie z nich wywiazuje.

                      no to w jakich sytuacjach ta 'krnąbrność'?
                      • edelstein Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 15:03
                        Kazdy zakaz jest przez niego negowany.Owszem jak mu powiesz,ze nie wolno mu zjesc cukierka,to nie zje,ale bedzie dyskutowal dlaczego nie moze.Bo dziury sie nie robia od cukierka tylko od nieprawidlowego czyszczenia,bo jeden cukierka nie spowoduje wzrostu wagi.
                        • incubus_0 Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 15:11
                          Ale to jest raczej normalne zachowanie, nic w nim nadzwyczajnego ani kwalifikującego na terapię.
                        • ichi51e Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 16:22
                          Ale chyba lepiej noe musiec tracic 5 min na mycie? A 1 cukierek codziennie to 365 cukierkow a to juz cos tongue_out
                        • cosmetic.wipes Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 18:26
                          Bo dziury sie ni
                          > e robia od cukierka tylko od nieprawidlowego czyszczenia,bo jeden cukierka nie
                          > spowoduje wzrostu wagi.

                          Problem polega na tym, że on ma rację tongue_out

                          Ja tak dyskutowalam będąc dzieckiem, moja córka tez domaga się racjonalnych argumentów. Nie bardzo nam to w życiu przeszkadza, co najwyżej ktoś przypnie nam łatkę upierdliwca. Ale wisi nam to kalafiorem big_grin
                          • edelstein Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 18:49
                            Owszem ma racje,ale przy tym nie toleruje odpowiedzi nie,bo nie.Musi byc "bo".
                            • cosmetic.wipes Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 18:56
                              I ja go doskonale rozumiem. On po prostu oczekuje racjonalnego wytłumaczenia. No chyba każdy zdrowy na umyśle człowiek tak robi?

                              "Nie, bo nie" to najgorsze co rodzic może powiedzieć.

                              Masz fajne, dociekliwe dziecko, ciesz się tym.
                        • pade Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 21:09
                          Edel, tak czytam i czytam i zupełnie nie rozumiem problemu. Twój syn po prostu kwestionuje bezsensowne moim zdaniem zakazy czy nakazy.
                          Np. godzina spania. Nie chce spać, niech nie śpi, ale niech leży w łóżku i np. słucha bajek. Ma spać na rozkaz? Tak się nie da. Pamiętam jak sama byłam zmuszana do spania, co kończyło się czytaniem pod kołdrą z latarką i nielubieniem rodzicówsmile
                          Cukierki. Ustal z nim ile może zjeść i kiedy. Jeśli będzie chciał więcej powiedz, że np. ok, ale jutro będzie o tyle mniej, ile więcej dzisiaj zjadłeś. Itd. Dawaj mu wybór, ale nie narzucaj i nie upieraj się przy swoim. Każdy może zmienić zdaniesmile
                          Nieumiejętność przegrywania też by mnie nie martwiła, to chyba norma rozwojowa.
                          Jedyne co nie jest ok to perfekcjonizm, ale nie napisałaś na czym to polega.
          • edelstein Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 13:51
            Wierze,ze podreczy.
      • mondovi Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 13:28
        Z fazami to prawda, czarną jej stroną jest to, że dyskusje i bunt niestety wracają... wink Mój syn właśnie zgrzeczniał, aż sam był zdziwiony - mamo,mój mózg sądzi, że robienie rzeczy, których nie lubiłem, jest przyjemne. Nie mogę się powstrzymać, daj miotłę, idę z chęcią zamiatać schody. wink Ale wcześniej draki od rana do nocy... Ponapawam się sielskim domem, póki znowu w niego diabeł nie wstąpi.
    • iwles Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 13:35

      Przede wszystkim powinnas się nastawić, że to nie będzie terapia "naprawcza" twojego dziecka, ale być może całej rodziny. Terapeuta będzie chciał znać szczegóły zachowania dorosłych w domu, i być może także i wy będziecie musieli zmienić coś w sobie i w waszych relacjach. I nie bądź "anty" tylko dla dobra dziecka współpracuj, nawet kosztem dużych zmian dotyczących Ciebie.
      • edelstein Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 13:48
        To juz przerabialismy.Stwierdzono,ze z nami wszystko okey i wlasciwie stawiamy granice.Sama prosilam o pomoc w ocenieniu czy cos nie szwankuje przy okazji testow.Bylam pewna,ze to my gdzies nawalamy.chyba go podmienili w szpitalutongue_out
        • tabakierka2 Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 13:50
          edelstein napisała:

          > To juz przerabialismy.Stwierdzono,ze z nami wszystko okey i wlasciwie stawiamy
          > granice.

          ale jak? ktoś mieszkał z Wami w domu niezauważony przez młodego?
          mieliście ukrytą kamerę?
          wiesz, deklaracje rodziców to jedno, a jak rodzice postępują z dzieckiem widzisz tylko od środka.
          • edelstein Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 13:56
            Kamera.Mialam wybor osobe ktora bedzie obserwowac z Boku lub kamera.Potem moglam to sobie oberen na video,z dziwia sie ile mam cierpliwoscitongue_out
        • iwles Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 13:50

          czy w przedszkolu/szkole jest to samo ? Nauczyciele tez mają problem z dyscypliną i egzekwowaniem wykonania polecenia ?
          • edelstein Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 13:59
            Tak,musza z nosic jego dyskusje.Co prawda rzadko,bo rzadko Widocznie wydaja nie akceptowane polecenia ale jednak.

            "...Bezkompromisowa,nie ma nic do stracenia.Nikogo nie kocha i zdania nie zmienia.Sto procent szaleństwa-tak,to jest jej opcja.Wie,jak zapominać,dobrze zna sie na chłopcach.Gryzie tak,jak suka,jest łagodna tak,jak owca,jest bliska jak siostra i wciąż tak bardzo obca..."
    • demonii.larua Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 14:15
      Fajnie, dzieci z ponadprzeciętną lub wybitną inteligencją często mają problemy społeczno/socjalne. Fajnie że będziecie korzystać z pomocy, to dużo daje. Nam posyłanie córki na coś w rodzaju socjoterapii pozwoliło spojrzeć zupełnie inaczej na nią, na to jak ona widzi świat. Ona jest przy okazji dysfunkcyjna, więc skorzystaliśmy bardzo wiele smile
    • guderianka Re: Jestem wyrodna matka 24.09.14, 14:54
      znam już efekt terapii :
      -terapeutka powie, że nic nie jest w stanie zrobić - Młody zagnie terapeutę

      suspicious
      jak wiesz mam ten typ w domu ( Starsza), więc rozumiem i...współczuję. Trudno mieć takie dziecko. Mojej od 10 rż włączyło się coś takiego, że w domu jest całkiem inna niż na zewnątrz- psychologowie, pedagodzy, nauczyciele, rodzina, koleżanki, rodzice koleżanek, sąsiedzi-wszyscy ją chwalą a nam...nam jest bardzo trudno bo ciągle trzeba być maksymalnie skupionym uważnym, konsekwentnym , pilnującym ...
      trzyma sie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja