"Murzyn" w klasie

28.11.14, 19:29
W czwartej klasie jest dziecko o ciemnej skórze. Na zebraniu wystąpiła mama dziecka, z prośbą, aby dzieci nie nazywała dziecka "murzyn". Powiedziała, że mogą wyzywać się od debili, głupków itp, (dziecko mocno konfliktowe) byle nie używać określenia "murzyn".
I tak sobie myślę, czy samo to słowo jest naprawdę takie straszne? Czy lepiej być nazwanym debilem czy idiotą? Pamiętam z moich czasów przedszkolnych wierszyk (czytankę?) o Murzynku Bambo, jak to się boi, że się wybiegli itp. Czasy się zmieniły, poprawność polityczna przywędrowała, i dobrze, ale z drugiej strony, od zawsze w szkole gruby był nazywany grubym, rudy - rudym a okularnik ( u mnie w postawówce) per " soczewa" i nikt się nie obrażał. Może czasem komuś się przykro zrobiło ale we wspomnianej klasie czwartej, za "murzyna" wzywani są rodzice do szkoły.
Co o tym myślicie? Gdzie jest granica poprawności?
    • nickbezznaczenia Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 19:37
      Chłopiec nie ma imienia?
      • mqmq Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 19:55
        Bez podania personaliów dziecka nie umiesz sobie zdania wyrobić?
        • oqoq74 Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 19:59
          Bosz... przecież jej chodzi o to, by zwracać się do dziecka po prostu po imieniu.
        • nickbezznaczenia Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 20:02
          Nie zrozumiałaś.Bywa.
          • mqmq Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 20:06
            Tak jak napisałam, dziecko konfliktowe, często wyzywa inne dzieci i te w odwecie walą tym Murzynem.
            • nickbezznaczenia Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 20:11
              Czyli doskonale wiedzą, że tym sprawiają chłopcu znacznie większą przykrość. To nie jest komplement w ich ustach, ani stwierdzenie faktu.
              • mqmq Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 20:28
                No pewnie, ze to nie pieszczota. Ale czy w tej sytuacji, wzywać do szkoły rodziców za każdym razem, gdy ktoś kogoś przerwie "grubas", "rudy" itp? To cecha fizyczna dziecka, tym sie wyróżnia i najłatwiej taką a nie inną łatkę dziecku przyczepić, zwłaszcza w kłótni. Moje zastanowienie budzi samo słowo Murzyn, czy to rzeczywiście taki straszny wyraz?
                • nickbezznaczenia Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 20:35
                  Tak, wzywać do skutku.
                  Aż rodzice zrozumieją i wytłumaczą dzieciom.
                  Nie, słowo murzyn nie jest strasznym słowem, pod warunkiem, że nie jest użyte jako obelga, a we wzmiankowanym przypadku tak właśnie jest.,
                • ann.38 Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 20:36
                  mqmq napisał:

                  > No pewnie, ze to nie pieszczota. Ale czy w tej sytuacji, wzywać do szkoły rodzi
                  > ców za każdym razem, gdy ktoś kogoś przerwie "grubas", "rudy" itp? To cecha fiz
                  > yczna dziecka, tym sie wyróżnia i najłatwiej taką a nie inną łatkę dziecku przy
                  > czepić, zwłaszcza w kłótni. Moje zastanowienie budzi samo słowo Murzyn, czy to
                  > rzeczywiście taki straszny wyraz?

                  Skoro rodzice nie rozumieją problemu, to niestety trzeba wzywać. Co do słowa, to trochę wyjasniłam w mojej wypowiedzi poniżej, a jak tak Cię to intryguje może trzeba było rozpocząć dyskusję z mamą chłopca na zebraniu. Zapytałaś ją? Dlaczego wolisz pytać na forum? Może kobieta jak idzie ulicą z rodziną, to co chwilę ktoś pokrzykuje za nimi, to "niestraszne" i "nieutralne" i słowo
                • nangaparbat3 [...] 28.11.14, 20:57
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • mqmq Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 21:04
                    To do mnie? możesz jaśniej? I grzeczniej?
                    • nangaparbat3 Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 21:07
                      Dlaczego? Na forum cech fizycznych nie widac, tylko psychiczne. Widać, że z trudem rozumiesz, co do Ciebie piszą. Sprzeczamy sie, więc latwo przypiac łatke.
                      chciałam Ci pokazać, jak to dziala na osobę, do której sie zwracasz w sposób, który jej samej nie odpowiada.
                      • mqmq Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 21:21
                        Tępa baba to pejoratywne określenie, czyli dla Ciebie Murzyn jest również pejoratywnym określeniem, co jest odpowiedzią na moje pytanie o ten wyraz. A Twoją ocenę moich cech psychicznych szanuję choć nie podzielam.
                        • nangaparbat3 Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 21:53
                          Tak, tam nizej ktos przytoczył przecież konteksty, ktore jasno pokazuja, że "Murzyn" to pejoratywne okreslenie.
                • aka10 Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 21:27
                  mqmq napisał:

                  To cecha fiz
                  > yczna dziecka, tym sie wyróżnia i najłatwiej taką a nie inną łatkę dziecku przy
                  > czepić, zwłaszcza w kłótni. Moje zastanowienie budzi samo słowo Murzyn, czy to
                  > rzeczywiście taki straszny wyraz?

                  Czasy Murzynka Bambo sie skonczyly. Wtedy wystepowal tylko tylko w wierszu i Afryce. Teraz tego slowa sie nie uzywa w stosunku do osoby o ciemnej skorze.
                • malowanka06 Re: "Murzyn" w klasie 29.11.14, 18:43
                  Powinni za każdym razem bo szczupłe dziecko nie rozumie, co przeżywa przezywany grubas ;/
                  Grubas, rudy, soczewa, murzyn- to wszystko obelgi niewychowanych dzieci.
          • ichi51e Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 20:07
            Wg tego co piszesz oficjalnym imieniem potwierdzonym przez matke jest Debil
            • nickbezznaczenia Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 20:08
              Nie, ja tego nie pisałam.

              chi51e napisała:

              > Wg tego co piszesz oficjalnym imieniem potwierdzonym przez matke jest Debil
    • asia_i_p Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 19:38
      Ale tu nie chodzi o poprawność, tylko o to, że konkretna osoba sobie nie życzy, żeby się do niej zwracano w konkretny sposób. Grzecznie prosi za pośrednictwem matki. Gdyby prosił, żeby do niego mówić Janku a nie Jasiu, też byłaby to prośba warta spełnienia. Kulturalni ludzie biorą pod uwagę, jak inni ludzie chcą być nazywani.
    • guderianka Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 19:40
      Chyba powinnaś "murzyna" spytać co go uraża a co nie
    • ira_07 Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 19:46
      Obawiam się, że nie chodzi o to, że dziecko jest Murzynem (bo w Polsce to nie jest obelga), ale o to, że chłopiec zapewne ma imię, nie? I nie chce być "tym Murzynem z 4B" tylko "tym Jaśkiem z 4B".
      • mebloscianka_dziadka_franka Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 20:01
        No chyba jednak nie bardzo o to chodzi, skoro "może być" głupkiem czy debilem, byle nie Murzynem...
        • mondovi Re: "Murzyn" w klasie 29.11.14, 07:54
          Chodzi o to, że jeśli już ma być obrażany, to tymi samymi przezwiskami, którymi reszta dzieci obrzuca siebie.
          • ichi51e Re: "Murzyn" w klasie 29.11.14, 11:58
            Pierwsza riposta jaka przychodzi do glowy to
            Sam jestes ....
            Sam jestes debilem kto sie przezywa itp
            W wypadku gdy ktos cie wyzywa: soczewa grubas murzyn to mozesz najwyzej uszy skulic i zgodzic sie z obelga.
            • bumbunierka1 Re: "Murzyn" w klasie 29.11.14, 12:02
              > Pierwsza riposta jaka przychodzi do glowy to
              > Sam jestes ....
              > Sam jestes debilem kto sie przezywa itp
              > W wypadku gdy ktos cie wyzywa: soczewa grubas murzyn to mozesz najwyzej uszy sk
              > ulic i zgodzic sie z obelga.

              Niby jak? Dlaczego nie mozesz powiedziec: chudzielec, bialy..? A Ty jestes bialy, hahaha. A Ty jestes chudy!

              • ichi51e Re: "Murzyn" w klasie 29.11.14, 15:07
                Taaak. Tyle ze bycie chudym i bialym jest jednak w spoleczenstwie postrzegane pozytywanie - bialy=dobry=czysty, chudy=ladny, ascetyczny, majacy nad soba kontrole. Mozna by powiedziec ze dzieci nie maja takich skojarzen - ale oczywiscie maja... Nie bez powodu tylko jedna bajkowa ksiezniczka nie ma zlotych wlosow a zadna nie jest czarna.
                • jakw Re: "Murzyn" w klasie 29.11.14, 15:36
                  ichi51e napisała:

                  > Nie bez powodu tylko jedna bajkowa ksiezniczka nie ma zlotych wlosow a z
                  > adna nie jest czarna.
                  Powód jest prawdopodobnie taki, że bajki wykorzystywane w naszej kulturze masowej powstawały w dość zamierzchłych czasach w Europie. Roszpunki , Śpiącej Królewny czy Królewny Śnieżki nie wymyślili w wytwórni Disneya (oni tylko zrobili z tego filmy), nie wymyślili też bracia Grimm czy Perrault - oni zapisali to , co krążyło już wcześniej. Czasami bajki dzieją się gdzieś indziej, ale wtedy mamy Mulan (stara chińska legenda), Pocahontas (istniała taka osoba...) czy Alladyna (Baśnie z 1000 i 1 nocy)...
                • bumbunierka1 Re: "Murzyn" w klasie 29.11.14, 18:33
                  > Taaak. Tyle ze bycie chudym i bialym jest jednak w spoleczenstwie postrzegane p
                  > ozytywanie - bialy=dobry=czysty, chudy=ladny, ascetyczny, majacy nad soba kontr
                  > ole. M


                  No i na tym polega caly problem, ze wiekszosc wypowiadajacych sie tu tak to postrzega. Czarny to gorszy niz my, biali, wiec bron boze nie mozna powiedziec o nim, ze jest czarny, bo bedzie mu przykro, ze nie jest taki bialy jak ja. Z perspektywy to to sie raczej zabawne wydaje. Ja wiem, ze wiekszosc piszacych tutaj nie ma zadnych murzynskich przyjaciol, nigdy nie byla w czarnej Afryce, czarnych widuje glownie w telewizji. Wyobraz sobie, ze mieszkasz kilka lat w Kenii. Jak myslisz, jak beda o tobie mowili sasiedzi? "Dzisiaj na obiad zaprosilismy X. Kto to jest X? Ta biala, ktora zaczela otatnio chodzic do naszego kosciola". To tak funkcjonuje na calym swiecie. Zeby bylo normalnie, to trzeba albo pozyc jakis czas w bardziej wymieszanym towarzystwie, gdzies gdzie sie czasem ma czarnoskorego szefa, sasiadke, chlopaka, listonosza, gdzie po jakims czasie traktuje sie kolor skory tak jak dzis kolor wlosow. Jedni maja jasne, inni ciemne, czy ktos robi jakis zbedny raban z tego powodu? Albo samemu dojsc do tego, ze kolor skory jest niczym wiecej jak jednym ze skladnikow wygladu, bardzo wyraznym ale na tym tez sie jego znaczenie konczy.
    • marychna31 Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 20:04
      > Co o tym myślicie? Gdzie jest granica poprawności?
      że to problem z czterech liter. Do dziecka zwracamy się po imieniu bez niepotrzebnego podkreślania innego koloru skóry. Osoby na poziomie od razu na ten genialny pomysł wpadają a mniej inteligentne muszą korzystać z politycznej poprawności, czyli ściągi dla mających problem z wrażliwością i kulturą osobistą.
      • mqmq Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 20:09
        Dzieci sie wyzywają, z tym dzieckiem wyjątkowo często, taki kłótliwi typ. Chodzi o rodzaj wyzwiska. Mama woli żeby dziecko nazywać debilem, jeśli juz sie wyzywają, byle nie Murzynem...
        • nangaparbat3 Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 21:02
          Mama woli żeby dziecko nazywać debilem, jeśli juz sie wyzy
          > wają, byle nie Murzynem...

          mama zapewne przekazuje, co woli dziecko. A dziecko woli być nazywane tak jak nazywają siebie nawzajem dzieci - "debili" i "glupkow" pewnie tam bez liku, "Murzyn" jest tylko jeden.
        • jakw Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 22:59
          mqmq napisał:

          > Dzieci sie wyzywają, z tym dzieckiem wyjątkowo często, taki kłótliwi typ. Chodz
          > i o rodzaj wyzwiska. Mama woli żeby dziecko nazywać debilem, jeśli juz sie wyzy
          > wają, byle nie Murzynem...
          Bo debile to są wszyscy, którzy się w tej klasie w danym momencie wyzywają. A Murzyn jest tylko jeden.
    • ichi51e Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 20:06
      Sytuacja analogiczna gdyby np dzieci ublizajac grubemu mowily grubasie okularnikowi okularniku itp. Jak to dla babki wazne?
      Na Zgode na ublizanie drugiemu czlowiekowi nigdy w zadnych wypadkach nie powinno byc miejsca
      • helufpi Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 20:14
        > Sytuacja analogiczna gdyby np dzieci ublizajac grubemu mowily grubasie
        To by było raczej bardziej w duchu "tłusta świnio", obawiam się.
        • ichi51e Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 23:12
          W duchu tlusta swinio byloby gdyby mowily brudasie uncertain
          • ichi51e Re: "Murzyn" w klasie 29.11.14, 11:57
            Co innego mnie jeszcze zastanowilo.
            Wyobrazmy sobie dziecko w okularach z nadwaga i czarnoskore do tego. Na tym przypadku widac ze i Grubas i Soczewa i Murzyn (po przemysleniu dalej nie zgadzam sie z fogito ze Murzyn najgorsze bo rasistowskie czy raczej wszystkie te okreslenia sa rasistowskie bo dyskryminuja grupe grubasow ludzi ze slabym wzrokiem czy ciemnoskorych - cechy na ktore nie ma sie specjalnie wplywu) sa nie do przyjecia.

            Wniosek jeden dzieci nie powinny sie w ogole przezywac - nalezy je uczyc merytorycznej dyskusji - po to przeciez do szkoly chodza ma tam miec miejsce socjalizacja nie zdziczenie. Uwaga za kazde wyzwanie sie nalezy - tak samo za gruba krowe za debila i za murzyna. (Pisze >>murzyn<< z malej bo uzywam jako obelgi)
    • kozica111 Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 20:07
      Zapewne chodzi o to ze debil, głupek można powiedzieć na każdego to obelga uniwersalna, a słowo murzyn choć obelga nie jest podkreśla odmienność chłopca.
    • oqoq74 Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 20:10
      Serio uważasz, że jest ok, że dzieci wyzywają kogoś od grubasów, soczew czy murzynów? Bo nikt się nie obrażał, kiedyś? Czasem komuś się przykro zrobiło. No pewnie, luz.

      Rozumiem, że dzieciaki jeszcze głupie i nie zdają sobie sprawę, że nazwanie kogoś tak czy inaczej sprawia przykrość. I nie chodzi o poprawność. Tylko po co, robić drugiemu przykrość? Dla uciechy? Dorosły człowiek i nie rozumie.
      • mqmq Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 20:32
        Czy moja empatia lub jej brak zmieni mentalność dzieci w wieku lat 10? Jak świat światem przezwiska były i pewnie będą, często wywodzące się od cech fizycznych. Twoja lub moja niezgoda na krzywdzeniu innych faktu nie zmieni.
        • oqoq74 Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 20:48
          Czy Ty jesteś normalna? Kto jak nie rodzic ma wytłumaczyć dziecku, że słowa z pozoru niewinne mogą być obraźliwe.
          Dziwi Cię, że szkoła wzywa? Chyba za mało.
        • aka10 Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 21:30
          mqmq napisał:

          > Czy moja empatia lub jej brak zmieni mentalność dzieci w wieku lat 10? Jak świa
          > t światem przezwiska były i pewnie będą, często wywodzące się od cech fizycznyc
          > h. Twoja lub moja niezgoda na krzywdzeniu innych faktu nie zmieni.

          Czas wobec tego, zeby dorosli cos z tym zaczeli robic. Moze jakby w szkole zaczeli obnizac zachowanie za takie przezwiska, to by sie skonczylo.
    • helufpi Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 20:11
      > Co o tym myślicie? Gdzie jest granica poprawności?
      W tym przypadku granica poprawności przebiega między Murzyn a debil. Co tu jest niejasne?
    • szamanta Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 20:17
      Osobiście skarciłabym własne dziecko za nieustanne i BEZPOSREDNIE nazywanie osoby ciemnoskórej murzynem , za jasnoskórej białas,wyzywanie dziecka z nadwaga -grubas, za noszenie okularow- okularnik, za piegi- piegus,za zeza- zezol, dziecko z domu dziecka- sierota, za wyznanie inne religijne, narodowościowe - Ty Żydzie, ty Katolu , ty Arabie itd..
      To jest karygodne i nie wiem czemu ty w tej prośbę mamy i reakcji szkoły widzisz cos negatywnego. Jako matka nie daje prawa własnemu dziecku do tego typu określeń, głupich epitetów, brzmi to pogardliwie niestety i wyśmiewczo
      Nie wiem...może jestem na to tak wyczulona, bo sama mam dzieci z innej nacji, nie polskiej i nie chciałabym ,aby i one były obiektem drwin,kpin za swój "egzotyczny" urok a także kategorycznie im nie daje prawa do takich zachowań
      Chlopiec ciemnoskóry jest jedyny w szkole , nie muszą mu tego co rusz wytykać i wypominać
      To ze od zawsze w szkole dzieci bywały okrutne to nie znaczy, ze rodzice mają je miziac za to po główkach, przynajmniej ja jestem srogo nastawiona na tego typu zachowania
    • ann.38 Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 20:30
      Zawsze przezywanie się było piętnowane. Tyle, że jak chodzi o białego, to mówi się o agresji, niekoleżeństwie, konfliktowosci i nawołuje się do okazywania życzliwości, empatii itp a jak ciemnoskóry chce być Markiem, Johnem albo Afrykańczykiem, to wielkie halo, bo poprawnosć polityczna. Określenie "murzyn" nabrało przez lata negatywnych konotacji, jest używane w głupich powiedzonkach, wykrzykiwane z ironią na ulicy pod adresem obcychh osób. A niby czemu dzieci wołają tak na chłopca, którego dobrze znają? Powtarzają sobie materiał z demografii, geografii czy jednak czują, że to wcale nie jest takie zupełnie neutralne słowo i chcą podokuczać? Gdyby jeszcze było to okreśenie narodowości albo obywateli jakiegoś kraju, to można dyskutować, ale z tym okresleniem ciemnoskórzy nie identyfikują się, bo mówi ono wyłącznie o ich wyglądzie, a są to przecież osoby o przeróżnym pochodzeniu. Odkąd określenie "poprawność polityczna" zrobiło się takie modne, to widzę, że nie ma miejsca na takt, kulturę osobistą, empatię czy zwykłą życzliwość.
    • kwiat_w_kratke Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 20:37
      >Co o tym myślicie?

      Myślę, że ta matka jest głupia jak sto pięćdziesiąt. W ten właśnie sposób funduje dziecku piękne kompleksy, z których może się już ono nigdy w życiu nie wygrzebać. Przesłanie własnej mamy pod tytułem: "Lepiej już być debilem niż murzynem" to trauma trudna do zniesienia nawet dla dorosłego człowieka.
      Wiem co mówię. Moja rodzona siostra jest ruda jak wiewiórka. W pierwszej klasie dzieci zaczęły ją przezywać "Ta ruda". Ale nasz mądry tata wytłumaczył jej, że ma przepiękny, rzadko spotykany kolor włosów. I że powinna być z niego dumna, gdy dzieci podkreślają jej odmienność. I była dumna naprawdę. Za każdym razem , gdy dzieci mówiły "Ruda", ona odpowiadała, że "tak jestem rudziutka jak wiewióreczka". Do dziś większość przyjaciół mówi do niej per "wiewiórka", a ona kocha to przezwisko.
      Tylko żeby do tego dojść, trzeba mieć mądrych rodziców, a nie głupawych tłumoków.
      • ann.38 Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 20:44
        I tak będziemy się nawzajem wyzywać, żeby nie nabawić się kompleksów? Ja jednak inne postawy nazywam mądrymi. A wyzywania innych od głupawych tłumoków, to też uczą mądrzy rodzice.
        • ann.38 Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 20:45
          ann.38 napisał(a):

          > I tak będziemy się nawzajem wyzywać, żeby nie nabawić się kompleksów? Ja jednak
          > inne postawy nazywam mądrymi. A wyzywania innych od głupawych tłumoków, to też
          > uczą mądrzy rodzice.

          miał być na końcu "?"
      • szamanta Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 20:47
        kwiat_w_kratke napisał(a):

        > >Co o tym myślicie?
        >
        > Myślę, że ta matka jest głupia jak sto pięćdziesiąt. W ten właśnie sposób fundu
        > je dziecku piękne kompleksy, z których może się już ono nigdy w życiu nie wygrz
        > ebać. Przesłanie własnej mamy pod tytułem: "Lepiej już być debilem niż murzynem
        > " to trauma trudna do zniesienia nawet dla dorosłego człowieka.


        No i coz z tego ,że matka ma taki pogląd? Jako osoba dorosła wiem ,ze jedno i drugie może być baardo obraźliwie i pogardliwie do dziecka, wcale nie musze swojemu dziecku dawać przyzwolenia ,żeby wybierało miedzy debilem, idiota a murzynem.
        Znam osobiście ojca, który na swojego syna woła łamaga, zakała ,i podobne bardzo poniżające sformuowania , bo dziecku w sporcie szło zawsze niezbyt, a ojciec nie mogl się pogodzić z niespełnionymi ambicjami, publiczne do syna tak się odnosi i po przegranej/porażce syna sam mówił do innych dzieci, aby jego tak nazywać ( jego chore motywacje) To nie oznacza, ze ja również swojemu dziecku dam prawo do tego typu obraźliwych nazewnictw
        Mamy swój wlasny rozum

      • nangaparbat3 Re: kwiecie 28.11.14, 21:04
        Kiedy wymyslasz pani, o której rozmawiamy, od glupich tlumoków, trudno mi uwierzyć, że odebralaś kiedykolwiek dobre wychowanie.
        • mqmq Re: kwiecie 28.11.14, 21:12
          Nikomu nie wymyślam i nie o tej pani rozmawiamy. Pomyliłam osoby.
          • mqmq Re: kwiecie 28.11.14, 21:13
            Pomyliłas, sam mi tablet zmienia końcówki niestetysad
            • nangaparbat3 Re: kwiecie 28.11.14, 21:21
              Juz sie pogubiłam kto i co, ale na pewno cos sie pomyliło smile - spoko.
              • szamanta Re: kwiecie 28.11.14, 21:26
                Nanga Przecież napisałaś pierwszy post do kwiat w kratę i jeszcze w tytule to uwzglednilas do kogo "kwiecie"
                To mqmq tutaj nie dopatrzyła tytułu i do kogo
                • nangaparbat3 Re: kwiecie 28.11.14, 21:54
                  Tyle to też rozumiem, ale po drodze wlączyla sie wolna wola tabletu big_grin big_grin big_grin
    • ingryd Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 20:59
      Taaaaa, murzyn nie jest pejoratywnym okresleniem ? Murzyn zrobil swoje, murzyn moze odejsc ; bialy murzyn ; murzyn piszacy teksty, itd itp... Chyba nikt nie moze twierdzic ze nominiowanie chlopca w klasie per murzyn jest neutralne.
      À teraz pomysl sobie ze emigrujesz ze sowoimi pociechami i ze one bedac klotliwymi zostalyby mianowane przez kolegow w klasie np : polnische swaine lub sale polak. No jak to tak. Przecie to tylko dzieci, juz nie przesadzajcie z ta poprawnoscia polityczna....
      Zakceptowalabys ze twoje dziecko jest stygmatyzowane ze wzgledu na swoje polskie pochodzenie ?
      • mdro Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 21:25
        Polski nie jest chyba Twoim ojczystym językiem?

        I tak, słowo Murzyn jest neutralne (a i w podanych przez Ciebie powiedzeniach nie ma nic pejoratywnego). Może być oczywiście użyte jako wyzwisko (podobnie jak np. Żyd), ale do określenia "polska świnia" mu daleko... Nie jest nawet nacechowane w podobny sposób co Pepik, Ruski czy Szwab.
      • mqmq Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 21:28
        Zaakceptowalabym "polaczka", " bialasa" ale nie polską świnię. Nikt w klasie nie nazywa dziecka " czarną świnią czy małpą". Ale już rozumiem, że dla większości Murzyn jest obraźliwe.
        • fomica Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 21:54
          Moim zdaniem nie jest. A cały szum wziął się chyba z mylnego tłumaczenia obraźliwego i wulgarnego "nigger" jako "murzyn" , choć w rzeczywistości to byłby raczej "czarnuch". W języku polskim to sa dwa różne słowa, jedno wyraźnie obraźliwe, drugie neutralne.
      • miliwati Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 21:29
        ingryd napisała:

        > Taaaaa, murzyn nie jest pejoratywnym okresleniem ? Murzyn zrobil swoje, murzyn
        > moze odejsc ; bialy murzyn ; murzyn piszacy teksty, itd itp... Chyba nikt nie m
        > oze twierdzic ze nominiowanie chlopca w klasie per murzyn jest neutralne.

        Ten chłopiec, sądząc z opisu, jest Murzynem i nie ma w tym nic obraźliwego. Natomiast niewątpliwie obraźliwe dla niego by było jakby dzieci między sobą używały słowa "murzyn" jako przezwiska - i wcale nie w stosunku do niego.

      • ira_07 Re: "Murzyn" w klasie 29.11.14, 08:55
        >Taaaaa, murzyn nie jest pejoratywnym okresleniem ?

        Nie.

        >Taaaaa, murzyn nie jest pejoratywnym okresleniem ? Murzyn zrobil swoje, murzyn moze odejsc ; bialy murzyn ; murzyn piszacy teksty, it

        To (idiotyczne) , stereotypowe powiedzonka, co nie znaczy, że samo słowo "Murzyn" jest obraźliwe. Tak samo jak "kochajmy się jak bracia, liczmy się jak Żydzi" - problemem jest utwierdzanie stereotypu, a nie samo słowo "Żyd".

        Ja mam więc pytanie: jak nazwać czarnoskórego człowieka nieobraźliwie? "Czarnoskóry"? Idiotyczne, jak z XIX wieku, poza tym Hindusi też mają ciemną skórę. Afropolak? OK, jeśli to Polak. A jeśli Francuz? Albo jeśli nie wiemy skąd pochodzi? Afrykańczyk? Ale co jeśli on w życiu w Afryce nie był, co z tymi Afrykańczykami, którzy są biali?

        >? teraz pomysl sobie ze emigrujesz ze sowoimi pociechami i ze one bedac klotliwymi zostalyby mianowane przez kolegow w klasie np : polnische swaine lub sale polak.

        Serio, porównujesz w taki sposób? Murzyna do polskiej świni??? W tej sytuacji analogiczne byłoby po prostu "Polak" (też można uznać za pejoratywne, w końcu "heute gostolen, morgen in Polen"). I tak, jakby dzieci w niemieckiej czy brytyjskiej szkole wołały na inne dziecko "ty, Polak!", to owszem, nie byłoby to miłe. I nie dlatego, że "Polak" to pejoratywne określenie, tylko o sam kontekst i sposób użycia.
    • hanti Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 21:06
      mój syn był tak nazywany w klasie ze względu na kolor włosów, bardzo go to drażniło, prośby nie docierały, ale on sprytna bestia, duży postawny facet i spowodował że do kolegi który uparcie używał tego określenia przykleiło się "pokurcz" (niziutki jest chłopczyk). I już nie ma chłopczyk ochoty nazywać go "murzynem".
      Ja raczej nie ingeruję w to co się między rówieśnikami dzieje, ale też rozumiem że "upierdliwe" przezywanie dziecka może wymagać interwencji, ale interwencji z wychowawcą klasy, a nie wzywaniem wszystkich rodziców.
    • 7dosia Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 21:08
      mqmq napisał:

      > I tak sobie myślę, czy samo to słowo jest naprawdę takie straszne? Czy lepiej b
      > yć nazwanym debilem czy idiotą?

      Oczywiście że określenie "murzyn" jest straszne. Gorsze jest tylko: "debilny murzyn"
    • vi_san Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 21:33
      W klasie mojego chrześniaka [syn kuzynki] jest "afro polak" - tatuś z Ghany, mama tutejsza. Mój chrześniak bardzo się lubi z Adamem [tymże mulatem], mieszkają w sąsiednich blokach, chłopcy niemal codziennie po szkole spędzają razem czas, bawią się, bywa, że moja kuzynka z mężem zabierają obu do ZOO albo rodzice Adama zabierają obu na jakąś wycieczkę... Słowem - fajna przyjaźń. I jakiś czas temu moja kuzynka została wezwana do szkoły w związku z zachowaniem rasistowskim syna [tak to zostało sformułowane w dzienniczku!]. Gdy poszła dowiedziała się, że jej młody w wypracowaniu na temat "Charakterystyka przyjaciela" śmiał napisać, że Adam jest ciemnoskóry! Żeby było zabawniej rodzice Adama dłuuugo nie mogli zrozumieć o co chodzi i czemu pani się czepia. No, Adam jest ciemnoskóry, a w wypowiedzi mojego chrześniaka nie było negatywnych emocji, chęci obrażenia, po prostu opisał swojego przyjaciela...
      Z tym, że opisujesz sytuację, w której dzieci świadomie chcąc zrobić przykrość używają tego akurat słowa - i wówczas to nie jest "poprawność polityczna" a zakichany obowiązek rodziców wytłumaczyć dzieciom, że tak nie wolno i już. Inna kwestia, to uczulić wychowawczynię, żeby dopilnowała tego chłopca, by sam nie zaczepiał [piszesz, że konfliktowy].
    • 3-mamuska Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 21:53
      Niech mówią do niego : zielony/czerwony.zolty/niebieski .
      Śmiać mi sie chce sa czarni sa wiec o co im chodzi?
      Ja jestem biała z rudymi włosami oni sa czarni z czarymi włosami.

      Maja przewrażliwieni na swoim punkcie i tyle.
    • gofer73 Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 21:57
      Bo dziecko po prostu chce być dzieckiem jak cała reszta klasy. Słowo "Murzyn" mimo że dla mnie nie negatywne podkreśla jego inność, odmienność.

      Głupek, debil - powszechnie stosowane w komunikacji pomiędzy rówieśnikami tej inności nie podkreśla. Dziś ciebie nazwą głupkiem, jutro Piotrka z 4 b.

      A dziecko chce być traktowane jak wszystkie. Mieć po prostu imię.

      Nie dziwię się matce, że zareagowała. Patrzmy na ludzi poprzez ich cechy charakteru, osobowość i osiągnięcia a nie cechy fizyczne.

      Nie trudno to chyba zrozumieć. Ale może się mylę.
    • kota_marcowa Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 22:06
      Ostatnio poprawność polityczna zaczyna przekraczać wszelkie absurdy, grubas to grubas (puszysty to może być kot), rudy to rudy cygan to cygan, a nie żaden rom, a murzyn to murzyn, obraźliwe, to może być czarnuch albo asfalt.

      • morgen_stern Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 22:40
        Cytat> Ostatnio poprawność polityczna zaczyna przekraczać wszelkie absurdy, grubas to
        > grubas (puszysty to może być kot), rudy to rudy cygan to cygan, a nie żaden rom
        > , a murzyn to murzyn, obraźliwe, to może być czarnuch albo asfalt.


        Po raz kolejny okazuje się, że najgłośniej o strasznej "poprawności politycznej" krzyczą ci, którzy mylą ją z dobrym wychowaniem i szacunkiem dla drugiego człowieka. Cham zawsze będzie dziwował jak chłop na targu, że jak to, zawsze się gadało murzyn, a tera panie wydziwiają te asfalty, już rzeczy nazwać po imieniu nie można.
        Drugi człowiek niespecjalnie go interesuje, cham interesuje się tylko tym, co mu ślina na język przynosi i żadna refleksja, żadna uważność wobec drugiego człowieka mu w tym nie przeszkadza.
        • gofer73 Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 23:02
          Morgen Stern jak bym mogła to bym ci walnęła lajka.

          PS. Kretynów też trzeba nazywać po imieniu a nie zasłaniać się poprawnością polityczną.
          • morgen_stern Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 23:10
            Przeczytałam "to bym ci walnęła w jajka" big_grin
        • misterni Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 23:50
          morgen_stern napisała:

          Po raz kolejny okazuje się, że najgłośniej o strasznej "poprawności politycznej " krzyczą ci, którzy mylą ją z dobrym wychowaniem i szacunkiem dla drugiego człowieka.

          I niemal zawsze wiadomo, kto to będzie. wink
        • nanuk24 Re: "Murzyn" w klasie 29.11.14, 00:08
          Dobrze powiedziane. Obawiamsie jednak, ze kota_marcowa bedzie sie rozgladac, do kogo to bylo.
    • aandzia43 Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 22:10
      A ja mam pytanie. Jak politycznie poprawnie określić osobę ciemnoskórą o negroidalnych rysach? Bo chyba każdy przyzna, że tłumaczenie komuś okrężną drogą o "Janku z Ia, no, tym z ciemniejszą ceną" nie zdaje egzaminu. W szybkiej i skutecznej komunikacji potrzebne są skróty wykorzystujące najbardziej charakterystyczne cechy wyglądu i zachowania. Gruby, chudy, mały, duży, blondyn, brunet, skosnooki itd. No więc jak na szybko wytłumaczyć komuś, że chodzi nam o negroidalnego, czarnoskórego Janka z Ia, żeby nikt nie poczuł się urażony? Wiemy już, że nie należy mówić Cygan, tylko Rom Ok, akceptuję. A co z zamiennikiem Murzyna?
      • fogito Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 22:26
        No prosze. Wiele razy juz na tym forum pisalam, ze slowo "murzyn" jest obrazliwie dla osob czarnoskorych. A potem milion osob odpisywalo, ze to takie przyjemne okreslenie,bo przeciez mamy wierszyk o Bambo etc.
        Otoz jest to okreslenie rasistowskie i wszystkie dzieci, ktore go uzywaja w stosunku ku do kolegi powinny wyladowac na dywanie u dyrektora wraz z roczicami.
        • kota_marcowa Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 22:38
          i wszystkie dzieci, ktore go uzywaja w sto
          > sunku ku do kolegi powinny wyladowac na dywanie u dyrektora wraz z roczicami.

          A ty u psychiatry.
          • fogito Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 23:12
            Z pewnoscia. Pod warunkiem, ze ty pojdziesz pierwsza. Rasizm ma sie w Polsce dobrze jak widac po wielu postach. I dlatego my zmywamy naczynia w Europie. White trash, czyz nie?
            • kota_marcowa Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 23:17
              I dlatego my zmywamy naczynia w Europie.

              Może ty zmywasz, ja nie, tak więc pisz w pierwszej osobie he he tongue_out
              • fogito Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 23:26
                Pewne dlatego, ze parkingu pilnujesz. Polacy w wiekszosci sa bolesnie ograniczeni, czego ten watek jest najlpeszym przykladem. Jestesmy " murzynami" Europy a z czarnoskorych sie smiejemy. Zal.
                • kota_marcowa Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 23:28
                  Chciałabyś haha, coraz lepiej się bawię zakompleksiona osóbkobig_grin
                  • kota_marcowa Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 23:30
                    murzyn murzyn murzyn murzyn murzyn murzyn murzyn murzyn murzyn murzyn murzyn murzyn murzyn murzyn murzyn murzyn murzyn murzyn murzyn murzyn murzyn murzyn murzyn murzyn big_grinbig_grinbig_grin
                    • fogito Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 23:35
                      Podpisz sie jeszcze white trash, to bedzie mialo jakis sens. Widac, ze po 6 klasach podstawowki jestes. Jezeli w ogole.
                      • kota_marcowa Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 23:39
                        Ha ha zgaduj dalej, ja mogę zgadywać, że wyjechałaś za granicę za chlebem i biedaczko jesteś tam white trash, przykro mi, nie podzielę doświadczeń, nie moje kręgi big_grin
                        • fogito Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 23:42
                          Nigdzie nie wyjechalam. W Polsce tez zyja ludzie, ktorzy maja mozg. Ty niewiele soba reprezentujesz i dlatego takie glupoty piszesz.
                          • edelstein Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 23:57
                            Czytajac ciebie czy yngrid czy jak jej tam jest smiem w to mocno watpic.Zabawne,ze pojawiacie sie tylko w tematach dotyczacych murzynow,obsesje sie leczy.
                            • fogito Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 23:59
                              Moze dlatego, ze pole twojej obserwacji jest zawezone.
                              • edelstein Re: "Murzyn" w klasie 29.11.14, 00:11
                                Nie ma co obserwowac niestetysad totalne wariatkisad az przykro sie was obie czytasadmoze jakas terapia by wam pomogla?
                                • fogito Re: "Murzyn" w klasie 29.11.14, 00:13
                                  Nie nam jest terapia potrzebna tylko tobie. Emigracja ci wyraznie nie posluzyla. Ale moze sie myle, moze byloby jeszcze gorzej surprised
                                  • edelstein Re: "Murzyn" w klasie 29.11.14, 08:45
                                    W przeciwienstwie do ciebie nie widze wszedzie rasistow.To sie leczy dziunia.
                                    • fogito Re: "Murzyn" w klasie 29.11.14, 11:39
                                      Dziunia wink tak sie tam u was na emigracji w Niemczech mowi. To jak na bazarze w Rembertowie. Dawaj wiecej takich tekstow. Posmieje sie smile
                  • fogito Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 23:32
                    To baw sie, skoro tak niewiele ci do tego potrzeba. Mozesz sobie nawet disco polo wrzucic dla wiekszego funu. Czas na parkingu szybciej minie.
                    • kota_marcowa Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 23:37
                      A w czym jest gorsze słowo murzyn (zupełnie neutralne) od obrażania przez ciebie parkingowych?

                      Powinnaś wylądować na dywaniku za chamskie i prostackie wyszydzanie zawodu, który jest potrzebny i pożyteczny, powinnaś teraz przeprosić wszystkich parkingowych chamko.
                      • edelstein Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 23:39
                        10/10
                        i jeszcze wszystkich zmywajacychbig_grin
                        cos tam bylo o mieczutongue_out
                      • fogito Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 23:44
                        Murzyn jesf obrazliwe. A parkingowy to czlowiek, ktoremu sie uczyc nie chcialo i zakonczyl edukacje w szkole podstawowej.
                        • edelstein Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 23:50
                          Ojp jaka ty jestes ograniczona.Wyobraz sobie,ze parkingowymi sa czesto np.emeryci czy studenci.
                          Masz meza murzyna,trzeba bylo znalezc bialego nie musialabys Prowadzic krucjaty.
                          • fogito Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 23:55
                            Hahaha uwazasz, ze tylko zona czarnoskorego moze nie znosic rasizmu? Alez jestes ograniczona. Moj maz jest bialy jak maka, bo ma korzenie Irlandzkie. Uderz w stol, a nozyce sie odezwa. Ciesze sie, ze ubodlo was w/w okreslenie, bo przynajmniej przez chwile poczujecie sie tak jak ten czarnoskory dzieciak w klasie obrzydliwych polskich bialasow.
                            • edelstein Re: "Murzyn" w klasie 29.11.14, 00:02
                              Jakie okreslenie nas (wystepuje w liczbie pojedynczej)niby ubodlo?nie cpaj juz.
                              Co sie tak odcinasz od posiadania meza murzyna,ze az podkreslasz biel przyrownaniem do maki?czyzby jednak murzyn sie na meza nie nadawal?
                              zalosne jak sie placzesz.Masz ty mozg laska?
                              • fogito Re: "Murzyn" w klasie 29.11.14, 00:11
                                Ja ci tylko,pokazuje jak prostymi drogami biegnie twoje myslenie. Meza moge miec nawet zielonego. Nie ma znaczenia, byle mozg mial.
                                Znam twoje wypowiedzi z forum i niestety stwierdzam, ze inteligencja nie jest twoim atutem.
                                • edelstein Re: "Murzyn" w klasie 29.11.14, 00:15
                                  big_grin na szczescie u mnie myslenie "biegnie".W twoim przypadku próbuje pelznac, a rezultat marniutki.Idz do swego bialego jak maka chlopa,przynajmniej niech on ma pozytek.
                                  • fogito Re: "Murzyn" w klasie 29.11.14, 00:22
                                    Tyle razy juz sie na tym forum skompromitowalas, ze nie dziwie sie iz nadal to robisz. Kwestia wprawy zapewne.
                                    • edelstein Re: "Murzyn" w klasie 29.11.14, 08:49
                                      Pomylilo ci sie cos,powinnas byla napisac

                                      > Tyle razy juz sie na tym forum skompromitowalam, ze dziwie sie iz nadal to 
                                      > robie.

                                      Sa tu laski z uposledzonym mysleniem,ale zaczynasz wybijac sie na prowadzenie.Nie rozmnazaj sie lepiej.
                                      • fogito Re: "Murzyn" w klasie 29.11.14, 11:41
                                        big_grin widze, ze juz jestes na swoim poziomie ustalonym na tym forum. Duzo ci nie zabralo wink
                        • landora Re: "Murzyn" w klasie 29.11.14, 00:00
                          O przepraszam, moja pani parkingowa jest emerytowaną pielęgniarką. Bardzo kulturalna osoba.
                          A murzyn sam w sobie nie jest obraźliwy, ale może być w ustach osoby, która użyje go w obraźliwym kontekście i z zamiarem obrażenia kogoś.
                          • fogito Re: "Murzyn" w klasie 29.11.14, 00:04
                            Murzyn zawsze mial znaczenie pejoratywne, bo oznaczal kogos ubrodzonego, ciemnego,gorszego. I tak samo jest w obecnych czasach. Jesli ktos uzywa tego slowa w stosunku do kogos czarnoskorego to go obraza. I nie ma co udawac, ze jest inaczej.
                            • miliwati Re: "Murzyn" w klasie 29.11.14, 10:38
                              fogito napisała:

                              > Murzyn zawsze mial znaczenie pejoratywne, bo oznaczal kogos ubrodzonego, ciemne

                              Chyba dla twojej starej.

                        • vi_san Re: "Murzyn" w klasie 29.11.14, 00:02
                          A skąd takie mądrości bierzesz? Znam chłopaka, który studiując dorabiał sobie jako właśnie parkingowy - studia ukończył, nawet z dobrymi wynikami. Znam co najmniej kilku starszych panów [owszem, po studiach], którzy będąc na emeryturze dorabiają jako "ochrona obiektów. Czy to im w jakiś sposób odbiera intelekt? Przez kilka lat w firmie w której pracowałam portierem był starszy pan, który był pasjonatem fizyki i miał niesamowitą [jak na osobę bez przygotowania] wiedzę. Wykonywanie danego zawodu wcale nie jest wyznacznikiem ani wiedzy, ani umiejętności.
                          • fogito Re: "Murzyn" w klasie 29.11.14, 00:07
                            Lo matko, to byl tylko przyklad jak latwo kogos obrazic. Jakos niewielu przejmuje sie obrazaniem czarnoskorych ale wielu broni parkingowych. To sie hipokryzja nazywa.
            • edelstein Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 23:32
              Kto zywa ten zmywa.Powiedzieli ci pare razy,ze robisz za murzyna i stad uraz?big_grin
              Zawsze znajdzie sie powod do obrazy,czarny be,murzyn be,asia lt be.Uj wie jak o nich mowic,by sie wielmozni nie czuli urazeni.
              • ingryd Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 23:48
                W sumie masz racje, niech juz mowia jak chca, byleby tylko nie edelstein, brrrrrr....
                • edelstein Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 23:54
                  Oczywiscie,ze tak,nie chce byc w zyciu laczona z murzynem,a juz tym bardziej z takimi zerami jak ty.
                  • ingryd Re: "Murzyn" w klasie 29.11.14, 00:00
                    Uffffffff..., i tu sie zgadzamy ty moj milionie glupoty, prostactwa i indolencji, n'a szczescie dla nich no i przede wszystkim dla mnie smile )))))
                    • edelstein Re: "Murzyn" w klasie 29.11.14, 00:06
                      Napij sie meliski,bo ci zaraz zylka peknie,a to moze miec fatalne skutki w twoim wiekubig_grin
                      • ingryd Re: "Murzyn" w klasie 29.11.14, 00:17
                        Oj zeby jeszcze byl cien nadzieji ze tobie sie z wiekiem poprawi !!!
                        Niestety obawiam sie ze ni lata ni relanium (nie wspominajac meliski) nie ulza twemu uposledzeniu, mloda "damo" sad
                        • edelstein Re: "Murzyn" w klasie 29.11.14, 08:43
                          Wiem,ze ty to znasz z autopsji,ale nie mierz wszystkich swoja miara.Wypadaloby tez,bys usiasc a nad slownikiem,taka stara,a robi bledy jak uczen podstawowki.
        • ichi51e Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 23:10
          Nie jest rasistowskie - jest zwyczaie chamski. Wiele razy juz razy o tym bylo ze jest prostackie (w tym kontekscie) bo sprowadza czlowieka do jednej fizycznej cechy tak samo jak grubas okularnik itp
      • ann.38 Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 22:38
        aandzia43 napisała:

        > A ja mam pytanie. Jak politycznie poprawnie określić osobę ciemnoskórą o negroi
        > dalnych rysach? Bo chyba każdy przyzna, że tłumaczenie komuś okrężną drogą o "J
        > anku z Ia, no, tym z ciemniejszą ceną" nie zdaje egzaminu. W szybkiej i skutecz
        > nej komunikacji potrzebne są skróty wykorzystujące najbardziej charakterystyczn
        > e cechy wyglądu i zachowania. Gruby, chudy, mały, duży, blondyn, brunet, skosno
        > oki itd. No więc jak na szybko wytłumaczyć komuś, że chodzi nam o negroidalnego
        > , czarnoskórego Janka z Ia, żeby nikt nie poczuł się urażony? Wiemy już, że nie
        > należy mówić Cygan, tylko Rom Ok, akceptuję. A co z zamiennikiem Murzyna?
        >
        Analogicznego określenia na białych nie ma i jakoś sobie radzimy, prawda? A po drugie- gdyby określenia Murzyn używano faktycznie wyłącznie w takich sytuacjach, to pewnie nikomu nie chciałoby się wykłócać. Tak nagle wszyscy pytają o tego ciemnego Janka z 4b, że aż mama misiała się do szkoły pofatygować? Zgaduję, że przez wszystkie lata edukacji koledzy znający go kilka lat będą go ciągle po prostu opisywać, bo muszą kilka razy dziennie tłumaczyć, o którego Janka chodzi.
        • aandzia43 Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 23:18
          Rany boskie! Nie piszę, ze mi się określenie Murzyn podoba czy nie podoba i że koniecznie trzeba kilka razy dziennie używać określenia na przynależność rasową Janka. Ale chyba rasa Janka to nie jest jakieś zgniłe jajo, które trzeba obchodzić z daleka? Czasem trzeba użyć pewnych określeń. I właśnie pytam grzecznie: jak po polsku i w Polsce nazwać osobę o rysach negroidalnych o czarnej skórze?
          • morgen_stern Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 23:49
            "Ciemnoskóry"?
            • aandzia43 Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 23:58
              Może być. Chociaż ja bym stawiała bardziej na Afrykanina. Ciemnoskory może być Włoch czy Rom, o Arabie nie wspominając.
              • morgen_stern Re: "Murzyn" w klasie 29.11.14, 00:02
                Ale ciemnoskóry mieszkający od urodzenia w kraju europejskim to też "Afrykanin"? Mnie to jakoś dziwi, przecież oni Afryki na oczy nie widzieli, identyfikują się ze swoim krajem.
                • aandzia43 Re: "Murzyn" w klasie 29.11.14, 00:06
                  Ech, Amerykanie mają takie wygodne określenie na swoich Afroamerykanów (duża litera ma być?). Może afroeuropejczyk? tongue_out
                  • fogito Re: "Murzyn" w klasie 29.11.14, 00:16
                    Ludzie z zalozenia maja imiona, tak okresla kolegow syn. Chodzac do szkoly miedzynarodowej ma kolegow o roznych kolorach skory. Nie zauwaza ich. Kazdy dzieciak ma po prostu imie.
                    • morgen_stern Re: "Murzyn" w klasie 29.11.14, 00:24
                      O rany, no my to wiemy i nikt nie chce stygmatyzowania i określania ludzi tylko przez kolor skóry,ale serio nie przychodzi ci do głowy żadna sytuacja, w której dla jasności sytuacji trzeba podkreślić, że ten David jest ciemnoskóry, a nie biały i nie będzie to miało podłoża rasistowskiego? No zlituj się.
                      • fogito Re: "Murzyn" w klasie 29.11.14, 00:28
                        Tylko pokolenie, ktore wychowywalo sie jedynie wsrod bialych i nagle widzi czarnego ma potrzebe podkreslania koloru skory. Dzieciak ma 11 lat prawie i przez 9 lat edukacji wsrod roznych nacji nigdy nie uzyl okreslenia kolegi zwiazanego z kolorem skory. On tego nie zauwaza po porostu, bo wyrasta w tej roznorodnosci nacji. Nie mowi sie o czyms co jest oczywista oczywistoscia.
                        • aandzia43 Re: "Murzyn" w klasie 29.11.14, 01:10
                          Ile jeszcze trzeba ci tłumaczyć, że często nie chodzi o podkreślenie tylko o OKREŚLENIE. I na taką okazję potrzebne jest słowo neutralne, nieobrazliwe i w miarę precyzyjne. Czy może należy zrezygnować z tworzenia takich słów, bo być może, kiedyś, w jakimś kontekście mogą kogoś obrazić?
                          • fogito Re: "Murzyn" w klasie 29.11.14, 11:32
                            Jak juz musisz selekcjonowac to wystarczy powiedziec o bialym bialy a o czarnym czarny. Czybto takie skomplikowane?
                        • edelstein Re: "Murzyn" w klasie 29.11.14, 08:54
                          Widocznie jest malo inteligentny dlatego nie zauwaza,przebadalabym tez wzrok,mój syn bedac maluchem mnie pytal dlaczego jakas osoba jest czarna i z jakiegos kraju pochodzi.
                          • fogito Re: "Murzyn" w klasie 29.11.14, 11:33
                            Z pewnoscia jest bardziej inteligentny od ciebie i twojego syna, bo takich glupich pytan nie zadaje.
                            • edelstein Re: "Murzyn" w klasie 29.11.14, 12:30
                              Pytanie o pochodzenie jest glupie i o proces wytwarzania melaniny tez jest glupie?chyba dla takich yntelygentych jak ty.Bo juz w pierwszej klasie dzieci ucza sie o innych nacjach,a w czwartej o genach dominujacych kolory.Jak widac twoje dziecko jest ynelygentne inaczej jak ty,w dodatku jeszcze nie przyswajacie wiedzy,bo musialas sie o tym uczyc i on tez.Ach ta rasistowska naukabig_grin poczatku.Biologiczny sie o pantofelku bedziesz wiedziec jaki poziom rozwoju prezenzujesz.
                              • edelstein Re: "Murzyn" w klasie 29.11.14, 12:31
                                Poucz sie *
          • ingryd Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 23:53
            Ten w czerwonej kurtce, taki mi opisal swojego nowego kolege w przedszkolu moj syn, po tygodniu zlokalizowalam dziecko po kolorze .... Kurtki.
            • aandzia43 Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 23:55
              Urocze. Ale nie o to mi chodziło.
            • mondovi Re: "Murzyn" w klasie 29.11.14, 12:19
              A wiesz, mój syn tez mi podobnie tłumaczył - no ten wysoki z trzeciej klasy. wink
      • jakw Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 23:20
        Zapewne afrouczeń... Przy czym, jeśli koledzy będą chcieli mu dokuczyć to dokuczą i tym afro-. Ot, nazwą afrodebilem ... Moim zdaniem problem nie tkwi w samej nazwie a w intencji dokuczenia.
    • daisy Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 22:33
      Moim zdaniem słowo "Murzyn" oznacza po prostu czarnoskórego człowieka i nie ma w nim zabarwienia pejoratywnego. Równie dobrze Francuzi mogliby zażądać od nas zaprzestania używania słowa "Francuz", bo francuzy=karaluchy, bo choroba francuska, "franca jedna", klucz francuski i tak dalej. I zresztą jakiego innego słowa mielibyśmy używać zamiast "Murzyn"?
      Jeśli chodzi o sytuację w szkole, to zapewne gdyby do klasy chodził jakiś Anglik albo Niemiec, to wołaliby za nimi "angol" i "niemiec"... Tak to już jest. Idealne zadanie wychowawcze dla nauczycieli, żeby temperować takie zachowania.
      • ann.38 Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 22:43
        Nie widzisz różnicy pomiędzy słowami Francuz, Niemiec, Polak, a Murzyn? Znasz kraj, gdzie obywatele nazywają się tak właśnie? Każdy chce być identyfikowany z miejscem zamieszkania, pochodzenia, swoją religią, kulturą itp a niekoniecznie chce być włączony w jakąś grupę, której określenie mówi tylko o wyglądzie. Bo się nie identyfikuje z tą grupą tak jak Francuz z Francją. Czy to takie dziwne?
        • daisy Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 22:55
          No więc ja nie widzę specjalnej różnicy. Murzyn, Eskimos, Indianin to dla mnie nazwy o neutralnym wydźwięku, podobnie jak nazwy narodowości. Inaczej już jest z określeniami takimi jak żółtek, szwab, czarnuch, rusek.
          Stygmatyzując Murzyna sami sobie produkujemy słowo zabarwione negatywnie; bez sensu.
          • morgen_stern Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 23:09
            Serio żadnego wrażenia nie robi na was to, że dla adresata tego określenia ten epitet jest obraźliwy? Czy ta kwestia jest najmniej istotna w tym wszystkim?
            • daisy Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 23:18
              Wiesz, jak chodziłam do szkoły podstawowej, to niektóre dzieci z klasy wyśmiewały mnie, że jestem "dama", zapewne z powodu jakiejś tam ogłady, która wydawała im się śmieszna. Czy z tego powodu należałoby postulować uznanie słowa dama za obraźliwe?
              Albo słowa rudy?
              To bez sensu.
              Z przezywaniem powinni walczyć nauczyciele, bo każdego słowa można użyć "obraźliwie".
              • morgen_stern Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 23:48
                Ręce opadają. Zaczynam wierzyć, że zwolennicy tego typu określeń cierpią na brak czegoś tam, co pozwala im wychwycić takie różnice i którzy nie posiadają podstawowego wyczucia językowego oraz empatii, bo nikt normalny nie porównuje nazywania, nawet drwiąco, "damą" i "murzynem".
                • daisy Re: "Murzyn" w klasie 29.11.14, 00:01
                  Moje zupełnie podstawowe wyczucie językowe mówi mi, że słowo Murzyn jest równie nieobraźliwe co słowo dama. A przynajmniej do niedawna było. I co teraz?
                  A propos, co myślisz o Eskimosie? Według najnowszych trendów jest to słowo wysoce obraźliwe (poważnie). Co powinniśmy teraz zrobić, uznać je za obelgę i sekować tych, którzy go używają, bo nie znają najnowszych tendencji, czy może żyć dalej i nie dać się zwariować?
                  • morgen_stern Re: "Murzyn" w klasie 29.11.14, 00:04
                    Powtórzę jeszcze raz moje pytanie - nadal zdanie na ten temat samych zainteresowanych cię nie interesuje? Bo to nie jest jakieś ich widzimisię, nagle upadli na głowę i wymyślili sobie, że to ich obraża, tylko ma jakieś uzasadnienie.
                    • daisy Re: "Murzyn" w klasie 29.11.14, 00:10
                      Oczywiście, że gdybym znała jakiegoś Eskimosa osobiście, i on by mnie poprosił o niezwracanie się do niego per "Eskimosie!", to bez mrugnięcia okiem bym się dostosowała i mówiła "Innuito!". Jak chyba każdy normalny i w miarę przyzwoicie wychowany człowiek?
                      Ale zdaje mi się, że rozmowa tutaj toczy się na inny temat, na poziomie ogólnym, czyli: czy słowo Murzyn jest samo w sobie obraźliwe. W każdym razie ja pisałam wyłącznie o tym, bez odnoszenia się do konkretnych sytuacji, nawet tej szkolnej, opisanej na początku.
                      • morgen_stern Re: "Murzyn" w klasie 29.11.14, 00:21
                        Ale powiedz tak szczerze, dlaczego tak bardzo zależy ci, żeby używać tych określeń? Język ewoluuje, zmienia się i zmiana znaczenia słów, ich wydźwięku zdarza się często. Upieranie się przy tym nieszczęsnym murzynie wydaje mi się niedojrzałe i dziecinne, będę tak mówiła, bo tak mi się podoba i nic mnie nie interesuje, że cos się w tej kwestii zmienia.
                        Po co ten upór i czemu służy? Dala zasady chyba tylko, bo żadnego logicznego wytłumaczenia nie widzę. A skoro tyle ludzi (i sami zainteresowani) twierdzą, że jest obraźliwe, to może wypadałoby schować głupi upór do kieszeni i nie upierać się, że "a dla mnie jest obraźliwe i co mi zrobisz". Czy jest jakaś pozytywna rzecz, która dzieje się, kiedy wciąż tak mówisz?
                        • morgen_stern Re: "Murzyn" w klasie 29.11.14, 00:21
                          Miało być "a dla mnie NIE jest obraźliwe".
                        • daisy Re: "Murzyn" w klasie 29.11.14, 00:30
                          Bo uważam właśnie takie sztuczne stygmatyzowanie niewinnych słów za rasistowskie psucie języka. Za produkowanie przezwisk i obelg. Dlatego też, że nie ma w polszczyźnie innego słowa, które by miało to samo znaczenie, bez ładunku pejoratywnego. Robienie sztucznych afroeuropejczyków (trzeba by zresztą każdego Murzyna osobno dopytać, gdzie rodzony, może w Stanach?) to proszenie się o kłopoty. I pośmiewisko. Wolę walczyć o Murzyna, niż oddawać pole rasistom i krztusić się nad afroeuropejczykiem, który i tak zaraz zostanie ośmieszony (bo jest śmieszny). Ale być może to walka przegrana.
                          • morgen_stern Re: "Murzyn" w klasie 29.11.14, 00:32
                            A co ci się nie podoba w "ciemnoskórym"?
                            • daisy Re: "Murzyn" w klasie 29.11.14, 00:34
                              Może właśnie podkreślenie fizyczności... No i nieprecyzyjność - to może być zarówno Aborygen jak i Arab.
      • myelegans Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 22:59
        Mam uczulenie na JAKIEKOLWIEK przezwiska, rasistowskie, seksistowskie, etniczne, fizyczne itp. chyba, ze maja sluzyc ponizeniu, ublizeniu i zranieniu. Dlatego wbijam mojemu synowi do glowy, ze nigdy, nigdy, nie zwracamy sie do nikogo inaczej niz po imieniu lub jego formach.

        Walczylabym do skutku, z nauczycielami, dyrekcja, rodzicami.

        wiesz jak czulabys sie gdyby ktos w Stanach nazwal cie "Polack"? Okreslenie jest synomimem kogos glupiego i ograniczonego, wiec co, nie obrazilabys sie bo przeciez jestes faktycznie Polka, za okresleniem nie stoi narodowosc, tylko bardzo okreslone pejoratywne znaczenie.
        • fogito Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 23:14
          Jak czytam te posty to sie nie dziwie, ze Polak kojarzy sie za granica z ograniczeniem i glupota.
        • daisy Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 23:15
          Ale przecież słowo polack nie znaczy wcale Polak, to coś takiego jak rusek czy szwab. Polak po angielsku to Pole.
          Murzyn w polszczyźnie nie jest synonimem żadnych cech, oprócz koloru skóry - na razie. Podobnie jak biały. Jak Indianin.
          Możemy oczywiście wszystkie tego typu słowa uznać za "przezwiska etniczne" i w ten prosty sposób rzeczywiście uczynić z nich przezwiska, ale nie wydaje mi się to rozsądne. W dodatku moją podejrzliwość budzą ludzie, którzy wmawiają nam na siłę, że Murzyn albo Eskimos to brzydkie słowo. Ta gorliwość stawia trochę pod znakiem zapytania ich własne poglądy w tej sprawie.
          A potrzeba istnienia takich słów będzie zawsze, bo żyjemy w społeczności, w której odmienny kolor skóry niż biały jest mocnym wyróżnikiem. Jak spalimy na stosie Murzyna, to zaczniemy mówić czarnoskóry czy co - Afroamerykanin (a jak to będzie rodowity Polak, to co?). I je też będzie można w krótkim czasie obrzydzić...
          • morgen_stern Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 23:27
            Daisy, w ogóle nie zrozumiałaś, o co chodzi z tym "Polackiem":
            pl.wikipedia.org/wiki/Polack
            • daisy Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 23:30
              Dlaczego myślisz, że nie zrozumiałam? Polack to pogardliwe określenie na Polaka, coś jak szwab na Niemca, rusek na Rosjanina. Ale to nie znaczy Polak, w sensie - nie jest nazwą narodowości.
              • fogito Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 23:37
                Chyba chcialabys, aby nie bylo. Amerykanie uwielbiaja kawaly o glupich Polaczkach i zaczynam rozumiec dlaczego big_grin
              • morgen_stern Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 23:44
                Nie rozumiem twojego toku myślenia. Polack to obraźliwe określenie "głupiego Polaczka", więc ma dość wyraźne nawiązanie do narodowości big_grin myślisz, że wołają za Francuzem "Polack", kiedy chcą go obrazić? smile
                • daisy Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 23:55
                  O rany... Nawiązanie do narodowości to co innego niż nazwa narodowości. Czarnuch to nie Murzyn, prawda? A oba słowa oznaczają kolor skóry. Podobnie szwab i Niemiec, pepik i Czech, i tak dalej i dalej. Próbuję tu właśnie przedstawić pogląd, że moim zdaniem słowo Murzyn należy do tej samej neutralnej kategorii co nazwy narodowości (a nie określenia pejoratywne nawiązujące do narodowości). Bo nie ma - na razie - żadnego innego znaczenia niż właśnie tylko kolor skóry. A na przykład czarnuch już ma, jak najbardziej. I polack również, w przeciwieństwie do Pole.
                  • aquella Re: "Murzyn" w klasie 29.11.14, 14:26
                    nie masz racji i marnujesz swój czas
          • fogito Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 23:29
            Podrzucam polskie "nieobrazliwe" okreslenia, bo najwyrazniej nie pamietasz. "sto lat za murzynami", "ciemno jak u murzyna w doopie", "murzyn zrobil, murzyn moze odejsc".
            • daisy Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 23:33
              To trochę mało. Powyżej przytoczyłam z głowy kilka tego typu powiedzonek związanych z Francuzami. To nie czyni ze słowa Francuz obraźliwego epitetu.
              • fogito Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 23:39
                smile jak ci malo to wygoogluj sobie wiecej. Nie zmienia to faktu, ze murzyn jest okresleniem obrazliwym.
              • morgen_stern Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 23:45
                "Klucz francuski", który przytaczałaś, to obraźliwe określenie dla Francuzów? Fascynujące big_grin
                • daisy Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 23:49
                  To był trochę żart... Mnie się klucz francuski kojarzy z czymś wyjątkowo tępym. wink
                  • anula_anka Re: "Murzyn" w klasie 29.11.14, 01:26
                    Akurat u Francuzów ów klucz nazywa się angielskim.
                    Tak jak i kiła- choroba angielska.
            • mdro Re: "Murzyn" w klasie 29.11.14, 11:37
              A co jest obraźliwego w stwierdzeniu "murzyn zrobił swoje, murzyn może odejść"? (pomijając, że słowo murzyn pisane małą literą nie oznacza ciemnoskórego człowieka, podobnie jak finka nie oznacza narodowości). A w tym drugim to rozumiem, razi zestawienie z dupą? "Świeci się jak dupa białego" też byłoby rasistowskie?
              • aandzia43 Re: "Murzyn" w klasie 29.11.14, 11:42
                "Murzyn zrobił swoje, Murzyn może odejść" jest obraźliwe, bo ustawia czarnoskórego i negroidalnego człowieka na pozycji niewolnika na posylki. Odwołuje się do niechlubmej przeszłości ludzkości.
                • fogito Re: "Murzyn" w klasie 29.11.14, 11:49
                  Ze tez takich oczywistosci ludzie nie rozumieja.
                • mdro Re: "Murzyn" w klasie 29.11.14, 11:55
                  Ale to przypomnienie raczej niewygodne dla białych jest. Ja tu widzę raczej współczucie dla ciężkiej doli wykorzystywanych Murzynów niewolników. Czy powiedzenie "istna pańszczyzna" jest obraźliwe dla rolników?
                  • fogito Re: "Murzyn" w klasie 29.11.14, 12:08
                    Udajesz, ze nie rozumiesz, albo jest z toba gorzej niz myslalam.
              • niegomezza Re: "Murzyn" w klasie 29.11.14, 12:09
                Generalnie ustawianie kogoś w pozycji podrzędnej, w kontekści sugerującym, że lepsza pozycja mu się nie należy.
                • mdro Re: "Murzyn" w klasie 29.11.14, 12:32
                  Ale naprawdę nie wiesz, w jakim kontekście to powiedzenie jest używane? To stwierdzenie oznacza, że kogoś wykorzystano i porzucono/odrzucono, gdy przestał być potrzebny. Nie, że lepsza pozycja mu się nie należy, ale że powinien ją dostać, bo zasłużył, ale jej mu nie dano. W podtekście jest krytyka tego, kto wykorzystuje.
                  • niegomezza Re: "Murzyn" w klasie 29.11.14, 14:47
                    Wykorzystanym i odrzuconym się gardzi.
                    Dobrze, ty nie, ja nie, ale generalnie ta sytuacja nie wzbudza szacunku, ale jego przeciwienstwo.
                    Taki z nas już gatunek.
    • liisa.valo Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 22:44
      Słowo nie jest straszne, kontekst tak. W dzieciństwie nazywano mnie okularnicą, ślepcem, "Stępniem" (pamiętacie 13. Posterunek i bohatera w musztardówach?). Nikt się nie obrażał? Nie, nie obrażał, ale bolało jak cholera. Bolało do tego stopnia, że za pierwsze zarobione pieniądze na studiach poszłam do okulisty po soczewki kontaktowe, a i tak nie odzyskałam pewności siebie.
      I tak, wolałabym zostać nazwana głupią babą (bo mogę sobie wmówić, że inny debil mnie wyzwał) niż być wytykaną za fizyczność, z którą nic nie mogę zrobić.
      • sumire Re: "Murzyn" w klasie 29.11.14, 07:31
        O, i wreszcie ktoś dotknął sedna problemu. Właśnie o to chodzi.
        Przerażające są niektóre wypowiedzi w tym wątku, swoją drogą.
    • marghe_72 Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 22:58
      mqmq napisał:

      > ,
      > od zawsze w szkole gruby był nazywany grubym, rudy - rudym a okularnik ( u mnie
      > w postawówce) per " soczewa" i nikt się nie obrażał. Może czasem komuś się prz
      > ykro zrobiło

      naprawdę sądzisz, że wyzywanemu od grubasów itp robiło się tylko przykro?
    • valtho Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 23:13
      dla mnie jednoznacznie rasistowskie. nie do zaakceptowania nawet jesli uzywane neutralnie. dzieciom i rodzicom nalezy wbic do glowy ten fakt.
      • papalaya Re: "Murzyn" w klasie 28.11.14, 23:18
        a co w tym rasistowskiego?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja