azile.oli
17.11.14, 10:12
Dziewczyna wychodzi za mąż. jej wybranek ma bardzo bliskiego kolegę/przyjaciela, którego chciałby zaprosić. Problem w tym, że ma on dziewczynę, której przyszła panna młoda nie trawi.
Ta panna zachowała się wobec niej bardzo niegrzecznie, wręcz chamsko, mimo , że widziały się pierwszy raz w życiu. (Akurat wtedy się dowiedziała o zaręczynach przyszłych nowożeńców, była zła na swojego faceta, że on nic w tym kierunku, ale oberwało się przyszłej narzeczonej).
Początkowo była opcja, że, niestety, ponieważ panie się nie trawią, to ten przyjaciel zaproszony nie będzie. Ale po pierwsze, to bliski przyjaciel, po drugie - on wie o przygotowaniach do wesela i już założył, że zaproszony będzie.
Głupio zaprosić go samego - on z tą dziewczyną mieszka, poza tym jest dorosły i wypada go zaprosić z osobą towarzyszącą. Wiadomo - jest w związku, to koleżanki nie weźmie.
Ten chłopak wie, że zachowanie jego partnerki było chamskie , wie też, że narzeczona kolegi nie chce się z jego dziewczyną spotykać, bo po prostu czuje się urażona i tyle.
Co zrobić, żeby obie strony były w miarę zadowolone? Przyszła panna młoda tego przyjaciela narzeczonego lubi, rozumie, że facet chciałby go mieć na ślubie. Nawet się zgodziła na zaproszenie go, ale ma obawy, co do zachowania panny.
Zaproszenie jeszcze nie wręczone . Zapraszać?