Schudnąć do wiosny

25.10.14, 08:43
Mam nadwagę od prawie piętnastu lat - po kuracji hormonalnej nie jadłam, a żarłam, potem ciąża, w której się obżerałam - efekt - ważę od siedmiu lat 120kg. Przy dość wysokim wzroście, a jednak. I mam dość. Tego lata ukrywałam się w domu jak tylko się dało. Pracuję w domu, mam biuro, zajmuję się księgowością, klienci przyjeżdżają do mnie, praktycznie nie muszę wychodzić, sprawy na mieście załatwia pracownica. Latem upał panował niesamowity, lało się ze mnie, miałam kłopoty z chodzeniem, pobolewało serce. I stwierdziłam, że nigdy więcej - ani nigdzie wyjść, o wyjeździe gdzieś mowy nie ma, bo nie dam rady. Muszę do końca kwietnia uzyskać wagę dwucyfrową, muszę i tyle. Na razie schudłam jedynie dwa kilo, ale nie przykładałam się zbytnio, przyznaję. Moje grzechy to nieustanne podjadanie, właściwie to nie jem normalnie posiłków, tylko stale coś przegryzam. Na śniadanie potrafię zjeść pięć kajzerek z masłem i pudełko sałatki z majonezem, do tego czekolada. No i piwo - dużo go piję. Jak myślicie, uda mi się ??
    • anika772 Re: Schudnąć do wiosny 25.10.14, 08:45
      Uda Ci się, ale nie porywaj się z motyką na słońce- skorzystaj z pomocy. Dietetyk koniecznie!
      To za duża nadwaga na samodzielne działanie.
    • pomidorpomidorowy Re: Schudnąć do wiosny 25.10.14, 08:47
      https://i1.memy.pl/obrazki/be4d57630_od_jutra_dieta.jpg
    • pomidorpomidorowy Re: Schudnąć do wiosny 25.10.14, 08:49
      wyrzuc do kosza juz teraz wszystkie przekaski...o je poprostu zjesz.urok pracy w domu...wychodz jak najwiecej ale po posilku, wiadomo jak sie robi zakupy na gloda.
    • mid.week Re: Schudnąć do wiosny 25.10.14, 09:19
      Na śni
      > adanie potrafię zjeść pięć kajzerek z masłem i pudełko sałatki z majonezem, do
      > tego czekolada. No i piwo - dużo go piję.


      OMG musisz mieć bardzo rozciągnięty żołądek... Ja bym spróbowała metody szokowej aby go zmniejszyć (o ile nieoperacyjnie się da). Kilka dni oczyszczającej głodówki na warzywach i owocach, potem kilka dni lekkostrawnej diety. Zoładek powinien się trochę zmniejszyć i może będziesz miała uczucie sytości po mniejszych porcjach. Do tego zmiana białej mąki na produkty pełnoziarniste, wyrzucenie z domu majonezów, piwa... Picie powyżej 2l płynów dziennie pięknie wypełnia żołądek i daje uczucie sytości. Zakupy na bieżąco i nierobienie zapasów ma te plusy, że dom nie jest zawalony kuszącycm jedzeniem no i trzeba częsciej do sklepu ruszyć się z domu. Zawsze to jakaś porcja przymusowaych spacerów.
      Ale po pierwsze radziłabym ci się skonsultować z dietetykiem i zastanowić nad przyczynami takiego objadania. Może cos zajadasz? Smutki, problemy, stresy. Może są inne sfery, nad którymi warto popracować bo one są przyczyną a jedzenie dużych ilości to tylko skutek.
    • eliszka25 Re: Schudnąć do wiosny 25.10.14, 09:45
      uda ci sie! trzymam kciuki! ja zabieralam sie za odchudzanie 5 lat, ale zawsze bylo to "od poniedzialku", "od przyszlego miesiaca" itd. w koncu stwierdzilam "teraz, albo nigdy" i we wtorek tydzien temu rozpoczelam diete. schudlam juz prawie 2 kg. nie jest zle, tylko trzeba sie pilnowac, zeby wlasnie nie podzerac, bo ja tez lubilam podzerac rozne roznosci.

      przede wszystkim duzo latwiej ci bedzie, jesli nie zabierzesz sie do tego sama, tylko poszukasz pomocy fachowca, zeby to nie byla jakas dziwna dieta z gazety, tylko realistyczna, dopasowana do ciebie zmiana nawykow i odzywiania. najlepiej pojdz do jakiegos dietetyka po rade. mnie wspomaga dietetyk oraz trener fitness, ktorzy ukladaja mi diete oraz program cwiczen na kazdy kolejny tydzien. ja korzystam z pomocy internetowego serwisu, ale tobie radzilabym udac sie gdzies do specjalisty, bo to duza nadwaga i najlepiej pewnie zrobic tez przy okazji rozne badania. sprawe bardzo ulatwia mi to, ze kazdego dnia dostaje gotowe przepisy na wszystkie posilki, wiec nie musze kombinowac, co mi wolno, a czego nie. mam opcje do wyboru, moge tez dodawac wlasne produkty, ale musze uwazac, zeby nie przekroczyc limitu kalorii oraz pilnowac dostarczania organizmowi odpowiedniej ilosci bialka, tluszczow i weglowodanow. dzieki tym przepisom i radom, ktore dostaje codziennie, jest mi duzo latwiej. samej ciezko byloby mi zbilansowac posilki tak, zeby jesc 1200 kalorii dziennie i nie byc glodna, a tak wlasnie mam.

      poza tym nie cierp w samotnosci. opowiedz o tym, ze sie odchudzasz jak najwiekszej liczbie zyczliwych ci osob, ktore beda cie wspierac i pomagac, a czasem tez pomoga sie pilnowac. to naprawde wiele ulatwia, jesli masz kogos takiego obok siebie. no i przygotuj sie, ze to proces wielomiesieczny, albo i nawet kilkuletni, bo zdrowiej jest chudnac wolniej, ale trwale. dlatego nie zadna dieta cud, a zmiana nawykow naprawde ci pomoze. jesli zaczniesz teraz, to do wiosny z pewnoscia beda juz spore efekty. podstawowy warunek - nie zastanawiaj sie i nie planuj, ze "od jutra", tylko dzialaj! idz po pomoc do dietetyka i zaczynaj teraz! nie za tydzien czy miesiac, bo wtedy nagle okaze sie, ze znow jest lato, a ty nadal wazysz 120 kg.

      zycze ci powodzenia i jesli chcesz, mozemy wspierac sie we wspolnym odchudzaniu smile
    • black_halo Re: Schudnąć do wiosny 25.10.14, 10:35
      Byl czas, ze wazylam tylko troche mniej i nie uwazalam, zeby bylam az taka kaleka, zeby miec problemy z chodzeniem.

      Moim zdaniem pierwsze co musisz zrobic to nabrac troche kondycji wiec zamiast wysylac pracownice na poczte to sama sie przejdz. Jest jesien, chlodniej, nie bedziesz sie tak pocic. Skoro pracujesz z domu to moze moglabys tez pracowac w jakiejs milej kawiarni gdzie nie sprzedaja jedzenia a tylko herbate. Najlepiej oddalonej od domu ze 2-3 kilometry tak zebys mogla zrobic sobie codziennie spacerek. Jesli nie kawiarnia to w porze lunchu polecam isc na dlugi spacer do jakiegos fajnego miejsca, zjesc i wrocic co bedzie mialo tez pozytywny efekt na ilosc jedzenia trzymanego w domu.

      Zamiast podjadania - moze nagotuj sobie zupy jarzynowej, tylko bez kosci i tluszczu i popijaj - zapycha zoladek.
    • ew00 Re: Schudnąć do wiosny 25.10.14, 10:57
      Ja również polecam zwrócenie się do dietetyka, który przygotuje Ci plan i zapewni fachową poradę oraz wsparcie. A może nawet psychodietetyka, bo obżarstwo, o którym piszesz prawdopodonie ma jakieś przyczyny.
      Samej na pewno będzie trudniej. Ale jeśli Ci zależy i masz dużą motywację, to powinno się udać. Powodzenia!
      • marzeka1 Re: Schudnąć do wiosny 25.10.14, 11:19
        Idź do dobrego dietetyka i posłuchaj go; i jeśli chcesz,a by to zmiana była na dobre, a nie na chwilę stracić parę kilo , a potem dostać jeszcze więcej, to NA TRWAŁE musisz zmienić pewne nawyki jedzeniowe. Aha, i tego ni zrobi nikt za ciebie, Ty musisz chcieć.
    • bei Re: Schudnąć do wiosny 25.10.14, 11:32
      Tak, uda się, jeśli tylko będziesz chciała smile
      Moja bratowa odchudzała się ze 127 kg. Miala zamiar zrzucić do 80 kg, koncowy efekt zamknęla na 62 kg i od 20 lat taką wagę trzyma.
      Idź do fachowca, poleconego!
      Takiego, który pomog wielu ludziom.
      Trzymam kciuki! smile szybkiego dobrego!
      • korag1000 Re: Schudnąć do wiosny 25.10.14, 12:41
        bei napisała:

        > Tak, uda się, jeśli tylko będziesz chciała smile
        > Moja bratowa odchudzała się ze 127 kg. Miala zamiar zrzucić do 80 kg, koncowy e
        > fekt zamknęla na 62 kg i od 20 lat taką wagę trzyma.
        > Idź do fachowca, poleconego!
        > Takiego, który pomog wielu ludziom.
        > Trzymam kciuki! smile szybkiego dobrego!

        A mogłabyś mi napisać na gazetowego jak się to bratowej udało?
        Będę wdzięczna
        >
        • black_halo Re: Schudnąć do wiosny 25.10.14, 13:02
          A po co na maila? Moze tutaj, zeby inni tez mogli sie dowiedziec? Czy to jakas wiedza tajemna?
    • 1matka-polka Re: Schudnąć do wiosny 25.10.14, 14:02
      Na mnie najlepiej działa dieta Montignaca, trochę zmodyfikowana przeze mnie.
      Czyli jeśli węglowodany, to tylko takie z indeksem glikemicznym poniżej 50 - tabelki są w internecie. Warzywa, mięso, jaja, fasola, cieciorka, soczewica, orzeszki ziemne, nerkowca, migdały, słonecznik, pestki dyni na każdy posiłek, 4 razy dziennie. Jem również tłuszcz (masło, oleje, majonez bez cukru) w normalnych ilościach.
      Pożywienie dzielimy na tłuszcze (mięso, tłuszcz, jaja), węglowodany (owoce, kasze, chleb, warzywa strączkowe), warzywa.
      Warzywa możemy jeść na każdy posiłek w dowolnych ilościach, tłuszcze też w zasadzie w dowolnych ilościach, węglowodany jak najrzadziej.
      I teraz najważniejsza zasada tłuszcze jemy tylko z warzywami, węglowodany tylko z warzywami, nie wolno mieszać węglowodanów z tłuszczami.
      O produktach typu cukier, piwo, czipsy, mąka pszenna (bardzo wysoki indeks glikemiczny) zapominamy na wiele miesięcy.
      Trzeba pić dużo wody, zwłaszcza w dni, w które je się mięso.
      Owoce z indeksem poniżej 50 jem raz dziennie, pół godziny przed drugim posiłkiem.
      Nie jem nabiału, bo mam uczulenie, nabiał możesz również jeść w dużych ilościach.
      Ja układam sobie dietę sama, w niedziele robię przerwę i jem to co chcę, czasem mieszam węglowodany z tłuszczami i schudłam 5 kg w 4 miesiące, i mam zamiar jeszcze 5 kg schudnąć. Jeśli pójdziesz do dietetyka to proś o dietę niskowęglowodanową. Na tej diecie nie czuję głodu, ponieważ poziom cukru we krwi zostaje na stałym poziomie, nie ma skoków insuliny.
      Jak zjem talerz cieciorki z przecierem pomidorowym albo 200 gramów mięsa z talerzem leczo, to jestem syta na parę godzin. W niedzielę wcale nie rzucam się na cukierki, zjem 2 czekoladki i mam dosyć.
      Ważę teraz 62 kg, mam 164 wzrostu. Myślę, że u ciebie efekt byłby o wiele szybszy. Nie powinno się chudnąć więcej niż kilogram na tydzień.
      • 1matka-polka Re: Schudnąć do wiosny 25.10.14, 14:05
        Aaaa i jeszcze całe życie odchudzałam się, tylko że zupełnie bez efektu. Dopiero po ciąży jak w ciągu roku przybrałam 5 kilo i żadne ograniczenie kalorii nie dawało efektu, to poszukałam w internecie i jestem w szoku i żałuję, że nie odkryłam tej diety 10 lat temu.
      • 1matka-polka Re: Schudnąć do wiosny 25.10.14, 16:55
        >Warzywa, mięso, jaja, fasola, cieciorka, soczewica, orze
        > szki ziemne, nerkowca, migdały, słonecznik, pestki dyni na każdy posiłek, 4 raz
        > y dziennie. Jem również tłuszcz (masło, oleje, majonez bez cukru) w normalnych
        > ilościach.
        W sensie, że te produkty na stałe goszczą w mojej diecie ale strączków z tłuszczami nie mieszam. Orzechy też zawierają tłuszcz, więc zaliczają się do tłuszczów.
    • mejerewa Re: Schudnąć do wiosny 25.10.14, 14:19
      Dieta i aktywność fizyczna, ale przy twojej wadze to umiarkowana, za to regularna. Czyli np. codziennie 40 minut spaceru. Obowiązkowo niezależnie od pogody. Najpierw wolno, potem coraz szybciej, ale tak by móc swobodnie oddychać. To musi stać się rytuałem.
      Moja teściowa, starsza osoba, mało aktywna, takie właśnie zalecenie dostała jako dodatek do diety. I mimo, że nie znosi spacerowania, codziennie rano, po lekkim śniadaniu ubierała się na sportowo (lekko!) i wychodziła. Maszerowała 40 minut, potem godzinę. Po powrocie musiała brać prysznic, ale na cały dzień była dobrze ustawiona energetycznie i metabolizm też lepiej funkcjonował. Efekty były, mimo że po 60-stce nie jest łatwo schudnąć. Najważniejsza jest motywacja i systematyczność.
      No i poszukaj innych niż jedzenie przyjemności. Czegoś, co cię odstresowuje, sprawia przyjemność, ale nie wiąże się z jedzeniem.
    • pomidorpomidorowy Re: Schudnąć do wiosny 25.10.14, 15:16
      kupuj dobre jakosciowo zarcie - 5 kajcerek to te zapewne za 30gr kup dobre zytnie bulki jesli bez pieczywa sie nie obejdziesz a z pewnoscia tylko nie wciagniesz...
      widac zes flejtuch wygladowy i jedzeniowy. siedzisz w domu a mimo to jesz smieci. ZMIEN nawyki to na poczatek.
      Nie usprwiedliwiaj sie kuracjami hormonalnymi i wiem co mówie bylam 2 x na bardzo silnych dawkach i potem ciaza i jakos nie zrobilam z siebie monstrum...masz co masz na wlasne zyczenie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja