nieporozumienie?

02.10.14, 21:24
Tydzien temu dość 'luźno' umowilam się znajomymi na wyjscie do kina w ten weekend. Wczoraj kolega poinformowal mnie, ze juz kupil bilety dla mnie i dla znajomych na piatek na 20. Bez wczesniejszej konsultacji czy ta godzina i dzien mi odpowiadają. No więc oczywiście w piątek nie mogę iść. Trochę glupio się czuję, bo kolega nie uzgodnil ze mną, ze juz kupuje bilety i czy mogę w ten i ten dzien tylko postawil mnie przed faktem dokonanym. Z drugiej strony wszyscy to moi dobrzy przyjaciele więc nie chce zeby cos tak blahego rzutowalo na nasza znajomosc wiec powiedzialam, ze oddam kase za bilet, który kupili dla mnie i dla męża. Jak byscie wybrnęli z tej sytuacji?
    • malaidka Re: nieporozumienie? 02.10.14, 21:49
      Skoro to dobrzy przyjaciele to nie powinien być problem.
      Jeśli da rady przełożyć swoich planów albo kina to zwrot gotówki jest dobrym rozwiązaniem. Nie wiem co jeszcze miałabyś zrobić. Przeprosić i zapewnić, że następnym razem będziesz. Albo następny raz sama coś zorganizować.
    • aurita Re: nieporozumienie? 02.10.14, 21:49
      Przeciez sama rozwiazalas problem, to o czym tu dyskutowac?
      • piagizela Re: nieporozumienie? 02.10.14, 21:58
        No w tym, że umawialiśmy się niezobowiązująco, na weekend, a kolega poinformował mnie, że już kupil bilety na ten i na ten dzień nie zapytawszy mnie, czy mogę iść w ten dzien i na tę godzinę. Gdyby przed kupnem biletów zadzwonil lub wysłał mi sms czy kino aktualne i czy w piatek o 20 moge iść to bym powiedziala, ze nie i zaproponowala sb lub niedziele. A tak to jestem 60zł w plecy i do konca nie czuje, ze kolega rozsądnie postąpil.
    • volta2 Re: nieporozumienie? 02.10.14, 21:57
      o ile mi wiadomo, to bilety szczególnie kupione z tak dużym wyprzedzeniem można po prostu zwrócić w kasie przed seansem, możliwe, że będą obstawiać wymianę na vouchera, ale to i tak lepsze niż wyrzucenie kasy w kosmos.
      • piagizela Re: nieporozumienie? 02.10.14, 21:59
        O? Naprawdę? To muszę się dowiedzieć bo to byłoby idealne rozwiązanie.
    • bcde Re: nieporozumienie? 02.10.14, 22:02
      Kolega cię zwyczajnie zlekceważył i to on jest winny, więc nie powinnaś zwracać mu za bilety.
      Kolega powinien zwyczajnie zwrócić "wasze" bilety i zażądać zwrotu pieniędzy, skoro do seansu jest jeszcze sporo czasu. Ewentualne postanowienie regulaminu kina o niemożności zwrotu biletów z wyprzedzeniem byłoby niedozwoloną klauzulą umowną w umowie o dzieło, zawartej z konsumentem.
      Tak czy inaczej - to kolega ma problem i powinien go wziąć na siebie.
    • koronka2012 Re: nieporozumienie? 02.10.14, 22:37
      Bilety można zwrocić, kiedyś w ostatniej chwili nie dojechała kuzynka, i oddali kasę bez problemu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja