joaaa83
13.11.14, 09:21
"Pani z przedszkola" to tak zwana "Pomoc". Nie chodzi mi o pedagoga. Czy taki sposób zwracania się do dziecka (4,5 roku) jest dla Was akceptowalny? Można powiedzieć "Nie histeryzuj" lub "Histeryzujesz". Chociaż nie jestem pewna, czy każde 4,5 letnie dziecko zna znaczenie tego słowa i nie lepiej powiedzieć językiem bardziej zrozumiałym dla dziecka. Chociaż nie wiem, jakie były intencje osoby wypowiadającej, bo raczej nie uspokojenie dziecka i wywołanie poczucia bezpieczeństwa. Pomijam okoliczności, bo dziecka zachowanie mogło być odebrane jako histeria.
Zwróciłybyście Pomocy uwagę? Zostawiłybyście sprawę, bo dziecko nie jest w grupie do której przydzielona jest Pomoc? Jak odbieracie te konkretne słowa zwrócone do dziecka przez prawie obcą osobę pracująca w przedszkolu? Dodam, że przez ponad rok nigdy nie widziałam u nikogo z personelu takich odzywek.