leon992 02.10.14, 10:44 Jakie macie doświadczenia, pracując w sieciówkach? Chodzi mi o smyk, butik diverse, ccc, Deichmann. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
peggy_su Re: Pracuje/ cowała któraś w sieciówce ? 02.10.14, 13:02 Ale co konkretnie chcesz wiedzieć? Pracowałam w Mexx dawno temu. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Pracuje/ cowała któraś w sieciówce ? 02.10.14, 13:15 Ja nie, ale moje dziewczyny pracowały w kilku. Co Cię interesuje? Odpowiedz Link Zgłoś
leon992 Re: Tutaj to raczej czy były/ są kieroniczkami, n 02.10.14, 22:40 Interesuje mnie, czy w każdym sklepie sieciowym trzeba stać 11-12 godzin na nogach. Czy we wszystkich są takie cholerne kierowniczki i dyscyplina jak w wojsku? Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Tutaj to raczej czy były/ są kieroniczkami, n 02.10.14, 23:43 Stanie na nogach to niestety standard, choć moje rzadko pracowały więcej niż 8 godzin. Dyscyplina też na ogół jest i wiąże się z dużą presją na wyniki sprzedaży. Odpowiedz Link Zgłoś
peggy_su Re: Tutaj to raczej czy były/ są kieroniczkami, n 03.10.14, 09:36 Akurat moja kierowniczka była bardzo fajna. Rzadko pracowaliśmy więcej niż 8 godzin. Ale tak stać trzeba było non stop, żadnego siadania czy podpierania się. Gdy choć jeden klient był na sklepie nie było wolno rozmawiać ani nawet stać obok koleżanki. Ogólnie standardy obsługi mocno wysrubowane. Kierowniczka nie czepiala sie, raczej wszystkie nawzajem się pilnowalysmy. Często zdarzały się wizyty tajemniczego klienta a po nich szczegółowa ocena pracowników, lub wpadał wyższy management. Odpowiedz Link Zgłoś
agaja5b Re: Tutaj to raczej czy były/ są kieroniczkami, n 03.10.14, 11:18 Tak stac z reguly trzeba w każdej, po ile godzin to zalezy od organizacji pracy w tygodniu, w jednych sa dniówki po 8h, w innych oficjalnie po 8 ale nadgodziny mile widziane, bo "zawsze jest coś do zrobienia", w innych po 10-12 h. Standardy obsługi klienta sa różne, u mnie były akurat mocno wysrubowane. Do dziś mnie razi jak obsługa zajęta jest gadaniem, lub co gorsza obgadywaniem kogos przy klientach, albo fochy bo się zmierzyło a nie kupiło, albo przerwało miłą pogawedke. Oczywiscie fajnie jest jak obsługujące zachowują się się naturalnie, bez napinki, nie mówią debilnie piskliwymi i przymilnymi głosikami (co tez bardzo razi i mierzi) i nie rzucają do siebie w przelocie między wieszakami aluzji po niedokończonych ploteczkach (np wiesz o co chodzi, pogadamy później). Zarobki są z reguły mierne, choć dla studenckiej kieszeni całkiem ok. Odpowiedz Link Zgłoś
aquella Re: Tutaj to raczej czy były/ są kieroniczkami, n 03.10.14, 11:26 co z tego, że kierownik fajny jak zasady pracy kretyńskie - w jednym sklepie nie można było dać 5 sek klientowi tylko go obskakiwać, a często było tak, że klient jeden w sklepie a sprzedawców czterech i każdy jak hiena musiał polować na niego i tą swoją sprzedaż, a i kasjerki nigdy nie obsługujące klientów też musiały mieć target osiągnięty Odpowiedz Link Zgłoś