bullet-proof Re: optymalny sposob na karmienie dziecka? 30.09.14, 16:03 Wszystko zależy od matki i od dziecka. Ze względu na to, że miałam problemy po cesarce z karmieniem w końcu wybrałam odciąganie mleka laktatorem. Nie jest prawdą to, że laktacji nie da się utrzymać laktatorem, u mnie mleko nadal jest a odciągam już 30 m-cy, oczywiście mam cholernie dość. Powoli kończę z tym Ogólnie nie polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
marychna31 jak się pije alkohol 30.09.14, 16:56 To nie trzeba mleka odciągać i wylewać. Po jakimś czasie (zależy ile się wypiło) alkohol z mleka znika, tak jak z krwi. Odpowiedz Link Zgłoś
klubgogo Re: jak się pije alkohol 30.09.14, 18:36 Czyli nachlać się, odciągnąć mleko, zostawić do wywietrzenia i nakarmić dziecko patologia. Odpowiedz Link Zgłoś
marychna31 Re: jak się pije alkohol 30.09.14, 19:22 po zawrotnej ilości buziek wnioskuję, że to dowcip. Dla uściślenia jednak dodam, że wystarczy odciągnąć pokarm/przystawić dziecko później i nie jest bez %. Odpowiedz Link Zgłoś
run_away83 Re: jak się pije alkohol 30.09.14, 20:34 Pomiędzy zalaniem się w trupa i calkowitą abstynencja jest jeszcze tzw. złoty środek . Jak matka karmiąca ma ochotę wyskoczyć z koleżanką na lampkę wina, to nie widze przeszkód - zostawia nakarmione po korek dziecięcie pod opieką tatusia i idzie. Wraca po kilku godzinach, a w międzyczasie jej wątroba metabolizuje cały alkohol - zarówno ten, który był we krwi, jak i ten który znalazł sie w mleku. Nie trzeba nic odciągać i wylewać, po kilku godzinach od wypicia niewielkiej ilości alkoholu można spokojnie nakarmić dziecko. A jakby nakarmić wcześniej, to dziecku też nie zaszkodzi, bo stężenie alkoholu w mleku jest identyczne jak we krwi - czyli (zakladając, że matka wypiła kieliszek wina, a nie chlała na umór) stężenie alkoholu w mleku nie przekracza stężenia alkoholu w świeżo startym jabłuszku PS. Picie w ciaźy to zupełnie inna para kaloszy, bo alkohol z krwi matki przenika wprost do krwi dziecka, więc nawet minimalna ilość może zaszkodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
klubgogo Re: jak się pije alkohol 30.09.14, 20:38 Jak matka karmiąca ma ochotę wyskoczyć z koleżanką na lampkę wina, to n > ie widze przeszkód - zostawia nakarmione po korek dziecięcie pod opieką tatusia > i idzie. Wraca po kilku godzinach lampkę wina tak przez kilka godzin? Odpowiedz Link Zgłoś
run_away83 Re: jak się pije alkohol 30.09.14, 20:56 Może wypić i dwie Wg piwrwszego lepszego wirtualnego alkomatu kobieta ważąca 60 kg, która miedzy godziną 20 a 22 wypila dwie lamkpi wina: o godzine 22 ma 0.31 promila alkoholu we krwi (i mleku) o godzinie 23 ma 0.19 promila o godzinie 24 ma 0.07 promila - to już jest na granicy wykrywalności przecietnego alkomatu, taką zawartośc w mleku można uznać za nieistotną - więcej ma soczek jabłkowy. Czyli - można spędzić dwie godziny sącząc wino i plotkując, wrócić do domu spacerkiem, wziąć prysznic, po czym nakarmić dziecko Odpowiedz Link Zgłoś
klubgogo Re: optymalny sposob na karmienie dziecka? 30.09.14, 17:46 Musiałabym być zdrowo popie*rzona, żeby odciągać własne mleko, czyścić butelki i dawać dziecku gumę do buzi, kiedy można o wiele szybciej i wygodniej, i jeszcze czekać, aż partner wróci wieczorem z roboty, żeby łaskawie te butelki umył - w końcu niech się zajmie myciem, a nie dzieckiem. Nie przesadzajmy, dziecko wystarczy pokarmić piersią pół roku a to na tyle krótki czas, że nikt nie ucierpi, jeśli nie będzie w tym czasie pił alkoholu czy biegał po CH, plotach z koleżankami czy do kosmetyczki. Odpowiedz Link Zgłoś
