fomica
06.11.14, 20:41
Na fali wątku o zaufaniu - kilka forumek odrzekło, że partnerowi na 100% nie ufa bo "nawet sobie nie ufam". Serio? Przyznam że nie rozumiem tej odpowiedzi. Co to znaczy - sobie nie ufać? Naprawde jesteście tak niezrównoważone (lub nieprzewidywalne, nieodpowiedzialne?)?
Pytanie do tych które zadeklarowały ową nieufność wobec samych siebie.