Dodaj do ulubionych

gotujecie codziennie?

27.11.14, 18:44
Ja właśnie od paru dni muszę, i to dość tradycyjnie, bo mam gościa w wieku 80+, którego nie poczęstuję tym, co jemy na co dzień (wynos z knajp, zdecydowanie NIE kuchnia polska). Raaaany, co za męczarnia!! Codziennie kupić produkty (bo zawsze czegoś zabraknie), co przedpołudnie stać przy garach, co popołudnie sprzątać kuchnię - MA-SA-KRA. Do tej pory gotowałam raz na miesiąc - dwa, kiedy mieliśmy gości. Chyba się nie przyzwyczaję.
Obserwuj wątek
    • butch_cassidy Re: gotujecie codziennie? 27.11.14, 18:49
      Gotuję i nie postrzegam tego tak jak Ty wink
    • allatatevi1 Re: gotujecie codziennie? 27.11.14, 18:49
      Masz rację, męczarnia.
      A co gorsze - we Włoszech jeszcze gotowanie w domu się opłaca cenowo, a w Polsce gotując tylko dla 2 osób a nie dla całej rodziny to czasem wręcz wychodzi drożej niż jadając poza domem.
      Bo tak jak mówisz - zawsze coś trzeba dokupić, zawsze czegoś brakuje, więc kupuje się całe opakowanie, potem używa do gotowania czegoś 2-3 razy, potem wkłada się do lodówki i o tym zapomina a za jakiś czas wyjmuje się w 80% pełne opakowanie z zepsutym już jedzeniem i wyrzuca do kosza.
      Koszmarne marnotrawstwo!!
      • allatatevi1 Re: gotujecie codziennie? 27.11.14, 18:52
        Pod tym względem to z nostalgią wspominam mieszkanie w domu rodzinnym albo w studenckim mieszkaniu - tam się nigdy nic nie marnowało, co by się nie kupiło, w dowolnej ilości to zawsze ktoś to zjadł.
        • ella_nl Re: gotujecie codziennie? 27.11.14, 18:59
          No to bierz na wynos coś z polskiej kuchni i po problemie.
          • a1ma Re: gotujecie codziennie? 27.11.14, 19:02
            Wiesz, nie bardzo mogę, bo to nawet nie o smak chodzi, tylko o zdrowie - dla osoby starszej, z wrażliwym żołądkiem, to robi różnicę. W domu wiem, co wrzucam do garnka, w knajpie bywa różnie.
        • najma78 Re: gotujecie codziennie? 27.11.14, 19:03
          Codziennie nie. Przygotowuje posilki w miare proste/szybkie, kupuje umyte,, pokrojone skladniki jak warzywa itp zeby zaoszczedzic czas. Jesli robie np danie chisnkie to warzywa w pudelku (mieszanka) stir fry, mieso, sos gotowy,noodles ugotowane wystarczy podsmazyc kilka minut na patelni. Jesli robie casserole itp to tez warzywa gotowe i doorawione, wystarczy podsmazyc bekon itp. Nieraz w drodze z pracy maz albo ja kupujemy juz upieczone mieso np kurczaka, kaczke, zeberka itp, jest tak pakowane ze dlugo bardzo cieple, uoieczone ziemniaki itp tez cieple plus ryz do mikrofali,, salatki juz gotowe itp.
        • jadis76 Re: gotujecie codziennie? 27.11.14, 19:03
          Nie gotuje. Wszyscy jedza poza domem. Czasem jakas zupe na 2 dni. Wspolczujesmile
          • czarna_kita Re: gotujecie codziennie? 27.11.14, 19:09
            Tak, gotuje co dzień. Mam male dzieci i czasami jeszcze mama dojdzie.
      • triss_merigold6 Re: gotujecie codziennie? 27.11.14, 19:24
        Nie miałaś w domu rodzinnym lodówki z zamrażalnikiem?!
      • triismegistos Re: gotujecie codziennie? 27.11.14, 20:13
        Jeśli w knajpie wychodzi taniej niż w domu to restauratorzy dopłacają do interesu?
    • ashraf Re: gotujecie codziennie? 27.11.14, 19:08
      Nie. Czesciej na 2 dni, korzystamy tez z mrozonych dan wlasnej produkcji oraz jadamy w restauracjach.
    • kropkacom Re: gotujecie codziennie? 27.11.14, 19:12
      No dla mnie to tez nic fajnego. Tak, zazwyczaj codziennie gotujemy. Łącze się w bólu...
      • a1ma Re: gotujecie codziennie? 27.11.14, 19:19
        Ja do tej pory uwielbiałam gotowanie. Sobota w kuchni, wymyślanie nowych dań, fajne produkty, dużo wina w trakcie gotowania wink Ale to codzienne jest ZDECYDOWANIE inne.
      • andaba Re: gotujecie codziennie? 27.11.14, 19:19
        Nie mam innego wyjścia.

        I tak od pewnego czasu, ze wzgledów oszczędnościowych i logistycznych zrezygnowałam z dwóch dań, dwa sa tylko wtedy, gdy drugie cienkie - czyli głównie w piątki. I we wtroki robie zupę, bo jadę na basen z dzieckiem, to potem są frytki, bo sama zupa nikogo nie nasyci, a frytki tanie i szybkie.
    • ira_07 Re: gotujecie codziennie? 27.11.14, 19:19
      Tak. Ale nie stoję całego popołudnia przy garach i nie sprzątam KUCHNI, co najwyżej gary pomyję. Jak mi się zechce big_grin Dziś machnęłam potrawkę z soczewicy (10 minut), dogotuję ryż, wczoraj omlet, przedwczoraj kurczaka w sosie kokosowym. Do tego warzywa na parze, garść makaronu. Nie musiałam przy tym stać.
      • a1ma Re: gotujecie codziennie? 27.11.14, 19:23
        To się wszystko tak mówi, 10 minut. 10 minut to ja marchew do rosołu dziś obierałam.
        Do tego, jak mówiłam, ma byc tradycyjnie. To oznacza - pożywna zupa, ziemniaczki, jarzynka na ciepło (albo dwie, do wyboru), mięsko. Bleeeee. wink
        • najma78 Re: gotujecie codziennie? 27.11.14, 19:29
          a1ma napisała:

          > To się wszystko tak mówi, 10 minut. 10 minut to ja marchew do rosołu dziś obier
          > ałam.

          To kupuj warzywa umyte i pokrojone. Pozwala zaoszczedzic sporo czasu. Polecam.
          • moofka Re: gotujecie codziennie? 27.11.14, 19:34
            to chyba tylko mrozonki w takiej formie sprzedaja w polsce obrane i krojone
            czesto byle jakie i na wiorek
            rosol na takim czyms to paskudztwo, czuc roznice w smaku
            pomijajac kwestie ceny - kg marchewki to niecale dwa zlote
            kg takiej mieszanki kilka razy wiecej
          • a1ma Re: gotujecie codziennie? 27.11.14, 19:40
            Nie mogę, bo mam warzywa z własnego ogródka. Z ziemią, zupełnie nieumyte wink Ale za to bez tego całego syfu.
            • moofka Re: gotujecie codziennie? 27.11.14, 19:41
              no ale na to jest sposob
              bierzesz elagancka miseczke, poreczna obieraczke i siadasz przed filmem, miedzy jedna a druga reklamowa masz obrane a czas milo spedzony wink
              • a1ma Re: gotujecie codziennie? 27.11.14, 20:11
                Gdybym nie robiła tego z niemowlakiem na biodrze / w nosidle, to skorzystałabym jak najbardziej z rady telewizorowej wink
        • triismegistos Re: gotujecie codziennie? 27.11.14, 20:15
          To ile obrałaś tej marchwi?
          • a1ma Re: gotujecie codziennie? 27.11.14, 20:15
            9 sztuk.
        • ira_07 Re: gotujecie codziennie? 27.11.14, 21:17
          No ale co ja Ci poradzę, że:
          skrojenie połówki cebuli
          starcie średniej marchewki
          pokrojenie kawałka papryki
          podgotowanie soczewicy czerwonej
          doprawienie

          To 10 minut smile ? Ziemniaczki, jarzynka, kotlety - to na pewno dłużej. Tak to ja nie gotuję. Na codzień gotuję tyko to, przy czym stać trzeba naprawdę góra 15 minut. Jak się dusi czy gotuje to przecież nad garami nie stoję.
    • triismegistos Re: gotujecie codziennie? 27.11.14, 19:20
      Żeby codziennie, to nie, ale średnia 5 razy w tygodniu spokojnie mi wychodzi. Może spróbuj jakiś prostych potraw? Chyba, ze tradycyjnie oznacza codzienne tłuczeniu schaboszczaków i nie ma zmiłuj?
      • a1ma Re: gotujecie codziennie? 27.11.14, 19:24
        Trochę tak. Plus najlepiej, żeby ciasto było codziennie, oczywiście domowe. Spoko, jakoś dam radę, ale polubić - nie polubimy się.
        • triismegistos Re: gotujecie codziennie? 27.11.14, 20:16
          To może chociaż trochę uprość? Nie schabowy tłuczony tylko panierowany cycek kurczaka, nie zieniaki tylko kasza etc.
          • a1ma Re: gotujecie codziennie? 27.11.14, 20:19
            Tak, tak, upraszczam jak mogę. To nawet nie o to chodzi, czy zajmuje mi to godzinę, czy dwie, jestem w domu z niemowlakiem, czasu mam sporo. Ale ta powtarzalność, monotonia i codzienny obowiązek mnie dobijają. Nieprzyzwyczajona jestem, wcześniej zdarzało mi się nie wstawać z łóżka przed 13 (niemowlak wyrozumiały wink ).
            • kagrami Re: gotujecie codziennie? 01.12.14, 10:00
              Współczuję. A długo u was zabawi gość?

              Mój ojciec 80+ z szybkich dań lubi spaghetti smile

              Ja nie gotuję codziennie, ale przygotowuję posiłki szybkie - z braku czasu. Często makarony, zupa gęsta na 2 dni. W zimie ciepłe kolacje, ale "szału ni ma".

              Moja koleżanka z pracy gotuje codziennie do 1 lub 2 w nocy. Tradycyjnie. Szczerze podziwiam i zazdroszczę jej rodzinie... Ja nie potrafie tak.
              • morgen_stern Re: gotujecie codziennie? 01.12.14, 15:35
                Czego tu zazdrościć, posiadania męczennicy na stanie? Przecież to jest chore.
              • a1ma Re: gotujecie codziennie? 01.12.14, 16:36
                Gość, mam nadzieje (mimo gotowania wink ) zostanie jak najdłużej. Próbuje negocjować, zeby do świat, chociaz juz sie wyrywa do domu wink

                Dzis rosół i kaczka pieczona w morelach, buraczki, kasza jaglana. I ciasto ze sliwkami.
                Jutro NIE WIEM. Rosół moze przerobie na pomidorowke, moze jakiś gulasz na 2 dni? I chyba ziemniaki, bo dawno nie bylo. Plus marchewka gotowana. Juz sie cieszę... wink
    • beverly1985 Re: gotujecie codziennie? 27.11.14, 19:25
      Robimy kolacje na ciepło, ale niewytrawna obiado-kolacja tylko raczej omlet, jajecznica, czesto makaron/ryż/kuskus z warzywami. Staram sie bez mięsa. Obiady w weekendy.
    • moofka Re: gotujecie codziennie? 27.11.14, 19:25
      tak, codziennie
      chyba ze jak dzis nagotuje gar grochowki i mam z bani na dwa dni smile
      wprawdzie dzieci chodza na szkolna stolowke, zeby okolo poludnia wrzucic cos cieplego
      ale w zwyczaju mamy popoludniowa wspolna cieplą obiadokolacje
      taki system wszystkim pasuje
      pracujacym i szkolnym
      czesto wyjezdzamy na krotsze czy dluzsze wypady i wowczas lubimy zjesc poza domem
      niestety - obiad dla czteroosobowej rodziny w knajpie to lekko liczac - bez luksusow ponad stowa
      i zawsze sobie przypominam, dlaczego jednak wole domowe smile
      chetnie dalabym sie nakarmic i zachwycic - niestety obraz polskiej gastronomii jest taki, jak magda g w rewolucjach pokazuje smile
      nie jestem jakas wyjatkowa kucharka, na codzien gotuje szybko i prosto z ogolnodostepnych skladnikow
      ale bardzo czesto dzieci na drogie i knajpianie nosem kreca i mowia mamo ty i tak robisz lepsze
      wiec nie zal mi tego czasu - to inwestycja w zdrowie rodziny
      do sprzatania PO gotowaniu gonie meza smile
      • mama_duzych_dzieci Re: gotujecie codziennie? 01.12.14, 08:31
        kurde, gdzie można zjeść poza domem w 4 osoby za 100 zł?
        • triismegistos Re: gotujecie codziennie? 01.12.14, 08:40
          A jakie miasto cię interesuje? Znam takie mnóstwo takich miejsc we Wrocławiu i trochę w Wawie.
    • zuwka Re: gotujecie codziennie? 27.11.14, 19:41
      Jestem od wtorku na L4 i postawiłam sobie za punkt honoru gotować codziennie. I tak jedzone jest to sporadycznie. Na codzień nie gotuję, bo pracuję w specyficznych godzinach. Jutro rozkładem się pod kocem i nie tykam kuchni.
    • hanti Re: gotujecie codziennie? 27.11.14, 19:48
      Zupę co drugi dzień duuuuży gar. Drugie codziennie, sporadycznie udaje mi się nagotować obiadu na dwa dni. Generalnie jak na osobę która nie lubi gotować sporo czasu spędzam w kuchni
    • jola-kotka Re: gotujecie codziennie? 27.11.14, 19:57
      Nie, wogóle nie gotujemy.
    • klamkas Re: gotujecie codziennie? 27.11.14, 20:02
      Codziennie albo prawie codziennie. Ale mam system - sporo robię w weekendy i mrożę. W weekend gotuję też gar bulionu i sukcesywnie zużywam go do zup i sosów (mrożę w porcjach, albo gorący wlewam do słoików i tak sobie stoi w lodówce). Jak się da, to robię na dwa dni - aktualnie pyrka sobie duszone mięcho (banał czasowy - wczoraj poświęciłam 10 min na oczyszczenie i zrobienie marynaty, dzisiaj 10 min obsmażyłam i teraz dusi się samo), na parze chodzą buraczki, które potem tylko pokroję i przyprawię. Została zupa szpinakowa z dzisiaj, więc jutrzejszy obiad z głowy.
    • kkalipso Re: gotujecie codziennie? 27.11.14, 20:47
      Zgadzam się męczarnia ale ktoś musi. Staram się gotować co drugi dzień czyli tak żeby starczyło na dwa dni.Często jednak w tajemniczy sposób znika jak się chłop z córą dorwą wieczorem do gara. Chudzi wybredni ale nie odmówiątongue_out
      • naturella Re: gotujecie codziennie? 27.11.14, 21:12
        Gotujęsad bo moje dzieci maja fatalne obiady w szkole. Niedobre i mało wartościowe. Wiec gotuje w domu. Czasem udaje mi sie zaserwować np zamrożona wcześniej zupę, albo cos szybkiego, ale zazwyczaj pieke mięso, gotuje rosół i inne takie. Niania gotuje ryż albo ziemniaki plus warzywa. Najbardziej wkurza mnie w tym wszystkim planowanie, bo ja nie mam czasu na zakupy w tygodniu - całe 5 dni muszę zaplanować przy okazji weekendowych zakupów. Z pracy wracam późno, mam dużo do zrobienia w domu, wiec zdarza sie, ze gotuje rano, to jest dopiero hardcore - dzisiaj o 5.30 piekłam łososia i gotowałam makaron kokardki smile na jutro pieke właśnie filet z indyka w pesto i rozmrozilam pomidorowa smile
        • ophelia78 Re: gotujecie codziennie? 01.12.14, 09:55
          >dzisiaj o 5.30 piekłam łososia i gotowałam makaron kokardki

          OJP.....
        • volta2 Re: gotujecie codziennie? 01.12.14, 13:02
          a kto będzie jadł takiego upieczonego wcześniej łososia? przecież wystarczy go przygotować wcześniej i wstawić 15 -20 minut przed podaniem - tyle to chyba byłby w stanie zrobić twoje dzieci? kojarzę że starszak wiekowo z moim młodszym idzie, więc dałby radę? woli odgrzewanego?
    • mama_duzych_dzieci Re: gotujecie codziennie? 01.12.14, 08:27
      Gotuję, lubię, rodzina się udziela ( w czwartki gotuje mąż, w piątki syn ) w sob i niedz Panowie włączają się do pomocy.
    • nihiru Re: gotujecie codziennie? 01.12.14, 08:43
      Rozumiem ból, bo sama też nie znosze codziennego gotowania (a zwłaszcza wymyślania, co tym razem...) ale akurat typowe polskie potrawy, mimo ze dłużej się robią niż jakieś pasty czy zapiekanki, to mają tą zaletę, że można je odgrzewać:
      - rosołu nagotować większy gar, na drugi dzień przerobić na pomidorową
      - naleśniki, pierogi to wręcz bez sensu robić w małych ilościach
      - gulasze czy pieczenie też lepiej wychodzą w dużych porcjach i na drugi dzień nawet lepiej smakują
      także zostaje tylko ugotowanie ziemniaków/kaszy i zrobienie surówki.
    • slonko1335 Re: gotujecie codziennie? 01.12.14, 08:44
      Nie, gotuję co drugi, trzeci dzień.
      • slonecznik.1981 Re: gotujecie codziennie? 01.12.14, 08:52
        Tak samo, nie wyobrażam sobie cateringu jako standard, poza tym koszty też grają rolę.
    • ophelia78 Re: gotujecie codziennie? 01.12.14, 09:59
      Nie gotuję prawie w ogóle. Młody je w przedszkolu, ja w pracy, chłop sam się ogarnia (marynarz, węc jak jest w domu, to jest w domu - w sensie do pracy nie chodzi, ma czas żeby sobie coś zrobić)
      Od września Młody idzie do szkoły, jeśli tam obiady będę kiepskie, to będę kupował drugi w pracy na wynos (zupa, klasyczne drugie + często coś na deser, wszystko smaczne = 5,9 zł big_grin ).
    • default Re: gotujecie codziennie? 01.12.14, 10:02
      Co drugi-trzeci dzień. Czyli przez dwa dni jest to samo, względnie potrawa ewoluuje. Dla mnie gorsze jest wymyślanie "co będzie na obiad" niż samo "stanie przy kuchni", bo jestem w gotowaniu na tyle sprawna, że jak już wiem co mam zrobić, to robię raz-dwa.
    • naomi19 Re: gotujecie codziennie? 01.12.14, 10:10
      Nie gotuję codziennie, ok 2-4 razy w tygodniu, zamieniamy się z chłopem i gotujemy na 2 dni od razu.
      Nie muszę natomiast robić zakupów codziennie, jestem w tej kwestii niezle zorganizowana.
    • lafiorka2 Re: gotujecie codziennie? 01.12.14, 10:17
      gotuję codziennie.Czasem zrobię zakupy np na cały tydz na obiady.Ale gotuję codziennie.
    • morgen_stern Re: gotujecie codziennie? 01.12.14, 13:00
      Prawie codziennie, bo często robię obiad na 2-3 dni. Na szczęście zupa nie powoduje żałosnych jęków w rodzaju "a kiedy będzie obiad?". Rozumiem niechęć, codzienne gotowanie obiadów - a jeszcze dwudaniowych - doprowadzałoby mnie do rozpaczy. Przychodzę do domu najwcześniej o 18 i mam naprawdę lepsze pomysły na spędzenie godziny niż stanie przy garach. I to dzień w dzień.
      Za to w weekend to przyjemność i relaks, nastawiam sobie tv i mogę się bawić z pulpecikami i ciastami.
    • lilly_about Re: gotujecie codziennie? 01.12.14, 13:13
      Zazwyczaj gotuję na dwa dni. Czasem jemy na mieście, czasem w pracy, a czasem dostanę coś od mamy. Szczerze nienawidzę gotować.
      • olewka100procent Re: gotujecie codziennie? 01.12.14, 13:26
        gotuję choć nie lubię ale robię to bo wiem z czego dany obiad zrobiłam. W cukierni nie dostaniesz ciasta zrobionego z masełkiem tylko ohydną utwardzoną margaryną . A jak ostatnio w rewolucjach gesslerki pokazano kuchnie chińską i dosypywany do wszystkiego glutaminian i taki krwisto czerwony barwnik do sosów wszelakich to już mi się całkiem odechciało kuchni na wynos
    • po-trafie A jak inaczej? 01.12.14, 13:41
      Zastanawiam sie, jak sie czuja zdrowotnie wewnetrznie ludzie, ktorzy na codzien jadaja glownie wynos z knajp.
      Kiedy tak probuje, to po 2-3 dniach czuje sie podle. Inne proporcje tluszczy do bialek, inne produkty, inne ilosci warzyw.. Nie lubie bardzo, wyjezdzajac w miejsca gdzie gotowac sie nie da, cierpie.

      Natomiast da sie uniknac tracenia czasu. Z wprawy wychodzi umiejetnosc robienia zakupow dwa razy w tygodniu, najlepiej online z dostawa do domu. I niczego nie brakuje, sklepow spozywcych w sumie nie odwiedzam nigdy.
      Z wprawy i koordynacji dzialan wychodzi tez to, ze w momencie kiedy moge nakladac na talerze, kuchnie mam niemal idealnie czysta. Jedyne co zostaje do umycia to talerze i sztucce + ostatnie naczynie z ktorego nakladam, reszte wraz z blatami ogarniam na bieazaco w trakcie gotowania.

      Faktycznie, gotowanie zajmuje mi w sumie ok. 1h dziennie, ale uwazam, ze warto.
      • morgen_stern Re: A jak inaczej? 01.12.14, 13:51
        Cytatpo-trafie napisała:

        > Zastanawiam sie, jak sie czuja zdrowotnie wewnetrznie ludzie, ktorzy na codzien
        > jadaja glownie wynos z knajp.


        Lubię domowe jedzenie, ale powiem ci, że ja wychodząc z knajpy po smacznym obiedzie zdrowotnie czuję się wyśmienicie! Prawie codziennie jem też obiad barowy w pracy i żyję! Szooooooook!
      • a1ma Re: A jak inaczej? 01.12.14, 16:38
        Czuje sie doskonale, dziekuje big_grin Od 14 lat jadam głownie kupne, domowe jedzenie tylko w weekendy. Nie narzekam.
      • nanuk24 Re: A jak inaczej? 01.12.14, 16:54
        > Zastanawiam sie, jak sie czuja zdrowotnie wewnetrznie ludzie, ktorzy na codzien
        > jadaja glownie wynos z knajp.

        A w knajpach psia karme podaja, czy jak?
        • jan.kran Re: A jak inaczej? 01.12.14, 19:03
          Ja gotuję różnie , różniście w zależności jak mi się praca i chęć do gotowania układasmile Poniewaz oprócz stałego etatu pracuję na telefon to sie zdarza że lece gasic pożar w fabryce allbo pracuję więcej przez jakiś okres czasu.
          Zawsze mam plan Bsmile
          Gotowanie to kwestia wprawy i organizacji. Ja staram się gotowac na dwa dni , z reguły dwie lub trzy potrawy , zup nie jadamy. Zasiadam przed kompem i ogladajac film produkuję przemyslowe ilości jedzenia bo mam żartego synasmile
          Mam kilkadziesiat sprawdzonych przepisów od takich co zajmują max 30 minut do pracochłonnych.
          Poza tym zawsze mam w zamrażalniku pierogi , kluski ślaskie , kppytka , kupuję gotowe. Mam pesto, spaghetti , składniki na dal , kuskus , chińską mrożonkę, , tofu i caly zestaw ingrendiencji tajskich. i hinduskich.
          Mam o tyle wygodę ze mój żarty syn smile gotuje świetnie i chętnie i zwsze moge na niego liczyć.
          Z zakupami mam też super bo dwa sklepy pod nosem przez ulicę , następny sklep odddalony przystanek tramwajem spod domu. Do Turka , Tajki i sklepu polsko / litewskiego mam 20 minut tramwajem. To zalety mieszkania w centrum dużego miasta ze znakomitą kominikacją)
          Często robię zakupy wracajac z pracy.
          Nie jadamy w knajpach , syn ma AZS i trzeba uważac co je , poza tym domowe jedzenie zdecydowanie bardziej nam podchodzi i jest tańsze. Zresztą w Oslo nie odkrylam specjalnie powalajacej oferty dla wege w przeciwieństwie do Wrocławia. W PL jadam chetnie na mieściesmile
          Pewnie czas spedzony przy garach zalezy jaką kuchnię sie prowadzi , większość naszych dań nie jest pracochłonna a jak juz robię cos co zajmuje więcej czasu to sporą ilość , na dwa dni.
      • k1k2 Re: A jak inaczej? 01.12.14, 18:40
        Powiem Ci tak: odkad zaczelam z duzej mierze polegac na jedzeniu nie-domowym, nauczylam sie tez odrozniac badziewie od dobrego, zdrowego jedzenia. Bo z tym samopoczuciem masz racje. Wiekszosc restauracji serwuje glownie dania ktorych nie moglabym jesc na codzien.
        Do mojej "bazy" naleza salatki (ale nie z salaty lodowej tylko np. mlody szpinak, rukola) plus grillowany kurczak; ryby + warzywa na parze; nie zabielane zupy; sushi. W takich daniach jakosc uzytych produktow i ich swiezosc rozpoznasz od razu.
    • joanna_poz Re: gotujecie codziennie? 01.12.14, 13:47
      tak, gotuję codziennie, rzadko coś na 2 dni.
      a ze z pracy wracam ok 16;15 - 16:30 to nie mam całego popołudniasmile

      obiad 1- daniowy, zup praktycznie nie jemy.
      • joanna_poz Re: gotujecie codziennie? 01.12.14, 13:49
        POWINNO BYĆ
        nie mam calego popołudnia na to gotowanie

        zakupow codziennie nie robię.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka