nie chce byc matka

05.10.14, 00:58
Corka znajomej powiedziala na imieninach ze nie chce byc matka. Ma faceta, dobra prace, i "korzysta z zycia". A ze dobega 40 to raczej jej sie nie odmieni.

Wzielo sie z "zyczliwego" dopytywania, a jak juz kawa byla na lawie to zaczely sie odzywac starsze panie o tym jak to prawdziwa kobieta musi (!) przeciez poznac szczescie macierzynstwa i ze co to za egoistyczne podejscie dzisiaj. Czyli - z jednej strony ze tyle traci, z drugiej ze za duzo z zycia wezmie wink

Gdyby wasze dziecko chcialo pezezyc zycie nigdy nie bedac rodzicem, co byscie pomyslaly?
Znajoma rozpacza ze corka nei zazna urokow macierzynstwa
    • k1k2 Re: nie chce byc matka 05.10.14, 01:03
      Dodam jeszcze ze owa znajoma mlodosc przezyla w komunie, wiec nawet gdyby nie byla "obarczona" rodzina to i tak by sobie nie pojezdzila po swiecie. I to byl jeden z argumentow corki - ze teraz sa wieksze mozliwosci, alternatywy dla rodzicielstwa. Ale z drugiej strony, bycie matka to stary i sprawdzony wynalazek wink Nie wiem czy mozna go porownywac tylko w perspektywie jakichs zyskow i strat.
      • princesswhitewolf Re: nie chce byc matka 06.10.14, 14:39
        . I to byl jeden z argumentow corki - ze teraz sa wieksze mozliwosci, alternatywy dla rodzicielstwa.

        ja mam taka teorie dosc biologiczna: nic sie nie dzieje bez powodu. Skoro ta kobieta nie chce miec dzieci widocznie jest powod i nie ma jej genotyp przetrwac w ewolucji gdzie obowiazuje prawo najsilniejszego. Natura sie samoreguluje co do ilosci populacji miedzy innymi tym ze pojawiaja sie takowe przypadki jakie nie maja podstawowego instynktu do rozmnazania.

        • princesswhitewolf Re: nie chce byc matka 06.10.14, 14:44
          dodam jeszcze ze urodzilam dziecko w wieku 40 lat ( tak wyszlo... nie bylo to planowane). Jak juz tu na forum wspomnialam dopiero po urodzeniu dziecka czuje ze sie spelniam. To trudne do wyjasnienia, ale nic mnie nie umeczylo bardziej niz wlasnie bycie bezdzietna. Zreszta co by nie bylo pewno bym i tak w koncu zaadoptowala dziecka jesli moj syn sie by nie pojawil...
        • araceli Re: nie chce byc matka 06.10.14, 15:00
          princesswhitewolf napisała:
          > ja mam taka teorie dosc biologiczna: nic sie nie dzieje bez powodu. Skoro ta ko
          > bieta nie chce miec dzieci widocznie jest powod i nie ma jej genotyp przetrwac
          > w ewolucji gdzie obowiazuje prawo najsilniejszego. Natura sie samoreguluje co d
          > o ilosci populacji miedzy innymi tym ze pojawiaja sie takowe przypadki jakie ni
          > e maja podstawowego instynktu do rozmnazania.

          Srutututu kłębek drutu jak mawiają w moich stronach smile Polecam 'Idiokrację' w kwestii 'doboru naturalnego':
          www.youtube.com/watch?v=icmRCixQrx8
          Tyle w temacie wink
          • princesswhitewolf Re: nie chce byc matka 06.10.14, 15:04
            araceli znam ten film i w zwiazku z tym: ale kto powiedzial ze najsilniejszy to ten jaki jest intelektualista? Byc moze z perspektywu organizmu jakim jest Matka Ziemia nasz intelekt to jakis toczacy sie wirus za jakiego przyczyna jest zanieczyszczenie ziemi i to i owo....

            Myslisz z perspektywy kulturowej w jakiej wyroslas, a faktycznie moze byc to zupelnie inaczej...

            • araceli Re: nie chce byc matka 06.10.14, 15:13
              princesswhitewolf napisała:
              > araceli znam ten film i w zwiazku z tym: ale kto powiedzial ze najsilniejszy to
              > ten jaki jest intelektualista?

              Tak - najsilniejsze geny mają te Afrykanki, których dzieci umierają z głodu i chorób prawda?
              • princesswhitewolf Re: nie chce byc matka 06.10.14, 15:20
                > Tak - najsilniejsze geny mają te Afrykanki, których dzieci umierają z głodu i c
                > horób prawda?


                a co maja geny do warunkow sytuacyjnych czyli ze w Afryce panuje glod?
                Czy gdyby osoba z glodujaczej okolicy przeniosla sie do nie glodujacej to jednakowo jej losy sie jej potoczyly?

                Ja ci mowie, Matka Natura nie mysli kategoriami kulturowymi jak my ludzie i wzgledami humanitarnymi. Matka Natura to brutalny zywiol. Dla niej intelektualisci moga byc wypaczeniem lini ewolucyjnej.
                Natura w ogole ma swoje dla nas ludzi niezrozumiale "decyzje" jak np Lemingi ( masowe samobojstwa) albo Lososie ( rozmnazaja sie tylko i wylacznie w morzu Sargassowym i plyna tam tysiace km)

                To ze opanowalismy ziemie, nie oznacza, ze mamy juz pod kontrola Ziemie. Nasze losy sa na szali i w kazdej chwili mozemy podzielic los Dinozaurow. Poziom technologii nie stoi jeszcze tak wysoko bysmy mogli zabezpieczyc sie przed kaprysami/ decyzjami Matki Natury
                • araceli Re: nie chce byc matka 06.10.14, 15:25
                  princesswhitewolf napisała:
                  > a co maja geny do warunkow sytuacyjnych czyli ze w Afryce panuje glod?
                  > Czy gdyby osoba z glodujaczej okolicy przeniosla sie do nie glodujacej to jedn
                  > akowo jej losy sie jej potoczyly?

                  Wg. Twoich kryteriów - gdyby te dzieci były silniejsze od innych to by przeżyły. Ale matka natura tak układa świat, że w sytuacjach ogromnej śmiertelności po prostu rodzi się więcej dla 'wyrównania'.
                  • princesswhitewolf Re: nie chce byc matka 06.10.14, 15:29
                    Wg. Twoich kryteriów - gdyby te dzieci były silniejsze od innych to by przeżyły


                    Czytajac widze zalozenie, ze Matka Natura szuka tylko osilkow tudziez najsilnieszych fizycznie?

                    Dlaczego stawiasz tylko os intelektualista- fizycznie silny. Caly czas mowie ze Natura ma swoje wizje co do tego co ma przetrwac i byc moze sa to sprawy jakich my nie zrozumiemy.
                    Zwaz ze silne Dinozaury same wymarly. Nie oznacza to ze intelektualnie rozwiniety czlowiek jest tym jaki rowniez przetrwa. Sa dla nas jakosci jakie sa dla Natury istotne a dla nas nie do przenikniecia.

                    Ale matka natura tak układa świat, że w sytuacjach ogromnej śmiertelności po
                    > prostu rodzi się więcej dla 'wyrównania'.


                    No populacja wsrod rasy bialej spada na leb na szyje....
                    • araceli Re: nie chce byc matka 06.10.14, 15:33
                      princesswhitewolf napisała:
                      > Czytajac widze zalozenie, ze Matka Natura szuka tylko osilkow tudziez najsilnie
                      > szych fizycznie?

                      Ty zrobiłaś założenie, że natura stawia na silniejszych a nie na inteligentniejszych.

                      > No populacja wsrod rasy bialej spada na leb na szyje....

                      Bo jeżeli nie zauważyłaś to wymyśliliśmy coś takiego jak kontrola urodzeń (antykoncepcja, aborcja). Więc pitolenie o planach Matki Natury nie ma tutaj w ogóle sensu.
                    • rhaenyra Re: nie chce byc matka 06.10.14, 15:34
                      matka natura nie ma wizji
                      bo to kurna nie jest osoba !!!!!!!
                      • sl-14 Re: nie chce byc matka 06.10.14, 17:30
                        > matka natura nie ma wizji
                        > bo to kurna nie jest osoba !!!!!!!

                        No jak to, a w reklamie? smile
                • aneta-skarpeta Re: nie chce byc matka 06.10.14, 15:27
                  afrykanka z plemienia ma tyle dzieci bo się nie zabezpiecza, nie planuje płodnosci

                  i dlatego ma duzo dzieci, a nie dlatego ze maja głód

                  jak wyjadą do niemiec i nadal będą współzyli na takiej same zasadzie to te dzieci będą rodzily się z taka samą częstotliwością

                  i np jakby Ty czy ja uprawiała "wolny seks" to tez mogłybysmy miec juz po 10cioro dzieci
                  • araceli Re: nie chce byc matka 06.10.14, 15:30
                    aneta-skarpeta napisała:
                    > afrykanka z plemienia ma tyle dzieci bo się nie zabezpiecza, nie planuje
                    > płodnosci

                    A Princess twierdzi, że dlatego, że jest silniejsza big_grin big_grin
                • araceli Re: nie chce byc matka 06.10.14, 15:35
                  princesswhitewolf napisała:
                  > To ze opanowalismy ziemie, nie oznacza, ze mamy juz pod kontrola Ziemie. Nasze
                  > losy sa na szali i w kazdej chwili mozemy podzielic los Dinozaurow. Poziom tech
                  > nologii nie stoi jeszcze tak wysoko bysmy mogli zabezpieczyc sie przed kaprysam
                  > i/ decyzjami Matki Natury

                  A to akurat bzdura totalna. Antykoncepcja stoi na bardzo wysokim poziomie a już nie mówiąc o aborcji. Jak twoim zdaniem Matka Natura przeskakuje aborcję.
                  • aneta-skarpeta Re: nie chce byc matka 06.10.14, 15:38
                    jak matka natura przeskakuje aborcje? wymysliła in vitro i mnogie ciążewink
                    • araceli Re: nie chce byc matka 06.10.14, 15:43
                      aneta-skarpeta napisała:
                      > jak matka natura przeskakuje aborcje? wymysliła in vitro i mnogie ciążewink

                      Czyli te co mają bliźniaki to z powodu wcześniejszych aborcji? suspicious Zacna teza smile
                      • aneta-skarpeta Re: nie chce byc matka 06.10.14, 17:17
                        > Czyli te co mają bliźniaki to z powodu wcześniejszych aborcji? suspicious Zacna tez
                        > a smile

                        a czy ja tak twierdze? nie
                        wg mojej najnowszej teorii matka natura widząc jak wiele kobiet ma aborcje, innym daje mnogie ciąze częsciej niz np 50 lat temu i pozwoliła wymyslec invitro człowiekowie

                        zeby bilans się zgadzałtongue_out
          • rhaenyra Re: nie chce byc matka 06.10.14, 15:04
            big_grin uwielbiam ten film big_grin
            • aneta-skarpeta Re: nie chce byc matka 06.10.14, 15:27
              masakryczny jestbig_grin
          • echtom Re: nie chce byc matka 06.10.14, 15:15
            > Polecam 'Idiokrację' w kwestii 'doboru naturalnego':

            I wychodzi na to, że ci z niższym IQ są życiowo mądrzejsi od intelektualistów wink
        • gazeta_mi_placi Re: nie chce byc matka 06.10.14, 15:27
          A jeśli owa kobieta (mamy dajmy na to dawne wieki gdzie nie ma nowoczesnej aborcji ani antykoncepcji) zostanie skutecznie zgwałcona?
        • sl-14 Re: nie chce byc matka 06.10.14, 17:18
          > ja mam taka teorie dosc biologiczna: nic sie nie dzieje bez powodu. Skoro ta kobieta
          > nie chce miec dzieci widocznie jest powod i nie ma jej genotyp przetrwac w ewolucji
          > gdzie obowiazuje prawo najsilniejszego. Natura sie samoreguluje co do ilosci populacji
          > miedzy innymi tym ze pojawiaja sie takowe przypadki jakie nie maja podstawowego
          > instynktu do rozmnazania.

          Tak, pewnie dlatego patologia z reguły ma dużo dzieci, kobiety zachodzą w niechciane ciąże, aborcje są i zawsze będą, tak samo jak mamymadzi,a wśród rodziców są alkoholicy dręczący rodzinę czy pedofile. Ale ta natura sprytna. suspicious
      • echtom Re: nie chce byc matka 06.10.14, 15:10
        > I to byl jeden z argumentow corki - ze teraz sa wieksze mozliwosci, alternatywy dla rodzicielstwa

        Dla mnie to akurat najgłupszy "argument", że ludzie za komuny mieli dzieci z braku innych zajęć.
        • araceli Re: nie chce byc matka 06.10.14, 15:20
          echtom napisała:
          > Dla mnie to akurat najgłupszy "argument", że ludzie za komuny mieli dzieci z br
          > aku innych zajęć.

          Ale to akurat prawda - i to nie biorąc pod uwagę samą komunę ale globalnie. Im wyższy poziom rozwoju cywilizacyjnego, dobrobyt, bogactwo tym mniej dzieci. Dzietność Niemek jest drastycznie niska a w krajach zachodnich najbardziej rozmnażają się imigranci.
          • echtom Re: nie chce byc matka 06.10.14, 15:33
            > Im wyższy poziom rozwoju cywilizacyjnego, dobrobyt, bogactwo tym mniej dzieci.

            Ja bym to raczej składała na karb przyzwyczajenia do wygody i pewnego psychicznego rozhartowania. I występuje głównie pośrodku drabiny społecznej, bo "stara arystokracja" dzieci ma.
            • araceli Re: nie chce byc matka 06.10.14, 15:42
              echtom napisała:
              > Ja bym to raczej składała na karb przyzwyczajenia do wygody i pewnego
              >psychiczn ego rozhartowania.

              No i to jest właśnie ta kwestia opcji lub ich braku. Wygoda - czas, wakacje, pieniądze. Jak je masz, przyzwyczaisz się to ciężko zrezygnować. Jak nie masz to nie rezygnujesz. W komunie dzieci miały znacznie niższy koszt alternatywny.


              > I występuje głównie pośrodku drabiny społecznej, bo "stara
              > arystokracja" dzieci ma.

              Przypadki wysokiej wielodzietności wśród arystokracji/bogaczy nie są tak liczne jak u niższych warstw. A i tak nie przeczy to tezie. Pani Pyżalska przy swojej 5-tce zatrudniając 3 nianie nie musi z niczego rezygnować. Przeciętna kobieta przy takiej gromadce musiałaby zrezygnować ze wszystkiego.
              • echtom Re: nie chce byc matka 06.10.14, 15:45
                Ale my nie mówimy o "wysokiej wielodzietności", tylko o dzietności w ogóle. Między bezdzietnością a 5 dzieci jest parę opcji pośrednich.
                • echtom PS. 06.10.14, 15:46
                  Za komuny standardem było 2 dzieci, nie 5.
                  • rosapulchra-0 Re: PS. 06.10.14, 15:51
                    echtom napisała:

                    > Za komuny standardem było 2 dzieci, nie 5.
                    >
                    W miastach był taki standard. Na wsiach ludzie mnożyli się jak króliki.
                  • araceli Re: PS. 06.10.14, 15:56
                    Za komuny dzietność była jednak wyższa niż obecnie.
                    • aneta-skarpeta Re: PS. 06.10.14, 17:19
                      była wyzsza bo antykoncecpja i samoświadomośc ludzi w kwestii płodności była gorsza, a i alternatyw nie było aż tyle- do tego społeczny przymus posiadania żony/męża

                      poza tym telewizji nie było, a jakąś rozrywkę trzeba było mieć wieczoremtongue_out
              • sl-14 Re: nie chce byc matka 06.10.14, 17:14
                > No i to jest właśnie ta kwestia opcji lub ich braku. Wygoda - czas, wakacje, pi
                > eniądze. Jak je masz, przyzwyczaisz się to ciężko zrezygnować. Jak nie masz to
                > nie rezygnujesz. W komunie dzieci miały znacznie niższy koszt alternatywny.

                O - to, to.smile
                Plus coraz więcej ludzi ma świadomość, że posiadanie dzieci to wybór, a nie naturalna kolej rzeczy.
              • aneta-skarpeta Re: nie chce byc matka 06.10.14, 17:16
                "> No i to jest właśnie ta kwestia opcji lub ich braku. Wygoda - czas, wakacje, pi
                > eniądze."

                ale też nie popadajmy w absurd
                przy dzieciach tez ludzie jezdza na wakacje, kupują sobie ciuchy, chodzą do kosmetyczki czy na pizze, robią sobie remonty czy prezenty.
                oczywiscie dziecko kosztuje- jak wszystko- ale mozna dziecko wychować fajnie bez fortuny, a i można wydać fortune i się umęczyć rodzicielstwem- to jest w głowie.

                Pomijam sytuacje cięzkiej choroby dziecka czy jakiś okropnych zdarzeń losowych
                • gazeta_mi_placi Re: nie chce byc matka 06.10.14, 17:50
                  Ile według Ciebie kosztuje miesięcznie utrzymanie przeciętnego zdrowego dziecka?
                • k1k2 Re: nie chce byc matka 06.10.14, 18:43
                  > ale też nie popadajmy w absurd
                  > przy dzieciach tez ludzie jezdza na wakacje, kupują sobie ciuchy, chodzą do kos
                  > metyczki czy na pizze, robią sobie remonty czy prezenty.

                  Kasa to jedno. Zawsze mozna zarobic wiecej, na siebie i na dzieci.
                  Ale czasu wiecej nie dostaniesz, 24/h max.
                  • aneta-skarpeta Re: nie chce byc matka 06.10.14, 19:11
                    "> Kasa to jedno. Zawsze mozna zarobic wiecej, na siebie i na dzieci.
                    > Ale czasu wiecej nie dostaniesz, 24/h max."

                    oczywiscie, ale jak to mówią- chcesz uderzyc psa, kij zawsze znajdziej
                    znam wielu ludzi, w tym siebie gdzie dzieci oczywiscie zmieniły życie, ale go nie ograniczyły-coś zabrały, ale cos dały w zamian. jednoczesnie nie zabrały wszystkiego
                    i własnie o tym mówie- jak ktos chce widziec rodzicelstwo w ciemnych barwach to takie będzie widział

                    a inny będą korzystali z zycia, mozliwosci jakie mają

                    ja nikogo nienamawiam na dziecko- po prostu mając dziecko, a niedługo dzieci widze, to co widzę. Sama wychowałąm sie w domu gdzie dzieci nie przeszkadzały w zabawie, spotkaniach towarzyskich, wyjazdach, malowaniu paznokci i czytaniu ksiązek

                    tyle- dla innych może to byc chodzący koszmar- wtedy współczuję
                    • k1k2 Re: nie chce byc matka 06.10.14, 19:18
                      >oczywiscie, ale jak to mówią- chcesz uderzyc psa, kij zawsze znajdziej

                      No dobrze, ale nie uwazasz ze to dokladnie w dwie strony dziala? Czy kobieta podejmie decyzje taka czy taka, zawsze sie mozna przyczepic o cos.
                      • aneta-skarpeta Re: nie chce byc matka 06.10.14, 19:20
                        ale zaraz zaraz, ja nikomu nie wmawiam ze powinien miec dzieci jesli nie chce

                        każdy powinien robic to co uważa- mamy XXIw

                        po prostu nie zgadzam się z pewnym swtierdzeniami i z nimi polemizuję
                    • echtom Re: nie chce byc matka 06.10.14, 20:32
                      > gdzie dzieci oczywiscie zmieniły życie, ale go nie ograniczyły-coś zabrały, ale cos dały w zamian. jednoczesnie nie zabrały wszystkiego

                      Zgadzam się, ale ogólnie takie dyskusje są bez sensu, bo nikt nikogo nie przekona i nawet wspólnych punktów się nie znajdzie. Poza tym dość typowe, że bezdzietne zleciały się do wątku, który jest wyraźnie adresowany do matek i dotyczy ich podejścia do wyborów prokreacyjnych dzieci.
                      • k1k2 Re: nie chce byc matka 06.10.14, 21:12
                        > Poza tym dość typowe, że bezdzie
                        > tne zleciały się do wątku, który jest wyraźnie adresowany do matek i dotyczy ic
                        > h podejścia do wyborów prokreacyjnych dzieci.

                        Z drugiej strony te bezdzietne maja matki ktore sie ustosunkowuja jakos, wiec sa niejako odbiorcami tych podejsc. Wiec czemu maja sie nie wypowiadac.
                        • echtom Re: nie chce byc matka 06.10.14, 21:14
                          Ok, przyjmuję argument smile
                      • rationally Re: nie chce byc matka 06.10.14, 22:24
                        echtom napisała:
                        > Zgadzam się, ale ogólnie takie dyskusje są bez sensu, bo nikt nikogo nie przeko
                        > na i nawet wspólnych punktów się nie znajdzie. Poza tym dość typowe, że bezdzie
                        > tne zleciały się do wątku, który jest wyraźnie adresowany do matek i dotyczy ic
                        > h podejścia do wyborów prokreacyjnych dzieci.

                        Wątek jest o bezdzietności poniekąd. A mnie osobiście ogarnia pusty śmiech na takie 'w moim życiu po dziecku nic się nie zmieniło'. Tak - mnie jako bezdzietną bo to ja doskonale widzę jak bardzo zmieniło się życie moich koleżanek po dziecku. I to nie koniecznie na lepsze.
                        • joa66 Re: nie chce byc matka 06.10.14, 22:54
                          a doskonale widzę jak bardzo zmieniło się życie moich koleżanek po dzie
                          > cku. I to nie koniecznie na lepsze.


                          To nie jest takie proste. Tak jak pisałam kiedyś w podobnym wątku - każda poważna relacja np z partnerem, wymaga od nas zaangażowania, kompromisu, czasami rezygnacji z własnych planów. Nie tylko dziecko może nam utrudnić lekturę po pracy - może to być mąż czy przyjaciółka. Ale jeżeli relacje są zdrowe to otrzymuje się co najmniej tyle samo ile się dało -niekoniecznie w tej samej walucie, co nie znaczy mniej cennej. W dodatku dziecko zwykle w toku "związku" stopniowo się usamodzielnia, uniezależnia , a funkcje czysto opiekuńcze rodzica to tak naprawdę krótki epizod w porównaniu do naszych innych relacji (przynajmniej z założenia)
                        • k1k2 Re: nie chce byc matka 06.10.14, 23:02
                          Zmienia sie na pewno. Jestem zdania ze nie fair jest przedstawianie macierzynstwa jako wyboru ktory nie wymaga rezygnacji i, tak, poswiecenia. Poswiecenia czasu, uwagi, pieniedzy, perspektyw zawodowych, okazji mniejszych i wiekszych bo dziecko chore albo szkola albo opiekunka nawalila...

                          Ale mowienie ze zmiany sa "niekoniecznie na lepsze" pomija wartosc tego co sie dostaje w zamian, a co dla osoby postronnej, szczegolnie bezdzietnej, jest niejako niewidoczne. No bo taka urobiona po pachy, mloda niedospana matka w poplamionej bluzie bo sie dziecku wlasnie ulalo (wiem, wiem, zadnej ematce sie nie zdarzylo...) to nie jest dla bezdzietnych zachecajacy widok, co nie znaczy ze cos tego wszystkiego z nadwyzka nie wynagradza w sposob ktory trudniej opisac czy pokazac.
                          • rationally Re: nie chce byc matka 06.10.14, 23:37
                            k1k2 napisała:
                            > Ale mowienie ze zmiany sa "niekoniecznie na lepsze" pomija wartosc tego co sie
                            > dostaje w zamian, a co dla osoby postronnej, szczegolnie bezdzietnej, jest niej
                            > ako niewidoczne.

                            No tak - bezdzietne to nic nie wiedzą ale matki to wiedzą wszystko o bezdzietnych smile

                            I wszystko to 'coś za coś' rypie się jak porówna się matki do ojców. Oni jakoś z niczego nie rezygnują - ani z pracy, ani z kariery, z czasu też. No ale co ja tam mogę wiedzieć, przecież to dla mnie 'niewidocznie' big_grin
                            • joa66 Re: nie chce byc matka 06.10.14, 23:41
                              I wszystko to 'coś za coś' rypie się jak porówna się matki do ojców.

                              hmmm....ale jeżeli zdarza się tak sytuacja to raczej nie wina dziecka smile

                              p.s. każda matka była kiedyś bezdzietnawink
                              • rationally Re: nie chce byc matka 06.10.14, 23:46
                                joa66 napisała:
                                > p.s. każda matka była kiedyś bezdzietnawink

                                Ale żadna nie chciała być bezdzietna. To spor różnica.
                                • joa66 Re: nie chce byc matka 06.10.14, 23:50
                                  Ja chciałamsmile Całkiem długo. I nie sądzę, zebym była wyjątkiem.

                                  btw - nie namawiam nikogo na dzieci, dla mnie wystarczającym argumentem jest "nie chce mi się". Ale mit o umęczeniu i nie wiadomo jakich straconych szansach to jednak trochę mit.
                                  • rationally Re: nie chce byc matka 07.10.14, 01:07
                                    joa66 napisała:
                                    > Ale mit o umęczeniu i nie wiadomo jakich straconych szansach
                                    > to jednak trochę mit.

                                    Czy naprawdę sądzisz, że jako bezdzietna jestem ślepa na sytuację moich koleżanek? Nie dostrzegam różnic nawet poza kwestią dzieci tylko właśnie - czasu, szans, spędzania czasu, rozwoju zawodowego itd?
                                    • aneta-skarpeta Re: nie chce byc matka 07.10.14, 06:21
                                      ale zrozum, że jesli Twoje kolezanki sa umęczone macierzyństwem, a ich męzowie z niczego nie rezygnują dla dziecka ( gł. chodzi o czas) to nie znaczy, że tak jest wszędzie?
                                      nie piszę o sobie, ale widze mnóstwo ludzi, którzy korzystają z życia mając dzieci- to nie zmienia faktu, że to handel wymienny i z czegos musza zrezygnować, ale też wiele dostają

                                      problem jest jak kobieta z malutkim dzieckiem jest totalnie sama ( czasowo). wtedy faktycznie dupa zbita

                                      ale jak ma odpowiedzialnego i wspierającego partnera, który także chciał dziecka to wygląda to zupełnie inaczej i macierzyństwo nie jest pasmem udręki. A przypominam macierzyństwo to nie tylko pierwsze 3 lata życia dziecka

                                      i jak pisałam- mozna zrobic sobie z rodzicelstwa piekło na ziemi- ale wcale tak nie musi być
                                    • joa66 Re: nie chce byc matka 07.10.14, 08:23
                                      Myślę, że po prostu nie wiesz co dziecko DAJE (dla ułatwienia - to co zwykle związane jest z miłością, a zalet tej chyba nie kwestionujesz?) .

                                      I nie oszukujmy się - te wszystkie szanse, "spędzanie czasu" to raczej wtedy kiedy ma się 5 dzieci a nie jedno czy dwa. Zdecydowanie większy wpływ na to ma rodzaj wykształcenia, miejsce zamieszkania, wynagrodzenie, charakter i po prostu szczęście. Nie dziecko.
                                      • rhaenyra Re: nie chce byc matka 07.10.14, 08:25
                                        bo tym wyksztalconym z wielkich miast doba sie rozciagasuspicious
                                        • aneta-skarpeta Re: nie chce byc matka 07.10.14, 08:31
                                          nie rozciąga się- mają inne możliwości
                                          przykładowo

                                          mam rodzinie na głębokiej wsi
                                          i tam dziewczyna z dzieckiem jest usidlona- trudno jej gdzie s z dzieckiem pojechac, bo to cała wyprawa, trudniej jej samej wyskoczyc " na chwilę" i zostawic męzowi, trudniej i zwykłe rozrywki, trudniej zrobic zakupy

                                          w miescie z małym dzieckiem możesz pojsc sobie nawet do kina ( warszawa) na przyciszone seanse, możesz pójsc na fitnes i roczniaka zostawic u fitnessowej opiekunki
                                          łatwiej zostawic męzowi dziecko i wyskoczyc na godzinkę na fitness, łatwiej zrobic zakupy- BA! możesz sobie zakupy zamówić do domu!
                                          itd itd
                                          • rhaenyra Re: nie chce byc matka 07.10.14, 08:48
                                            kino fitness i zakupy suspicious
                                            marzenie kazdej jednej kobiety suspicious
                                            • aneta-skarpeta Re: nie chce byc matka 07.10.14, 08:53
                                              > kino fitness i zakupy suspicious
                                              > marzenie kazdej jednej kobiety suspicious

                                              rozmawia sięz toba jak z kims mało rozumnym, naprawdę

                                              nikt nie twierdzi, że to marzenie każdej kobiety- tak samo nie każda marzy o tym aby nie mieć dzieci, albo zwiedzać świat, albo siedziec w pustym domu ( ale ktos inny wlasnie marzy o samotności)

                                              są kobiety, które marzą o tym aby miec dzieci, 3 razy w tygodniu pojsc na fitness, wieczorem posiedziec z męzem przed tv, a wwekend pojechac na piknik do lasu czy na shopping

                                              i one ze swoimi dziecmi i zobowiązaniami nie sa uwiązane- tylko spełniają marzenia

                                              inne wolą coś innego robic z dziecmi, a inne bez dzieci

                                              a część kobiet niestety ma dzieci i nie może w tym wszystkim odnaleść radości i czasu i wsparcia np partnera
                                              • rhaenyra Re: nie chce byc matka 07.10.14, 09:05
                                                roznica jest tylko taka ze bezdzietni nie pytaja dzietnych kiedy w koncu pozbeda sie dzieci suspicious
                                                a dzietni maja manie pytania kiedy w koncu bedziesz miala dzidzi
                                                i jak dzietny mowi ze nigdy bo nie ma czasu bo JEGO TRYB ZYCIA I TO CO LUBI ROBIC NIE DA SIE ROBIC Z DZIECKIEM
                                                to sie dzietni zaczynaja wymadrzac ze z dzieckiem da sie wszytko
                                                a sie kurna nie da !!!!
                                                • rhaenyra Re: nie chce byc matka 07.10.14, 09:06
                                                  i wiem ze gdybym kiedys zaciazyla albo wpadla to bym to dzidzi miala
                                                  ale nikt mi nie wmowi ze bym na tym nie stracila
                                                  bo ja wiem co bym stracila
                                                  • aneta-skarpeta Re: nie chce byc matka 07.10.14, 09:12
                                                    "> i wiem ze gdybym kiedys zaciazyla albo wpadla to bym to dzidzi miala
                                                    > ale nikt mi nie wmowi ze bym na tym nie stracila
                                                    > bo ja wiem co bym stracila
                                                    >

                                                    no to bys straciła

                                                    ja nie straciłam, choc z czegos musiałam zrezygnować, ale dostałam dużo więcej, a nie straciłam tego na czym mi najbardziej zależało

                                                    musiałam też z pewnych rzeczy zrezygnować w związku z tym, że się związałam z moim chłopem ( ale zyskałam cos innego), ze mieszkam w domu,a nie w bloku ( mam wiecej obowiązków, ale mam też korzysci, które sa dla mnie ważniejsze)
                                                    musiałam też z czegos zrezygnowac zeby miec psa, ale dostaję w zamian cos czego bym bez psa nie miała
                                                    etc etc
                                                  • rhaenyra Re: nie chce byc matka 07.10.14, 09:42
                                                    >musiałam też z pewnych rzeczy zrezygnować w związku z tym, że >się związałam z moim chłopem

                                                    ja tez
                                                    i z roku na rok coraz bardziej mi to ciazy
                                                    i wiem juz ze to tylko kwestia czasdu kiedy bedzie koniec

                                                    a dziecka w analogicznej sytuacji zostawic nie moge
                                                  • aneta-skarpeta Re: nie chce byc matka 07.10.14, 09:46
                                                    "i z roku na rok coraz bardziej mi to ciazy
                                                    i wiem juz ze to tylko kwestia czasdu kiedy bedzie koniec"

                                                    no własnie a ja czuję, że wiecej zyskuję z nim, niz bez niego- mimo, że sama musze coś poświęcic

                                                    wiec byc może albo za mało otrzymujesz i widzisz/czujesz, że ci sie to nie opłaca ( chocby emocjonalnie), albo nie chcesz kompromisów, bo jakiekolwiek zobowiazanie to dla ciebie wiezienie
                                                • aneta-skarpeta Re: nie chce byc matka 07.10.14, 09:09
                                                  " i jak dzietny mowi ze nigdy bo nie ma czasu bo JEGO TRYB ZYCIA I TO CO LUBI ROB
                                                  > IC NIE DA SIE ROBIC Z DZIECKIEM"

                                                  widzisz ja nie zwalam na dziecko, ale na psa- ze nie moge pojechac gdzies, bo mam psa- ale prawda jest taka, że jakbym chciała to by mi pies w tej czynności nie przeszkadzał, ale wymówkę mam dobrąwink

                                                  " to sie dzietni zaczynaja wymadrzac ze z dzieckiem da sie wszytko
                                                  > a sie kurna nie da !!!!

                                                  sorry, ale jestes niepoważna

                                                  twoja znajoma mówi ci że ona nie może z dzieckiem czegos zrobic i masz DO MNIE PRETENSJE, ze ja mogę lub chcę z dzieckiem robić coś innego? i uważasz, że w związku z tym kłamię, bo ktos inny ma inaczej?big_grin

                                                  zlituj się
                                                  • rhaenyra Re: nie chce byc matka 07.10.14, 09:29
                                                    ano wlasnie
                                                    na psa da sie zwalic
                                                    jesli ktos rozwaza branie psa to jest tysiac glosow o tym ze pies to odpowiedzialnosc utrudnienie ze wymaga zmienia zycie klaki lataja
                                                    a dziecko nagl;e luzik lajcik wszystko sie dasuspicious


                                                    a zadnych pretensji do ciebie konkretnie nie mam
                                                    tylko do ogolnego stwierdzenie ze dzieci nic nie zmieniaja bo zmieniaja
                                                  • aneta-skarpeta Re: nie chce byc matka 07.10.14, 09:43
                                                    "a dziecko nagl;e luzik lajcik wszystko sie dasuspicious"


                                                    i znowu to samo- nikt nie twirdzi, że nic sie nie zmienia- zmienia się wszystko- ale piszemy ze dziecko to nie złota klatka, że dziecko cos zabiera, ale też cos innego daje

                                                    wszystkie nasze decyzje niosią ze sobą pewne konsekwencje

                                                    praca wyjazdowa- z jednej strony poznajesz swiat, z drugiej jestes z dala od rodziny
                                                    pies- radości i zobowiązania, \
                                                    budowa domu- skarbonka, ale potem masz cos o czym marzysz, a nie masz tego w bloku
                                                    mieszkanie na wsi- plusy i minus
                                                    mieszkanie w miescie- plusy i minusy

                                                    i np amatorzy mieszkania na wsi mówia- fakt trzeba odsniezyc, naprawic, zagrabić, ale to radość gdy rano wcyhodzisz w piżamie na ogródek, że masz las przed soba iz zero śąsiadów

                                                    a dla innego to same kłopoty

                                                    ale nikt nie twierdzi, że mieszkanie w domu to same przyjemności- czy że same przyjemności to praca zagranicą

                                                    ja akurat nikogo na dzieci nie namawiam, ale ludzie po prostu widzą wiecej plusów miłosci do dzieci czy męża niz z zycia bez tych uczuc, poza tym częśc osób nie umie sobie wyobrazic, że można życ inaczej

                                                    ale nie dotyczy to tylko dzieci- po prostu dziwią się
                                                    " jak to nie chcesz robic kariery?",
                                                    jak to wolisz oglądac seriale zamiast czytać mądre ksiązki",
                                                    " jak można nie lubic podróżować!",
                                                    " nie wiem jak ludzie moga zyć bez bidetu, ale w 5 osób w 2 pokojach, przeciez kazdy powinien miec pokoj 20m.kw."
                                                  • rhaenyra Re: nie chce byc matka 07.10.14, 09:49
                                                    jak nikt nie twierdzi jak wlasnie mnostwo osob twierdzi ( nie mowie ze ty konkretnie )
                                                    od pierdyliona osob w realu i w necie slyszalam wlasnie to wkurzajace zdanie : dziecko nic nie zabiera bo mi nic nie zabralo wiec ty se machnij dzieciaka i zobaczysz jaka bedziesz happy
                                                    no w morde jeza !!!
                                                    ja to slyszalam z moze milon razy
                                                    ale ja nikomu nie wmawiam zeby sie dziecko pozbyl i zyl tak jak ja
                                                    wiec czemu nie moge od innych oczekiwac tego samego ?

                                                    ja wiem ze jeden lubi sliwki a drugi prawdziwki
                                                    i dlatego ja nikomu nie mowi czy on ma mieszkac w bloku czy w domu czy ma miec psa czy kota czy rybki

                                                    i tego samego oczekuje od innych
                                                    zeby sie w moje wybory nie wtryniali i nie oceniali przez pryzmat tego co oni lubia

                                                    moge ?
                                                    naprawde tak duzo chce ?
                                                  • aneta-skarpeta Re: nie chce byc matka 07.10.14, 09:56
                                                    "naprawde tak duzo chce ? "

                                                    rozumiem Twój żal, ale cóż CI moge poradzić? nie mamy wpływu na to co mówią i myslą inni- jeszcze w dodatku w takiej ilości

                                                    trzeba byc asertywnym, puszczac mimo uszu, poczuac- nie niestety nie ma co liczyc na to, że sami się ugryzą w język
                                                    czy nam sie to podoba czy nie

                                                    każdy z nas jest czasem męczony przez otocznie w jakieś kwestii, której otoczenie nie rozumie ( u nas były to tatuaze " a po co ci to, a za duzo masz pieniedzy, a co bedzie jak bedziesz stara/stary)

                                                    nie wdawałam się w dyskusje, bo to nie ma sensu, nie przekonasz, puszczałam mimo uszu- w końcu im się znudziło

                                                    niestety nie mamy takiej mocy sprawczej aby wyedukować wszystkich
                                                  • aneta-skarpeta Re: nie chce byc matka 07.10.14, 09:58
                                                    aha i wiem chyba dlaczego oni twierdzą, że dziecko nie ogranicza

                                                    bo nie jest wtedy priorytetem opowiedziec o swoich odczuciach, tylko chodzi o to aby przekonac ciebie ze to dlaciebie lepsze

                                                    trochę jak sprzedawca
                                                  • joa66 Re: nie chce byc matka 07.10.14, 10:15
                                                    No więc mi nie zabrało nic więcej niż "zabiera" każda miłość, a kosztowalo troche więcej wysiłku w pewnym okresie rozwoju dziecka.

                                                    I nie twierdzę, że każdy tak ma albo będzie miał bo wystarczy chcieć. Po prostu widzę jak często (co nie znaczy zawsze) dziecko jest wymówką i usprawiedliwieniem niezadowolenia z życia. Jednym z glownych powodów, dla których nie chciałam mieć dziecka to było wymachiwanie sztandarem poświęcenia przez znane mi matki, które nie mogły nic bo przecież dziecko, jak będziesz miała to zrozumiesz, nic się nie da , wszędzie pod górkę itd. Potem miałam dziecko i okazało się, że najwięcej ograniczeń siedzi w ludzkich glowach a nie w samym dziecku. Niektóre matki patrzyly się ze zgorszeniem co ja robię (zostawiasz noworodka z ojcem na godzinę? ?? jak możesz) , za to jedna z moich koleżanek singielek powiedziała "jak się na Ciebie patrzę to nie boję się mieć dziecka"
                                                  • aneta-skarpeta Re: nie chce byc matka 07.10.14, 10:22
                                                    hehe przypomniałas mi o pewnej sytuacji

                                                    mam syna, wiec wiem jak to jest miec dziecko- nawet jako samotna matka

                                                    teraz jestem w ciązy i moja bratowa uwielbia ( sama ma 3letnią córkę) mnie pouczac
                                                    " a zobaczysz jak to jest, juz nie bedzie takiego porządku ( ona bałaganiara)" jakbym nie wiedziała jak to jest miec małe dziecko;D
                                                    " no niedługo to \zobaczysz ze to nie tak prosto przy dziecku ..."

                                                    itd itd

                                                    i zawsze mi sie wtedy śmiać chce- choc raz jej powiedziałam- ale przeciez ja doskonale wiemjak jest bo juz mam dziecko ( jakbys nie zauwazyłatongue_out)

                                                    ale to jest u niej tak silne, ze nie wytrzymujewink

                                                    a wynika to pewnie z tego, że chce siebie usprawiedliwić we własnych i cudzych oczach
                                                • joa66 Re: nie chce byc matka 07.10.14, 10:02
                                                  roznica jest tylko taka ze bezdzietni nie pytaja dzietnych kiedy w koncu pozbeda sie dzieci

                                                  Ale to jest inny problem smile I tutaj się z Tobą zgadzam. Dla mnie chęć posiadania dzieci (kota, psa, męża, żony itd) jest kwestią osobniczą, prywatną a nawet intymną. Mnie na przykład raczej nikt nie namówi na zwierzę w domu ( z różnych powodów), mimo, ze wielu właścicieli psów i kotów nie wyobrażają sobuie bez nich życia.

                                                  Ja jedynie protestuję przeciwko wizji totalnego udu....pienia, z automatu tylko z powodu dziecka, bo to bzdura. Ja, obserwując właścicieli zwierząt też widzę różne "tryby" życia, niektóre całkiem do mnie nie do przyjęcia i takie, które są ok. Ale nigdy bym nie twierdziła, że posiadanie psa to koniec życia, wolnosci, zmarnowane szanse na rozwój. A psy są przecież nie mniej wymagające niż dzieci.

                                                • rationally Re: nie chce byc matka 07.10.14, 11:34
                                                  rhaenyra napisała:
                                                  > to sie dzietni zaczynaja wymadrzac ze z dzieckiem da sie wszytko
                                                  > a sie kurna nie da !!!!

                                                  Bo formalnie się da a praktyka pokazuje, że jak przychodzi co do czego to 'nie bo dziecko'. Bo nie ma z kim zostawić, bo choruje, bo nie lubi tego czy tamtego, bo zmęczenie, bo wolę się wyspać, bo trzeba wcześnie położyć spać itd.

                                                  Dla matek to chyba taka codzienność, że po prostu przestają widzieć. Dziecko to takie klapki na oczach. Widzą właśnie inni.

                                                  I nie - nie oceniam bo to WYBÓR. Ale wmawianie, że macierzyństwo nic nie odbiera to głupota totalna.
                                              • aneta-skarpeta Re: nie chce byc matka 07.10.14, 09:05
                                                ja np z dzieckiem zrobiłam studia zaoczne, mój także zrobił studia zaoczne ( drugie) mając dziecko przysposobione ( ale wychowywane jak własne)
                                                ja rozwinęłam swoją pasję rekodzielnictwa, przeszłam kilka kursów z tym związanych, mój mąż rozwinął pasję wędkarską
                                                przez kilka lat myslelismy o tym aby przypomniec sobie biwakowanie- jak znaleźlismy kompanów ( bezdzietnych i dzietnych) to na biwaki jeździmy na okrągło ( jedynie nas zatrzymuje praca ewentualna, albo jakies prace związane z domem , ale nie dziecko)
                                                przezylam wiele spotkań towarzyskich, wyjazdów, spotkań- wiele imprezowałam z mężem, bez męza, z dzieckiem, bez dziecka. Obejrzałam pierdylion filmów i seriali, przeczytałam mnóstwo ksiązek i pudelków, mam czas na forumwink

                                                i jak dziecko podrosło to mam czas na najukochańszą czynność -NIC NIE ROBIENIEsuspicious
                                                od jakiegos czasu lubię miec świety spokój->dlatego tak uwielbiamy to biwakowanie i obijanie się na leżaku ( a biwakowała z nami nawet rodzina z półrocznym synkiem, sami planujemy też tego spróbować latem)
                                          • rationally Re: nie chce byc matka 07.10.14, 11:21
                                            aneta-skarpeta napisała:
                                            > łatwiej zostawic męzowi dziecko i wyskoczyc na godzinkę na fitness, łatwiej zro
                                            > bic zakupy- BA! możesz sobie zakupy zamówić do domu!

                                            Ukraść godzinkę dl siebie! Sukces! Ale przecież niiiiiic się nie zmienia smile
                                        • aneta-skarpeta Re: nie chce byc matka 07.10.14, 08:34
                                          aha i przypomniało mi się
                                          swojego czasu duzo pisałam na gronie, an matkowym forum- co prawda ja się nie łapałam bo miałam starsze dziecko, ale dziewczyny np z Warszawy spotykały się regularnie ( obce baby, poznały się w necie) i chodziły wspólnie a to do kina z dziecmi, a to jedna umiała chustowac to nauczyła, a to zrobiły sobie popołudnie z wymianą ciuchów i kawką, a dzieci się bawiły

                                          chodziły razem na różne atrakcje, plotkowały sobie etc

                                          a co jakiś czas były babskie wieczory bez dzieci ( wtedy się już łapałam) przy winku etc
                                          • aneta-skarpeta Re: nie chce byc matka 07.10.14, 08:40
                                            no i jedna z mam ( z tatą) z dzieckiem słoiczkowym była na wakacjach w... chinach

                                            inne jeździły w mniej egzotyczne miejscasmile
                                            • kropkacom Re: nie chce byc matka 07.10.14, 08:53
                                              A większość siedziała w domu i czekała aż dziecko dorośnie aby gdzieś się z nim ruszyć.
                                        • joa66 Re: nie chce byc matka 07.10.14, 09:04
                                          Nie, doba się nie rozciąga. smile Ale zwykle tak dziwnie się składa, że po paru latach dziecko "ucieka" z domu. I tak dziwnie się skłąda, że wiele rzeczy można zrobić nawet z dzieckiem, albo pomimo dziecka. Weźmy na przykład te słynne podróże - moje dziecko zwiedziło więcej niż ja , bo na więcej miało ochotę - w jaki sposób mnie ograniczyło? Macierzyństwwo to nie jest więzienie.
                                          • rhaenyra Re: nie chce byc matka 07.10.14, 09:13
                                            ja ci nie wmawiam ze macierzynstwo cie ogranicza czy unieszczesliwia
                                            ale czemu ty mi wmawiasz ze mnie by nie ograniczylo albo dla mnie nie byloby wiezieniem skoro mnie nie znasz?
                                            • aneta-skarpeta Re: nie chce byc matka 07.10.14, 09:18
                                              "czemu ty mi wmawiasz ze mnie by nie ograniczylo albo dla mnie nie byloby wiezieniem skoro mnie nie znasz?"

                                              a czy ja Ci mówię, że cie nie ograniczy? piszę cały czas że różnie bywa, ale większośc zalezy od nas samych i że znam wiele przykładów fajnego, ciekawego życia z dziećmi, jak i nudnego zycia bez dzieci

                                              bo ludzie są różni, a Ty z uporem maniaka piszesz
                                              -no tak bo w miescie doba dłuższa dla matki
                                              to ci odpowiadam, że w miescie matka małego dziecka ma wiecej mozliwosci na "wyjscie", na ułatwienie sobie zycia ( tyczy się tez ojców) i od nas zalezy jak to wykorzystamy i czy wykorzystamy
                                              a ty mi na to
                                              - no tak bo każda marzy o zakupach

                                              a teraz co? pisze, że są mozliwości dla matek z dziecmi, zeby mogły cos robic dla sibie to mi piszesz
                                              - no jak to? przeciez moi znajomi piszą że się nie da, a ty piszesz że się da?

                                              a teraz jeszcze TO
                                              "czemu ty mi wmawiasz ze mnie by nie ograniczylo"

                                              a przeciez nigdzie tak nie twierzę
                                              piszę, że MNIE i wielu moich znajomych czy rodziny NIE OGRANICZYŁo, ale są osoby, których i owszem- ale nie jest to do końca wina samego dziecka
                                              • aneta-skarpeta Re: nie chce byc matka 07.10.14, 09:28
                                                "ale są osoby, których i owszem- ale nie jest to do końca wina samego dziecka "
                                                jeszcze to doprecyzuję
                                                chodzi mi o to, że jak ktos dziecka nie chce i nie czerpie z tego radości ( jak z każdej innej dziedziny zycia) to duzo trudniej mu cieszyc się zyciem mając dziecko, ale nie jest to wina samego dziecka

                                                i nie jest to żaden zarzut- bo ja generalnie serdecznie współczuje ludziom, któzy z jakiś powodów maja dzieci, choc tak naprawdę nigdy tego nie chcieli
                                              • rhaenyra Re: nie chce byc matka 07.10.14, 09:33
                                                a czy ja mowilam do ciebie ?tongue_out


                                                jesxzcze raz duzymi literami

                                                wkurza mnie wmawiania bezdizetnym ze musza no koniecznie musza sobie zrobic dzidziusia bo to sam cud miod malina
                                                a na logiczne argumenty ze z moim kurna moim !!! przypadku to samo zuo i ograniczenie reaguja podajac przyklady jak to ich zycie sie nie zmienia i jak to oni moga robic to co oni !!! lubia


                                                ja nie kaze sie nikomu pozbywac dziecka zeby zyl tak jak ja lubie i prosze o to samo
                                              • rhaenyra Re: nie chce byc matka 07.10.14, 09:37
                                                a jeszcze co do ciekawego i nudnego
                                                to mozna miec nudne ( dla innych) zycie i byc bardzo szczesliwym
                                                i miec ciekawe ( taki slawny aktor np) i kazdego dnia chciec sobie strzelic w leb albo sie w koncu zapic na smierc
                                      • rationally Re: nie chce byc matka 07.10.14, 11:18
                                        joa66 napisała:
                                        > Myślę, że po prostu nie wiesz co dziecko DAJE (dla ułatwienia - to co zwykle zw
                                        > iązane jest z miłością, a zalet tej chyba nie kwestionujesz?) .

                                        To się w końcu zdecydujcie - macierzyństwo zmienia coś czy nie. Bo miotacie się okrutnie.

                                        Tak - jako bezdzietna doskonale jak zmienia się życie kobiety po dziecku. Wmawianie, że wszystko jest jak przedtem, że nic się nie zmienia, że nie omija sznase itd jest po prostu śmiesznym zaklinaniem rzeczywistości.

                                        > Zdecydowanie większy wpływ na to ma ro
                                        > dzaj wykształcenia, miejsce zamieszkania, wynagrodzenie, charakter i po prostu
                                        > szczęście. Nie dziecko.

                                        Taa... tylko czemu osoby z tym samym wykształceniem bezdzietne lub ojcowie zachodzą dalej? Uważasz, że kobiety są gorsze i nadają się tylko do pieluch?
                                        • joa66 Re: nie chce byc matka 07.10.14, 11:37
                                          Nikt nie twierdzi, że nie zmienia smile Twierdzi, że niekoniecznie na gorsze. Twierdzi, że tzw ograniczenia wynikają bardzo często z ograniczen w glowie lub ograniczeń nie związanych z dzieckiem. A dziecko jest tylko wymówką.
                                          • rationally Re: nie chce byc matka 07.10.14, 11:40
                                            joa66 napisała:
                                            > Nikt nie twierdzi, że nie zmienia smile Twierdzi, że niekoniecznie na gorsze. Twie
                                            > rdzi, że tzw ograniczenia wynikają bardzo często z ograniczen w glowie lub ogra
                                            > niczeń nie związanych z dzieckiem. A dziecko jest tylko wymówką.

                                            Czyli macierzyństwo ogranicz umysłowo?
                                            • joa66 Re: nie chce byc matka 07.10.14, 11:56
                                              "Czyli macierzyństwo ogranicz umysłowo?"

                                              Nie - można być "ograniczoną umysłowo" zanim ma się dziecko, a potem traktowac dziecko jako wymówkę wink
                                              • rationally Re: nie chce byc matka 07.10.14, 12:00
                                                joa66 napisała:
                                                > Nie - można być "ograniczoną umysłowo" zanim ma się dziecko, a potem
                                                > traktowac dziecko jako wymówkę wink

                                                Czyli biorąc pod uwagę jak się zmienia życie ojca a jak matki po dziecku to większość kobiet przed dzieckiem jest ograniczona umysłowo a mężczyzn nie?
                                                • joa66 Re: nie chce byc matka 07.10.14, 12:06
                                                  Wolałabym, żeby "ograniczenie umysłowe" było ubrane w cudzysłowie , ok?

                                                  A teraz po kolei - większość mężczyzn nie robi kariery, nie rozwija się.
                                                  • rationally Re: nie chce byc matka 07.10.14, 12:10
                                                    joa66 napisała:
                                                    > A teraz po kolei - większość mężczyzn nie robi kariery, nie rozwija się.

                                                    Wśród osób robiących karierę większość to mężczyźni. Wśród osób siedzących w domu z dzieckiem zdecydowana większość to kobiety. Przestań zaklinać rzeczywistość.
                                                  • gazeta_mi_placi Re: nie chce byc matka 07.10.14, 12:11
                                                    Dokładnie, zresztą kobiety są bardziej predysponowane do opieki nad niemowlakiem i małym dzieckiem, tak samo jak mężczyźni do pracy w kopalni.
                                                  • joa66 Re: nie chce byc matka 07.10.14, 12:15
                                                    Ale to wynika z DECYZJI albo uprzedzen pracodawców - nie dziecka jako takiego.
                                                  • rationally Re: nie chce byc matka 07.10.14, 12:19
                                                    joa66 napisała:
                                                    > Ale to wynika z DECYZJI albo uprzedzen pracodawców - nie dziecka jako takiego.

                                                    Czemu kobiety decydują inaczej niż mężczyźni? Czemu Ty tak 'niepartnersko' zdecydowałaś choć piejesz tu o możliwościach i partnerstwie?
                                                  • gazeta_mi_placi Re: nie chce byc matka 07.10.14, 12:21
                                                    Nawet całkiem rozsądne i inteligentne kobiety które planują całkiem serio szybki powrót do pracy i taki sam angaż w pracę (ja tego akurat nie rozumiem, ale nie wszystko muszę rozumieć) całkowicie głupieją na widok obszczanego różowego tobołka i same z własnej woli rezygnują z pracy.
                                                  • aneta-skarpeta Re: nie chce byc matka 07.10.14, 12:47
                                                    " Czemu Ty tak 'niepartnersko' zdecydowałaś"
                                                    niepartnersko czyli jak? wbrew woli partnera?

                                                    bo partnerswto to nie dzielenie wszystkiego siekierą na pół, tylko dzielenie się tak aby rodzina i związek dobrze funkcjonował bez wykorzystywania żadnej ze stron, aby obie strony tyle samo dawały ile zabierały, ale mogą to robic na innych polach

                                                    np mąż ma szansę dorobic na budowie to idzie "żebysmy mieli na wakacje/telewizor", to ja w tym czasie posprzatam mieszkanie, zeby jak wróci nie musiał tego robic ( np swojej części)

                                                    albo np chcemy miec wolny wieczór, wiec sie dzielimy- jedno jedzie z dziecmi na basen/plac zabaw, a drugie jedzie robic zakupy, potem wspólnie sprzatamy- albo jedno sprzata a drugie jedzie cos waznego załatwic np pomóc rodzicom etc

                                                    to jest partnerstwo, a nie przeliczanie robotogodzin
                                                  • aneta-skarpeta Re: nie chce byc matka 07.10.14, 12:34


                                                    nie każde siedzenie w robocie to robienie kariery i rozwijanie się

                                                    nie każdy tez marzy o robieniu pseudo kariery czyli zaliczaniu nadgodzin w korpo

                                                    a to jak sobie ułozymy relacje z mężem czy partnerem w ogromnej czesci zalezy od nas samych

                                                    ja sobie nie wyobrazam sytuacji, że mąz robi co chce, ma na wszystko czas, a ja muszę się szarpać i miec wszystko na głowie
                                              • gazeta_mi_placi Re: nie chce byc matka 07.10.14, 12:01
                                                Ogranicza umysłowo, przynajmniej okres poporodowy, naukowcy to potwierdzili, kobiety głupieją po porodzie, nie pamiętam na jak długo.
                                        • joa66 Re: nie chce byc matka 07.10.14, 11:41

                                          Taa... tylko czemu osoby z tym samym wykształceniem bezdzietne lub ojcowie zachodzą dalej? Uważasz, że kobiety są gorsze i nadają się tylko do pieluch?

                                          Nie. Po prostu tutaj nie ma reguły. Ja byłam na urlopie macierzynskim wychowawczym prawie 4 lata, ale jak przyszedł kryzys gospodarczy to mój partner stracił pracę, bo jego branża ten kryzys odczuła bardzo dotkliwie. Moja mniej.

                                          Poza tym nie chodzi o "zachodzenie dalej" jako takie , tylko o ogólne zadowolenie z życia, z czego "zajscie dalej" jest składnikiem ważnym, ale nie jedynym. Równie dobrze praca I 'zachodzenie dalej" może nam kolidowac z pasjami, hobby itd.
                                          • rationally Re: nie chce byc matka 07.10.14, 11:45
                                            joa66 napisała:
                                            > Nie. Po prostu tutaj nie ma reguły.

                                            No właśnie jest. Nie znam mężczyzn, którym ojcostwo przeszkodziło w czymkolwiek - w pracy czy hobby. Nie znam takich, którzy by siedzieli w domu n wychowawczym. A kobiety... większość. Statystyki są nieubłagane.

                                            I śmieszne jest to, że sama swoje macierzyństwo porównujesz do... kryzysu gospodarczego big_grin
                                            • joa66 Re: nie chce byc matka 07.10.14, 11:52
                                              Ale to jest INNY problem. To nie kwestia dziecka, tylko kwestia szeroko rozumianego partnerstwa. Można nie mieć dzieci i być zależna od męża/partnera, nie robic "kariery", bo poc co skoro misiu robi, itd.
                                              • rationally Re: nie chce byc matka 07.10.14, 11:58
                                                joa66 napisała:
                                                > Ale to jest INNY problem. To nie kwestia dziecka, tylko kwestia szeroko rozumia
                                                > nego partnerstwa. Można nie mieć dzieci i być zależna od męża/partnera, nie rob
                                                > ic "kariery", bo poc co skoro misiu robi, itd.

                                                Nie - to ten sam problem. Bo w teorii jest pięknie a rzeczywistość skrzeczy. Nie interesuje mnie, że w teorii z dzieckiem można wszytko bo w praktyce okazuje się to nieprawdą. I tylko tyle. Przestańcie zaklinać rzeczywistość.

                                                PS. A jakie to u Ciebie partnerstwo jak siedziałaś 4 lata w domu? Pewnie 'chciałaś'. Tylko czemu partner nie chciał?
                                                • joa66 Re: nie chce byc matka 07.10.14, 12:11
                                                  Bo w teorii jest pięknie a rzeczywistość skrzeczy.

                                                  Ale tę skrzeczącą rzeczywistość kreują dorosli/rodzice - na ogół nie dziecko. I (pomijając problem zdrowotne czy np bezrobocie w miejscu zamieszkania) to wybór należy do Ciebie - wybór z kim będziesz miała dziecko, jak sobie ustawisz priorytety, jak będziesz poruszac się między obowiązkami a przyjemnosciami.

                                                  A także decyzja czy chcesz poświęcić OKRESOWO x czasu na dodatkowy wysiłek, po to, żeby na bieżąco i długoterminowo zyskiwać cos co daje dobra, zdrowa relacja z drugim człowiekiem.

                                                  • rationally Re: nie chce byc matka 07.10.14, 12:14
                                                    joa66 napisała:
                                                    > A także decyzja czy chcesz poświęcić OKRESOWO x czasu na dodatkowy wysiłek,
                                                    > po to, żeby na bieżąco i długoterminowo zyskiwać cos co daje dobra, zdrowa
                                                    > relacja z drugim człowiekiem

                                                    Dlaczego ty (jak większość kobiet) się poświęciłaś a nie ojciec twojego dziecka? Czy relacja ojca twojego dziecka z nim jest zła bo nie siedział w domu 4 lata?
                                                  • joa66 Re: nie chce byc matka 07.10.14, 12:22
                                                    Ja się nie poświęciłam. Ja - niespodziewanie dla siebie - BARDZO CHCIAŁAM zostać z dzieckiem. Na poziomie niemal komórkowym. Mój partner też był na to gotowy i nawet rozważalismy tę opcję bo ja wtedy lepiej zarabiałam. Ale tak jak pisałam - bardzo, bardzo chciałam być z dzieckiem.

                                                    Nie wpłynęło to na moją "karierę", nie wpłynęło specjalnie na spędzanie czasu, zainteresowania itd. Ale ja nawet na wychowawczym nie miałam ambicji być perfekcyjną panią domu.
                                                  • joa66 Re: nie chce byc matka 07.10.14, 12:25
                                                    Być może gdybym nie została na wychowawczym byłabym teraz prezesem Orlenu - kto wiewink Ale zostałam i mam "tylko" pracę, którą bardzo lubię za dobre pieniądze.
                                                  • echtom Re: nie chce byc matka 07.10.14, 12:34
                                                    Joa - każda kobieta, która nie urodziła dziecka i nie została na wychowawczym, zostaje prezesem Orlenu wink Podobnie jak każdy mężczyzna smile
                                                  • rationally Re: nie chce byc matka 07.10.14, 12:37
                                                    echtom napisała:
                                                    > Joa - każda kobieta, która nie urodziła dziecka i nie została na wychowawczym,
                                                    > zostaje prezesem Orlenu wink Podobnie jak każdy mężczyzna smile

                                                    Zaklinanie rzeczywistości. Wśród prezesów minimum 50% to kobiety? Jassssne big_grin

                                                    Ale można się pocieszać...
                                                  • aneta-skarpeta Re: nie chce byc matka 07.10.14, 12:49
                                                    i nie oszukujmy się- nawet w okienku na poczcie, czy w mięsnym, na magazynie czy w taksówce ->robimy karierę!!!!
                                                  • rationally Re: nie chce byc matka 07.10.14, 12:54
                                                    aneta-skarpeta napisała:
                                                    > i nie oszukujmy się- nawet w okienku na poczcie, czy w mięsnym, na magazynie
                                                    > czy w taksówce ->robimy karierę!!!!

                                                    Nooo... dalej zaklnijmy rzeczywistość smile Kobity zrabiają tyle co mężczyźni i co najmniej 50% prezesów to kobiety smile

                                                    Nie ma to jak haj na ematce big_grin
                                                  • joa66 Re: nie chce byc matka 07.10.14, 12:55
                                                    Kobity zrabiają tyle co mężczyźni i co najmniej 50% prezesów to kobiety smile

                                                    chyba zaczynasz dyskutować sama ze sobąsmile
                                                  • aneta-skarpeta Re: nie chce byc matka 07.10.14, 13:06
                                                    "> i nie oszukujmy się- nawet w okienku na poczcie, czy w mięsnym, na magazynie
                                                    > czy w taksówce ->robimy karierę!!!!

                                                    Nooo... dalej zaklnijmy rzeczywistość smile Kobity zrabiają tyle co mężczyźni i co najmniej 50% prezesów to kobiety smile "

                                                    o czym ty piszesz- ja nie piszę o prezesach, tylko szarych ludziach

                                                    mnie naprawdę nie interesuje ilu prezesów Orlenu to kobiety-sama nim nie będę i mój mąż też nie
                                                  • rationally Re: nie chce byc matka 07.10.14, 13:10
                                                    aneta-skarpeta napisała:
                                                    > mnie naprawdę nie interesuje ilu prezesów Orlenu to kobiety-sama nim nie będę i
                                                    > mój mąż też nie

                                                    Ale zakładasz, że Twój mąż będzie zarabiał więcej od Ciebie. Tak jak i inni mężczyźni.
                                                  • aneta-skarpeta Re: nie chce byc matka 07.10.14, 13:25
                                                    "Ale zakładasz, że Twój mąż będzie zarabiał więcej od Ciebie. Tak jak i inni mężczyźni."

                                                    nie zakładam ze inni mężczyzni będą zarabiali wiecej niz jabig_grin

                                                    mój mąż miał okresy ze zarabiał mniej, teraz zarabia wiecej

                                                    jak będzie kidys zobaczymy mamy pewne wspolne plany

                                                    np mój mąż ma konkretny zawód, ja prowadzę komus nieduze biuro handlowe
                                                    mąż mnie uczy swojego fachu abym w prostych rzeczach mogłą go zastąpic- z czasem będzie mnie uczył coraz trudniejszych spraw- w jego dziedzinie są wieksze perspektywy dla nas obojga ( gdy połączymy siły)

                                                    i u nas na tym polega partnerstwo- gdy ja mam czas i zrobie co mam zrobic to pomagam jemu, aby i on wczesniej skonczył i zebysmy mieli wspolnie czas wolny

                                                    jak ja mialam ciezki okres w pracy, albo chorowałam to on mnie wspierał, odciążał czy pomagał

                                                    i nie pracujemy każde na siebie, tylko oboje pracujemy ( nie tylko zarobkowo) dla dobra naszej rodziny i każde z nas z tego korzysta co wypracuje to drugie
                                                  • 7dosia Re: nie chce byc matka 07.10.14, 23:20

                                                    > Nooo... dalej zaklnijmy rzeczywistość smile Kobity zrabiają tyle co mężczyźni i co
                                                    > najmniej 50% prezesów to kobiety smile

                                                    No to dlaczego jeszcze nie jesteś prezesem, skoro nie masz dzieci i żadnych ograniczeń? Podniosłabyś średniąsmile (no, chyba, że jesteśsmile)
                                                  • rationally Re: nie chce byc matka 07.10.14, 12:25
                                                    joa66 napisała:
                                                    > Ja się nie poświęciłam. Ja - niespodziewanie dla siebie - BARDZO CHCIAŁAM
                                                    > zostać z dzieckiem. Na poziomie niemal komórkowym

                                                    Czyli generalnie jak większość kobiet - pojawia się dziecko i zaczyna myślenie macicą. Bo się CHCE. Standard obserwowany u wielu moich koleżanek.

                                                    Więc nie gadaj bzdur, że wszystko MOŻNA i to kwestii wyboru i partnerstwa. Dziecko zmienia wszystko - od mózgu poczynając. Potem już po prostu tego nie dostrzegasz.
                                                  • echtom Re: nie chce byc matka 07.10.14, 12:31
                                                    Tylko że to zaledwie kilka lat w perspektywie kilkudziesięciu lat aktywnego dorosłego życia smile Nie prościej powiedzieć, że jest się za leniwym na podjęcie obowiązków związanych z dzieckiem, zamiast dorabiać do tego dziwne racjonalizacje i ideologie? smile
                                                  • rationally Re: nie chce byc matka 07.10.14, 12:39
                                                    echtom napisała:
                                                    > Tylko że to zaledwie kilka lat w perspektywie kilkudziesięciu lat aktywnego
                                                    > dorosłego życia smile

                                                    Skoro tylko kilka lat to wytłumacz mi proszę dlaczego po dziecku kobiety karier nie robią... zarabiają mniej, maj niższe stanowiska?

                                                    Tak tak - zaraz usłyszę dowód anegdotyczny o szefowej-kobiecie ale jednak statystyki są nieubłagane.

                                                    Pewnie - można wszystko ale jakoś kobietom po dziecku się... nie chce wink Ale przecież to 'wybór' wink
                                                  • joa66 Re: nie chce byc matka 07.10.14, 12:46
                                                    Jeżeli chcą robic karierę (i mają odpowiednie do tej kariery kwalifikacje) to zwykle dlatego, że pracodawcy mają uprzedzenia. Ale to nie wina dziecka.


                                                  • rationally Re: nie chce byc matka 07.10.14, 12:51
                                                    joa66 napisała:
                                                    > Jeżeli chcą robic karierę (i mają odpowiednie do tej kariery kwalifikacje) to z
                                                    > wykle dlatego, że pracodawcy mają uprzedzenia. Ale to nie wina dziecka.

                                                    No tak - bo uprzedzeniem pracodawcy jest, że jak kobieta zachodzi w ciążę to jej się rzuca na mózg i nic innego się nie liczy. Pewnie - zły pracodawca big_grin

                                                    Ile jeszcze wymówek przeczytam?

                                                  • joa66 Re: nie chce byc matka 07.10.14, 12:54
                                                    Ale nawet jeżeli kobieta NIE ZACHODZI w ciążę , bo nie chce to i tak ma utrudnioną karierę z powodu uprzedzeń. Bo może, bo ma taka biologiczną zdolność, a mężczyzna jej nie ma. Wrogiem w "karierze" kobiet nie jest dziecko tylko możliwość bycia w ciąży i posiadania dziecka.
                                                  • rationally Re: nie chce byc matka 07.10.14, 12:59
                                                    joa66 napisała:
                                                    > Ale nawet jeżeli kobieta NIE ZACHODZI w ciążę , bo nie chce to i tak ma utrudni
                                                    > oną karierę z powodu uprzedzeń.

                                                    Jakich 'uprzedzeń'. Przecież sama zrezygnowałaś z pracy dla dziecka - to fakt nie uprzedzenie. Ile kobiet idzie na L4 od pierwszego dnia ciąży? Ile bierze zwolnienia na dziecko?

                                                    Dla kobiet po urodzeniu liczy się tylko dziecko - mężczyźni tak nie mają zostając ojcami.
                                                  • joa66 Re: nie chce byc matka 07.10.14, 13:10
                                                    Cały czas nie widzisz różnicy między DZIECKIEM a MOŻLIWOŚCIĄ DZIECKA.

                                                    Nawet nie wiem jak bardzo byś się starała, to mężczyzna w ciąże nie zajdzie i już jesteś na straconej pozycji.

                                                    Żeby mieć identyczne szanse na rynku pracy należałoby zmienić płeć.
                                                  • rationally Re: nie chce byc matka 07.10.14, 13:13
                                                    joa66 napisała:
                                                    > Nawet nie wiem jak bardzo byś się starała, to mężczyzna w ciąże nie zajdzie i j
                                                    > uż jesteś na straconej pozycji.
                                                    >
                                                    > Żeby mieć identyczne szanse na rynku pracy należałoby zmienić płeć.

                                                    Trzeba być kobietą, żeby być w domu z dzieckiem na wychowawczym? Trzeba być kobietą, żeby brać zwolnienie na dziecko? Trzeba być kobietą, żeby nie brać delegacji bo dziecko z przedszkola trzeba odebrać?

                                                    Ty CHCIAŁAŚ być w domu z dzieckiem - Twój partner 'był na to gotowy'. Ale przecież to żadna różnica. Anetka pisze, że decyduje ekonomia a u was w domu została i tak lepiej zarabiająca osoba bo była kobietą.

                                                    Helloł!
                                                  • gazeta_mi_placi Re: nie chce byc matka 07.10.14, 12:52
                                                    Pośrednio wina dziecka - matka z dzieckiem to ryzyko (polskie prawodawstwo), że może spędzić na L4 bodaj do 60 dni w roku plus oczywiście należny wszystkim pracownikom urlop wypoczynkowy.
                                                    Plus prawo do urywania się z pracy (za tę samą pensję) godzinę wcześniej przez pierwsze trzy lata na karmienie piersią.
                                                  • echtom Tu pisałam 07.10.14, 12:52
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,567,155000564,155028199,Re_nie_chce_byc_matka.html?wv.x=2
                                                    Ja może powiem za siebie. To prawda, nie chce mi się podporządkować życia walce o wysokie stanowiska, bo życie jest na to za krótkie i oferuje zbyt wiele innych możliwości. Wolę mieć dzieci, ciekawą, rozwojową pracę bez rywalizacyjnej napinki, podróżować, czytać książki, opiekować się bezdomnymi kotami. I tak, to wybór.
                                                  • aneta-skarpeta Re: nie chce byc matka 07.10.14, 12:56
                                                    ja cię zaskoczę- coraz wiecej ludzi generalnie rezygnuje z robienia karier, bo mają dosyc tego pędu- mówie tu tez o mężczyznach

                                                    inna kwestia jak nie styka kasy, ale robienie na dwóch etatatch w hipermarkecie nie będziemy chyba nazywać robieniem kariery

                                                    aha i dla mnie praca to nie jest żadna pasja- pracuję bo potrzebuję pieniedzy




                                                    beataj1, ale nie tylko o sobiewink
                                                    "Mam za to dużo średnio jędrnego cellulitu - wychodzę z założenia że mniej się rzuca w oczy jak jest wszędzie"
                                                  • echtom Re: nie chce byc matka 07.10.14, 13:28
                                                    > aha i dla mnie praca to nie jest żadna pasja- pracuję bo potrzebuję pieniedzy

                                                    Dla mnie jest - ale z kolei mam w tyle "karierę" i stanowiska. I podejrzewam, że gdybym nie miała dzieci, byłoby identycznie, bo to kwestia predyspozycji.
                                                  • joa66 Re: nie chce byc matka 07.10.14, 12:32
                                                    Sama sobie zaprzeczasz smile MOŻNA. Tylko ja NIE CHCIAŁAM. Dziecko mogło iść do żłobka, mógł z nim zostać partner itd.



                                                    Możesz to nazwać myśleniem macicą jeżeli Ci to w czymkolwiek pomoże. Nie będę rozwijała wątku czym się myśli wybierając partnera.wink

                                                  • rationally Re: nie chce byc matka 07.10.14, 12:35
                                                    joa66 napisała:
                                                    > Sama sobie zaprzeczasz smile MOŻNA. Tylko ja NIE CHCIAŁAM. Dziecko mogło
                                                    > iść do żłobka, mógł z nim zostać partner itd.

                                                    No właśnie - można ale jakoś prawie żadna nie chce. A wcześniej było inaczej. Więc gadanie 'nic się nie zmienia' można między bajki włożyć'.
                                                  • joa66 Re: nie chce byc matka 07.10.14, 12:36
                                                    A wcześniej było inaczej

                                                    Jakie wczesniej? O czym Ty piszesz?
                                                  • rationally Re: nie chce byc matka 07.10.14, 12:39
                                                    joa66 napisała:
                                                    > Jakie wczesniej? O czym Ty piszesz?

                                                    Wcześniej = przed dzieckiem.
                                                  • joa66 Re: nie chce byc matka 07.10.14, 12:35
                                                    I podkreślę jeszcze raz - ani dziecko ani wychowawczy w ŻADEN sposób nie wpłynęły na moją karierę zawodową, a gdybym już musiała się upierać, to bardziej ją podkręciło a nie zniszczyło.
                                                  • aneta-skarpeta Re: nie chce byc matka 07.10.14, 12:43
                                                    "Czyli generalnie jak większość kobiet - pojawia się dziecko i zaczyna myślenie macicą. Bo się CHCE. Standard obserwowany u wielu moich koleżanek. "

                                                    ale w czym masz problem? że wiekszosc kobiet chce miec dzieci i chce z nimi okresowo byc w domu, a nie szarpac się dom-praca-malutkie dziecko?
                                                    wiekszosc kobiet tez woli byc z dzieckiem niz zeby mąz siedział- choc ja mam w swoim otoczeniu sytuacje odwrotne- czysta ekonomia- ona miała lepszą pracę

                                                    tak juz jest ze na pewnym etapie zycia, a w szczególności gdy niemusisz patrzeć na każdą wydawaną złotówkę i masz oparcie w partnerze to masz ochotę nacieszyc się macierzyństwem i czerpiesz z tego przyjemność

                                                    czasem to rok, czasem 2, 3 czy 4

                                                    oczywiscie nie u każdej kobiety tak samo, ale chyba nie będziesz teraz się wykłócać dlaczego wiekszosc facetów woli oglądać mecz z piwem w ręku niż plotkować przy winie?

                                                    ja mam syna 12 letniego- róznica miedzy rodzenstwem będzie 13 lat
                                                    posiedziałam z synem w domu, nacieszyłam sie tym okresem, potem wróciłam do pracy

                                                    i teraz MARZĘ o tym, że będę w domu, będę miała czas na gotowanie obiadków, spacerki, ploteczki, zakupy, seriale, że nie będziemy musieli całej soboty tracic na sprzatanie gotowanie, pranie, tylko bedziemy mogli pojechac sobie na spacer/wycieczkę.do znajomych czy rodziny

                                                    i wiem, że za jakiś czas zapragnę zmiany znowu i to zmienię

                                                    i mam to szczęście, że MOGĘ SOBIE NA TO POZWOLIĆ- czyli nie mam przymusu wracania do pracy po 3 miesiacach, nie mam przymusu robienia wszystkiego samej, mam wspierającego, troskliwego partnera, który akceptuje moje wybory, a ja akceptuję jego- mamy to szczęście, że się w tym łączymy i zgrywamy

                                                    problem pojawia się, gdy kobieta czuje potrzebe bycia z dzieckiem np rok, dziecko tego potrzebuje, rodzina tego chce, ale nie mają takie możliwości, bo ona musi wrócic do pracy i zarabiac, bo partner nie daje rady sam ( a ona pracowała na czarno, on pracuje na czarno)

                                                    albo gdy kobieta nie ma ochoty siedziec non stop z dzieckiem, ale partner nie przejawia zainteresowania dzieckiem/rodziną bo ma ważniejsze sprawy
                                                  • rationally Re: nie chce byc matka 07.10.14, 12:48
                                                    Oczywiście Aneto - kobieta czuje potrzebę bycia z dzieckiem a mężczyzn nie. Partnerstwo! big_grin I oczywiście niiiiic się nie zmienia bo przecież ona zawsze leniwa była i tylko marzyła o tym, żeby rzucić robotę i być w domu z dzieckiem smile
                                                  • joa66 Re: nie chce byc matka 07.10.14, 12:51
                                                    Partnerstwo to nie podział 50/50 tylko szanowanie potrzeb partnera.

                                                    W moim przypadku - mój partner moją potrzebę uszanował mimo, że był nią bardzo zaskoczony (podobnie jak ja).
                                                  • rationally Re: nie chce byc matka 07.10.14, 12:57
                                                    joa66 napisała:
                                                    > W moim przypadku - mój partner moją potrzebę uszanował mimo, że był nią
                                                    > bardzo zaskoczony (podobnie jak ja).

                                                    No ale tak jest - kobietom odbija po dziecku*. Czemu temu przeczycie skoro same tego doświadczyłyście? Czemu mamicie inne, że jest tak jak było, że nic się nie zmienia, że z niczego nie zrezygnowałyście.

                                                    Ja to WIDZĘ - choćbyś nie wiem jak mi wmawiała, że nie. Różnica jest ewidentna.


                                                    * elegancko to się nazywa 'zmiana priorytetów'
                                                  • joa66 Re: nie chce byc matka 07.10.14, 13:04
                                                    Kurdę- zrezygnowałam też z niewygodnych butów, za ciasnej sukienki i tak dalej. Zrezygnowałam z czegoś co bylo dla mnie w tamtej chwili gorsze i mniej ważne , żeby dostać to co dla mnie lepsze i ważniejsze.

                                                    A ludziom "odbija" z róznych powodów. I tak, bardzo często na przykład z miłoścismile Ale ja chyba nigdy nie chciałabym z miłości zrezygnować, bo przecież być może będę musiała zostać w domu z chorym partnerem zamiast iść do kina, bo częśc dochodów bedę przeznaczała na "niego" lub wspólne cele, a przecież mogłabym tylko na siebie. Bo kiedy otrzymam ofertę pracy w Honolulu to zamiast lecieć tam na skrzydłach to będę rozważała plusy i minusy dla nas obojga.
                                                  • rationally Re: nie chce byc matka 07.10.14, 13:07
                                                    joa66 napisała:
                                                    > Zrezygnowałam z czegoś co bylo dla mnie w tamtej chwili gorsze i mniej ważne
                                                    > , żeby dostać to co dla mnie lepsze i ważniejsze

                                                    Kurde - twój partner nie zrezygnował. I ojcowie dzieci moich koleżanek też nie zrezygnowali. Jakoś im się nie 'zmieniło' po dziecku.
                                                  • joa66 Re: nie chce byc matka 07.10.14, 13:12
                                                    Kurde - twój partner nie zrezygnował

                                                    Kurdę - ile razy mam pisac, że CHCIAŁ ?
                                                  • rationally Re: nie chce byc matka 07.10.14, 13:14
                                                    joa66 napisała:
                                                    > Kurde - twój partner nie zrezygnował
                                                    > Kurdę - ile razy mam pisac, że CHCIAŁ ?

                                                    Skoro 'chciał' a nie 'był na to gotowy' jak wcześniej twierdziłaś to czemu nie został?
                                                  • joa66 Re: nie chce byc matka 07.10.14, 14:26

                                                    Skoro 'chciał' a nie 'był na to gotowy' jak wcześniej twierdziłaś to czemu nie
                                                    > został?


                                                    Chyba mylą Ci się wypowiedzismile żadne z nas nie było gotowe na to co mnie spotkało - przemożną chęć zostania z dzieckiem w domu. Oboje byliśmy od pokoleń zorientowani na pracę (kobiet też). Dlatego ta moja chęć była dla nas zaskoczeniem I wtym sensie żadne z nas nie było na to gotowe.

                                                    A nie został , bo ja chciałam zostac bardziej. Partner chciał bo (a) widział, że "obcemu" dziecka nie oddam (b) ja wtedy lepiej zarabiałam (c) nie bał się "domu" i poza gotowaniem lepiej sobie w nim radzi niż ja. Ale moja chęć zostania z dzieckiem była większa niż różnica naszych zarobków i dlatego zostałam ja.
                                                  • rationally Re: nie chce byc matka 07.10.14, 15:16
                                                    joa66 napisała:
                                                    > A nie został , bo ja chciałam zostac bardziej.

                                                    I tyle gadania głupot w temacie. Dziecko i zmiana życia kobiety o 180 stopni. Kobiety - nie mężczyzny.
                                                  • joa66 Re: nie chce byc matka 07.10.14, 15:24
                                                    Zmienia. Bardzo często na lepszesmile
                                                  • joa66 Re: nie chce byc matka 07.10.14, 15:25
                                                    I jeszcze jedno - życie mężczyzny też zmienia. A jeżeli nie zmienia, to z daleka od takich mężczyzn.smile
                                                  • gazeta_mi_placi Re: nie chce byc matka 07.10.14, 15:42
                                                    Zmienia, ale nie o 180 stopni jak u kobiety, kobiety (charakter bo że wygląd to oczywiste)bardzo się zmieniają po urodzeniu dziecka, mężczyźni bardzo niewiele lub niezauważalnie.
                                                  • joa66 Re: nie chce byc matka 07.10.14, 15:56
                                                    Zmienia w podobym stopniu (przynajmniej powinno) tylko niekoniecznie w lustrzany sposób.

                                                    Piszę to z perspektywy osoby, która:

                                                    -długo nie chciała mieć dziecka bo nie lubi się "poświęcać"
                                                    -była pytana million razy przez życzliwych dlaczego tego dziecka nie ma ( w domyśle pewnie nikt tego dziecka z nią miec nie chce)
                                                    -która przez całe przeddzieciowe i ciążowe życie wierzyła, że tylko lenie nie wracają do pracy po 3 miesiącach
                                                    -która po urodzeniu bardzo chciała z dzieckiem w domu
                                                    -która po 4 latach wróciła do pracy, ciekawszej niż ta przeddzieciowa, płatna podobnie na początku, a potem lepiej
                                                    -która jest pytana "dlaczego tylko jedno, to egoistyczne"
                                                    -której "kariera" nie różni się zbytnio od "kariery" jej partnera, który nie rodził, na wychowawczym nie był.
                                                  • aneta-skarpeta Re: nie chce byc matka 07.10.14, 15:50
                                                    > I jeszcze jedno - życie mężczyzny też zmienia. A jeżeli nie zmienia, to z dalek
                                                    > a od takich mężczyzn.smile

                                                    dokładnie
                                                  • aneta-skarpeta Re: nie chce byc matka 07.10.14, 15:48
                                                    "I tyle gadania głupot w temacie. Dziecko i zmiana życia kobiety o 180 stopni. Kobiety - nie mężczyzny."

                                                    naprawdę uwazasz, że facetowi, który nie zostanie w okresie niemowlęctwa w domu zycie nie zmienia się diamteralnie z powodu dziecka?
                                                  • rhaenyra Re: nie chce byc matka 07.10.14, 15:54
                                                    ale dostajesz od partnera cos w zamian prawda?
                                                    cos na czym tobie zalezy i co dla ciebie jest wazne ?
                                                  • joa66 Re: nie chce byc matka 07.10.14, 16:01
                                                    ale dostajesz od partnera cos w zamian prawda?
                                                    > cos na czym tobie zalezy i co dla ciebie jest wazne


                                                    Pogubiłam się w drzewku , więc nie wiem czy to do mnie pytanie. Na wszelki wypadek odpowiem: Tak , dostaję. I dostaję też bardzo dużo od dziecka. Może to inaczej wygląda z perpektywy rodziców dwulatka , inaczej z perspektywy rodzica dziecka dorosłego.
                                                  • rhaenyra Re: nie chce byc matka 07.10.14, 16:08
                                                    do ciebie smile

                                                    no wlasnie dostajesz
                                                    i od dzieci dostajesz cos co dla ciebie jest wazne

                                                    ale jesli ktos wie ze to co niby daja dzieci nie jest mu ani do niczego potrzebne ani chciane
                                                    czyli wie ze tak naprawde dziecku nic mu nie da a tylko zabierze to chyba zrozumiale ze tego dziecka nie chce
                                                  • joa66 Re: nie chce byc matka 07.10.14, 16:19
                                                    Zgadzam się na million procent. smile

                                                    Jak tylko sprzeciwiam się tezie, że dziecko uniemożliwia karierę, niszczy szanse życiowe , ma kolosolny wpływ na spędzanie czasu itp. W większości wypadków ten negatywny wpływ jest zerowy lub znikomy (i okresowy).

                                                    IMHO najlepiej wyobrazic sobie sytuację, w kórej jesteś milionerką, "prezeską Orlenu", masz million nianiek, kucharek, dom w Prowansji i na Dominikanie itd i zadać sobie pyatnie czy wtedy chcesz miec dziecko czy nie.

                                                    Jeżeli wtedy chcesz, to warto się zastanowic czy te organizacyjne lęki nie istnieją tylko w Twojej głowie.

                                                    Jeżeli nie masz ochoty na dzieci nawet bez problemów organizacyjno-zawodowych - to może po prostu nie chesz i tyle i nikogo to nie powinno obchodzić.
                                                  • rhaenyra Re: nie chce byc matka 07.10.14, 17:13
                                                    > IMHO najlepiej wyobrazic sobie sytuację, w kórej jesteś milionerką, "prezeską O
                                                    > rlenu", masz million nianiek, kucharek, dom w Prowansji i na Dominikanie itd i
                                                    > zadać sobie pyatnie czy wtedy chcesz miec dziecko czy nie.

                                                    eeee to do mnie ?

                                                    to tak w takiej sutyacji moglabym miec nawet szoste dzieci
                                                    bo wizja ktora przedstawilas oznaczlaby ze nie mam zadnego swojego zycia i zyje wylacznie wg tego co inni by chcieli i jak inni wyobrazaja sobie udane zycie, a ja gora za tydzien podetne sobie zyly
                                                    wiec jakies dziecko wiecej ktorym zajma sie inni kiedy ja bede sie szczesliwie wykrwawiac nie zorbi mi juz roznicy uncertain
                                                  • joa66 Re: nie chce byc matka 07.10.14, 18:22
                                                    bo wizja ktora przedstawilas oznaczlaby ze nie mam zadnego swojego zycia i zyje wylacznie wg tego co inni by chcieli

                                                    Nie, ja nie mam wizji życia innych ludzi - zbyt wiele usłyszałam od tych, którzy mieli wizję mojego życia, żeby teraz robic to innym big_grin

                                                    Serio, uważam, że posiadanie dzieci nie jest obowiązkiem, myślę, że planeta i tak jest przeludniona. Wierzę, że można mieć super szczęśliwe i spełnione życie bez dzieci. Ba, paradoksalnie, odkąd mam dziecko, zaczęłam się zastanawiać nad ludzką kondycją i światem i miewam czasami poważne wątpliwości czy można kogoś na taki świat zapraszać.

                                                    Ale to wszystko nie zmienia faktu, że dziecko , kiedy się pojawi to generuje same straty - w karierze, czasie wolnym itd. To naprawdę jest do ogarnięcia , można z tej sytuacji wyjść na plus jeżeli ma się odpowiedniego partnera i jeżeli inne czynniki nie są zbyt silne (np. stopień bezrobocia tam gdzie mieszkamy, nietypowe pasje czy praca np ten nieszczęsny himalaizm czy inni doktorzy bez granic)
                                                  • joa66 errata 07.10.14, 18:23
                                                    "Ale to wszystko nie ZNACZY że dziecko , kiedy się pojawi to generuje same straty - w karierze, czasie wolnym itd"
                                                  • rationally Re: nie chce byc matka 07.10.14, 18:25
                                                    joa66 napisała:
                                                    > Ale to wszystko nie zmienia faktu, że dziecko , kiedy się pojawi to generuje sa
                                                    > me straty - w karierze, czasie wolnym itd. To naprawdę jest do ogarnięcia , mo
                                                    > żna z tej sytuacji wyjść na plus j

                                                    No tak - dziecko sprawia, że doba się wydłuża a pieniądze mnożą smile Płyyyyniesz kobiety, płyniesz smile
                                                  • joa66 Re: nie chce byc matka 07.10.14, 18:34
                                                    Wydaję pieniądze i poświęcam czas nie tylko dziecku, tylko wszystkim których kocham.

                                                    Tak, zgadzam się, gdybym nikogo nie kochała miałabym więcej czasu i pieniędzy dla siebie.
                                                  • aneta-skarpeta Re: nie chce byc matka 07.10.14, 18:35
                                                    a pomysl joa ile bys miała forsy jakbys nawet na siebie zbyt duzo nie wydawaławink
                                                  • k1k2 Re: nie chce byc matka 07.10.14, 18:19
                                                    > Jak tylko sprzeciwiam się tezie, że dziecko [...] ma kolosolny wpływ na spędzanie czasu itp.

                                                    Zartujesz chyba big_grin Dziecko ma kolosalny wplyw na cale zycie, na to jak wybierasz spedzac czas, na wszystko wlasciwie - w kazdym razie juz zawsze jest do brania pod uwage
                                                  • joa66 Re: nie chce byc matka 07.10.14, 18:31
                                                    Oczywoiście, że dziecko ma wpływ, ale nie aż taki. Dziecko nie uniemożliwia spotykania się ze znajomymi (bez dzieci), chodzenia do kawiarni, do kina, teatru, czytania czy nauki języka hausa. Trzeba tylko pamiętać, żeby dziecku też zapewnić czas z rodzicami w sposób dla dziecka atrakcyjny.

                                                    W jaki sposób (konkretnie, na przykładach), dziecko uniemożliwia spędzanie czasu także na własnych przyjemnościach (podkreślam - dziecko, a nie niefrasobliwy tatuś)

                                                    A że wpływa na zycie to pewne - ja być może nie nauczyłabym się gotowac gdyby nie dziecko, bo jednak jakąś minimalną odpowiedzialnośc mam i gorącego kubka na obiad nie podam.
                                                  • rationally Re: nie chce byc matka 07.10.14, 18:38
                                                    joa66 napisała:
                                                    > Oczywoiście, że dziecko ma wpływ, ale nie aż taki. Dziecko nie uniemożliwia spo
                                                    > tykania się ze znajomymi (bez dzieci), chodzenia do kawiarni, do kina, teatru,
                                                    > czytania czy nauki języka hausa.

                                                    Piękna teoria, która nijak ma się do praktyki. Bo rzeczywistość jest taka, że 'nie spotkamy się o 20 bo dziecko idzie spać', 'nie pójdziemy do teatru bo nie mamy z kim dziecka zostawić', 'nie stać mnie na takie fanaberie jak kurs językowy bo opiekunka pożera większość pensji'. Tak to wygląda.

                                                    Twoje piękne słówka nie zmienią rzeczywistości i nie oszukasz mnie. Ja widzę jak się zmienia życie. Zrozum to w końcu. To nie moje wyobrażenie - to jest to co ja widzę.
                                                  • aneta-skarpeta Re: nie chce byc matka 07.10.14, 18:41
                                                    "> Piękna teoria, która nijak ma się do praktyki. Bo rzeczywistość jest taka, że '
                                                    > nie spotkamy się o 20 bo dziecko idzie spać', 'nie pójdziemy do teatru bo nie m
                                                    > amy z kim dziecka zostawić', 'nie stać mnie na takie fanaberie jak kurs językow
                                                    > y bo opiekunka pożera większość pensji'. Tak to wygląda."

                                                    moze u niektórych tak to wygląda i może u niektórych po dziecku ciągle brak kasy i dziecko nigdy nie wyrasta z wieku do 3 lat wink
                                                  • echtom Re: nie chce byc matka 07.10.14, 18:52
                                                    > i dziecko nigdy nie wyrasta z wieku do 3 lat wink

                                                    Koleżanka z roku zawsze wykręcała się od spotkań rocznicowych, bo miała "małe dzieci" - nawet, jak były już w gimnazjum wink Podejrzewaliśmy, że po prostu nie lubi niektórych osób z grupy i nie chce się z nimi spotykać.
                                                  • rationally Re: nie chce byc matka 07.10.14, 18:52
                                                    aneta-skarpeta napisała:
                                                    > moze u niektórych tak to wygląda i może u niektórych po dziecku ciągle brak kas
                                                    > y i dziecko nigdy nie wyrasta z wieku do 3 lat wink

                                                    Przecież już ustaliłyśmy, że w świecie ematek dziecko nie kosztuje tylko mnoży pieniądze i czas smile
                                                  • aneta-skarpeta Re: nie chce byc matka 07.10.14, 19:19
                                                    "Przecież już ustaliłyśmy, że w świecie ematek dziecko nie kosztuje tylko mnoży pieniądze i czas smile"

                                                    nie prawda- sama sobie to wymysliłas

                                                    ja nie mam wiecej czasu bo mam dziecko- po prostu czesc rzeczy robię z dzieckiem, a takze dziele się opieką z męzem

                                                    pieniadze mi sie przez dziecko nie mnożą- po prostu z czasem zarabiamy wiecej- to chyba naturalne

                                                    mam syna 12letniego i naturalne ze skoro wiele lat pracuję to inaczej zarabiam niz w 99r- tak jak mąż- niezaleznie od posiadania dziecka

                                                    do tego sie rozwijamy etc
                                                  • joa66 Re: nie chce byc matka 07.10.14, 18:45
                                                    Znam osoby bezdzietne których nie stać na kurs języka.

                                                    Bo rzeczywistość jest taka, że '
                                                    > nie spotkamy się o 20 bo dziecko idzie spać', 'nie pójdziemy do teatru bo nie m
                                                    > amy z kim dziecka zostawić',


                                                    Wybacz, ale często to wymówka lub zasada, że partnerzy ZAWSZE robią wszystko razem.
                                                    Poza tym - ile trwa taki okres? A dziecko to człowiek, któyr ma 3 lata, potem 15 a potem 30smile
                                                  • rationally Re: nie chce byc matka 07.10.14, 18:47
                                                    joa66 napisała:
                                                    > Znam osoby bezdzietne których nie stać na kurs języka.

                                                    I czego to dowodzi? Że opiekunka nie kosztuje 1500-2000zł miesięcznie, które to pieniądze można wydać na co innego?

                                                    > Wybacz, ale często to wymówka lub zasada, że partnerzy ZAWSZE robią wszystko ra
                                                    > zem.
                                                    > Poza tym - ile trwa taki okres? A dziecko to człowiek, któyr ma 3 lata, potem 1
                                                    > 5 a potem 30smile

                                                    Ojej! Czyli zrezygnować z robienia rzeczy razem też trzeba zrezygnować? Zrezygnować(!). Na jakieś 10-15 lat. A co tam! Pestka big_grin
                                                  • joa66 Re: nie chce byc matka 07.10.14, 18:49
                                                    czytaj ze zrrozumieniem, a nie tendencyjnie. Specjalnie podkresliłam , że nie zawsze trzeba robić wszytko razem - co nie znaczy, że nigdy się tego nie robi. I na Boga ? 10-15 lat? Ty widziałaś kiedyś dziecko ?big_grin
                                                  • rationally Re: nie chce byc matka 07.10.14, 18:50
                                                    joa66 napisała:
                                                    > czytaj ze zrrozumieniem, a nie tendencyjnie. Specjalnie podkresliłam , że nie z
                                                    > awsze trzeba robić wszytko razem - co nie znaczy, że nigdy się tego nie robi. I
                                                    > na Boga ? 10-15 lat? Ty widziałaś kiedyś dziecko ?big_grin

                                                    W jakim wieku legalnie możesz zostawić dziecko samo w domu np. w nocy?
                                                  • joa66 Re: nie chce byc matka 07.10.14, 18:54
                                                    Były dyskusje na temat legalności i chyba nie jest to sprecyzowane.

                                                    A co do praktyki: napisz o co Ci chodzi - późny powrót do domu po północy czy wyjazd na kilka dni?
                                                  • rationally Re: nie chce byc matka 07.10.14, 18:56
                                                    joa66 napisała:
                                                    > A co do praktyki: napisz o co Ci chodzi - późny powrót do domu po północy czy w
                                                    > yjazd na kilka dni?

                                                    A jaka to różnica? Zaraz się dowiem, że przecież z dzieckiem można wyjechać - pewnie tyle, że mnie biwaki nigdy nie kręciły. Zwiedzanie 'z atrakcjami dla dzieci' też.
                                                  • joa66 Re: nie chce byc matka 07.10.14, 19:01
                                                    Różnica jest ogromna- chociażby dlatego, że na jedną noc możesz poprosić kogoś o dopilnowanie dziecka.

                                                    Ty nie lubisz zwiedzać z dziećmi. Ja lubię zwiedzać z tymi, których kocham. Nie lubię za to Afryki dlatego do Afryki pojechał syn z tatą. A ja miałam wolną chatęsmile Beze mniebig_grin Ale ja nie jestem typem przylepno-przylegającym.
                                                  • joa66 Re: nie chce byc matka 07.10.14, 19:03
                                                    p.s. bardzo za to lubię samotną kawę, np w Paryżubig_grin Co nie znaczy, że nie jeździmy w innych konfiguracjach - przerabialiśmy wszystkie.
                                                  • rationally Re: nie chce byc matka 07.10.14, 19:04
                                                    joa66 napisała:
                                                    > Ty nie lubisz zwiedzać z dziećmi. Ja lubię zwiedzać z tymi, których kocham.

                                                    A to z tymi, których kochasz nie możesz zwiedzać tego co lubisz? Bo wiesz - ja mogę. Kolejne ograniczenie, którego ja nie mam.
                                                  • joa66 Re: nie chce byc matka 07.10.14, 19:09
                                                    A to z tymi, których kochasz nie możesz zwiedzać tego co lubisz? Bo wiesz - ja
                                                    > mogę. Kolejne ograniczenie, którego ja nie mam.


                                                    Jeżeli nie mogę z nimi, bo na przykłąd ich to nudzi, zwiedzam sama lub z kimś innym.

                                                    ??? Co w tym dziwnego?

                                                    Podobnie jak nie oczekuję, że partner będzie mi towarzyszył na koncercie fortepianowym , a on, że ja mu na Bondzie.
                                                  • rationally Re: nie chce byc matka 07.10.14, 19:18
                                                    joa66 napisała:
                                                    > Jeżeli nie mogę z nimi, bo na przykłąd ich to nudzi, zwiedzam sama lub z kimś i
                                                    > nnym.
                                                    > ??? Co w tym dziwnego?

                                                    Nie udawaj głupiej. Jak możesz z partnerem a z dzieckiem nie to co? Dziecko samo w kraju zostaje?
                                                  • aneta-skarpeta Re: nie chce byc matka 07.10.14, 19:14
                                                    "pewnie tyle, że mnie biwaki nigdy nie kręciły. Zwiedzanie 'z atrakcjami dla dzieci' też."

                                                    no i masz do tego prawo, a mnie kręcą biwaki- z dziecmi czy bez- najlepiej na totalnym zadupiu, bezludziu

                                                    i mnie spotkało to szczęscie, ze mam takie zamilowania, że mi dzieci specjalnie nie przeszkadzają, wiec moge z dziecmi robić to co lubię

                                                    ty masz inne zainteresowania i nie mozesz tego połączyc ( czy nie chcesz) z posiadaniem dzieci

                                                    i ok, ale nie wmawiaj mi, że skoro dziecko ciebie czy twoich znajomych tak strasznie ogranicza, to innych tez

                                                    dla twoich znajomych dziecko jest tak ogromnym obciązeniem, ze nie mogą wysupłac z zycia nic dla sibie- ale nie każdy tak ma- choc w twoim otoczeniu jest jak jest

                                                    ale ludzie maja rózne sytuacje- czego nie umiesz pojąć tyle czasu
                                                  • rationally Re: nie chce byc matka 07.10.14, 19:21
                                                    aneta-skarpeta napisała:
                                                    > i ok, ale nie wmawiaj mi, że skoro dziecko ciebie czy twoich znajomych tak stra
                                                    > sznie ogranicza, to innych tez

                                                    A Ty nie wmawiaj, że jak udało Ci się jakieś studia zaoczne zaliczyć i na biwak pojechać to dziecko nie nikomu nie przeszkadza. Ja widziałam jak potrafi przeszkodzić.
                                                  • aneta-skarpeta Re: nie chce byc matka 07.10.14, 19:24
                                                    "A Ty nie wmawiaj, że jak udało Ci się jakieś studia zaoczne zaliczyć i na biwak pojechać to dziecko nie nikomu nie przeszkadza. Ja widziałam jak potrafi przeszkodzić."

                                                    **&^% naprawdę trudno sie z toba gada

                                                    ja nie twierdzę, że nikomu dziecko nie przeszkadza

                                                    pisze cały czas ze mi nie przeszkadza, czego nie umiesz objąć rozumem ( paru moim znajomym tez nie przeszkadza, moim rodzicom nie przeszkadzało i kilkorgu ich znajomym tez nie).

                                                    a ty jak zaczarowana- moi znajomi maja inaczej wiec jakies bajki mi tu opowiadacie

                                                    no to ci tłumaczymy, że akurat nam sie udało to połączyc- że twoim znajomym nie- współczuję
                                                  • joa66 Re: nie chce byc matka 07.10.14, 18:57
                                                    p.s. mój rekord to jest powrót do domu o szóstej rano po "wieczorze" z kumpelkami-singielkami big_grin (dziecko miało wtedy 2-3 lata)
                                                  • rationally Re: nie chce byc matka 07.10.14, 19:02
                                                    joa66 napisała:
                                                    > p.s. mój rekord to jest powrót do domu o szóstej rano po "wieczorze" z kumpelka
                                                    > mi-singielkami big_grin (dziecko miało wtedy 2-3 lata)

                                                    No - jest się czym chwalić! Sukces! big_grin

                                                    Kiedyś na imprezie poznałam taką, po 9 miesiącach w domu z dzieckiem zachowywała się jak spuszczona z łańcucha. Żałosny widok uncertain
                                                  • joa66 Re: nie chce byc matka 07.10.14, 19:05
                                                    ????

                                                    To nie było chwalenie, tylko stwierdzenie faktu możliwości. I zmartwię Cię - nie zachowywałam się jak pies zerwany z łańcucha big_grin To było gadania "a pamiętasz jak kiedyś..." a potem nagle zrobiła się 6 rano smile

                                                    Bardzo schematycznie myślisz, btwwink
                                                  • rationally Re: nie chce byc matka 07.10.14, 19:08
                                                    joa66 napisała:
                                                    > Bardzo schematycznie myślisz, btwwink

                                                    To nie była myśl tylko fakt. Nadal tego nie rozumiesz. Piękną bajkę odmalowałaś tylko jakoś w realu jej nigdy nie widziałam. Teoria kontra rzeczywistość.
                                                  • joa66 Re: nie chce byc matka 07.10.14, 19:10
                                                    Jaka teoria na Bogabig_grin Jestem matką od prawie 20 lat big_grin
                                                  • joa66 Re: nie chce byc matka 07.10.14, 19:12
                                                    Znowu mi przypomniałaś kogoś , tym razem moją matkę kiedy leciałam SAMA do Paryża. Nie mogła zaakceptować takiej sytuacji, więc zaczęła mnie zniechęcać: "lecisz...hmmm. sama? Nie boisz się? Przecież jest takie zagrożenie atakami terrorystycznymi...hmmmm.....no to przynajmniej dziecko byś wzięła ze sobą"

                                                    big_grin
                                                  • rhaenyra Re: nie chce byc matka 07.10.14, 19:13
                                                    mama miszcz big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
                                                  • rationally Re: nie chce byc matka 07.10.14, 19:15
                                                    joa66 napisała:
                                                    > Jaka teoria na Bogabig_grin Jestem matką od prawie 20 lat big_grin

                                                    I moje koleżanki też są matkami. Prawie wszystkie. I mają ograniczenia, i mniej pieniędzy, i nie mają czasu i spowolnione/przerwane/ zaprzepaszczone kariery.

                                                    Jeden 'ideał' - anonimowy byt na forum nie zmieni rzeczywistości, którą obserwuję na co dzień.
                                                  • echtom Re: nie chce byc matka 07.10.14, 19:19
                                                    > I mają ograniczenia, i mniej pieniędzy, i nie mają czasu i spowolnione/przerwane/ zaprzepaszczone kariery.

                                                    I wszystkie Tobie zazdroszczą i żalą Ci się, jakie są ograniczone i nieszczęśliwe.
                                                  • joa66 Re: nie chce byc matka 07.10.14, 19:25
                                                    nie wiesz wszystkiego o swoich koleżankachsmile

                                                    a ja nie jestem "ideałem", wręcz przeciwnie, daleko mi do niego. Jestem po prostu na tyle stara, że mam gdzieś co jacyś ludzie o mnie pomyślą i nie mam problemu , żeby powiedzieć, że nie zrobiłam X,Y,Z, bo zabrakło mi talentu, bo mi się nie chciało itd . Nie mam potrzeby podczepiać się pod matkę Polkę, która swoją krwawicą i umęczeniem dawała przyjmeność życia innym, a potem macha sztandarem. Jak tu żądać szacunku dla MATKI, dla której spacer z dzieckiem to przyjemnośc? MATKA nie może mieć przyjemności, lepiej się więc "poświęcać" i czekać na podziw i wdzięcznośc.
                                                  • aneta-skarpeta Re: nie chce byc matka 07.10.14, 19:21
                                                    "To nie była myśl tylko fakt. Nadal tego nie rozumiesz. Piękną bajkę odmalowałaś tylko jakoś w realu jej nigdy nie widziałam. Teoria kontra rzeczywistość."

                                                    to bardzo mało widziałaś

                                                    ja wychowałam się w domu gdzie rodzice imprezowali, jeżdzili i korzystali z zycia - z dziecmi, potem bez dzieci

                                                    a jak dzieci staly sie dorosłe to im sie odmieniło i są domatorami do kwadratu
                                                  • rationally Re: nie chce byc matka 07.10.14, 19:26
                                                    aneta-skarpeta napisała:
                                                    > ja wychowałam się w domu gdzie rodzice imprezowali, jeżdzili i korzystali z zy
                                                    > cia - z dziecmi, potem bez dzieci

                                                    Byłam ostatnio na takiej 'imprezie' - stado drących się w wniebogłosy dzieciaków i próbujący przekrzyczeć je rodzice. Faaaantstycznie było smile

                                                    A - i towarzystwo podzieliło się na dwie grupy:
                                                    - kółeczko mamusiek
                                                    - tatusiowie i bezdzietni

                                                    W pierwszej grupie - tylko jeden temat - dzieci. Drug był ok wink
                                                  • joa66 Re: nie chce byc matka 07.10.14, 19:28
                                                    rationally, wwiedziałam, że mit matki Polki jest bardzo silny, ale nie podejrzewałam, że nawet wśród bezdzietnych z wyboru big_grin
                                                  • k1k2 Re: nie chce byc matka 07.10.14, 19:50
                                                    To akurat nie mit, tylko rzeczywistosc DUZEJ CZESCI zwiazkow. A ze bezdzietni obserwuja, to wyciagaja wnioski.
                                                    Moze malo maja w otoczeniu takich osob jak Ty. Ja w ogole niewiele takich matek znam co to wyskakuja do Paryza na samotna kawe. A chcialabym znac, i chcialabym zeby ich bylo wiecej.
                                                  • rationally Re: nie chce byc matka 07.10.14, 19:58
                                                    k1k2 napisała:
                                                    > To akurat nie mit, tylko rzeczywistosc DUZEJ CZESCI zwiazkow. A ze bezdzietni o
                                                    > bserwuja, to wyciagaja wnioski.

                                                    Daj spokój - one nie zrozumieją. Kupa matce pachnie i tyle smile
                                                  • aneta-skarpeta Re: nie chce byc matka 07.10.14, 20:03
                                                    "Daj spokój - one nie zrozumieją. Kupa matce pachnie i tyle smile"

                                                    nie, to Ty nic nie rozumiesz

                                                    to, że na imprezie nie umiecie wspólnie wszyscy pogadać nie znaczy, że każdy tak ma
                                                  • rationally Re: nie chce byc matka 07.10.14, 20:07
                                                    aneta-skarpeta napisała:
                                                    > "Daj spokój - one nie zrozumieją. Kupa matce pachnie i tyle smile"
                                                    >
                                                    > nie, to Ty nic nie rozumiesz

                                                    No tak - ja bezdzietna to nic przecież nie rozumiem smile
                                                  • aneta-skarpeta Re: nie chce byc matka 07.10.14, 20:12
                                                    "No tak - ja bezdzietna to nic przecież nie rozumiem smile"

                                                    ty nie dlatego nie rozumiesz ze ktos ma inaczej niz twoje znajome, bo sama ich nie masz- tylko z zupełnie innego powodu- twoja bezdzietnosc nie ma nic do rzeczy
                                                  • aneta-skarpeta Re: nie chce byc matka 07.10.14, 20:02
                                                    "To akurat nie mit, tylko rzeczywistosc DUZEJ CZESCI zwiazkow. A ze bezdzietni obserwuja, to wyciagaja wnioski."

                                                    problem wg mnie jest duzo szerszy
                                                    ja akurat obracam sie w towarzystwie mieszanym i finansowo i ze względu dzieci, ale nasza paczka jest mocno zgrana

                                                    jednym powodzi sie dobrze, innym srednio, a innym kiepsko- niezaleznie od dzieci

                                                    naturalne jest- i to wylazi na przestrzeni lat, ze jak komus nie pasuje klimat naszych spotkań- za duzo alko, albo za duzo dzieci, albo za głosno, albo za cicho to z czasem odpada- bo go taka forma czasu nie kręci

                                                    natomiast wele osób- to akurat ze slyszenia, bo sama jestem starsza- młodych- takich zaraz po studiach- mają inny problem

                                                    jest para, oboje pracują i się szarpią- na wynajem, na zycie- nie ma mowy o zadnych kursach, wakacjach, kupowaniu fajnych ciuchów czy co tam kto chce

                                                    jest minimum aby wytrzymac od 1wszego i coraz czesciej taka para bardzo chce miec dziecko, ale nie ma warunków np finansowych i są w takim impasie bo ani z dzieckiem, ani bez dziecka nie jest dobrze

                                                    do tego jak np dziecko sie pojawi to wraz z dzieckiem mnostwo innych problemów, ktorych nie mają ludzie, którzy lepiej zarabiają, którzy mają pomoc babci w weekend itd
                                                    oboje zaczynają się frustrować, a z czasem przerzucac dzieckiem, obowiązkami, problemami

                                                    nic nie cieszy " bo nie ma kasy"

                                                    i wtedy faktycznie macierzystwo moze byc udręką- szczegolnie jak nie ma współpracy z partnerem

                                                    ale ta udreka była juz wczesniej, tylko dziecko byo gwoździem do trumny
                                                  • echtom Re: nie chce byc matka 07.10.14, 20:24
                                                    > Ja w ogole niewiele takich matek znam co to wyskakuja do Paryza na samotna kawe.

                                                    A ja niedawno na 3 tygodnie do Rzymu wyskoczyłam. Czy do niektórych naprawdę nie dociera, że dziecko nie jest przez całe życie niemowlęciem?
                                                  • joa66 Re: nie chce byc matka 07.10.14, 22:01
                                                    Moze malo maja w otoczeniu takich osob jak Ty.

                                                    Wiesz, ja pochodzę z rodziny kobiet poświęcających się. Nawet jak pracowały na pełen etat to były pełnej krwi matki polki. Poświęcające się. Wymachujące tym poświęceniem i wpychające na siłę do gardła dzieciom na siłę to swoje poświęcenie i krwawicę. Poświęcenie, które dzieciom wychodziło bokiem. Dzieciom, które widziały , że te uświęcone rzeczy są nikomu niepotrzebne.

                                                    Po maturze wyjechałam na rok do Kanady i pracowałam jako niańka. I wtedy odkryłam, że macierzyństwo to nie katorga - nauczyłam się tego od swojej pracodawczyni. Nie dlatego, że leżała i pachniała a ja zajmowałam się dzieckiem. Dlatego, że nie robiła problemu tam gdzie go nie było - dziecko się ubrudziło to ubrudziło i nie jest to hańbą dla MATKI, nie mam czasu ugotować obiadu? to nic , ugotuję jajko na miękko i dam kawałek brokuła i pomidora. Czy dziecko przeszkadza w wizycie w muzeum czy kawiarni? Nie.

                                                    A potem "trafiłam" do rodziny (partnera), która miała podobne podejście, cieszyła się życiem, gotowanie pierogów to był pretekst do spotkan, rozmów i śmiechu, była ( i jest) tolerancyjna dla wszelkich nietypowych pomyslow i rozwiazan.

                                                    p.s. podroze na kawe do Paryza nie musza byc niczym niezwyklym jezeli w miare sprawnie poruszamy sie w swiecie promocji biletow, hoteli itp
                                                  • aneta-skarpeta Re: nie chce byc matka 07.10.14, 19:52
                                                    "rationally, wwiedziałam, że mit matki Polki jest bardzo silny, ale nie podejrzewałam, że nawet wśród bezdzietnych z wyboru big_grin"

                                                    i te teksty, że matki to tylko o dzieciach rozmawiają- nie to co ojcowie i bezdzietni!!!
                                                    bezdzietny chocby w stołek pierdzaił cały wieczór i pracował w call center w korpo to ma "karierę i pasję", a matka to zrobiła " jakis tam kurs", nie wyszła na imprezę i zabalowała tylko "zerwała sie ze smyczy"

                                                    a jak jestes szczęsliwa to tylko ci sie wydaje, ze jestes, bo ograniczenia Cię... ograniczyły

                                                    i to wszystko z ust wielce światłej forumki, " bo jej koleżanki..."
                                                  • rationally Re: nie chce byc matka 07.10.14, 20:05
                                                    aneta-skarpeta napisała:
                                                    > i te teksty, że matki to tylko o dzieciach rozmawiają- nie to co ojcowie
                                                    > i bezdzietni!!!

                                                    Prawda boli? No gadały w kółko o dzieciach i co? Nieprawda bo Anneta rozmawia o czym innym?

                                                    I tak - tamta koleżanka zachowywała się jakby zerwała się z łańcucha. Do dziś pamiętam te teksty 'AAA! Pierwsze piwo od półtora roku! Jakie dobre' itd. Pamiętam. Zaprzeczysz istnieniu tej kobiety bo Aneta i Joa są inne?

                                                    Ponoć ja nie rozumiem, że ludzie są różni - jak widać Ty zupełnie nie rozumiesz.
                                                  • aneta-skarpeta Re: nie chce byc matka 07.10.14, 20:10
                                                    "Prawda boli? No gadały w kółko o dzieciach i co? Nieprawda bo Anneta rozmawia o czym innym? "

                                                    jaka prawda? przeciez się zgadzam z tym , że Twoje znajome nie potrafią rozmawiac o niczym innym- tak mówisz to pewnie tak jest- przeciez Ty je znasz, nie ja

                                                    mówie tylko, że u nas jest inaczej- cziego ty nie umiesz pojąc, bo twoje kolezanki mają inaczej- moze masz ograniczone kolezanki i kolegów, którzy nie potrafią rozmową ich zainteresowac- ja tego nie wiem

                                                    zresztą jako dzieciata potrafiłam zainteresować sobą kawalera bez zobowiązań, ale z perspektywami na tyle, że chciał mnie za żonę, wiec to najlepszy dowód na to, że jako matka potrafie rozmawiac na rózne tematy;P i swietnie sie bawilismy z jego niedzieciatymi znajomymi i moimi dzieciatymi ( jakos sie nie nudził)
                                                  • rationally Re: nie chce byc matka 07.10.14, 20:13
                                                    aneta-skarpeta napisała:
                                                    > mówie tylko, że u nas jest inaczej

                                                    A ktoś przeczy, że ideały Aneta czy Joa tak mają? Tyle, że nie jesteście regułą a wyjątkiem z perspektywy osoby stojącej z boku. Dociera?
                                                  • aneta-skarpeta Re: nie chce byc matka 07.10.14, 20:15
                                                    "A ktoś przeczy, że ideały Aneta czy Joa tak mają? Tyle, że nie jesteście regułą a wyjątkiem z perspektywy osoby stojącej z boku. Dociera?"

                                                    Ideały- jasnebig_grin

                                                    silisz się na złośliwości zupełnie niepotrzebnie


                                                    dla ciebie to wyjątek, dla mojego otoczenia reguła, dociera?
                                                  • rationally Re: nie chce byc matka 07.10.14, 20:18
                                                    aneta-skarpeta napisała:
                                                    > dla ciebie to wyjątek, dla mojego otoczenia reguła, dociera?

                                                    Nie jesteś w stanie tego ocenić bo nie zachowasz obiektywizmu. Każda z moich dzieciatych znajomych twierdzi, że 'potrafi rozmawiać na inne tematy niż dziecko'. Może i potrafi ale nie używa tej umiejętności. Jak się dobiorą 2-3-4 mamusie to dyskusja zawsze schodzi na dzieci. I one tego nie zauważają.
                                                  • aneta-skarpeta Re: nie chce byc matka 07.10.14, 20:26
                                                    "Nie jesteś w stanie tego ocenić bo nie zachowasz obiektywizmu."

                                                    a ja jestem taka genialnatongue_out ze kontroluje kiedy rozmawiam o dzieciach, kiedy o zakupach, kiedy o pracy, kiedy opowiadam anegdotki, kiedy o polityce itd i kiedy nic nie mówie

                                                    mało tego!!!!! umiem ocenic o czym do mnie mówią kolezanki- czy o dzieciah czy o religii czy o pracy czy o wakacjach- umiem to odróżnic i naprawdę skoro rozmawiam z męzem kolezanki to z nim rozmawiam. jak rozmawiamy wszystcy razem przy stole, ognisku to naprawdę rozmawiamy- czasem 3 chlopów sie odłączy bo chce pogadac o piłce a innych to nie interesuje, czasem ktos chce pogadac o dzieciach- ale nie jest tak, że dzieciate kolezanki mówią tylko o dzieciah, a ojcowie i bezdzietni o zyciu

                                                    wiec uwierz mi- wiem o czym rozmawiamy na imprezachsmile

                                                    ja naprawdę nie wiem jakie masz koleżanki, które nawet nie kontrolują tego co mówią- ale uwierz nie każdy tak ma
                                                  • aneta-skarpeta Re: nie chce byc matka 07.10.14, 20:33
                                                    "Czy do niektórych naprawdę nie dociera, że dziecko nie jest przez całe życie niemowlęciem? "

                                                    no własniebig_grin

                                                    naprawdę można miec fiksację ( i ojciec i matka) na samym poczatku, bo człowiek zakochany, zapatrzony

                                                    ale naprawdę wiekszosci to szybko przechodzi

                                                    i u naszych znajomych generalnie oboje rodziców na chwile fiksowało- cieszylismy sie razem z nimi, ale też nie było to jedyny temat, choc główny

                                                    szybko przechodzili nad tym do porządku dziennego i rozmawiali ( oboje) na rózne tematy

                                                    natomiast były epizody ( znajomosc się rozmywała) ze np ktos rozmawiał w kółko na jeden temat- np na temat swojej zajebistej roboty i co to u niego w pracy słychac- niezaleznie od płci

                                                    na szczęscie takie osoby wypadały- bo i one i my się męczylismy
                                                  • gazeta_mi_placi Re: nie chce byc matka 07.10.14, 20:13
                                                    Zapewne miał jakiś ukryty feler wink
                                                  • aneta-skarpeta Re: nie chce byc matka 07.10.14, 20:15
                                                    ma trzecią nogę;P
                                                  • gazeta_mi_placi Re: nie chce byc matka 07.10.14, 20:42
                                                    Drewnianą?
                                                  • aneta-skarpeta Re: nie chce byc matka 07.10.14, 20:44
                                                    drewnianą mógłby sobie odkręcić wiec nie byłby to aż taki feler
                                                  • aneta-skarpeta Re: nie chce byc matka 07.10.14, 19:47
                                                    "Byłam ostatnio na takiej 'imprezie' - stado drących się w wniebogłosy dzieciaków i próbujący przekrzyczeć je rodzice. Faaaantstycznie było smile

                                                    A - i towarzystwo podzieliło się na dwie grupy:
                                                    - kółeczko mamusiek
                                                    - tatusiowie i bezdzietni
                                                    "

                                                    no to współczuje towarzystwa
                                                  • cosmetic.wipes Re: nie chce byc matka 07.10.14, 19:30
                                                    > w realu jej nigdy nie widziałam.

                                                    To, że czegoś nie widziałaś, nie oznacza, że to nie istnieje.
                                                    Widziałaś kiedyś wiatr? Albo fale radiowe?

                                                    > Teoria kontra rzeczywistość

                                                    Chciałam tylko zwrócić uwagę na FAKT, że ty jesteś teoretykiem macierzyństwa, a joa praktykiem. Czy może się nie zgadzasz z tym FAKTEM? big_grin
                                                  • echtom Re: nie chce byc matka 07.10.14, 19:23
                                                    > które to pieniądze można wydać na co innego?

                                                    A wiesz, że niektórzy lubią wydawać pieniądze na dzieci? Ja lubię. Na koty też lubię - a przecież mogłabym na perfumy czy nową torebkę. Ale na perfumy i torebkę nie lubię.
                                                  • joa66 Re: nie chce byc matka 07.10.14, 19:26
                                                    bo myślisz macicą wink
                                                  • gazeta_mi_placi Re: nie chce byc matka 07.10.14, 19:27
                                                    A czy 200-300 zł miesięcznie starczy bo więcej nie mam?
                                                  • joa66 Re: nie chce byc matka 07.10.14, 19:29
                                                    na dziecko? Moim zdaniem mało. Na niemowlaka może wystarczy, potem nie.
                                                  • gazeta_mi_placi Re: nie chce byc matka 07.10.14, 19:33
                                                    Szkoda, no trudno.
                                                  • rhaenyra Re: nie chce byc matka 07.10.14, 19:32
                                                    a co mozna kotom kupowac ?
                                                    psu to rozumiem ale kotu
                                                    toc moj nigdy zabawki ze sklepu nawet spojrzeniem nie zaszczycil uncertain
                                                  • joa66 Re: nie chce byc matka 07.10.14, 19:36
                                                    nie znam się na kotach, ale może ..kocimiętka? coś do drapania?obroże przeciwpchelne? super opiekę weta? Na hotel koci kiedy się wyjeżdża albo na kocią opiekunkę?

                                                    Znajomy miał kota uczulonego na jakąś typową szczepionkę i sprowadzał inną, suoerwypasioną i bez efektów ubocznych
                                                  • leanne_paul_piper Re: nie chce byc matka 07.10.14, 19:39
                                                    Nasze koty to straszni gadżeciarze. I snoby! To, ile wydałam kasy na te cholery, to ludzkie przejęcie przechodziwink.
                                                    Powiem tak, nawet jak przestaniemy się kochać z R., będę utrzymywać ten związek z uwagi na futra i zainwestowane środkiwink.
                                                  • joa66 Re: nie chce byc matka 07.10.14, 19:40
                                                    Zawsze możesz wnosić o opiekę naprzemienną big_grin
                                                  • echtom Re: nie chce byc matka 07.10.14, 19:41
                                                    > a co mozna kotom kupowac ?

                                                    Karmę i żwirek wink Do tego leczyć, szczepić i sterylizować wolnobytujące.
                                                  • rhaenyra Re: nie chce byc matka 07.10.14, 20:57
                                                    no ale to zadna frajdatongue_out
                                                    a psu mozna np kupic chrumkajaca swinke big_grinbig_grinbig_grin
                                                  • aneta-skarpeta Re: nie chce byc matka 07.10.14, 21:00
                                                    boszeee tylko nie chrumkającą świnkę

                                                    moj jak dostał to podgryzał tak zeby złapac dobrze piszczące miejsce i zasuwał łiłiłiłiłiłki z prędkością karabinu maszynowego

                                                    bez przerwybig_grin
                                                  • rhaenyra Re: nie chce byc matka 07.10.14, 22:33
                                                    madry pies big_grin
                                                  • echtom Re: nie chce byc matka 07.10.14, 21:02
                                                    > a psu mozna np kupic chrumkajaca swinke big_grinbig_grinbig_grin

                                                    Gadające zwierzątka kupowałam dzieciom big_grin
                                                  • aneta-skarpeta Re: nie chce byc matka 07.10.14, 19:09
                                                    dodam- oczywiscie malutkie dziecko wymaga duzej systematycznosci, ale tez znam wiele rodzin, które z malutkimi dziecmi ( pół roku) chodza na imprezy, dziecko przyzwyczajane do hałasu- nie jest to klub nocny tylko zwykła domówka, ale jednak- albo ktos wpada do nich- ja wielokrotnie byłam zapraszana na posiadówkę do domu gdzie był niemowlak

                                                    oczywiscie na imprezy nie chodzi się codziennie czy kazdy weekend ( latem częsciej) bo są tez inne obowiązki poza dzieckiem

                                                    moi znajomi z półrocznym dzieckiem byli na biwaku- na dziko- na tych samych biwakach jest wiele dzieci w różnych wieku- 2,5,7,12, 15 lat

                                                    i sobie grillujemy, pijemy piwko, dzieciaki kopia w piłke czy budują szałasy

                                                    latem, gdy jest łądna pogoda organizujemy te biwaki co tydzien lub co dwa i skłąd jest generalnie stały

                                                    sama z dzieckiem zrobiłam kilka kursów, zrobiłam studia, mąż także
                                                    czasem jednak musielismy zreygnowac z wyjazdu/imprezy bo dziecko lub praca lub pomoc rodzicom lub choroba jednego z nas- ostatnio ja chorowałam dosyc dokuczliwie przez pół roku i byłam wyjęta z życia towarzyskiego i tez przez ten czas wszystko było w zamrozeniu- robiło się tylko to co absolutnie konieczne, reszte było ustawione pode mnie i moje samopoczucie

                                                    dodatkowo z mężem wymienialismy się opieka gdy jedno chciało pójśc pocwiczyc czy pojsc na piwo z kolezankami/kolegami

                                                    teraz spokojnie od jakis 2 lat syn zostaje sam na noc- wiec generalnie wolność imprezowa- ale tez nie latami po znajomych tydzien w tydzien

                                                    czesto bierzemy syna do znajomych gdzie sa dzieci i one wtedy maja także święto lasu i ida spac wtedy gdy padną

                                                    mam tez to szczęscie ze mamy rodziców, którzy nie robią za całodobowe niańki, ale zaopiekują sie dzieckiem gdy chcemy wyjsc do kina ( teraz juz nie jest to konieczne)

                                                    i kolejny bonus- dzieki synowi nie jestem już ciagana na durne transformersy i inne xmeny dla towarzystwa- teraz panowie chodzą sobie sami, a ja mam święty spokójwink
                                                  • joa66 Re: nie chce byc matka 07.10.14, 19:17
                                                    aneta - jeżeli widzisz w dziecku po prostu fajnego człowieka to spędzanie czasu z dzieckiem też jest bardzo fajne. Ale być może to musi być własne dziecko? Opieka nad cudzym by mnie wykończyła.

                                                    Co nie znaczy, że nigdy się nie pojawiają złe emocje - jak w życiu, jak w każdej relacji. Bo nie można zapominać, że dziecko/inny człowiek to nie jest pigułka na szczęśliwe i bezproblemowe życie.
                                                  • joa66 Re: nie chce byc matka 07.10.14, 18:47
                                                    To nie moje wyobrażenie - to jest to co ja widzę.

                                                    Ty widzisz. A ja doświadczam. Od prawie 20 lat. smile
                                                  • rationally Re: nie chce byc matka 07.10.14, 18:50
                                                    joa66 napisała:
                                                    > Ty widzisz. A ja doświadczam. Od prawie 20 lat. smile

                                                    No właśnie. Przyzwyczaiłaś się tak bardzo do ograniczeń, że ich nie dostrzegasz. Jak kurde jakiś syndrom obozu uncertain
                                                  • echtom Re: nie chce byc matka 07.10.14, 19:04
                                                    > Przyzwyczaiłaś się tak bardzo do ograniczeń, że ich nie dostrzegasz. Jak kurde jakiś syndrom obozu uncertain

                                                    To są ograniczenia i obóz tylko w Twojej subiektywnej wizji świata. Dla większości kobiet to normalne życie. Dla mnie ograniczeniem i obozem byłby dress code w postaci garsonki i szpilek - dla większości kobiet to normalny strój do pracy.
                                                  • rationally Re: nie chce byc matka 07.10.14, 19:07
                                                    echtom napisała:
                                                    > To są ograniczenia i obóz tylko w Twojej subiektywnej wizji świata.
                                                    > Dla większości kobiet to normalne życie.

                                                    Ograniczenie to ograniczenie. Nie 'wizja'. Nawet jeżeli tak wygląda życie większości.
                                                  • echtom Re: nie chce byc matka 07.10.14, 19:38
                                                    > Ograniczenie to ograniczenie. Nie 'wizja'.

                                                    To wizja. Dla Ciebie "wolnością" jest możliwość wyjścia na całonocną imprezę, ja się w mlodości naimprezowałam do wyrzygu i zwyczajnie przestało mnie to kręcić. Obserwowanie rozwoju dziecka było zajęciem nieskończenie ciekawszym niż wszystkie imprezy, podróże i szanse kariery razem wzięte. Nie musisz tego rozumieć - wystarczy, że po prostu przyjmiesz do wiadomości, że nie każdy ma tak jak Ty.
                                                  • rhaenyra Re: nie chce byc matka 07.10.14, 18:47
                                                    ale wiesz jesli z toba nie chca sie spotkac i mowia ze to przez dzieci to tak naprawde ze dzieci to tylko wymowka zeby uniknac spotkania z toba tongue_out
                                                    zdaje sie ze nawet triss jako zalete posiadania dzieci podala ze zawsze mozna powiedziec " mam dzieci wiec nie moge "

                                                    jak moja siora byla dzieciakiem i z kims nie chciala sie bawic to mowila ze mama jej nie pozwala tongue_out
                                                  • k1k2 Re: nie chce byc matka 07.10.14, 19:19
                                                    rationally, nie ma co sie spierac z joa.

                                                    Otoz powiem ci: znajomi, super pare, do tego kobieta robiaca kariere w korpo, BARDZO ze soba szczesliwi, mysleli ze dziecko to bedzie wisienka na torcie.

                                                    Mieli pozno (kolo 40) i udalo sie od pierwszego strzalu. Dzieciak zdrowy jak rydz. Przeurocza (ma teraz 2.5 roku). Bardzo ladnie wychowana. Wszystko super ALE z rodzicow zostaly wydmuszki osob ktorymi byli.Wydmuszki, ze sie tak wyraze, pelne milosci, ale faktycznie cene poniesli ogromna. Wszystko co piszesz im sie przytrafilo. Wielka kasa na niane zeby moc dalej pracowac (matka tu zarabiala wiecej niz ojciec). W koncu jednak doszli do wniosku ze i nie to jak opieka rodzicielki (a i perspektywy zawodowe jakos sie pokurczyly odkad nie mogla latac na zawolanie od Honk Kongu po Los Angeles), wiec teraz mama jest w domu. Ojciec prowadzi firme ktora od czasu kryzysu nadal kuleje. Dziecko, owszem, kwitnie. Ale im ciezko wyrobic energetycznie, bys moze to kwestia poznego rodzicielstwa. Nie potrafia sie tez zdobyc na zdrowy egoizm. Poswiecili prace (i dobre zarobki), poswiecili perpsektywy wykonczenia domu, o wyjazdach nie ma mowy -grupowy wypad na narty wygladal tak ze oboje tkwili przy malej a reszta jezdzila, nawet ich nie widujemy zbyt czesto. Raz na 3-4 miesiace moze? A po urodzeniu malej bylo jeszcze rzadziej.

                                                    Czy sa szczesliwi? Trudno mi ocenic. Kochaja dziecko NA PEWNO. Matka faktycznie oszalala na jej punkcie. Ojciec bardzo *matke* kocha i stara sie byc jak najlepszym ojcem, ale tez widze jak mu sie 2x (dwa razy!!!) od urodzin udalo doczolgac do pubu na piwo to tylko glowa kecil ze ledwo daje rade, bo noce nieprzespane, bo to, bo tamto.

                                                    Moim zdaniem za bardzo sie w to rodzicielstwo wkopali, to i maja malo pomocy ze strony rodziny, ale wiele par teraz tak wlasnie mysli - ze dziecko musi miec absolutnie wszystko, i do tego wszystko naj. To nie musi tak wygladac!! Ale u nich, i nie tylko u nich, tak wyglada wlasnie.

                                                    Joa66 reprezentuje drugi kraniec, ze dzieci to luzik, ale nawet w jej wypowiedziach przebija ze to jednak nieprawda, bo jesli po ilus tam latach nawet pamieta ze raz wrocila do domu o 6 rano - to ewidentnie bylo to wydarzenie na miare epoki wink Ty pewnie mozesz wrocic o ktorej chcesz, i wyjsc o ktorej chcesz. A na perspektywe przeznaczania 1/3 zarobkow na nianie, a potem wrecz zrezygnowania z zarobkow zeby byc z dzieckiem, dostajesz wysypki wink

                                                    Najbardziej zdumiewajace w rodzicielstwie jest to ze ludzie poniesliby te ofriary jeszcze raz, bez mgnienia okiem. Ale - NIE WSZYSCY.
                                                  • rationally Re: nie chce byc matka 07.10.14, 19:28
                                                    k1k2 napisała:
                                                    > rationally, nie ma co sie spierac z joa

                                                    Spoko - ja widzę, że tu po prostu parę odjechanych osób jest smile Ale przywykłam - matkom kupa dziecka pachnie big_grin
                                                  • joa66 Re: nie chce byc matka 07.10.14, 19:33
                                                    Joa66 reprezentuje drugi kraniec, ze dzieci to luzik, ale nawet w jej wypowiedziach przebija ze to jednak nieprawda, bo jesli po ilus tam latach nawet pamieta ze raz wrocila do domu o 6 rano - to ewidentnie bylo to wydarzenie na miare epoki

                                                    Nie zrozumiałaś- nie mówiłam, że to luzik. Mówiłam, że zbyt wiele się tłumaczy dziećmi. Mówiłam też, że KAŻDY związek ogranicza, nie tylko z dzieckiem. Samotny ma więcej czasu i pieniędzy dla siebie. Nigdy tego nie kwestionowałam.
                                                  • leanne_paul_piper Re: nie chce byc matka 07.10.14, 18:37
                                                    > IMHO najlepiej wyobrazic sobie sytuację, w kórej jesteś milionerką, "prezeską O
                                                    > rlenu", masz million nianiek, kucharek, dom w Prowansji i na Dominikanie itd i
                                                    > zadać sobie pyatnie czy wtedy chcesz miec dziecko czy nie.
                                                    >
                                                    > Jeżeli wtedy chcesz, to warto się zastanowic czy te organizacyjne lęki nie istn
                                                    > ieją tylko w Twojej głowie.
                                                    >
                                                    > Jeżeli nie masz ochoty na dzieci nawet bez problemów organizacyjno-zawodowych -
                                                    > to może po prostu nie chesz i tyle i nikogo to nie powinno obchodzić.

                                                    O, to super test, przynajmniej dla mnie. No więc, im bardziej byłabym bogatsza, to tym mniej chciałabym mieć dziecko (jeżeli niechcenie dziecka można w ogóle stopniowaćwink). Wychodzi na to, że naprawdę nie chcę. I git.
                                                  • joa66 Re: nie chce byc matka 07.10.14, 18:51
                                                    Wychodzi na to, że naprawdę nie chcę. I git.

                                                    I nie musisz big_grin Chronisz planetę smile
                                                  • aneta-skarpeta Re: nie chce byc matka 07.10.14, 16:26
                                                    "ale dostajesz od partnera cos w zamian prawda?
                                                    cos na czym tobie zalezy i co dla ciebie jest wazne ?"

                                                    to chyba do mniesmile

                                                    oczywiscie i koszty są mniejsze niz zyski- ze tak powiem
                                                    dlatego mimo, że z czegos musialam zrezygnowac to nie czuję się ograniczona - ale z drugiej strony mam tez cos czego nigdy nie miałąbym bez niego
                                                  • aneta-skarpeta Re: nie chce byc matka 07.10.14, 13:09
                                                    " Czemu mamicie inne, że jest tak jak było, że nic się nie zmienia, że z niczego nie zrezygnowałyście. "

                                                    k%^WA kariery to Ty nie zrobisz, bo mówi sie do Ciebi,e a ty jestes głucha jak pień
                                                    nikt nie mówi ze dziecko nic nie zmienia
                                                    zmienia, cos zabiera, ale też cos daje i po dziecku nie ma końca swiata- ludzie z dziecmi maja hobby, wakacje, pracę i czas wolny etc etc
                                                  • aneta-skarpeta Re: nie chce byc matka 07.10.14, 13:03
                                                    "Oczywiście Aneto - kobieta czuje potrzebę bycia z dzieckiem a mężczyzn nie"

                                                    większosc znanych mi mężczyzn jest aktywnymi ojcami, natomiast mają lepie płatną pracę niz ich partnerki

                                                    i wtedy wchodzi do rozmowy czysta ekonomia

                                                    "niiiiic się nie zmienia bo przecież ona zawsze leniwa
                                                    > była i tylko marzyła o tym, żeby rzucić robotę i być w domu z dzieckiem smile"

                                                    no tak- jak nie ma ochoty robic kariery to leniwa- bo miara człowieka jest KARIERAbig_grin
                                                  • rationally Re: nie chce byc matka 07.10.14, 13:09
                                                    aneta-skarpeta napisała:
                                                    > i wtedy wchodzi do rozmowy czysta ekonomia

                                                    To ekonomia czy macicia bo 'kobieta chce'? I jak to niby kobieta zarabia mniej - przecież twierdzicie, że wszystko można! Jak to zarabia mniej?!?!
                                                  • joa66 Re: nie chce byc matka 07.10.14, 13:11
                                                    Nikt nie twierdzi , że wszystko można. Nie histeryzuj. Gdybym np była himalaistką to pewnie miałabym problem z dzieckiem i dziecko by mi "karierę" i spędzanie czasu utrudniało.
                                                  • aneta-skarpeta Re: nie chce byc matka 07.10.14, 13:16
                                                    "To ekonomia czy macicia bo 'kobieta chce'? I jak to niby kobieta zarabia mniej - przecież twierdzicie, że wszystko można! Jak to zarabia mniej?!?!"

                                                    *&^% ale się z toba rozmawia, niech mnie gęś kopnie

                                                    jedna kobieta chce zostac w domu- bo ma warunki, a druga bo musi, bo jej partner zarabia więcej, chociaz wolałaby zeby jej chlop siedział w domu, bo ją to męczy i dręczy

                                                    jedna siedzi z dzieckiem w domu 4 lata bo może, a druga musi wracac do roboty, choc nie chce, in a siedzi rok bo moze i wiecej, ale chce juz wrocic do pracy

                                                    jeden facet pracuje spokojnie, drugi pracuje na dwa etaty bo mu nie styka


                                                    jednoczesnie ja zarabiam mniej niz mój partner, ale wiecej niz wielu moich kolegów

                                                    zarabiam też wiecej od niektórych kolezanek, a od niektórych mniej

                                                    umiesz to objąć swoim rozumem czy nie?
                                                  • rationally Re: nie chce byc matka 07.10.14, 13:22
                                                    aneta-skarpeta napisała:
                                                    > jedna kobieta chce zostac w domu- bo ma warunki, a druga bo musi, bo jej partne
                                                    > r zarabia więcej, chociaz wolałaby zeby jej chlop siedział w domu, bo ją to męc
                                                    > zy i dręczy

                                                    Czyli nie ważne co - kobieta zostaje w domu. Witamy w rzeczywistości a nie bzdurnej teorii 'wszystko można'.
                                                  • aneta-skarpeta Re: nie chce byc matka 07.10.14, 13:27
                                                    "Czyli nie ważne co - kobieta zostaje w domu."

                                                    no nie zawsze, mam wsrod znajomych parę gdzie ona ma lepsza pracę i to on siedzi od ponad 2 lat w domu z 2 dzieci

                                                    w innych rodzinach kobiety czasem zostawały z dziecmi na chwile, czasem na dłuzej, czasem na bardzo długo

                                                    tak samo nie każdy mój znajomy robi karierę
                                                  • joa66 Re: nie chce byc matka 07.10.14, 14:28
                                                    Czyli nie ważne co - kobieta zostaje w domu. Witamy w rzeczywistości a nie bzdurnej teorii 'wszystko można'

                                                    Znowu mieszasz problemy.
                                                  • joa66 Re: nie chce byc matka 07.10.14, 14:35
                                                    No i najważniejsze - mnie dziecko w niczym nie przeszkodziło - ani dziecko jako dziecko, ani kilkuletnia przerwa w pracy. Ale ja miałam o tyle łatwiejsze zadanie, że w rzeczach dla mnie istotnych mam totalnie gdzies opinie "cioci Heni". W kwestiach zawodowym jestem zaangazowanym i lojalnym pracownikiem, a dzięki dziecku nauczyłam się smiałości co pozowliło mi sięgać po rzeczy zawodowo "nieosiągalne", z nastawieniem "najwyżej się nie uda" - zwykle się udawalo i udaje. Tfu, tfu, zeby nie zapeszyć - stoję u progu spełnienia marzenia mojego życia "zawodowego" - i jeżeli się nie uda, to nie dziecko będzie winne (które btw jest już dorosłe)
                                            • joa66 Re: nie chce byc matka 07.10.14, 12:03
                                              Statystyki podają tylko dane - nie analizują przyczyn. Na przykład tego, że X kobiet nie chce robić kariery, na przykład tego, że kobietom utrudnia się awans bo "może zajśc w ciążę, może byc na zwolnieniu 9 miesięcy, a potem może iśc na wychowawczy, a potem dziecko może chorować i będą zwolnienia" itp.

                                              Poza tym gdzie ja porównywałam macierzyństwo do kryzysu gospodarczego?????

                                              Napisałam, że kryzys może mieć wiekszy wpływ na karierę zawodową niż dziecko.
                                              • rationally Re: nie chce byc matka 07.10.14, 12:08
                                                joa66 napisała:
                                                > Statystyki podają tylko dane - nie analizują przyczyn. Na przykład tego, że X k
                                                > obiet nie chce robić kariery, na przykład tego, że kobietom utrudnia się awans
                                                > bo "może zajśc w ciążę, może byc na zwolnieniu 9 miesięcy, a potem może iśc na
                                                > wychowawczy, a potem dziecko może chorować i będą zwolnienia" itp.

                                                Ale przecież to wszystko jest ze sobą połączone. Kobiety rezygnują z kariery dla dzieci więc inne są dla pracodawców bardziej ryzykowne. A dlaczego rezygnują - pisząc 'nie chcą' sugerujesz, że są głupsze, mniej ambitne itd?

                                                Sory - rzeczywistość jest jaka jest. Jeszcze raz - nie interesuje mnie piękna teoria, że 'wszystko można' jeżeli praktyka pokazuje, że jest inaczej. Nawet Ty twierdzisz, że można jakoś to Ty siedziałaś z dzieckiem w domu 4 lata nie jego ojciec.
                                                • gazeta_mi_placi Re: nie chce byc matka 07.10.14, 12:10
                                                  Ja mam znowu propozycję, skoro biednym kobietom utrudnia się awans to niech kobiety (matki lub niematki) same skoro niby tak samo mądre jak mężczyźni i tak samo dobre otworzą własne firmy i zatrudniają w nich też same kobiety, kto im broni?
                                    • echtom Re: nie chce byc matka 07.10.14, 08:28
                                      > czasu, szans, spędzania czasu, rozwoju zawodowego itd?

                                      Tylko czemu to wszystko ma być bardziej wartościowe od macierzyństwa? Kwestia priorytetów i celów w życiu. Równie dobrze można się dziwić sportowcom, że harują godzinami na treningach, nie mając gwarancji sukcesu, zamiast dobrze się bawić - ale widać dla nich jest to ważne.
                                      • rationally Re: nie chce byc matka 07.10.14, 11:26
                                        echtom napisała:
                                        > Tylko czemu to wszystko ma być bardziej wartościowe od macierzyństwa?

                                        A kto mówi, że bardziej? To kwestia wyboru. Ale mamienie, że po dziecku nic się nie zmienia to głupota. Zmienia się - zmieniają się priorytety, zmienia się wolność, niezależność, zmieni się mózg. Przeczenie temu jest śmieszne.
                                        • echtom Re: nie chce byc matka 07.10.14, 11:43
                                          To nie do mnie, bo ja nie przeczę, że dziecko zmienia wszystko. Ale też naiwne jest przekonanie, że bezdzietni czy ojcowie robią oszałamiającą karierę - większość ludzi wykonuje swoją zwyczajną pracę niezależnie od płci i stanu posiadania potomstwa. A czasem bywa i tak, że dziecko ogólnie zwiększa power i wiarę we własne możliwości. W mojej pracy dyrektorką jest matka dwojga dzieci w wieku wczesnoszkolnym, są też bezdzietni płci obojga, którzy od lat pracują na podrzędnych stanowiskach. Tak więc nie ma prostego przełożenia, bo osobowość i rozwój człowieka to mechanizmy bardziej skomplikowane, niż na pozór się wydaje. A jeśli nie zrobi się kariery, to przynajmniej te dzieci zostaną na pociechę wink
                                          • rationally Re: nie chce byc matka 07.10.14, 11:48
                                            Echtom - nie mówimy tu o dowodach anegdotycznych tylko o skali. Kobiety nie robią karier jak mężczyźni - kierowników czy prezesów kobiet jest znacznie mniej. Znowu mamicie a rzeczywistość mówi coś zupełnie innego.
                                            • echtom Re: nie chce byc matka 07.10.14, 12:00
                                              Bez dzieci też by nie robiły - z natury są mniej rywalizacyjne niż mężczyźni.
                                              • gazeta_mi_placi Re: nie chce byc matka 07.10.14, 12:02
                                                Zgadza się, tylko po co potem wszelkiej maści feministki pieją, że nie ma równouprawnienia i baby nie awansują tak często jak mężczyźni?
                                                • echtom Re: nie chce byc matka 07.10.14, 12:10
                                                  Mnie nie pytaj, bo też tego nie rozumiem smile A może rozumiem - po prostu nie przemawiają w imieniu ogółu kobiet, tylko tego odsetka, który chciałby robić karierę, ale szklany sufit przeszkadza.
                                      • sl-14 Re: nie chce byc matka 07.10.14, 18:15
                                        > > czasu, szans, spędzania czasu, rozwoju zawodowego itd?
                                        >
                                        > Tylko czemu to wszystko ma być bardziej wartościowe od macierzyństwa?

                                        Ja tutaj widzę trend odwrotny - to macierzyństwo jest z definicji bardziej wartościowe, a hobby, czas wolny, spokój, rozwój zawodowy czy niezależność to jakieś pierdoły, tudzież fanaberie.
                                • rosapulchra-0 Re: nie chce byc matka 07.10.14, 01:01
                                  rationally napisała:

                                  >
                                  > Ale żadna nie chciała być bezdzietna. To spor różnica.

                                  Bzdura.
                            • k1k2 Re: nie chce byc matka 07.10.14, 00:07
                              Jak Mark Twain kiedys powiedzial, "If you hold a cat by the tail, you learn things that cannot be learned in any other way." Nie zebym polecala meczenie zwierzat... ale jak sie nie ma dziecka to sie nie wie w 100% czego sie nie ma raczej, nie uwazasz? Bo skad niby ta pelna wiedza?

                              Tak samo dzietni nie do konca wiedza jak to jest pozostac bezdzietnym. Na ogol wyobrazaja sobie:

                              swoje obecne zycie - potomek = wielka pustka. (ewentualnie jakas mglista wizja powrotu do tego co bylo kiedys.

                              I w tej obopolnej niekompetencji zabawiamy sie dywagacjami jak to musi byc komus innemu, czyjego zycia nie przezywamy wink
                            • aneta-skarpeta Re: nie chce byc matka 07.10.14, 06:16
                              " Oni jakoś z niczego nie rezygnują - ani z pracy, ani z kariery, z czasu też."

                              znowu. Nie znasz ojców, którzy zajmują sie dziećmi, z czegoś dla nich rezygnują?
                              • rhaenyra Re: nie chce byc matka 07.10.14, 09:39
                                o widzisz zlapie za slowko tongue_out
                                samo mowisz o rezygnowaniu z czegos z powodu rodzicielstwa wiec jednak widzisz ze trzeba z czegos rezygnowac
                                • aneta-skarpeta Re: nie chce byc matka 07.10.14, 09:51
                                  "> samo mowisz o rezygnowaniu z czegos z powodu rodzicielstwa wiec jednak widzisz
                                  > ze trzeba z czegos rezygnowac"

                                  przeciez cały czas o tym piszę- cos oddałam, cos dostałam- dostałam wiecej niz dałam i jednoczesnie przy dziecku mogę robic to co chcę- akurat mam ochote robic takie rzeczy, w których dziecko specjalnie nie przeszkadza- bez dziecka tez tak robiłam

                                  i często jest tak, że nie mogę wyjechać nie dlatego, że dziecko, tylko dlatego, że praca moja lub partnera mi w tym przeszkadza, albo jakieś inne czynniki

                                  każdego coś ogranicza- czasem np nie ide na imprezę bo obiecalam tesciom, że zaopiekujemy się ich domem na czas ich nieobecnosci- tez to nie jest wina dziecka, że musze zrezygnowac z czegoś

                                  czasem oczywiscie z powodu dziecka- ale dzieci rosną i relacje z nimi i obowiązki wobec nich się zmieniają
                                  • unisex.brace Re: nie chce byc matka 07.10.14, 22:37
                                    czytam se te twoje posty i widze ze sama sie przekonujesz do tej ciazy w ktorej jestes
                                    jak inne nie chca, to daj im spokoj
                            • echtom Re: nie chce byc matka 07.10.14, 08:33
                              > I wszystko to 'coś za coś' rypie się jak porówna się matki do ojców.

                              Ja w ogóle wychowałam sama troje dzieci, a nie porównuję i nie uprawiam martyrologii macierzyństwa. Żyję, zdrowie dopisuje, pracuję, nawet odnoszę sukcesy, podróżuję, czytam książki. W tej chwili praca ogranicza mnie bardziej niż dzieci.
                            • ofelia1982 Re: nie chce byc matka 07.10.14, 16:05
                              Ależ się zmienia! ja głośno mówię o tym, że dziś inaczej by wyglądała moja kariera gdybym nie poszła rodzić, potem rok z dzieckiem w domu. wróciłam na niższe stanowisko (tak, wiem, nie wolno wg prawa), inaczej nazwane, ale niższe. Potem już moja pozycja w firmie słabła, bo to ja chodziłam na zwolnienia jak synek chorował etc.
                              Czas dla siebie - redukcja spora. Zazwyczaj siadam jak jest 21:00 dopiero (no i teraz mam 20 minut bo córa śpi).
                              W nocy słabo śpie, bo dziecko się jeszcze budzi.
                              Nie mogę wyjść z mężem do kina - nie mamy z kim zostawić dzieci (to nie takie proste wziąć obcą osobę z ulicy "na godziny"..)
                              Więc zmieniło się dużo.
                              Ale...dużo dostałam też w zamian. Niesamowitą bezwarunkową miłość. Kupę śmiechu każdego dnia. Interesujące rozmowy z 3-latkiem. Masę przytulańców. Masę miłości. Innej niz do/od faceta, tego się nie da porównać.
                              I mimo, iz z dziećmi jeździmy, odwiedzamy znajomych, chodzimy na różne eventy - to jestesmy jakoś tam ograniczeni. Ale to jest taki etap.
                              Ja bym go jednak nie zamieniła na nic innego
                              Piszę to ja - pracownica korporacji, absolwentka megahiper uczelni, znająca 3 języki obce biegle i myśląca kiedyś, że ytylko kariera się liczy
                              • rationally Re: nie chce byc matka 07.10.14, 16:30
                                ofelia1982 napisała:
                                > Ależ się zmienia! ja głośno mówię o tym, że dziś inaczej by wyglądała moja kari
                                > era gdybym nie poszła rodzić, potem rok z dzieckiem w domu. wróciłam na niższe
                                > stanowisko (tak, wiem, nie wolno wg prawa), inaczej nazwane, ale niższe. Potem
                                > już moja pozycja w firmie słabła, bo to ja chodziłam na zwolnienia jak synek c
                                > horował etc.

                                Dzięki za szczerość. Typowe - matka traci, ojciec nie.
                                • joa66 Re: nie chce byc matka 07.10.14, 16:36
                                  Typowe - matka traci, ojciec nie

                                  Brzmisz jak mój były szwagier, który komentował fakt, że mój partner dużo czasu spędza z dzieckiem w tym wakacje beze mnie : " Lubisz to? Eeee , tak się tylko mówi, na pewno joa Ciebie wrobiła"
                                  • rationally Re: nie chce byc matka 07.10.14, 16:39
                                    Ja nie piszę czy lubi czy nie. Ja piszę o tym co kobieta poświęca a czego mężczyzna nie.
                                    • joa66 Re: nie chce byc matka 07.10.14, 16:45
                                      Mężczyzna poświęca, ale w inny sposób (przynajmniej powinin)

                                      Z własnego podwórka - kiedy urodziłamd ziecko ja zarabiałam lepiej, a partner zaczynał robic tzw karierę, która miała zaowocować pieniędzmi w perpektywie 10-15 lat. Kiedy ja podjęłam decyzję o pozostaniu w domu, dość szybko musiał zamienić karierę na pieniądze, bo po prostu tych pieniędzy trochę brakowalo.
                                  • gazeta_mi_placi Re: nie chce byc matka 07.10.14, 17:12
                                    Nie jestem Twoim byłym szwagrem, ale tak samo bym pomyślała co świadczy jednak o tym, że większość ludzi widzi małe dziecko przy matce prędzej niż przy ojcu.
                                    • joa66 Re: nie chce byc matka 07.10.14, 18:11
                                      większość ludzi widzi małe dziecko przy matce prędzej niż przy ojcu.


                                      Ale to problem tych ludzi a nie konkretnej rodziny.smile I zapewniam Cię, że z zaangażowania ojca w rodzicielstwo korzystają zarówno ojcowie jak i dzieci - krótko i długoterminowo.
                                • ofelia1982 Re: nie chce byc matka 07.10.14, 16:48
                                  ale tak jest w 80% przypadkow.
                                  gdybym wtedy zostala w firmie dzis mialabym inna pozycje patrzac an to, jakie byly podjete decyzje i jakie stanowiska byly wtedy do obsadzenia. Tylko, ze jak byly obsadzane - mnie nie bylo.
                                  Żeby nie bylo - ja nie zaluje dzieci, dla mnie praca jest nizej niz one. Ale nie łudźmy się, ze w nielicznych przypadkach tylko jest tak, ze kobieta nie traci zawodowo
                                  • joa66 Re: nie chce byc matka 07.10.14, 16:59
                                    Ale nie łudźmy się, ze w nielicznych przypadkach tylko jest tak, ze kobieta nie traci zawodowo

                                    Ja praktycznie straciłam pracę w firmie, w której byłam na wychowawczym. Pracę znalazłam w innej - nie gorszą, a potem lepszą.
                                    • aneta-skarpeta Re: nie chce byc matka 07.10.14, 17:19
                                      ja pracuję od 99r w jednej firmie

                                      po 1 dziecku mialam nie wracac, bo mialam plan 3 letniego bycia w domu

                                      ale odezwali sie do mnie czy jednak nie chce wrocic

                                      wrociłam na takie samo stanowisko- nie pamietam czy zarabialam tyle samo czy ciut wiecej

                                      po 9 latach mam ustalone, ze znikam na rok i że czekają na mnie

                                      firma mała, ale generalnie ekipa stała- wieloletnia
                        • aneta-skarpeta Re: nie chce byc matka 07.10.14, 06:13
                          " 'w moim życiu po dziecku nic się nie zmieniło'"

                          ale czy ktoś tak twierdzi?! OJP
                          rozmowa jest koperkowa
                • araceli Re: nie chce byc matka 06.10.14, 18:53
                  aneta-skarpeta napisała:
                  > ale też nie popadajmy w absurd
                  > przy dzieciach tez ludzie jezdza na wakacje, kupują sobie ciuchy, chodzą do kos
                  > metyczki czy na pizze, robią sobie remonty czy prezenty.

                  Tak, tak. Dzieci nic nie kosztują i nic nie zmieniają smile
                  • aneta-skarpeta Re: nie chce byc matka 06.10.14, 19:07
                    "> Czyli te co mają bliźniaki to z powodu wcześniejszych aborcji? suspicious Zacna tez
                    > a smile"

                    a czy ja twierdzę, że nie zmieniają?nie

                    twierdzę, że z dziećmi także można podróżować, żyć i cieszyć sie zyciem

                    na co jest wiele przykładówz życia wziętych

                    i uprzedzając- tak niektórym jest ciężko z dziecmi- ale tak samo nie każdy ma raj bez dzieci
                  • gazeta_mi_placi Re: nie chce byc matka 07.10.14, 12:15
                    300 zł miesięcznie obleci? Bo na więcej raczej mnie nie stać.
                  • ofelia1982 Re: nie chce byc matka 07.10.14, 16:50
                    kosztują i zmieniają.
                    Ale inkt nie mierzy tego, ile DAJĄ W ZAMIAN.
                    moze dlatego, ze tego sie nie da zmierzyc jak się patrzy z boku?
                    jak ktos widzi zmęczoną mnie z córeczką i synkiem, spotyka na ulicy - to mysli potem: "ojej, jaka ona biedna". Ale nie wie ile ja mam radochy dzieki dzieciom. Ile miłosci, ile czułości, ile takiego codziennego zachwytu: "Boże, jacy oni sa superrr:"
        • crises Re: nie chce byc matka 07.10.14, 15:39
          Ale przecież dokładnie tak było. Szanse na karierę zawodową we współczesnym rozumieniu mieli nieliczni, podróżować się nie dało, z uprawianiem hobby też nie teges.
    • jola-kotka Re: nie chce byc matka 05.10.14, 01:05
      Nie każdy musi mieć dzieci,dziecko to nie lalka na półkę nie odlozysz jak ci się znudzi. Nie każda kobieta jest dobrym materiałem na matkę i mamusie babcię ciocie albo to rozumieją albo są tempe.
    • chocolatemonster Re: nie chce byc matka 05.10.14, 01:09
      To tylko I wylacznie jej wybor. Gdyby moja corka oznajmila mi,ze wnukow nie bedzie przyjelabym to do wiadomosci bez problemu.
      • bi_scotti Re: nie chce byc matka 05.10.14, 01:12
        Ludzie naprawde nie powinni nikogo "odpytywac" w tym temacie ani komentowac czyichs wyborow. Rodzice, ciotki, dziadkowie, kuzyni to TEZ ludzie i dokladnie tak samo nie powinni! To sa super prywatne, wybitnie osobiste/personal wybory. Nobody's business, ot co!
        • k1k2 Re: nie chce byc matka 05.10.14, 01:49
          Jasne ze nie powinni, ale wiesz jak to jest. Nadmiar "troski" wink
    • kkalipso Re: nie chce byc matka 05.10.14, 01:27
      Nie każdy musi się rozmnażać nie ma obowiązku. Z tym dzieckiem to troszkę jak ze ślubem każda się wypiera dopóki facet nie padnie na kolana z pierścionkiem zaręczynowym.

      Czyli -
      > z jednej strony ze tyle traci, z drugiej ze za duzo z zycia wezmie wink


      Traci dużo- prawda której nie ma co się wypierać. A co więcej robi kobieta bezdzietna od tej dzietnej ......na księżyc lata czy co?
      • jola-kotka Re: nie chce byc matka 05.10.14, 01:39
        Śpi kiedy chce, jeździ gdzie chce kiedy chce,nie ma ciągłego poczucia odpowiedzialności za kogoś,jej małżeństwo wygląda jak nazeczenstwo,nadal po części prowadzi studenckie życie,chodzi na imprezy,organizuje imprezy itd. Kobieta nie majaca dziecka nie wie co traci rozpatruje ta kwestie pod kątem zysków dla siebie i strat dla siebie. Nie może wiedzieć co daje macierzyństwo co można zaliczyć jako zysk bo nie może tego wiedzieć. Chęć posiadania dziecka albo się czuje albo nie widać nie wszystkie kobiety odczuwają parcie na dziecko i mają instynkt macierzyński.
        • ichi51e Re: nie chce byc matka 05.10.14, 07:57
          W wieku 40 lat wkrotce bedzie imprezowac z dzieciakami i bedzie posmiewiskiem jak Szulim
          • naomi19 Re: nie chce byc matka 05.10.14, 08:34
            Szulim jest posmiewiskiem? big_grin
            • annajustyna Re: nie chce byc matka 05.10.14, 13:17
              A nie jest?!
              • aniorek Re: nie chce byc matka 05.10.14, 14:53
                nnajustyna napisała:

                > A nie jest?!

                Jesli ktos sie tu smieje, to raczej Szulim, w drodze do banku. Trzepie bardzo przyzwoita kase za bycie pinda przy kwiatku. smile
                • aneta-skarpeta Re: nie chce byc matka 06.10.14, 09:44
                  szulim ma po 1. 36 lat

                  i nie jest to dla mnie jakoś ani żałosne, ani smutne że nie ma dzieci
                  • mozambique Re: nie chce byc matka 06.10.14, 13:22
                    i w klubach podpita i uwieszona podpitego 18-latka nieuchronnie jest tym kim jest - kasiastą "dojrzalą " panią , łatwą do wyrwania

                    nie łudźcie sie - dla młodzika kobieta po 30-tce chocby nie wiem jak sie odmładzała jest wlasnie dojrzałą kobitką dosc chetną na seks , czsami nawet skłonną całość fiannsować
                    • rhaenyra Re: nie chce byc matka 06.10.14, 13:26
                      > dla młodzika kobieta po 30-tce chocby nie wiem jak sie odmładzała jest wlasnie dojrzałą >kobitką dosc chetną na seks
                      a to zle bo ???
                      • triss_merigold6 Re: nie chce byc matka 06.10.14, 13:31
                        Na starej pi...y, młody ułan ćwiczy. big_grin
                    • sl-14 Re: nie chce byc matka 06.10.14, 17:12
                      > i w klubach podpita i uwieszona podpitego 18-latka nieuchronnie jest tym kim jest -
                      > kasiastą "dojrzalą " panią , łatwą do wyrwania
                      >
                      > nie łudźcie sie - dla młodzika kobieta po 30-tce chocby nie wiem jak sie odmładzała
                      > jest wlasnie dojrzałą kobitką dosc chetną na seks , czsami nawet skłonną całość fiannsować

                      Ciekawe, że przyjmujesz męskocentryczny (w tym przypadku nawet chłopięcocentryczny) punkt widzenia i nie interesuje cię, co kobieta ma z takiego romansu i jak ona go odbiera. Tylko najważniejsze jest to, co myśli sobie facet, a nawet chłopak.
          • semihora Re: nie chce byc matka 05.10.14, 08:45
            I to ma być argument za utopieniem się w pieluchach?

            Z tych wypowiedzi promacierzyńskich przebija jedno: kobieta kobiecie zawsze wilkiem, w myśl zasady: "skoro ja mam źle, to inna nie może mieć lepiej ". Ja wycieram brudne pupy, to wszystkie muszą zaznać tego cudu, a jak imprezują, to są śmieszne i tracą wszystko, co wartościowe. Rzyg, żyj i pozwól żyć innym.
            • sl-14 Re: nie chce byc matka 05.10.14, 10:42
              O właśnie.smile
              Do tego decyzja o dziecku jest nieodwracalna, wiec jeśli ktoś z wyboru nie chce mieć dzieci, to należałoby uznać, że jest odpowiedzialny i wie co robi. Za to niektóre osoby, które dzieci mają, chyba nie bardzo wiedziały, jak się popatrzy z boku.
            • lauren6 Re: nie chce byc matka 05.10.14, 12:55
              "I to ma być argument za utopieniem się w pieluchach? "

              Nie wiedziałam, że 18 lat życia dziecka to topienie się w pieluchach. Ciekawe pojęcie o rodzicielstwie mają osoby bezdzietne wchodzące na to forum. Powiedz mi gdzie widziałaś nastolatka noszącego pieluchę albo gdzie czytałaś o przypadku śmierci w wyniku utopienia w pieluchach?

              Takie tworzenie mitów na temat rodzicielstwa to czysty idiotyzm. Miej cywilną odwagę napisać wprost dlaczego nie masz dzieci, nie wymyślaj do tego bzdurnych teorii, bo jedynie się ośmieszasz.
              • sl-14 Re: nie chce byc matka 05.10.14, 13:13
                Niepotrzebnie łapiesz za słówka. No i nie wiedziałam, że w dzisiejszych czasach ciągle trzeba się tłumaczyć z tego, że nie chce się mieć dzieci oraz dlaczego się nie chce. Ba - mieć do tego odwagę cywilną.
              • rhaenyra Re: nie chce byc matka 05.10.14, 22:24
                ja np widzialm w bloku w ktorym mieszkala babcia
                ja bylam wtedy dzieckiem
                on nastolatkiem noszacym pieluchy a teraz jest doroslym noszacym pieluchy a matka ledwo zyje
                cos poszlo nie tak przy porodzie

                dasz kazdemu gwarancje ze dziecko bedzie zdrowe ?
          • latarnia_umarlych Re: nie chce byc matka 05.10.14, 12:03
            Och, tylko nie to! Koniecznie trzeba rozbić sobie dziecko, bo dla społeczeństwa będzie się pośmiewiskiem!
            Sorry, ale dla mnie to kołtuństwo i płycizna.
          • goodnightmoon Re: nie chce byc matka 06.10.14, 11:33
            ichi51e napisała:

            > W wieku 40 lat wkrotce bedzie imprezowac z dzieciakami i bedzie posmiewiskiem jak Szulim

            A innej alternatywy nie ma?
            Albo-albo??? Utopienie się w pieluchach (jak to któraś uroczo określiła) lub imprezowanie z dzieciakami? Bezdzietna kobieta może robić w życiu dużo więcej ciekawych rzeczy, naprawde świat daje dużo możliwości smile
        • edelstein Re: nie chce byc matka 05.10.14, 18:31
          Lo matko mam dziecko i oprocz odpowiedzialnosci za kogos robie wszystko co wymienilas.Gdybym byla tylko z moim to tez czul bym sie za niego odpowiedzialna.
        • ja204 Re: nie chce byc matka 06.10.14, 15:30
          Jolka, kotka to masz w glowie. To nie forum dla ciebie. Ty matka nie jestes. Jestes egoistka i tyle. Nic o zyciu nie wiesz pomimo upływu lat. Twoje zycie jest puste. Wypelniine niczym.
      • k1k2 Re: nie chce byc matka 05.10.14, 01:51
        Nie da sie ukryc ze macierzynstwo absorbuje, czasem totalnie i do konca. To tak jakbys spytala primabaleriny dlaczego musi z czegokolwiek w zyciu rezygnowac (choc trenuje wiele godzin dziennie). Nie da sie miec wszystkiego.
      • cauliflowerpl Re: nie chce byc matka 05.10.14, 09:05
        "A co więcej robi kobieta bezdzietna od tej dzietnej ......na księżyc lata czy co? "

        Świadomość, że codziennie po pracy mogę wrócić do domu, zrobić sobie dzban herbaty, poczytać książkę i nikt nie będzie ode mnie niczego chciał podoba mi się po stokroć bardziej, niż wizja lotu na księżyc.
        Niby tak mało, a czasem fajnie by było, nie? wink
        • sl-14 Re: nie chce byc matka 05.10.14, 10:38
          Przypomniało mi się, jak koleżanka była w ciąży i bodajże w drugim trymestrze poszła na zwolnienie. Miała już jedno dziecko, które chodziło do przedszkola, mąż chodził do pracy, a ona przez pół dnia była w domu sama. I piała przez telefon, jaki ma spokój i wolność, może robić co chce, posiedzieć z książką, zdrzemnąć się, nikt niczego od niej nie chce. Słuchałam trochę jak opowieści kosmity, bo ja to mam na co dzień i dla mnie normalna sprawa, nie ma nad czym piać. smile
        • kkalipso Re: nie chce byc matka 05.10.14, 12:36
          > Świadomość, że codziennie po pracy mogę wrócić do domu, zrobić sobie dzban herb
          > aty


          Wiesz tu dużo zależy od sytuacji rodzinnej i finansowej. Ja jakoś codziennie wracałam do pustego domu po pracy i tę godzinkę miałam dla siebie zanim dzieciak wrócił.

          poczytać książkę i nikt nie będzie ode mnie niczego chciał

          Co ci po tych książkach (nie ma nudniejszego zajęcia niż czytanie wymyślonych historyjek) nie lepiej to doświadczać życia na własnej skórze. Gdzieś czytałam że ludzie samotni najwięcej czytają - prawda to? Nie wiem.
          • sl-14 Re: nie chce byc matka 05.10.14, 13:14
            > Co ci po tych książkach (nie ma nudniejszego zajęcia niż czytanie wymyślonych
            > historyjek)

            Saramonowicz nie poszedłby z tobą do łóżka. big_grin
          • cauliflowerpl Re: nie chce byc matka 05.10.14, 13:52
            "Co ci po tych książkach (nie ma nudniejszego zajęcia niż czytanie wymyślonych historyjek) nie lepiej to doświadczać życia na własnej skórze"

            Po nic.
            Wiesz, każdy spędza swój czas wolny tak, jak lubi.
            To taki banał, że myślałam, że wszyscy już to zdążyli zrozumieć. A tu niespodzianka.

            I tak, wole już czytać o zmienianiu pieluch, niż doświadczać tego na własnej skórze.
          • cauliflowerpl Re: nie chce byc matka 05.10.14, 14:06
            "Wiesz tu dużo zależy od sytuacji rodzinnej i finansowej. Ja jakoś codziennie wracałam do pustego domu po pracy i tę godzinkę miałam dla siebie zanim dzieciak wrócił"
            A jak wyglądał Twój dzień, jak już ta godzinka minęła?

            Godzinkę... w godzinkę to ja się dobrze na sofie nie zdążę umościć big_grin
            • kkalipso Re: nie chce byc matka 05.10.14, 19:51
              Opowiedz o czymś, czego pozazdroszczę, bo do tej pory nudzisz o książkach i kanapach. Jak za dwadzieścia lat ktoś spyta; -Dlaczego pani nie ma dzieci? Powinnaś mieć gotową ciętą ripostę, bo tak to kicha tongue_out Kto ci uwierzy w jakieś farmazony o wolnym czasie ?!

              A tak na poważnie- nie mam nic do bezdzietnych kobiet, wręcz przeciwnie. Podziwiam za odwagę i konsekwencję.
              • 7dosia Re: nie chce byc matka 05.10.14, 20:12
                Za dwadzieścia lat to już nikt o to nie zapyta, bo nikogo to nie będzie obchodziło. Młode bezdzietne mogą budzić zainteresowanie, właśnie dlatego, że są młode i teoretycznie jeszcze dzieci mogą mieć. Starsze babki, dzieciate czy bezdzietne, już nikogo nie obchodzą.
                Ja akurat mam dzieci, ale popieram bezdzietność u innych. Świat i tak jest strasznie przeludniony.
              • cauliflowerpl Re: nie chce byc matka 05.10.14, 20:50
                Mam przyjemność mieszkać w kraju, w którym już teraz guzik ludzi obchodzi, czy mam dzieci i z jakiego powodu.
                Więc bez obaw, za dwadzieścia lat cięta riposta będzie tym bardziej zbędna wink
              • rhaenyra Re: nie chce byc matka 06.10.14, 09:02
                rownie dobrze mozna powiedziec : opowiedz mi cos o posiadaniu dzieci czego pozazdroszcze
                • princesswhitewolf Re: nie chce byc matka 06.10.14, 14:49
                  troche trudno wyjasnic osobie bezdzietnej jak to jest byc matka bo to troche jakby rozmawiac ze slepym o kolorach.
                  Trudno wyjasnic mi jak to jest zyc w Etopii skoro tam nie zylam i zyje w totalnie odmiennej kulturze.

                  Do czego zmierzam: to kwestia doswiadczenia a nie teorii.
                  • rhaenyra Re: nie chce byc matka 06.10.14, 14:58
                    farmazony i tyle
                    • princesswhitewolf Re: nie chce byc matka 06.10.14, 15:00
                      farmazony dla tych "skupionych na sobie"
                  • araceli Re: nie chce byc matka 06.10.14, 15:02
                    princesswhitewolf napisała:
                    > Do czego zmierzam: to kwestia doswiadczenia a nie teorii.

                    Tyle, że Twoje doświadczenie jest diametralnie inne od np. Najmy. I co teraz?
                    • princesswhitewolf Re: nie chce byc matka 06.10.14, 15:11
                      Tyle, że Twoje doświadczenie jest diametralnie inne od np. Najmy.

                      Mowa o szczegolach realizacji doswiadczenia zwanego macierzynstwem? Bo ja mowie o doswiadczeniu macierzynstwa.
                      • araceli Re: nie chce byc matka 06.10.14, 15:16
                        princesswhitewolf napisała:
                        > Mowa o szczegolach realizacji doswiadczenia zwanego macierzynstwem? Bo ja
                        > mowie o doswiadczeniu macierzynstwa.

                        No ale czym jest 'doświadczenie macierzyństwa' jak nie właśnie realizacją? Piszesz, że nie wytłumaczysz bezdzietnej jak to jest ale dzietnej o diametralnie od Ciebie różnym doświadczeniu też nie. To nie jest jedno doświadczenie takie samo dla wszystkich.
                        • princesswhitewolf Re: nie chce byc matka 06.10.14, 15:24
                          Pisz
                          > esz, że nie wytłumaczysz bezdzietnej jak to jest ale dzietnej o diametralnie od
                          > Ciebie różnym doświadczeniu też nie.


                          araceli, no wiesz rozdzielac wlos na czworo mozemy i do wieczora. Rzecz oczywista w tym ze kazde jedno doswiadczenie natury emocjonalnej jest praktycznie nie do przenikniecia dla osoby jaka tego nie doswiadczyla. I to nie dotyczy tylko macierzynstwa. Jak mowilam slepemu nie wyjasnisz kolorow, a gluchemu symfonii Bacha. Moga oni miec swoje wspaniale doswiadczenia kolorow czy dzwieku ale... to nie bedzie identyczne z tym co slyszy kazdy slyszacy czy widzacy.

                          A ty mi tutaj ze kazdy widzi te kolory inaczej. No niby tak, ale to mowa juz o szczegolach a nie o ogolach.
                          • rhaenyra Re: nie chce byc matka 06.10.14, 15:31
                            wiec na wuj zaczynasz?
          • jola-kotka Re: nie chce byc matka 05.10.14, 23:59
          • jola-kotka Re: nie chce byc matka 05.10.14, 23:59
          • elf1977 Re: nie chce byc matka 06.10.14, 13:57
            Są jeszcze tacy, którzy lubią czytać. Niezależnie od tego, co się w ich życiu dzieje, starają się znaleźć chwilę na sam na sam z książką.
            Uważam, że kobiety powinny mieć prawo powiedzieć głośno, że nie chcą mieć dzieci. I nie narażać się na krytykę.
          • princesswhitewolf Re: nie chce byc matka 06.10.14, 14:46
            > Co ci po tych książkach (nie ma nudniejszego zajęcia niż czytanie wymyślonych h
            > istoryjek) nie lepiej to doświadczać życia na własnej skórze


            calkowicie sie zgadzam. Nic nie zastapi zycia i doswiadczenia, zadne ucieczki w fikcje ksiazkowe czy filmowe.
            Sama czytam ksiazki ale zawsze uwazalam wynoszenie czytelnictwa na oltarze kultury i wyzszosci za jakis absurd. Ksiazki sa rozne, masa czytadel, masa barachla tez.
            • rhaenyra Re: nie chce byc matka 06.10.14, 14:56
              bo doswiadczenie zmieniania pieluch jest takie wciagajace
              nie to co jakies czytadlo tongue_out
              • princesswhitewolf Re: nie chce byc matka 06.10.14, 14:59
                bo doswiadczenie zmieniania pieluch jest takie wciagajace
                nie to co jakies czytadlo


                No jesli ktos widzi macierzynstwo tylko w kontekscie zmieniania pieluch.... to niech poczyta ksiazki moze z innej polki tez a czegos wiecej sie dowie
              • rosapulchra-0 Re: nie chce byc matka 06.10.14, 15:31
                Uważasz, że macierzyństwo to tylko zmienianie pieluch?
          • echtom Re: nie chce byc matka 06.10.14, 15:12
            > Co ci po tych książkach (nie ma nudniejszego zajęcia niż czytanie wymyślonych historyjek) nie lepiej to doświadczać życia na własnej skórze.

            Zakładam, że żartujesz, bo akurat jedno i drugie jest ciekawe smile
      • wyznawczyniiwielkiegoczerwia Re: nie chce byc matka 05.10.14, 09:24
        Taa, a te masowe skrobanki to skąd? A mamy Madzi i tym podobne?
        Nie ośmieszaj się.
        • rosapulchra-0 Re: nie chce byc matka 05.10.14, 20:06
          Masowe skrobanki?
          Ochłoń suspicious
          • princesswhitewolf Re: nie chce byc matka 06.10.14, 14:51
            Masowe skrobanki?
            Ochłoń


            w Chinach jest to masowe.... Tam rzad nawet popiera bo maja taka nadwyzke populacji. Problem w tym ze w zwiazku z preferencja plci meskiej maja teraz niedomiar dziewczynek i maja wtorny efekt- mase ludzi sie nieozeni i populacja dalej zmaleje...
    • obrus_w_paski Re: nie chce byc matka 05.10.14, 01:40
      Ludzie nie maja naprawde krzty szacunku do innych. Co to w ogole za pytania? I tak znajoma miała szczescie ze usłyszała taka odpowiedz. Ja na ostatnie zadane mi tego typu pytanie powiedziałam głośno i wyraźnie ze zkoro ja sie nie pytam wujka czy jeszcze chedozy moja ciotke tak on nie powinien mi zadawać takich pytań.
      Naprawde jest wiele powodów nie posiadania dzieci i niektóre tych powodów nie sa tak przyjemne jak "nie chcenie".
      Kumpela walcząca z pco i od 4 lat starająca sie zajść, aktualnie zabierająca o refundowane invitro tez mowi własnej matce ze nie chce mieć dzieci.
      Woli to niż spojrzenia pełne przerażenia,żalu, litości
      • ophelia78 Re: nie chce byc matka 05.10.14, 08:17
        >Co to w ogole za pytania? I tak znajoma miała szczescie ze usłyszała taka odpowiedz. Ja na ostatnie zadane mi >tego typu pytanie powiedziałam głośno i wyraźnie ze zkoro ja sie nie pytam wujka czy jeszcze chedozy moja >ciotke tak on nie powinien mi zadawać takich pytań.

        Obrus, i love you! big_grin
        • sl-14 Re: nie chce byc matka 05.10.14, 10:38
          Ja też.smile
      • kk345 Re: nie chce byc matka 05.10.14, 10:58
        > Kumpela walcząca z pco i od 4 lat starająca sie zajść, aktualnie zabierająca o
        > refundowane invitro tez mowi własnej matce ze nie chce mieć dzieci.
        > Woli to niż spojrzenia pełne przerażenia,żalu, litości
        Smutne, ze nie moze się tak wazną sprawą podzielić z własną matką, ze musi ją okłamywać.
    • k1k2 Re: nie chce byc matka 05.10.14, 01:54
      Totalnie rozumiem teksty ze nie wypada sie pytac, ale coz, pytania padly.
      I natchnely mnie do pytania Was na forum, gdyby wasze dziecko nie chcialo miec dzieci, to jakbyscie to przyjely? Rozumiem, akceptacja, ale czy mialybyscie poczucie ze wasze ukochane dziecko OMINIE cos najwazniejszego w zyciu? O to mi chodzilo. Nie o to czy ciotki i babcie powinny nalegac i oceniac big_grin
      • jola-kotka Re: nie chce byc matka 05.10.14, 02:06
        Moja matka pytała i jak jej powiedziałam że nie chce i że zrobiłam coś co w stu procentach gwarantuje że ciąży nie będzie. Powiedziała "i dobrze nie po to tyle botoksu w sobie wstrzykuje żeby się wnukami postarzac." To był żart z jej strony,chyba rozladowanie atmosfery.Nigdy więcej tego tematu nie poruszalysmy.
      • bi_scotti Re: nie chce byc matka 05.10.14, 02:12
        k1k2 napisała:

        > I natchnely mnie do pytania Was na forum, gdyby wasze dziecko nie chcialo miec
        > dzieci, to jakbyscie to przyjely? Rozumiem, akceptacja, ale czy mialybyscie poc
        > zucie ze wasze ukochane dziecko OMINIE cos najwazniejszego w zyciu?

        OK, mam 3 doroslych dzieci. Najstarsza skoczyla w tym roku 30 lat i robi cos w rodzaju kariery akademickiej, na dodatek zwiazana jest z czlowiekiem, ktorego praca laczy sie z podrozami po swiecie. Nie mam pojecia, naprawde nie mam pojecia czy planuja dzieci choc wiem, ze rozmowy w tym temacie mialy (maja) miejsce. Nie wyobrazam sobie zadac pytania, bo (jak wyzej) it's not MY business choc patrzac na nich oboje widze potencjal na calkiem fajnych rodzicow, fajna rodzine wink Sredni i jego girlfriend musieliby (szczegolnie ona!) upasc na glowy zeby sie zdecydowac na dzieci w jego sytuacji zdrowotnej. "Caly swiat" o tym wie, oni oboje dokladnie tez wiec nie przypuszczam zeby taka decyzja kiedykolwiek sie pojawila. Choc ... never say never ... kto wie jak sie owa girlfriend bedzie czula dobiegajac 40tki etc. czyli za jakichs 10-12 lat - gdy ja dopadnie ten slynny "biological clock" to kto moze wiedziec co sie wydarzy. Najmlodszy ma swoje zycie na stokach kolo Whistler i narazie nic nie wskazuje na plany prokreacyjne choc tez gdyby przyszlo co do czego to pewnie tata bylby calkiem fajnym. Generalnie uwazam, ze jest nas wszystkich za duzo na Matce Ziemi wiec jesli akurat MOJE dzieci dzieci miec nie beda, to dla swiata nie bedzie to jakas wielka tragedia wink
        • kandyzowana3x Re: nie chce byc matka 06.10.14, 09:38
          Mam dopiero male dzieci, ale nie wyobrazam sobie poki co, ze nie bede mogla w przyszlosci rozmawiac z nimi o sprawach naprawde w zyciu istotnych. I o ile nie mam prawa oceniac, czy wplywac na ich decyzje o posiadaniu dzieci zawsze chcialabym z nimi moc o tym porozmawiac, czy chocby zapytac.
          • echtom Re: nie chce byc matka 06.10.14, 09:53
            Dla mnie to nierozmawianie też jest dziwne. Mam dzieci niby dorosłe, ale do 30-tki brakuje im sporo, więc trudno oczekiwać od nich konkretnych deklaracji. No ale rozmawia się tak po prostu. Moje podejście do sprawy znają od liceum - że zaakceptuję każdą ich decyzję prokreacyjną oprócz aborcji, włącznie z nastoletnią wpadką.
            • rhaenyra Re: nie chce byc matka 06.10.14, 09:59
              czyli wiedza ze nie moga z toba rozmawiac o ciazy ktora chca usunac
              • echtom Re: nie chce byc matka 06.10.14, 10:21
                Rozmawiać mogą, tylko wiedzą, że w razie czego nie załatwię im aborcji. Zabraniać i gnębić nie będę, tylko nie przyłożę ręki. Escapelle raz załatwiłam, bo moja moralna granica przebiega w tym miejscu.
      • anika772 Re: nie chce byc matka 05.10.14, 08:19
        ze wasze ukochane dziecko OMINIE cos najwazniejszego w zyciu? O to mi cho
        > dzilo

        Raczej, że to MNIE ominie doświadczenie bycia babciąsmile

        Bezdzietność to nie tylko "robię co i kiedy chcę", to również brak strachu o dzieci. Cenna rzecz, całkowicie rozumiem chęć uniknięcia tegoż.
      • lola211 Re: nie chce byc matka 05.10.14, 09:53
        gdyby wasze dziecko nie chcialo miec
        > dzieci, to jakbyscie to przyjely? Rozumiem, akceptacja, ale czy mialybyscie poc
        > zucie ze wasze ukochane dziecko OMINIE cos najwazniejszego w zyciu?

        Moja 16 letnia córka od 2 lat przynajmniej mi mówi, ze ona dzieci miec nie bedzie.
        Moze jej sie zmieni a moze tak zostanie.Traktuje powaznie tą deklaracje i specjalnie tego nie przezywam, ale zdecydowanie wolalabym zeby jej sie odmienilo z czasem.Bo tak jak piszesz- uwazam, ze omineloby ją cos bardzo waznego w zyciu i szkoda by bylo.
        • gazeta_mi_placi Re: nie chce byc matka 05.10.14, 09:57
          Bez przesady, bachor to żaden specjalny cymes. Czasem się trafia fajny i ok, a co będzie jak trafi jej się np. jakiś Asperger wbijający kolegom cyrkle w ręce którą jedyną umiejętnością będzie deklamowanie godzin rozkładów jazdy?
          • lola211 Re: nie chce byc matka 05.10.14, 10:40
            Jaki by sie nie trafil- byłby JEJ dzieckiem.A macierzynstwo to fantastyczna sprawa.
            • cosmetic.wipes Re: nie chce byc matka 05.10.14, 11:11
              > A macierzynstwo to fantastyczna spr
              > awa.

              Nie dla każdego, czego doskonałym przykładem są nierzadkie doniesienia medialne o dzieciobojczyniach.
              • lola211 Re: nie chce byc matka 05.10.14, 11:20
                Mnie interesuje moja rodzina i moja córka.Nie jest patologia zdolna do czegos takiego, wiec tego akurat tym sie nie obawiala.Te dzieciobójczynie to z reguły proste prymitywne biedne towarzystwo unurzane w alkoholu.Albo osobowosci psychopatyczne.
                • cosmetic.wipes Re: nie chce byc matka 05.10.14, 12:14
                  Nie wiesz przecież czy dla twojej córki "macierzyństwo to fantastyczna sprawa".
                  • aneta-skarpeta Re: nie chce byc matka 06.10.14, 10:10
                    mi się wydaje, że są 2 kwestie
                    1. wiecej mozliwosci na "zycie"
                    2. bardzo niepewna sytuacja młodych- nie tylko zawodowa ( a co będzie za 20 lat), ale także damsko męska- rozwody

                    aha i jeszcze jedno- przekonanie, że żeby miec dziecko to trzeba miec niewiadomo jakie zaplecze
                    • cosmetic.wipes Re: nie chce byc matka 06.10.14, 22:04
                      A mnie sie wydaje, że najważnienie jest chcenie/niechcenie, takie wewnetrzne, "od środka".

                      Nie wiem jak to precyzyjnie nazwać, ale albo się czuje że chce się mieć dziecko, albo się czuje, że się nie chce. I kiedy to czucie jest wyraźne, to żadne okolicznosci zewnętrzne, ani opinie nie będą miały znaczenia.
      • claudel6 Re: nie chce byc matka 05.10.14, 23:08
        byłby to dla mnie dramat. po pierwsze uznałabym, że zawiodlam jako matka, jeśli moja córka by uznała, ze nasza relacja nie była na tyle wyjątkowa i nieporównywalna z niczym innym, by chcieć takiej relacji doznać z własnym dzieckiem. i byłby dla mnie dramat, że nie będzie mi dane być babcią - gdy obserwuję jak niezywkla relację ma moja mama z moją córką i jak pojawienie się wnuków wyrwało ją z depresji, przywróciło jej młodość i radość życia.
    • rosapulchra-0 Re: nie chce byc matka 05.10.14, 02:52
      Ciekawa jestem, co by powiedziały na moje "nie chce mi się żyć", z którym zmagam się od lat.
      • jola-kotka Re: nie chce byc matka 05.10.14, 03:05
        Nie wiem co by powiedziały,wiem co ja ci powiem żebyś zaczęła leczyć depresję,masz męża trzy córki,masz dla kogo żyć i być szczęśliwa uśmiechnięta kobieta.
        • wioskowy_glupek Re: nie chce byc matka 05.10.14, 06:45
          Rosa ja bym ci powiedziała witaj w klubie
          • ainafets Re: nie chce byc matka 05.10.14, 08:01
            Wścibskich ludzi, którzy bardzo interesują się cudzym życiem jest bardzo wielu. Oczywiście oni siebie nie uważają za wścibskich tylko bardzo kulturalnych i taktownych. Ja dzieci nie mam (jestem 50+) i był taki okres w moim życiu, że uważałam, że coś ważnego mnie ominęło. Ale od jakiegoś dłuższego już czasu (lat) uważam, że dobrze się nawet stało, że nie mam. Ludzi na świecie jest zdecydowanie za dużo, a nie za mało.
            Wszystkie dorosłe dzieci (pokolenie po studiach) w mojej rodzinie i wśród moich znajomych mówią, że nie chcą mieć dzieci, a ci co mają, to mają tylko dlatego, że przytrafiła się wpadka.
            Żal mi tego młodego pokolenia, które z powodu braku pracy nie może się rozmnażać, które w PL nie ma perspektyw.
            • gazeta_mi_placi Re: nie chce byc matka 05.10.14, 09:14
              Jakich perspektyw nie ma? Dzieciaki w Polsce gniją z głodu, a może wojny czy inne zarazy? Bezrobocie nie jest drastycznie wyższe niż gdzie indziej, poza tym praca zawodowa kobiet akurat do rodzenia dzieci nie jest potrzebna, można powiedzieć, że nawet wręcz odwrotnie.
              Młodzi są wygodni (co zrozumiałe) i dlatego nie chcą, wspaniałe zagraniczne kraje (nie licząc ludności muzułmańskiej) też nie rozmnażają się drastycznie więcej od Polski, a największy przyrost panuje w krajach afrykańskich.
              • ainafets Re: nie chce byc matka 05.10.14, 09:46
                gazeta_mi_placi napisała:

                > Jakich perspektyw nie ma? Dzieciaki w Polsce gniją z głodu, a może wojny czy inne zarazy


                Perspektywy są cudowne: miliony, młodych, wykształconych, sprytnych, gotowych do rozmnażania ludzi wyjechało z Polski bo w PL było za dużo pracy, tylko im się pracować nie chciało, było im za dobrze, więc poszukali gorszego chleba. Tłum młodych ludzi z zachodnich krajów Europy ciągną do Polski, tylko Polska ich nie chce. Zgadzasz się gazeta czy nie?

                Bezrobocie nie jest drastycznie wyższe niż gdzie indziej, poza tym praca zawodowa kobiet akurat do rodzenia dzieci nie jest potrzebna, można powiedzieć, że nawet wręcz odwrotnie
                .

                W małych miejscowościach bezrobocie jest ogromne, a jak już ktoś znajdzie pracę to za pensję, za którą nie może sam się samodzielnie utrzymać. Jest ogromny brak poczucia bezpieczeństwa socjalnego. Nawet ci mający pracę w każdej chwili mogą ją stracić i następnej niestety nie ma, lub muszą bardzo długo szukać. Mnóstwo ludzi pracuje na umowy śmieciowe, które nie dają poczucia jakiejkolwiek stabilizacji. Wielu moich znajomych pomaga finansowo swoim dorosłym, wykształconym dzieciom, bo za swoje pensje nie są wstanie się utrzymać. Te dorosłe dzieci nie mają jeszcze swoich dzieci i na razie nie planują. Niektórzy powyjeżdżali do pracy do większych miast np. Warszawa, Wrocław, pracują, zarabiają, a rodzice muszą im dosłać kasę bo nie starcza pensji już na wynajem.
                Gdyby mężczyźni zarabiali tyle, żeby dało się utrzymać rodzinę z jednej pensji to kobiety nie musiały by pracować. Bardzo wiele jest takich rodzin, gdzie dwoje pracuje i ledwo wiążą koniec z końcem lub jadą na debecie.

                > Młodzi są wygodni (co zrozumiałe) i dlatego nie chcą, wspaniałe zagraniczne kraje (nie licząc ludności muzułmańskiej) też nie rozmnażają się drastycznie więcej od Polski, a największy przyrost panuje w krajach afrykańskich.>

                Młodzi są odpowiedzialni, a nie wygodni. A biedni ludzie rozmnażający się w Afryce są nieodpowiedzialni i bezmyślni.
                • gazeta_mi_placi Re: nie chce byc matka 05.10.14, 09:50
                  Z zachodnich może nie, ale z Ukrainy, Białorusi tak i zgodnie twierdzą - dla nich Polska to już Zachód smile
                  Polska ma zbliżony (niewielka różnica) przyrost co u zamożnych Niemczech.
                  A w sumie pokaż kraj który ma drastycznie wyższy przyrost (kraje UE) od Polski? Teraz takie czasy że kobiety są wygodne i wolą mieć mniej dzieci niż więcej albo i w ogóle.
                  Mentalnie tkwisz w średniowieczu lub czasach gdy nie było skutecznej ogólnodostępnej i w miarę mało problemowej antykoncepcji.
                  • ainafets Re: nie chce byc matka 05.10.14, 10:04
                    gazeta_mi_placi napisała:

                    > Z zachodnich może nie, ale z Ukrainy, Białorusi tak i zgodnie twierdzą - dla nich Polska to już Zachód :-


                    Ja celowo napisałam, że zachodnich krajów Europy, a nie z biedniejszych niż Polska. Jak myślisz gazeta, czemu dla wielu emigrantów z tych biedniejszych niż Polska krajów, Polska jest tylko przystankiem w dalszej emigracji.

                    > Polska ma zbliżony (niewielka różnica) przyrost co u zamożnych Niemczech.


                    Dlaczego młode Polki rodzą dzieci na emigracji, a nie w PL?

                    > A w sumie pokaż kraj który ma drastycznie wyższy przyrost (kraje UE) od Polski?


                    Bo minęły już czasy kiedy ludzie uważali, że dziecko wystarczy tylko urodzić, jako tako wychować, a kształcić już nie. Uważasz, że biedni ludzie w Afryce, którzy się tak radośnie rozmnażają, zapewniają dzieciom odpowiednie warunki do życia, nauki. Wystarczyłoby, żeby troszkę pomyśleli i stosowali antykoncepcję, to z głodu nie umierało by ich tak dużo, jak to ma miejsce.

                    > Teraz takie czasy że kobiety są wygodne i wolą mieć mniej dzieci niż więcej albo i w ogóle.

                    Kobiety są przede wszystkim odpowiedzialne.

                    > Mentalnie tkwisz w średniowieczu lub czasach gdy nie było skutecznej ogólnodostępnej i w miarę mało problemowej antykoncepcji.

                    Gazeta, sam sobie przeczysz: z jednej strony piszesz, że kobiety są wygodne i nie chcą mieć dzieci, z drugiej piszesz, że jest coś takiego jak antykoncepcja.
                    • kandyzowana3x Re: nie chce byc matka 06.10.14, 09:46
                      >
                      > Dlaczego młode Polki rodzą dzieci na emigracji, a nie w PL?

                      Dlaczego wciaz powtarza sie ten manipulacyjny argument?
                      Przeciez juz stokroc powtarzano, ze dzietnosc emigrantek jest tylko marginalnie wieksza niz w porownywalnej wiekowo grupie kobiet w Polsce.
                      Wyemigrowaly glownie mlode kobiety <35, a porownuje sie je z dzietnoscia w Polsce obejmujaca grupe 15-49.
                    • aneta-skarpeta Re: nie chce byc matka 06.10.14, 10:12
                      "Dlaczego młode Polki rodzą dzieci na emigracji, a nie w PL? "

                      musisz mi uwierzyć na słowo, ale w PL rodzi się duzo planowanych dzieci, nie tylko z wpadki

                      naprawdę nie wszyskie polskie kobiety przymierają głodem
                      • triss_merigold6 Re: nie chce byc matka 06.10.14, 10:24
                        Qrczę, na forum od jakiegoś czasu jest wysyp drugich i trzecich planowanych ciąż.
                        • gazeta_mi_placi Re: nie chce byc matka 06.10.14, 11:34
                          Ja tam czekam na wysyp pierwszych ciąż forumowych starych panien np. Morgenki.
                      • gazeta_mi_placi Re: nie chce byc matka 06.10.14, 11:35
                        Swoją drogą Polki na emigracji często (chyba co 3 Polka nawet) rozmnażają się z Panami Turkami czy innymi muzułmanami, a ci Panowie wszędzie słyną z wielodzietności.
                        • rosapulchra-0 Re: nie chce byc matka 06.10.14, 12:53
                          Gdzie tam co trzecia! Całe 100%! suspicious
                        • princesswhitewolf Re: nie chce byc matka 06.10.14, 14:55
                          gazeta_mi_placi napisała:

                          > Swoją drogą Polki na emigracji często (chyba co 3 Polka nawet) rozmnażają się z
                          > Panami Turkami czy innymi muzułmanami, a ci Panowie wszędzie słyną z wielodzie
                          > tności.


                          cos ty to rzadkosc. Muzulmanie i Hindusi sa bardzo konserwatywni. Moze jako kochanke to by chcieliby miec i Polke ale na matke ich dzieci? zapomnij. Rodzina by ich zatlukla. Tylko kobiete ze swojej nacji, religii, kasty i to wybrana przez rodzine
                          • gazeta_mi_placi Re: nie chce byc matka 06.10.14, 15:29
                            Ale tak mówią statystki, co trzecia się rozmnaża z takim właśnie Panem (nie wiem oczywiście czy jest jego żoną czy tylko kochanką).
            • lola211 Re: nie chce byc matka 05.10.14, 09:56
              Obracam sie w towarzystwie ok. 30-letnim wiekowo.Wiekszosc dzieci nie ma.Ale bedzie miala, kwestia czasu.Czesc sie stara,nie wychodzi, czesc musi skonczyc dom, kupic mieszkanie itp.Zdeklarowanych bezdzietnych znam moze ze 2 sztuki.
              • aneta-skarpeta Re: nie chce byc matka 06.10.14, 10:13
                u mnie większosc 30 dzieci ma- wiele ma malutkich czyli zdecydowało się niedawno
                90% deklaruje ze dzieci chce, ale chcieliby poczekac kilka lat
    • amy.28 Re: nie chce byc matka 05.10.14, 07:51
      Jakby dzieci miały tylko te co chcą, to by potem te maluchy nie kończyły po taflą jeziora, w beczkach albo w śliskim kocyku. Namawianie kogokolwiek do macierzyństwa w ogóle jeśli on tego nie czuje - jest bardzo nie w porządku.
    • ichi51e Re: nie chce byc matka 05.10.14, 07:56
      Dopytywanie chamskie - skad wiadomo ze MOZE miec dzieci?
      • gazeta_mi_placi Re: nie chce byc matka 05.10.14, 09:11
        Oj tam, są takie osoby, ale dzietne babeczki uważają, że biedule chcą a nie mogą, bo jak to tyż baba jak ja a nie chce bachora? Na pewno Pani chce ino nie może sad
      • zofijkamyjka Re: nie chce byc matka 05.10.14, 09:32
        ichi51e napisała:

        > Dopytywanie chamskie - skad wiadomo ze MOZE miec dzieci?
        może nie ukrywa tego, że może....ja w przeciwieństwie do większości uważam, że ludzie za mało rozmawiaja i za mało pytają nawet w najbliższych rodzinach ukrywaja się ze swoimi problemami czy planami na życie.
        Porozmawiać można o wszystkim.
        • rhaenyra Re: nie chce byc matka 05.10.14, 22:51
          nie z kazdym
    • kropkacom Re: nie chce byc matka 05.10.14, 08:08
      Byleby była szczęśliwa, szczęśliwy. Na dzień dzisiejszy nic bym nie pomyślała.
    • anika772 Re: nie chce byc matka 05.10.14, 08:14
      Wolałabym jednak mieć wnuki, ale też całkowicie rozumiem, że jakiś odsetek kobiet nie życzy sobie mieć dzieci.
    • asia_i_p Re: nie chce byc matka 05.10.14, 08:16
      Jej wybór. Modliłabym się, żeby jej się nie odmieniło po czterdziestce/ czterdziestce-piątce. Na pewno bym nie rozpaczała, ale chyba bym się trochę martwiła, czy to na pewno ostateczna decyzja, czy odsuwanie na potem, bo na razie jest tak fajnie. Mężczyźni mają niesprawiedliwie więcej czasu na decyzję.
      • wyznawczyniiwielkiegoczerwia Re: nie chce byc matka 05.10.14, 09:26
        > Mężczyźni mają niesprawiedliwie więcej czasu na decyzję.

        W czasach surogacji, możliwości zamrożenia jajeczek? No proszę Cię.
        • pederastwa Re: nie chce byc matka 05.10.14, 11:03
          >W czasach surogacji, możliwości zamrożenia jajeczek? No proszę Cię.

          To nie tak. Jajeczka źle znoszą mrożenie. A już zwłaszcza mrożenie przez kilkanaście lat. O kosztach i czasochłonności całego procesu nie wspomnę. A i tak możesz się przeliczyć, bo często do uzyskania ciąży potrzeba kilkunastu jajek, więc nie wiadomo, ile ich powinno się zamrozić, żeby mieć pewność, że urodzisz planowaną liczbę dzieci.
          Mrożenie jajek to opcja wykorzystywana głównie przed leczeniem onkologicznym, kiedy jest to jedyna szansa na posiadanie dziecka przez kobietę. Ale raczej nie nadaja się, do odkładania sobie decyzji o macierzyństwie na później.
          Tak czy inaczej faceci mają lepiej. Przecietny 30-35 latek nie musi się zastanawiać, czy zdąży się rozmnożyć, czy też powinnien zamrażać swoje plemniki.
    • solejrolia Re: nie chce byc matka 05.10.14, 09:18
      jej wybór.
      a znajoma musi zrozumieć, że córka to osobna osoba, może mieć swoje marzenia i plany, i wcale nie musi, a nawet nie powinna, myśleć i żyć tak jak jej matka. to inne pokolenie, zmieniły się nam warunki, nasze życie jest inne, niż naszych rodziców (choćby pęd życia i tempo- nasi rodzice nie żyli w takiej gonitwie)
      a starsze panie, i ich krytykowanie- dla mnie to jakaś masakra...nienawidzę jak ktoś mi się wtrąca, krytykuje tak publicznie i próbuje urządzić moje życie według jakiś schematów i tego, jak to one sobie wyobrażają. swoje opinie nie zostawią dla siebie. z takiej imprezy wyszłabym.
    • klamkas Re: nie chce byc matka 05.10.14, 09:29
      Cóż... ja sama myślę, że gdybym nie miała dziecka to też byłabym szczęśliwa (inaczej niż teraz, ale nie wydaje mi się, że moje życie byłoby puste, jałowe i nie miałoby sensu). Kocham córkę i cieszę się, że jest, ale w przeciwieństwie do wielu mam jestem w stanie sobie wyobrazić, że się na nią nie zdecydowałam i też jest fajnie.

      Dlatego (chyba) bym nie rozpaczała.
    • cauliflowerpl Re: nie chce byc matka 05.10.14, 09:37
      Moja dalsza rodzina (ciocie, babcie itp) sama najwyraźniej uznała, że nie możemy mieć dzieci, bo temat omija przy mnie szerokim łukiem. Pewnie myślą, że poruszając kwestie rodzicielstwa zrobią mi przykrość smile
      Rewelacja, przynajmniej nie muszę znosić namawiania na dzieci do samej menopauzy.
      Gorzej, jak się zaczną "dobre rady" i przekazywanie namiarów na lekarzy.
    • princy-mincy Re: nie chce byc matka 05.10.14, 09:45
      Byłoby mi pewnie trochę żal ale uszanowalabym wybór.
      To ich zycie, niech je przeżyją jak chcą.
    • arwena_11 Re: nie chce byc matka 05.10.14, 09:55
      Gdyby mi syn czy córka powiedzieli że nie będą mieli dzieci, miałabym wolną rękę w "przejadaniu" tego co posiadam. Bo niby mamy kasę, mieszkania itd, ale gdzieś tam tkwi w głowie, że trzeba to przekazać dzieciom, wnukom, na lepszy start. Jak wnuków nie będzie to sami skorzystamy z tego wszystkiego, zwiedzimy cały świat,z wynajmu dołożymy do emerytur, żeby nie biedować itd.
    • najma78 Re: nie chce byc matka 05.10.14, 10:08
      k1k2 n p tisała:

      > Gdyby wasze dziecko chcialo pezezyc zycie nigdy nie bedac rodzicem, co byscie p
      > omyslaly?

      Jesli moja corka czy syn nie chcieli by miec potomstwa albo dzieci wogole (np adoptowac) to powiedzialabym im ze podjely bardzo dobra decyzje dotyczaca swojego zycia.
      Wg mnie rodzicelstwo nie ma zadnych specjalnych urokow. To obowiazek i odpowiedzialnosc z ktorych wynikaja spore ogdaniczenia a zyciu.
    • klubgogo Re: nie chce byc matka 05.10.14, 10:18
      Jej wybór.
    • maadzik3 Re: nie chce byc matka 05.10.14, 10:46
      to jest wyłącznadecyzja mego dziecka. Ja już mamą jestem wink
      • bei Re: nie chce byc matka 05.10.14, 11:02
        Jak ktoś nie czuje powołania do rodzicielstwa , to nie wmawiajmy mu, ze to przyjdzie z dzieckiem.

        Czy dzieci wiążą małżeństwo- różnie to bywa, wszak ile związków rozpada się i przy gromadce dzieci.
        Statystycznie mniej rozpada się tych bezdzietnych, zapewne dlatego, że bezdzietni mają więcej czasu by zabiegać o siebie.

        Pracowałam kiedyś w specyficznym środowisku dojadaczek.
        Jedna z kolezanek "wpadła" w trzecią ciążę. Byl to czas legalnych aborcji.
        Powiedzialam do niej - przestań jęczeć, ze zorientowałas się, ze to zbyt późno na usuwanie, tylko mów, że CHCIELIŚCIE te trzecie dziecko, nigdy nie wiadomo kto temu dziecku moze coś zlego dnieśc, a teraz niech te wredne małpy zazdoszczą.
        Inna dowiedziala się, ze nie moze mieć dzieci. Wredne malpy nie uslyszały prawdy, bo miałyby satysfakcję, że są lepsze. Kolezanka powiedziała, ze teraz jeszcze nie chce mieć dzieci.
    • fadilla Re: nie chce byc matka 05.10.14, 11:42
      Tytuł brzmi tak jakby nie chciała byc matka dla dziecka, ktore juz istnieje. I prawdę mówiąc napisałaś go celowo w ten sposób, by dobitniej zasugerować, że ktos sie miga od tego obowiązku. Bo kobieta powinna wyrażać taka chęć pomimo, że tego potencjalnego dziecka jeszcze nie ma. A jeśli nie wykazuje takiej chęci to znaczy, ze coś z nią nie tak. I co z nia nie tak, próbuje ustalić rodzina. Jeśli nie może, to będą jej współczuć, jeśli nie chce to zganią za egoizm.
    • demonii.larua Re: nie chce byc matka 05.10.14, 11:58
      >Gdyby wasze dziecko chcialo pezezyc zycie nigdy nie bedac rodzicem, co byscie pomyslaly?

      Nic złego na pewno. Posiadanie potomstwa nie jest obowiązkowe na szczęście.
    • 71tosia Re: nie chce byc matka 05.10.14, 11:58
      mam kolezanke, ktora nie chciala miec dzieci, nie pytalam czy nie zaluje decyzji. Ale z tego jak zajmuje sie siostrzenica, traktujac ja jak corke, mysle ze jednak troche tak. Ja mam corke (juz dorosla) wychowywanie nie przeszkodzilo mi w realizowaniu sie zawodowo, jak trzeba bylo bralam dziecko w takze sluzbowe podroze zagraniczne, nawet odlegle (wiele razy wyklad/eksperyment prowadzialm majac obok dziecko wink), mieszkalysmy tez pare lat poza Polska ze wzgledu na moja prace. Podobnie bylo z mezem, pracowal zawsze intesywnie i duzo wyjezdzal. Towarzysko tez nie zauwazylam bysmy cierpieli - inna rzeczy ze imprezowanie nigdy nie stanowilo dla nas jakies szczegolnej wartosci. Wiec troche zalezy od podejscia do macierzynstwa, nie musi oznaczac zamkniecia w czterech scianach i koncetrowaniu sie tylko na dziecku. No i zalezy od samego dziecka akurat corka od zawsze byla bardzo otwarta i kontaktowa, nie bylo problemow ze trzeba bylo zmienic przedszkole czy szkole.
      • latarnia_umarlych Re: nie chce byc matka 05.10.14, 12:21
        "mam kolezanke, ktora nie chciala miec dzieci, nie pytalam czy nie zaluje decyzji. Ale z tego jak zajmuje sie siostrzenica, traktujac ja jak corke, mysle ze jednak troche tak."

        Z tego, jak zajmuje się siostrzenicą nie musi wynikać nic.
        Ja bardzo chętnie zajmuję się dziećmi, bo to zwyczajnie sprawia mi radość. Zabawy, konstruowanie, malowanie, spacery - wszystko jest bardzo fajne. Ale najlepszy jest w tym fakt, że to jednak CUDZE dzieci, nie moje.
        Często słyszę teksty w stylu: "Nie gadaj, że nie chcesz, przecież widzę jak lubisz dzieci". Lubię, czyjeś. Na swoje nie czuję ani ochoty, ani siły.
        • jadis76 Re: nie chce byc matka 05.10.14, 12:48
          też mam koleżankę, która nie chce mieć dzieci
          co więcej nie chce wyjść za mąż (niewyobrażalne dla niektórych na forum)
          jest w szczęśliwym związku od 17 lat i robi dużą karierę zawodową.
          na wszystkich imprezach świetnie bawi się z dziećmi i jest ukochaną ciocią
          i co z tego ? dzieci mieć nie chce i pewnie nie będzie ich mieć
          tak samo jak nie wyjdzie za mąż mimo, że partner raz na 5 lat się oświadcza
          a już pisanie, że książki czytają tylko ludzie samotni ? i co ciekawego może być w wymyślonych historiach...bez komentarza
          gdyby córki nie chciały mieć dzieci to trudno, zaakceptowałabym, bo to ich decyzja
          miałabym wiecej czasu na ksiązki smile
        • 71tosia Re: nie chce byc matka 05.10.14, 13:01
          nie napisalam 'jak sie bawi z siostrzenica' tylko jak sie nia zajmuje. Widze ze traktuje ja jak corke a siostrzenica nawet mowi o niej jak o drugiej mamie.
          No i tez nie czulam specjalnie ze chce miec dziecko bedac mloda kobieta, teraz z perspektywy czasu wiem ze nic nie stracilam bedac matka, a jednak cos zyskalam.
          Nie doradzam jednak nikomu macierzynstwa/ojcostwa. Tym bardziej, kogos ktos mysli ze przez dziecko straci cos z zycia, ze imprezy sa taaaaka wartoscia w zyciu.
        • babcia.stefa Re: nie chce byc matka 05.10.14, 13:29
          O, to tak jak ja.

          Cudze lubię, mogę się z nimi bawić, pogadać.

          Ale to cudze dzieci, nie muszę z nimi chodzić do ortodonty, wycierać im zasmarkanych nosów ani martwić się o to, co z nich wyrośnie, bo znowu spuściły łomot koledze w szkole.
          • rhaenyra Re: nie chce byc matka 06.10.14, 09:06
            ja tez
        • echtom Re: nie chce byc matka 06.10.14, 08:32
          > Lubię, czyjeś. Na swoje nie czuję ani ochoty, ani siły.

          Ja mam dokładnie odwrotnie.
        • aneta-skarpeta Re: nie chce byc matka 06.10.14, 10:17
          w opiekowaniu się cudzymi, bliskimi dziecmi najfajniejsze jest to, że w końcu jadą do swoich domówwink

          ja np długo nie chciałam 2 dziecka i tez slyszałam " ale przeciez ty tak lubisz dzieci"
          lubię, ale też lubię jak sobie już idą do siebie
          • rhaenyra Re: nie chce byc matka 06.10.14, 10:26
            >w opiekowaniu się cudzymi, bliskimi dziecmi najfajniejsze jest to, że w końcu jadą do swoich domów
            o to to
            i ta ulga kiedy sie zaczynaja napierdzielac a ty mzesz oddac je rodzicom i niech oni dzikusy rozdzielaja big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
      • capa_negra Re: nie chce byc matka 05.10.14, 20:06
        > mam kolezanke, ktora nie chciala miec dzieci, nie pytalam czy nie zaluje decyzj
        > i. Ale z tego jak zajmuje sie siostrzenica, traktujac ja jak corke, mysle ze je
        > dnak troche tak.

        Niekoniecznie.
        Mam ukochanego siostrzeńca, w tej chwili już studenta.
        Zawsze bardzo go lubiłam, a teraz przyjaźnimy się jak dorośli ludzie.
        Nasza zawsze świetna relacja nigdy nie spowodowała, że zapragnęłam mieć swoje dziecko.
    • 18lipcowa3 Czytam i oczom nie wierzę 05.10.14, 12:41
      ematka interweniuje jak ktoś bije psa, bije dziecko, interweniuje jak sąsiad zostawia wózek na klatce, jak pali na klatce i jak ktoś nie sprząta po psie

      ale ma tak wywalone na własne dzieci że nie wtrąca sie kiedy uważa że dziecko popełnia błąd? albo robi coś czego będzie żałować?

      Oczywiście że będę pytała dzieci o plany prokreacyjne, oczywiście bede namawiała do macierzynstwa.
      Nie rozumiem jak można chociąż nie próbować przekonać dorosłej córki, pokazać plusów, zaoferowac pomoc kiedy ta deklaruje że nie chce czy boi się.
      Mam nadzieję że wychowam córki na normale, nie wynaturzone kobiety które będą same z siebie chciały dzieci, jak nie - postaram się pokazać im dobre strony, pomóc...

      Do tych pochwalających bezdzietnośc- wszystko nam równo w pewnym wieku obwiśnie, a ja - matka dwójki małych dzieci wstałam dziś o 10. Można? Można.
      • sl-14 Re: Czytam i oczom nie wierzę 05.10.14, 13:10
        > ale ma tak wywalone na własne dzieci że nie wtrąca sie kiedy uważa że dziecko popełnia błąd?

        Bo może tak nie uważa?

        > Do tych pochwalających bezdzietnośc- wszystko nam równo w pewnym wieku obwiśnie, a ja - matka
        > dwójki małych dzieci wstałam dziś o 10.

        Gratuluję, to musi być dla ciebie wydarzenie. Ale nie chodzi o jednorazowe wstanie o 10.
      • cosmetic.wipes Re: Czytam i oczom nie wierzę 05.10.14, 14:17
        > Nie rozumiem jak można chociąż nie próbować przekonać dorosłej córki, pokazać p
        > lusów,

        > które będą s
        > ame z siebie chciały dzieci, jak nie - postaram się pokazać im dobre strony,

        A minusy i złe strony też pokażesz, czy będziesz córce wmawiać, że bycie matką to wyłącznie sielanka i wieczny radosny haj?
        • najma78 Re: Czytam i oczom nie wierzę 05.10.14, 14:35
          cosmetic.wipes napisała:

          > A minusy i złe strony też pokażesz, czy będziesz córce wmawiać, że bycie matką
          > to wyłącznie sielanka i wieczny radosny haj?

          Jesli jej corki beda madrymi, myslacymi kobietami to zwieja od niej jak najdalej i beda mialy tylko kontakt telefoniczny od czasu do czasu zeby byc jak najdalej od glupoty matki.

          lipcowa jak zwykle, mysli ze co dobre dla niej to dla wszystkich musi byc i nawet wlasnym doroslym dzieciom nie pozwoli na podejmowanie wlasnych decyzji a nawet jesli podejma to im zycie zatruje swoim upierdliwym gadaniem.
          • rosapulchra-0 Re: Czytam i oczom nie wierzę 05.10.14, 20:05
            najma78 napisała:

            > Jesli jej corki beda madrymi, myslacymi kobietami to zwieja od niej jak najdale
            > j i beda mialy tylko kontakt telefoniczny od czasu do czasu zeby byc jak najdal
            > ej od glupoty matki.

            Idealne podsumowanie.
            >
            > lipcowa jak zwykle, mysli ze co dobre dla niej to dla wszystkich musi byc i naw
            > et wlasnym doroslym dzieciom nie pozwoli na podejmowanie wlasnych decyzji a na
            > wet jesli podejma to im zycie zatruje swoim upierdliwym gadaniem.

            Aż strach myśleć, jaką jeszcze krzywdę zrobi swoim dzieciom.
            • triss_merigold6 Re: Czytam i oczom nie wierzę 05.10.14, 20:43
              Sądzę, że mniejszą niż matka, która non stop grozi samobójstwem i robi dzikie awantury z bijatyką i wulgarnym wyzywaniem męża w obecności dzieci.
              • gazeta_mi_placi Re: Czytam i oczom nie wierzę 05.10.14, 23:21
                He he, zaśmiał się ponuro sad
              • guderianka Re: Czytam i oczom nie wierzę 06.10.14, 08:45
                Dzieci osądzą
                Nie Ty
                • triss_merigold6 Re: Czytam i oczom nie wierzę 06.10.14, 10:14
                  Lipcową również, prawda?
              • rosapulchra-0 Re: Czytam i oczom nie wierzę 06.10.14, 12:48
                Wiesz tris, jaka jest różnica między nami? Ja nie jestem zakłamana i fałszywa w przeciwieństwie do ciebie, adwokatko kołtunów.
                • triss_merigold6 Re: Czytam i oczom nie wierzę 06.10.14, 12:51
                  Chcesz medal z ziemniaka?
                  • rosapulchra-0 Re: Czytam i oczom nie wierzę 06.10.14, 15:32
                    Nie.
        • kropkacom Re: Czytam i oczom nie wierzę 05.10.14, 18:21
          Zawsze można brać tabletki jak się skończy radosny haj. Prawda lipcowa?
          • rosapulchra-0 Re: Czytam i oczom nie wierzę 05.10.14, 20:09
            Kropka big_grin
          • 18lipcowa3 Re: Czytam i oczom nie wierzę 05.10.14, 21:37
            kropkacom napisała:

            > Zawsze można brać tabletki jak się skończy radosny haj. Prawda lipcowa?
            >

            O jakich lekach mówisz?
      • k1k2 Re: Czytam i oczom nie wierzę 05.10.14, 19:40
        Po wcześniejszych tolerancyjnych wypowiedziach zaczęłam myśleć ze chyba sie na tych imieninach przeslyszalam wink ale widze ze taka postawa przetrwała i ma sie dobrze i to nie tylko u pan 60-cio letnich
      • obrus_w_paski Re: Czytam i oczom nie wierzę 05.10.14, 19:52
        Ale lipcowa, nie zawsze chodzi o faktycznie "nie chcenie"- moze byc tak ze ta córka bardzo cce i bardzo sie stara, ale na razie nie wychodzi. I na odwal mowi matce, ze dziecka nie chce.
        Znam całkiem sporo takich osób, np moja koleżanka- jak co chwile (tylko podczas pobytów w Pl na szczescie) ktos sie pyta "a kiedy dzieci" to ma ochotę sie rozpłakac, jebnac dana osobę w gębę i z buta potraktować za brak szacunku w stosunku oraz za ból jaki sprawiają tym pytaniem.
        Zamiast wiec strzelać z liścia, po prostu mowi ze nie chce mieć dzieci i tm samym zamyka temat.

      • guderianka Re: Czytam i oczom nie wierzę 05.10.14, 20:17
        Lipcowa, Ty najpierw módl się by dzieciaki nie wyhaczyły Cię w necie i nie przeczytały Twoich wpisów poprzedzających ich pojawienie się tongue_out
        • latarnia_umarlych Re: Czytam i oczom nie wierzę 05.10.14, 20:56
          haha, to samo pomyślałam - przypomniały mi się posty lipca sprzed dzieci
          • triss_merigold6 Re: Czytam i oczom nie wierzę 05.10.14, 21:08
            Normalne. Spotkała odpowiedniego faceta, dorosła, to i cele życiowe się zmieniły.
            • guderianka Re: Czytam i oczom nie wierzę 05.10.14, 21:21
              Nie, nie normalne. Odpowiedni facet wpływa na instynkt macierzyński ? Od kiedy ?
              Zwłaszcza., że nadal cechuje ją taka sama buta i bezczelność w ocenianiu innych
              • triss_merigold6 Re: Czytam i oczom nie wierzę 05.10.14, 21:33
                Oczywiście, że ma. Jest stabilizatorem - daje nadzieję na stały związek i założenie rodziny i katalizatorem, bo np. twierdzi że chce mieć dzieci.
                Od kiedy to chęć posiadania dzieci/niechęć mają cokolwiek wspólnego z cechami charakteru czy usposobienia? Jakąś rewolucyjną teorię snujesz.
                • guderianka Re: Czytam i oczom nie wierzę 05.10.14, 21:38
                  Instynkt jest cechą charakteru czy usposobienia ?big_grin
                  • triss_merigold6 Re: Czytam i oczom nie wierzę 05.10.14, 21:48
                    Nie, nie normalne. Odpowiedni facet wpływa na instynkt macierzyński ? Od kiedy ?
                    Zwłaszcza., że nadal cechuje ją taka sama buta i bezczelność w ocenianiu innych
                    - to właśnie napisałaś wyżej.
                    Też jestem zdumiona jak można łączyć posiadanie/nieposiadanie instynktu macierzyńskiego z cechami usposobienia czy charakteru.
                    • guderianka Re: Czytam i oczom nie wierzę 05.10.14, 21:50
                      Triss, nie rozumiem Cię big_grin
                      • triss_merigold6 Re: Czytam i oczom nie wierzę 05.10.14, 21:54
                        Cóż, ja Ciebie również nie.
                        Nie rozumiem z jakiego powodu połączyłaś instynkt macierzyński z określonymi cechami/zachowaniami.
                        • guderianka Re: Czytam i oczom nie wierzę 05.10.14, 21:55
                          Bingo
                          Nie rozumiesz, podobnie jak wielu innych rzeczy. Umiejętność analitycznego i racjonalnego myślenia to nie wszystko.
                          • aneta-skarpeta Re: Czytam i oczom nie wierzę 06.10.14, 10:22
                            a ja mogę zrozumiec, że sie dziecka nie chce, a jak się pozna odpowiedniego faceta to się bardzo zachce

                            i zgadzam się tu z Triss

                            niektóre chcą dziecka bez względu na faceta, a niektóre akceptują ten fakt, że dziecka nie ma... ale jak poznaja odpowiedniego faceta, jest stabilizacja, dobra syt, finansowa etc to zaczynają dziecka pragnąć jako dopełnienie
                            • triss_merigold6 Re: Czytam i oczom nie wierzę 06.10.14, 10:30
                              Ja tak miałam, mnóstwo koleżanek tak miało. IMO normalne - dopóki nie ma stabilizacji albo związek nie rokuje, dopóty projekt dziecko jest spychany na dalszy plan.
                • rosapulchra-0 Re: Czytam i oczom nie wierzę 05.10.14, 23:21
                  Tris, nie kompromituj się. Gude ma rację.
                  Jest całkiem sporo kobiet na świecie, które posiadają od lat tego samego i odpowiedniego dla nich faceta, a dzieci mieć nie chcą.
                  • aneta-skarpeta Re: Czytam i oczom nie wierzę 06.10.14, 10:24
                    rany boskie, sama się Rosa kompromitujesz

                    Triss nie pisze, że tak jest zawsze
                    pisze, ze to nic nadzwyczajnego, że akurat Lipcowa nie chciała dzieci, ale poznała męża i zachciała i jej się priorytety w zyciu zmieniły

                    bo tak TEZ bywa, co nie znaczy, że to jedyna droga- ale też nic niespotykane
                    • triss_merigold6 Re: Czytam i oczom nie wierzę 06.10.14, 10:33
                      No i była starsza, ciąże zaplanowała, z pracą i mieszkaniem mieli ogarnięte. To akurat bardzo dobra kolejność, ciąże zaplanowane bez dorabiania ideolo do wpadki.
                      • rosapulchra-0 Re: Czytam i oczom nie wierzę 06.10.14, 12:51
                        Wpadka jest wpadką i już. Żadnej ideologii się do niej nie dorabia.
                        Widzę tris, że wchodzisz na wyższy stopień trollowania.
              • 18lipcowa3 Re: Czytam i oczom nie wierzę 05.10.14, 21:37
                guderianka napisała:

                > Nie, nie normalne. Odpowiedni facet wpływa na instynkt macierzyński ? Od kiedy
                > ?
                > Zwłaszcza., że nadal cechuje ją taka sama buta i bezczelność w ocenianiu innych


                Wiek, sytuacja, facet, dojrzałośc.Co cie dziwi?
                • guderianka Re: Czytam i oczom nie wierzę 05.10.14, 21:38
                  Że jeśli pojawia się dojrzałość-to nie znika
                • princess_yo_yo Re: Czytam i oczom nie wierzę 05.10.14, 21:39
                  dojrzalosc???? na podstawie tego co wypisujesz? pomysl zeby dojrzalosc mierzyc checia posiadania dzieci to tez dosc paradny pomysl, lol
                  • rosapulchra-0 Re: Czytam i oczom nie wierzę 05.10.14, 23:30
                    licpowa generalnie jest paradna big_grin
              • echtom Re: Czytam i oczom nie wierzę 06.10.14, 08:36
                > Odpowiedni facet wpływa na instynkt macierzyński ? Od kiedy?

                Mam dzieci wyłącznie dlatego, że spotkałam faceta, z którym chciałam je mieć. Wcześniej kwestia macierzyństwa była mi zupełnie obojętna.
                • guderianka Re: Czytam i oczom nie wierzę 06.10.14, 08:44
                  Ekhm
                  Że tak powiem na dobre ( w sensie ogólnym a nie samego posiadania fantastycznych dzieci) Ci to nie wyszło
                  • echtom Re: Czytam i oczom nie wierzę 06.10.14, 08:47
                    Ja jestem zadowolona, niezależnie od tego, jak to wygląda z zewnątrz.
                    • guderianka Re: Czytam i oczom nie wierzę 06.10.14, 08:48
                      Rozumiem i wcale w to nie wątpię smile
                    • gazeta_mi_placi Re: Czytam i oczom nie wierzę 06.10.14, 11:39
                      Ja też jestem zadowolona, kasę jaką mam mam tylko na siebie, mogę się dowolnie wysypiać, nikt mi łba nie suszy, nie muszę wstawać w nocy, same plusy. Nie widzę żadnego minusu, ale może dzietni mi go uprzytomnią?
                      • noname2002 Re: Czytam i oczom nie wierzę 06.10.14, 11:44
                        Nikt ciebie tak bezkrytycznie nie wielbi jak dziecko w wieku 0-4 lat wink
                        • rhaenyra Re: Czytam i oczom nie wierzę 06.10.14, 11:50
                          nieprawda
                          • noname2002 Re: Czytam i oczom nie wierzę 06.10.14, 13:19
                            Prawda.
                            • rhaenyra Re: Czytam i oczom nie wierzę 06.10.14, 13:28
                              nieprawda
                              • noname2002 Re: Czytam i oczom nie wierzę 06.10.14, 20:46
                                Skąd mogłabyś wiedzieć?
                        • gazeta_mi_placi Re: Czytam i oczom nie wierzę 06.10.14, 11:55
                          E, a potem?
              • kandyzowana3x Re: Czytam i oczom nie wierzę 06.10.14, 10:05
                Jak dla mnie odpowiedni facet to czynnik konieczny i wystarczajacy do checi posiadania dzieci. Dzieci powinny byc wynikiem milosci i namietnosci miedzy dwojka doroslych ludzi, "uwidoczniona miloscia" jak to ladnie ktos okreslil. Nawet nie wyobrazam sobie pragnienie posiadania dzieci w oderwaniu od pragnienia posiadania ich z konkretna osoba.
                A istnienie instynktu maciezynskiego jest mocno kontrowersyjne.
                • echtom Re: Czytam i oczom nie wierzę 06.10.14, 10:12
                  > Nawet nie wyobrazam sobie pragnienie posiadania dzieci w oderwaniu od pragnienia posiad
                  > ania ich z konkretna osoba.

                  Ja też nie, ale widać niektóre kobiety tak mają. Może wiek jest jakimś czynnikiem - tzn. zanim poznałam ojca moich dzieci, byłam zbyt młoda, by poczuć tykanie zegara czy "wściek macicy".
                  • triss_merigold6 Re: Czytam i oczom nie wierzę 06.10.14, 10:18
                    Mają tak starsze kobiety i najczęściej brak właściwego faceta i stałego związku jest tym, co je powstrzymuje.
            • 18lipcowa3 Re: Czytam i oczom nie wierzę 05.10.14, 21:36
              triss_merigold6 napisała:

              > Normalne. Spotkała odpowiedniego faceta, dorosła, to i cele życiowe się zmienił
              > y.


              dokladnie, na pewno strasznie sie obrażą że majac lat 23-25 nie chciałam dzieci
              • guderianka Re: Czytam i oczom nie wierzę 05.10.14, 21:39
                Lipiec, sama wiesz doskonale, że nie tylko o to chodzi. Nie czaruj.
              • princess_yo_yo Re: Czytam i oczom nie wierzę 05.10.14, 21:41
                akurat tego bym sie nie obawiala, tego ze przezyja jakas wielka traume poznajac twoje mozliwosci intelektualne tez nie. mozesz spac spokojnie wink
                • rosapulchra-0 Re: Czytam i oczom nie wierzę 05.10.14, 23:33
                  princess_yo_yo napisała:

                  > akurat tego bym sie nie obawiala, tego ze przezyja jakas wielka traume poznajac
                  > twoje mozliwosci intelektualne tez nie. mozesz spac spokojnie wink

                  Niedaleko pada jabłko od jabłoni? wink
                  • kosheen4 Re: Czytam i oczom nie wierzę 06.10.14, 09:50
                    rosapulchra-0 napisała:


                    > Niedaleko pada jabłko od jabłoni? wink

                    spójrz lepiej na swoje jabłuszka, rosa, bo w myśl przysłowia - to istnieje spora szansa, że zafundujesz światu trzy na maksa toksyczne owocki. a nie, wróć, jeden już dostał rozumu i spie... od ciebie do faceta o kryptonimie zięciunio. tak że tego.

                    lipcowej można wiele zarzucić, ale myślę że nie to, że jest złą matką, przynajmniej z tego, co pisze, a to zdaje się wraz z guderianką próbujecie imputować, bazując na tym co pisze. nawet jeśli ma konstrukcję prostą jak cep.
                    zachowałaby się jak tysiące innych matek, i się do tego przyznaje.

                    wypowiadam się z pozycji bezdzietnej: to że dostaję dyskretnej piany, gdy ktoś mnie pyta, nie znaczy, że nie rozumiem motywów tych osób. moja matka jest osobą dyskretną, nie pyta, ale teściowie - chcieliby wiedzieć, czekają na dziedzica smile nawet jeśli mnie to wkurza, to rozumiem motywy pytania i napomykania, że dzidziuś to fajna sprawa. nie mówię, że akceptuję, ale rozumiem, skąd wypływa to przekonanie. spławiam ich grzecznie, jakby cisnęli mocniej, to spławiałabym może mniej grzecznie, ale daję im prawo do własnego myślenia w temacie.
                    ale ani oni mnie, ani lipcowa swoich córek przecież nie będzie inseminować na siłę, prawdaż.
                    • aneta-skarpeta Re: Czytam i oczom nie wierzę 06.10.14, 10:29
                      mnie też się nie podoba ta jazda po lipcowej

                      nikt nie jest idealny, ale z tego co widzę to lipcowa widzi mi się jako matka bardzo kochająca swoje dzieci

                      i naprawdę nie widzę nic dramatycznego w tym, że kiedys źle się wypowiadała o macierzyństwie

                      ja bym sie nie przejęła tym co myslala o dzieciach moja matka przede mną- ważne jest dla mnie że dała mi fajny, kochający dom bez jazd psychicznych- czyli stabilizacje i poczucie bezpieczeństwa

                      mysle nawet ze jako dorosła osoba mogłabym się z nią nieźle posmiać z tego jak jej się odmieniło ( z sympatią)
                      • kosheen4 Re: Czytam i oczom nie wierzę 06.10.14, 11:26
                        aneta-skarpeta napisała:

                        > mnie też się nie podoba ta jazda po lipcowej

                        ja tam sobie czasem lubię pojeździć, co się będę wypierać
                        jakoś tym razem jednak fajerwerkiem głupoty nie strzeliła - można co najwyżej zaszydzić, że tradycyjnie nie pojmuje innego niż swój modelu rozumowania, co już ktoś zresztą uczynił.
                        • aneta-skarpeta Re: Czytam i oczom nie wierzę 06.10.14, 11:33
                          ja tez czasem popłynę, ale włąsnie tutaj naprawdę nie rozumiem o co chodzi z lipcową
                      • kropkacom Re: Czytam i oczom nie wierzę 06.10.14, 13:07
                        Nie no, biedna lipcowa. big_grin

                        Czemu ma nie kochać swoich dzieci. W końcu to są jej dzieci.

                        > mysle nawet ze jako dorosła osoba mogłabym się z nią nieźle posmiać z tego jak
                        > jej się odmieniło ( z sympatią)

                        Tak, tak... Zwłaszcza jakby rzucała takimi tekstami jak na forum. Ubaw po pachy.
                        • aneta-skarpeta Re: Czytam i oczom nie wierzę 06.10.14, 13:16
                          kropka, naprawdę robiłoby na tobie wrazenie co mówiła twoja matka 30 lat temu, gdy była młodą siksą?

                          bo na mnie naprawdę niewielkie-w przypadku gdybym uważała, że była dla mnie dobrą matką
                          • guderianka Re: Czytam i oczom nie wierzę 06.10.14, 13:20
                            ale ona nadal mówi -tylko, że na inne tematy
                            teraz o separacji jej dzieci od dzieci z dysfunkcjami akurat
                            faktycznie, dojrzałe -ten sam stopień dojrzałości co u gazety tongue_out
                          • kropkacom Re: Czytam i oczom nie wierzę 06.10.14, 13:24
                            Na szczęście nie muszę kombinować, czy robiłoby, czy nie.

                            Lipcowa była dorosła jak to pisała. Teraz jest jeszcze starsza i wydawałoby się dojrzalsza, a pisze tak samo. Tylko temat się zmienił. Rozmijam się gdzieś z prawdą?
                            • aneta-skarpeta Re: Czytam i oczom nie wierzę 06.10.14, 13:37
                              > Lipcowa była dorosła jak to pisała. Teraz jest jeszcze starsza i wydawałoby się
                              > dojrzalsza, a pisze tak samo. Tylko temat się zmienił. Rozmijam się gdzieś z p
                              > rawdą?

                              powiem szczerze, że nie wiem o co Ci chodzi

                              wg Ciebie jest głupia jak but, dla mnie Ty czy jakaś inna forumka może być głupia jak but- I CO Z TEGO? ważne co o nas myslą najbliżsi, którzy faktycznie nas znają i mają dla nas jakiekolwiek znaczenie

                              problem jest chyba w tym, że nie możecie przeżyć, że lipcowej " się upiecze" ten brak dojrzałości
                              nie daj bóg dzieci nie przeczytają tego forum za 30 lat i nie będą wiedziały jak głupią maja matkę

                              no i nie możecie się z tym pogodzic- a nie daj bóg jak dzieci będą zadowolone z takiej matki jaka mają- koniec świata, bo ma durne poglądy na jakiś temat

                              masakra
                              • kropkacom Re: Czytam i oczom nie wierzę 06.10.14, 13:48
                                Aneta, a o co ci chodzi? Dlaczego czujesz, ze musisz bronic lipcowej? Zapewne nie odpowiesz, ale to mnie w tej chwili bardziej intryguje niż to co poczują jakieś dzieci lipcowej.

                                > problem jest chyba w tym, że nie możecie przeżyć, że lipcowej " się upiecze" te
                                > n brak dojrzałości

                                Wierze, że licowej się upieka big_grin całe życie, bo głupia nie jest i wie gdzie pyszczyć.
                                • aneta-skarpeta Re: Czytam i oczom nie wierzę 06.10.14, 13:56
                                  "> Aneta, a o co ci chodzi? Dlaczego czujesz, ze musisz bronic lipcowej?"
                                  nie muszę, chcę

                                  dlatego, że czuję i odbieram to jako zwykłą jazdę po kimś dla własnej przyjemności i akurat dzisiaj mnie to denerwuje
                                  • rosapulchra-0 Re: Czytam i oczom nie wierzę 06.10.14, 14:03
                                    aneta-skarpeta napisała:

                                    > dlatego, że czuję i odbieram to jako zwykłą jazdę po kimś dla własnej przyjemno
                                    > ści i akurat dzisiaj mnie to denerwuje
                                    >
                                    >
                                    Biedna licpowa. Wszyscy po niej jadą. Normalnie się rozpłaczę zaraz.
                                  • kropkacom Re: Czytam i oczom nie wierzę 06.10.14, 14:06
                                    Może jak lipcowa będzie jeździec po innych to jednego dnia też cię to zdenerwuje. Ludzie...
                                    • guderianka Re: Czytam i oczom nie wierzę 06.10.14, 14:25
                                      To nie jest żadne jeżdżenie po Lipcowej. Czyś Ty zwariowała ?
                                      Mam prawo się wypowiedzieć, bo to JA NAPISAŁAM i zaczęłam ten oft. To nie jest jeżdżenie. Raczej wytknięcie, próba uzmysłowienia jej (?) i innym- pewnego ciągu, pewnego zbioru niekonsekwencji i postaw. Ludzie się nie zmieniają w pewnych kwestiach. Ktoś kto ma zakodowaną w sobie nienawiść do czarnoskórych nie stanie się nagle ich obrońcą, ktoś nie mający zasad etycznych nie stanie się nagle kaznodzieją. Lipcowa swoją postawą na forum - w moim odczuciu- pokazywała i pokazuje w dalszym ciągu POGARDĘ dla słabszych. I co z tego, że poglądy są rewidowane, że ona sama sprawdza się jako mama ( bo w to nie wątpię), skoro zmieniają tylko tor swego lotu zachowując ten sam kierunek ? Kiedyś szydzenie z ciężarnych, z dzieci, z karmienia piersią- dzisiaj zero nauki i wyciągnięcia wniosków i brak szacunku wobec dzieci słabszych, z dysfunkcją. I nie wierzę, by to się zmieniło, to jak wrzód, pęka , rozlewa się, zasusza ale ślady zostają i zawsze zostawać będą.
                                      Smuci mnie to, naprawdę mnie to smuci. Przykro mi jest, że człowiek wobec drugiego może być takim wrogiem. Nie tylko chojrakując w dowalankach innym ale przede wszystkim- wywyższając siebie i swoich bliskich , w pogardzie mając słabszych.
                                      • echtom Re: Czytam i oczom nie wierzę 06.10.14, 14:31
                                        > Ludzie się nie zmieniają w pewnych kwestiach. Ktoś kto ma zakodowaną w sobie nienawiść do czarnoskórych nie stanie się nagle ich obrońcą

                                        Ja myślę, że bezpośredni kontakt może spowodować przełamanie zakodowanych stereotypów. I na odwrót - "obrońca czarnoskórych" niekoniecznie musi się ucieszyć z czarnoskórego zięcia.
                                      • aneta-skarpeta Re: Czytam i oczom nie wierzę 06.10.14, 14:37
                                        "pewnego zbioru niekonsekwencji i postaw. Ludzie się nie zmieniają w pewnych kwestiach. Ktoś kto ma zakodowaną w sobie nienawiść do czarnoskórych nie stanie się nagle ich obrońcą,"

                                        jak najbardziej można zmieniać poglądy, można niecierpiec czarnoskórych, a z czasem np ich akceptować ( nie koniecznie bronic, bo do tego trzeba miec gen "społecznika")
                                        można niecierpiec "bachorów", a potem kochać swoje dzieci nad życie

                                        naprawdę ludzie nie są prości jak linijka- czasem są bardziej skomplikowani

                                        mozna też mówić " niecierpie murzynów" ale poza takim gadaniem nic nie robic i nie reagowac na czarnoskórych na ulicy i traktowac ich jak wszystkich innych.

                                        ja nie wybielam Lipcowej, bo nie zgadzam się z nią w wielu kwestiach, nie podoba mi się odnoszenie się do jej dzieci, do jabłoni ( i to w dodatku w ustach Rosy) i wypominanie jej co myslała 10 lat temu i jakisz to będzie wstyd dla jej dzieci jak będą dorosłe.
                                        • rosapulchra-0 Re: Czytam i oczom nie wierzę 06.10.14, 15:03
                                          niecierpieć? NIE CIERPIEĆ.
                                          jakisz? JAKIŻ.
                                          • kosheen4 Re: Czytam i oczom nie wierzę 06.10.14, 18:57
                                            rosapulchra-0 napisała:

                                            > niecierpieć? NIE CIERPIEĆ.
                                            > jakisz? JAKIŻ.

                                            te, pulchra, a coś w temacie? jakieś słówko, co z tą jabłonią?
                                            • rosapulchra-0 Re: Czytam i oczom nie wierzę 06.10.14, 21:43
                                              Zabawna jesteś big_grin
                                        • echtom Re: Czytam i oczom nie wierzę 06.10.14, 15:04
                                          > mozna też mówić " niecierpie murzynów" ale poza takim gadaniem nic nie robic

                                          Na tej zasadzie działa sławetny "polski antysemityzm" wink
                                    • aneta-skarpeta Re: Czytam i oczom nie wierzę 06.10.14, 14:30
                                      jak mnie lipcowa będzie wkurzac to tez zareaguję

                                      nie bój żaby

                                      nie mam z tym problemu,a i pamiętliwa nie jestem
                                • rosapulchra-0 Re: Czytam i oczom nie wierzę 06.10.14, 14:02
                                  A niech broni. Za jakiś czas dostanie od licpowej takiego kopa w zadek, że licpowej noga ugrzęźnie. Może wtedy pójdzie po rozum do głowy. Z naciskiem na MOŻE.
                                  • aneta-skarpeta Re: Czytam i oczom nie wierzę 06.10.14, 14:25
                                    rosapulchra-0 napisała:

                                    > A niech broni. Za jakiś czas dostanie od licpowej takiego kopa w zadek, że licp
                                    > owej noga ugrzęźnie. Może wtedy pójdzie po rozum do głowy. Z naciskiem na MOŻE.

                                    widzisz Rosa, może ( z naciskiem na MOŻE) nie zrozumiesz, ale wisi mi to czy kiedys mi Lipcowa zasadzi kopa forumowego. Mogę się z Lipcową bardzo pokłócic, zeby za jakiś czas jej "bronic" w innej kwestii

                                    np było tak z Triss, z którą generalnie czasem się mocno nie zgadzam, a wkurzyło mnie to jak wczoraj czy w sobotę ludzie zrobili z niej Aspiego, albo socjopatkę.

                                    Ja naprawdę nie przeżywam forum jak Ty rosa i nie mam z połową forum na pieńku- tak jak Ty
                                    • triss_merigold6 Re: Czytam i oczom nie wierzę 06.10.14, 14:31
                                      Mnie to akurat ubawiło. Gdybym była socjopatką czy psychopatką, to bym zdecydowanie lepiej finansowo ustawiała się z facetami i po tych 2 rozwodach miała przynajmniej ze dwie chałupy. big_grin
                                      • rosapulchra-0 Re: Czytam i oczom nie wierzę 06.10.14, 15:05
                                        triss_merigold6 napisała:

                                        > Mnie to akurat ubawiło. Gdybym była socjopatką czy psychopatką, to bym zdecydow
                                        > anie lepiej finansowo ustawiała się z facetami i po tych 2 rozwodach miała przy
                                        > najmniej ze dwie chałupy. big_grin

                                        Czyli jesteś zwykłą nieudacznicą.
                                    • rosapulchra-0 Re: Czytam i oczom nie wierzę 06.10.14, 15:04
                                      Pokaż mi tę połowę.
                    • rosapulchra-0 Re: Czytam i oczom nie wierzę 06.10.14, 12:58
                      W którym miejscu napisałam, że licpowa jest złą matką? licpowa ma małe dzieci, ja dorosłe, to spora różnica bezdzietna istoto.
                      Ogarnij się z lekka, bo ci wyobraźnia na twardo szwankuje.
                      • kosheen4 Re: Czytam i oczom nie wierzę 06.10.14, 18:54
                        rosapulchra-0 napisała:

                        > W którym miejscu napisałam, że licpowa jest złą matką? licpowa ma małe dzieci,
                        > ja dorosłe, to spora różnica bezdzietna istoto.
                        > Ogarnij się z lekka, bo ci wyobraźnia na twardo szwankuje.

                        a czyje to słowa i o kim?: Aż strach myśleć, jaką jeszcze krzywdę zrobi swoim dzieciom.
                        masz zaniki pamięci krótkotrwałej?

                        czytając to co wypływa z twojego rozgotowanego na miękko mózgu, jednak pozostanę przy mojej wyobraźni szwankującej na twardo - cokolwiek by to miało oznaczać.
                        • rosapulchra-0 Re: Czytam i oczom nie wierzę 06.10.14, 21:44
                          ROTFL big_grin
                  • aneta-skarpeta Re: Czytam i oczom nie wierzę 06.10.14, 10:30
                    > Niedaleko pada jabłko od jabłoni? wink


                    taka dowcipna jesteś Rosa?
                    • rosapulchra-0 Re: Czytam i oczom nie wierzę 06.10.14, 12:59
                      Zabronisz?
                      • aneta-skarpeta Re: Czytam i oczom nie wierzę 06.10.14, 13:03
                        a czy ja Ci czegoś zabraniam? ochłoń, bo sobie dopowiadasz
                        pytam się czy wiesz co robisz w ten sposób dowcipkując?
                        • rosapulchra-0 Re: Czytam i oczom nie wierzę 06.10.14, 13:08
                          Zgadnij.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja