Czego się bałyście, decydując się na dziecko?

    • andaba Re: Czego się bałyście, decydując się na dziecko? 11.02.17, 14:52
      Że dziecko umrze w trakcie porodu, przed, lub zaraz po.
      Porażenia mózgowego, rozszczepu kręgosłupa.

      Innych lęków, niż te związane z życiem i zdrowiem dziecka nie miałam nigdy.


    • nutella_fan Re: Czego się bałyście, decydując się na dziecko? 11.02.17, 15:14
      Mnie przerażał zespól downa i inne wady wrodzone, masakra. Mimo iż w pierwszą ciążę zaszłam w wieku 25 lat to już wtedy liczyłam statystyki, prawdopodobieństwa etc.
    • pamel-a1000 Re: Czego się bałyście, decydując się na dziecko? 11.02.17, 16:35
      tego, ze nie bede miala dziecka
      • drinkit Re: Czego się bałyście, decydując się na dziecko? 11.02.17, 16:54
        Nigdy nie chciałam dziecka, w pewnym momencie pojawiła się biologiczna chęć + kalkulacja, więc zaszłam w ciążę. Trochę bałam się chorób, ale wszyscy zdrowi, więc starałam się nie nakręcać, bo prawdopodobieństwo nikłe. Długo niczego się nie bałam, pod koniec ciąży tylko tego, że nie pokocham dziecka. Porodu nie bałam się w ogóle, może tylko obawiałam się, ze nie pójdzie idealnie i że będą chcieli mnie pociąć, zależało mi jednak na szybkim powrocie do sprawności, a to - wg. mojego założenia - gwarantował mi wyłącznie poród naturalny (co się ostatecznie sprawdziło). Wszystkie ewentualne strachy zw. z organizacją wokół dziecka dusiłam w zarodku, tłumacząc sobie, że tak doskonale ogarnięta osoba jak ja MUSI dać sobie radę i że jedno dziecko to nie jest nie wiadomo jaki wysiłek.
        • semihora Re: Czego się bałyście, decydując się na dziecko? 11.02.17, 19:19
          Od początku do końca jak bym o sobie czytała.
    • martishia7 Re: Czego się bałyście, decydując się na dziecko? 11.02.17, 16:57
      I co, jakoś przezwyciężyłaś, nie? smile Najbardziej się bałam chorób, ale wszystkie badania jak dotąd mówią, że jest bdb, więc wypieram. nie mogę powiedzieć, żeby mnie ten lęk sparaliżował. Teraz zbliża mi się taki etap ciąży, że boję się urodzenia skrajnego wcześniaka, którego nie daj buk będą ratować i jeszcze uratują. Skrajny wcześniak to chyba moja największa schiza. Odetchnę gdzieś w 30-32 tygodniu. A potem jakiegoś fakapu podczas porodu się boję, kolejno: o własne życie w pierwszej kolejności, o to że jakieś zaniedbania spowodują niepełnosprawność u dziecka. O życie "po" nie martwię się aż tak bardzo, chociaż mam dzieci w otoczeniu i wiem czym to pachnie. Ale jesteśmy z mężem dość zgraną drużyną i myślę że damy sobie z tym radę.
      • redheadfreaq Re: Czego się bałyście, decydując się na dziecko? 11.02.17, 18:16
        U mnie w tej chwili króluje lęk przed tym, że serce po prostu przestanie bić, bez ostrzeżenia i wyraźnej przyczyny, albo innego "gromu z jasnego nieba". Zostało już tak niewiele do porodu (trwa 31 tydzień), wykluczono wszystkie makroskopowo widoczne wady płodu, płeć pewna w 100%, ja - przynajmniej według różnych pomiarów - idealnie zdrowa. W razie wątpliwości mam do dyspozycji męża-ratownika, infolinię medyczną i czat z położną, a 10 minut od domu szpital położniczy o bardzo wysokim stopniu referencyjności. Jak do tej pory i tak jestem zaskoczona swoim dość stoickim podejściem. Jedyną, jak do tej pory (i oby tak zostało!) sytuacją alarmową było nocne krwawienie na samym początku, kiedy jedynymi wskazówkami, że jestem w ciąży były wyniki bety i brak okresu.
    • pulcino3 Re: Czego się bałyście, decydując się na dziecko? 11.02.17, 17:02
      2 razy wpadka. Za każdym razem zew natury zwyciężył nad kalkulacją za i przeciw.
      I to jest najlepsze rozwiązanie, bo samodzielnie i dobrowolnie, to chyba do 80 -tki nie byłabym gotowa.
    • danaide Re: Czego się bałyście, decydując się na dziecko? 11.02.17, 17:21
      Przez jedyne 9 miesięcy w życiu nie bałam się chyba niczego.

      Ignorancja to błogosławieństwo. Nie czytałam nic na temat ciąży itp. Ojciec mojego dziecka chciał testy (zespół downa itp. - z krwi). Zgodziłam się, robiliśmy je we Włoszech. Kiedy odebraliśmy wyniki - wszystko ok - poszliśmy do jakiejś knajpki i on, cały podniecony, o, jak fajnie, wszystko ok, ja pewnie też się cieszę, czuję ulgę... Odparłam, że tak, myślami byłam przy widoku z okna, który był dla mnie tak odmienny od tego co widziałam na frontowej ulicy. Tak to zapamiętałam.

      Myśl o chorym dziecku przemknęła mi przez głowę tylko raz. Pomyślałam - o, to poszukam rodziców, którzy też mają takiego dziecko.
      I tyle.
    • mum2004 Re: Czego się bałyście, decydując się na dziecko? 11.02.17, 18:28
      Bałam się bardzo choroby dziecka. ZD, porażenie mózgowe...
      W trzeciej ciąży bałam sie też o swoje zdrowie (wcześniej o tym nie myślałam).
      Czasami myślę o czwartym ale powyższe lęki mnie paraliżują.
    • aaa-aaa-pl Re: Czego się bałyście, decydując się na dziecko? 11.02.17, 18:58
      Uszkodzenia dziecka podczas porodu- efekt pracy z dziećmi niepełnosprawnymi. " Wymodliłam" sobie ułożenie miednicowe i cesarkę.Jak ja się cieszyłam z tej cesarki.
    • vaikiria Re: Czego się bałyście, decydując się na dziecko? 11.02.17, 19:55
      Niczego, ale to prawdopodobnie świadczy tylko o moim braku rozsądku. Do większości sprawc podchodze na zasadzie: o fajnie, coś nowego, przygoda, ciekawe jak będzie. Co sprawia, że ładuję się w różne kłopoty nieraz.
    • leann32 Re: Czego się bałyście, decydując się na dziecko? 11.02.17, 20:18
      Dlatego lepiej miec dziecko na etapie "różowej dzidzi" bo w wieku gdy takie myśli ogarniają mózg jestes juz matką ogarniętego 10 latka wink

      A tak poza tym, to historie z ematki to malenki wycinek rzeczywistosci. Skoro 99% ludzi swiadomie ma drugie czy trzecie dziecko - znaczy sie - warto wink
      Poza tym sprawe zalatwia hormony. Zadzialaja tak ze wyleci z ciebie paskudny, sinawy i brzydki oraz zakrwawiony noworodek - a ty uznasz go za najwspanialszy cud swiata o nieprzecietnej urodzie smile i tak ci zostanie z wiekszoscia rzeczy dotyczacych wlasnego dZiecka.
    • kaz_nodzieja Re: Czego się bałyście, decydując się na dziecko? 11.02.17, 22:47
      Ja się boję, że płód okazałby się męski lub chory, dla mnie to nieszczęście. Chciałabym mieć płód żeński sad Czy jestem okropną osobą?
    • julita165 Re: Czego się bałyście, decydując się na dziecko? 12.02.17, 10:11
      Jak się decydowałam na dziecko to niczego się nie balam. Jak już byłam w ciąży to bałam się ze urodzi się chore ( choć nic na to nie wskazywało) a jak już się urodził to wszystkiego, że dopadnie go jakaś straszna choroba albo mnie i go osierice, że nie dam rady zapewnić mu przyszłości na takim poziomie jakbym chciała, że wpadnie w źle towarzystwo i zejdzie na psy itd itp. Staram się oczywiście trzymac te leki w ryzach 😀
Inne wątki na temat:
Pełna wersja