mia_siochi Re: optymalny sposob na karmienie dziecka? 30.09.14, 17:51 W życiu się tak nie naplotkowałam z koleżankami i lodów nie najadłam, jak w czasie dziecięcia niemowlęctwa. Jedno drugiego zupełnie nie wyklucza. Odpowiedz Link Zgłoś
kremka2014 Re: optymalny sposob na karmienie dziecka? 30.09.14, 20:55 Odciąganie plus karmienie plus mycie daje spory przedzial czasowy. Mi by się nie chciało. Nauczyłam dzieci pić z butelki i wychodzę kiedy chcę. Nie ściągam przy drugim,daję mm. Przy ściąganiu czuję się jak krowa. Okropne uczycie. Tak naprawdę kp jest przyjemne dla mnie po 2-3 miesiacach,kiedy dziecko szyybciej je,najadą sie i jest to unormowane. Tez mam lekkie adhd i ciężko bylo przykuć się do niemowlęcia na długie godziny. Ale dalam rade. i wielki SZACUNEK dla kobiet KPI z musu. Z wyboru? Nie rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
anula_anka Re: optymalny sposob na karmienie dziecka? 30.09.14, 18:56 Z pierwszym się nie zgodzę. Miałam pokarmu jak dla 5raczków i musiałam odciagać. I odciąganie szło jak krew z nosa Zaliczyłam 3 laktatory. Za każdym jakoś dziwnie. Reszty nie potwierdzę, bo dziecię jadło i spało, później jadło butlę, spało i się bawiło. Rosło i rozwijało się idealnie. nie mam pojęcia ile zjadało Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: optymalny sposob na karmienie dziecka? 30.09.14, 19:21 Karmiłam tak prawie pół roku. Gdybym miała drugie dziecko znów zdecydowałabym się karmić taką metodą. Po cesarce córka była karmiona w szpitalu modyfikowanym ja na spokojnie jak nawału mleka dostałam rozkręciłam sobie laktację chodząc regularnie odciągać. W domu dopóki nie miałam wystarczająco pokarmu karmiłam pół na pół, ale już bodajże po miesiącu miałam stały program. Czyli odciągałam co trzy godziny. Mała cały dzień była karmiona moim mlekiem na dobranoc dostawała butle modyfikowanego. W nocy wstawałam tylko raz, żeby odciągnąć czym była karmiona córa rano. Przesypiała mi pięknie od miesiąca całe noce nie grymasiła nie musiałam nosić/tulić/bujać, bo ryczy bez sensu. Spała sobie sama. Karmił zazwyczaj tatuś czy ciocia. Mogłam robić co chciałam bez uwieszonego upierdliwego niemowlaka przy piersi. A mycie butelek to pikuś w porównaniu do ufajdanych staników czy podkoszulek bywałam u koleżanek karmiących długo piersią widziałam jak to wygląda w praktyce- podziękowałam w imię czego tak się męczyć, nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
marychna31 Re: optymalny sposob na karmienie dziecka? 30.09.14, 19:26 > rzy godziny. Mała cały dzień była karmiona moim mlekiem na dobranoc dostawała b > utle modyfikowanego. W nocy wstawałam tylko raz, żeby odciągnąć czym była karmi > ona córa rano. Przesypiała mi pięknie od miesiąca całe noce nie grymasiła nie m > usiałam nosić/tulić/bujać, bo ryczy bez sensu. Spała sobie sama. A jaki to ma w ogóle związek? Jak by na noc dostawał naturalny pokarm zamiast sztucznego to byłoby inaczej? > aj tatuś czy ciocia. Mogłam robić co chciałam bez uwieszonego upierdliwego niem > owlaka przy piersi. O matko, trzeba było sobie lale sprawić. Byłaby jeszcze mniej upierdliwa. Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: optymalny sposob na karmienie dziecka? 30.09.14, 19:36 Mleko modyfikowane jest bardziej syte dziecko nie budzi się co dwie trzy godziny bo głodne. Odpowiedz Link Zgłoś
18lipcowa3 Re: optymalny sposob na karmienie dziecka? 30.09.14, 20:55 kkalipso napisała: > Mleko modyfikowane jest bardziej syte dziecko nie budzi się co dwie trzy godzin > y bo głodne. jak ma sie nie budzic, nie plakac, nie miec potrzeby noszenia, przesypiac noce najlepiej po 15 godzin, jak się chce latać po koleżankach od chwili zaszycia tyłka i chlać to lepiej sobie kupić nie wiem...chomika? czytając twoje posty mam wrażenie że chciałaś byc jak najdalej dziecka, po co ci ono więc? > Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: optymalny sposob na karmienie dziecka? 30.09.14, 21:20 18lipcowa3 napisała: > jak ma sie nie budzic, nie plakac, nie miec potrzeby noszenia, przesypiac noce > najlepiej po 15 godzin, jak się chce latać po koleżankach od chwili zaszycia ty > łka i chlać to lepiej sobie kupić nie wiem...chomika? To to chyba nie do mnie bo ja odpuściłam sobie imprezowanie na dobrych kilka lat zanim urodziłam dziecko-nieraz tu krzywym okiem "patrzyłam" na matki które zbyt często się szwendają tu czy tam. > czytając twoje posty mam wrażenie że chciałaś byc jak najdalej dziecka, po co c > i ono więc? Właśnie, masz wrażenie - tylko ciekawe czy uzasadnione?! Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: optymalny sposob na karmienie dziecka? 30.09.14, 20:57 Nie jest bardziej sysace - jest bardziej ciezkostrawne. Odpowiedz Link Zgłoś
izak31 Re: optymalny sposob na karmienie dziecka? 30.09.14, 20:30 A czemu w swojej wypowiedzi kilka razy się tłumaczysz, że to nie Twoje poglądy? To z tego co się uważa trzeba się tłumaczyć na forum? Odpowiedz Link Zgłoś
banksia Re: optymalny sposob na karmienie dziecka? 01.10.14, 01:49 po pierwsze, bo nie mam wlasnych pogladow ani wiedzy praktycznej w temacie poniewaz nie mam dziecka. wiem tyle, co przeczytam na necie/uslysze od ludzi. po drugie, aby uniknac chamskich personalnych jazd jak te do kkalipso powyzej "kup se chomika/lale" bo to obniza wartosc merytorycznej dyskusji. nie widze powodu by sie tlumaczyc, co najwyzej informuje skad pochodza argumenty cytowane w pierwszym poscie. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: optymalny sposob na karmienie dziecka? 01.10.14, 06:10 Ni wlasnie nie tozumiem czemu ma ten watek sluzyc w sumie. Wszyscy chyba napisali ze jest to ekstra praca i ze wygodniej jest kp. Ani ty ani kolezanka Dzieci nie macie. A ty tu wyliczasz ze jednak odciaganie lepsze wez sobie dzieciaka skombinuj i testuj na nim swoje teorie - mysmy juz wykarmily i czasu nie cofniemy. Daj znac jak bylo. Odpowiedz Link Zgłoś
mag1982 Re: optymalny sposob na karmienie dziecka? 01.10.14, 07:05 Może to wstęp do reklamy laktatorów tylko nie wyszedł? Chyba masz rację, że autorka powinna sama przetestować swoją teorię w naturze i wtedy się wypowiadać. Ja np. przed narodzinami starszej zafiksowałam się na pieluchach wielorazowych. Wydałam z 600 zł. chyba a totalnie się mi nie sprawdziły. Młodszej nie ubrałam ani razu. Odpowiedz Link Zgłoś
18lipcowa3 spadłam z krzesła 30.09.14, 20:46 Wg mnie nie ma plusów a te o autonomii matki w połogu czy oswajaniu noworodka z innym są tak głupio śmieszne że z krzesła spadłam, jestem bardzo leniwa i wygodna i w zyciu na głowę nie upadłam by takie cuda wyczyniać jak panie ''udające karmienie piersią '' bo to udawanie jest a nie karmienie Odpowiedz Link Zgłoś
18lipcowa3 Re: spadłam z krzesła 30.09.14, 20:48 a argument o potrzebie napicia się alkoholu to już patologią trąci Odpowiedz Link Zgłoś
banksia Re: spadłam z krzesła - moze jednak na leb..? 01.10.14, 01:58 18lipcowa3 napisała: > w zyciu na głowę nie upadłam by takie cuda wyczyniać jak panie ''udające karmienie piersią > '' bo to udawanie jest a nie karmienie udawanie? a to przepraszam, mleko matki podane w butelce to jakies mniej prawdziwe jest? powiedzialabys matce, ktora karmi tak dziecko, bo z przyczyn zdrowotnych nie da rady karmic piersia - ze udaje? o co ci wlasciwie chodzi, ze sie tak rzucasz? Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: spadłam z krzesła - moze jednak na leb..? 01.10.14, 06:04 No a co tobi? Piersia karmi? Karmi ludzkim mlekiem podajac je butelka. Nie udaje ze karmi tylko udaje ze piersia karmi - taka roznica. Nie dorabiajmy pizdzie uszu. Odpowiedz Link Zgłoś
demonii.larua Re: spadłam z krzesła - moze jednak na leb..? 01.10.14, 08:04 No sorry, ale Lipcowa ma racje. Trzeba mieć zdrowo natutane żeby rezygnować z karmienia piersią na rzecz odciągania laktatorem. Nie mówimy o sytuacji kiedy jest to konieczne, tylko o założeniu że tak będziemy robić. Zakładając, że się uda co wcale nie jest takie oczywiste to jest to zwyczajne dokładanie sobie roboty. Niby co kto lubi. Argumenty o wyjściach, alkoholu z dupy wzięte. Serio nie da się bez tego alko wyrobić? Wyjścia gdzie? Na imprezy? Pół roku po porodzie to miałam wywalone we wszelkie towarzyskie wyjścia dłuższe niż 2-3 godziny, a przy karmieniu w nocy i tak budziliśmy się oboje, zwłaszcza na początku gdy pozszywany "tyłek" dość boleśnie o sobie przypominał przy każdym ruchu. Odpowiedz Link Zgłoś
ma.mma.mia Re: spadłam z krzesła z wysokiego widocznie 08.10.14, 11:20 18lipcowa3 napisała: i w zyciu na głowę nie upadłam by takie cuda wyc > zyniać jak panie ''udające karmienie piersią '' bo to udawanie jest a nie karmi > enie Nie wierzę, ze nie upadłaś. Musiałaś lecieć i to z wysoka. Mleko prosto z piersi a to odciagnięte to to samo. Ma tyle samo wartości odżywczych. Spróbuj udowodnić, że jest inaczej skoro taka mądra jesteś Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: spadłam z krzesła z wysokiego widocznie 10.10.14, 20:55 Owszem ale nie jest juz np sterylne czy swieze. Odpowiedz Link Zgłoś
ma.mma.mia Re: spadłam z krzesła z wysokiego widocznie 29.10.14, 11:19 Jakby było sterylne mleko kobiece to jaki sens byłby karmienia niemowląt? Świeże mleko to nie poddane procesowi pasteryzacji, tyndalizacji czy sterylizacji. Kobiece ewentualnie podgrzewa się do 36 stC. Poczytaj zanim coś "mondrego" napiszesz Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: spadłam z krzesła z wysokiego widocznie 29.10.14, 12:42 Raczej mi chodzilo ze nie ma brudow z butelki ale rozumiem przekaz Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: optymalny sposob na karmienie dziecka? 30.09.14, 21:18 moim zdaniem idiotyczny pomysł ściągania z piersi i dawania w butelce. Tym bardziej ze pokarm w nocy jest bardziej tłusty dostosowany dla dziecka, i co matka bedzie ściągać w nocy zeby dziecko dostało to co potrzebuje? Owszem od czasu do czasu gdy matka musi wyjśc, mozna sciągnąć zamrozić, ja tak robiłam. Moja kuzynka gdy wróciła do pracy po macierzyńskim, karmiła tuż przed wyjściem do pracy, potem opiekunka dawana mm, a matka zamiast robić przerwę w czasie pracy na karmienie, czy odciąganie , wychodziła godzinę wczesniej po 7 godzinach pracy, i po powrocie od razu przystawiala dziecko. W ten sposob udało jej sie karmić młodego ponad rok, a w ciagu dnia maksymalnie 2 karmienia byly mm. No nie...wg mnie to sciąganie zajmuje zdecydowanie więcej czasu, bo...dziecko ssie zdecydowanie bardziej efektywnie, niż ciągnie laktator. Poza tym ściąganie to nie wszystko...butelki, buteleczki, laktator i sterylizacja tego wszystkiego to jednak czas big_grin Dokładnie ssak po kilku tygodniach sie normuje i karmienie nie wymaga az tak wiele czasu. Moj ssał od 4-7 minut raz na 3 godziny hak w zegarku. W nocy o 23 i o 2 nad ranem a potem o 7.30 rano. Niemal od urodzenia. A cały majdan z butelkami myciem , wstawaniem w nocy to totalnie bez sensu. Jesli mama nie musi natychmiast wrócić do pracy i nie jest to powodowane stanem zdrowia to pomysł wręcz debilny. Partner moze nosić kapać, przebierać , wiec karmienie moze pozostać dla matki. Chodzić na spacery. Jedynie co to dawałbym dziecku raz na 2/3 dni jeden posiłek z butli zeby przyzwyczaić dziecko do butelki i smoczka w razie potrzeby wyjścia mamy. Ja sie przy córce zalatwilam, gdy musiałam wyjsc wolała sie drzeć z głodu niz wypić z butli. Chłopcy umieli pic z butelki , strszy dokarmiamy w inkubatorze, młodszego nauczylam na potrzeby moich wyjsc. Zreszta młodszy ssał smoczka wiec nie było problemu co do butli. Odpowiedz Link Zgłoś
hermenegilda_zenia Re: optymalny sposob na karmienie dziecka? 01.10.14, 00:33 Nie trzeba dawać butli i smoczka - wystarczy karmić z kieliszka, strzykawki czy łyżeczki. Zdrowsze to i nie ma później problemów z pozbyciem się smoka, czy zgryzem i próchnicą butelkową. Jak chciałam wyjść mąż, babcia i dziadek bez problemu podawali dzieciakowi mleko tym sposobem, jedzenie mleka z łyżeczki syn załapał już w wieku 3 miesięcy, więc butla naprawdę nie jest do niczego potrzebna przy karmieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
a1ma Re: optymalny sposob na karmienie dziecka? 01.10.14, 01:20 Idiotyczne - masz minusy obu metod i zadnych plusów wlasciwie. Ograniczenia te same, co przy kp plus upierdliwosc okolobutelkowa. Dziękuje, postoje. Aha, z tym "mniej czasu" - u mnie bzdura. Dziecko najada sie w 5-10 minut, laktatorem jedna porcje (150 ml) uciągam na 2x po 30 minut każdy. Musiałabym pol dnia byc podłączona do maszyny, to ja dziękuje za taka oszczędność. Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: optymalny sposob na karmienie dziecka? 01.10.14, 08:34 Musialabym upasc na glowe, zeby tak robic... wystarczylo mi kilka tyg. karmienia mieszanego i zabawa z przystawianiem-karmieniem-przygotowywaniem butelek itd. Na etapie odstawiania musialam odciagac i to byla katorga, bo oprocz tego trzeba bylo przeciez nakarmic dziecko, wiec cala zabawa od poczatku. Wg mnie odciaganie jest dobre w wyjatkowych sytuacjach, a tak to jest po prostu podwojne obciazenie. Odpowiedz Link Zgłoś
kwiat_w_kratke Re: optymalny sposob na karmienie dziecka? 01.10.14, 10:03 Trudno mi uwierzyć, że są osoby, które z własnej woli chcą się poddać takiej katordze. Ja moje trzecie dziecko przez pierwszych ok. dwóch miesięcy karmiłam wyłącznie odciąganym pokarmem. Mała była wcześniakiem, nie umiała jeszcze sama dobrze ssać, itd. Koszmar! Nikomu nie życzę! > - sciaganie mleka zajmuje mniej czasu niz kiedy dziecko ssie Totalna brednia - przynajmniej u mnie. Ile ja się namęczyłam, żeby ściągnąć trochę mleka! I jaka ogromna ulga, gdy wreszcie po wielu żmuuuudnych próbach udało się nauczyć dziecko porządnie ssać! I to ciągłe mycie butelek, smoczków, laktatora, budzenie się w nocy, żeby ratować nabrzmiałe piersi, podgrzewać pokarm dla małej, gdy oczy się kleją ze zmęczenia... Brrrr. > - karmienie butelka mozna dzielic z partnerem/innymi czlonkami rodziny - wiecej > autonomii dla matki, dziecko oswaja sie z roznymi osobami He he he! A jak dziecko ssie pierś, to już nie ma czym się dzielić, bo dziecko to jedynie maszynka do ssania i inszej opieki nie potrzebuje? Albo nie masz dzieci, albo już zapomniałaś, że oprócz pokarmu maluch wymaga także innych form opieki. > - wiadomo ile dziecko je i latwiej kontrolowac ilosc i czestotliwosc karmienia, A po co mi ta wiadomość do szczęścia? > dziecko najada sie lepiej i nie jest glodne co godzinę Tego to już całkiem nie pojmuję. Jakim cudem najada się lepiej i nie jest głodne co godzinę, skoro mówimy o karmieniu wyłącznie mlekiem ściągniętym. Chcesz mu rozsadzić żołądek? > - mozna zrobic zapasy mleka i dzieki temu wyjsc bez dziecka na pare godzin a na > wet okazyjnie napic sie alkoholu lub zjesc cos czego "nie nalezy" (mleko sciagn > iete na drugi dzien laduje w zlewie) A karmiąc piersią nie można tego zrobić? Dlaczego? Jeśli zaś chodzi o "wyjścia na parę godzin bez dziecka" - cóż, bez dziecka na długi czas wychodziłam dość często, ale bez laktatora w torebce raczej bym się nie ośmieliła. > - mozna dzielic karmienie nocne z partnerem dzieki czemu kazdy choc druga noc m > oze sie jako tako wyspac Ten argument mnie powalił. Mam nadzieję, że używały go wyłącznie panie, które nie były na macierzyńskim, i których mężowie nie musieli codziennie zrywać się do pracy. Nie mówiąc już o tym, że budzenie się rano z rozsadzonymi mlekiem piersiami nie należy do szczególnie miłych. Reasumując - pomysł dla masochistek. Natura tak sobie sprytnie to wykombinowała, że umęczona obowiązkami matka niemowlęcia nie musi przynajmniej martwić się o upierdliwości związane z karmieniem - zawsze ma przy sobie sterylnie czysty pokarm w idealnej temperaturze, gotowy w każdej chwili do podania. No, ale jeżeli są kobiety, które z własnej woli chcą sobie dodawać obowiązków - cóż, wolna wola. Odpowiedz Link Zgłoś
jana111 jeszcze takie info 02.10.14, 00:55 Mleko z piersi i mleko ściągnięte laktatorem to nie jest to samo. Najpierw leci mleko rzadsze którym dziecko zaspokaja pragnienie- z tego powodu w upalne dni dzieci piją często a krótko, potem gęstsze, bardziej kaloryczne. I oczywiście, wspomniane tu już- tłusty pokarm nocny i rodzaj mleka każdorazowo dostosowany do aktualnego zapotrzebowania, przeciwciała chorobowe i tak dalej. Podane argumenty - każdy jeden o kant tyłka potłuc, nie mające nic wspólnego z rzeczywistością, potwierdzam wszystko co powyżej. > - mozna zrobic zapasy mleka i dzieki temu wyjsc bez dziecka na pare godzin a na > wet okazyjnie napic sie alkoholu lub zjesc cos czego "nie nalezy" (mleko sciagn > iete na drugi dzien laduje w zlewie) Można zrobić zapasy mleka również karmiąc normalnie piersią. Alkohol znika z mleka jak z krwi, nie ma potrzeby wylewania mleka (no chyba że mleko cieknie i coś z nim trzeba zrobić a nakarmić jeszcze nie można). Nie ma jedzenia czegoś "czego nie należy", wzdymające kalafiory i kapusty to mit a rzeczywiste alergeny nie znikną z krwi w ciągu kilku godzin. Odciągałam 2 x w tygodniu przy 1. dziecku, wcale przy 2. a przy 3. miałam na tyle poważne problemy że jednym z sugerowanych rozwiązań było przejście na laktator- jest to tak upierdliwe, że wolałam zagryźć zęby przez te kilkadziesiąt sekund wielkiego bólu - nie wiem co by było, gdyby z czasem ból nie złagodniał, prędzej chyba odstawiłabym od tej piersi. Oczywiście w przypadku konieczności wyboru mm lub laktator ani chwili bym się nie zastanawiała, ale z własnej nieprzymuszonej woli- nigdy w życiu! Odpowiedz Link Zgłoś
awidyna Re: jeszcze takie info 02.10.14, 07:00 jana111 napisała: > Mleko z piersi i mleko ściągnięte laktatorem to nie jest to samo. To samo. Zmienia się tylko konsystencja, natomiast wartość odżywcze pozostają takie same. Jak wypijesz szklankę mleka a potem zjesz miskę płatków to czym się to różni od płatków zalanych mlekiem? Tylko formą, Na wartość odżywczą nie ma to wpływu. No chyba, że któraś przegrzeje przed podaniem Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: jeszcze takie info 02.10.14, 08:16 Tu jest wyjasniony dokladnie problem zmian w mleku dla ciekawych kellymom.com/bf/got-milk/basics/foremilk-hindmilk/ Odpowiedz Link Zgłoś
jana111 Re: jeszcze takie info 08.10.14, 11:58 a tutaj fragment artykułu dziecisawazne.pl/magda-karpienia-rozmowa-o-mleku-mamy-i-mleku-modyfikowanym/ DsW: Czym różni się mleko mamy od mieszanek dla dzieci? MK: Najprostsza odpowiedź to…wszystkim. Przede wszystkim mleko kobiece jest substancją żywą. Często powtarzamy to zdanie, ale nie mam pewności, czy jest jasne, o co naprawdę w tym chodzi. Wyobraźmy sobie dziecko, które chodzi po podłodze czy podwórku i, jak to jest w jego naturze, bierze do buzi wszystko, co znajdzie. Kamień, patyk, koci żwirek, piasek, trawkę itd. Wskutek tego w jego buzi pojawiają się bakterie. Kiedy dziecko zostanie przystawione do piersi po wesołej zabawie te bakterie przekazuje mamie. I ona NATYCHMIAST wytwarza odpowiedź immunologiczną, czyli ochronę na te konkretne bakterie. I przekazuje je od razu w mleku, które dziecko właśnie pije. Znasz jakiś inny preparat, który tak działa? Bo ja nie. To jest tylko jeden przykład. Mleko mamy zmienia się w trakcie jednego karmienia, w zależności od pory dnia, roku i pogody za oknem. Dziecko potrzebuje protein? Proszę bardzo – w mleku jest odpowiednia ilość protein. Więcej tłuszczów? Uprzejmie proszę – już organizm mamy odpowiada na te potrzebę. Więcej witaminy B w stosunku do np. witaminy A? Nie ma problemu – mleko się dostosuje. Powiem więcej – kiedy mama karmi tandem, czyli starszaka i malucha, jej organizm (poza okresem noworodkowym) dostosowuje mleko w zależności od potrzeb dzieci. Dla jednego tak, dla innego inaczej. Organizm mamy to precyzyjna fabryka, w której wytwarzana jest najdoskonalsza substancja. Odpowiedz Link Zgłoś
mama.idy Re: optymalny sposob na karmienie dziecka? 08.10.14, 14:32 Ja tak karmiłam piersią - tzn odciąganym mlekiem z piersi - przez trzy miesiące. Z konieczności, bo moja córka urodziła się z wadą uniemożliwiającą ssanie. Założyłam, że uda mi się w taki sposób karmić ją przez pół roku, a po operacji córka być może będzie mogła ssać. Chciałam do tego czasu utrzymać laktację i, przede wszystkim, zapewnić jej jak najlepszy pokarm - mleko matki. Dziś wiem, że nie mogłam zrobić sobie i jej niczego gorszego. Przez te trzy miesiące byłam jak krowa-zombie: odciągałam mleko co 2, 3, 4 godziny, nie spałam przez ten czas dłużej niż przerwa pomiędzy odciąganiami minus czas na umycie i wyparzenie laktatora, części, butelek, zlanie mleka, zamrożenie nadwyżki... no i nie zawsze wtedy, kiedy ja mogłam i chciałam spać, moje dziecko mi pozwalało Przez trzy miesiące karmiłam córkę i zamroziłam 20 litrów mleka. Dodatkowo zafundowałam sobie zapalenie piersi - trzy razy, zastój w gruczole z temp. 40 stopni - raz, depresję. Nie byłam mamą, cieszącą się narodzinami dziecka, dostrzegającą w nim radość - byłam zombie, które zaczęło postrzegać swoje dziecko jako przeszkodę! w odciąganiu mleka! Nie twierdzę, że się nie da - ja wytrzymałam trzy miesiące i odetchnęłam z ulgą, kiedy córka odrzuciła moje mleko i wytrąbiła pełną butlę mm. Serio - nie polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
hema14 Re: optymalny sposob na karmienie dziecka? 10.10.14, 21:09 Ojejku - 20 litrów?? A zużyłyście, czy się zmarnowało? Niektóre dziewczyny pisały, że to odciąganie uwolni kobietę od całej sprawy karmienia bo tatuś, babcia i ciocia mogą te butelki myć, wyparzać i karmić dziecko - ale większość mam całe dnie jest sama z dzieckiem, nie ma babci, cioci a mąż w pracy. Mąż do pracy rano wstaje więc w nocy śpi, mąż nie usłyszy kwilenia dziecka, śpi, a matka usłyszy, a piersi nabrzmiewają, więc kto wstanie? - matka. Ale nie wmawiaj sobie, że to tylko przez to odciąganie byłaś jak zombie, inne mamy karmiące piersią miały - według mnie - łatwiej ale też się nie wysypiały, karmienia piersią też nie pozwalają spać mocnym snem. Odpowiedz Link Zgłoś
hema14 Re: optymalny sposob na karmienie dziecka? 10.10.14, 20:47 Tyle wypowiedzi, że moja pewnie nic nie doda. Ale jak pytasz, to moja odpowiedź jest taka: mnie wydaje się to utrudnieniem, bo trzeba mieć piękną laktację by tyle pokarmu ściągać - nie tylko na bieżące potrzeby ale i na ten "zapas", co by można iść na imprezę. Hm, na każdą imprezę z laktatorem, bo taka laktacja nie przetrwa 3 godzin bez tego urządzenia I jak niby kobieta ma co drugą noc się wyspać kiedy jej mleko z piersi cieknie i zamiast przystawić sobie dziecko by od razu je zjadło w odpowiedniej temperaturze, bez mycia czegokolwiek, podgrzewania i nawet wstawania, tylko musi wstać, wyjąć czysty laktator, ściągnąć mleko, schować buteleczkę do lodówki (ale ciepłe wstawiać do lodówki? nie polecane - a jak zostawi na stole to do rana może skwaśnieje), obmyć laktator by był gotowy na za parę godzin i wrócić spać. Super - noc "przespana". Kobieta karmiąca piersią jest uwiązana do dziecka, tak, ale kobieta ściągająca pokarm jest uwiązana do laktatora. I ryzykuje podanie dziecku nieświeżego mleka, za zimnego, za ciepłego, albo w niedomytej butelce. Z piersi łatwiej, ja tak to widzę! (ściągałam pokarm gdy byłam na studiach, więc wiem jak to wygląda, podróżowanie z laktatorem, usiłowanie utrzymania mleka w odpowiedniej temp. zanim wstawię do lodówki itd. z radością gry wracałam do domu i czułam nabrzmiałe piersi przystawiałam dziecko i miałam ulgę) Odpowiedz Link Zgłoś
noem.i77 Re: optymalny sposob na karmienie dziecka? 29.10.14, 16:29 Ja karmiłam piersią. Problem w tym, że moje dziecko w pierwszych tygodniach pociumkało 10 min i zasypiało na 20 min i tak w kółko. Położna poradziła mi odciągać i dokarmiać, żeby zjadł więcej na raz. Robiłam tak przez jakiś czas i stwierdziłam, że tan sposób ma wszystkie wady karmienia piersią i żadnej z zalet karmienia sztucznego. A druga sprawa to to, że jak ok 10 miesiąca dziecko odmówiło KP i odciągałam tylko laktatorem to niestety laktacja bardzo szybko się skończyła. Odpowiedz Link Zgłoś