agrafka13
21.10.14, 13:50
Mam problem. I to wielki!
Jestem materialistka.
Przyklad- nie zwiaze sie z facetem, jesli zarabia najnizsza krajowa.
Sama mam bardzo dobra prace, mieszkam na obczyznie i wizja ewentualnego powrotu do kraju napawa mnie strachem, ze np jak zajde w ciaze, nie bedziemy mieli kasy.
Dziecko w PL kosztuje krocie, te same produkty w NL kosztuja o polowe mniej, niz w przeliczeniu ich na zlotowki.
Tak, to jest moj ogromny problem, bo przeciez z milosci nie da sie wyzyc.
Mam juz ewentualny plan na powrot, ale tylko na zycie dla mnie samej i dla mojego dziecka z pierwszego zwiazku. Mam wizje, gdzie bede pracowac, to jest rokujace, ale jak zyc z drugim czlowiekiem, ktory nie ma praktycznie zadnych kwalifikacji, mozliwosci by zarobic np tysiac zl wiecej, ale z ktorym byloby mi cudownie, bo to dbajacy o rodzine czlowiek, pracowity, pierwszy zwiazek rozpadl sie tak samo jak u mnie.....
Kolezanka wylala mi ostatnio kubel zimnej wody na glowe mowiac- kasa tez jest wazna.
Na ile jest to wazne i czy slusznie, ze mam takie watpliwosci?