tryggia
02.11.14, 11:05
Obok tematu z brzuchami na tamtym portalu jest o pomyslach kobiet w ciąży na urodę. I przypomnialam sobie moje pobyty na porodowkach w obszarze urodowym.
Nie planowalam krecenia wlosow, pelnego makijażu, czy zabiegow kosmetycznych, ale
po porodzie nalozylam maseczke nawilżająca, bo potwornie wysychalam, mialam pizame, a nie koszulke z uśmiechniętą krowa, codziennie mylam głowę, a ostatniego dnia, tak, przypudrowalam to i owo. Każde z tych posunięć zostalo zauwazone i skomentowane w formie " a ta juz sobie...". A karmilam, przewijalam jak należy.
Tak jak do opieki porodowej, noworodkowej, traktowania mnie nie mam żadnych zastrzeżeń (dwukrotnie), tak zastanawia mnie to oczekiwanie od poloznicy rozmemlania i straszenia wygladem.
Jak bylo u was?