Dodaj do ulubionych

Goście i ich niejadek

17.10.14, 09:11
bedziemy mieć wizytę znajomych, będzie ich syn niejadek, w zasadzie wybredny bardziej. Będą nocować i wiadomo coś na ząb przygotuję. Teraz jest problem. Dziecko jest tak wybredne, że nie mam pojęcia co przygotować byśmy wszyscy zjedli. Kiedyś gotowałam dla niego oddzielnie, tzn, np. rosół, ale nie wiedziałam, że akurat w ten dzień rosołu nie lubi. Nie zjadł nic, jęczał był głodny, chciał coś zjeść, ale nie wiedział co. Rodzice puszczali te jęki mimo uszu, a on przychodzi do mnie i jęczał ciociu daj coś zjeść, ale oczywiście to mu nie smakuje tamto jeszcze bardziej, a to to już w ogóle. Siedzę i dumam co by przygotować by zaspokoić wszystkich bo kilku dań nie zrobię. Macie pomysły?
Obserwuj wątek
    • agni71 Re: Goście i ich niejadek 17.10.14, 09:16
      odpuścić sobie, zrobic normalne jedzenie, zje dobrze, nie zje - też dobrze, jęczenie puszczac mimo uszu, odsyłać do rodziców. Miałam kiedyś gości z dzieckiem, które nic normalnego nie jadło, dieta mocno ograniczona do kilku produktów (dziecko z lekką nadwagą), jadło u nas suchu makaron lub z sesm (ale koniecznie z torebki, konkretnej firmy, na szczęście przywieźli ze sobą, bo ja takich wynalazków nie używam). Poproś rodziców, żeby zabrali coś, co na pewno zje. Życzę cierpliwości.
    • broceliande Re: Goście i ich niejadek 17.10.14, 09:18
      Rosół na wszelki wypadek. Do tego mieć pod ręką koncentrat pomidorowy, ogórki kiszone i śmietanę - w razie czego masz dwie kolejne zupy.
      Banany, jogurty, suchą bułkę...
      Chrupki kukurydziane...
    • krecik Re: Goście i ich niejadek 17.10.14, 09:19
      Mam wrazenie, ze dzieciatko przyzwyczajone, ze ludzie wokol niego skacza jak na sprezynkach i badzo, ale to bardzo, mu sie to podoba.
      Przygotowac wybor kilku rzeczy, ale bez stawania na glowie, gotowcow, ktore jesli on ich nie zje, bedzie mozna wykorzystac pozniej. A jak nie bedzie chcial, to powiedziec mu wprost, ze w takim razie bedzie glodny i niech do ciebie wiecej nie przychodzi jeczec.

      To nie twoja wina, ze dzieciak wybrzydza. To rodzice powinni zadbac, by przyniesc cos, co wiedza, ze bedzie mogl zjesc, jesli nie posmakuje mu to, co podane w goscinie. A jesli rodzice sie nie przejmuja, to ty tym bardziej nie powinnas.

      Ag
      • mx3_sp Re: Goście i ich niejadek 17.10.14, 09:23
        takie smakołyki jak serki, płatki, parówki to ja mam na stałe, też mam dziecko w tym wieku. Właśnie chodzi o to, że to może to ci zrobię nie tego nie chcę a to może to też nie, to zobacz sam co jest i powiesz myśli ogląda i nie znajdzie nic. Rosołu gotować nie mam czasu, mam już jedną zupę i zaplanowane konkretne danie, na przygotowanie będe mieć ok godziny.
      • volta2 Re: Goście i ich niejadek 17.10.14, 09:48
        ze dzieciatko przyzwyczajone, ze ludzie wokol niego skacza jak na sprezynkach i badzo, ale to bardzo, mu sie to podoba.

        chyba nigdy nie miałaś na stanie niejadka - ja takiego mam właśnie w domu i nie ma to nic wspólnego z rozpieszczeniem, wymuszaniem uwagi, a na otwartą lodówkę reaguje wymiotami. właśnie wczoraj mój 12 latek po raz pierwszy w życiu zjadł hamburgera z mcdonalda. 12 lat!!! i to nie normalnego tylko special order(ale do tej pory nawet na to się nie skusił? frytki =wymioty)

        To rodzice powinni zadbac, by przyniesc cos,
        tak, tu masz całkowitą rację, nigdy nie szłam w gości, jeśli nie było wcześniej wiadomo co będzie podane, bez przygotowania prowiantu na wynos. najczęściej zabierałam albo suche bułki albo rosołek chiński do zalania - bo to akurat można zrobić wszędzie i to zjadał, a niekłopotliwe jest dla rodzica by przygotować(bo to ja szłam do kuchni się gimnastykować a nie gospodarze)
          • beata985 Re: Goście i ich niejadek 17.10.14, 10:28
            mx3_sp napisała:

            > no raczej nie jest rozpieszczane kiedy rodzice nie reagują. Napisałam, że nie c
            > hcesz to nie jedz.
            ale może rodzice nie reagują bo tak im wygodnie, widzą że ty skaczesz i się produkujesz a oni mają święty spokój.... żyć nie umierać,
            ja bym sie nie przejmowała i podała to co mam, nie chce jego i rodziców problem.
            • marianna72 Re: Goście i ich niejadek 17.10.14, 12:59
              mam na stanie niejadka i tez jedynym wyjsciem jest brak reakcji i tyle z glodu nie umrze .Ale jak chodzimy do jednej takiej mojej kolezanki , ktore dzieci maja swietny apetyt i to widac niestety po wadze to ona na wszelkie sposoby probuje mojego syna przekonac do zjedzenia.Na koniec rozpetuje sie z tego wielka dyskusja na temat niejadkow i bledow rodzicow i jak powinnismy dziecku proponowac jedzenie, gdzie moj syn prawie juz placze bo on naprawde nie chce i nie moze Rozmowy pomaga na troche , ja sama gdy bylam dzieckiem bylam taka jak moj syn i rodzice odpuszczali a jak zdarzalo mi sie byc w gosciach i ludzie gledzili to czulam jak mi sie zoladek zawiazuje na supele i nic juz przelknac nie moglam .Teraz zjem wszystko a najbardziej lubie warzywa i owoce , ktore w dziecinstwie nawet kijem nie tknelam a pestki arbuza mnie brzydzilywink)) Mysle wiec ze moj syn wyrosnie i ja postepuje podobnie jak moi rodzice totalne ignorowanie tematu wlasnie dlatego ,ze wiem jak to dzialalo na mnie i jak dziala na mojego syna.Syn ma 5 na krzyz ulubionych potraw i tak egzystuje na stole stoja rowniez inne danie jak bedzie chcial zjesc moze sobie nalozyc.
    • nihiru Re: Goście i ich niejadek 17.10.14, 09:28
      Najlepiej zapytać znajomych, co aktualnie ich dziecko jada.

      Z tymi fochami kulinarnymi jest ciężko. czasem faktycznie dziecko czegoś nie toleruje, i nie zje, choćbyś mu wciskała na siłę, a czasami to zwykłe kręcenie nosem, i postawione przed wyborem "jesz to co jest albo będziesz głodny, bo ja nic innego nie mam" zjada do samego końca.

      Ja mam większy problem, bo mój typowo mięsożerny syn w pewnym momencie odmówił spożywania mięsa. W ogóle. Ani parówka, ani schabowy, ani w zupie, ani wędlinka do kanapki. Zero. I jak ja mam mu dostarczyć białko?

      ------------------------------------------------------
      forum rządzi, forum radzi, forum nigdy Cię nie zdradzi
    • aurinko Re: Goście i ich niejadek 17.10.14, 09:29
      Jestem mamą dość wybrednych dzieci i radzę ci - nie wymyślaj niczego specjalnego. Moje dzieciaki "w gościach" zawsze znajdą sobie coś do jedzenia i wcale nie musi to być coś oddzielnie i specjalnie przygotowanego. Znajomym, do których jesteśmy zapraszani, zawsze mówię, żeby nie robiły żadnych dodatkowych dań na wypadek jakby im to co ogólnie jest przygotowane nie smakowało. Nigdy głodne nie wyszły smile
    • drosetka Re: Goście i ich niejadek 17.10.14, 09:34
      napiszę ci co mój wymyślny niejadek uwielbia, są to dania zazwyczaj nie wymagajace dużego nakladu pracy a dzieciaki to lubia, dla dorosłych ewentualnie mozna coś bardziej wykwintnego zaserowac.
      - pierś z kurczaka z przyprawą gyros, frytki, lub ziemniaczki pieczone w piekarniku, sos tzatziki( sama robię z jogurtu nat.)
      - tortilla też z piersią kurczaka w podobnej przyprawie, sałatą lodowa, pomidorem, ogórkiem sosem czosnkowym
      - pizza domowa
      - hamburgery domowe( bułki ziarniste, kotlety mielone)
      - naleśniki z nita śmietaną, brzoskiwniami itp.
      - spaghetti z sosem bolognese
      - lasagne
      - cannelloni też z sosem bolognese
      • volta2 Re: Goście i ich niejadek 17.10.14, 09:51
        chyba jednak nie masz niejadka
        z tej listy u mnie przeszłaby tylko pierś bez frytek i pieczonych ziemniaków(tylko z wody)
        i naleśniki(bez brzoskiń oczywiście a i lepiej bez bitej śmietany)

        dziecko które zjada pizzę, hamburgery i canneloni nie może być niejadkiem! raczejsmile
        • mruwa9 Re: Goście i ich niejadek 19.10.14, 18:43
          volta2 napisała:

          >
          > dziecko które zjada pizzę, hamburgery i canneloni nie może być niejadkiem! racz
          > ejsmile

          Oj, moze, zwlaszcza jesli pizza i hamburgery sa jedynymi potrawami, ktore dziecko je (i w dodatku pizza wylaczne margherita a hamburgery wylacznie naturalne, bez zadnych dodatkow, gola bulka i mieso).
      • bazylea1 Re: Goście i ich niejadek 17.10.14, 10:05
        wow, chyba nie wiesz co to niejadek, mój z tej listy zjadłby tylko spagetti bolognese a i to pod warunkiem że byłoby podobne do tego które ja robię
        ewentualnie pierś kurczaka bez przypraw
      • antychreza Re: Goście i ich niejadek 17.10.14, 12:16
        Ty niejadka nie widziałaś, za mojego niejadkowego dzieciństwa z tej listy zjadłabym frytki, może ziemniaki z piekarnika, sałatę, ogórka, suchego naleśnika i makaron (pod warunkiem ze nie miał styczności z sosem). Oczywiście o ile miałabym dobry dzień.
    • tonik777 Re: Goście i ich niejadek 17.10.14, 09:45
      Skoro tak mu ciężko dogodzić to nie przejmowałbym się niejadkiem. Zrobiłbym jakieś potrawy dla wszystkich, a jak on nie będzie chciał jeść to jego problem. Jak przyjdzie, że głodny to powiedz, że masz obiad, a jak nie chce to możesz mu jeszcze zrobić kanapkę czy co tam masz i niech się zdecyduje wybrać z tego co jest.
    • gaskama Re: Goście i ich niejadek 17.10.14, 09:47
      Ja goszczę dość regularnie dużą grupę kolegów syna. Podobno same niejadki. Sprawdzają mi się trzy opcje dań, które znikają zawsze i bez wyjątku:
      1. Zamawiam dobrą pizzę (tu każdy może wyrazić własne życzenie).
      2. Nuggetsy z kurczaka własnej roboty i frytki (też mogą być własnej roboty, przy czym ja kroję duże ziemniaki na frytki wielkości palca, obgotowuję 5 minut i rzucam na blachę posypując ziłami, morską solą, rozgniecionym czosnkiem itp.) do tego różne warzywa, co kto lubi.
      3. Spaghetti z prostym sosem pomidorowym. Część dzieci je z parmezanem, część bez.
      Jeszcze mi się nie zdarzyło, by dzieci tych rzeczy nie lubiły.
          • volta2 Re: Goście i ich niejadek 17.10.14, 11:02
            prawie nicsad

            a serio, to teraz już jest stary chłop i rozszerza swoje menu - jak pisałam, od wczoraj je już hamburery special order, pizzę tylko margaritę od jakichś 2 lat, ale tak do 8 to nie jadł prawie nic(do dziś nie zjadł kanapki - poza chlebem z masłem, a i to masło od niedawna)

            jakby to napisać - niejadkowe dzieci to jest horror story. serio. tak że jak nasze dziecię zje coś nowego to jest wydarzenie. generalnie nie je nic na zimno i nie je odgrzewanego. reszta już ok.
            • gaskama Re: Goście i ich niejadek 17.10.14, 11:05
              Rozumiem, współczuję. Mój lubi jeść. Aczkolwiek bardziej sushi, oliwki, steki półsurowe i tatara z ogórkiem kiszonym niż kanapki, naleśniczki na słodko czy rosołek. Lubi to, co my lubimy.
              Za to mój od urodzenia ma problemy ze spaniem a też już stary chłop (12 lat). Nie wiem co leprze.
              • bazylea1 Re: Goście i ich niejadek 17.10.14, 11:49
                a to ma coś wspólnego? mój prawie 12letni ma podobnie, a mówił pięknie w wieku 2 lat łącznie z wymawianiem r. natomiast podejrzewam go o jakieś zaburzenia SI w obrębie jamy ustnej, np wiecznie coś trzyma w buzi, obgryza długopisy itp.
                ale jest światełko nadziei w tunelu, ostatnio polubił nowe smaki a to wielkie wydarzenie: czosnek i grzyby
              • volta2 Re: Goście i ich niejadek 17.10.14, 16:40
                gdy był mały tak, 4-6 lat to mówił naprawdę pięknie i nic nie wskazywało na wady wymowy

                potem zmienił język na angielski i teraz jak mówi po polsku to strasznie zaciska szczęki, ogólnie jest źlesad ale za to z jedzeniem się poprawia, gdy miał 4-6 pięknie gadał, gorzej jadł, więc to chyba nie to?
                raczej z kwestią węchu to ma powiązane niż z językiemsmile
    • loola_kr Re: Goście i ich niejadek 17.10.14, 09:50
      Dla dzieci znajomych (jeżeli nie jedzą tego co dorośli) najczęściej mam rosół albo pomidorową i naleśniki. Jeżeli tego nie jedzą to zostaje zawsze kromka czy tosty z szynką i serem zółtym.
    • heca7 Re: Goście i ich niejadek 17.10.14, 10:00
      Kiedyś przyjechali do nas znajomi z dwójką dzieci (9 i 3 lata). Mąż zrobił sushi a ja dla dzieci zrobiłam rosół i pulpety. Dzieci popatrzyły na jedno i drugie po czym stwierdziły- to my zjemy sushi big_grin
    • mx3_sp Re: Goście i ich niejadek 17.10.14, 10:01
      W sumie to sobie odpuszczę. Dzisiaj zostałam poinformowana o wizycie, z pracy wrócę będe mieć ok godziny żeby cokolwiek przygotować, mieszkanie jakoś ogarnąć. Jakby co to fryty mam w zamrażarce.
    • eliszka25 Re: Goście i ich niejadek 17.10.14, 11:19
      zwykle nie przejmuje sie niejadkowymi dziecmi. jesli rodzicom zalezy na tym, zeby dziecko jadlo, to albo przynosza cos wlasnego albo daja znac, co konkrtenie dziecko jada. zwykle mam tez w lodowce/zamrazalniku kilka rzeczy, z ktorych da sie przygotowac jakies potencjalnie lubiane przez dzieci rzeczy: makaron, parowki, mrozone frytki, jogurty, kiri czy cos w tym stylu. jesli dziecko nic ciekawego dla siebie nie znajdzie i nawet sucha bulka mu nie podchodzi, to trudno, jego problem i ewentualnie jego rodzicow.

      osobne danie dla dzieci przygotowuje jedynie wtedy, kiedy glownym daniem jest cos ewidentnie dla doroslych, jak np. kurczak w winie. wprawdzie po pieczeniu alkoholu tam juz nie ma, ale zawsze mam cos innego dla dzieci na wypadek, gdyby rodzice nie chcieli, zeby dziecko jadlo tego kurczaka. poza tym takie potrawy niekoniecznie dzieciom smakuja, choc moje bardzo lubia.
    • yuka12 Re: Goście i ich niejadek 17.10.14, 11:47
      A sa jakies "zelazne" dania, ktore zje ZAWSZE? Moj syn tez niejadek, ale zawsze zje makaron, nalesniki czy smazone piersi z kurczaka. O czym wczesniej informuje gospodarzy i dodaje, zeby sobie nim nie zaprzatali glowy. Bo jak niczego nie chce, to wyrowna sobie suchym chlebem czy bulka, ewentualnie fasolka w sosie pomidorowym (ktora czesto zabieramy ze soba). I git smile. Po takim jednym dniu nie umrze z glodu.
    • run_away83 Re: Goście i ich niejadek 17.10.14, 11:48
      Ja mam dzieci z gatunku wybrednych oraz niemowlę, które nie wszystko jeszcze potrafi i może zjeść; więc jak jedziemy do kogos z wizytą to, w zależności od stopnia zażyłosci i gotowosci gospodarzy do kooperacji:

      - wspólnie z gospodarzami ustalam menu, tak aby WSZYSTKIM odpowiadało

      - przygotowuję coś w domu i przywożę ze sobą (zwykle nie tylko dla dzieci, ale w takiej ilości, żeby wzyscy się mogli poczęstować)

      - karmię dzieci przed wizytą, a w trakcie wizyty pozwalam by grzecznie odmówiły posiłku

      - zamawiam dzieciom pizzę, a niemowlę karmię paszą ze słoika

      Podstawowa zasada jest taka, że ja biorę odpowiedzialność za wysublimowane gusta kulinarne i potrzeby dietetyczne mojego potomstwa i nie przerzucam tej odpowiedzialności na innych.

      Proponuję porozmawiać z koleżanką i ustalić co bedzie jadlo jej dziecko w trakcie wizyty i kto ma to żarełko kupić i przygotować.
      • mx3_sp Re: Goście i ich niejadek 17.10.14, 11:51
        no jakoś nie mam śmiałości powiedzieć żeby swojemu dziecku obiad kupowali. Sama też bardzo gościnna nie zamierzam być w sensie fundowania dorosłym domowego żarła dziecku czegoś innego. Nie bardzo mam czas na przygotowania jak wcześniej pisałam. W takim kociołku to bedzie mięso, warzywa, zawsze coś wydłubie.
      • atoness Re: Goście i ich niejadek 17.10.14, 11:57
        Toż to dziecko cię poinformowało wyczerpująco podczas ostatniej wizyty, jak to z tym jest: możesz sobie przygotowywać cuda na kiju, a ono nie zje i będzie jęczeć. Co jeszcze chcesz wiedzieć wink?

        Reakcja rodziców bardzo w porządku, tylko naśladować. Mój syn też nie lubi różnych rzeczy. Ostatnio oświadczył, że kocha babci szczawiową. Z lekka się zdziwiłam, ale następnego dnia czekała na niego po szkole. Nie lubi. Ale to nic nie szkodzi, jemy na nielubiąco albo wcale. Ja nie mam z tym problemu, ty nie powinnaś mieć absolutnie.
    • alpha.sierra Re: Goście i ich niejadek 17.10.14, 11:57
      Podpowiem Ci, jako wybredny niejadek od zawsze, a od jakiegoś czasu tylko wybredna osoba. Bułka i masło wystarczą. Jak na zastawionym po brzegi stole nie ma nic do jedzenia, to bułka z masłem zawsze ratuje sytuację.

      Nie ma sensu się wysilać, serio. Ty się narobisz, a okaże się że to nie to.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka