Cesarki kontra minister

03.11.14, 14:18
Czytam sobie właśnie jak to nasz minister Arłukowicz zamierza walczyć z plagą cesarek w Polsce. A zamierza walczyć różnicując finansowanie cesarek i porodów siłami natury. Za porody siłami natury mają płacić więcej, więc i szpitalom będzie się opłacać namawiać kobiety do rodzenia naturalnie. Taaaa już to widzę big_grin Otóż liczba porodów siłami natury maleje i już 40 % porodów w Polsce odbywa się za pomocą cesarki. To dla mnie szok, bo ja myślałam, zę cesarka to absolutny margines. Oczywiście ponoć w Polsce nie można załatwić sobie cesarki
wink. Bo aby zostać zakwalifikowaną do cesarki muszą wystąpić ku temu wskazania po stronie matki lub dziecka. Tyle z teorii. A jak jest w praktyce? "Załatwiałyście" sobie cesarkę? A o co chodzi z tą szkodliwością cesarskiego ciecia dla dziecka? Pytam bo ja rodziłam siłami natury. smile
    • triss_merigold6 Re: Cesarki kontra minister 03.11.14, 14:20
      W praktyce nie ma problemu z załatwieniem cc: - u określonych lekarzy, - w określonych szpitalach, - prywatnie (nie na nfz). Wszystko można załatwić, kwestia za ile.
    • mx3_sp Re: Cesarki kontra minister 03.11.14, 14:20
      10 lat temu cesarka w prv gabinecie to powód natury medycznej równy ok 500 zł.
    • moofka Re: Cesarki kontra minister 03.11.14, 14:21
      wskazaniem do ogromnej wiekszosci cesarek jest strach
      przed bolem - bo znieczulenie nie jest dostepne
      przed ponizeniem i obojetnoscia
      przed zle poprowadzonym porodem i partactwem
      jak doscigniemy zachodu
      i kazda kobieta bedzie mogla rodzic godnie i w znieczuleniu
      na pewno cesarka nie bedzie alternatywa, tylko tym czym jest
      operacja ratujaca zycie i zdrowie
    • mozambique Re: Cesarki kontra minister 03.11.14, 14:23
      za mnie cesarke załatwiły siły natury

      jzu od początku ciązy nad tym pracowały
      • mozambique Re: Cesarki kontra minister 03.11.14, 14:29
        a gdyby nawet nie one to zaplacilabym zeby ją mieć

        po tym co przezylam na porodówce zanim mnie wzieli na operacyjną tylko sie w tej decyzji umacnialam , np o pierwszej w nocy rozpoczely sie kurcze, odeszly wody a lekarz dyzurny powiedzial ze nawet nie bedzie do mnie zaglądał bo on chce sie porzadnie wyspać!!!

        zbadala mnie polozna ale nie odwazyla sie dzownic po nocy do lekarki prowadzacej moją ciażę "bo się boi"
        okolo 6-tej rano znowu zbadala i powiexizale zebym jednak sama zadzownila bo moge nie zdązyc na cesarkę !

        na sale pojechalam o 7-ej i to w ostatniej chwili - syn mial 61cm i 4800g. moja lekarka powiedziala ze z porodem naturlanym przy mojej budowie kregoslupa mogalbym miec powazne kłopoty

        absolutnie nie dziwię sei kobietom ze CC załatwiają sobie wszelkimi sposobami
    • araceli Re: Cesarki kontra minister 03.11.14, 14:24
      No to przypadków państwa Bonk będzie dużo, dużo więcej. CHORE!
      • sko.wrona Re: Cesarki kontra minister 03.11.14, 17:01
        Taak? A mi się wydaje (i pisałam o tym wcześniej), że takie przypadki jak państwa Bonk, to właśnie skutek tego, jak łatwo w Polsce załatwić cesarkę.

        Mogłam doświadczyć na własnej skórze, pięć lat temu, jak to wygląda. Bardzo zależało mi na porodzie SN. Kiedy dwa tygodnie po terminie, zaczęło się dziać bardzo źle, było, że przesadzam, bo "tak jak wszystkim nie chce mi się samej rodzić". Moje dziecko uratował cud. Było blisko, a wzbogacilibyśmy niechlubną statystykę tego szpitala.
        Bo w tymże szpitalu "załatwić" sobie cesarkę jest bardzo łatwo. Dla tych, którzy tej cesarki potrzebują naprawdę, czasami brakuje pieniędzy sad
    • majka003 Re: Cesarki kontra minister 03.11.14, 14:24
      Ja za miesiąc rodzę i nie chcę słyszeć o cesarce. Pierwsze ur. siłami natury i drugie też. Nie wiem dlaczego, ale panicznie się boję cesarki tongue_out Kiedyś znajomy ginekolog mi powiedział,że on by w życiu żonie nie pozwolił na cesarkę(wiadomo że jak trzeba to nie ma dyskusji).
      • mx3_sp Re: Cesarki kontra minister 03.11.14, 14:26
        niby dlaczego?
      • minimikro Re: Cesarki kontra minister 03.11.14, 14:29
        No patrz pani, a mój znajomy ginekolog osobiście zrobił żonie 3 cesarki. wink
        • przeciwcialo Re: Cesarki kontra minister 03.11.14, 14:31
          Osobiście to żaden lekarz nie kroi nikogo z rodziny. Zostawia to kolegom i koleżankom lekarzom.
          • minimikro Re: Cesarki kontra minister 03.11.14, 14:39
            Pozwolę sobie nie zgodzić się z Tobą, że tak jest zawsze.
      • 7dosia Re: Cesarki kontra minister 03.11.14, 14:35
        majka003 napisała:

        > Kiedyś znajomy ginekolog mi powiedział,że on by w życiu żonie nie pozwolił na cesarkę

        To nigdy nie chodź do tego lekarza. To jakiś debil.
        • majka003 Re: Akurat nie chodze do niego... ;) 03.11.14, 14:37
      • edelstein Re: Cesarki kontra minister 03.11.14, 16:41
        No i wlasnie dzieki takim idiotom kobiety w Pl sa zmuszane do porodu SN lub musza zaplacic za CC ekstra.
      • attiya Re: Cesarki kontra minister 03.11.14, 18:54
        jak się samemu nie rodzi, to można wtedy nie pozwalać na cesarkę >
    • mruwa9 Re: Cesarki kontra minister 03.11.14, 14:29
      i przy okazji wyleje- nomen omen- dziecko z kapiela, gdy tysiace kobiet bedzie zmuszonych do porodu silami natury, nawet przy istniejacych wskazaniach do cc sad
      (ja mam za soba 2 cc ze wskazan medycznych i 1 psn , ktorego o malo nie przyplacilam zyciem, dziecko rowniez. Ale to ja do konca zycia bede sie opiekowac owym, gleboko niepelnosprawnym dzieckiem)
      • majka003 Re: Cesarki kontra minister 03.11.14, 14:33
        Rozkwitnie proces korupcji....
        • przeciwcialo Re: Cesarki kontra minister 03.11.14, 14:49
          Przecież istnieją prywatne kliniki, kliniki tuż za granicami Polski.
          • araceli Re: Cesarki kontra minister 03.11.14, 14:52
            przeciwcialo napisała:
            > Przecież istnieją prywatne kliniki, kliniki tuż za granicami Polski.

            Taniej jest dać w łapę. W sumie - skoro płacisz co miesiąc na NFZ to z jakiej paki masz po godne warunki iść prywatnie? Może to pomysł ministerstwa na oszczędność tych 1,8tys.
            • przeciwcialo Re: Cesarki kontra minister 03.11.14, 14:56
              O ho, ho... składki w Polsce sa gigantyczne. Sprawdx ile kosztuja uslugi medyczne a ile płacisz. NFZ udostępnia wglad w konto pacjenta.
              • araceli Re: Cesarki kontra minister 03.11.14, 15:01
                Akurat złej osobie to piszesz bo moja rodzina płaci baaaardzo dużo a korzysta baaardzo mało.
              • philap Re: Cesarki kontra minister 04.11.14, 08:32
                A jak mogę swoje konto zobaczyć?
    • 7dosia Re: Cesarki kontra minister 03.11.14, 14:32
      ministerstwa to najbardziej chore urzędy w tym okropnym kraju.
    • bbkk Re: Cesarki kontra minister 03.11.14, 14:34
      Co za absurd!
    • ashraf Re: Cesarki kontra minister 03.11.14, 14:40
      Really? Cóż, podejrzewam, że nie będzie to obchodzić ani lekarzy, którzy należność za cc w państwowym szpitalu inkasują pod stołem (cc mojej przyjaciółki miesiąc temu w Krakowie - 1000 zł), ani tych, którzy wykonują je w prywatnych klinikach. Ja na szczęście nie musiałam nikogo się prosić, bo cc na życzenie to tutaj usługa. Wszyscy opłacają sobie ubezpieczenie zdrowotne sami, więc obowiązuje zasada płacę-wymagam.
      • przeciwcialo Re: Cesarki kontra minister 03.11.14, 14:50
        Gdzie mieszkasz?
        • ashraf Re: Cesarki kontra minister 03.11.14, 14:51
          W Szwajcarii.
          • przeciwcialo Re: Cesarki kontra minister 03.11.14, 14:54
            Jak to wyglada w praktyce? Placisz okreslona stawke za pakiet czy po prostu jakies minimum masz za składki a reszte dopłacasz?
            • ashraf Re: Cesarki kontra minister 03.11.14, 14:59
              Podstawowe ubezpieczenie obejmuje w zasadzie wszystkie procedury ratowania życia i zdrowia, poza stomatologią zachowawczą i ortodoncją. To ubezpieczenie jest obowiązkowe dla wszystkich. Jego wysokość zależy m.in. od płci i wieku, ale także od wysokości rocznej franczyzy (czyli udziału własnego), którą pokrywa się z własnej kieszeni (od ok. 300 do 2500 chf). Jeżeli przekroczy się franczyzę, trzeba płacić tylko 10% rachunków, max. 700 chf rocznie. Dodatkowe ubezpieczenia obejmują przede wszystkim podwyższony komfort - pokoje jednoosobowe, lepsze menu, ale także medycynę alternatywną, sanatoria, wyłączną opiekę ordynatorów itd. W tym systemie w zasadzie do niczego się nie dopłaca.
              • baltycki Re: Cesarki kontra minister 03.11.14, 16:40
                > Podstawowe ubezpieczenie obejmuje w zasadzie wszystkie procedury ratowania życi
                > a i zdrowia, poza stomatologią zachowawczą i ortodoncją. To ubezpieczenie jest
                > obowiązkowe dla wszystkich.

                > Dodatkowe ubezpieczenia
                > obejmują przede wszystkim podwyższony komfort - pokoje jednoosobowe, lepsze men
                > u, ale także medycynę alternatywną, sanatoria, wyłączną opiekę ordynatorów itd.
                > W tym systemie w zasadzie do niczego się nie dopłaca.

                To dodatkowe ubezpieczenie jest wlasnie doplacaniem.
                • ashraf Re: Cesarki kontra minister 03.11.14, 17:04
                  Nie, bo na to ubezpieczenie moge sie zdecydowac lub nie, ale zawsze przed leczeniem, po leczeniu nic nie doplacam. Koszty pokrywa kasa chorych zgodnie z wybranym ubezpieczeniem.
          • majka003 Re: Cesarki kontra minister 03.11.14, 14:55
            Ja teraz rodzę w priv klinice w Katowicach,ale na NFZ. Na NFZ rodzą pacjentki tylko tych lekarzy tam pracujących,a reszta jak chce to musi płacić wg cennika. Ale luksus jest. Dodatkowy komfort psychiczny.
    • kawka74 Re: Cesarki kontra minister 03.11.14, 15:03
      A zamierza walczyć różnicując finansowanie cesarek i porodów s
      > iłami natury.

      Czyli jak zwykle od du...y strony. Może lepiej byłoby, gdyby się skupił na poprawie standardów w szpitalach, począwszy od pojedynczych salek porodowych a skończywszy na przeszkoleniu personelu, tak, żeby historie takie, jak Bonków, się więcej nie powtórzyły.

      A o co chodzi z tą szkodliwością cesarskiego ciecia dla d
      > ziecka?

      Sama bym chciała wiedzieć.
    • jdylag75 Re: Cesarki kontra minister 03.11.14, 15:06
      Co chwilę jakiś minister zdrowia chce siłowo ograniczać liczbę cesarek. W 2008 r. Kopacz twierdziła, ze kobieta to nie walizka, teraz Arłukowicz miesza. Oczywiście próbuje ograniczyć cc jakby w nich był problem, zamiast edukować personel i finansować znieczulenia.
      Sama miałam jedno cc na życzenie - tak miałam wpisane na skierowaniu w szpitalu, bez łapówek. Zażyczyłam sobie cc bo bałam się porodu który zwany jest naturalnym a zazwyczaj niewiele z natura ma wspólnego.
    • awidyna Re: Cesarki kontra minister 03.11.14, 15:10
      Pan A może mnie bajznąć w kitku.
      Po takiej operacji jaką miałam, rodząc siłami natury mogłabym zostać kaleką do końca życia. Ciekawe czy finansowałby moją rehabilitację i opiekę dla dzieci?
      Powinien się dobrze rozpędzić i walnąć tym głupim pustym poniemieckim czajnikiem w ściane. Może zająłby się poprawną opieką okołoporodową a nie szukał dziury w całym.
      • elf1977 Re: Cesarki kontra minister 03.11.14, 15:16
        Pierwszy lekarz prowadzący ciążę uznał, że opinia okulisty na temat mojej siatkówki nic nie znaczy. Stwierdził, że w fazie parcie można użyć próżnociągu i że cc to jakaś fanaberia. Okazało się, że pan zna się nie tylko na położnictwie, ale i na okulistyce. Musiałam znaleźć innego lekarza. Uważam, że kobieta nie powinna być przedmiotem tylko dlatego, że spodziewa się dziecka. A cc cięcie nie powinno być demonizowane.
        • awidyna Re: Cesarki kontra minister 03.11.14, 15:35
          Ja mam zalecenia od chirurga. Wiem, że zalecenia od okulisty są dla co niektórych mało istotne i u mnie na szkole rodzenia pani dr ewidentnie wyśmiewała takie. A teraz ta sama pani dr ma prokuratora na głowie, bo cc nie zrobiła i dziecko zmarło. Taka straszna przeciwniczka cc, szkoda tylko, że przez swoje poglądy zniszczyła zycie całej rodzinie.
          • elf1977 Re: Cesarki kontra minister 03.11.14, 16:06
            No tak, bo jak przeżyje, a wiedzieć nie będzie, to co za problem?
        • mag1982 Re: Cesarki kontra minister 03.11.14, 18:01
          W tej chwili to pan minister może mi nagwizdać. Miałam dwie cc i gdyby było trzecie to muszą mi cięcie zrobić. Dwie poprzednie miałam właśnie ze wskazań okulistycznych i o ile przy pierwszym nie było problemów to przy drugim cięciu też trafiłam na takiego "specjalistę". Jego zdaniem moje zmiany zwyrodnieniowe siatkówki nie były wskazaniami do cięcia ale byłam dobrze przygotowana przez moją lekarz prowadzącą. Wiedziałam, że po cc nie mogą mnie zmusić do porodu sn. Dobrze, że się uparłam bo jestem drobna a dziecię ważyło 4400 i już po położne pytały mnie czy cięcie było ze względu na wielkość dziecka.
          Zgadzam się z Wami, że od d...strony zaczynają swoje działania.
          • dziennik-niecodziennik Re: Cesarki kontra minister 04.11.14, 00:46
            > przy drugim cięciu też t
            > rafiłam na takiego "specjalistę". Jego zdaniem moje zmiany zwyrodnieniowe siatk
            > ówki nie były wskazaniami do cięcia

            hehe
            mi lekarz oswiadczył że "takie ciśnienie to jeszcze nie jest wskazanie bezwzględne do cc".
            wyobrażam sobie czym by sie skończyło parcie przy moim cisnieniu 240/160. i jakos tak same superfajne rzeczy mi stoją przed oczami. az ciary latają...
            • aneta-skarpeta Re: Cesarki kontra minister 04.11.14, 08:57
              na madalinskiego 12 lat temu
              na usg dziecko wychodzilo prawie 4,5 kg, ulozenie posladkowe, pierwsze moje dziecko

              " spróbujemy sn, może pani urodzi"

              uncertain
              • dziennik-niecodziennik Re: Cesarki kontra minister 04.11.14, 10:12
                buhahahhahahaha
                tyż pikne indifferent

                a, co do mnie - dodam że mi nie pozwalali chodzić po schodach jak szłam na badania. bo to wysiłek i mi ciśnienie skoczy. no, poród przy wejsciu po 20 schodkach to żaden wysiłek, na pewno.
              • paskudek1 Re: Cesarki kontra minister 04.11.14, 14:22
                na madalińskiego... czemu mnie to nie dziwi. 10m lat temu też mnie chcieli przeczołgać porodem sn przy pośladkowym ułożeniu. Na szczęście leżałam tam tylko kilka dni na patologii ciąży i wyszłam PRZED porodem. Do dziś pamiętam twarde i zimne stwierdzenie mojego meża, kiedy szliśmy ze szpitala na przystanek (nie mieliśmy samochodu wtedy) - "w życiu nie będziesz tu rodziła". Wahalam się wtedy pomiędzy szpitalem na Madalińskiego a szpitalem MSWiA. Doktorek rozwial wahania bardzo szybko. Na wątpliwości mojego meża czy pierwszy poród posladkowy to jest dobre wyjście pan stwierdził "na Karowej są trendy żeby rodzić naturalnie". Przypominam - byliśmy na Madalińskiego.
      • maadzik3 Re: Cesarki kontra minister 03.11.14, 16:27
        Dlaczego poniemieckim? Resztę rozumiem
        • awidyna Re: Cesarki kontra minister 03.11.14, 21:10
          smile a tak się przyjęło.
    • mayaalex Re: Cesarki kontra minister 03.11.14, 15:17
      kurcze, idiotyczny pomysl. kobiety, ktore na to stac, beda mialy cesarke na wszelki wypadek (bo latwiej ja zalatwic niz po prostu zzo) a te, ktorych nie stac, beda czekac tak dlugo, az nie urodza, nawet jesli bedzie to ryzykowne.
    • fomica Re: Cesarki kontra minister 03.11.14, 15:32
      Rodziłam sn i dla mnie cc to byłaby ostateczność, smutna konieczność, uzasadniona wyłącznie wskazaniami medycznymi. Ciesze się że uniknęłam i nie rozumiem tych którzy specjalnie na życzenie robia sobie operację.
      • elf1977 Re: Cesarki kontra minister 03.11.14, 16:07
        A nawet jeżeli nie rozumiesz, to co? Ja z kolei nie rozumiem oceniania innych matek przez pryzmat tego jak rodziły, jak karmiły...Chciałabym, aby każda z nas rodziła bez bólu, bezpiecznie i komfortowo. A tak nie jest.
        • fomica Re: Cesarki kontra minister 03.11.14, 16:23
          > A nawet jeżeli nie rozumiesz, to co?
          Eee, to nic?...
          Masz jakiś problem z moją subiektywną opinią? smile
          • elf1977 Re: Cesarki kontra minister 03.11.14, 17:06
            To nie do Ciebie, choć tak może się wydawać. Po prostu mam dość tego, jak się traktuje kobiety w szpitalach. Może ostro zareagowałam, bo dopiero co przechodziłam szpitalną traumę...
      • lauren6 Re: Cesarki kontra minister 03.11.14, 22:32
        Ja moge napisac, ze nie rozumiem tych, ktore chca rodzic sn i ryzykuja pociecie oraz rozciagniecie krocza. Po co psuc sobie zycie seksualne jak mozna rodzic przez cc i nie miec takich problemow.

        I co? Milo ci, ze podzielilam sie z toba swoja subiektywna opinia?
        • fomica Re: Cesarki kontra minister 04.11.14, 09:53
          Ach, och, po takiej ripoście zaraz zaleję się łzami! big_grin Szczerze mówiąc twoja subiektywna opinia jest mi zupełnie obojętna, ty masz swoją a ja swoją. Nie mam pojęcia dlaczego tak się gorączkujecie, wygląda to tak jakby zwolenniczki cc były jednak dość niepewne swojej racji, skoro tak je drażni że ktos może uważać inaczej.
          • antychreza Re: Cesarki kontra minister 04.11.14, 10:48
            Subiektywna opinia mojej mamy, która urodziła mnie malutką, bo ledwie 2,6 kg sn jest taka, że jakby teraz miała się decydować, to rodziłaby cc, bo po sn była niewiele mniej pocięta, tylko w kroczu, a nie na brzuchu. Nie rozumie masochistek, co rodzą dobrowolnie sn.
          • elf1977 Re: Cesarki kontra minister 04.11.14, 12:02
            Nie jestem zwolenniczką cc, jestem kobietą, która musiała urodzić przez cc. Właśnie o tym piszę, po jaką cholerę zaglądać innym do macicy, czy nawet do...ups. Mój poród - moja sprawa. Cieszę się, że urodziłam, ale nie będę gloryfikować żadnego porodu - jest to coś, przez co trzeba przejść, żeby mieć dziecko. Gdyby była opcja z suwaczkiem na macicy, skorzystałabym chętniesmile
    • dziennik-niecodziennik Re: Cesarki kontra minister 03.11.14, 15:39
      miałam CC interwencyjne, mialabym je i normalnie (wskazania), a jakbym nie miala wskazań tobym sobie załatwiła. szkodliwosci nie zauważyłam, dziecko rozwija się pieknie.
      pomysł jest słaby bardzo - te co chcą miec cesarkę i tak bedą ją miec, te którym sie bedzie należeć mogą sie nie doczekac sad
    • kol.3 Re: Cesarki kontra minister 03.11.14, 16:05
      Dla kobiety wszystko jest szkodliwe i poród sn i cc. Poród sn zwlaszcza jak jest niechlujnie przeprowadzony, szyjka niepozszywana jak trzeba. CC uważam stanowczo za przereklamowane. Jest to poważna operacja brzuszna z wszystkimi możliwymi konsekwencjami typowymi dla operacji brzusznych, z których najgroźniejsze są zrosty jelitowe.
      Natomiast faktem jest że lekarzom nie chce się robić cc, nawet wtedy gdy są one konieczne, rodzą się dzieci z wadami, a lekarze w zasadzie pozostają bezkarni.
    • gazeta_mi_placi Re: Cesarki kontra minister 03.11.14, 16:11
      W praktyce wykształcone, w miarę zamożne i cwane sobie poradzą tak czy inaczej, jak zwykle skupi się na biednych i mniej asertywnych.
      Wszyscy biednych mają gdzieś.
      Tak samo prawo antyaborcyjne, dotyka prawie wyłącznie (pomijając nieletnich) najbiedniejsze osoby.
      Te przeciętne i bogatsze zrobią sobie płatną legalną aborcję za granicą i tyle.
    • mia_siochi Re: Cesarki kontra minister 03.11.14, 16:25
      Miałam cesarkę planową (ze wskazaniami, a jakże). Bardzo dobrze wspominam, na sali leżałam z jeszcze jedną kobietą z cc planowym i z drugą rodzącą sn. Wszytskie wyszłyśmy do domu w tym samym czasie i miałyśmy te same problemy. Szwy zdjęte szybko, już nie pamiętam po ilu dniach. Jak dla mnie rewelacja tongue_out
    • guderianka Re: Cesarki kontra minister 03.11.14, 16:27
      w mieście z którego pochodzi pan minister parę lat temu cc stanowiły ponad 50%
    • mgla_jedwabna Re: Cesarki kontra minister 03.11.14, 16:29
      Patologia polskiej służby zdrowia. Zamiast zeby procedury były oplacane wg realnych kosztów, a przeprowadzane wg realnych (medycznych) wskazań, uprawia się odgórne sterowanie biologią, aby pasowało do aktualnej ideologii. A ta jest prawicowa - poświęcaj się babo, dla dziecka, przyj i się drzyj, a nie se będziesz jak księżniczka leżała pod znieczuleniem, a kto inny za ciebie dziecko wyciągnie... - filozofia dr. Chazana, który lata temu powiedział, ze gdyby Pan Bóg chciał, by kobiety rodziły przez cc, to by im zamki błyskawiczne w brzuchy powstawiał.

      Już widzę tę plagę porażeń mózgowych po wymuszonych sn, wbrew wskazaniom medycznym - bo skoro koszt sn niski (w porównaniu do cc), a NFZ ma płacić więcej niż cc, to presja na sn byłaby ogromna.
      • afro.ninja Re: Cesarki kontra minister 03.11.14, 16:40
        Głosujcie na Platformę mówili...

    • edelstein Re: Cesarki kontra minister 03.11.14, 16:37
      W jakim celu chce walczyc?Polski NFZ stac,by placic wiecej za SN?
      Zamiast sie cieszyc,ze kobiety wybieraja tansza dla panstwa opcje to jeszcze sie burza.
      Mialam CC i gdybym miala jeszcze raz rodzic to tez przez cc.
    • maadzik3 Re: Cesarki kontra minister 03.11.14, 16:39
      Zgadzam się z Moofką, większość kobiet boi się porodu sn często nie dla niego samego a z uwagi jak - bywa - wygląda on w polskich szpitalach. Brak znieczulenia i strach przed tym że jeżeli trzeba będzie wykonać cc to personel będzie czekał i skończy się jak u państwa Bonków są moim zdaniem na samym szczycie tej listy strachów.
      I mają rację. Nikt z dziś praktykujących lekarzy tego nie wie z doświadczenia (własnego) ale zapewne większość doskonale wie ze starszych książek/ wspomnień położników itd. jak częste były powikłania porodów skutkujące zgonem lub uszkodzeniem dziecka lub położnicy. I wcale nie 200 lat temu (wtedy oczywiście też), ale 70-80 lat temu gdy antyseptyka i antybiotyki już były (nie wszędzie ale tam skąd pochodzą relacje były). A jednak...
      Człowiek płaci cenę za wyprostowaną postawę (to wygięcie kręgosłupa) i duży mózg - dziecko w czasie porodu musi się lekko przekręcić w kanale rodnym co czyni poród u człowieka znacznie bardziej ryzykownym i skomplikowanym niż u jakichkolwiek innych naczelnych. Wszystko ma blaski i cienie smile Niemniej dziś gdy często rodzimy jedno dziecko (a rzadko bardzo więcej niż troje), a nie 10-12 z których połowa umrze we wczesnym dzieciństwie oczekuje się wszak że jeżeli mamy opiekę medyczną to nie służy ona temu żeby spaprać życie nasze i tego dziecka które się dopiero co urodziło ale żeby w razie czego pomóc. No, ale skoro bliźniaczy poród (rzadko przed 100 laty kończący się dla wszystkich szczęśliwie) NIE JEST wskazaniem do cc która jest dość rutynowym zabiegiem to co nim jest?
      Miałam cesarkę ze wskazań okulistycznych. NIe wiem co by było gdybym wskazań nie miała, ale myślę że gdybym była pewna że dostanę znieczulenie i (PRZEDE WSZYSTKIM) w razie potrezby od razu zrobią mi cesarkę nie broniłabym się przed porodem sn, czemu wszak? Ale bojąc się (przede wszystkim o zdrowie i życie dziecka) w czasie tego jedynego w życiu porodu mogłabym nie mając takiej wiary i zaufania do opieki szpitalnej próbować jednak cc "zdobyć" - wszystkimi środkami. Bo dziecko jest najważniejsze
    • woman_in_love czyli będą zmuszać do sn i będzie więcej powikłań, 03.11.14, 16:41
      a na rehabilitację tych dzieci wydamy krocie, czego szpital nie sfinansuje, ale podatnik już tak.
      Tak się tworzą patologie. Kiedy ten prostak w końcu wyleci z roboty...
Pełna wersja