sonniva
03.11.14, 14:18
Czytam sobie właśnie jak to nasz minister Arłukowicz zamierza walczyć z plagą cesarek w Polsce. A zamierza walczyć różnicując finansowanie cesarek i porodów siłami natury. Za porody siłami natury mają płacić więcej, więc i szpitalom będzie się opłacać namawiać kobiety do rodzenia naturalnie. Taaaa już to widzę

Otóż liczba porodów siłami natury maleje i już 40 % porodów w Polsce odbywa się za pomocą cesarki. To dla mnie szok, bo ja myślałam, zę cesarka to absolutny margines. Oczywiście ponoć w Polsce nie można załatwić sobie cesarki

. Bo aby zostać zakwalifikowaną do cesarki muszą wystąpić ku temu wskazania po stronie matki lub dziecka. Tyle z teorii. A jak jest w praktyce? "Załatwiałyście" sobie cesarkę? A o co chodzi z tą szkodliwością cesarskiego ciecia dla dziecka? Pytam bo ja rodziłam siłami natury.