Niepłodnodni najbardziej walnięci?

21.10.14, 13:44
Czy w waszym otoczeniu tez są 'takie", ktore to starają sie o dzidziusia od lat 3, nie zachodza, lecza, zaleczają i robią z tego dramat, albo udaja cierpietnice. I cvzy ten wydumany problem jest czesty, bo mam wrazenie, ze takich kobiet jest niewiuele, ale taKI robią z tego drasma, ze wydaje sie, iz ich problem jest monstrualny, siwatowy, globlny, zel udzie wygina, bo one nie moga miec dzieci!!

U mnie jest taka jedna para. Popie...przeni doszczetnie. Naszym znajomym urodzily sie dzieci. chlopiec i dziewczyna, odstęp 3 lata, A ONI ZERWALI z nimi znajomosc, gdyz jak powiedzieli.. nie moga na nich patrzec, bo mają dzieci!!!!! (a oni miec nie mogą...).

Teraz to sie nazywa chorboa cywilizacyjna, ze oni tych dzieci miec nie moga. Nie wolno ich pytac o dzieci, czy śa w ciży, bo to nietakt (przeciez oni sie starają... jakby naprawde chorowali np. na raka, to kazdy moglby ich sptyac, a jak choroba? jak chemioterapia, co tam), ale nieplodnosc jest obostrzona nietaktem..
    • pomidorpomidorowy Re: Niepłodnodni najbardziej walnięci? 21.10.14, 13:50
      wydumany problem....kolejna zestresowana...czytac sie tego nie da...napisz od nowa i poprawnie
      • mozambique Re: Niepłodnodni najbardziej walnięci? 21.10.14, 13:55
        wydumany ?
        pare wątków temu wlasni pisala taka jedna co to sie stara i nie może i dostaje schozy jak ktos ją zapyta co u niej
        • pomidorpomidorowy Re: Niepłodnodni najbardziej walnięci? 21.10.14, 13:56
          to sa skrajne przypadki....
    • joaaa83 Re: Niepłodnodni najbardziej walnięci? 21.10.14, 13:55
      Nie mam niepłodnych znajomych, ale dzisiaj weszłam w linka zamieszczonego w którejś końcowej wypowiedzi do postu "A kiedy Wy?" i przyznam, że trochę mnie zamurowało. Przyznaję, że też pomyślałam o ludziach chorych, albo mających chore dzieci. Wiadomo, że niektóre rozmowy są trudne, ale chyba nie aż tak trudne jak z niepłodnymi. To takie pierwsze wnioski po lekturze tego wątku.
      • pomidorpomidorowy Re: Niepłodnodni najbardziej walnięci? 21.10.14, 14:01
        ludzie o slabszej psychice czasami reguja w ten sposób, moze sie niektorym wydawac dziwnie bo " u nas" czyt. w PL zaklada sie ze para bedzie miala zawsze dziecko, nie ma dziecka - pojawiaja sie pytania...kiedy bedzie, czy juz jest, moze Cie nauczyc robic (chyba najbardziej zalosne- do faceta) etc....niby takie kolezenskie zarty, ale potrafia zabolec.
    • una_mujer Re: Niepłodnodni najbardziej walnięci? 21.10.14, 14:02
      Z niepłodnością zmaga się w Polsce mniej więcej co piąta para w wieku rozrodczym. Czy to częsty problem, czy nieczęsty, oceń sobie sama. Na pewno nie wydumany...
      A jeśli chodzi o reakcje, cóż, na tą samą chorobę każdy reaguje w inny sposób. Jedni zamykają się w sobie, a inni robią się nadwrażliwi, jeśli ktoś porusza ten temat przy nich.
      Pytanie kogoś o przebieg jego choroby, jeżeli nie znam dobrze tej osoby I nie wiem, jak zareaguje, uważam za ogromny nietakt, nieistotne jaka to jest choroba...
    • eve-lynn Re: Niepłodnodni najbardziej walnięci? 21.10.14, 14:03
      Serio uważasz, że jakby chorowali na raka to KAŻDY może spytać "a jak choroba, jak chemioterapia"? Serio? Jak to dobrze, że ja mnie mam w najbliżej okolicy takich "każdych" tylko w miarę taktownych ludzi, którzy wiedzą na ile mogą sobie pozwolić biorąc pod uwagę stopień zarzyłości.

      A poza tym - co cię obchodzi z jakiego powodu jedni znajomi zerwali z innymi znajomymi? Z powodu dzieci, upierdliwego kota czy że im nogi śmierdzą.
      • eve-lynn Re: Niepłodnodni najbardziej walnięci? 21.10.14, 14:06
        Teraz mi się przypomniało jak Chustka na blogu pisała jak ją zaczepiła kiedyś nauczycielka jej synka i spytała jakie miała pierwsze objawy choroby i z czego to się wzięło bo ona u siebie nie chciałaby przegapić i wtedy autorkę szlak trafił. I tak sobie pomyślałam: może to byłaś ty? przecież to takie naturalne i taktowne i w zasadzie to każdy może tak pytać.
        • depompadur Re: Niepłodnodni najbardziej walnięci? 21.10.14, 14:32
          Chorzy na raka dzielą się na dwie kategorie: tych którzy nie chcą mówić o chorobie i tych, którzy nie mają z tym problemu. Ludzie zdrowi, którzy spotykają tych chorych też sie dzielą na dwie grupy: tych co dopytują, czasami zbyt natrętnie i tych, którzy udają, że tematu nie ma. Czasami ludzie zdrowi nie pytają o chorobę, bo po prostu nie wiedzą o co i jak mogą zapytać. Bo jak się mam zachować w sytuacji kiedy spotykam dawno niewidzianą koleżankę z poprzedniej pracy. Źle wygląda, domyślam się, że na jej głowie to peruka, a nie włosy. Mam prawo ją zapytać o chorobę? Jak?
          • eve-lynn Re: Niepłodnodni najbardziej walnięci? 21.10.14, 14:35
            Tak samo jak niepłodni - jedni chcą mówić, inni nie chcą, jedni się tym jakoś godzą - inni bardzo cierpią. I tylko najbliźsi, ci którzy więdzą jak to zrobić i na ile mogą sobie pozwolić - mają prawo wykazywać inicjatywę w tym temacie.
            • depompadur Re: Niepłodnodni najbardziej walnięci? 21.10.14, 14:38
              Czyli jesteś zwolenniczką opcji: udajemy, że tematu nie ma i poruszamy go jedynie w przypadku kiedy rozpocznie go chory?
              • eve-lynn Re: Niepłodnodni najbardziej walnięci? 21.10.14, 14:40
                Zdecydowanie tak. No chyba, że to najbliższa osoba. Jakbym spotkała się z moją mamą (mieszkam za granicą i nie widzimy się często) i zauważyła że baaaaaardzo się zmieniła, to pewnie bym spytała. Ale przy dawno nie widzianej koleżance nawet by mi powieka nie drgnęła. Oczywiście powtrzymałabym się od okrzyków "co tam, kopę lat, świetnie wyglądasz" ale również od "co tam, kopę lat, mizernie coś wyglądasz, zmęczenie jesienne?"
                • eve-lynn Re: Niepłodnodni najbardziej walnięci? 21.10.14, 14:48
                  A zresztą - "teraz" to już nie wiadomo co można powiedzieć a co nie. Najlepiej o pogodzie. Spytasz o dzieci - okaże się że niepłodni, pogratulujesz ciązy - okaże się, że niechciana z żonatym kochankiem, który właśnie się wypiął, pochwalisz fryzurę - okaże się że peruka, nie pochwalisz - wyjdziesz na zawistną sukę. Wychodzi na to, że najlepiej tylko "ładna pogoda, dobrze że nie pada" albo "ale paskudnie dziś, miło było ale lecę bo parasola nie mam i zmoknę"...
        • ninka0205 Re: Niepłodnodni najbardziej walnięci? 21.10.14, 14:39
          Wypisz, wymaluj moja teściowa, nie rozumie że są tematy których nie omawia się na forum publicznym. Jak miałam usuwany polip macicy to zapytała u mnie na urodzinach co oni mi tam robili i jak to wyglądało? No znalazła miejsce i czas! Innym razem też na imprezie rodzinnej jedna ciotka, jej siostra osoba z problemami w poruszaniu poprosiła ją dyskretnie o pomoc, bo niestety popuściła w majtki ( nie trzyma moczu ) jak się mocno śmiała, trzeba było przeprać galoty i wysuszyć, jak panie powróciły do stołu wyłuszczyli bez żenady problem, mina ciotki bezcenna. I tak było wiele razy, jak synowie zwracają jej uwagę to się jeszcze oburza, bo co się takiego stało i o co chodzi. Raz weszła po kimś do toalety i wyszła z miną obrażonej księżniczki bo kto tam tak nasmrodził? Znalazła się ta co fiolkami robi!!
    • brak.polskich.liter Re: Niepłodnodni najbardziej walnięci? 21.10.14, 14:07
      Szczerze mowiac, nie mam pojecia, kto z moich bezdzietnych znajomych (a dysponuje liczna gromadka) ma klopoty z plodnoscia (o ile ktokolwiek), ale ich potencjalne obsesje okolodzieciowe musza byc lzejszego kalibru, bo sie nimi nie dziela z calym otoczeniem.

      Tematy dzieci/ciaz/porodow/poronien owszem, pojawiaja sie, ale nienachalnie i bez ostracyzowania kogokolwiek.

      Piszesz o JEDNYM przapdku. OK, zajob, przykra przypadlosc, ale jeden przypadek to bardzo niewiele.
    • gaskama Re: Niepłodnodni najbardziej walnięci? 21.10.14, 14:13
      " jakby naprawde chorowali np. na raka, to kazdy moglby ich sptyac, a jak
      > choroba? jak chemioterapia, co tam"

      Jak spotykasz znajomą po 10 latach, która jest łysa to tak na luziku ją pytasz: I jak? Leczymy raczka? Czy postanowiłaś dla szpanu zrobić z siebie Kojaka?

      Jeszcze nikt ci nie dal w mor..ę w realu?
      Muszę sobie twój nick zapamiętać i omijać szerokim łukiem.
    • fomica Re: Niepłodnodni najbardziej walnięci? 21.10.14, 14:16
      Eee tam, marna prowokacja, niezbyt finezyjna smile
      • migotliwamakatka Re: Niepłodnodni najbardziej walnięci? 21.10.14, 14:19
        Prawda? Płytkość dostrzegam, prostaczkowatośc
        • zona_mi Re: Niepłodnodni najbardziej walnięci? 21.10.14, 15:11
          Ale temat chwytliwy, niektóre trolle naprawdę mają nosa do tematów-wątków rozrastających się ekspresowo.
    • d.o.s.i.a Re: Niepłodnodni najbardziej walnięci? 21.10.14, 14:32
      Ja mam odwrotne obserwacje. Kompletny zajob u ludzi, ktorym objawilo sie dziecie na swiecie I kompletny brak taktu wobec ludzi, ktorzy dzieci miec byc moze nie moga. Panie z zachwytu nad bachorkami w obecnosci niedzieciatych - szczyt braku wyczucia. Mam kilka takich znajomych - dzidzius najpiekniejszy, najmadzrzejszy, wszystko sie kreci wokol dzidziusia, dzidzius to, dzidzius tamto, ZERO wyczucia, ze byc moze to wszystko wypowiadane jest do osoby, ktora dziecka miec nie moze.
      Mam kolezanke, ktora stara sie od lat. Ostatnio spotkala ja po raz kolejny przykrosc, od tej samej osoby - znajoma cala zadowolona I dumna obwiescila cos w stylu "a wiesz Zoska, a ja znowu jestesm w ciazy, ha ha, hi, hi, czy to nie cudownie, hi hi, ha ha."
      • mozambique Re: Niepłodnodni najbardziej walnięci? 21.10.14, 14:38
        dam se oba kitki obciąz ze jak niepłodni w koncu zajdą i urodzą to będą orbitowac 24 godz na dobę bez konca zatruwając otoczenie swoim szcześciem i wychwalć cud pod niebiosa

        i beda mieli głęboko w odbycie to ze kolezanak stara sie juz 10 rok i bez efektu
        • elf1977 Re: Niepłodnodni najbardziej walnięci? 21.10.14, 14:41
          Ciekawe jak niepłodni w końcu mogą zajść?
          • mozambique Re: Niepłodnodni najbardziej walnięci? 21.10.14, 14:45
            no przeciez sie leczą nie ?


            w koncu bezpłodnosc jest nieodwracalana
            zas niepłodnosc to stan najczesciej odwracalny
          • fomica Re: Niepłodnodni najbardziej walnięci? 21.10.14, 14:47
            Co w tym niezwykłego? Nie słyszałaś nigdy o leczeniu niepłodności?
      • kliteka Re: Niepłodnodni najbardziej walnięci? 21.10.14, 14:40
        Czyli potwierdzasz oja teze..

        d.o.s.i.a napisała:
        , ZERO wycz
        > ucia, ze byc moze to wszystko wypowiadane jest do osoby, ktora dziecka miec nie
        > moze.
        > Mam kolezanke, ktora stara sie od lat. Ostatnio spotkala ja po raz kolejny przy
        > krosc, od tej samej osoby - znajoma cala zadowolona I dumna obwiescila cos w st
        > ylu "a wiesz Zoska, a ja znowu jestesm w ciazy, ha ha, hi, hi, czy to nie cudow
        > nie, hi hi, ha ha."
    • marcelina4 Re: Niepłodnodni najbardziej walnięci? 21.10.14, 14:47
      myślę, że niemożność poczęcia dziecka jest dla tych ludzi osobistym dramatem, to co dla nas dzieciatych jest naturalną koleją rzeczy, dla nich jest nieosiągalnym marzeniem i widać nie potrafią zapanować nad emocjami
      taki zachowanie noszące znamiona wręcz histerii może razić i być nie zrozumiałe, ale nie da się tego zmienić
      ja bym to starała się uszanować, po prostu i zrozumieć,
      nie wydaje mi się dobrym pomysłem utrzymywanie kontaktów na siłę z kimś, kogo widok mojego dziecka doprowadza do łez, więc gdyby tacy znajomi od się dosunęli, to cóż, ich decyzja, nic na siłę, pretensji bym nie nie miała
    • edelstein Re: Niepłodnodni najbardziej walnięci? 21.10.14, 14:49
      Nie mam w otoczeniu nieplodnych.Nie znioslabym takiego cyrku jaki odwala nieplodna w watku obok.Caly swiat ma Pasc do stop bo ona jest wybrakowana.
      • pederastwa Re: Niepłodnodni najbardziej walnięci? 21.10.14, 15:17
        Pewnie, ty jesteś wybrakowana na umyśle i jakoś żyjesz, niech sobie inni też radzą.
        • edelstein Re: Niepłodnodni najbardziej walnięci? 21.10.14, 15:25
          No przykro mi,ze jestes wybrakowana na umysle i szukasz podobnych sobie,ale trafilas pod zly adres.
          • pederastwa Re: Niepłodnodni najbardziej walnięci? 21.10.14, 15:32
            Twoje wpisy świadczą o stanie Twojego umysłu. Jeśli uważasz, że kobieta mająca problem z zajściem w ciążę jest wybrakowana, to tym gorzej dla ciebie.
            Po pierwsze - kobieta, to nie klacz rozpłodowa. O jej wartości nie świadczy możność spłodzenia potomstwa.
            Po drugie - czynnik męski to przyczyna ok. 50% przypadków niepłodności.
            Po trzecie - nigdy nie wiesz, czy ciebie samą taki problem nie spotka. Wtedy jak rozumiem będziesz wszem i wobec głosić o swoim wybrakowaniu.
            • edelstein Re: Niepłodnodni najbardziej walnięci? 21.10.14, 15:38
              Dziecko mam,wiecej nie planuje.Brak mozliwosci rozrodu jest wybrakowaniem,brak umiejetnosci matematycznych jest wybrakowaniem i jakos z powodu tego drugiego nie robie afery.To ze ktos jest nieplodny nie oznacza,ze caly swiat ma zamilknac,bo jej sie wszystko z dziecmi kojarzy.
              • sumire Re: Niepłodnodni najbardziej walnięci? 21.10.14, 15:45
                Tylko widzisz - taki mały szczególik: nawet całkowity kretyn matematyczny może sobie żyć szczęśliwie, zwłaszcza że w XXI wieku wszystko sobie policzy kalkulatorkiem w telefonie, a od niezrozumienia rachunku różniczkowego nikt jeszcze w depresję nie wpadł. Tymczasem to drugie "wybrakowanie", jak to subtelnie nazywasz, dla wielu ludzi jest życiową tragedią. I zestawianie jednego z drugim świadczy o kompletnym braku wrażliwości albo niezrozumieniu wagi problemu.
                • edelstein Re: Niepłodnodni najbardziej walnięci? 21.10.14, 15:51
                  Mozna zaadoptowac (znam takich ktorzy to zrobili),mozna Skorzystac z in vitro,z zastepczej macicy,ba juz nawet macice przeszczepiono.W depresje mozna wpasc chocby dlatego,ze ktos cie wyzywa od debili,bo nie potrafisz liczyc i cie mobbuja.No trudno sie mowi,kazdy ma jakies problemy,ale nie trzeba we wszystkim doszukiwac sie zlosliwosci innych.Nie wierze,ze ktos pyta osobe nieplodna" kiedy dziecko " gdy o nieplodnosci wie.
                  • pederastwa Re: Niepłodnodni najbardziej walnięci? 21.10.14, 17:32
                    >Nie wierze,ze ktos pyta osobe nieplodna" kiedy dziecko " gdy o nieplodnosci wie.

                    Ja do wczoraj nie uwierzyłabym, że można powiedzieć, że kobieta jest wybrakowana, bo nie może zajść w ciążę. Jeszcze rozumiałabym w zapadłej wiosce zamieszkanej przez radykalnych muzłmanów, ale w Europie XXI w?
      • ichi51e Re: Niepłodnodni najbardziej walnięci? 21.10.14, 16:35
        Mysle ze bys inaczej na to patrzyla gdybys nie urodzila dziecka w wieku 20+ lat. jak sie jest po tamtej stronie 20tki to faktycznie nieplodnosc wydaje sie abstrakcja - zycie ma sie przed soba! Zwlaszcza jak juz masz dziecko. Inaczej na to patrzy laska ktora odkladala odkladala teraz jest po 30 mysli no to czas nadszedl! A tu zonk. Wiele babek strasznie to przezywa.
        Do tego ludzie sa naprawde chamowaci - naprawde zdarzaja sie pytania (od strony tesciow wujkow etc) pomoc ci? Pokazac jak to sie robi? Co dziecka nie umeisz zrobic? Itp.
        • edelstein Re: Niepłodnodni najbardziej walnięci? 21.10.14, 17:15
          Ale czyja to wina,ze odkladala i teraz ja czas goni?najchetniej to wlasnie takie przypadki,odkladala,a potem placz.
        • echtom Re: Niepłodnodni najbardziej walnięci? 21.10.14, 17:57
          > Inaczej na to patrzy laska ktora odkladala odkladala teraz jest po 30 mysli no to czas nadszedl! A tu zonk.

          Wyjątkowo podpinam się pod Edel. I jak to się ma do wychwalania późnego macierzyństwa, kiedy przy takim podejściu może być właśnie zonk? W moim pokoleniu, kiedy rodziło się dzieci przed 30, niepłodność wynosiła kilka procent, nie 20.
      • migotliwamakatka Re: Niepłodnodni najbardziej walnięci? 21.10.14, 17:55
        Jak to się mówi na forum? "Kradnę do sygnaturki". Żeby mi już nigdy nie umknęło, jak ciepłą, dojrzałą i mądrą jesteś osobą.
    • ichi51e Re: Niepłodnodni najbardziej walnięci? 21.10.14, 14:49
      Sama jestes walnieta. Dla niektorych to dramat - wolno im.
      I owszem mialam taka kolezanke ktorapiany dostawala bo "dlaczego inni maja za darmo cos na co ja musze wydac kupe kasy" ale coz - raczej czlowiek wspolczul i staral sie szanowac cudze odczucia a nie kopal po jajach.
      • mozambique Re: Niepłodnodni najbardziej walnięci? 21.10.14, 14:53
        i dlatego zabraniała tym zamozniejszym glosno sie wypowiadac o tym ze se kupili pralke albo hulajnoge ?
        no zesz ludzie ?

        w wtaku obok widaz ze ICH OSOBISTY problem zdrowotny ma sie stac PROBLEMEM WSZECHSWIATA

        kazdy , absolutnie kazdy w promieniu 5 km ma wieedziec ze niepłodna jest niepłodna i to sowją niepłosnosc obnosi jak tarczę
        nie patrz bo niepłodna, nie odzywaj sie bo niepłodna, nie myśl , nie oddychaj i bron Boze nie ciesz sie swoim wlasnym dzieckiem
        • ichi51e Re: Niepłodnodni najbardziej walnięci? 21.10.14, 15:51
          To chodzilo konkretnie o zastrzyki hormonalne ktore sporo kosztowaly uncertain
      • edelstein Re: Niepłodnodni najbardziej walnięci? 21.10.14, 15:00
        Jak chce odgrywac dramat to niech sie do kolka teatralnego zapisze.
    • kozica111 Re: Niepłodnodni najbardziej walnięci? 21.10.14, 15:01
      Ty nie jesteś zła, tylko niezbyt mądra /to do autorki wątku/.
      • iskierka3 Re: Niepłodnodni najbardziej walnięci? 21.10.14, 15:12
        Naprawdę dla żadnej z Was nie byłby to problem nie móc miec dziecka? i po kolejnym rozczarowaniu z chichotem przyjmowałybyscie dowcipasy i ciekawskie pytania? jakos nie sądzę.
        nie znam ani jednej osoby czy pary, mającej problemy z zajściem, która reagowałaby histerycznie czy nieadekwatnie, natomiast znam masę ludzi, którzy się dopytują - a kiedy Wy, akiedy następne, a ty nie chcesz czy on nie chce itd.
        odnosnie pytania znajomej o widoczną perukę - PO CO? jesli będzie chciała to powie. Po co daleka znajoma miałaby indagować o perukę? Zna onkologa cudotwórcę? Wątrobę na przeszczep ma na zbyciu? pyta z czystej chamskiej ciekawosci i tak - jest zle wychowana.
        • pederastwa Re: Niepłodnodni najbardziej walnięci? 21.10.14, 15:18
          10/10
        • sumire Re: Niepłodnodni najbardziej walnięci? 21.10.14, 15:32
          No cóż... Jak widać na przykładzie ostatnich wątków, nieuprzejmy jest nie ten, kto pyta o drażliwe dla kogoś tematy lub je komentuje, tylko ten, kto ma czelność w ogóle jakieś drażliwe tematy mieć. Ciekawe i przerażające w sumie.
          • migotliwamakatka Re: Niepłodnodni najbardziej walnięci? 21.10.14, 16:01
            Oczywiście. A stado leczących niepłodność dziewoj to furiatki, które miast z nobliwym uśmieszkiem skinąć głową i oznajmić wszem i wobec - jestem bezpłodna wybrakowana, porozmawiajmy o Twojej ciąży, meblowaniu pokoiku itp. A ja jednocześnie opowiem Ci o mojej niepłodności bo niby skąd masz o tym wiedziec a może byś chciała mieć o czym plotkować i nieopowiem jednocześnie, żeby nie epatować nieszczęściem, jadem i psychozą.
            • migotliwamakatka Re: Niepłodnodni najbardziej walnięci? 21.10.14, 16:03
              To nie do Ciebie Sumire tylko tak ogólnie smile
        • edelstein Re: Niepłodnodni najbardziej walnięci? 21.10.14, 15:45
          To najlepiej wcale sie nie odzywac,bo drazniacy temat ow jest od groma.Powiesz komus ale schudlas,po czym do wiesz sie ze ktos ma zaburzenia odzywiania.Powiesz fajnie ci w krotkich wlosach,a tu zonk bo to wynik leczenia,a nie checi zmiany.
          Jak wiem,ze ktos nie moze miec dzieci,ma raka to nie nawiazuje bez wyraznego sygnalu,a tak,sorry nie jestem jasnowidzka.
          • iskierka3 Re: Niepłodnodni najbardziej walnięci? 21.10.14, 17:14
            Ale Ty naprawde nie czujesz? Wypowiedz o fajnej fryzurze rozni sie zasadniczo od zagajania dlaczego nosisz peruke. Jest to neutralna uprzejmosc.
            Wypowiedz o schudnieciu tez zalezy od kontekstu - inaczej odbierze to fajna zadbana a nie wychudzona laska ( nawet jesli schudla z powodu choroby nie obrazi sie za komplement) a inaczej dociekanie przyczyny utraty wagi u osoby ewidentnie wyniszczonej i zle wygladajacej.
            I tak dalej.
            • edelstein Re: Niepłodnodni najbardziej walnięci? 21.10.14, 17:19
              No,ale co niby zrobila kobieta w tamtym watku oprocz powiedzenia" o ty tez jestes w ciazy?"skad miala wiedziec,ze autorka leczy nieplodnosc,z gwiazd wyczytac?tuniki bywaja mylace,robienie jednak z tego afery jakby ktos specjalnie chcial ja urazone.wszystko swiadczy o problemach psychicznych.Doszukiwanie sie zlej woli w takim zdaniu jest ekhm nienormalne.
    • maadzik3 Re: Niepłodnodni najbardziej walnięci? 21.10.14, 15:19
      kiepska prowokacja
    • asia_i_p Re: Niepłodnodni najbardziej walnięci? 21.10.14, 15:21
      Nie miałaś nigdy problemu z zajściem w ciążę, prawda?
      Pamiętam jak w drugim roku starań, kiedy już wiedziałam, że sporo jest nie tak i szanse maleją, zwłaszcza, że wiedziałam, że się nie zdecyduję na in vitro, zadzwoniła do mnie ciocia z informacją, że kuzynka jest w ciąży. Pogratulowałam, zainteresowałam się stanem zdrowia, a po godzinie od tej rozmowy siedziałam i ryczałam, że to nie ja.

      To nie jest problem globalny, tylko osobisty, ale bardzo bolesny. Wali ci się cały pomysł na życie, jaki miałaś. Nie ma w tym nic wydumanego, to boli.
    • nangaparbat3 Re: Niepłodnodni najbardziej walnięci? 21.10.14, 15:58
      Bo to jest dramat dla kogoś, kto rzeczywiście pragnie dzieci. I wszystko może urazić - tak jakby sie było obdartym ze skóry.
      I rozumiem, ze ktoś w takiej sytuacji wycofuje sie z kontaktów z tymi, co są szczęśliwymi rodzicami.
      Nie rozumiem tylko, co Ciebie tak oburza i zlości.
    • yasuko-yasuko Re: Niepłodnodni najbardziej walnięci? 21.10.14, 16:08
      Niepłodność dotyczy w tej chwili co piątej pary w wieku rozrodczym. To całkiem spora grupa ludzi.
      Według psychologów stan psychiczny osób zmagających się z niepłodnością jest podobny od stanu osób zmagających się z rakiem.
      Wiem, że patrząc z boku może się to wydać dziwne, ale tak właśnie pokazują badania.
      Długotrwała walka o ciążę i jej donoszenie wyniszcza człowieka psychicznie równie mocno jak walka z nowotworem.
      Co oczywiście nie zmienia faktu, że niektórym odbija i po 3 miesiącach "walki" o dziecko patrzeć nie mogą na kobietę w ciąży - ale tacy ludzie zawsze będą.
    • amy.28 Re: Niepłodnodni najbardziej walnięci? 21.10.14, 16:40
      Byłam w trzeciej ciąży a moja przyjaciółka po 4 roku starań zakończonym 8 z rzędu poronieniem - gdzie wszystkie następowały koło 10 -12 tygodnia ciąży i coraz bardziej jasne okazywało się, że problemem nie jest zapłodnienie a donoszenie ciąży co stawiało sprawę na jeszcze bardziej beznadziejnej pozycji. Celowo unikałam tematu moich i jakichkolwiek dzieci, celowo nie mówiłam o ciąży, celowo nie chciałam jej w jakikolwiek sposób urazić czy sprawić by poczuła zazdrość czy zwykły ból że jej znów się nie udało. I zrozumiałabym gdyby nie chciała się ze mną widywyać bo wiem jakie to katusze dla osoby która chce a któa nie może mieć dziecka. Trzeba mieć chyba wyciętą ćwierć mózgu żeby nie umieć tego pojąć. Nie jesteś w sytuacji kiedy dałabyś sobie noge obciąć za ciąże - to się nie wypowiadaj. To jak gadać z ślepym o kolorach.
    • attiya Re: Niepłodnodni najbardziej walnięci? 21.10.14, 17:04
      zacznij się leczyć
      i kliknięcie na kosz, bo postów ludzi mądrych inaczej nie powinno się czytac
Inne wątki na temat:
Pełna wersja