Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego

30.09.14, 11:55
Tak mi sie nasunelo w zwiazku z tragedia dziewczyny, ktora wyleciala z samochodu i koledzy dali jej umrzec przy drodze.

Slyszalam iles razy od roznych ludzi "a z tylu, to nie bede pasow zapinal". Z przodu by zapieli. O co chodzi? Pytalam, ale odpowiedzi byly metne. Chodzi o to, ze uwazaja, ze sie przez szybe nie wyleci? Ze policja nie widzi tych z tylu?
    • neffi79 Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 30.09.14, 12:00
      gdy wiozę kogoś z tyłu, nieważne czy blisko czy nie, KAŻĘ zapiąc pasy, zresztą nie da rady inaczej, gdy pas jest odpięty jest odpowiedni sygnał , bardzo drazniący

      moja bliska znajoma zginięła parenaście lat temu NA OSIEDLU, ona i jej dziecko , które wiozła z przedszkola, oboje byli bez pasów bo to przecież 2 przecznice dalej, wjechał w nich bus.
      • cherry.coke Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 30.09.14, 12:04
        No, ja nawet pomijam takich, co w ogole pasow nie uznaja, to osobna kwestia... Ale ci co uznaja tylko te z przodu mnie szczerze zdumiewaja?
    • joa66 Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 30.09.14, 12:01
      Też się zastanawiam nad motywacją takich ludzi. Podobnie jak nie zapinaniem pasów 'bo ja tylko 100 metrów". Albo rozpinaniem pasów w samolocie jak tylko samolot dotknie ziemii.
    • princy-mincy Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 30.09.14, 12:04
      Mnie kiedyś teściowa powiedziała, ze ona pasów nie zapina, bo ma chorobe lokomocyjna.
      Powiedziałam jej, ze w takim razie ze mną nie jedzie, bo stanowi śmiertelne zagrożenie dla mnie i mojego dziecka.
      Na fochu w koncu zapiela ale nie odzywała sie cała drogę.
      • jowita771 Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 30.09.14, 12:16
        Co ma choroba lokomocyjna do pasów? Ja też mam i pasy zapinam.
        • gazeta_mi_placi Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 30.09.14, 12:22
          Jak masz atak mdłości to wszystko Cię uwiera sad
          • malwa51 Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 01.10.14, 17:21
            tez tak masz? big_grin nienawidze pasow i z przodu i z tylu, podrozowac nie znosze (zwlaszcza autem), na wakacje w zyciu nie pojade chyba ze pociagiem. Choc w ogole podrozowac nie lubie, rodzine w 'PL widuje raz na cztery lata. Chorobe lok mam rowniez jako kierowca, prawka nie mam, ale przejechalam pare razy po pustym parkingu. Mam zawroty glowy i mdli mnie. Do roboty jezdze autobusem, na zakupy tez. Na wieksze zakupy chlop jezdzi sam.
            • gazeta_mi_placi Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 02.10.14, 08:42
              Też tak mam, jedyny lek jaki mi pomaga i polecam to Diphergan (na receptę), wszystkie inne i na receptę i bez recepty nie robiły nic.
              • malwa51 Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 02.10.14, 17:53
                Ja z kolei torecan - ale po nim czlowiek jest nie do uzytku. Przynajmniej ja. Raz zachcialo mi sie wycieczki krajoznawczej - przewodnik opowiada o zamku, a ja trzymam sie oburacz kolumny, zeby nie upasc. Widok musial byc przedni, bo co chwila "uciekaly" mi oczy big_grin Z wycieczki nie pamietam wlasciwie nic, kiedy czereda chodzila do restauracji probowac lokalnych specjalow, ja gnilam w hoteliku w polletargu... w sumie z calej wycieczki pamietam jedynie malutki targ z rekodzielem (jedyny dzien zwiedzania stacjonarnie, tj bez wyjazdow w teren). Dobrze, ze polprzytomnie porobilam zdjecia, kolezanka mogla mi opowiedziec jak bylo na wycieczce i co jest na fotkach... suspicious
                Choroby lokomocyjnej moge nabawic sie nawet jadac na rowerze/motocyklu po trzesacym terenie; wyglada to tak, ze nagle zaczyna mi brakowac tchu, wystepuja lekkie zawroty glowy - i jesli w tym momencie nie zsiade, dochodzi pot, nadmierna produkcja sliny i mdlosci zaraz potem. Z wysilkiem nie ma to nic wspolnego, moge jechac z gorki i jw.

                W aucie objawy te wystepuja dosc szybko. Jesli jest goraco i smierdzi tapicerka - mogila... Dojezdzam do pracy autobusem dalekobieznym, ale lwia czesc drogi jest prosta. Maz ma auto typu sportowego (pupa nizej niz kolana) - nie cierpie, stokroc wole dreptac 2 km do przystanku niz skorzystac z podwozki.
                • gazeta_mi_placi Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 02.10.14, 19:24
                  Oj, dobrze to znam. Torecanu też próbowałam -nie działał, byłam po nim zarzygana (dłuższa podróż) od stóp do głów, na forach ciążowych Panie też piszą, że na mdłości ciążowe ten lek nie działa, może kwestia osobnicza.
                  Ja w każdym razie dobrze reaguję tylko na Diphergan, nic mi po nim nie jest, może lekka senność w trakcie jazdy, ale ustępująca maksymalnie do godziny po wyjściu z samochodu, zwłaszcza jak coś jeszcze zjem czy wypiję.
        • princy-mincy Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 30.09.14, 21:44
          Pojęcia nie mam, powiedziałam, ze pasy maja byc zapięte i juz.
    • lusitania2 Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 30.09.14, 12:06
      z głupoty
    • dziennik-niecodziennik Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 30.09.14, 12:07
      a to ja napiszę szczerze, jako osoba notorycznie niezapinająca pasów na tylnym siedzeniu.
      ja po prostu nienawidze pasów. dusi mnie toto, nie daje oddychac, momentalnie robi mi sie niedobrze i chce mi sie wymiotowac. z przodu mam odruch zapięcia, bo zawsze sie zapinało - ale nie znosze tego równie serdecznie jak zapinania tych z tyłu.
      z tyłu zapinam jak mi ktoś zwróci uwagę. mój mąż mnie tresuje obecnie, moze mu sie uda big_grin
      • neffi79 Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 30.09.14, 12:13
        pooglądaj sobie filmy na YT, co się dzieje z pasażerem w razie wypadku, stłuczki podczas jazdy 50-60km/h, nie mówiąc juz o większych prędkościach
        • dziennik-niecodziennik Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 30.09.14, 12:22
          nie musze oglądac, wiem co sie dzieje.
      • jowita771 Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 30.09.14, 12:17
        Ale tylko w pasach tak się czujesz? Ja mam w ogóle problem z jazdą z tyłu, pasy nie mają nic do rzeczy.
        • dziennik-niecodziennik Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 30.09.14, 12:21
          w pasach, niezależnie gdzie siedzę, czy z przodu czy z tyłu. za kierownicą mniej, ale moze dlatego ze skupiam sie na czyms innym.
      • elle.hivernale Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 30.09.14, 13:50
        Próbowałaś nakładek na pasy?
        • dziennik-niecodziennik Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 30.09.14, 19:38
          jakich??
          • elle.hivernale Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 01.10.14, 09:31
            Różnych.
            static.multipino.pl/photoOffer/big/161351_big.jpglub
            pok-ter.erz.pl/upload/pok-ter.erz.pl/nakladki_na_pasy_gladkie/miniaturka_kopia.jpg
            • dziennik-niecodziennik Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 01.10.14, 11:21
              eeeee
              toto przeciez nic nie da. dusic bedzie tak samo.
              mnie pasy nie drapią po szyi. mnie one cisną - w klatkę piersiową, w przeponę, w brzuch.
      • nowi-jka Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 30.09.14, 15:01
        tylni dusi a przedni nie dusi ?
        • dziennik-niecodziennik Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 30.09.14, 19:38
          tak samo. wszak napisałam że nienawidze ich równie mocno jak tylnych.
      • aurinko Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 30.09.14, 22:32
        Mam identycznie jak Dziennik, z tym że z tyłu wszystkie objawy są bardziej nasilone, do tego stopnia że jak się zapnę z tyłu to potrafię po 3 minutach dostać ataku paniki a po kolejnych 2 rzygam. Zapięta z przodu muszę mieć fotel odchylony do tyłu na wpół leżąco, wówczas uda mi się 10-15 minut przejechć bez sensacji. Pasy są po prostu dodatkową udręką i nie jestem w stanie nic z tym zrobić.
      • szamanta Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 01.10.14, 10:22
        dziennik-niecodziennik napisała:

        > a to ja napiszę szczerze, jako osoba notorycznie niezapinająca pasów na tylnym
        > siedzeniu.
        > ja po prostu nienawidze pasów.

        Moja córka tez była kiedyś taka głupio mądra ,ale jedynie przez niecałe 5-7 min, jak poszła na piechotę prawie 7 km w 1 stronę do domu w paskudną pogodę, bo ją osobiście wysadziłam w połowie drogie , to sobie przez ten czas wszystko przemyślała , tak że już jej się odechcialo marudzenia do tej pory .
        • aurinko Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 01.10.14, 10:28
          U Twojej córki to było nie zapięcie pasów przez widzimisię czy zapięcie ich nasila jakieś niepożądane objawy chorobowe?
          • szamanta Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 01.10.14, 10:50
            aurinko napisała:

            > U Twojej córki to było nie zapięcie pasów przez widzimisię czy zapięcie ich nas
            > ila jakieś niepożądane objawy chorobowe?

            Mało mnie interesuje... tongue_out ,moje auto i jest tak jak ja chcę, jeśli cos jej nie pasi robi wylot ,bo najwyraźniej nie nadaje się na pasażera, wiec niech zasuwa piechobusem jak jej źle, i to się tyczy każdego bez względu na pokrewieństwo . Jako kierowca musze mieć spokój umysłu a nie w stresie zamartwianie się o bezpasowego pasażera
            Jeździ w pasach z paskudnym grymasem na twarzy, no ale na to już nawet nie zwracam uwagi . Ma się calo, nie choruje
            Na niepożądane objawy chorobowe powinno brac się jakies 'zapobiegacze' a nie kierowcę w dekoncentracje wprowadzać , w obawie o pasażera bez pasów
            • aurinko Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 01.10.14, 10:54
              Czyli nic jej nie jest poza widzimisię. Nie ma zatem co porównywać.
              A środki zapobiegawcze niestety nie działają na każdego.
              • dziennik-niecodziennik Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 01.10.14, 11:24
                nie mówiąc o tym że nie wiem co mam brac zapobiegawczego na ucisk pasów big_grin
              • turzyca Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 01.10.14, 18:04
                aurinko napisała:

                > Czyli nic jej nie jest poza widzimisię. Nie ma zatem co porównywać.
                > A środki zapobiegawcze niestety nie działają na każdego.

                Wiesz, prawie wszystkim osobom, ktore maja problemy z pasami, nic nie jest. Prawie zawsze sa to objawy psychosomatyczne, przyznaje, ze uciazliwe, ale do przezwyciezenia za pomoca terapii behawioralnej. Wsiasc do stojacego samochodu, zapiac pasy, posiedziec, moze ksiazke poczytac, wysiasc jak zacznie byc niedobrze, ale postarac sie wytrzymac jak nadluzej, nastepnego dnia powtorzyc, wydluzac czas spedzony w samochodzie. To jest naprawde kwestia wycwiczenia. Unikanie problemu tylko go poglebia.
                • aurinko Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 01.10.14, 21:39
                  Fajnie się teoretyzuje, gorzej w praktyce, zwłaszcza gdy po 8 latach nadal wszystkie metody zawodzą.
                  • turzyca Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 01.10.14, 21:58
                    aurinko napisała:

                    > Fajnie się teoretyzuje, gorzej w praktyce, zwłaszcza gdy po 8 latach nadal wszy
                    > stkie metody zawodzą

                    Wiesz, to co ja spisalam to taka bazowka, a przy powaznych problemach trzeba siegnac po pomoc specjalistow. Od pracy z psychika tez sa specjalisci, moja kolezanka uczyla sie jakies 10 lat, zeby moc pracowac z pacjentami po traumach. I wiem, ze wsrod jej pacjentow sa ludzie z trauma powypadkowa i po leczeniu normalnie funkcjonuja. Ja bym w takiej sytuacji nie narazala zycia, jezdzac bez pasow, tylko skorzystala wlasnie z profesjonalnej pomocy. Jesli Twoj problem siedzi tylko w glowie, to trzeba w tej glowie na nowo poukladac, a nie ja narazac.
                    • aurinko Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 01.10.14, 22:11
                      To nie jest kwestia traumy powypadkowej ani nic podobnego. Akurat te 8 lat nie czekałam aż problem sam się rozwiąże. I wolę nie zapinać pasów z tyłu niż za każdym razem przechodzić przez koszmar, bez względu na to jak to nazwą ematki.
                      • turzyca Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 01.10.14, 22:41
                        aurinko napisała:

                        > To nie jest kwestia traumy powypadkowej ani nic podobnego. Akurat te 8 lat nie
                        > czekałam aż problem sam się rozwiąże. I wolę nie zapinać pasów z tyłu niż za ka
                        > żdym razem przechodzić przez koszmar, bez względu na to jak to nazwą ematki.

                        Ok, zalozylam, ze cos sie tych 8 lat temu wydarzylo, bo przeciez wczesniej tez musialas zapinac pasy, obowiazek jest od 23 lat. I mnie tez opinia ematki zwisa, ale umiem czytac statystyki i wiem, ze jezdzenie bez pasow to proba zabojstwa i samobojstwa w jednym. Im nowoczesniejszy samochod tym bardziej, bo np. poduszki powietrzne, coraz czesciej montowane takze dla tylnich siedzen, dzialaja poprawnie tylko z pasami.
                        A do tego wiem, ze unikanie dowolnego koszmaru powoduje tylko, ze on narasta. Odkad nauczylam sie tej zasady pamietam, zeby nie dawac sie powodowac takim malym odruchom obrzydliwosci, tylko je przezwyciezac, bo inaczej kiedys moga zdominowac mi zycie.
        • dziennik-niecodziennik Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 01.10.14, 11:23
          z Toba nie jeżdżę, wiec...
    • eve-lynn Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 30.09.14, 12:11
      Albo nie zapinanie pasów w ciąży (już pomijam te specjalne ustrojstwa do pasów dla ciężarnych) - czy naprawdę kobietom się wydaje, że jak wylecą przez przednią szybę i skręcą kark to ich maleństwu i tak nic się nie stanie, bo przecież pas brzusia nie przygniótł?
      • redheadfreaq Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 30.09.14, 12:17
        Nawet nie chodzi o wylecenie przez przednią szybę, wystarczy zmiażdżenie klatki piersiowej o kierownicę/kokpit. Swoją własną przyjaciółkę w 8 miesiącu ciąży opierdzieliłam, że już parę takich mądrych inaczej mój facet z rozbitych samochodów wyciągał. W różnym, niestety, stanie.
      • jowita771 Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 30.09.14, 12:21
        Kolega męża powiedział, że jestem idiotką i ona swojej żonie by nie pozwolił zapinać pasów w ciąży, bo co z dzieciątkiem (to jego słowa).
        Ja przekładałam dolny pas pod jedną nogą, działa jak pas dla ciężarnych, ginekolog mi tak doradziła.
        • eve-lynn Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 30.09.14, 12:24
          >Ja przekładałam dolny pas pod jedną nogą

          Nie wiem czy dałabym radę taką akrobację zrobić od 7 mca wzwyż big_grin
        • wrednarzeka Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 30.09.14, 14:35
          ten kolega to gnida a nie facet! Przedkłada życie dziecka nad życie żony. No powodzenia! Jak pas zrobi krzywdę "maleństwu w brzusiu" to znaczy że bez pasów kobieta sobie kark może skręcić a wtedy to on nie ma ani dziedzica ani INKUBATORA bo jak człowieka to on żony nie widzi.
    • jowita771 Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 30.09.14, 12:15
      Z tyłu może nie wyleci, ale za zgniecie tego z przodu. Kiedyś powiedziałam teściowej, żeby zapięła, bo jak wpadnie na fotel swojego syna, to on tego raczej nie przeżyje, a ja nie chcę zostać wdową. Mnie nie interesuje, co ktoś sobie myśli, jak jedzie ze mną, to zapina, inaczej wysiadka.
      • cherry.coke Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 30.09.14, 12:19
        Moze i wyleciec, to sa niesamowite sily.
        Do dzis pamietam artykul o tym, jak ktos wiozl psa luzem na tylnym siedzeniu, w wypadku pies wylecial do przodu i odbijajac sie oslepil lapami kogos z przodu.
    • gazeta_mi_placi Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 30.09.14, 12:23
      Nigdy nie zapinam pasów z tyłu, z przodu tylko wtedy gdy kierowca wyjątkowo upierdliwy lub baba za kierownicą.
      • jowita771 Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 30.09.14, 12:28
        Mam wrażenie, że sam nie masz prawka, bo taki zupełny brak wyobraźni nie pasuje do kierowcy.
        • madzioreck Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 30.09.14, 12:33
          Niestety, ale niekoniecznie. Niezapinanie pasów "szczególnie z tyłu" to nie jest domena osób bez prawka, jak by się mogło wydawać. Moja siostra, kierowca od wielu lat, do niedawna w ogóle niegdy nie zapinała pasów, nawet za kierownicą. Jej mąż również - nawet wypadek go nie nauczył. Ja, jako, że zmuszam do zapinania pasów każdego, kogo wiozę, jestem uważana za upierdliwą, przesadzam itd.
          Czasem zdarzało mi się wieźć męża do pracy (zawodowy kierowca) i w drodze powrotnej zabierać kierowcę, którego zmieniał - z iloma ciulami ja się nadyskutowałam, że sorki, kolego, podwiozę Cię chętnie, ale zapnij pas, bo ja nie, to idziesz z buta.
          • jowita771 Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 30.09.14, 12:46
            Chodziło mi raczej o taki ogólny brak pomyślunku - zapina pasy jak jedzie z babą, to robi różnicę, bo jak wiadomo po drodze nie spotkamy innych kierowców i na nasze bezpieczeństwo na drodze ma wpływ tylko to, jakim my jedziemy samochodem, z jakim kierowcą, z jaką prędkością itd.
    • mondovi Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 30.09.14, 12:33
      Bo im się wydaje, że w razie wypadku delikatnie odbiją się od mięciutkiego fotela przed nimi?
      • niutaki Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 30.09.14, 13:05
        Tez nie rozumiem, ze mna nie ma jazdy bez pasow. Z tylu sie bardzo dobrze wylatuje, po drodze robiac krzywde innym pasazerom. Ale tak samo nie rozumiem dzieci siedzcych w foteliku bez zapiecia.
    • run_away83 Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 30.09.14, 12:52
      Moja teściowa twierdzi, że z tyłu nie trzeba zapinać pasów, bo "dawniej samochody wcale nie miały pasów z tyłu i nikomu nic się z tego powodu nie działo". A pasy są okropnie niewygodne, gniotą bluzkę i ciagną za włosy!!! Z tego samego powodu, zdaniem mojej tesciowej, foteliki dziecięce to absurd - "dziecku jest wygodniej i bezpieczniej na kolanach, tak jak się kiedyś woziło". W dodatku tesciowa reprezentuje w tym względzie postawę "moja racja jest najmosza", czyli to ona wie lepiej, a my jesteśmy idioci. Argumenty zdroworozsądkowe są odbijane przy pomocy dowodów anegdotycznych ("wy nie mieliscie fotelików jak byliscie mali i żyjecie" i "czytałam że ktoś przeżył wypa d ek bo miał rozpięte pasy i wypadł przez okno, a inni byli zapięci i spłonęli w rozbitym samochodzie").

      Lata temu przestaliśmy tłumaczyć i traktujemy teściową tak, jak potraktowalibyśmy dowolną osobę, które pragnęłaby pojechać gdzieś z nami samochodem, ale odmawia zapięcia pasów. Jeste proszona o natychmiastowe zapięcie pasów, albo opuszczenie samochodu i poszukania sobie innego środka transportu.

      Rok temu zgodziliśmy się, by zabrali na wakacje nasze najstarsze dziecko. Zamontowaliśmy im w aucie fotelik, przeszkoliliśmy teścia z obsługi, wytresowaliśmy dziecko, by samo pilnowało zapinania pasów. Co z tego - po dojechaniu na miejsce fotelik został zdemontowany i wrzucony do bagażnika "żeby nie zajmował miejsca w aucie" i na lokalne wycieczki wozili dzieciaka luzem na tylnym siedzeniu, pozwalali łazić po samochodzie, jechać na stojąco i wystawiać łeb przez szyberdach. W drodze powrotnej (700 km, z czego połowa po a4), jechał w foteliku, który nie został prawidłowo zamontowany a jedynie postawiony na siedzeniu i kazali mu się rozpinać i łazić po aucie ilekroć chciał pić/jeść/zdjąć bluzę/wziąć książeczkę. Miało być "w tajemnicy przed mamą i tatą". Nie wyszło, bo dziecko ma do nas zaufanie i po powrocie wygadało nam wszystko jak na spowiedzi. Wspólnie z mężem zadecydowaliśmy, że to był ostatni raz, kiedy teściowie wieźli którekolwiek z naszych dzieci samochodem.
      • jowita771 Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 30.09.14, 13:07
        To Twoja teściowa ma tak samo, jak mój teść, też woził i żyją. kiedyś mu powiedziałam, że przecież sam mówił, że dawniej na parkingu stały dwa auta, a teraz cały wielki parking zastawiony i jeszcze pod blokami upchane, więc i po drodze jeździ więcej, więc siłą rzeczy jest mniej bezpiecznie, a poza tym, że mówił też, że teraz jeżdżą tacy smarkacze i jak wariaci w dodatku, za jego czasów nie do pomyślenia. "No chyba mi tata nie powie, że to nie robi różnicy, ile samochodów mijamy po drodze i jak one jadą?" suspicious
        • alienka20 Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 30.09.14, 14:20
          u mnie teść też taki raptus. Wracaliśmy kiedyś ze Szczecina i 10-miesięczny syn wtedy zaczął płakać z głodu. Chciałam nakarmić i poprosiłam, żeby zatrzymał się na jakimś parkingu pod blokiem, nakarmię i pojedziemy dalej. No cóż, po co się zatrzymywać? Zatrzymał się na przystanku, żebyśmy się z G. zamienili miejscami i koniec końców karmiłam dziecko w jadącym samochodzie. Stracił już w wypadku żonę i syna i dalej zero wyobraźni....
          • peggy_su Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 30.09.14, 15:06
            A Ty się na to zgodziłaś, brawo uncertain
            • alienka20 Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 30.09.14, 19:51
              Nie chciało mi się już kłócić z nim ;/. Wtedy głupio zrobiłam, ale więcej już nie ustępowałam w takich przypadkach.
    • mary_lu Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 30.09.14, 13:06
      Bo ludzie kompletnie nie mają wyobraźni, nie ogarniają podstawowych praw fizyki, a kierują się zlepkiem przesądów (pas uciskający dzidzię), urban legends (przeżył, bo wypadł przez szybę) i niewartych splunięcia pierdół (bluzka się mechaci).

