Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D.

    • annajustyna Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 11.11.14, 09:52
      I co? Pojdziesz do tej dziewczyny i staniesz nad nia jakby nigdy nic?
    • iuscogens Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 11.11.14, 11:04
      Odniose sie do pytania z tytulu - co mozna zrobic po takiej awanturze?? Najpierw to pewnie spalic sie ze wstydu albo zapasc sie pod ziemie. Potem opierd...c pozadnie brata partnera (albo zostawic to partnerowi) a potem przeprosic bratowa. Moze jakims cudem uda wam sie to odkrecic i nie zawalicie calkiem kontaktow w rodzinie.
    • latarnia_umarlych Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 11.11.14, 12:16
      Ale smutne.Współczuję tej biednej kobiecie, ma dziecko z palantem.
    • maja.london888 Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 11.11.14, 13:32
      PISZĘ DRUKOWANYMI, ŻEBY KAŻDY PRZECZYTAŁ ZE ZROZUMIENIEM. DZWONIĄC DO BRATA Z GRATULACJAMI POWIEDZIELIŚMY, ŻE WPADNIEMY JAK JUŻ WSZYSTKO OGARNĄ. BRATOWA SAMA ZADZWONIŁA 3 DNI PO PORODZIE, ŻE NAS ZAPRASZA NA NAJBLIŻSZA NIEDZIELĘ ALE BEZ DZIECKA. NIKT SIĘ NIE WPRASZAŁ!!! NIE RÓBCIE Z NIEJ MĘCZENNICY. ODWIEDZA JĄ RODZINA, KOLEŻANKI ITP. DLATEGO JEJ MĄŻ NIE ZROZUMIAŁ DLACZEGO JEGO RODZONY BRAT MA WPAŚĆ BEZ BRATANICY.
      • sowa.szara Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 11.11.14, 13:38
        a koleżanki i jej rodzina mają na stanie przedszkolaki?
      • brokje Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 11.11.14, 13:55
        Swietnie, czyli wyszla z inicjatywa zaproszenia a w nagrode dostala 2 wsciekle watki na forum I awanture Od meza.
        • memphis90 Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 11.11.14, 14:12
          O, to już nie jest męczennicą z depresją poporodową, której mąż-burak robi popisówkę z noworodka, tylko męczennicą-gosposią, która samowolnie i szlachetnie zaprasza okropną niewdzięczną rodzinę?
          • asdfhjkl Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 11.11.14, 14:22
            nie, jest, byla i bedzie po prostu kobieta tuz po porodzie ktora ma prawo do zaproszenia bez dziecka, bez obawy o narazenie sie na gniew meza czy tez konkubiny szwagra
            • 3-mamuska Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 11.11.14, 17:58
              To ze jest po porodzie nie zwalnia jej z myślenia. Co maja zrobic rodzice 5-latka w niedziele z dzieckiem?

              Skoro ja odwiedzają i rodzinka i kolezanki to znaczy ze nie boi sie zarazków.
              A to często dorośli chodzą z niedoleczonymi infekcjami bo do oracy trzeba isc nawet z cieknącym katarem bolącym gardłem i stanem podgorączkowym .
              Jeżdżą komunikacja miejsca, spotykają sie z dużym gronem ludzi.

              Autorka wątku mogła miec focha, i powiedzieć sorry bez dziecka nie dam rady wpasc bo fizycznie nie mam z kim dziecka zostawić, albo nie-maz wpadnie sam.

              To ze ojca noworodka poniosło ... No cóż tez ma prawo do emocji i skoro kobiecie nie przeszkadzają kolezanki w odwiedzinach , nie powinna przeszkadzać jej najbliższa rodzina meza.
              Facetowi po prostu mogło byc przykro ze jego rodzina jest izolowana.
              Gdyby kobieta nie przyjmowała gości, albo byłaby i niej tylko matka/siostra to co innego.
              • sko.wrona Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 11.11.14, 18:35
                3-mamuska
                Sytuacja wydarzyła się w Polsce. Udzielasz się w wątkach o bardzo ciężkiej i trudnej w leczeniu chorobie jaką jest KATAR u przedszkolaka. I powinnaś wiedzieć, że panuje przekonanie, że nosicielami tej strasznej choroby są dzieci, a źródło zakażenia jest tylko i wyłącznie w przedszkolu.
                Ta straszna kobieta nie powiedziała, że nie życzy sobie odwiedzin rodziny męża, tylko, że nie życzy sobie odwiedzin przedszkolaka.
                • aurita Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 11.11.14, 19:22
                  i slusznie bardziej boi sie przedszkolaka niz doroslej osoby. Przedszkolaki roznosza choroby wieku dzieciecego, dorosli raczej juz nie. Odra, rózyczka, liszajec, szkarlatyna, ospa, rumien, krztusiec, mononukleoza to sa choroby na ktore choruje sie raczej w przedszkolu i szkole, niz w korporacji. Powiklania po tych chorobach moga byc dramatyczne dla niemowlaka.

                  Po drugie mogla poprostu nie miec sily na spotkanie z zywym przedszkolakiem. To kobieta w pologu. Owszem zadzwonila sama, ale madra osoba by poprostu powiedziala, ze przyjdzie w innym terminie, jak juz swieza mama sobie pouklada zycie z powrotem.
                  • sko.wrona Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 11.11.14, 19:49
                    Słusznie, czy nie słusznie 3-mamuska pisze bodajże z Anglii, ja piszę obecnie z Niemiec i poniekąd rozumiem to, że ona nie rozumie wink bo tutaj nikt się tym nikt nie przejmuje i z noworodkiem idzie się odebrać starsze dziecko z przedszkola.

                    Co nie zmienia faktu, że nie przyszłoby mi do głowy obrazić na kogoś, kto zastrzegł by sobie, że zaprasza żeby obejrzeć noworodka, ale bez dzieci. I było już tak, że nie mieliśmy z kim zostawić potomstwa. Szlam wtedy sama, a mąż w innym terminie, albo przekladałam wizytę.

                    Umiem sobie wyobrazić, że dla ktoś może naprawdę się bać, że moje dziecko może czymś zarazić. Nie mam manii prześladowczej żeby dorabiać do tego od razu jakieś dziwne teorie...
                    • aurita Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 11.11.14, 20:15
                      W Polsce tez idzie sie do przedszkola z mlodszym dzieckiem, ale zrozumialam, ze to pierwsze dziecko opisanej niebratowej. Przy drugim nie bedzie sie tak przejmowac smile
                  • mama303 Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 11.11.14, 20:16
                    aurita napisała:

                    > Owszem zadzwonila sama, ale madra osoba by poprostu powiedzi
                    > ala, ze przyjdzie w innym terminie, jak juz swieza mama sobie pouklada zycie z
                    > powrotem.

                    Wot przewrotna natura: dzwoni zaprasza ale liczy że ktos MĄDRY po drugiej stronie odmówi tongue_out

                    • aurita Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 11.11.14, 20:28
                      Dzwoni bo wypadalo: widac po nielicznych postach, ze obie panie sie nie lubia...
                      • mama303 Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 11.11.14, 20:43
                        aurita napisała:

                        > Dzwoni bo wypadalo

                        nie wypada dzwonić i zapraszać byle jak szczególnie jak sie nie ma ochoty na gosci
                        • aurita Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 11.11.14, 22:00
                          czasami zycie cie do tego zmusza: np. maz, ktory chce zaprosic SWOJA rodzine wbrew woli poloznicy.... (zgaduje)
              • paliwodaj Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 12.11.14, 02:30
                >Wszyscy jesteście powaleni

                i taka puenta nalezy zakonczyc dyskusje
      • memphis90 Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 11.11.14, 14:09
        Za dużo wymagasz. Nie zrozumieją.
      • mid.week Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 11.11.14, 14:10
        Wielkość czcionki nie ma znaczenia. Większośc doskonale zrozumiała przebieg zdarzeń.
        Padłą prosta i jasna propozycja - przyjdźcie bez dziecka. Mogłaś powiedzieć "ok" i przyjść, lub "dzięki Zosia, ale bez małej nie pójdziemy, bo będzie jej przykro i nie mam jej z kim zostawić" i odłożyć wizytę na później. Zamiast zwykłej wymiany 2 zdań między dorosłymi kobietami miał miejsce jeden foch, angażowanie 2 mężów, doprowadzenie do jednej awantury i sytuacja w której szwagierka może delikatnie mówiąc nie pałać do ciebie miłością.
        Poza tym wydaje mi się, że (może się mylę, ale takie odnoszę wrażenie po tym jak piszesz o szwagierce) nie przepadasz za nią. W związkuz ztym zastanawiam się po cholerę w ogóle chcesz tam iść?
        • 3-mamuska Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 11.11.14, 18:02
          A skąd wiesz ze tak nie było???

          A to ze brat z bratem wymienili informacje i ojciec dziecka złe zareagował to juz inna sprawa.
      • agamama123 Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 11.11.14, 14:20
        Jakby moj mąż odpracował 5 godzinny poród, nacięcie krocza, przeciśnięcie przedmiotu wielkości pomarańczy przez penisa, ze 3 badania śródporodowe a na koniec zastój pokarmu, to wtedy miałby pełne prawo decydować kogo i kiedy chce zaprosić na oglądanie siebie w tym stanie.
        I chyba mam dziwną rodzinę i znajomych bo jakoś nikomu nie wpadło do głowy żeby na wizyty u noworodków przyprowadzać swoje małe dzieci. A gdybym wolała oglądać panią Jadzię ze sklepu niż słodką córeczkę partnerki szwagra - moje i tylko moje prawo.
        Krótko mówiąc - mąż bratowej burak a autorka wątku obrażona niunia.
      • landora Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 11.11.14, 15:08
        Ubyłoby ci, gdybyś się dostosowała i wpadła bez dziecka?
      • daisy Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 11.11.14, 16:52
        > PISZĘ DRUKOWANYMI, ŻEBY KAŻDY PRZECZYTAŁ ZE ZROZUMIENIEM. DZWONIĄC DO BRATA Z...

        To chyba wszyscy od początku zrozumieli? Za to wydaje się, że to ty nie potrafisz zrozumieć, że dąsanie się na młodą matkę i szczucie jej męża, żeby się z nią pokłócił, to postępowanie o wiele głupsze i z pewnością paskudniejsze niż poproszenie zapraszanych gości, żeby wyjątkowo, z istotnych powodów, przyszli bez dziecka.
        Niestety.
      • misterni Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 11.11.14, 17:50
        maja.london888 napisała:

        , DLATEGO JEJ MĄŻ NIE ZROZUMIAŁ DLACZEGO JEGO RODZONY BRAT
        > MA WPAŚĆ BEZ BRATANICY.


        To położnica decyduje z kim chce się widzieć w kilka dni po porodzie. Mógł odwiedzic ją tłum koleżanek, ale dziecka przedszkolnego nie miała obowiązku gościć.
        >
        • mama303 Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 11.11.14, 19:53
          misterni napisała:

          > To położnica decyduje z kim chce się widzieć w kilka dni po porodzie. Mógł odwi
          > edzic ją tłum koleżanek, ale dziecka przedszkolnego nie miała obowiązku gościć.

          Po pierwsze połoznica sama nie mieszka, tam jest jeszcze jedna dorosła osoba i tez ma prawa do decyzdowania kto i kiedy ich odwiedzi.
          Po drugie tu nie chodzi o obowiazek. W ogóle nie ma obowiązku nikogo zaprawszać ale jak juz zapraszamy to sa pewne zasady.

          • klamkas Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 11.11.14, 20:28
            to sa pewne zasady.

            I te ustalone przez ciebie obowiązują cały glob? wink
          • lily-evans01 Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 11.11.14, 22:39
            Tzn. zasadą jest zapraszanie zawsze i wszędzie z dzieckiem? Ludzie ogarnijcie się, jesteście do tych dzieci przyspawani czy jak?
            Niedawno koleżanka zaprosiła mnie do swojego już ponad półrocznego synka. Zamierzałam i tak iść bez córki, uznając, że wizyta dodatkowego dziecka będzie dla dziewczyny absorbująca. BTW, dano mi subtelnie do zrozumienia, że najlepiej, jakbym przyszła sama. Przyszłam sama, mojej królewnie korona z głowy nie spadła.
            • ichi51e Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 12.11.14, 17:41
              Tez mnie to zastanawia - przyspawani? Moje dziecko ma faze - boi sie dzieci raczkujacych i niemowlakow. Nie zapraszam z takimi i do takich nie chodze - serio nie warto... Ale moze ktos sie o to gdzies tam obraza w sumie... uncertain
            • mama303 Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 12.11.14, 18:41
              lily-evans01 napisała:

              > Tzn. zasadą jest zapraszanie zawsze i wszędzie z dzieckiem?

              nie wszędzie tylko na rodzinne spotkania.
              • klamkas Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 12.11.14, 18:59
                Moje ostatnie rodzinne spotkanie to było spotkanie na temat spraw spadkowych, tego gdzie i jak rodzice chcą być pochowani jakby co, była długa dyskusja o kremacji i oświadczeniu o niereanimowaniu w razie czego. Serio uważasz, że powinnam tam zabrać 13-latkę, a brat swoje smyki (najmłodsze ma kilka miesięcy, najstarsza 11 lat), bo to spotkanie rodzinne i dzieci muszą uczestniczyć w życiu rodziny?

                Są różne spotkania rodzinne, w różnych celach. Nie w każdym powinny uczestniczyć dzieci, z różnych powodów.
                • mama303 Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 12.11.14, 21:54
                  klamkas napisała:

                  > Są różne spotkania rodzinne, w różnych celach. Nie w każdym powinny uczestniczy
                  > ć dzieci, z różnych powodów.

                  Boszsz, to nie jest spotkanie w intreresach lub omawianie poważnych problemów z których dziecko niewiele zrozumie tylko wizyta rodzinna z powodu ważnego radosnego wydarzenia w rodzinie. Nie widzisz róznicy?
              • lily-evans01 Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 12.11.14, 21:42
                Akurat w wypadku takiego spotkania, tj. z kobietą w połogu i noworodkiem wcale nie uważam, że moje dziecko najważniejsze... A nie daj boziu jeszcze smarknie, charknie, bo sezon mamy już przeziębieniowy, a ja się będę potem czuła winna, że zaraziła tygodniowego noworodka... Dziecko spokojnie może poczekać na moment, kiedy dzidziuś ciut podrośnie, choćby ze 3 miesiące, a jego matka ciut się ogarnie i nie będzie przeżywała na nowo historii typu cięcie krocza, nawał pokarmu itp. (w wypadku odwiedzin bez dziecka możemy spokojnie sobie pobajdurzyć jak kobieta z kobietą o krwawych historiach okołoporodowych wink ).
                Ani mnie ziębi, ani grzeje, że ktoś chce spotkać się tylko ze mną - dorosłą, bo i szczerze mówiąc, dla takiej kilkulatki spotkania z kimś, kto nie ma dzieci w zbliżonym wieku to raczej średnia atrakcja. I dziecku potrafię wytłumaczyć, że ono ma swoje spotkania, a ja swoje (i w tym wypadku - bo ciocia dopiero urodziła, jest zmęczona, a noworodek łatwo się przeziębi itp. w ten deseń).
                BTW, zastanawiam się, jakim cudem konkubina brata męża i jej przychówek staje się aż tak ważną rodziną wink.
                • mama303 Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 12.11.14, 22:25
                  lily-evans01 napisała:

                  > BTW, zastanawiam się, jakim cudem konkubina brata męża i jej przychówek staje s
                  > ię aż tak ważną rodziną wink.

                  Brat to chyba bardzo bliska rodzina a przychówek jest tez JEGO wiec tez jest bardzo bliską rodziną zdaje się a ona jest jego partnerką życiową wiec te jest staje się bliska rodziną.
                  • franczii Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 12.11.14, 22:33
                    i by sie stal dramat gdyby ten przychowek zobaczyl noworodka pare tygodni pozniej?
                  • lily-evans01 Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 13.11.14, 11:08
                    Najwidoczniej dla młodej matki konkubina brata jej męża nie jest aż tak ważną częścią rodziny, jak np. matka, siostra itp. itd. (dla mnie szczerze mówiąc to też dość odległa relacja rodzinna).
                    A tak naprawdę, podejrzewam po prostu obawę przed przedszkolnymi infekcjami, które dla noworodka mogą być bardzo obciążające w skutkach i nie ma co tu analizować, czy lubi/nie lubi, chce widzieć/nie chce widzieć.
          • misterni Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 11.11.14, 23:11
            mama303 napisała:

            Po pierwsze połoznica sama nie mieszka, tam jest jeszcze jedna dorosła osoba i
            tez ma prawa do decyzdowania kto i kiedy ich odwiedzi.


            Jeśli ta druga dorosła osoba również 9 miesięcy nosiła ciąże i urodziła, a teraz karmi nowordka, to owszem, ma takie samo prawo decydowania. Jeśli nie, to przykro mi, ale takiego samego prawa nie ma.

            Po drugie tu nie chodzi o obowiazek. W ogóle nie ma obowiązku nikogo zaprawszać
            ale jak juz zapraszamy to sa pewne zasady.


            Jakie? Wszystkich albo nikogo?
            • mama303 Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 12.11.14, 20:24
              misterni napisała:

              > Jeśli ta druga dorosła osoba również 9 miesięcy nosiła ciąże i urodziła, a tera
              > z karmi nowordka, to owszem, ma takie samo prawo decydowania. Jeśli nie, to prz
              > ykro mi, ale takiego samego prawa nie ma.

              poczytaj kodeks rodzinny i głupot nie gadaj
              • misterni Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 12.11.14, 20:52
                Wow, kodeks rodzinny big_grin
                Mój mąż całe szczęście uznawał moje prawo do nawet nieracjonalnych i niezgodnych z kodeksem rodznnym zachowań w czasie połogu wink
                • mama303 Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 12.11.14, 21:59
                  misterni napisała:

                  > Wow, kodeks rodzinny big_grin
                  a jaki? nie obowiązuje Was?
                  • niegomezza Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 12.11.14, 22:02
                    KOdeks rodzinny nie wypowiada się w sprawie zapraszania konkubin do domu.
                    • mama303 Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 12.11.14, 22:29
                      niegomezza napisał(a):

                      > KOdeks rodzinny nie wypowiada się w sprawie zapraszania konkubin do domu.

                      jakby doszło np. do sprawy w sądzie rodzinnym np. o rozwód to by sie napewno wypowiadał i obawiam się, że powodu pologu czy porodu kobiecie nie przysługuja wieksze prawa w związku.
                      • murwa.kac Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 12.11.14, 22:30
                        zmien dilera.
                        naprawde.
                      • a1ma Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 12.11.14, 23:17
                        Alez oczywiscie, ze sie należą. Np kobiecie w pologu należą sie alimenty od partnera. Myślisz, ze on ja tez moze pozwac i wygrać?
      • lily-evans01 Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 11.11.14, 22:36
        A naprawdę nie rozumiecie, że przedszkolak może przywlec noworodkowi jakąś przedszkolną infekcję?
        BTW, nigdy chyba w życiu się nie wychorowałam tyle, co wtedy, kiedy moja córka weszła w większą grupę dzieci, przedszkolną i zerówkową, chociaż dopiero jako 4- i 5-latka. Przywlekała wszystko, co się dało, a ja chorowałam zaraz po niej. Tyle antybiotyków, co wtedy, to nigdy dotąd nie łykałam. Już pomijam to, że wcześniej nigdy w życiu nie miałam tzw. jelitówki.
    • brokje Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 11.11.14, 13:49
      No coz, autorka watku pokazala cechy ktore pozwalaja sadzic ze zona szwagra po prostu jej nie chciala widziec, a corka byla tylko pretekstem. Nie diziwe sie.
    • czar_bajry Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 11.11.14, 14:16
      Otóż mąż bratowej (czyli brat nie-męża), jak się dowiedział od żony, że zaprasz
      > a nas bez dziecka, to zrobił jej straszną awanturę

      mam nadzieję , że dostała regularny oklep- w innym przypadku twoja krzywda nie zostałaby pomszczona...

      żenada...
    • mama303 Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 11.11.14, 14:19
      maja.london888 napisała:

      > Otóż mąż bratowej (czyli brat nie-męża), jak się dowiedział od żony, że zaprasz
      > a nas bez dziecka, to zrobił jej straszną awanturę ("bo jej rodzina przyjeżdża,
      > a jego jest izolowana")

      przynajmniej chłopu rozumu nie odjęło wink
      • kukaszkaa Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 11.11.14, 14:31
        Chamów na tym świecie sporo.
        • mama303 Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 11.11.14, 16:47
          kukaszkaa napisała:

          > Chamów na tym świecie sporo.
          no pewnie, niektórzy zasłaniaja sie tez połogiem.
    • naomi19 Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 11.11.14, 16:00
      No cóż, jak widać połóg nie zwalnia z myślenia... Koleżanki sprasza, a boi się 5-latki (chodzi o to, by noworodek był w centrum uwagi? naprawdę mozna być aż tak głupim?)
      dobrze, że chociaż mąż w miarę kumaty i myśli trzeźwo
      baby to jednak głupie są a instynkt macierzyński coraz częściej nawala...
      • beataj1 Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 11.11.14, 16:23
        A co ma do tego instynkt macierzyński.
        To najoczywistsza na świecie rzecz że kobieta woli mieć przy sobie koleżanki (czyli osoby które lubi, ufa im i które sama wybrała) od szwagierki przyspawanej do 5 latki. którą zapewne niespecjalnie lubi (czemu się też niespecjalnie dziwie). To jest jej wybór. I powinien by uszanowany. Może z koleżankami była mocniej związana podczas ciąży - może koleżanki są jej po prostu życzliwe i dają wsparcie. A może po prostu chciała z nimi posiedzieć i się pośmiać by odreagować poród.
        Nikt mnie nie przekona że życzliwa kobieta. zwłaszcza taka która sama ma dziecko robi taki numer drugiej kobiecie w połogu że nakręca awanturę o taką pierdołę jak odwiedziny. Jakbym tak zrobiła obcej osobie było by mi zwyczajnie wstyd a co dopiero rodzinie.
        Zachowanie męża jest szokujące i mam nadzieje że wynika tylko z jakiegoś głupiego nakręcenia przez powalonego braciszka i szwagerkę a nie z tego że jest ku...asem.

        Tak, u mnie po porodzie pierwszą odwiedzającą była moja przyjaciółka (poza babciami). Tak, jej odwiedziny były ważniejsze od odwiedzin szwagierki mimo że szwagerkę bardzo lubię i to swietna dziewczyna. Ale przyjaciółkę wybrałam. Jest mi najbliższa. A szwagierka to tylko szwagierka. Jak się z nia brat rozwiedzie nawet nie będziemy rodziną (czego im naprawde szczerze nie życze bo są fajną rodzina).
        I facet to zaakceptował bo to specjalny i trudny czas dla młodej mamy.
        • naomi19 Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 11.11.14, 16:26
          tak jej nie lubi, że zaprasza ją 3 dni po porodzie? big_grin
          • beataj1 Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 11.11.14, 16:33
            Zaraz, pretensja jest o to że zaprosiła koleżanki a szwagierkę bez dziecka. Może ją lubi na tyle mało że zaprosiła grzecznościowo biorąc pod uwagę że się szwagierka nie da rady odspawać od dzidziusia.
            Zaproszenia wystosowane, szwagierka nie przyjdzie bo jej dziecko może przez te 2 - 3 godziny może dostać choroby sierocej z dala od mamusi i wszyscy szczęśliwi.
            Ale szwagierka postanowiła się oburzyć i rozkręcić chryje.
            Teraz sparawa jest jasna. Jak młoda matka jest mądra będzie się trzymać o toksycznych ludzi najdalej jak się da. Niech sie mąż użera.
            • naomi19 Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 11.11.14, 19:34
              wyobraźnia Cię ponosi
              a fakty sa takie, że to ona zaprasza multum ludzi, pominęła tylko 5-latkę
              ja nikogo nie zapraszałam po porodzie
              kto chciał, to przyszedł, dostał cos do picia i jakies ciastko kupne, posiedzieli chwile, rowniez z dziecmi, po ok godzinie wychodzili
              w zyciu bym nie pomyslala, zeby robic selekcje
              to chore
              • aurita Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 11.11.14, 20:06
                ok TY, w TWOIM domu , po urodzeniu TWOJEGO dziecka przyjmowalas wszystkich.

                Natomiast niebratowa nie chciala wszystkich.

                Nie widze nic nagannego ani w jednym ani w drugi postepowaniu

                Chore natomiast jest to, ze juz gardlujesz sie od dwoch dni w tym temacie
                • mama303 Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 11.11.14, 20:27
                  aurita napisała:

                  > Chore natomiast jest to, ze juz gardlujesz sie od dwoch dni w tym temacie

                  no chyba po to jest forum, żeby sie pogardłować. Ty niby po co tu jesteś?
      • latarnia_umarlych Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 11.11.14, 18:02
        "No cóż, jak widać połóg nie zwalnia z myślenia... Koleżanki sprasza, a boi się 5-latki (chodzi o to, by noworodek był w centrum uwagi? naprawdę mozna być aż tak głupim?) "

        A jak trzeba być głupim, żeby z opisanej sytuacji wysunąć wniosek o obawianiu się 5-latki i zazdrości?
        I jakie to dziwne, że tylko i wyłącznie ty na takie coś wpadłaś.
        • atena12345 Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 11.11.14, 18:06
          latarnia_umarlych napisał(a):

          > A jak trzeba być głupim, żeby z opisanej sytuacji wysunąć wniosek o obawianiu s
          > ię 5-latki i zazdrości?
          > I jakie to dziwne, że tylko i wyłącznie ty na takie coś wpadłaś.

          serio Cię to dziwi? wink

          • latarnia_umarlych Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 11.11.14, 21:06
            tak serio - nie wink
        • naomi19 Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 11.11.14, 19:35
          nie trzeba być głupim, wystarczy połaczyć kilka faktów
          jeśli wiele obcych osób kilka (!) dni po porodzie nie przeszkadza, a przeszkadza jedynie mała dziewczynka- coś jest na rzeczy
          położnice to jednak idiotki są, na szczęście to mija... większości
          • aurita Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 11.11.14, 20:19
            naomi nie chce cie martwic ale niektorym to zostaje...
    • m_incubo Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 11.11.14, 17:05
      Jesteście wszyscy burakami do kwadratu, z niemężem i jego bratem na czele. Kobita po porodzie, noworodek na stanie, a tu ani chwili spokoju tylko licytacje i awantury(OJP!) kto, z kim i kiedy ją odwiedzi, czyj majestat został bardziej obrażony i czyi buraczani krewni ważniejsi/lepiej potraktowani. W tym wszystkim świeża matka ma jak widać g... do powiedzenia.
      Normalnie zazdraszczam niebratowej. Ja bym was wszystkich wywaliła na zbity pysk smile
    • atena12345 Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 11.11.14, 17:37
      ale fajnie...uncertain
    • murwa.kac Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 11.11.14, 18:22
      przykre, ze dla ciebie najwazniejsze jest, zeby twoje bylo na wierzchu a nie komfort kobiety, ktora dopiero co urodzila.
      moze jak ciebie tak buta potraktuja przy drugim dziecku to rozumiesz.
    • 18lipcowa3 Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 11.11.14, 18:43
      Na twoim miejscu za rozkręcenie tej burackiej afery wstyd mi by było spojrzeć w oczy tej kobiecie.
      • asu1981waw Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 11.11.14, 23:01
        Mnie zastanawia tylko dlaczego nikt nie wziął pod uwagę innych powodów niezapraszania pięciolatki niż tykająca bomba biologiczna.
        Być może dziewczynka jest żywa, rozbiegana, krzycząca, zazdrosna o niebratową lub brak zainteresowania, a rodzice jej na to pozwalają.
        Jako osoba świeżo po porodzie, kobieta ta nie ma obowiązku zajmowania się cudzym dzieckiem.

        Dla mnie foch założycielki wątku abstrakcyjny. Zachowanie męża co najmniej niestosowne.
        • mama303 Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 12.11.14, 18:45
          asu1981waw napisał(a):

          > Być może dziewczynka jest żywa, rozbiegana, krzycząca, zazdrosna o niebratową l
          > ub brak zainteresowania, a rodzice jej na to pozwalają.

          to to juz w ogóle buractwo do kwadratu: Kochani zapraszamy Was na wizytę ale bez Waszego dziecko, gdyz jest rozbrykane smile
          • asu1981waw Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 12.11.14, 21:31
            Przecież nie chodzi o to, żeby im wyjechać z takim tekstem.
            Raczej o to, że co do tej pory było tolerowane, kobiecie w połogu i niemowlakowi może nie do końca odpowiadać.
            • mama303 Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 12.11.14, 22:18
              asu1981waw napisał(a):

              > Raczej o to, że co do tej pory było tolerowane, kobiecie w połogu i niemowlakow
              > i może nie do końca odpowiadać.

              no wybacz ale gdybym w jakikolwiek sposób wyczuła że moje dziecko komukolwiek nie odpowiada, lub jest niezbyt mile widziane czy to w mojej rodzinie czy w męża to bym poprostu tak w ogóle nie poszła.
    • rosapulchra-0 Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 12.11.14, 08:01
      Zwrocilyscie uwagę, że bratowa jest wybiórczo i swoją rodzinę zaprasza bez stawiania warunków, kto i kiedy może przyjść, rodzina chłopa MUSI dostosować do humorów bratowej?
      • sumire Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 12.11.14, 08:16
        A to nie jest naturalne, że własna rodzina jest bliższa niż ta nabyta?...
        • rosapulchra-0 Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 12.11.14, 18:33
          Hmm.. i na tym polega sprawiedliwość rodzinna? Swoim pokażę, ale mężowym to już nie.
          • sumire Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 12.11.14, 22:49
            A na czym twoim zdaniem polega ta sprawiedliwość - poza pokazywaniem sobie?
            Dla mnie poziomy intymności są czymś oczywistym i zdrowym. Moja mama zawsze będzie o mnie wiedziała więcej niż brat mojego chłopa, choć go bardzo lubię.
        • mama303 Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 12.11.14, 20:30
          sumire napisała:

          > A to nie jest naturalne, że własna rodzina jest bliższa niż ta nabyta?...

          dla niej czy dla niego? wink
      • franczii Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 12.11.14, 09:00
        A jest gdzies napisane, ze tamci przychodza z przedszkolakami?
        btw na miejscu tej bratowej po tym jak sie tu autorka zaprezentowala ja bym takiej szwagierki w pologu spotykac nie chciala. Sama mam trudna szwagierke i tez sie doslownie trzeslam ze do nas wpadnie w okresie okoloporodowym kiedy ja bede potrzebowac skupic sie na sobie.
    • lily-evans01 Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 12.11.14, 11:57
      Hie, hie. Widzę, że ten komentarzyk edel, który masz w swojej sygnaturce, nie był bezpodstawny wink.
      • latarnia_umarlych Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 12.11.14, 12:06
        też rzucił mi się w oko ten smaczek
        • szalona-matematyczka Infekcja od przedszkolaka. 12.11.14, 13:06
          A propos infekcji od przedszkolaka: w przedszkolu mojej corki panuje grasuje infekcja drog oddechowych: 1/3 dzieci juz choruje i grzecznie lezy w domach, powalilo juz 2 przedszkolanki. Moja corka w ogole nie zachorowala ale przywlekla mi infekcje do domu. Co z tego, ze ona zdrowa ale ja jestem przeziebiona, choc jeszcze trzymam sie na nogach i pracuje, ale mojego meza tak powalilo, ze musial wziac zwolnienie i mial cala noc duza goraczke. Organizmy sa rozne: jeden (jak moja silna corka) w ogole nie zachoruje przy kontakcie z wirusem a sa takie, ze zachoruja i to z ogromna goraczka.
          Do autorki postu: jestes egoistyczna osoba, gdyz wymagasz tylko od innych ale kompletnie nie umiesz wczuc sie w sytuacje kobiety w pologu. Jestes roszczeniowa i gdybym ja byla na miejscu tej bratowej to bym ci sie kiedys odplacila za to co zrobilas tuz po urodzeniu dziecka: doprowadzilas do awantur, do tego ze jej maz czujac presje rodziny krzyczal na nia. A tak jeszcze na marginesie: bratowa jest przynajmniej czlonkiej rodziny, bo jest mezatka. Ty jestes tylko konkubina - byc moze twoj konkubent nie chce sie z toba zenic znajac twoj charakterek? W kazdym badz razie dla ciebie w tej opowiesci nie ma zadnej szwagierki/bratowej, bo ty jestes konkubina i to jest calkiem obca osoba dla ciebie.
    • gauad Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 12.11.14, 13:41
      No popatrz, popatrz, jakiż miły mąż jej się trafił... Daj znać kiedy się rozwodzą.

      Bo np taki mąż mojej siostry, gdy żona po porodzie dochodziła długo do siebie, sam delikatnie zasugerował, że jest na tyle wykonczona niekończącymi się telefonami od całej rodziny z pytaniami o zdrowie, żeby ograniczyć nawet to. Siostra o dziwo też wolala przy sobie mieć męża, niż szwagierki, bratowe i nie wiadomo kogo jeszcze. Odwiedzaili ich tylko mieszkający najblizej męża brat z żoną, bardziej z troski czy czegoś nie pomóc, niż parcia na "ja i moje dzieci muszą obowiązkowo zobaczyć nowego członka rodziny!". A cała reszta rodziny zjawiła się 6 tygodni po porodzie. I jakoś nikomu nic nie ubyło.
    • alexa0000 Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 12.11.14, 20:46
      Dleczego nie mozna podejsc w ten sposób: dobra, poloznica ma może i jazdy, ale jeśli rzeczywiscie moje przedszkolene dziecko miałoby byc zrodlem choroby noworodka i matki, byłoby mi jednak źle z tym, że do tego dopusciłam. Tak na wszelki wypadek, ze zwykłej troski. Dlaczego?
    • nanuk24 Re: Zachowanie bratowej - jak postąpić? C.D. 13.11.14, 03:25
      Uznalabym, ze niedobrze sie dzieje w moim malzenstwie, skoro maz o taka sprawe robi mi karczemna awanture.
      Rowniez i ja uwazam, ze kobieta w pologu ma wieksze prawa i wszytsko powinno sie krecic wokol niej i noworodka.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja