z cyklu *ujowa pani domu - przemarznięte warzywa

24.10.14, 09:04
kupiłam okazjonalnie większe ilości warzyw/owoców (ziemniaki, buraki, marchew, kapusta, cebula, jabłka) i z braku miejsca w domu trzymałam na balkonie. dziś w nocy był przymrozek i chyba poprzemarzało mi wszystko. pytanie do znawczyń - co i dlaczego powinnam wywalić, a co się jeszcze nadaje?
    • mx3_sp Re: z cyklu *ujowa pani domu - przemarznięte warz 24.10.14, 09:11
      wyrzucić szkoda, buraki, marchew i reszta okopowych mogły się delikatnie scukrzyć co nie odbiera im wartości. Kapusta na bigos, jabłka na ciasto.
    • gris_gris Re: z cyklu *ujowa pani domu - przemarznięte warz 24.10.14, 09:20
      Moim zdaniem nic nie musisz wyrzucać, na pewno nie bez spróbowania, bo wpływ to mogło miec tylko na smak, wiec sprawdź po prostu. Kapusta i marchewka beda raczej na pewno ok, cebula chyba tez. Nie wiem, jak ziemniaki, bo mrożone smakują okropnie, ale moze przymrozek im nie zaszkodzi - zobaczysz sama.
      • zazou1980 Re: z cyklu *ujowa pani domu - przemarznięte warz 24.10.14, 09:25
        no właśnie matka jeszcze 2 dni temu mi mówiła, żeby tylko kapusty nie przemrozić, ale nie pamiętam dlaczego. ziemniaki podobno będą słodkie, czy coś w ten deseń. strach teraz do niej dzwonić i się ponownie pytać...
        • mamameg Re: z cyklu *ujowa pani domu - przemarznięte warz 24.10.14, 09:37
          Łatwo zauważysz, że zmarzła- wygląda jakby zgniła. Podejrzewam, że lekki przymrozek jej nie zaszkodził.
          • mx3_sp Re: z cyklu *ujowa pani domu - przemarznięte warz 24.10.14, 09:40
            a na ziemniakach i burakach będziesz mieć takie jaśniejsze smugi, lekko przeźroczyste. Jabłka podobnie. Ale to nic nie szkodzi wszak tak własnie są przechowywane na wsi .
    • mamma_2012 Re: z cyklu *ujowa pani domu - przemarznięte warz 24.10.14, 09:33
      Ja robię zakupy na bazarku, podejrzewam, ze nie raz sprzedano mi cos, co sie nieco przymrozilo nocą, wiec raczej trujące sie te produkty nie robią. Walory smakowe tez pewnie jakoś sie mocno nie zmieniają, bo mrożonek pełne sklepy.
      Moze niektóre warzywa po odmrożeniu stracą jędrnośc i szybko sie zepsuja?
      Co sie da przetworz na szybko, a z reszta co ma być to bedzie.
      • dziennik-niecodziennik Re: z cyklu *ujowa pani domu - przemarznięte warz 24.10.14, 10:28
        mrożenie a przemarznięcie to dwie różne rzeczy.
    • kochamruskieileniwe Re: z cyklu *ujowa pani domu - przemarznięte warz 24.10.14, 09:37
      Przymrozku po tej stronie wisły raczej nie było. Mieszkam bardziej na wschód i poza "miastem" i tylko zero stopni na termometrze. Nawet szyb w samochodzie nie trzeba było skrobac.
      Przymrozek ma być dzisiaj.
      Opatul warzywa gazetami (tak - to naprawde dobry izolator!) bo słomy Ty chyba łatwo nie znajdziesz....

      Jak kapysta przemarza - dobra na gołąbki (nawet czasami specjalnie sie ją mrozi by liscie łatwiej odchodziły)

      Marchwka i buraki - baedą bardziej słodkie.
      No i słodkie ziemniaki....



      • bei Re: z cyklu *ujowa pani domu - przemarznięte warz 24.10.14, 10:00
        Zazwyczaj balkon jest nad ziemią, na pewno jeszcze nic nie przemarzło.
        Wloz warzywa do kartonow, opatul gazetami i będą bezpieczne.
        • zazou1980 Re: z cyklu *ujowa pani domu - przemarznięte warz 24.10.14, 10:13
          dzięki za wszystkie rady, jutro bedę cośtam z tego gotować, może się nada...
    • eliszka25 Re: z cyklu *ujowa pani domu - przemarznięte warz 24.10.14, 10:17
      przymrozek byl pewnie przygruntowy, wiec calkiem mozliwe, ze na balkonie wcale go nie bylo. moim zdaniem niekoniecznie cokolwiek ci przemarzlo. zapakuj warzywa do kartonu, na noc przykrywaj np. gazetami i tak mozesz dalej przechowywac. jesli nie lezaly luzem, tylko byly np. w jakiejs satce, to najprawdopodobniej nic im sie nie stalo, bo przymrozek nie osiadl bezposrednio na warzywach.

      ja bym nic specjalnego nie robila, tylko po prostu uzywala dalej, jak dotad. jesli zauwazysz, ze zaczynaja sie psuc, to znak, ze jednak przymrozek chwycil i to, co sie nie psuje szybko bym przerobila na jakies przetwory.
      • agaja5b Re: z cyklu *ujowa pani domu - przemarznięte warz 24.10.14, 10:30
        U mnie na 3 piętrze było dziś rano pełne -6, kwiaty na balkonie są zmarźnięte, zielone jeszcze liscie z drzew się sypią na potęgę także u nas to nie było przygruntowe.
    • agaja5b Re: z cyklu *ujowa pani domu - przemarznięte warz 24.10.14, 10:26
      Witak w klubie, u mnie na balkonie cała reklamówka marchwi, porów, pietruszki. Cóż, zrobie mrożonki dziśsmile Najgorzej wg mnie smakują przemarźnięte ziemniaki, są słodkie i nic im nie pomaga, ale ziemniaki miałam w piwnicy
    • dziennik-niecodziennik Re: z cyklu *ujowa pani domu - przemarznięte warz 24.10.14, 10:27
      jabłka beda słabe, reszta powinna bez problemu przetrwac. przeciez one nie zamarzły, tylko trochę zmarzły.
      • dziennik-niecodziennik Re: z cyklu *ujowa pani domu - przemarznięte warz 24.10.14, 10:30
        zeby Ci tylko nie przegniły!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja