maja.london888
07.11.14, 15:59
Bratowa mojego nie-meza (moje ulubione okreslenie z forum) wlasnie urodzila dziecko. Mielismy do nich wpasc z wizyta. Wiadomo. Wczoraj jednak zadzonila do nie-meza z prosba, abysmy nie zabierali ze soba naszej corki (5 lat), bo "chodzi do przedszkola i jeszcze zarazi mala jakimis bakteriami". Ja sie wscieklam, powiedzialam nie-mezowi, ze nigdzie w takim razie nie ide. Corka jest zdrowa i nowonarodzone dziecko jest jej najblizsza rodzina. Sama jest jedynaczka. Jest mi przykro. Nie-maz upiera sie zeby pojsc z dzieciem, ja nie mam ochoty.
Co robic?