"Ty histeryku" - powiedziała pani z przedszkola.

13.11.14, 09:21
"Pani z przedszkola" to tak zwana "Pomoc". Nie chodzi mi o pedagoga. Czy taki sposób zwracania się do dziecka (4,5 roku) jest dla Was akceptowalny? Można powiedzieć "Nie histeryzuj" lub "Histeryzujesz". Chociaż nie jestem pewna, czy każde 4,5 letnie dziecko zna znaczenie tego słowa i nie lepiej powiedzieć językiem bardziej zrozumiałym dla dziecka. Chociaż nie wiem, jakie były intencje osoby wypowiadającej, bo raczej nie uspokojenie dziecka i wywołanie poczucia bezpieczeństwa. Pomijam okoliczności, bo dziecka zachowanie mogło być odebrane jako histeria.

Zwróciłybyście Pomocy uwagę? Zostawiłybyście sprawę, bo dziecko nie jest w grupie do której przydzielona jest Pomoc? Jak odbieracie te konkretne słowa zwrócone do dziecka przez prawie obcą osobę pracująca w przedszkolu? Dodam, że przez ponad rok nigdy nie widziałam u nikogo z personelu takich odzywek.
    • gazeta_mi_placi Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z przedszko 13.11.14, 09:23
      Nie, nie zwróciłabym uwagi, jeszcze bym poparła że w dzisiejszych pajdokratycznych do granic dobrego smaku i zwykłego rozsądku czasach kobieta ma odwagę powiedzieć do dziecka coś innego niż tylko pochwałę i w stylu innym niż słodko-pierdzący.
      Niestety niewiele jest takich osób, a wielu dzieciom by się przydał surowszy opiekun. Histerykom też.
      • joaaa83 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 09:26
        Ty jesteś negatywnie nastawiona do dzieci, więc dziękuję za wypowiedź, ale nie biorę jej pod uwagę. Nigdzie nie pisałam o tonie słodko-pierdzącycm, tylko o nadawaniu dziecku określeń przez osobą, której o takie diagnozy nikt nie prosił.
        • stara.mostowiakowa Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 09:36
          nie wiem, czy gazeta jest negatywnie nastawiona do dzieci ale zgadzam się z nią na całej linii i popieram.
        • jagienka75 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 10:15
          Nigdzie nie pisałam o tonie słodko-pierdzącycm, tylko o na
          > dawaniu dziecku określeń przez osobą, której o takie diagnozy nikt nie prosił.


          ojejujeju, co to za czasy, że już nic powiedzieć słodkiemu dziecięciu nie można.
          a może to dziecko rzeczywiście jest histerykiem?
          jeszcze trochę, a nic dziecku nie będzie można powiedzieć i nawet się przestaję dziwić nauczycielom w szkołach, że nie zwracają uwagi na wyjątkowo histeryczne/agresywne jednostki.
          takie zachowania skądś się biorą a winni są przede wszystkim rodzice, które przymykają oko na to, jak zachowują się lub co robią ich "słodkie" pociechy.
        • przeciwcialo Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 16:13
          Gazeta ma rację.
      • lily-evans01 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 11:17
        Gazeto, ale taka wypowiedź niczego nie załatwia i nie sprawi, że dziecko przestanie histeryzować (bo prawdopodobnie nawet nie rozumie tego pojęcia wink ). Czym innym jest jasne i twarde wyznaczanie granic dopuszczalnych zachowań, a czym innym dawanie upustu emocjom przez niezrozumiałe epitety. Z pedagogicznego punktu widzenia taka akcja nic nie wnosi wink.
    • deelandra Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z przedszko 13.11.14, 09:27
      Jeśli jest histerykiem to tak.
      Mój starszy jest niesłychanym i doskonale o tym wiem.
      • joaaa83 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z przedszko 13.11.14, 09:31
        Czy nazywanie go histerykiem uspokaja histerię? A jeśli nie histeryzuje, tylko płacze bo się np. czegoś boi, to te słowa motywują go działania, dodają odwagi? Czy praktykujecie takie nazywanie dziecka? Wytłumacz proszę.
        • dziennik-niecodziennik Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 10:10
          4,5-latek juz spokojnie powienien powiedziec czy sie boi czy co - i wtedy nikt go o histerię nie posądzi.

          > Czy praktykujecie takie nazywanie dziecka?

          owszem, praktykuję juz od dawna - własnie wtedy kiedy histeryzuje.
        • deelandra Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 12:50
          Nie, po prostu opisuje rzeczywistość. A jak ty nie wiesz, kiedy twoje dziecko wali histerię a kiedy czegoś się boi, to ja jestem zadziwiona.
          Owszem praktykuję, bo taka jest prawda.
    • kozica111 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z przedszko 13.11.14, 09:29
      Osobiście wolałabym być nazwana histeryczka niż pomocą smile
      • joaaa83 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 09:32
        To nie ja nadałam pani taki przydomek, tylko w ten sposób nauczycieli mówią o paniach do pomocy. Po prostu "Pomoc".
    • solaris31 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z przedszko 13.11.14, 09:32
      przesadzasz, doszukując się jeden Bóg wie, czego.
      • joaaa83 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z przedszko 13.11.14, 09:35
        Niczego się nie doszukuję. Krótko "można tak", czy "nie można"? Dla Ciebie "można".
        • solaris31 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 09:43
          tak, dla mnie można. ostre słowo - takie lub inne - bardzo często uspokaja moją córkę histeryczkę.
        • zoe7 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 14:50
          Nie, nie powinna się w ten sposób odzywać.
    • lafiorka2 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z przedszko 13.11.14, 09:36
      zgłos panią odpowiednim służbą...niech ją zwolnią.... do ematkowego dzieciątka tak się zwracać?!
      szm...ta!
      • olewka100procent Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z przedszko 13.11.14, 09:38
        straszna tragedia się stała, ty lepiej otwieraj konto oszczędnościowe na przyszłe wizyty u psychoterapeuty , no bo dzieciak pewnie będzie mieć traumę do końca życia big_grin
        • joaaa83 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 09:40
          Nie stała się tragedia. Do psychologa już chodzi, u psychiatry też była, dlatego napisałam że pomijam okoliczności, bo pani nie musiała tego wiedzieć.
          • mx3_sp Auć 4,5 latek, którymaj już wizyty u psychiatry 13.11.14, 09:54
            i psychologa nie przez tą panią został skrzywdzony.
            • joaaa83 Re: Auć 4,5 latek, którymaj już wizyty u psychiat 13.11.14, 10:09
              Diagnozy nie potrzebuję. A psychiatra powiedziała, że jest zdrowa i zostaje nam tylko psycholog.

              Staram się nie zaniedbywać zdrowia psychicznego mojego dziecka. Nie widzę nic wstydliwego w wizytach u psychologa i nie uważam, że świadczą o byciu przez mnie złym rodzicem. Gdyby inni mieli takie samo podejście jak ja, może nie byłoby wśród dzieci jeszcze tyle przemocy, znęcania się nad innymi itp.
              • mx3_sp Re: Auć 4,5 latek, którymaj już wizyty u psychiat 13.11.14, 10:17
                profilaktyczne wizyty nie niwelują problemów na przyszłość. Ciąganie zdrowego dziecka do "specjalisty" świadczy raczej o problemach matki.
                • joaaa83 Re: Auć 4,5 latek, którymaj już wizyty u psychiat 13.11.14, 10:29
                  Profilaktycznie??? A!!... Ty myślisz, że do psychologa chodzą tylko chorzy ludzie, tak?? No to powiem Ci, że tak nie jest. Do psychologa chodzą ludzie "z problemami". Nie muszą być chorzy psychicznie.
                  • mx3_sp Re: Auć 4,5 latek, którymaj już wizyty u psychiat 13.11.14, 10:36
                    tym właśnie rożni się lekarz od psychologa, że chorzy chodzą do lekarza. Jak wcześniej napisałam temu dziecku, skoro już ma taką historię paramedyczną i medyczną, nie pani pomoc krzywdę wyrządziła, nie pierwsza przynajmniej.
                    • joaaa83 Re: Auć 4,5 latek, którymaj już wizyty u psychiat 13.11.14, 10:48
                      Do psychologa chodzą tylko skrzywdzeni? Tworzysz swoje teorie.
                      • solaris31 Re: Auć 4,5 latek, którymaj już wizyty u psychiat 13.11.14, 11:17
                        człowiek, który nie ma problemów raczej do psychologa nie chodzi. bo i po co?
                        • mx3_sp Re: Auć 4,5 latek, którymaj już wizyty u psychiat 13.11.14, 11:20
                          żeby nie chodzeniem dziecka nie skrzywdzić tak wywnioskowałam ze słów matki. Natomiast rzucanie się w strony kobiety Bogu ducha winnej bo nazwała dziecko nie zachowanie negatywnie to wszystko ok. Towarzysz (autorko) dziecku w tych spotkaniach?
                          • joaaa83 Re: Auć 4,5 latek, którymaj już wizyty u psychiat 13.11.14, 11:54
                            Moja córka ma problemy, ale nie została skrzywdzona. Po prostu taka jest i już. Nie każdy jest taki sam. Dzieci nadpobudliwe też często chodzą do psychologa. Wszystko po to, aby łatwiej im się żyło. Moim celem wizyt jest nauka nawiązywania kontaktów społecznych. Czy więc chodzę dlatego, że ktoś ją skrzywdził? Nie wiem dlaczego akurat tu jest problem. Inne dzieci mogą mieć problemy z nauką matematyki, a moje z kontaktami społecznymi. Skąd się biorą takie dzieci? Skąd się biorą dzieci np. zespołem Aspergera? Zdaniem mx3_p ktoś je musiał skrzywdzić, na to wychodzi.
                            • mx3_sp Re: Auć 4,5 latek, którymaj już wizyty u psychiat 13.11.14, 12:03
                              o skrzywdzeniu napisałam zanim podałas powody.
                          • maslova Re: Auć 4,5 latek, którymaj już wizyty u psychiat 13.11.14, 12:01
                            N
                            > atomiast rzucanie się w strony kobiety Bogu ducha winnej bo nazwała dziecko nie
                            > zachowanie negatywnie to wszystko ok.

                            Czyli dziecko upośledzone możemy nazywać debilem?
                            • mx3_sp Re: Auć 4,5 latek, którymaj już wizyty u psychiat 13.11.14, 12:04
                              Ty mi jeszcze definicji głupka nie podałaś. Na Twoje zapytanie odpowiedz sama sobie, nie tego kalibru opisywana jest historia i nie ten typ ( w większości) osób tu pisze.
                              • maslova Re: Auć 4,5 latek, którymaj już wizyty u psychiat 13.11.14, 12:18
                                Bo nie znam, tym zajmują się specjaliści. I m. in. dlatego nikogo tak nie nazywam.
                      • przeciwcialo Re: Auć 4,5 latek, którymaj już wizyty u psychiat 13.11.14, 16:35
                        Po cholere chodzic do psychologa jak sie nie ma problemów? No chyba że po to aby je sobie znaleźć big_grin
          • lafiorka2 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 10:00
            joaaa83 napisała:

            > Nie stała się tragedia. Do psychologa już chodzi, u psychiatry też była, dlateg
            > o napisałam że pomijam okoliczności, bo pani nie musiała tego wiedzieć.

            znam taką co to się zapisuje na wszystkie mozliwe wizyty u psychologa"bo dziecko wyobcowane" ale że ona sama do niego"debilu" mówi to już nie widzi.
            Może wiesz? wink
          • poiana Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 10:37
            No cóż, ewidentnie dziecko ma problem. A pani nic zlego przecież nie powiedziała. Szkoda, że nie można zobaczyć te sytuacji, pewnie pani i tak miała do dzieciaka cierpliwość.
      • joaaa83 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z przedszko 13.11.14, 09:38
        Daruj sobie, jak nie potrafisz normalnie się wypowiedzieć.
        • elf1977 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 12:09
          Szukasz na forum tylko potwierdzenia własnej opinii? Nie opisałaś sytuacji, nie wiadomo więc, co dziecko zrobiło. Może zachowało się histerycznie, więc jego zachowanie zostało nazwane po imieniu. Uważam, że nic strasznego się nie stało. Natomiast z Twoich dalszych wypowiedzi wynika, że dziecko jest problematyczne.
          • joaaa83 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 12:27
            Szukam opinii innych ludzi. Czy to jest ok? Właśnie dlatego nie piszę, jakie moje dziecko ma problemy, bo według mnie to nie ma znaczenia. Pracownik przedszkola nie powinien tak mówić do dzieci, bo nawet jeśli je zna, to nie musi o nich wszystkiego wiedzieć.

            • elf1977 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 12:42
              Pracownik powinien znać te problemy, szczególnie, jeżeli są specjalne i wymagają specjalnego traktowania.
      • gazeta_mi_placi Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z przedszko 13.11.14, 09:39
        Pierwszy wątek w którym większość e-mam się ze mną zgadza.
      • 1maja1 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z przedszko 13.11.14, 09:43
        nie bierz powaznie tego chlamu odpisujacych, szczegolnie takiej co pisze "odpowiednim sluzbA".
        nie, nie jest normalne, ze osoba, ktora pracuje w przedszkolu odnosi sie do malego dziecka w ten sposob. wiecej rozwijac tematu nie ma sensu.
      • lafiorka2 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z przedszko 13.11.14, 10:01
        lafiorka2 napisała:

        > zgłos panią odpowiednim służbą...niech ją zwolnią.... do ematkowego dzieciątka
        > tak się zwracać?!
        > szm...ta!

        służbom ,SŁUŻBOM!!! ..ech...rozmawiam i piszę...ekskjuzmiiii

        k...wa jak tak można byka strzelić?!
    • mag1982 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z przedszko 13.11.14, 09:43
      Dla mnie nie można się tak zwracać i sama tak nie robię, choć moja starsza urządzała swego czasu niezłe akcje. Nazywam zawsze zachowanie a nie dziecko. Nie sądzę jednak żeby jednorazowe nazwanie tak dziecka wyrządziło jakieś szkody. Zwróciłabym pani krótko uwagę i zapomniała o sprawie.
    • wielkanocnaniespodzianka zgłoś to do Rezcznika Praw Dziecka 13.11.14, 09:48
      a poważnie : histeryczką na pewno jesteś ty, skoro z takiej bzdury robisz aferę i chcesz zwracać uwagę dorosłej osobie.
      • joaaa83 Re: zgłoś to do Rezcznika Praw Dziecka 13.11.14, 09:54
        Nie robię afery. Zadaję pytanie na forum. Pytam o opinie. Nie jestem histeryczką i nie rzucam epitetami na prawo i lewo, dlatego mnie takie zachowanie dziwi. Rzadko lub prawie nigdy, zwracam się do kogoś "Ty ..."
      • 1maja1 Re: zgłoś to do Rezcznika Praw Dziecka 13.11.14, 09:55
        wielkanocnaniespodzianka napisała:

        > a poważnie : histeryczką na pewno jesteś ty, skoro z takiej bzdury robisz aferę
        >

        i chcesz zwracać uwagę dorosłej osobie. -
    • aqua48 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z przedszko 13.11.14, 09:52
      Jeśli dziecko ciągle histeryzuje bez powodu, to jest histerykiem. Czasami taka uwaga z boku może spowodować jakąś refleksję, uzmysłowić mu jak jest spostrzegane przez otoczenie. I wystarczy dziecku, że w rodzicach ma oparcie. Nie musi i nie będzie miało oparcia w całym swym otoczeniu, musi natomiast nauczyć się radzić sobie z krytyką.
      • joaaa83 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 10:04
        To nie była histeria, tylko płacz - dla otoczenia z błahego powodu, a dla córki i pani psycholog z braku poczucia bezpieczeństwa itp.. Ja wiem, co jest mojej córce i ona też wie, jaki ma problem. Mi nie chodzi o "oparcie w otoczeniu", ale przynajmniej nie rzucanie "kłód pod nogi".

        Przez histerię rozumiem krzyki, wyrywanie się, kładzenie na podłodze itp. Córka też tak potrafi, ale tylko w domu. Ale nie chodzi mi o nazywanie zachowania. Nawet jakby darła się jak opętana, czy pani ma prawo do niej mówić "Ty histeryku". Jeśli tak to po co?
        • joaaa83 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 10:05
          *"o nierzucanie"
        • 1maja1 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 10:07
          joaaa83 napisała:

          > To nie była histeria, tylko płacz - dla otoczenia z błahego powodu, a dla córki
          > i pani psycholog z braku poczucia bezpieczeństwa itp.. Ja wiem, co jest mojej
          > córce i ona też wie, jaki ma problem. Mi nie chodzi o "oparcie w otoczeniu", al
          > e przynajmniej nie rzucanie "kłód pod nogi".
          >
          > Przez histerię rozumiem krzyki, wyrywanie się, kładzenie na podłodze itp. Córk
          > a też tak potrafi, ale tylko w domu. Ale nie chodzi mi o nazywanie zachowania.
          > Nawet jakby darła się jak opętana, czy pani ma prawo do niej mówić "Ty histeryk
          > u". Jeśli tak to po co?

          joaaa to forum nie jest odpowiednim miejscem na zakladanie takiego watku, idz na forum wychowanie, tam uzyskasz merytoryczne odpowiedzi.
        • elf1977 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 12:14
          Bo jest to zachowanie tego konkretnie dziecka. Sama piszesz, że pani nie jest pedagogiem, tylko "pomocą" - przypuszczalnie nie wie tyle o psychologii co Ty. Pewnie odpowiada za niektóre organizacyjne sprawy, jeżeli dziecko uniemożliwiło jej zadanie, powiedziała, co powiedziała. Może nie powinna dostać medalu za szczytowe osiągnięcia na relacji dorosły - dziecko, ale nie ma też nad czym rozdzierać szat.
          • joaaa83 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 12:32
            Moje dziecko w niczym jej nie przeszkadzało, nie wywołało u niej emocji. Po prostu tak sobie powiedziała, dlatego mnie to chyba tak zdziwiło. Wyraziła sobie, tak po prostu ,swoją opinię, nie zważając do kogo to mówi.

            Zgadzam się, że nie ma nad czym rozdzierać szat. Nie napisałam przecież, że pójdę do dyrekcji, bo tak bym zrobiła gdyby powiedziała do dziecka np. "Ty debilu!" Chciałam znać tylko opnie innych. Widzę, że takie zachowania są akceptowalne przez większość, co nie znaczy ja je będę akceptować.
            • elf1977 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 12:49
              Nie wydaje mi się, że przez większość, zrozum, nie znamy Twojego dziecka. Moja córka przypuszczalnie nawet nie zauważyłaby tego epitetu - wszelkie komentarze po niej spływają. Jeżeli uznałaś, że dziecku taka uwaga szkodzi, może powinnaś od ręki zwrócić tej pani uwagę. Da się to zrobić kulturalnie, ale tak, by zapamiętano.
        • ewa_mama_jasia Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 14:13
          A nie uważasz, że opieka przedszkolna powinna wiedzieć takie rzeczy o konkretnych dzieciach? Że dziecku brak poczucia bezpieczeństwa, że nadmiernie płaczliwie reaguje na nieszkodliwe sytuacje, że wobec tego należy do dziecka podchodzić w "białych rękawiczkach"?
          Przecież dziecko spędza w przedszkolu prawie 1/3 swojego dnia czasu (wliczając dni wolne - 1/2) i poniekąd przechodzi tam część procesu wychowawczego.
          Może gdybyś poinformowała panie o kłopotach córki, nie byłoby takich epitetów, pewnie wynikłych z chwilowej sytuacji.
          • 1maja1 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 14:34
            ewa_mama_jasia napisała:

            >
            > Może gdybyś poinformowała panie o kłopotach córki, nie byłoby takich epitetów,
            > pewnie wynikłych z chwilowej sytuacji.

            moze gdybys laskawie doczytala w watku co na ten temat pisala autorka, to wtedy nie zasmiecalabys go tym zbednym komentarzem?
            • ewa_mama_jasia Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 15:44
              O, jak ostro.
      • aquella Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 10:15
        Dziecko w przedszkolu to nie gimnazjalista, kretyńskiej krytyki zatem nie przepuści mimo uszu, a nie ma nic konstruktywnego w epitetowaniu.
        Pomoce przedszkolne nie muszą mieć wykształcenia pedagogicznego niestety, co uwidacznia się ujemnie w wielu sytuacjach jakich osobiście byłam świadkiem w przedszkolu mojego dziecka.
        Przykład: przedszkole odwiedzają policjanci z pogadanką o bezpieczeństwie, a w pierwszym rzędzie siedzi pani Pomoc z głębokim dekoltem wdzięcząc cyc do policjanta.
        • pantere.nere Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 10:31
          I juz nie wazne, ze np. jest świetna opiekunka, pomyslowa i lubiana przez dzieci, przekreśla ja dekold i biust ładniejszy od matek?
          • langsam Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 11:13
            Błagam. Co najwyżej dekolt. Albo coś na dekolcie (nie dekoldzie). To z francuskiego décolleté, dlatego tak się to pisze i wymawia.
            Pozdrawiam, Grammar Nazi.
          • ichi51e Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 11:34
            Przekresla ja siedzenie w pierwszym rzedzie. No chyba ze karlica i ma 110 maks
      • maslova Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 10:16
        aqua48 napisała:

        > Jeśli dziecko ciągle histeryzuje bez powodu, to jest histerykiem

        Absolutnie się z tym nie zgadzam. To, że dziecko czasem się tak zachowuje, nikogo nie upoważnia do określania go mianem histeryka.
        Moje dziecko np. dość często zachowuje się głupio: przychodzą mu do głowy idiotyczne pomysły, dopada go tzw. "głupawka", ale to wcale nie znaczy, że dziecko JEST głupie. po prostu czasem zachowuje się w taki czy inny sposób.
        Wg mnie BYĆ kimś a ZACHOWYWAĆ się jakoś to istotna różnica.
        • mx3_sp Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 10:19
          po czym więc zdiagnozować głupka jeśli nie po zachowaniu?
          • maslova Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 10:25
            na pewno nie po zachowaniu INCYDENTALNYM
            • mx3_sp Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 10:28
              tutaj mamy 4,5 letnie dziecko, które było diagnozowane przez lekarza psychiatrę i regularnie uczęszcza na terapię do psychologa to nie może być zachowanie incydentalne, przynajmniej ze strony rodzica.
              • joaaa83 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 10:35
                ALE NIE Z POWODU HISTERII!! Chodzi do psychologa, bo ma mutyzm wybiórczy. Wygooglaj sobie, bo mi się nie chce tłumaczyć. I nie mogła powiedzieć w tej sytuacji, że czegoś tam nie chce, bo się wstydzi, boi nowej sytuacji (błahej i śmiesznej dla dorosłego) więc się rozpłakała (jak to robi, kiedy nie może nic powiedzieć). Pani to zdiagnozowała jako histerię, a to jest skutek mutyzmu wybiórczego, jej fobii społecznej. Dlatego pominęłam sytuację w jakiej to nastąpiło! Jestem pewna, że pani nie wiedziała, ale to nie zmienia faktu, że nie powinna tak mówić.
                • mx3_sp Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 10:39
                  dlaczego więc pani nie poinformowałaś o specjalnych potrzebach dziecka? Pani nazwała rzecz po imieniu wg jej ówczesnej oceny sytuacji.
                  • joaaa83 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 10:44
                    Bo moim zdaniem nie musi o tym wiedzieć. Mówiłam nauczycielkom z jej grupy. Czy przekazały to pani do pomocy w jej grupie, to nie wiem. A ta kobieta nie ma praktycznie w ogóle kontaktu z moją córką. Miała dyżur w szatni (rano jest tam jedna pani do pomocy) i tak sobie "wyklepała". Nawet z tego powodu, że nie zna dzieci, nie powinna tak mówić. Po tej wypowiedzi weszła do sali z maluchami.
                    • bergamotka77 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 10:59
                      joaa

                      No to sama jestes sobie winna - jesli nie wiedziala to nazwala zachowanie tak jak na to zaslugiwalo. Potraktowala twoje dziecko jak kazde inne, zachowujace sie nieadekwatnie do sytuacji - bo skad mogla wiedziec ze dziecko ma problemy? Trzeba bylo wytlumaczyc. Boisz sie etykietki? Dziwia mnie matki, ktore milcza na temat problemow dziecka a potem sa zdziwione ze maluchy nie sa traktowane w wyjatkowy sposob. Twoje dziecko ma problemy, wiec powinny o tym wiedziec osoby, ktore sie z nia stykaja - dla jej wlasnego dobra. Co innego gdy dziecko histeryzuje a nie ma innych problemow z psychika. Ja swojego starszaka tak przywoluje do porzadku, gdy nie chce obcinac paznkoci, "bo go boli ". A robie to naprawde delikatnie.
                      • joaaa83 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 11:09
                        Przecież napisałam, że POWIEDZIAŁAM W PRZEDSZKOLU. Z resztą przedszkole współpracuje PPP w moim mieście (a przynajmniej powinno). Nie powiedziałam tej konkretnej kobiecie, bo ją widzę klika razy w m-cu, a po tej wypowiedzi weszła do sali, gdzie były inne dzieci i nie czułam się upoważniona wchodzić tam. Z resztą w szatni rano jest zamieszanie, dlatego uważam że nie powinnam przedstawiać pani historii mojego dziecka w takich okolicznościach, o ile w ogóle powinnam ją wtajemniczać.
                        • bergamotka77 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 11:25
                          No to sie nie dziw. Czesto ma takie akcje? Moze to byla kolejna sytuacja gdy dziecko histeryzowalo z blahego powodu a pani pomoc nie potrafila z nim sie dogadac? Nie widze powodu by to ukrywac skoro zachowanie dziecka odbiega od normy. Naprawde myslisz ze dla niej lepiej bedzie gdy to bedziesz ukrywac? Dziecko ma powody do histerii skoro nie mowi, ale inni powinni znac przyczyny takiego zachowania dziecka.
                          • totorotot Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 11:36
                            To ja proponuję nastepnym razem nazwac panią 'ty debilu' skoro nie potrafi sie wywiązac ze swoich, niebedacych w końcu mechaniką kwantową, obowiązków
                          • joaaa83 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 11:40
                            Masz problem z czytaniem ze zrozumieniem. POWIEDZIAŁAM W PRZEDSZKOLU paniom nauczycielkom (są dwie na grupę). To są osoby, które powinny wiedzieć, bo prowadzą z grupą zajęcia.
                      • maslova Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 11:09
                        bergamotka77 napisała:
                        jesli nie wiedziala to nazwala zachowanie tak
                        > jak na to zaslugiwalo.

                        No właśnie w tym problem, że pani nie nazwała zachowania, tylko określiła dziecko, to naprawdę jest różnica.
                        Gdyby powiedziała do dziecka: "histeryzujesz" czy "nie histeryzuj", to byłoby określenie zachowania. Tymczasem pani nazwała dziecko histerykiem, co wg mnie nie powinno mieć miejsca, ZWŁASZCZA, że wg opisu autorki wątku pomoc ma sporadyczny kontakt z dzieckiem i nie wie, czy tego typu zachowania są częste, czy była to sytuacja wyjątkowa.
                    • elf1977 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 12:20
                      Jeżeli nie poinformowałaś wszystkich o problemie dziecka, nie powinnaś oczekiwać, żeby było specjalnie traktowane. Dla przeciętnego dziecka jednorazowy incydent tego typu nie byłby problemem. Jeżeli dla Ciebie jest, możesz porozmawiać z tą panią.
            • elf1977 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 12:16
              Nie wydaje mi się, żeby córka autorki wątku zachował się tak jeden raz, dziecko ma problemy z zachowaniem, natomiast epitet "pomocy" był incydentalny.
              • maslova Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 12:21
                elf1977 napisała:

                >, natomiast epitet "pomocy" był incydentalny.

                Następna, która nie rozumie słowa "epitet".
                "Pomoc nauczyciela" to nazwa stanowiska. Naprawdę nie widzisz różnicy? Pytanie: Czy epitetem jest:
                a) nazwanie kogoś "nauczycielem",
                b) nazwanie kogoś "idiotą"?
                Widzisz różnicę?
                • elf1977 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 12:25
                  Doskonale rozumiem czym jest epitet, na dodatek nie obrażając nikogo. Autorka w pierwszym poście napisała, że ta pani nie jest nawet pedagogiem (przedszkolanką). Pomocą w przedszkolu mogą być różni ludzie, nie wiadomo, kim jest ta pani.
                  • maslova Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 12:32
                    Pomocą w przedszkolu mogą być różni ludzie, nie wiadomo, kim jest ta pani.

                    Pomoc to pomoc, jacy inni ludzie mogą być pomocą, bo nie rozumiem?
                    • elf1977 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 12:47
                      Przecież napisałam wcześniej dość wybiórczo cytujesz. Pani nie ma psychologicznego i pedagogicznego przygotowania ( o tym napisała wprost autorka), nie ma również codziennego kontaktu z tym dzieckiem, więc nie zdaje sobie sprawy z jego problemów. Pomoc wykonuje zupełnie inne obowiązki niż nauczyciel.
                      Jak napisałam wcześniej - komentarz pani był nie na miejscu, gdyby wyszedł od nauczyciela, pewnie potraktowany zostałby z większą surowością. Ale został wypowiedziany raz, przez pomoc, myślę więc, że warto dać sobie spokój. Poza tym nie rozumiem, dlaczego nie można było zareagować na niego od razu i wyjaśnić sytuację.
                  • joaaa83 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 12:37
                    Ta pani jest pomocą - teraz już wiem, że zgodnie z ustawą. W taki sposób wyrażają się o tych paniach pracownicy przedszkola i one same. Myślałam, że wszyscy zrozumieją o jakie stanowisko chodzi. Kiedyś nowo przyjęta pytała drugiej "A pomoc idzie z grupą przez kolejne lata, czy może być przydzielona do innej"? .
    • atena12345 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z przedszko 13.11.14, 09:55
      wyluzuj....
      już bez przesady
      • bergamotka77 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z przedszko 13.11.14, 10:08
        Jak jest histeryczka to jak miała ja nazwać? Trochę dystansu, bo się za bardzo przejelas. Mój starszy histeryzuje przy obcinaniu pazurów i tez go tak nazywam. Żyje, ma się dobrze, traumy nie zauważyłam wink
    • ichi51e Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z przedszko 13.11.14, 10:01
      Nie jest to w porzadku. I wkurza na maksa. Tak samo jak starsze panie sugerujace ze zabiora placzace dziecko w autobusie nianki na placach ktore mowia maluchowi ale z ciebie beksalala jaki wstyd jaki wstyd wszyscy sie na ciebie patrza czy taksowkarz ktory wscieklemu dwulatkowi mowi ze jego 5letnia wnuczka jest grzeczniejsza. Tyle tylko ze nie da sie z tym nic zrobic bez kosy.
      • totorotot Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z przedszko 13.11.14, 10:08
        >Tyle tylko ze nie da sie z tym nic zrobic bez kosy.

        Ależ oczywiście że się da: normalnie wyjaśnić, proszę tak nie mówić do mojego dziecka, a do dziecka: kochanie pan w taki sposób żartuje i stara się tobie poprawić humor.Ty też nam czasem starasz się poprawić humor smarując deskę klozetową gówienkiem i doceniam twoją kreatywność, ale nie tędy droga, a także nie tędy droga, panie taksówkarzu i pani babciu z autobusu.
        • bergamotka77 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 10:33
          Ty jesteś jednak chora...
          • lily-evans01 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 11:23
            Dlatego, że???
    • totorotot Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z przedszko 13.11.14, 10:06
      Nie, to nie jest normalne zachowanie pani. Widze, że większość wypowiadających się w tym wątku przyzwyczajona jest do chamstwa obsługi w przedszkolu. To nie jest prawidlowe, grzeczne zachowanie wobec dziecka. Mam możliwość obserwowania, jak wygląda kulturalne i grzeczne traktowanie dzieci w przedszkolu, do którego uczęszczają moje dzieciaki. Takie określenie w ogóle nie miałoby miejsca, raczej pani by spokojnie i stanowczo poprosiła marudzące dziecko o uspokojenie się np. zadając mu jakieś zadanie do wykonania i odwracajac jego uwagę.
      Nazwanie dziecka histerykiem jeszcze bardziej je wytrąci z równowagi, nie da poczucia bezpieczeństwa a raczej upokorzy, przyczyni sie do zaognienia sytuacji a nie do wyciszenia jej. Poza tym widza to inne dzieci i czują przyzwolenie na wzajemne obrzucanie się podobnymi epitetami.

      To smutne, że kolejne pokolenia naszych dzieci "wychowują" osoby, które same są burakami i nie mają zielonego pojęcia o tym, jak należy się grzecznie zachowywac.
      • 1maja1 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 10:10
        totorotot napisała:

        > To smutne, że kolejne pokolenia naszych dzieci "wychowują" osoby, które same są
        > burakami i nie mają zielonego pojęcia o tym, jak należy się grzecznie zachowyw
        > ac.

        wyjelas mi to z ustwink


      • bergamotka77 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 10:28
        Szkoda ze ty do takiego nie chodziłas totorotot bo chamstwa by cię nie oduczyli
        • totorotot Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 10:32
          >Szkoda ze ty do takiego nie chodziłas totorotot bo chamstwa by cię nie oduczyli


          Akurat ja odebrałam bardzo surowe wychowanie - i o.
      • lily-evans01 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 11:24
        "Nazwanie dziecka histerykiem jeszcze bardziej je wytrąci z równowagi, nie da poczucia bezpieczeństwa a raczej upokorzy, przyczyni sie do zaognienia sytuacji a nie do wyciszenia jej. Poza tym widza to inne dzieci i czują przyzwolenie na wzajemne obrzucanie się podobnymi epitetami."
        Racja.
        W życiu nie widziałam dzieciaka, który uspokoiłby się po jakimkolwiek epitecie, a już na pewno nie po "ty histeryku" wink.
      • elf1977 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 12:23
        Przecież ta pani nie jest przedszkolanką, dlaczego obrażasz wszystkich wychowawców?
    • dziennik-niecodziennik Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z przedszko 13.11.14, 10:08
      odbieram to normalnie i nie robie z tego tragedii, ZWŁASZCZA jesli dziecko zachowuje sie w sposób usprawiedliwiający uzycie takiego okreslenia.

      nie przesadzamy juz z tym pieszczeniem sie z dzieciakami?? jeszcze troche to strach bedzie sie w ogole odezwac...
      • solaris31 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z przedszko 13.11.14, 10:19
        10/10
      • oqoq74 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z przedszko 13.11.14, 10:31
        A jak odebrałabyś, gdyby Twój szef nazwał Ciebie przy wszystkich Ty niezdaro, bo wypadły Ci dokumenty z ręki? Jak odebrałabyś, gdyby mąż nazwał Cię przy koleżankach Ty bałaganiaro? a przy rodzinie Ty flejo?
        • pantere.nere Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z przedszko 13.11.14, 10:36
          A w dorosłym świecie wszyscy odnoszą sie do siebie kulturalnie, nigdy nikomu nie wysknelo sie cos co kogos mogło urazić?
          Wystarczy przetrwać dzieciństwo i przechodzimy w inny wymiar.
          • oqoq74 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z przedszko 13.11.14, 10:39
            Przetrwać dzieciństwo i samemu wyzywać innych? No fakt, szkoła życia.
            • olewka100procent Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z przedszko 13.11.14, 10:41
              okazuj dzieciakowi miłość, rozmawiaj a nie po psychologach ją ciągasz . Co to za durnowata moda się robi rodem z usa
              • joaaa83 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z przedszko 13.11.14, 10:58
                Nie kierowałam się modą, tylko opinią logopedy i pediatry, przy poparciu ze strony PRZEDSZKOLA. Można okazywać miłość i chodzić do psychologa.
            • pantere.nere Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z przedszko 13.11.14, 10:55
              To, ze ja unikam takich zachowań (choć tez w nerwach na pewnie miałam w życiu rozne wpadki), nie oznacza, ze udaje, ze wszyscy sobie cukrza, jak tylko staną sie dorosli.
              • oqoq74 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z przedszko 13.11.14, 11:04
                Skoro osobie dorosłej może się coś wymsknąć pod wpływem emocji, to i czterolatek ma prawo w emocjonalny sposób podchodzić do różnych rzeczy i niekoniecznie musi od razu być etykietowany.

                Z wątku wynika usprawiedliwienie dla pani, bo dziecko takie, siakie owakie i histeryzuje i pani pewnie w emocjach coś tam powiedziała, a czterolatek ma być grzeczny i nie stwarzać problemów, bo on nie może sobie nie radzić z emocjami, bo dostaje etykietę.
                • dziennik-niecodziennik Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z przedszko 13.11.14, 11:14
                  to ze mu raz powiedziała to nie znaczy ze jest zaetykietowany, na Boga.
                  bez przesady.
                  jak bedzie teraz zawsze do niego mówiła "histeryku" i na kazde jego zachowanie reagowała "nie histeryzuj" to tak. ale pojedyncze zwrócenie o niczym nie swiadczy.
                  • oqoq74 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z przedszko 13.11.14, 11:23
                    Chodzi o podejście do emocji osób dorosłych i dzieci. Dorosły może w emocjach różne rzeczy, dziecko nie może emocjonalnie do różnych rzeczy podchodzić, bo denerwuje dorosłych.
                  • totorotot Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z przedszko 13.11.14, 11:30
                    dziennik-niecodziennik napisała:

                    > to ze mu raz powiedziała to nie znaczy ze jest zaetykietowany, na Boga.
                    > bez przesady.
                    > jak bedzie teraz zawsze do niego mówiła "histeryku" i na kazde jego zachowanie
                    > reagowała "nie histeryzuj" to tak. ale pojedyncze zwrócenie o niczym nie swiadc
                    > zy.

                    Przykro mi, ale to własnie tak działa. Pani pomoc na cito powinna mieć objaśnioną różnicę miedzy krytykowaniem człowieka a zachowania.
                    Pozdrawiam smile
    • pantere.nere Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z przedszko 13.11.14, 10:44
      Czy w czasie ataków i akcji własnego dziecka nigdy nie wyrwało tobie czy ojcu, cos co na spokojnie powiedzielibyscie inaczej?
      Owa pomoc ma do Twojego dziecka w najlepszym przypadku stosunek neutralny, a nie mozna wykluczyć, jesli akcje sa częste, ze nawet go nie daży sympatia, wiec i tolerancja na zachowanie mniejsza.
      Padło, wyrwało sie, nie ma co rozpamietywac, jesli całokształt traktowania dziecka w przedszkolu jest ok.

      Zreszta musisz być świadoma, ze jesli dziecko urządza akcje, to nawet ludzie, ktorzy tego nie mowia na głos w myślą to co powiedziała pomoc.
      • joaaa83 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z przedszko 13.11.14, 10:54
        Pisała wyżej, że to nie jest pomoc w jej grupie. Pani miała dyżur w szatni i nie zna mojego dziecka.

        Nie obchodzi mnie, co ona sobie myśli, co myślą o córce inni. Nie ma częstych akcji, bo w ogóle nie ma prawie żadnych akcji w przedszkolu. Wyrywają mi się czasami różne rzeczy i ja rozumiem rodziców dziecka, którymi kierują w danym momencie emocje. Ona nie miała żadnych emocji, tylko rzuciła sobie "Ty histeryku!"
        • pantere.nere Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 11:01
          Skad wiesz jakie ona miała emocje? Wobec płaczącego głośno dziecka niewiele osob pozostaje obojętnych.
          Nawet przebywanie w sklepie czy szatni przez kilka minut w takim towarzystwie moze porządnie zmęczyć zupełnie obca osobe, wiec raczej pozytywnych odczuć w opiekunce nie wzbudziło.
          • oqoq74 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 11:06
            Czyli dorosła osoba może emocjonalnie podejść do dziecka, a dziecko nie radzące sobie z czymś nie może okazać emocji, bo usłyszy Ty histeryku?
            • pantere.nere Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 11:20
              Jak juz ktos napisał, owa pani nie jest profesorem, zapewne nie ma nawet przeszkolenia pedagogicznego, generalnie moze być bardzo słabo wykształcona, bo zatrudniona jest do prostych prac i tak tez niestety wynagradzana.
              Jesli widzi histeryzujcie dziecko, mowi "widze histeryka" i nie rozkminia konsekwencji wpływu tego stwierdzenia na zycie dziecka i samopoczucie matki.
              • oqoq74 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 11:26
                TY mi tego nie tłumacz.
                Ja tylko zauważam, że usprawiedliwia się osobę dorosłą, a dziecka nie.

                Nawet jeśli to jest osoba słabo wykształcona, to do pracy z dziećmi powinna mieć jakieś predyspozycje.
                • pantere.nere Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 11:32
                  Moze innych chętnych, z predyspozycjami na te lukratywną posadę nie było i trzeba było brać kogokolwiek, byle nie karany albo dzwonić do matki, ze trzeba dziecku pupę podetrzec.
                  • oqoq74 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 11:36
                    Fantastyczny argument.
                    Myślę, że nie ma sensu dalej dyskutować.
                    • 1maja1 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 11:40
                      oqoq74 napisał(a):

                      > Fantastyczny argument.
                      > Myślę, że nie ma sensu dalej dyskutować.


                      a czytalas jej pierwszy post o 10:31? ubawila mnie serdeczniewink
          • maslova Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 11:13
            pantere.nere napisała:

            > Skad wiesz jakie ona miała emocje? Wobec płaczącego głośno dziecka niewiele oso
            > b pozostaje obojętnych.

            Jeżeli panią drażnią płaczące dzieci, to chyba powinna zmienić miejsce pracy.
            • solaris31 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 11:16
              wszystko zależy, jakiego rodzaju to był płacz i co go spowodowało.

              co innego płaczące z jakiegoś powodu dziecko, co innego ryczące dziecko bez powodu, dla zasady, dla chcenia - są tez i takie dzieci. i czasem nawet do dziecka trzeba powiedzieć nieco ostrzej. wszystko zależy od sytuacji i samego dziecka.
              • maslova Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 11:22
                czasem nawet do dzieck
                > a trzeba powiedzieć nieco ostrzej. wszystko zależy od sytuacji i samego dziec
                > ka.

                Więc mogła powiedzieć "nie histeryzuj".
                Ponawiam pytanie: czy jeżeli moje dziecko zachowuje się czasami głupio, to mogę nazwać je głupkiem?
                • solaris31 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 11:49
                  ależ oczywiście, że powiedzenie 'nie histeryzuj' byłoby właściwsze, ale bez przesady w drugą stronę znowu. słowo 'głupku' jest obraźliwe, dla mnie słowo 'histeryk' nie ma nawet za bardzo znaczenia pejoratywnego. ale głupku, debilu, idioto, kretynie - to sa zdecydowanie słowa obraźliwe.
                  • maslova Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 12:03
                    mnie słowo 'his
                    > teryk' nie ma nawet za bardzo znaczenia pejoratywnego

                    A dla mnie ma i nie chciałabym na przykład podczas kłótni z mężem, kiedy jestem wściekła i płaczę, aby mąż nazwał mnie histeryczką.
            • pantere.nere Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 11:29
              Większość matek drażnią ich własne płaczące bez większego powodu dzieci, czy będziemy odbierać im prawa rodzicielskie?
              Zreszta niewielu jest ludzi, których nie męczą histeryzujace dzieci, cześć z nich to psychopaci, reszta jakieś inne niezdiagnozowane przypadki i swieci.
              Ludzie różnią sie w tym przypadku poziomem do ktorego potrafią sie ugryźć w jezyk, widac ta pani miała niski próg odporności.
              • maslova Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 11:48
                widac ta pani miała niski próg odporności.

                Więc tym bardziej powinna pomyśleć o zmianie pracy, skoro typowe zachowanie dziecka w tym wieku potrafi tak szybko wytrącić ją z równowagi.
          • joaaa83 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 11:25
            Córka dopiero zaczynała płakać. Poprosiłam ją o zabranie jednej rzeczy. Ona zaczęła się krzywić, bo nie chciała powiedzieć że się wstydzi. Pani powtórzyła niemal to samo, co ja i wtedy rozpłakała się. Powiedziałam, że ona się wstydzi tego zrobić. Pani rzuciła "Ty histeryku" i poszła.

            Tej kobiecie chodziło o zachowanie nieadekwatne do sytuacji. Cała sytuacja trwała max 30 sekund.
            • solaris31 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 11:59
              pani oceniła sytuację, którą zobaczyła. jak sama napisałaś, nie wie, że dziecko ma problem, więc oceniła sytuację, tak, jak ją zastała. popatrz z drugiej strony - reakcja dziecka rzeczywiście nie była adekwatna do sytuacji. może i nie za właściwie babka dobrała słowa, to już w zasadzie ustalone, ale żeby robić giga aferę, to naprawdę spora przesada.

              masz pretensje, ale nie poinformowałaś o kłopotach dziecka - no to do kogo masz pretensje? uważam, że dla dobra dziecka absolutnie wszyscy powinni wiedzieć, co mu dolega, i jak z nim postępować. nawet pani, która ma z nim do czynienia nie na stałe, ale sporadycznie - jak w tym przypadku.
              • joaaa83 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 13:22
                Nigdzie nie robiłam giga afery, co forumowiczki próbują mi wmówić. Uważam, że nie każdy musi wiedzieć, co dziecku dolega. Bez sensu chodzić i każdego uświadamiać. Dodam, że w przedszkolu na tym stanowisku jest przynajmniej 6-7 pań plus inne nauczycielki i wszystkie jakiś tam sporadyczny kontakt mają. To jest kilkanaście osób. Wszystkie powinny wiedzieć jak postępować z dziećmi, a nie znać moją córkę. Z resztą w jaki sposób miałam ich poinformować - "Witam. Do tego przedszkola chodzi moja córka z takim i takim problemem"?
                • pantere.nere Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 13:34
                  Zwyczajnie do przedszkola dostarczasz opinie z zaleceniami od psychologa, terapeuty, psychiatry itd, wręczasz nauczycielce czy dyrekcji i one informują o zaleceniach wszystkich, których dotyczą, ktorzy maja kontakt z dzieckiem.
                  Inna informacja trafi do przedszkolnego psychologa, a inna do kucharki, jesli jest tam cos co jej dotyczy.
                • solaris31 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 20:26
                  no mylisz się, w interesie dziecka jest, aby osoby pracujące z dzieckiem wiedziały, co mu dolega. tylko ta wiedza pozwoli na prawidłowe postępowanie z dzieckiem, które ma jakieś trudności, deficyty i tak dalej.

                  postępowanie z dzieckiem z problemami bywa zupełnie inne od normalnego, standardowego. aż się dziwię, że chodzisz do psychologa z dzieckiem, rozmawiasz z tymże psychologiem, i tego nie wiesz.

                  masz dwa wyjścia - albo nie informować o kłopotach - ale nie oczekiwać, że dziecko będzie chronione w jakiś specjalny sposób i odpowiednio prowadzone, albo powiedzieć, np dostarczając opinię czy rozmawiając - i wtedy masz pełne prawo wymagać od nauczycieli i pracowników odpowiedniego prowadzenia i pracy z dzieckiem.

                  w szkole córki nauczyciele wiedzą o jej kłopotach zdrowotnych, i nie wyobrażam sobie, żeby nie wiedzieli. dla jej bezpieczeństwa i właśnie odpowiedniego sposobu traktowania. jednocześnie uczę dziecko, że nie oceny najważniejsze, że nie to, jak ktoś jej coś złego powie. wzmacniamy jej wartość sami, i dzięki temu dziecko czuje się pewniej. a ze złymi ludźmi czy złymi opiniami na pewno się zetknie, nie ma mowy, żeby od tego uchronić.

                  a skoro uchronić się nie da, to trzeba nauczyć dziecko , jak sobie radzić. parasol ochronny niczego nie załatwi.
    • saszanasza Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z przedszko 13.11.14, 10:49
      Synonimy słowa histeryzować:
      boleć, desperować, dramatyzować, drzeć sobie włosy z głowy, lać łzy, lamentować, lękać się, melodramatyzować, niepokoić się, odchodzić od zmysłów, panikować, panikowanie, pękać, płakać, płoszyć się, pogrążać się w rozpaczy, przesadzać, robić tragedię z czegoś, robić z igły widły, robić z muchy słonia, ronić łzy, rozdzierać szaty, rozdzierać szaty nad czymś, rozdzierać szaty nad kimś, rozpaczać, rozpływać się we łzach, rwać sobie włosy z głowy, schnąć z żalu, siać popelinę, spazmować, tchórzyć, tonąć we łzach, tragizować, ubolewać, upłakiwać się, usychać z żalu, wpadać w histerię, wpadać w panikę, wylewać łzy, wyolbrzymiać, wypłakiwać oczy, wyrywać sobie włosy z głowy, zalewać się łzami, zarykiwać się

      Nie jest to żaden wulgaryzm. Ot zwykłe slowo wymienne z kilkunastoma innymi.
      Uważam że histeryzujesz.
      • saszanasza Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 10:53
        dodam, że nazwanie kogokolwiek "pomocą" tak samo obraźliwe jak nazwanie twojego dziecka histerykiem😛
        • joaaa83 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 11:00
          Pisałam wyżej, że to określenie stosowane w przedszkolu przez nauczycielki i nigdy do żadnej nie powiedziałam "Ty pomoc". Zwracam się do nich na pani. Ta kobieta nie powiedziała tak po pracy do
          swojej koleżanki lub na forum, tylko bezpośrednio do mojego dziecka.
          • mx3_sp Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 11:05
            no i co się takiego stało? Jak Ty będziesz tak nerwowo podchodzić do każdego przykrego słowa/zachowania względem Twojego dziecka to to dziecko będzie w permanentnym strasie , a to chyba mu nie pomaga. Matka najarana, że pani brzydko powiedziała na jej dziecko.
            • joaaa83 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 11:27
              A skąd moje dziecko ma wiedzieć, że piszę tu na forum??? Kobieta weszła do sali. Nie zamieniłam już z nią ani jednego słowa.

              • mx3_sp Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 11:36
                no nie wierzę, że wstrząśnięta jesteś tylko w tej dyskusji. Coś niezwykłego musiało pchnąć Tobą do napisania o tym.
                • joaaa83 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 11:41
                  Nie rozumiem o Ci chodzi w tym momencie.
        • maslova Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 11:20
          saszanasza napisała:

          > dodam, że nazwanie kogokolwiek "pomocą" tak samo obraźliwe jak nazwanie twojego
          > dziecka histerykiem😛

          ??? Większej bzdury dawno nie czytałam. W takim razie ustawodawca obraża rzesze pracowników oświaty:

          2. W przedszkolu specjalnym dla dzieci z upośledzeniem umysłowym w stopniu umiarkowanym
          i znacznym, z niepełnosprawnością ruchową, z autyzmem i z niepełnosprawnościami sprzężonymi zatrudnia się pomoc nauczyciela.


          To fragment Rozporządzenia MEN. To rozporządzenie mówi jeszcze kilka razy o "pomocy nauczyciela", ale nie chce mi się wszystkiego cytować.
          • saszanasza Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 11:25
            maslova napisała:

            > saszanasza napisała:
            >
            > > dodam, że nazwanie kogokolwiek "pomocą" tak samo obraźliwe jak nazwanie
            > twojego
            > > dziecka histerykiem😛
            >
            > ??? Większej bzdury dawno nie czytałam.

            to była ironia, którą można było dostrzec gdybyś przeczytała całość mojej wypowiedzi. ani "pomoc" ani "histeryk" nie jest dla mnie obraźliwe - teraz może być?



            W takim razie ustawodawca obraża rzesze
            > pracowników oświaty:
            >
            > 2. W przedszkolu specjalnym dla dzieci z upośledzeniem umysłowym w stopniu u
            > miarkowanym
            > i znacznym, z niepełnosprawnością ruchową, z autyzmem i z niepełnosprawnościami
            > sprzężonymi zatrudnia się pomoc nauczyciela.

            >
            > To fragment Rozporządzenia MEN. To rozporządzenie mówi jeszcze kilka razy o "po
            > mocy nauczyciela", ale nie chce mi się wszystkiego cytować.
            • maslova Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 11:43
              No a ja widzę różnicę. IMO nazwanie tej pani "pomocą" nie może jej obrażać, bo jest ona zatrudniona na takim stanowisku, nazwanie kogoś "histerykiem" może być obraźliwe, dlatego, że jest to określenie negatywne i przykleja się w ten sposób łatkę danej osobie.
              • saszanasza Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 12:04
                maslova napisała:

                > No a ja widzę różnicę. IMO nazwanie tej pani "pomocą" nie może jej obrażać, bo
                > jest ona zatrudniona na takim stanowisku, nazwanie kogoś "histerykiem" może być
                > obraźliwe, dlatego, że jest to określenie negatywne i przykleja się w ten spos
                > ób łatkę danej osobie.

                Skoro określenie pomoc jest dla ciebie normalne, bo adekwatne do stanowiska, to określenie histeryk powinno również takie być, bo jest adekwatne do zachowania w danej chwili.

                Skoro zarówno ty i autorka wątku uważacie słowo histeryk za obraźliwe, równie dobrze ja mogę uważać nazwanie kogoś pomocą za obraźliwe. Dla mnie to nie "pomoc" a człowiek wykonujący określoną pracę, podcierający dzieciom dupy, często jedyna osoba która potrafi przytulić i potrzymać za rękę, osoba która opiekuje się dzieckiem i daje mu to, czego nie da żadna nauczycielka. W przedszkolu do którego uczęszczała moja córka, na takie osoby mówiło się "ciocie".
                Wymagacie traktowania dziecka z szacunkiem a same traktujecie ludzi jak przedmiot.
                • maslova Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 12:15
                  równie d
                  > obrze ja mogę uważać nazwanie kogoś pomocą za obraźliwe.

                  Ty w ogóle wiesz, co piszesz?
                  "Pomoc" jest nazwą stanowiska określoną przepisami. To tak samo, jakbyś uważała za obraźliwe nazywanie kogoś nauczycielem, górnikiem, sprzedawcą itp.

                  > Wymagacie traktowania dziecka z szacunkiem a same traktujecie ludzi jak przedmi
                  > ot.
                  OJP No teraz to już pojechałaś... Z ciekawości, na jakim stanowisku pracujesz?
                  • saszanasza Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 14:59


                    Ty w ogóle wiesz, co piszesz?
                    "Pomoc" jest nazwą stanowiska określoną przepisami. To tak samo, jakbyś uważała za obraźliwe nazywanie kogoś nauczycielem, górnikiem, sprzedawcą itp.

                    > Wymagacie traktowania dziecka z szacunkiem a same traktujecie ludzi jak przedmi
                    > ot.
                    OJP No teraz to już pojechałaś... Z ciekawości, na jakim stanowisku

                    Nazwą stanowiska jest "pomoc nauczyciela" a nie pomoc (kuchenna, sprzątająca), nie widzisz różnicy, ja widzę.
                    Odpowiadając dość nieprecyzyjnie na twoje pytanie: nie, nie jestem pomocą, sprzątaczką, kelnerką ani pracownikiem fizycznym. Nie traktuję więc problemu w kategoriach osobistych. Aktualnie nie pracuję, ale kupę lat pracowałam w korpo jako asystentka dyrektora.
                    • maslova Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 15:45
                      > Nazwą stanowiska jest "pomoc nauczyciela" a nie pomoc (kuchenna, sprzątająca),
                      > nie widzisz różnicy, ja widzę.

                      Rozumiem, że do nauczycielek w przedszkolu należy zwracać się "nauczycielka wychowania przedszkolnego", a do nauczycielek uczniów klas I-III SP "nauczycielka edukacji wczesnoszkolnej", ponieważ używanie skrótu "nauczycielka" jest przedmiotowym traktowaniem osoby zatrudnionej na takim stanowisku?
                • totorotot Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 12:31
                  . Dla mnie to nie "pomoc
                  > " a człowiek wykonujący określoną pracę, podcierający dzieciom dupy, często jed
                  > yna osoba która potrafi przytulić i potrzymać za rękę, osoba która opiekuje si
                  > ę dzieckiem i daje mu to, czego nie da żadna nauczycielka. W przedszkolu do któ
                  > rego uczęszczała moja córka, na takie osoby mówiło się "ciocie".


                  A a a - i dochodzimy do meritum. Problem istota wątku polega na tym, że pomoc w tym przedszkolu nie potrzymała płaczącego dziecka za rączkę, nie przytulila a potraktowała niemiłym słowem.

                  ("Histeryk" ma bowiem nacechowanie pejoratywne, ale nie o tym.)

                  Może teraz obczaisz problem, że dziecko wątkodajczyni nie ma 'cioci' tylko niemiłą babę. O to kaman.
        • 1maja1 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 11:45
          saszanasza napisała:

          > dodam, że nazwanie kogokolwiek "pomocą" tak samo obraźliwe jak nazwanie twojego
          > dziecka histerykiem😛

          zabawna jestes
          --
      • joaaa83 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 10:56
        Wyraźnie napisałam w poście - mogła powiedzieć "histeryzujesz". A ona powiedziała "Ty histeryku" Jest subtelna różnica, której pewnie nie wyczuwasz.
        • pantere.nere Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 11:12
          Mysle, ze mozesz zaproponować jej opłacenie studiów czy szkoleń, gdzie wytłumaczą jej roznice w odbiorze obu tych slow. Osoby z personelu pomocniczego rzadko sa odpowiednio przygotowane, bo te odpowiednio przygotowane maja inne oczekiwania finansowe i nie pracują jako pomoc do zmiany bielizny po wpadkach, karmieniu itp.
          Do dzieci zwracają sie tak, jak zwracały sie do swoich, jedne maja większe wyczucie inne mniejsze. Jesli bardzo cie to boli mozesz zgłosić sytuacje nauczycielce czy dyrektorce, a jeszcze lepiej porozmawiać z opiekunka.
          • joaaa83 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 11:47
            Ale ja w pierwszym poście zaznaczyłam jaką funkcję pełni ta pani, bo również miałam na myśli to o czym piszesz. Napisałam wyraźnie, że to nie jest pedagog. Nie wychwyciłaś tego?
            • pantere.nere Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 11:55
              Nie jest pedagogiem, wiec zachowuje sie jak wiele innych osob widzacych wsciekajace sie dziecko, bez głębszych analiz.
              A, ze pracując w przedszkolu pewnie wiele juz widziała, to ta akcja musiała być na tyle mocna, ze skomentowała, poszła dalej i juz pewnie nie pamięta. Dokładnie jak twoja pociecha, ktora we wrzasku nawet tego nie usłyszała.
              A w tobie to tkwi boli.
              • joaaa83 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 12:03
                Akcja nie była mocna. Powtarzam: histeryk - jako zachowanie nieadekwatne do sytuacji. Nie było żadnych wrzasków. Uważam, że racji miejsca w którym pracuje już dawno powinna zostać poinformowana, że takie uwagi musi zachować dla siebie.
            • elf1977 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 12:35
              Wszyscy to wychwycili, właśnie dlatego od tych pań wymaga się innych rzeczy niż od pedagogów. Myślę, że dla tej pani wielkim zaskoczeniem byłoby to, jak potraktowałaś je słowa. Ale jak tak Cię to zabolało, a byłaś na miejscu, mogłaś od razu zareagować - ja np. bym tak zrobiła. Czy dotychczas byłaś zadowolona z przedszkola? Czy dotychczas nauczyciele uwzględniali problem dziecka?
              • joaaa83 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 13:27
                Ona weszła do sali. Ja zostałam z dzieckiem. Potem już jej nie widziałam. Do tego spore zamieszanie w szatni plus mój pośpiech. Gdyby były ku temu warunki, może porozmawiałabym z nią. Nie zabolało mnie, tylko zdziwiło bardzo. Byłam zadowolona z przedszkola i jestem nadal.
      • totorotot Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 11:04
        >Nie jest to żaden wulgaryzm. Ot zwykłe slowo wymienne z kilkunastoma innymi.
        >Uważam że histeryzujesz.

        Jest różnica pomiędzy nadaniem komuś etykiety "jesteś histerykiem" a "histeryzujesz". Krytykujemy zachowanie, a nie człowieka. Nazywają kogoś histerykiem zwiększamy prawdopodobieństwo,że dzieciak będzie o sobie myślał: jestem histerykiem i przy kazdej pie... będzie się zachowywał adekwatnie do "siebie" czyli ryczał, szalał itp.

        Gdy mu powiemy: zachowujesz się histerycznie,nerwowo, to będzie dotyczyło tylko tej chwili. Można dzieciaka wzmocnić sugerując mu, iż taki mądrala będzie zaraz jadł pyszne śniadanko, albo a tu popatrz leżą kasztanki, uśmiechnij się, albo po prostu: czemu płaczesz itp.-czasem wystarczy w dziecko wlać trochę miłego słowa a zamknie paszczę. I oczywiście zdarza mi się czasem walnąć na dzieciaka mojego 'zasrana maruda', ale potem mu tłumacze: sorry, juz mi uszy zwiędły, nie jestem z siebie dumna itp.

        Staram sie po prostu ujmowac sobie roboty nie dodawać, a jak dzieciak zacznie mysleć o sobie, ze jest okropny, histeryczny, łobuz etc. to bede miała dwa razy więcej roboty.


        Jeszcze co do nazewnictwa: pomoc przedszkolna to pomoc przedszkolna. Nie profesor filozofii, nie kierowca ciężarówki, nie sprzedawca w piekarni a właśnie pomoc przedszkolna, od wycierania nosów, układania butów i sprawnego przeprowadzania dzieciaków z prawa na lewo i z powrotem oraz dolewania im herbatki. Czyli od tego, co robi matka. A czy słowo "matka" jest obraźliwe? Nie sądzę, więc nie wiem, skąd pomysł, że takie nazwanie pani jest obraźliwe. No, chyba że dana pani ma jakiś problem czy kompleks związany z tym, że nie jest prezesem kopalni, to zawsze można ją tytułować 'pani prezes, tu są zapasowe majcioszki dla Jasia' - jeśli ma to ją podbudować, czemu nie?
        • saszanasza Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 11:20

          To jak dziecko siebie w przyszłości będzie postrzegać, na pewno nie będzie miało wpływu nazwanie go histerykiem przez obcą osobę. Natomiast histeryczne reakcje matki dotyczące niesprawiedliwego traktowania tegoż dziecka i chronienie go od wszelkich form "przemocy słownej" spowoduje, że z czasem to dziecko stanie się nadwrażliwe na swoim punkcie, niepewne i mało odporne psychicznie. Nie będzie wiedziało jak sobie radzić w sytuacjach z którymi dotąd nie miało styczności.
          • joaaa83 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 11:31
            Informuję, że moje dziecko biegle nie czyta i nie ma pojęcia o istnieniu tego forum.
            • saszanasza Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 11:36
              joaaa83 napisała:

              > Informuję, że moje dziecko biegle nie czyta i nie ma pojęcia o istnieniu tego f
              > orum.

              nie musi potrafić czytać, wystarczy że ma nadwrażliwą matkę.
              • joaaa83 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 11:44
                Ja nie dyskutują przy dziecku i o dziecku z każdym napotkanym człowiekiem, bo tak nie można robić. Tak samo jak rodzice nie powinni przy dziecku dyskutować o metodach wychowawczych. Wyobraź sobie, że z panią psycholog rozmawiam o problemach córki sam na sam, a córka wie tyle ile powinna.
              • 1maja1 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 11:49
                saszanasza napisała:

                > joaaa83 napisała:
                >
                > > Informuję, że moje dziecko biegle nie czyta i nie ma pojęcia o istnieniu
                > tego f
                > > orum.
                >
                > nie musi potrafić czytać, wystarczy że ma nadwrażliwą matkę.

                saszanasza, a gdyby tak pani w przedszkolu do twojej cory sie zwracala ty chudzino, zadowolona bys byla?
                • saszanasza Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 12:07

                  > saszanasza, a gdyby tak pani w przedszkolu do twojej cory sie zwracala ty chudz
                  > ino, zadowolona bys byla?

                  akurat z takim nazywaniem dziecka spotykam się dość często, zupełnie nie reaguję, tak samo jak i moja córka.
                  • 1maja1 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 12:39
                    saszanasza napisała:

                    >
                    > > saszanasza, a gdyby tak pani w przedszkolu do twojej cory sie zwracala ty
                    > chudz
                    > > ino, zadowolona bys byla?
                    >
                    > akurat z takim nazywaniem dziecka spotykam się dość często, zupełnie nie reaguj
                    > ę, tak samo jak i moja córka.

                    to ze twoja corka nie reaguje, nie znaczy, ze po innym splynie jak po kaczce. Pomoc przedszkolna zachowala sie skandalicznie bez dwoch zdan, chyba sobie nie wyobrazacie, ze powiedziala do niej ze slodziutkim usmiechem ty moja kochana histeryczko??.
          • ichi51e Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 11:32
            Trudno sie nie zgodzic.
          • totorotot Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 11:34
            >
            > To jak dziecko siebie w przyszłości będzie postrzegać, na pewno nie będzie miał
            > o wpływu nazwanie go histerykiem przez obcą osobę.


            Będzie miało, zresztą pani jako pomoc powinna była otrzymac jakiś podstawowy know how jak się zachować w takich elementarnych przedszkolnych sytuacjach jak płaczące dziecko rozstające się z rodzicem, no ludzie.

            Pewności siebie dziecka nie buduje się wyzywając go od histeryków itp.
            Jednostki słabe, zakompleksione tak właśnie się tworzy. Osobowość człowieka tworzą rodzice oraz inni ludzie, z którymi się styka.
            Z pomocą przedszkolną możliwe, że w niektore dni dziecko spedza wiecej godzin niż z rodzicami.
            • aqua48 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 11:57
              totorotot napisała:

              > > To jak dziecko siebie w przyszłości będzie postrzegać, na pewno nie będzi
              > e miało wpływu nazwanie go histerykiem przez obcą osobę.

              > Będzie miało,
              > Jednostki słabe, zakompleksione tak właśnie się tworzy.

              Owszem zgadzam się, że może mieć wpływ, ale jaki to zależy od wsparcia, które dziecko dostaje w rodzinie. Można takie oceny zachowania (z którymi dziecko się styka i nic ani nikt nie ma możliwości go przed tym ochronić) przekuć na budowanie pewności siebie i większą samokontrolę, a można na kompleksy.
              Piszę tu z doświadczenia dziecka nieco histerycznego, które z tego wyrosło, nie bez pomocy osób krytycznie nastawionych do takiego zachowania smile
              • totorotot Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 12:35
                Piszę jako mama upierdliwej miągwy, która powoli wyciągam z pierdołowatości. Wzmacnianiem a nie nazywaniem histerykiem. Mówię: Bonawenturko, nie płacz tak, muszki latają, słoneczko świeci, nie trzeba wyc do księżyca.
                I tak dalej aż do zamknij sie ku... w końcu.
                E.. no tak, nie nadawałabym sie na pomoc przedszkolną wink

                W każdym razie tak, jestem krytyczna wobec dziecka i nie pozwolę, by ktos psuł moją syzyfową pracę z miągwem, więc rozumiem wątkodajke.
                • elf1977 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 12:39
                  Sobie wybaczamy, że raz na czas nerwy nam piszczą, ale od pani "pomocy" wymagamy nerwów ze stali i trzymania języka za zębami.
                  • 1maja1 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 12:41
                    elf1977 napisała:

                    > Sobie wybaczamy, że raz na czas nerwy nam piszczą, ale od pani "pomocy" wymagam
                    > y nerwów ze stali i trzymania języka za zębami.

                    skad takie egzemplarze sie biora?
                    • elf1977 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 12:50
                      Z macicy. Nie daj Boże - z in vitro.
                • bergamotka77 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 15:37
                  Tak histeryk to epitet. A nazywanie własnego dziecka upierdliwa miagwa jak byś określiła? Pytanie do totorotot
                  • totorotot Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 19:00
                    Naturalnie okropny epitet. Niestety popełniam też błędy wychowawcze i zaraz ku... też popelnię!!!!!!!!
            • joaaa83 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 12:11
              O to mi właśnie chodziło. Staram się i robię co potrafię, aby moja córka nie stała się tą jednostką słabą i zakompleksioną, a przez mutyzm wybiórczy ma wręcz rewelacyjne predyspozycje. I tak nie ma łatwo z innymi dziećmi. A tu jeszcze osoba dorosła, która powinna mieć minimalną wiedzę w tym temacie i wspierać w razie problemu, po prostu jej "dowaliła". Dziecko jest inne i jak jej dowali jedna pani, druga pani plus oczywiście dzieci (a tego już nie unikniemy), to jakie ona ma szanse na uzyskanie tej pewności siebie?
              • aqua48 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 13:05
                joaaa83 napisała:

                > O to mi właśnie chodziło. Staram się i robię co potrafię, aby moja córka nie st
                > ała się tą jednostką słabą i zakompleksioną, a przez mutyzm wybiórczy ma wręcz
                > rewelacyjne predyspozycje. I tak nie ma łatwo z innymi dziećmi. A tu jeszcze os
                > oba dorosła, która powinna mieć minimalną wiedzę w tym temacie i wspierać w raz
                > ie problemu, po prostu jej "dowaliła". Dziecko jest inne i jak jej dowali jedna
                > pani, druga pani plus oczywiście dzieci (a tego już nie unikniemy), to jakie o
                > na ma szanse na uzyskanie tej pewności siebie?

                Musi być przygotowana, że to co nazywasz "dowalaniem" nie wpływa na jej wartość. Zachowuje się histerycznie, owszem, zdarza się, ale niech przynajmniej stara się nad tym panować, bo wie, że sama będzie się lepiej czuła jeśli nie będzie wpadać w rozżalenie nad sobą, a po drugie otoczenie będzie ją lepiej akceptowało jeśli nie będzie zmuszone do znoszenia jej histerii. Takie pobłażanie samej sobie nie prowadzi do budowania mocnej osobowości, która potrafi wziąć się w garść. Tylko do hodowania właśnie nielubianej przez nikogo histeryczki, wymuszającej na otoczeniu płaczem zmiany.
                • joaaa83 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 13:37
                  Przecież nikt jej nie mówi, że to dobrze że płacze z błahego powodu. Zachęcam ją do przełamywania lęków, a "dowalanie" powoduje że jest gorzej. Pamiętaj, że mówimy o 4,5 -latce, a nie o licealiście Roguckim o którym ktoś niżej napisał.

                  Moje dziecko bardzo rzadko histeryzuje w sensie krzyków i lamentów ,a tym bardziej szarpania się itd., bo jest nieśmiałe, nie odzywa się do obcych, do dzieci, boi się wszelkich zmian, wykonywać pewnych rzeczy i wtedy płacze PO CICHU, bo nie potrafi powiedzieć że nie chce czegoś (w domu powie). Ja chciałam tylko, żeby zaniosła jedną rzecz do sali i dała pani, a ona się wstydziła i rozpłakała. To była dla niej nowa sytuacja i nie chciała tego zrobić. Tyle.
          • maslova Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 11:55
            saszanasza napisała:

            >
            > To jak dziecko siebie w przyszłości będzie postrzegać, na pewno nie będzie miał
            > o wpływu nazwanie go histerykiem przez obcą osobę.

            Na niektóre dzieci nie będzie miało, a na inne będzie. Wszystko zależy od charakteru, wrażliwości dziecka i jego odporności na opinie innych.
            Pamiętam wywiad z Piotrem Roguckim z zespołu Coma. Wspominał, jak jakiś nauczyciel w liceum powiedział, że jest tępy i niczego w życiu nie osiągnie. I w wywiadzie tym zadedykował swoją ostatnią płytę, która osiągnęła ogromny sukces właśnie temu nauczycielowi.
            Widzisz? Jedno zdanie obcego człowieka zostało zapamiętane na długo i "siedziało" w Roguckim przez wiele lat.
            • giokonda.it Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 12:47
              >Widzisz? Jedno zdanie obcego człowieka zostało zapamiętane na długo i "siedziało" w Roguckim przez wiele lat.
              Może właśnie ten negatywny przekaz dał bodziec, motywację, siłę do pracy nad sobą i udowodnienia,że coś się potrafi.
              • maslova Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 13:43
                Możliwe, ale po wywiadzie widać było, że w Rogu kim nadal tkwi głęboki żal do tego nauczyciela. A masz pewność, że bez tych słów Rogucki nie osiągnąłby takiego sukcesu?
                • giokonda.it Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 14:24
                  maslova napisała:

                  > Możliwe, ale po wywiadzie widać było, że w Rogu kim nadal tkwi głęboki żal do t
                  > ego nauczyciela. A masz pewność, że bez tych słów Rogucki nie osiągnąłby takieg
                  > o sukcesu?

                  Nie mam i nie sposób na to pytanie odpowiedzieć. Wydaje mi się,że jeśli mówimy o sukcesie szczególnie w sztuce, to rodzi się on raczej tam gdzie jest jakieś niespełnienie, niedocenienie czy nawet bunt. Innymi słowy trzeba coś przejść żeby coś tworzyć. Także nigdy nie wiadomo jaką dane słowa dadzą energię.
                  • maslova Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 15:48
                    giokonda.it napisała:

                    > Także nigdy nie wiadomo jaką dane słowa dadzą energię.

                    No właśnie, dlatego uważam, że należy zwracać uwagę na to, co się do kogoś mówi, bo nie mam pewności, czy moje słowa nie wpłyną na tę osobę negatywnie, a nawet destrukcyjnie.
                    • giokonda.it Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 16:17
                      maslova napisała:

                      > No właśnie, dlatego uważam, że należy zwracać uwagę na to, co się do kogoś mówi
                      > , bo nie mam pewności, czy moje słowa nie wpłyną na tę osobę negatywnie, a naw
                      > et destrukcyjnie.
                      Generalnie się z Tobą zgadzam, jednak czasem tylko dzięki temu,że komuś się coś wymsknie mamy szansę się czegoś o sobie dowiedzieć. Ja miałam takie sytuacje i choć miłe to nie było, to trochę oczy mi otworzyło. Dlatego polecam patrzenie trochę dalej niż chwilowy dyskomfort spowodowany wypowiedzianymi słowami. Może sytuacja jest taka,że dziecko histeryzuje często i ogólnie jest męczące dla otoczenia, wszyscy mają dość a jednej pani się ulało. Szukanie winy w pani jest dla mnie trochę taką próbą zabezpieczenia komfortu dziecku, co prędzej czy później zawiedzie. Nie da się wszędzie za dzieckiem chodzić i wszystkim, co krzywo spojrzą zwracać uwagę.
    • giokonda.it Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z przedszko 13.11.14, 11:57
      > Zwróciłybyście Pomocy uwagę? Zostawiłybyście sprawę, bo dziecko nie jest w grup
      > ie do której przydzielona jest Pomoc? Jak odbieracie te konkretne słowa zwrócon
      > e do dziecka przez prawie obcą osobę pracująca w przedszkolu? Dodam, że przez p
      > onad rok nigdy nie widziałam u nikogo z personelu takich odzywek.

      Uważam, że jesteś przewrażliwiona.
    • nicol.lublin Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z przedszko 13.11.14, 12:20
      a ja cię rozumiem, choć pewnie nie robiłabym z tego incydentu problemu i nie zrobiłabym nic. oczywiście pocieszyłabym płaczące dziecko.
      nie wiem dlaczego ludzie dają sobie prawo do komentowania wszystkiego co widzą, zupełnie bez sensu - po prostu bo tak im się podoba. ja tez miewam subiektywne spostrzeżenia, pewnie często głupie i krzywdzące - ale zachowuję je dla siebie.
      jaki był sens komentarza pani? żaden oprócz tego, że sobie ulzyła. nie rozładowała sytuacji, nie pomogła w żaden sposób. moim zdaniem zaszkodziła wręcz, bo dziecko bardziej się nakręciło (jak sądzę), tym bardziej, że była tam mama i ogarniała sytuację, żadnego dramatu tam nie widzę.
      pomijam już zupełnie teksty coniektórych e-mam, że pani powiedziała tylko prawdę. tylko po co? to jak jest dziecko brzydkie, to może mówić do niego brzydalu? jeśli ma ciemną skórę to czarnuchu? no ludzie!
      • maslova Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z przedszko 13.11.14, 12:23
        100/100
      • maslova Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z przedszko 13.11.14, 12:26
        nicol.lublin napisała:

        > pomijam już zupełnie teksty coniektórych e-mam, że pani powiedziała tylko prawd
        > ę.

        I dodam jeszcze tylko, że gdyby to dziecko wyrwało się z jakimś głosnym komentarzem typu: "Ale ta pani jest gruba", wtedy wszystkie te ematki zgodnie określiłyby go mianem rozwydrzonego i niewychowanego bachora. Dorośli za to maja przyzwolenie na mówienie o dziecku, co mu ślina na język przyniesie, bo to w końcu "tylko dziecko".
        • aqua48 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z przedszko 13.11.14, 13:10
          maslova napisała:

          > gdyby to dziecko wyrwało się z jakimś głosnym komenta
          > rzem typu: "Ale ta pani jest gruba", wtedy wszystkie te ematki zgodnie określił
          > yby go mianem rozwydrzonego i niewychowanego bachora.

          I miałyby rację. Ale gdyby dziecko skomentowało: ale ta pani jest niegrzeczna, pani robiącej np awanturę w sklepie, to zapewne nie protestowałabyś?
          • maslova Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z przedszko 13.11.14, 13:46
            Oczywiście, że miałyby rację. Ale ponieważ nie pozwalam swoim dzieciom głośno komentować zachowań/wyglądu itp. innych osób, tego samego TYM BARDZIEJ oczekuję od osób dorosłych w stosunku do mnie i moich dzieci
          • ichi51e Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z przedszko 13.11.14, 14:22
            Pol biedy jak dziecko powie "ale ta pani sie awanturuje" moglo by tez walnac "awanturnica!"
    • kkalipso Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z przedszko 13.11.14, 14:03
      Nie wiem czy ja dokładnie na temat bo nie mam czasu przeczytać całego wątku.
      Ale też się w tym tyg. wkurzyłam na panią. Mała dostała uwagę - ale za co?! - Otóż stanęła w obronie innego chłopca którego bili koledzy. Jak już w domu na spokojnie wyciągnęłam z niej co i jak to opowiedziała mi że ...Chłopaki zgarnęli za szyję kolegę i bili prosto w serce ( to jej słowa)! Moja mała była przerażona. To chłopiec którego nikt ponoć nie lubi bo wciąż jest zakatarzony. Młoda powaliła jednego na ziemię ze złości - pani na nią nakrzyczała a ona do niej ŻE TAKIEJ SZKOŁY TO ONA NIE CHCE - PÓJDZIE DO INNEJ! Tak to było.
      • naomi19 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z przedszko 13.11.14, 14:17
        To chłopiec którego nikt ponoć nie lubi bo wciąż jest zakatarzony.
        AAAAAAAAAAAAAAAAAAA
        umarłam

        dzieci najmy też byłyby bite w serce big_grin
        • kkalipso Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z przedszko 13.11.14, 18:59
          Nie wiem o co chodzi z dziećmi najmy ale tak mi mała opowiadałatongue_out
          • gazeta_mi_placi Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 19:03
            Za granicą dzieci z katarem sięgającym kolan normalnie przychodzą do szkoły/przedszkola bo katar to nie choroba i nie powód do nieobecności wink
      • ichi51e Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z przedszko 13.11.14, 14:21
        Rotfl
    • naomi19 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z przedszko 13.11.14, 14:15
      gdyby pani mojej córki nazwała ją histeryczką, ja nazwałabym ją publicznie debilką
      tyle jeśli chodzi o to, czy można, czy nie
      osoba na poziomie po prostu wie, że NIE
    • kobieta_z_polnocy Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z przedszko 13.11.14, 15:21
      Zaznaczam, że nie czytałam wszystkich odpowiedzi.

      Moim zdaniem taka uwaga jest nie w porządku. Można nazwać zachowanie (choć może zamiast pejoratywnej "histerii", można by powiedzieć "gniew, zdenerwowanie", itd.), ale nie powinno się określać takim epitetem dziecka,
      Z drugiej strony, jeśli to był jednorazowy przypadek, to chyba nie warto robić afery? Wychowacy to też ludzie, czasem coś im się może wymsknąć (choć nie powinno). Tu już dużo zależy od kontekstu całej sprawy.
    • julita165 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z przedszko 13.11.14, 15:54
      Ja bym zwróciła uwagę. Może i dziecko nie rozumie do końca znaczenia tego słowa ale po pierwsze na pewno potrafi dobrze odebrać intencje że to nic miłego, poza tym stawiam dolary przeciwko orzechom że takim tekstem osoba ta nic nie uzyskała nawet jeśli dziecko rzeczywiście wpadło w histerię czyli tylko dała upust swojej bezsilności a w końcu nawet od pomocy przedszkolnej można oczekiwać jakieś lepszej umiejętności radzenia sobie z dziećmi niż obrzucanie ich epitetami
    • mamciunia_kamciunia2 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z przedszko 13.11.14, 16:14
      gdyby nasz prywatny nauczyciel tak sie odezwal do dziecka na drógi dzien jużby nie mial pracy
      i nigdzie by jej nie znalasl
      nauczyciel mojego synia ma obowionzek za kazdym razem ukleknac i blagac synia zeby wykonal polecenie kturego nie chce wykonac np zeby roswionzal jakies zadanie
      nigdy nie moze go do niczego zmuszac
      • kozica111 Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z przedszko 13.11.14, 18:13
        W zasadzie jak sie tak zastanowić to też byłoby mi przykro, w sumie z 2 powodów; po pierwsze niemiło usłyszęć choćby lajtowy epitecik względem własnego małego, dosc bezradnego jeszcze dziecka, a po 2 pani walnęła tekst przy tobie co tez swiadczy o lekkim zlekceważeniu twojej osoby.Co bym zrobiła, pewnie nic moze pod nosem bym jej puściła burknięcie ale chyba obserwowałabym czy jej sie ta niechęc do mojego dziecka nie nasila, ale byc moze zwyczajnie miała ciezki dzień i ją poniosło, bywa.
        • wioskowy_glupek Re: "Ty histeryku" - powiedziała pani z p 13.11.14, 20:09
          Nagrać zadzwonić do kuratorium potem podać do sądu o ciężki uszczerbek na zdrowiu psychicznym dzieciątka, a na koniec walnąć baranka w ścianę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja