5 tysięcy na 3 osoby?

28.11.14, 11:10
Znajoma ma dylemat. Niedługo urodzi pierwsze dziecko i ponieważ cierpi na przewlekłą chorobę, która objawia się między innymi ciągłym zmęczeniem i złym samopoczuciem zastanawiali się z mężem, czy nie powinna zrezygnować z pracy, przynajmniej do póki dziecko nie pójdzie do przedszkola. Zastanawiają się jednak, czy nie obciąży ich to za bardzo finansowo, mąż zarabia ok. 5 tysięcy na rękę, mieszkają w dużym mieście. Nie mają co prawda kredytów na głowie, ale jednak pensja znajomej (2000 zł) to był dodatkowy dochód. Waszym zdaniem taka decyzja bardzo pogorszy ich poziom życia? Na co mniej więcej stać 3 osobową rodzinę z takim dochodem?
    • mx3_sp Re: 5 tysięcy na 3 osoby? 28.11.14, 11:17
      Na co mniej więcej stać 3 osobową rodzinę z takim dochodem? NA wszystko. Proponuję opuścić rogatki wielkiego miasta i otworzyć oczy na pozostałe części kraju, gdzie 5tys netto to jest zajeb..a kasa i na więcej niż 3 osoby. Ba nawet choroba się pojawia i to poważniejsza niż chroniczne złe samopoczucie.
      • eve-lynn Re: 5 tysięcy na 3 osoby? 28.11.14, 11:21
        >Proponuję opuścić rogatki wielkiego miasta i otworzyć oczy na pozostałe części kraju, gdzie 5tys netto to jest zajeb..a kasa i na więcej niż 3 osoby.

        No jasne - a jakby spojżeć na Somalię to w ogóle "królowie życia". Ale są tam gdzie są i w sytuacji jakiej są a nie "za rogatkami".

        A do rzeczy - jeśli nie mają kredytów i w miarę rozsądne koszty stałe (tzn nie mieszkają w pałącu, którego utrzymanie kosztuje te 5000) to powinni dać radę. A może pani powinna zmniejszyć etat - trochę kasy wpadnie a nie tak męcząco smile
        • mx3_sp Re: 5 tysięcy na 3 osoby? 28.11.14, 11:23
          rozmawiamy o Polsce, jakby nie było do 3 świata jeszcze nam daleko.
          • eve-lynn Re: 5 tysięcy na 3 osoby? 28.11.14, 11:28
            Zgadza się, ale oni teraz nagle nie wyprowadzą się do Koluszek bo tam życie tańsze, bo wtedy pewnie pan zarobiłby nie 5000 tylko 1200 i wyszłoby na to samo...
          • agnieszka77_11 Re: 5 tysięcy na 3 osoby? 28.11.14, 11:34
            mx3_sp napisała:

            > rozmawiamy o Polsce, jakby nie było do 3 świata jeszcze nam daleko.

            I rozmawiamy o większym mieście.
        • majka003 Re: 5 tysięcy na 3 osoby? 28.11.14, 14:00
          A może praca na 1/2 etatu? Pewnie wyjście z domu trochę dobrze działa na chorobę. Jak będzie siedziała w domu to tym bardziej będzie przemęczona i miewała złe humory i dziecko będzie w takiej atmosferze. A tak to może w pracy troszkę ochłonie i będzie miała inne nastawienie?
      • agnieszka77_11 Re: 5 tysięcy na 3 osoby? 28.11.14, 11:28
        mx3_sp napisała:

        > Na co mniej więcej stać 3 osobową rodzinę z takim dochodem? NA wszystko.

        Nie na wszystko, szczególnie, że nie mieszkają za "rogatkami", a w większym mieście. Zależy jaki standard życia preferują.
        • thea19 Re: 5 tysięcy na 3 osoby? 28.11.14, 20:33
          ale ja nie rozumiem o co chodzi z mieszkaniem w wiekszym miescie. ja mieszkam w warszawie i tylko mieszkanie jest drozsze w zakupie, cala reszta tansza. sklepow pod dostatkiem, wiec i konkurencja na wszystkich towarach i uslugach duza. na zapadlych dziurach za to nedza i ceny z kosmosu.
          • mamameg Re: 5 tysięcy na 3 osoby? 28.11.14, 20:44
            Wystarczy poczytać wątki typu czy da się ugotować obiad za 5zł, ja mieszkam w dużym mieście i zwykle muszę mnożyć dwa albo trzy razy podawane ceny. Albo ceny owoców w sezonie- truskawki w tym roku na wsi kosztowały 2-3 zł, w mniejszych miastach około 5, a u mnie prawie nie schodziły poniżej 10.
          • klamkas Re: 5 tysięcy na 3 osoby? 28.11.14, 22:12
            Ja wprawdzie nie w Warszawie, ale w innym dużym mieście i widzę różnice w cenie - moja ukochana fryzjerka w mieście rodziców (70 000 mieszkańców) bierze 21 zł za mycie + strzyżenie + modelowanie. U siebie płacę za to 45zł (w osiedlowym saloniku, nie w żadnym modnym "studio") -studio u rodziców, bierze 60 zł, u nas od 150zł wzwyż. U nich szkołą językowa dla dziecka kosztuje 150 zł/8h zajęć w miesiącu, u nas za 150 zł mogę mieć 4h. Prywatna wizyta u specjalisty to od 50-150 zł, u nas 150-300. U nich dobry chleb na zakwasie kosztuje 3 zł, bo normą są zwyczajne piekarnie, u nas 6zł bo manufakturowa piekarnia jest jedna na prawie milion mieszkańców. U nich jabłka po 1,70 zł, u nas 2,50. I mój hit - wołowina zrazowa za 19 zł! (u nas kupię za to wołowe odpady na rosół). I tak można wymieniać i wymieniać... Mam jedną zasadę: rzeczy do domu (ręczniki, pościele, garnki, szkło) kupuję tylko tam - bo mają normalne sklepy, a nie sieciówki, które nie dość, że wszędzie sprzedają tą samą chińszczyznę, to jeszcze liczą sobie za nią tyle co polskie firmy za polski produkt, albo X razy więcej.
    • olewka100procent Re: 5 tysięcy na 3 osoby? 28.11.14, 11:18
      skoro nie mają kredytów to jaki problem. Wiele osób marzy o takiej sytuacji a oni się jeszcze zastanawiają . Na co stać rodzinę przy takim dochodzie to bardzo indywidualna sprawa, o ile nie jedzą restauracjach co drugi dzień sushi to będą żyć normalnie, na pewno nie w ubóstwie heh
    • nowi-jka Re: 5 tysięcy na 3 osoby? 28.11.14, 11:21
      razem z męzem zarabiamy wspólnie niewiele ponad 5tys, jest nas 4 i mamy kredyt - dajemy rade wiec mysle ze spokojnei moze posiedziec 2-3 lata w domu, zwłaszcza ze opiekunka zabierze z tych jej 2tys zdecydowana czesc
      • ja204 Re: 5 tysięcy na 3 osoby? 28.11.14, 12:09
        nowi-jka napisała:

        > razem z męzem zarabiamy wspólnie niewiele ponad 5tys, jest nas 4 i mamy kredyt
        > - dajemy rade wiec mysle ze spokojnei moze posiedziec 2-3 lata w domu, zwłaszcz
        > a ze opiekunka zabierze z tych jej 2tys zdecydowana czesc


        to dziwne, bo ja mam jedno dziecko i żyje na skraju ubóstwa jak to się mówi. Oprócz jedzenie i nieraz ubrań nie starcza na nic więcej.
        • nowi-jka Re: 5 tysięcy na 3 osoby? 28.11.14, 12:18
          nie mieszkam w wawie wiec wszystko u nas tansze i przedszkola i zajęcia dodatkowe itd
    • mozambique Re: 5 tysięcy na 3 osoby? 28.11.14, 11:21
      na nowiukie ciuszki z coccodrillo czy Zara Kids moze nie starczyć

      tak wiec pzrewiduję tragedię
    • mx3_sp a cóz to za choroba? 28.11.14, 11:22
      mnóstwo osób chętnie by nazwało fachowo stany, w których niejednokrotnie się znajdują.
    • kawka74 Re: 5 tysięcy na 3 osoby? 28.11.14, 11:24
      Waszym zdaniem taka decyzja bardzo
      > pogorszy ich poziom życia?

      Utrata części dochodu to zawsze pogorszenie poziomu życia - pytanie, jaki był stan wyjściowy.

      Na co mniej więcej stać 3 osobową rodzinę z takim do
      > chodem?

      To zależy, gdzie mieszkają, zależy od stałych wydatków, zależy od potrzeb.
      • agnieszka77_11 Re: 5 tysięcy na 3 osoby? 28.11.14, 11:31
        kawka74 napisała:

        > Utrata części dochodu to zawsze pogorszenie poziomu życia - pytanie, jaki był s
        > tan wyjściowy.

        I od tego trzeba zacząć. Nie każdy łatwo rezygnuje z tego co miał do tej pory. A nie oszukujmy się i 2 tysiące miesięcznie pogarszają poziom życia, zwłaszcza, że pan nie zarabia miesięcznie 50 tysięcy, ale 5.
    • agnieszka77_11 Re: 5 tysięcy na 3 osoby? 28.11.14, 11:25
      Z pewnością pogorszy poziom. Każdy grosz się zawsze przyda, a te 2 tysiące miesięcznie to przecież rocznie 24 tysiące, za które zawsze mogą coś kupić. Oczywiście wszystko zależy jakie mają priorytety, jaki standard życia preferują i czy są rozrzutni. 5 tysięcy na 3 osoby w dużym mieście dla rodziny bez kredytów to nie jest dużo, ale nie jest też mało. Powiedziałabym, że można przeżyć do "pierwszego". Nie maja kredytów i to jest olbrzymi plus, ponieważ wiele osób wydaje te 2 tysiące na kredyt. Wydaje mi się, że najlepiej wziąć na początku rok urlopu wychowawczego i ocenić sytuację. Chyba, że pójście na wychowawczy wiąże się ze stratą pracy, szczególnie pracy, którą się lubi. To już wymaga przemyślenia.

      Jaka jest to choroba przewlekła? Cukrzyca?

    • 18lipcowa3 Re: 5 tysięcy na 3 osoby? 28.11.14, 11:26
      ponieważ cierpi na przew
      > lekłą chorobę, która objawia się między innymi ciągłym zmęczeniem i złym samopo
      > czuciem


      tarczyca?
      • agnieszka77_11 Re: 5 tysięcy na 3 osoby? 28.11.14, 11:32
        18lipcowa3 napisała:

        > tarczyca?

        Obecnie co druga każda kobieta ma problemy z tarczycą.
        • agnieszka77_11 Re: 5 tysięcy na 3 osoby? 28.11.14, 11:32
          * co druga kobieta ma problemy z tarczycą
    • joaaa83 Re: 5 tysięcy na 3 osoby? 28.11.14, 11:29
      Moim zdaniem między dochodem 7 tys na 2 osoby, a 5 tys na 2 dorosłe plus dziecko jest spora różnica i myślę, że na pewno ją odczują. To nie chodzi o to, że ktoś ma 5 tys na troje i nie narzeka, tylko o tą konkretną rodzinę.

      Ale oczywiście pieniądze nie są najważniejsze.
      • nowi-jka Re: 5 tysięcy na 3 osoby? 28.11.14, 11:38
        co z dzieckiem jesli matka wróci do pracy bo opiekunka 500zł nie wezmie?
    • klamkas Re: 5 tysięcy na 3 osoby? 28.11.14, 11:42
      Łatwo to sprawdzić - przez kolejne trzy miesiące przelewać te 2000zł zarobionych przez żonę na OKO i pod żadnym pozorem ich nie ruszać. Trening na sucho jest bezpieczniejszy niż rzucenie się na głęboką wodę.
    • jagienka75 Re: 5 tysięcy na 3 osoby? 28.11.14, 11:43
      tutaj, gdzie mieszkam, ludziska nawet "głupich" 5 tys, często na rodziny 2+2 albo i więcej nie mają i żyć jakoś muszą. i pomimo tego, że to małe miasteczko, za darmo nikt tutaj niczego nikomu nie daje.
      • aneta-skarpeta Re: 5 tysięcy na 3 osoby? 28.11.14, 12:02
        a komus gdzies dają cos za darmo?
        • agnieszka77_11 Re: 5 tysięcy na 3 osoby? 28.11.14, 12:10
          aneta-skarpeta napisała:

          > a komus gdzies dają cos za darmo?

          No niektórzy dostają za darmo mieszkania od rodziców.
        • jagienka75 Re: 5 tysięcy na 3 osoby? 28.11.14, 13:03
          aneta-skarpeta napisała:

          > a komus gdzies dają cos za darmo?


          ilekroć się czyta to forum , odnosi się wrażenie, że tylko życia w dużych/wielkich miastach KOSZTUJE i tylko tam ponosi się jakiekolwiek wydatki.
          na prowincjach i w pipidówkach również.
          tu mało kto ma na życie po 5 tys, już o 7 tys nie wspominając.
          i pracują OBOJE.
      • agnieszka77_11 Re: 5 tysięcy na 3 osoby? 28.11.14, 12:09
        Tylko Autorce nie chodzi o to czy dadzą radę czy nie, ale o to czy pogorszy poziom życia. Każdy lubi inne standardy które pozwalają mu czuć się usatysfakcjonowanym. Jednym wystarczy, że mają co do garnka włożyć i starczy na opłaty (i więcej niczego nie oczekują), inni czują się źle jak raz w roku nie pojadą na 2 tygodniowe wakacje za granicę, jak nie wyjdą raz w miesiącu rodzinnie na obiad do dobrej restauracji, jak nie kupią sobie fajnych ciuchów i dobrych perfum, jak nie pójdą do kina czy teatru chociaż co 2 tygodnie, jak nie mają pieniędzy na swoje nie najtańsze hobby.
        Każdy przypadek trzeba rozpatrywać indywidualnie. Za 24 tysiące rocznie można na prawdę troszkę kupić.
        • agnieszka77_11 Re: 5 tysięcy na 3 osoby? 28.11.14, 12:14
          Jedni chcą tylko przeżyć, inni wygodnie żyć.
    • ja204 Re: 5 tysięcy na 3 osoby? 28.11.14, 12:06
      5 tyś to jest mało. Mam podobnie i nie daję rady finansowo _ jedynie posiadam kredyt ok 1000zł.
    • rosapulchra-0 Re: 5 tysięcy na 3 osoby? 28.11.14, 12:21
      Jeśli to przewlekła i utrudniająca życie choroba, to dlaczego znajoma nie postara się o rentę?
      • agnieszka77_11 Re: 5 tysięcy na 3 osoby? 28.11.14, 12:27
        rosapulchra-0 napisała:

        > Jeśli to przewlekła i utrudniająca życie choroba, to dlaczego znajoma nie posta
        > ra się o rentę?

        Pewnie dlatego, ze ciężko o rentę, a przy obecnym rozwoju medycyny to każdy na coś choruje przewlekle. Nie ma ludzi zdrowych, są jedynie niezdiagnozowani. A ciągłe zmęczenie i złe samopoczucie to nie powód, żeby nie pracować. Myślę, że takie stany miewa każdy z nas i nie stęka wink Są na prawdę dużo gorsze przypadki i ci ludzie renty nie mogą otrzymać. Jeżeli to cukrzyca, tarczyca to do renty się nie klasyfikuje.
      • triss_merigold6 Re: 5 tysięcy na 3 osoby? 28.11.14, 12:33
        Bo to nie Norwegia czy Szwecja.
    • tonik777 Re: 5 tysięcy na 3 osoby? 28.11.14, 12:49
      Moim zdaniem 5000 spokojnie im wystarczy. Nie mając kredytów to sporo. No chyba, że prowadzą hulaszczy tryb życia i np. codziennie stołują się po restauracjach. Ale zakładam, że są normalni, więc z tym nie powinno być problemu. Ale trzeba się zastanowić nad czymś innym. Jak pewna jest praca męża? Gdy dwie osoby pracują a jedna traci pracę to jakoś można sobie poradzić. Ale tutaj jeśli pracuje tylko jedna i straci ona pracę to rodzina zostaje bez dochodów. A jaki będzie stosunek męża do niepracującej żony? Czy nie okaże się, że mąż uzna, że ma w domu darmozjada? A jak będzie czuła się żona bez pracy? Różnie to bywa, ale czasami z tego powodu powstają problemy.
    • slonko1335 Re: 5 tysięcy na 3 osoby? 28.11.14, 12:58
      W moim dużym mieście bez kredytów 5 tysięcy wystarczy trzyosobowej rodzinie na spokojne życie....choć oczywiście zależy do czego są przyzwyczajeni i z czego zrezygnować nie chcą..
    • beverly1985 Re: 5 tysięcy na 3 osoby? 28.11.14, 13:37
      Nie wiem, gdzie wy macie te opiekunki za 2 tys. Wiekszośc ludzi nie korzysta z opiekunki- korzystają z babci albo żłobka. Żłobek nie kosztuje 2 tys. Opiekunka w Warszawie raczej bliżej 1600 zł, chyba że mówimy o Łomiankach albo Konstancinie, w mniejszych miastach zdecydowanie mniej.

      Tak, ich dochody spadna znacznie, Poza tym pani moze dostać kręćka siedząc przez 3-4 lata z jednym dzieckiem i go zabawiając przez cały dzień. Moze lepiej najpierw je urodzic, posiedzieć na macierzyńskim, ocenić czy "full time mum" to ulubiona rola tej pani i wtedy zdecydować co dalej?
      • nowi-jka Re: 5 tysięcy na 3 osoby? 28.11.14, 13:48
        beverly1985 napisała:
        Wiekszośc ludzi nie korzysta z
        > opiekunki- korzystają z babci albo żłobka

        większość? w dzisiejszych czasach to większość babc jeszcze pracuje

        Opiekunk
        > a w Warszawie raczej bliżej 1600 zł

        no i za 400zł ma poginac dzien w dzien do tej roboty jak za pensje meza da si enormalnie zyć, dziecko wiecznie małe nei bedzi eto jest kwestia 2-3 lat

        Moze lepiej naj
        > pierw je urodzic, posiedzieć na macierzyńskim, ocenić czy "full time mum" to ul
        > ubiona rola tej pani i wtedy zdecydować co dalej?

        I to jest bardzo dobre podsumowanie. Przeciez teraz jest rok macierzynskiego a za rok to sutuacja moze sie zminic w kazdym kierunku
      • agnieszka77_11 Re: 5 tysięcy na 3 osoby? 28.11.14, 15:55
        beverly1985 napisała:

        > Moze lepiej najpierw je urodzic, posiedzieć na macierzyńskim, ocenić czy "full time mum" to ul
        > ubiona rola tej pani i wtedy zdecydować co dalej?

        I tak powinno być. Jest jeszcze rok po urodzeniu dziecka na zastanowienie się. A jak żyć bez dodatkowych 2 tysięcy najlepiej sprawdzić przelewając je na inne konto i nie ruszając pod żadnym pozorem przez najbliższy rok.


      • hema14 Re: 5 tysięcy na 3 osoby? 28.11.14, 19:43
        Oczywiście to najlepsze wyjście, skoro i tak macierzyński jej się należy. Przekona się, czy wtedy to "zmęczenie" jest mniejsze, tylko w domu i przy dziecku, czy będzie ją ciągnęło do pracy "odpocząć". Finansowo na moje wyobrażenia to mają super, bez kredytów, 5 tys. wystarczyłoby mi na wszystko i w dużym i małym mieście.
        Ale ja trochę zboczę z tematu, bo poruszyłaś temat drażliwy: " Poza tym pani moze dostać kręćka siedząc przez 3-4 lata z jednym dzieckiem i go zabawiając przez cały dzień."

        Ja - szczerze - uważam, że kobieta, która dostaje kręćka przez "siedzenie 3-4 lata z dzieckiem w domu" - to kobieta niedojrzała, normalna kobieta, matka spokojnie potrafi cieszyć się z życia będąc "tylko" mamą. W czasie tych pierwszych lat życia dziecka można stopniowo tak się organizować, że i czas dla siebie się ma, na wyjście z koleżankami (mąż wtedy zostaje z dzieckiem na wieczór, noc), matka może dokończyć jakieś tam swoje wykształcenie np. weekendowo, albo chodzić na fitness. Na spacerze z dzieckiem ie ma problemu aby załatwić sprawy "swoje" typu zanieść gdzieś jakieś dokumenty, zapłacić rachunki, zrobić zakupy. Idąc na plac zabaw można nie tylko biegać za dzieckiem, można też poznać nowych ludzi, im dziecko większe to matka może poczytać sobie, można tak fajnie spędzać czas "będąc tylko w domu', że dostawanie od tego kręćka jest objawem niedojrzałości do roli w którą się weszło.
        Kobieta, która wraca do pracy GŁÓWNIE z tego powodu, że siedzenie z dzieckiem zbyt ją męczy, to według mnie słabeuszka. A co, mogę mieć takie zdanie.
    • mokka39 Re: 5 tysięcy na 3 osoby? 28.11.14, 13:46
      Choroba to przewlekłe zapalenie stawów. Może mogłaby iść na rentę (chociaż w dzisiejszych czasach to nieraz nawet ludziom bez rąk albo nóg nie przyznają, więc w sumie nie wiadomo), ale uważa, że póki jest w stanie jakoś funkcjonować zawodowo, to woli pracować. Co do poziomu życia, to raczej nie sądzę, żeby satysfakcjonowało ich , że starcza na jedzenie i rachunki.
      • chocolate_cake Re: 5 tysięcy na 3 osoby? 28.11.14, 14:23
        Dobrze że nie spłacają kredytu. Póki może to niech pracuje. Myślę że spokojnie na podstawowe rzeczy im starczy chyba że mają jakieś wyjątkowo wysokie rachunki czy mąż dojeżdża do pracy bardzo daleko i wydaja dużo na benzynę.
      • agnieszka77_11 Re: 5 tysięcy na 3 osoby? 28.11.14, 15:51
        mokka39 napisała:

        > ale uważa, że póki jest w stanie jakoś funkcjonować zawodowo, to woli pracować.

        Ja też bym nie rezygnowała z pracy na dłuższą metę. Uzależnienie się od jednego żywiciela jest bardzo ryzykowne w sytuacji, gdy ten żywiciel zachoruje, straci pracę lub odejdzie. A pensja 5 tys też nie jest jakaś zawrotna, żeby druga osoba mogła sobie pozwolić na dłuższe nie pracowanie. No chyba, że komuś wystarcza do szczęścia tylko "żyć, aby przeżyć".
    • sitniczek Re: 5 tysięcy na 3 osoby? 28.11.14, 14:45
      Kurde, a ja mam dochodu 1500 + 400 ali na 2 osoby. Na co mnie stać?
      • mx3_sp Re: 5 tysięcy na 3 osoby? 28.11.14, 14:59
        na pewno nie na spadek nastroju , zgaduję tylko.
    • mgla_jedwabna Re: 5 tysięcy na 3 osoby? 28.11.14, 15:12
      Ja bym nie rezygnowała z pracy na dłużej niż to konieczne. Potem może być naprawdę ciężko wrócić, jeśli dziewczyna nie jest z tych rzutkich, sprawnych i zdolnych do zasuwu w razie czego. Raz, że przy chorobie pewnie ma ograniczone pole wyboru w temacie pracy, dwa, że szukanie pracy jest bardziej męczące, niż pracowanie.

      Dochód 5000zł na 3 osoby to też raczej mało. Jeszcze pół biedy, gdyby to były dwie pensje po 2 500, ale jeśli jest to jedna pensja mężowska, to jak mąż straci pracę albo zostawi żonę, może być naprawdę kiepsko. Ew. rozważałabym taką opcję mając duże oszczędności.
    • volta2 Re: 5 tysięcy na 3 osoby? 28.11.14, 15:13
      czemu tak zgrabnie lawirujesz, by nie odpowiedzieć ile zapłacą za opiekę nad dzieckiem?

      jeśli babcia - to tak, można popylać do roboty za 2 koła(i babci fundnąc masaż raz w miesiącu)

      jeśli żłobek - i nie będzie to państwowy za 5 stów lub niania - to sprawa do rozważenia czy wniesiony wkład pani domu - w/w opłaty + kołowrotek w przypadku zachorowania niani/dziecka jest warty tej kwoty, która zostanie.

      I nie mówmy o utraconych perspektywach, pani która jest zatrudniona za 2 tysiące i zastanawia się czy ma zostać w domu szalonych wzrostów pensji raczej nie przewiduje(inaczej by wiedziała co robić)
    • ashraf Re: 5 tysięcy na 3 osoby? 28.11.14, 15:59
      Ja bym nie rezygnowala. Po pierwsze dlatego, ze przy takich dochodach kazde 2 k robi roznice. Po drugie dlatego, ze w Polsce mozna siedziec w domu i tak przez ponad rok, a takie dziecko nadaje sie juz spokojnie do zlobka. Nawet prywatny nie kosztuje 2 k miesiecznie. Po trzecie dlatego, ze praca to nie tylko pieniadze, ale tez brak dziury w cv, emerytura, doswiadczenie, kontakt z ludzmi i/lub zawodem. Oraz drugi dochod, co w warunkach polskich nie jest bez znaczenia. A wracac moze po takiej przerwie nie miec dokad.
    • grochofka Dwoch emerytow bierze 5000 i im nie wystarcza 28.11.14, 16:08
      i co ty na to?
      + waloryzacja 3 razy w rokusmile
    • nagako Re: 5 tysięcy na 3 osoby? 28.11.14, 18:09
      Mamy tyle na 3 osoby plus zwierzaki (w tym kredyt).
      Teraz jestem z dzieckiem w domu. Kiedy pracowałam każda zarobiona złotówka z mojej pensji została odłożona. Żyjemy wygodnie i z luzem. Dziecko ma nowe ubrania nie z lumpka (chciałabym ale nie umiem tam nic znaleźć) może nie cocodrillo ale np. H&M. Nic nie odkładamy tzn. Oszczędności nam nie urosły ale też nie zmalały a było kilka sporych (kilka tysięcy) wydatków. Duże miasto wojewódzkie.
      • olewka100procent Re: 5 tysięcy na 3 osoby? 28.11.14, 19:13
        nie wiem czemu panuje takie przeświadczenie, że w dużych miastach jest drożej. Droższe są mieszkania ale np.żarcie ? przecież w hipermarketach ceny są takie same w całej polsce. W moim mieście (70 tyś mieszkańców ) jest jedna galeria handlowa, ludzie na wyprzedaże jeżdżą do najbliższego wrocka bo tam taniej i większy wybór. Co do zajęć dodatkowych też jest taniej w dużych miastach bo u nas nie ma tego wiele i nie ma konkurencji , a jak nie ma konkurencji to każdy się ceni więcej. Nie wiem ile za przedszkola, ja płaciłam ok. 250 zł ale to chyba zależy od samorządu a nie od wielkości miasta nie wiem
        • agnieszka77_11 Re: 5 tysięcy na 3 osoby? 28.11.14, 20:05
          olewka100procent napisała:

          > nie wiem czemu panuje takie przeświadczenie, że w dużych miastach jest drożej.
          > Droższe są mieszkania ale np.żarcie ?

          Droższe życie w większym mieście często wynika z droższych przyzwyczajeń, form spędzania wolnego czasu. Ludzie przywiązują większą wagę ciuchów, aut, wyjazdów zagranicznych. Chcąc nie chcąc zaczynasz się dopasowywać się do tego wszystkiego. W innym miejscu widzisz minimum.
          • agnieszka77_11 Re: 5 tysięcy na 3 osoby? 28.11.14, 20:07
            Droższe są też usługi (chociażby fryzjer)
    • anorektycznazdzira Re: 5 tysięcy na 3 osoby? 28.11.14, 19:51
      Jeśli bez kredytów, to uważam że w 3 osoby dają sobie radę. Powiedziałabym: SPOKOJNIE, ale nie wiem jak u nich z nawykami, czy wakacje w Fertemendylach dwa razy do roku i kozaczki za 6 stów co roku nie są standardem graniczącym z biedątongue_out
      Jak rozumują normalnie, to nie bardzo wiem, czego się boją.
Pełna wersja