18lipiec
06.09.04, 14:06
Nie będę odpisywała w wątku mojej znajomej bo ona i tak wie lepiej.
Nigdy nie napisałam że nienawidzę dzieci.
Wiadomo że w życiu bym dziecko krzywdy nie zrobiła, jest kilkoro dzieci moich
znajomych które przez chwilę nawet chętnie ponosze, posłucham co u nich i
tyle.
Ale generalnie może źle sie wyrazilam że NIE LUBIĘ dzieci.
Nie tyle że nie lubię bo nie mam za co ich nie lubić.
Nie interesują mnie dzieci, irytują, nudzą, drażnią. Jestem bezdzietna i może
dlatego, może dlatego że ich narazie nie planuje.
Nie znam się na wychowaniu, mogę tylko teoretyzować ale czy może zdarzyć się
że mam racje?
Jestem za dyscypliną u dzieci, u dorosłych ,nawet u zwierząt.
Nie piszcie mi proszę że nauczę się jak sama będę miała bo ja to wiem.
Szkoda tylko że niektóre osoby nie rozumieją tego i obrzucają mnie obelgami,
tworzą na mój temat posty itp.
Proszę o kasowanie takich dennych wątków na temat 18lipca bo nie interesuje
mnie taka 'popularność' i o nią nie zabiegam.
Gdzie mogę zabiorę głos, podyskutuję.
Może czasem moje zdanie jest prowokujące czy kontrowersyjne ale nic nie
poradzę że taka jestem. Nie zgadzam się również z tym że moje posty powodują
kłotnie. Trzeba umieć się kłocić kulturalnie,a jak nie to nie zabierać głosu.
A wszystkie mamy które obrzucają mnie błotem proszę o zastanowienie się gdyż
obawiam się jak wy wychowacie swoje dzieci.