jovenmadre
19.10.14, 20:35
Drogie e-matki. Jestem bardzo młodą matką, w sumie dopiero w drodze i od paru dni czytam to forum. Myślałam, że post który napisze będzie o dziecku , którego się spodziewam, a le niestety bardzo dotknęły mnie posty , które e znalazłam w paru wątkach, w tym ostatnim „Jestem załamana”. Watki te mogą mieć wspólny tytuł :jak dorośnie to zobaczy jaki ojciec jest beznadziejny. Np Twoja córka z czasem zacznie oceniać ojca tak, jak on na to zasługuje ( a przynajmniej bardziej realnie), na razie jest na to za mała.
Drogie mamy, jestem taka córką,. Rodzice się rozwiedli kiedy miałam 12 lat i nie raz przez drzwi słyszałam podobne teksty siostry mamy. To, ze tata był inny, że był zwariowany, nic a nic nie spowodowało, ze go mniej kocham i ani trochę mniej od mamy. A ostatnio, od kiedy jestem w ciąży, moja mam zaczęła sobie uzurpować prawa do opieki nad dzieckiem , (które się jeszcze nie urodziło!), to jej w żartach powiedziałam, ze musi się dogadać z tata bo on tez będzie miła dni na spotkania z wnukiem, to o mało z krzesła nie spadła. Jak j będę śmiała nada kontaktować się z moim ojcem. Nie wierzy do dziś, że na moim weselu myśli, ze go nie było , bo aj go nie zaprosiłam. Nie prawda. Nie było go bo był w szpitalu, a my byliśmy po błogosławieństwo u niego w przeddzień ślubu. Niech żyje jak chce, ale nie chce zrozumieć, że takim gadaniem, tylko powoduje, że mam niechęć do niej a nie do taty.
To tata wie, ze po porodzie za parę miesięcy wyjadę na stałe do innego kraju a nie ona, bo nie mam siły słuchać jej narzekań i płaczów. I pewnie to tatę będę u siebie chętnie widziała a nie ja, bo to on daje radość, a nie jej ciągłe fochy. Wyciągnijcie z tego w nioski a nie słuchajcie durnych koleżanek.” Jak dorośnie to przejdzie na twoja stronę” .