      W moim otoczeniu większość osób pasy zapina, resztę daje się zmusić niewzruszoną regułą - nie zapinasz, nie jedziesz z nami. Ale co się namęczę, żeby durnoty nie podróżowały z torbami na kolanach, albo luźno leżącymi za tylnymi zagłówkami ciężkimi przedmiotami... Ale w sumie nic nie przebija "malutkich kobiecych autek" do popylania z dzieciakami po mieście i podmiejskich trasach szybkiego ruchu...

      • niutaki Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 30.09.14, 13:09
        o wlasnie Mary_lu przypomnialas mi jeszcze tych co to wyczytali historie o tym, ze wyszedl z plonacego auta i sie uratowal, a jakby mial pasy to by sie spalil.....
        • jowita771 Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 30.09.14, 13:12
          Mój kolega miał też dobre - pas powyżej 60 km/h złamie obojczyk. Zaiste, jak się wyleci z auta, to grunt, żeby obojczyki były całe.
        • pomidorpomidorowy Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 01.10.14, 18:36
          nie do konca to urban legend ...wielu "specjalistów"zaleca wozenie tzw noza zycia do przeciecia zablokowanych pasów
      • minerallna Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 01.10.14, 01:02
        mary_lu napisała:
        (...) Ale w sumie nic nie przebija "malutkich kobiecych autek" do popylania z dzieciakami po mieście i podmiejskich trasach szybkiego ruc hu... (...)

        Ja od wielu lat jestem zadziwiona. Ale widać większość ematek lubi te małe zwrotne i wpasuje się przed supermarketem w stojak dla rowerów wink

        Wiozę dzieci= lepszy samochód a nie pudełko do łatwego parkowania.
      • turzyca Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 01.10.14, 18:11
        Ale w sumie nic nie przebija "malutkich kobiecych au
        > tek" do popylania z dzieciakami po mieście i podmiejskich trasach szybkiego ruc
        > hu...

        Masz racje. Choc zauwazylam, ze matki coraz chetnie korzystaja z suvow - bo nie dosc ze wysokie i bezpieczne, to i dziecko latwiej do fotelika wpiac, i zakupy w bagazniku postawic. Problem w cenie i paliwozernosci, ale mam wrazenie, ze producenci wylapali trend i taki Qashqai to jest wlasnie pod tym katem planowany. Niemcy ukuli na takiego mamuskowego suva okreslenie Hausfrauenpanzer, moim zdaniem trafili w sedno.
        • run_away83 Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 01.10.14, 22:02
          Hausfrauenpanzer!!!

          Cudne! Idealnie opisuje mój samochód big_grin
    • klamkas Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 30.09.14, 13:08
      Chodzi o głupotę, niewiedzę, brak wyobraźni i przekonanie o tym, że takie rzeczy się zdarzają, ale nigdy nam samym...
    • szamanta Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 30.09.14, 13:37
      proszę popatrzeć w 11sek. co dzieje się z dziećmi bez pasowa i kierowcą. Jedno od razu na miejscu pożegnało się z tym światem
      www.cda.pl/video/20426e7/Tak-sie-konczy-jazda-bez-pasow
      • majenkir Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 30.09.14, 13:52
        straszne
        • szamanta Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 30.09.14, 14:24
          Do tego bezmyślny typ jeszcze dziecko podciąga do góry i przenosi je w pionie narażając na przerwanie rdzenia kręgowego i krwotoku w razie uszkodzenia kręgosłupa
          Patrząc na prędkość i zderzenie jestem pewna ze gdyby dzieci zapięte w pasach i fotelikach były, żadnych poważniejszych obrażeń nie odniosłyby będąc w aucie, a kierowca w pasach tez siedziałby na swoim fotelu a nie robił fikołki nad autem .
          Dziewczynka zginęła na miejscu ,bo czytałam o tym na innym portalu jakiś czas temu
          • majenkir Re: 30.09.14, 17:19
            szamanta napisała:
            > Do tego bezmyślny typ jeszcze dziecko podciąga do góry i przenosi je w pionie
            narażając na przerwanie rdzenia kręgowego i krwotoku w razie uszkodzenia kręgosłupa


            Ludzie w szoku robia rozne rzeczy...
    • totorotot Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 30.09.14, 13:38
      Bo są debilami, najczęściej bez prawka
    • anula_anka Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 30.09.14, 14:05
      Moja znajoma tłumaczy się, że nie zapina, bo... jest gruba.
      • ninka0205 Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 30.09.14, 14:27
        Tak zginęła właśnie księżna Diana, wypadek przeżyli ci co mieli zapięte pasy.
      • peggy_su Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 30.09.14, 15:02
        Może myśli że dolny pas powinien spoczywać na brzuchu.
        • anula_anka Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 30.09.14, 15:13
          Twierdzi, że ją w ogóle pasy cisną. Wszędzie. To nie kwestia brzucha.
      • turzyca Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 01.10.14, 21:20
        anula_anka napisał(a):

        > Moja znajoma tłumaczy się, że nie zapina, bo... jest gruba.

        To niech se kupi przedluzke do pasa, majatku nie kosztuje, a zycie moze uratowac.
    • chipsi Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 30.09.14, 14:55
      Cóż ja się tez z baranami nawykłócam. Żygam już pełnymi politowania spojrzeniami gości, którym tłumaczę co się stanie ze mną w razie wypadku gdy on za mną nie zapnie pasów. Bo przecież "fotele są mocne a on tyle nie waży".... No a ja jestem "baba i histeryzuję". Myślę że bierze się to raz że z niewiedzy a dwa z przyzwyczajenia "bo kiedyś pasów nie było". Jest jeszcze czynnik podobny jak przy pijanych kierowcach, czyli "bo to tylko kawałek" i "bo tam policja nigdy nie stoi".
    • peggy_su Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 30.09.14, 15:01
      Bo myślą że się przytrzymają w razie czego przedniego fotela, i to wystarczy tongue_out

      Mnie też pasy wkurzają, zwłaszcza jak są za wysoko i ten co powinien trzymać bark wpija mi się w szyję, ale zapinanie weszło i w nawyk. Najwyżej górny pas sobie trzymam żeby był kawałek od szyi.
      • turzyca Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 02.10.14, 13:24
        > Mnie też pasy wkurzają, zwłaszcza jak są za wysoko i ten co powinien trzymać ba
        > rk wpija mi się w szyję, ale zapinanie weszło i w nawyk. Najwyżej górny pas sob
        > ie trzymam żeby był kawałek od szyi.

        Obejrzyj w takim wypadku mocowanie pasa. Wiele samochodow ma opcje szybkiego przestawiania mocowania pasa, pas wychodzi przez otwor w takim jakby suwaku, zazwyczaj trzeba przycisnac przycisk i przesunac ten suwak w dol.
    • mynia_pynia Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 30.09.14, 15:12
      U mnie nie ma dyskusji na takie tematy, nawet pies jedzie zapięty w pasy.
      Głupio się czuje jadąc nie swoim samochodem jako pasażer jak inni nie mają zapiętych pasów, zawsze wówczas mówię: Pasy proszę!
      • kim5 Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 30.09.14, 15:35
        U nas też nie ma dyskusji. Jestem ortodoksem, jeśli chodzi o bezpieczeństwo w samochodzie. Pasy mają wszyscy, łącznie z kotem. Ale jest jeszcze jedna rzecz, której bardzo pilnuję - żadnych luźnych przedmiotów. Żadnych szklanych butelek, niezamocowanych gratów. W razie zderzenia działają jak pocisk.
        • bi_scotti Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 30.09.14, 15:47
          Az mi sie wierzyc nie chce, ze sa jeszcze ludzie w tych "dzisiejszych czasach" w tzw. developed countries, dla ktorych to nie jest odruch - wsiadam (z przodu czy z tylu, nie ma znaczenia) i zapinam pas - jak inaczej? Taki sam odruch jak powiedziec "przepraszam" gdy sie kogos potraci albo podniesc cos, co upadlo - nie trzeba myslec, wystarczy pozwolic dzialac instynktowi. W przypadku pasow w aucie, instynktowi samozachowawczemu!
          BTW, w mojej okolicy, dorosly pasazer (z przodu czy z tylu, no matter) z niezapietymi pasami placi mandat (chyba $70.00 ale nie jestem pewna czy nie wiecej), za nieletnietniego z niezapietymi pasami placi kierowca. W PL policja nie sciga za niezapiete pasy?
          • paliwodaj Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 30.09.14, 18:01
            swiata nie jestem w stanie uzdrowic, u mnie w samochodzie pasy maja miec zapiete wszyscy , jak nie to wypad z auta, nie bede ryzykowac
          • kk345 Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 30.09.14, 23:45
            > W PL policja nie sciga
            > za niezapiete pasy?
            Ale co, polska policja ma upilnować całe 37 milionow Polaków? I każdemu pas sprawdzać?
          • morekac Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 01.10.14, 23:05
            Ściga. Mandat płaci kierowca i pasażer (chyba tak głosi teoria- nie sprawdzałam w praktyce) . To był zawsze mój koronny argument w dyskusjach z niezdyscyplinowanymi pasażerami.
            • jowita771 Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 02.10.14, 13:09
              Może się zdarzyc pasażer-beton, który powie, że mandat w razie czego płaci on, więc można jeszcze użyć punktów karnych jako argumentu, kierowca dostaje punkty karne za niezapiętego pasażera.
    • kropkacom Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 30.09.14, 18:15
      Nadal (o ile pamiętam obowiązek posiadania pasów bezpieczeństwa w aucie na tylnych siedzeniach nie jest aż tak stary) uważają, że pasy z tyłu są zbędne.
      • solange123 Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 30.09.14, 19:59
        Nie zapinają bo są idiotami.
    • lauren6 Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 30.09.14, 20:06
      Ludzie są pozbawieni wyobraźni. Wydaje im się, że niezapięciem pasów szkodzą tylko sobie, więc takie ryzyko mogą na siebie wziąć. Starsze osoby zupełnie inaczej reagują, jak im się wytłumaczy, że w razie wypadku nie przypięte pasami stanowią śmiertelne zagrożenie dla reszty pasażerów np. ukochanego wnuka.

      Poza tym jest cała masa betonu, któremu nic nie przetłumaczysz, bo i tak wiedzą lepiej.
    • rosapulchra-0 Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 01.10.14, 00:09
      Ja mam sposób na takich idiotów, ale sztuka na raz niestety. Mówię, że jestem nowicjuszką za kierownicą i lepiej będzie dla nich, jeśli zapną pasy.
      Gorzej z moim mężem uncertain On zrobił prawo jazdy, gdy w samochodach nie produkowano pasów i twierdzi, że pasy mu są niepotrzebne, więc zanim gdzieś ruszymy, to jest wielka rodzinna awantura.
    • sonia-3 Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 01.10.14, 17:45
      Nie zapinałam, do czasu, kiedy niecały rok temu pochowaliśmy koleżankę z pracy. Pasów nie zapięła, siedziała z tyłu. Facet wyjechał im na czołówkę. Nikomu innemu nic się nie stało sad. Teraz już zapinam zawsze, czy siedzę z przodu, czy z tyłu.
    • kawka74 Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 01.10.14, 17:50
      Przypuszczam, że uznają za największe zagrożenie walnięcie głową w przednią szybę, a że na tylnym siedzeniu to zagrożenie jest wg nich mniejsze, to i nie zapinają.
      Szczerze mówiąc kiedyś też miałam - dość mętne - wrażenie, że z tyłu to nie trzeba zapinać, ale mi minęło.
      • andaba Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 01.10.14, 18:10
        Z przyzwyczajenie, do niedawna, nawet jak było obowiązkowe zapinanie z przodu, to z tyłu nie było, poza tym auta nie mialy z tyłu pasów.

        My osobowe auto z pasami z tyłu mamy od dwóch czy trzech lat, poprzednie nie miały.
        • turzyca Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 01.10.14, 21:29
          andaba napisała:

          > Z przyzwyczajenie, do niedawna, nawet jak było obowiązkowe zapinanie z przodu,
          > to z tyłu nie było, poza tym auta nie mialy z tyłu pasów.

          Od 1991 jest obowiazek zapinania pasow. To sa 23 lata, nie okreslilabym tego jako niedawno.

          A obowiazek pasow z przodu wszedl zaledwie osiem lat wczesniej i to tylko poza terenem zabudowanym.

          > My osobowe auto z pasami z tyłu mamy od dwóch czy trzech lat, poprzednie nie mi
          > ały.

          Tak z ciekawosci - czym Wy jezdziliscie? Bo ostatnie co ja pamietam bez pasow to byly wylacznie polskie i to te wyprodukowane przed 1991 rokiem. Wszystkie zachodnie mialy pasy z tylu. W Ladzie tez takie pamietam Nie wiem, czy w latach 90-tych gdziekolwiek produkowano samochody bez pasow. Mieliscie ponad 20-letniego poloneza?
          • malwa51 Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 02.10.14, 17:58
            Jechalam autem bez pasow z tylu tej jesieni w PL. Co to byl za model - nie wiem, ale wygladalo jak mini cinquecento. Wlasciciel auta wiek 50+
    • dorotek83 Re: Niezapinanie pasow z tylu, dlaczego 02.10.14, 08:31
      Nawyki, mówię o pokoleniu moich rodziców np. (50 i 60 latkowie).
      Za ich czasów nie było tego obowiązku, i nie mają tego nawyku wyrobionego.

      Ponad 20 lat jako pasażer, zaliczyłam poślizg samochodem, obrót i lądowanie w rowie.
      Tyle szczęście, że jechaliśmy nowym samochodem, który miał pasy z tyłu, a dla mnie i dla siostry atrakcją było ich zapinanie. Gdyby nie to, siostra wpadłaby na mnie i na moje drzwi przy prędkości koło 60 km, i nie skończyłoby się tylko na strachu.
      Jeśli jadę gdzieś swoim samochodem, czy jako pasażer czy kierowca wszyscy zapinają pasy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja