To teraz w drugą stronę...

14.11.14, 06:53
Naturalnie z racji tematyki tego forum ciągle przyglądamy się dzieciom z perspektywy rodzica. Ostatnio chyba dość popularne były wątki o podobieństwach fizycznych/osobowościowych Waszego potomstwa do was,pt. "Do kogo pociecha jest bardziej podobna?","Ile w naszym potomstwie jest mojej osoby a ile partnera?","Moje dziecko to czysta ja sprzed x lat" albo "Jak patrzę na syna,to od razu widzę w nim ex".To dawajcie inaczej...W jakim stopniu jesteście podobni do swoich rodziców? Jesteście tzw. "mieszańcami" - odziedziczyliście po trochę od jednego,po trochę od drugiego i tworzycie ich mix?Takich osób jest chyba najwięcej... A może z wyglądu jesteście wierną kopią mamuni,ale charakter macie po ojcu? Albo ewidentnie wdaliście się w jednego rodzica, zarówno pod względem wyglądu,jak i charakteru i wyszło,że "skóra zdarta z ojca"? W jakim kierunku poszły wasze geny,a w jakim waszego rodzeństwa? A może wasze dzieci mają jakieś cechy swoich dziadków?
    • rosapulchra-0 Re: To teraz w drugą stronę... 14.11.14, 07:19
      Fizycznie jestem podobna do ojca. Charakteru nie odziedziczyłam po żadnym z moich rodziców.
    • aquella Re: To teraz w drugą stronę... 14.11.14, 08:46
      To co piszesz to jest w tą samą stronę tylko pokolenie wstecz, w drugą stronę to byłoby " jak to dziecko jest do nikogo niepodobne?" ja lubię takie poszukiwania cech, których nie ma nikt z przodków
    • default Re: To teraz w drugą stronę... 14.11.14, 08:53
      Jako dziecko byłam tak podobna do ojca, że nawet obcy ludzie na ulicy mówili do ojca "No, ale pan to się dziecka nie wyprze" wink Dorastając, stając się kobietą, fizycznie upodobniłam się trochę do matki i na pewno odziedziczyłam po niej nieco jej niesamowitego sex-appealu.
      Charakter mam zdecydowanie po ojcu. Pewne cechy matki (jak np. skłonność do zrzędzenia) dopiero teraz, na starość u mnie wyłażą smile
      • kanga_roo Re: To teraz w drugą stronę... 14.11.14, 09:18
        ja czasem, kiedy coś mówię, słyszę normalnie moją mamę lub tatę smile chodzi o sposób wypowiedzi, ton, dobór słów. czuję się wtedy jak papuga...a najgorsze, że czasem są to teksty, które mnie u rodziców wkurzają. i mówię identycznie.
        kwestie wyglądu - mix, budowa po mamie, "uroda" po tacie, charakter też bardziej tatowy.
    • dziennik-niecodziennik Re: To teraz w drugą stronę... 14.11.14, 09:21
      ja jestem z wyglądu mama, z charakteru ojciec.
      mój brat dokładnie odwrotnie.
    • asia_i_p Re: To teraz w drugą stronę... 14.11.14, 09:21
      Z wyglądu jestem prawie 100% córeczką tatusia. Natomiast ostatnio ciotka powiedziała mi coś, co poczytałam za ogromny komplement "Patrzę sobie na twoją siostrę, rozmawiam z tobą i znowu mam Hankę" (czyli moją nieżyjącą mamę). Z ojca jednak w charakterze też sporo mam, jestem bardziej uparta niż mama, mniej wyczulona na ludzkie nastroje (po nim).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja