Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją?

29.11.14, 14:44
Zainspirowany zdumiewającym wątkiem, gdzie jakaś pani intensywnie zazdrości emerytom podwyżki o 28 zł i zieje do nich przeogromnym jadem, chciałbym zapytać, jak i z czego żyją seniorzy w Waszym otoczeniu.

Pytam, bo w Warszawie ciężko się utrzymać za mniej niż 2000 netto, a mało która normalna (nie resortowa) emerytura tyle wynosi.

Stąd też, np. ja dokładam się do utrzymania mojej matki, płacąc większość czynszu i wszystkie opłaty. Ona ma 1600 i szału nie ma. Gdyby miała się za to sama utrzymać, to na życie zostałoby jej kilkaset złotych miesięcznie!

Jak dają sobie radę z głodowych świadczeń znani Wam emeryci ?
    • klubgogo Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 14:51
      Jedna znajoma mi emerytka ma 1300 netto, z tego 600 zl opłat z telefonem i internetem, zostaje jej 700, więc daje radę - jest sama, je tyle co kot napłakał, zwykłe rzeczy, ubrania kupuje w lumpeksie, chorować, odpukać, nie choruje. Raz w roku jeździ na zagraniczną wycieczkę objazdową z koła emerytów, więc za grosze (np. 5 dni w Austrii) za 650 zł.

      Druga znajoma emerytka ma 2000 netto, opłaty to 200 zł, leki 200, i 2 darmozjady na utrzymaniu, czyli 2 dorosłych wnucząt, wydaje wszystko.
    • jagienka75 Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 14:52
      moja mama ma raptem 1200 zł emerytury.
      gdyby nie brat, który z nią mieszka i zarabia całkiem przyzwoicie, nie dałaby sobie rady.
    • bialeem Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 15:01
      Babcia nr jeden 1400 emerytury, wynajmuje dwa -trzy pokoje w domu i go po trochu remontuje. Gdyby nie remonty wychodziłaby na niezłym plusie.
      Babcia nr dwa 2200 (dodatek sybiracki) wydaje (poza opłatami) właściwie tylko na kawę. Codziennie na działce, mieszkanie pęka od przetworów i zafundowała już jednej wnuczce mieszkanie.
      Nie wiem jakie masz opłaty, ale jeżeli ktoś płacąc tylko czynsz i opłaty nie może się zmieścić w 2k, to są one za wysokie.
    • wyznawczyniiwielkiegoczerwia Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 15:02
      Znani mi emeryci otrzymują świadczenia w normalnej wysokości.
      Teść np. ma ok. 3500.
      Inna sprawa to to, kto ile lat pracował (teść 47 lat).
      • dziennik-niecodziennik Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 15:18
        zalezy od dokumentów. moja babcia pracowala od 16rż przez ponad 40 lat, z czego 2/3 w tartaku - tartak sie sfajczyl, wszystkie dokumenty szlag trafil, mojej babci udalo się udowodnic jakąś 1/4 tego zatrudnienia - i pozamiatane. dostaje miesięcznie koło 900zł, to chyba nawet nie emerytura, tylko renta jest... od lat jest de facto na utrzymaniu mojej mamy.
        mama z ojcem po normalnym, regularnym czasie pracy (oboje zaczynali prace po studiach i pracowali bez przerw - no, odliczając mamy urlopy macierzyńskie na dwoje dzieci - do osiągnięcia wieku emerytalnego) mają łącznie prawie 4000/msc. Mama jeszcze pracuje cały czas do tego. licze na to ze uda sie nam utrzymac firmę tak żeby jeszcze im dokładać w późniejszych latach.
    • marzeka1 Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 15:07
      Moi rodzice i teściowie już dawni nie zyją, ale np. teściowa siostry ma 1500 zł. emerytury- siostra z mężem płacą czynsz od lat,telefon, ona sama tylko za prąd płaci.
    • moyyra Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 15:08
      Moja mama ma niecałe 1000 zł emerytury.
      Wyjeżdża do DE /legalnie/ i dorabia opiekując się dziadkiem.

      Ostatnio jak wróciła do Polski, poszła do zębologa podleczyć zęba i na jednego "wyszła" cała emerytura...
    • a.va Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 15:13
      Moi znajomi emeryci mają emerytury w wysokości 3200, 2600 i 2400 zł netto. Radzą sobie bez problemu, stałych opłat mają niewiele, żadnych kredytów, pomagają dzieciom (już dorosłym), a nie dzieci im. Ale to dlatego, że mieli dobre zawody i po prostu dobrze zarabiali.
      • riki_i Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 15:34
        Zawody i zarobki nie maja nic do rzeczy. Wazny jest rok przejscia na emeryture i kapital poczatkowy. Malo wiesz o systemie emerytalnym w PL.
        • a.va Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 15:42
          No to się popisałeś big_grin Kapitał początkowy zależy od zarobków.
          • riki_i Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 16:11
            Kapital poczatkowy zalezy glownie od ILOSCI LAT przepracowanych przed 1999r.
            • a.va Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 16:21
              Oraz wysokości zarobków. To jest tak samo ważne.
              • guderianka Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 16:26
                a co się z tym wiąże-zawód
                dzięki temu emeryt może mieć emeryturę i 5-6 tys. miesięcznie
              • riki_i Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 17:39
                Generalnie nie jest to wcale ważne, bo jak ktoś ma załóżmy 35 lat pracy przed 1999r., to z samego stażu wychodzą kosmiczne kwoty (kapitał pocz. jest ultra hojnie waloryzowany, więc nawet skromne 50 tys. na dzień 1.01.1999r. dziś się prawie potroiło; ludzie 60+ miewają i po milionie złotych kapitału początkowego). A do tego w nowym systemie emerytalnym nie ma ograniczeń jak kiedyś , gdy emeryturę wyliczali maksymalnie od 250% tzw. kwoty bazowej. Więc ci pracujący za PRL-u i w pierwszych latach po komunie, którzy załapali się na nowy system emerytalny, paradoksalnie wyszli na tym dużo lepiej. Oni jedyni mają "na bogato" i więcej niż kiedyś, bo sztucznie wyliczany kapitał początkowy podbija im emeryturę. Składki po 1998 roku to marne grosze - zawsze! Kumpel w kwietniu każdego roku wchodzi w 2 próg podatkowy, a emeryturę mu prognozują 2500 zł brutto !, śmiech na sali... Ta Twoja osoba z rodziny co ma 3800 zł, w starym systemie dostałaby to tylko z resortu albo z kopalni.
                • a.va Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 18:04
                  Ale przecież w poście startowym pytasz o dzisiejszych emerytów, więc odpowiedziałam ci na to, o co pytasz. Moi znajomi dzisiejsi emeryci zawdzięczają swoje wysokie emerytury wysokim pensjom. Staże mieli normalne (tzn. zaczęli pracę ok. 20. roku życia, jak większość ich rówieśników, i przeszli na emeryturę w 60. lub 65. roku życia).
                  • riki_i Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 18:19
                    2600 i 2400 netto to jest górna granica starego systemu - no ok, mogę to przyjąć. Ale ta osoba z 3200 na rękę albo przeszła stosunkowo niedawno w systemie nowym wzgl. mieszanym, albo łączy emeryturę z rentą, albo jest z resortu lub kopalni. Po prostu nie może być inaczej. Teść zarabiał 4 średnie krajowe , przeszedł ze starego systemu w 2008 roku (60 lat) i mu sztucznie zaniżyli świadczenie, bo mogło być policzone tylko od 250% kwoty bazowej (jemu wychodziło ponad 400%). I nawet teraz po waloryzacjach nie ma jeszcze pełnych 3000 na rękę.
                    • mondovi Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 18:45
                      Bzdury. Pozdr
                    • a.va Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 18:49
                      Nie jest z resortu, najpierw pracowała jako urzędnik skarbowy, a potem jako główna księgowa - na kilka etatów. Nie wiem, ile dokładnie zarabiała, ale odkąd pamiętam to było bardzo dużo. No i staż też miała bardzo długi, zaczęła jako bodajże 17-latka i pracowała jeszcze długo po przejściu na emeryturę.
                • kol.3 Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 30.11.14, 07:38
                  Zapominasz o jednym. Ci mają dobry kapitał początkowy, którym nie zniszczono dokumentów płacowych, a takich jest multum. Poza tym prognoza wysokości emerytury przysylana okresowo z ZUS co roku rośnie, więc jeśli Twój kumpel ma obecnie np. 40 lat to emeryturę będzie miał większą niż te 2,5 tys.
                  • riki_i Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 30.11.14, 09:42
                    Przy zniszczeniu dokumentów płacowych można wykorzystać inne dokumenty, które poświadczają samo zatrudnienie np. książeczkę ubezpieczeniową, a wtedy zus musi przyjąć za te lata co najmniej płacę minimalną.

                    Kumplowi wyliczyli 2,5 tys/m-c przy założeniu, że do 67 r.ż. będzie dalej zarabiał krocie. Emerytura na dziś, wedle aktualnego stanu konta, to mu wyszła poniżej tysiąca złotych.
                • jakw Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 30.11.14, 16:51
                  riki_i napisał:

                  > Generalnie nie jest to wcale ważne, bo jak ktoś ma załóżmy 35 lat pracy przed 1
                  > 999r., to z samego stażu wychodzą kosmiczne kwoty
                  Generalnie jak ktoś miał 35 lat pracy przed 1999 do urodził się raczej przed 1949 i zasady przyznawania emerytury ma chyba inne niż ty będziesz miała.
                  • rosapulchra-0 Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 30.11.14, 16:53
                    Wychodzi na to, że urodzeni przed 49 (jak np. moja matka) rokiem mogą przymierać głodem, prawda? Bo takie mamy w Polsce prawo..
            • jakw Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 30.11.14, 16:46
              riki_i napisał:

              > Kapital poczatkowy zalezy glownie od ILOSCI LAT przepracowanych przed 1999r.
              Ale kapitał początkowy chyba nie był liczony dla osób w starym systemie emerytalnym czyli tych urodzonych przed 1949? Realnie jest to chyba większość współczesnych emerytów , może z wyjątkiem mundurowych.
              • riki_i Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 30.11.14, 21:47
                Kapitał początkowy był liczony dla tych osób urodzonych przed 1949, które dalej pracowały po osiągnięciu wieku emerytalnego i nie pobrały ani jednej "starej" emerytury. Takie osoby mogły sobie zażyczyć emerytury z nowego systemu, i wtedy była ona wielokrotnie bardziej korzystna - bo bez żadnych limitów i z kosmicznym kapitałem początkowym. Jerzy Urban skorzystał m.in. z takiej możliwości.
    • guderianka Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 15:34
      Teść ma więcej niż my dwoje razem wzięci, teściowa nie jest sama-ma męża, relatywnie niskie koszty utrzymania ale też prowadziła swój biznes ( do sierpnia)-w planie być może jakaś kolejna działalność.
      Moja pracująca mama ma ok.1700zł ( bez premii i dodatków)-mieszkanie czynsz, prąd co miesiąc, multimedia to ok 650-700zł. Utrzymanie auta-max.100zł (gaz).
    • nickbezznaczenia Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 15:36
      Pomagamy, bo inaczej byłoby źle.
    • menodo Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 15:52
      Moi rodzice mają się znakomicie, finansowo nie narzekają, ale też nie mają jakichś nadzwyczajnych potrzeb. Dobrze się czują w swoim domu, opiekują się zwierzętami, od wiosny do później jesieni szaleją w ogrodzie, robią przetwory na zimę i świetnie się tym bawią - oby tak dalej, a mają już 80 latsmile
      Teściowa jest od lat wdową, finansowo stoi trochę gorzej, zwłaszcza że ma bardziej wielkomiejski lajfstajl, ale do tego lajfstajlu dorzucają się synowie, więc też nie narzeka.
    • rosapulchra-0 Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 15:59
      > Jak dają sobie radę z głodowych świadczeń znani Wam emeryci ?
      Ci są jeszcze w stanie, to pracują, najczęściej na czarno, jako opieka do jeszcze starszych lub dzieci, jako sprzątaczki w domach prywatnych, parkingowi, ochroniarze, itp.
      Ci, którzy nie są w stanie pracować, to albo przymierają głodem, albo są na utrzymaniu dzieci. Piszę to na podstawie informacji od znanych mi emerytów mieszkających w Warszawie.
    • stacie_o Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 16:35
      Tata na wcześniejszej hutniczej emeryturze ma więcej niż wynosi średnia pensja tongue_out dorabia sobie pracując legalnie jako stróż. Mama przed wiekiem emerytalnym, wciąż pracuje. Teściowa pielegniarka coś koło 1.7 netto, teść na świadczeniu przed emerytalnym 7 stów około. Nie zamierza juz iść do pracy, by dociagnac do emerytury, były naciski żebyśmy ich wsparli ale po urodzeniu się drugiego dziecka nie ma many na to ochoty. Wynajem pokoi studentom wspomaga ich budżet.
      • b-b1 Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 16:46
        Moi rodzice radzą sobie bezproblemowo-razem mają coś ok 3500zł, i odłożoną kasę na koncie, gdyby jednego zabrakło-drugi będzie sobie dobierał z oszczędności .
        Teściowa już sama-płacimy czynsz i leki, ma coś ok 1400zł.
    • fomica Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 16:46
      Radzą sobie zdumiewająco dobrze. Każdy z nich ma własne mieszkanie, dzieci dawno usamodzielnione, więc mają o wiele mniej wydatków niż pracująca rodzina z dziecmi i kredytem. Oczywiście niektórych nie stac na luksusy, tylko na skromne życie, ale do tego nie trzeba być emerytem.
    • aurita Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 16:59
      "Gdyby miała się za to sama utrzymać, to na życie zostałoby jej kilkaset złotych miesięcznie! " i kilkaset zlotych miesiecznie to malo dla emerytki???? rozumiem, ze szalu nie ma ale nie rozumiem dlaczego musisz (bo, ze chcesz to inna para kaloszy) musisz sie dokladac?

      Moja tesciowa ma tylko rente (nie wiem aktualnie jaka, ale sa to zapewne grosze, nie wiecej niz 800 zl) , oplacamy jej mieszkanie i leki. Raz w miesiacu robimy wielkie zakupy. Wiem, ze tesciowa czesto dzwoni do meza po dodatkowa forse i ten jej wysyla. Ostatnio dowiedzielismy sie, ze wydzwania takze po rodzinie i prosi o wsparcie finansowe...
      • riki_i Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 17:49
        aurita napisała:

        > "Gdyby miała się za to sama utrzymać, to na życie zostałoby jej kilkaset złotyc
        > h miesięcznie! " i kilkaset zlotych miesiecznie to malo dla emerytki????

        No pewnie, że mało! W zasadzie śmierć głodowa, chyba, że ktoś żywi się kartoflami z cebulą. Poza tym życie nie ogranicza się do jedzenia, jeszcze trzeba np. zęby leczyć, co się zazwyczaj robi prywatnie i swoje kosztuje, nie mówiąc już o wyjazdach gdziekolwiek. Polak potrafi, to wiem, i w różnych szkołach przetrwania za 2 złote dziennie zawsze byliśmy na podium, ale ja nie mówię o survivalu, tylko o normalnym życiu. Bardzo skromne normalne życie singla w Warszawie wymaga dwóch tysięcy złotych na rękę, a i to tylko wtedy, gdy mieszkanie jest własne, a nie wynajmowane, i nie ma się kredytów na głowie. A za opowieści o tym, że nie trzeba płacić kablówki, rachunków za telefon, itp. a zamiast żarówki setki można wkręcać energooszczędną piętnastkę, to ja serdecznie dziękuję. Dziadowanie odbiera człowiekowi wszelką godność, a potem i rozum. Jak wiem, że tak można, tylko w imię czego?
        • aurita Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 18:24
          zaraz zaraz, mowisz o osobie, ktora ma 1600 emerytury, za mieszkanie placi pewnie okolo 400-500 zl (jezeli placi wiecej to ma za duze mieszkanie jak na jedna osobe), kredytu rozumiem nie ma wiec zostaje jej 1100 zl. Nie chce nikomu nic wyliczac ale 500 zl na jedzenie chyba wystarczy dla jednej osoby? i to nie sa kartofle z cebula (policzylam na podstawie naszejmojej pracowej stolowki). Zostaje jej 600 zl. Zeby moze z tego wyleczyc, za kablowke zaplacic, czy tez za internet, za prad ok 100 miesiecznie, gaz to najwyzej 30 zl. Moim zdaniem przesadzasz, wlasnie w Wwie gdzie sa tansze sklepy mozna wyzyc taniej. I o jakich wyjazdach mowisz? wiele osob pracujacych nie stac na wyjazdy. Nie mowie ze 1600 zl to rewelka ale spokojnie da sie za to zyc, szczegolnie starszej osobie, ktora ma mniejsze potrzeby niz mlody dorosly.
          Mnie ZUS obiecuje, ze dostane niecale 700 zl... tu sie moge zastanowic jak sobie w lep strzelic
          • riki_i Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 18:32
            czynsz za mieszkanie 620 złotych, taka dzielnica i taka spółdzielnia, że łupią jak cholera. do tego ciągle przysyłają jakieś wyrównania a to za wodę, a to za c.o., więc prawie co trzeci czynsz dowalone wyrównanie rzędu dwóch stów! masz czas i siły to kwestionować? ja nie...

            starych drzew się nie przesadza, poza tym metraż wcale nie jest taki wielki, nawet 60 metrów nie ma

            prąd stówa, kablówka z internetem stówa, leki ok. 200 , a do tego fajki (drogie - no ok, można nie palić, ja nie palę , ale też nie uważam, aby po 60-tce było się łatwo odzwyczaić, jak ktoś palił całe życie) i żarcie, które w tej dzielnicy do tanich nie należy, a dość ciężko jeździć po każdą duperelę do hipermarketu - czasem pozostaje sklepik osiedlowy i bazarek, gdzie 50 zł wydać to nic.

            Ps. Ja uważam, że na starość potrzeby rosną, a nie maleją. Zwłaszcza jak chcemy być dobrze leczeni i dobrze zaopiekowani.
            • guderianka Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 18:39
              matka przepala swoją emeryturę a Ty jej płacisz czynsz
              to tak jakbyś sponsorował jej trucie się

              mój dziadek rzucił szlugi po 40 latach właśnie, palił jeszcze przed 20-tką, skończył ok.60. Ot tak. Siadł, zapalił papierosa, powiedział że to ostatni. I już po fajki nie sięgnął.
              • riki_i Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 18:41
                masz prawo do swojej oceny, ja do swojej
                • guderianka Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 18:42
                  oczywiście, i z tego korzystam
            • aurita Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 22:49
              no niestety nie pochyle sie ze zrozumieniem nad Twoja matka. Moja tesciowa tez pali i to glownie dlatego mam malego ...... jak mam jej dac kase. Na wszystko (zarcie, leki) jej brakuje ale na papierosy ma zawsze. Przestac palic mozna w kazdym wieku i zapewne w kazdym jest trudno (ja przestalam palic juz 10 lat temu), ale trzeba chciec.....
            • ruda_owca Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 01.12.14, 10:50
              >prawie co trzeci czynsz dowalone wyrównanie rzędu dwóch stów! masz c
              > zas i siły to kwestionować? ja nie...

              Lol, ty chyba sobie kpisz człowieku. Albo wyrównanie jest słuszne i wówczas należy wnioskować o podwyższenie opłat miesięcznych, żeby nie musieć regularnie wyskakiwać z większej kwoty lub zmniejszyć zużycie tego, za co jest niedopłata, albo jest niesłuszne i wówczas należy to wyprostować. Jeśli to drugie, a ty/matka nic z tym nie robicie, to bezczelnością jest użalanie się jak to ciężko człowiekowi wyżyć za mniej niż 2000zł miesięcznie., bo jak kogoś stać żeby regularnie dawać się okradać, tzn. że pieniędzy ma dość.

              > poza tym metraż wcale nie jest taki wielki, na
              > wet 60 metrów nie ma

              No fakt, to wręcz ciasnota dla jednej osoby, ja bym gdzieś jakiś protest złożył, może do Strasburga?

              > żarcie, które w tej dzielni
              > cy do tanich nie należy, a dość ciężko jeździć po każdą duperelę do hipermarket
              > u

              haha, normalnie jakby to była piąta aleja conajmniej big_grin
              I oczywiście biedronki i lidla też nie ma, bo mieszkańcy nie chcą dziadostwa na dzielni smile
              • riki_i Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 01.12.14, 22:56
                1. Wyrównania dotyczą zużycia ciepłej i zimnej wody oraz centralnego ogrzewania. Zwłaszcza to drugie b. ciężko jest prostować (ja kiedyś próbowałem w moim ówczesnym mieszkaniu przy elektronicznych podzielnikach ciepła i poległem po długiej walce). Matki nie stać, żeby dać się okradać, ja staram się ewentualnie więcej dorzucać przy tego rodzaju "niespodziankach".

                2. Zazdrościsz niecałych 60 metrów???

                3. Jest Biedronka, ale... tu wypowiem herezję totalną - to jest sklep do dupy. Nadaje się do kupna alkoholi i jakichś pojedynczych artykułów. Cenowo wiele nie odbiega Simply (to jest chyba odnoga Auchan) i tam raz na tydzień wożę matkę, bo jest odległy 3 przystanki , a z wieloma ciężkimi siatami trudno jej się przemieszczać na taki dystans. Dzielnica ogólnie jest droga, jak co najmniej kilka innych w Warszawie - objawami tego jest np. b. drogi osiedlowy bazarek i drogie sklepy w pobliżu.

                Ja u siebie "na dzielni" mam sytuację odwrotną. Dziadostwa pełno, a drogich sklepów brak. A ponieważ żyję na wyższej stopie niż matka też muszę jeździć - tyle, że po towary drogie.
                • ruda_owca Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 02.12.14, 10:31
                  > 1. Wyrównania dotyczą zużycia ciepłej i zimnej wody oraz centralnego ogrzewania
                  > . Zwłaszcza to drugie b. ciężko jest prostować

                  Wyrównanie dotyczące c.o. ma miejsce raz w roku, natomiast ty pisałeś o czymś, co ma miejsce "prawie co trzeci czynsz", zatem co najmniej 3 razy w roku, a więc w dwóch przypadkach musi to dotyczyć wody, a w przypadku wody wykazanie nieprawidłowości jest dziecinnie proste - wodomierze czarno na białym pokazują zużycie.
                  W przypadku c.o. sytuacja jest może nie tak czytelna, ale równie prosta, zwłaszcza przy podzielnikach, można uznać swój rachunek za niesprawiedliwy, ale wyliczyć go prawidłowo jest dziecinnie prosto, mając do dyspozycji odczyty z podzielników.
                  Ja to rozumiem że ci się nie chce, ale skoro może ci się nie chcieć, to znaczy że to nie jest znaczące obciążenie finansowe.

                  > 2. Zazdrościsz niecałych 60 metrów???

                  Ty chyba jesteś oderwany od rzeczywistości.
                  Przeciętna powierzchnia mieszkaniowa na osobę w miastach w Polsce to poniżej 24m2. Sam mam mieszkanie poniżej 50m2 na dwie osoby.

                  > 3. Jest Biedronka, ale... tu wypowiem herezję totalną - to jest sklep do dupy.
                  > Nadaje się do kupna alkoholi i jakichś pojedynczych artykułów.

                  Tak, zdecydowanie jesteś oderwany od rzeczywistości.
                  " a dość ciężko jeździć po każdą duperelę do hipermarketu - czasem pozostaje sklepik osiedlowy i bazarek, gdzie 50 zł wydać to nic." - bo na tym bazarku i w sklepiku osiedlowym na pewno asortyment jest bogatszy niż w biedronce big_grin
                  No niestety ale nijak nie udaje ci się wykazać jaką to mama ma do dupy sytuację.
                  • riki_i Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 03.12.14, 21:21
                    Też całymi latami mieszkałem na 50 metrach w dwie osoby, było bardzo przytulnie, ale raczej mało światowo. Od rzeczywistości oderwany nie jestem, jednak przenoszenie kogoś do kawalerki żeby oszczędzić tak ze 250 zł/m-c wydaje mi się krokiem ostatecznym i desperackim.

                    Zawsze można podać przykłady multum ludzi którzy mają gorzej. To ślepa uliczka każdej tego typu dyskusji. Ja uważam, że trzeba wyznaczyć sobie pewną busolę i tego się trzymać. Dla mnie nie są nią kartofle z cebulą, biedra, nieciekawa kawalerka w taniej dzielnicy i zapisywanie każdego wydatku powyżej 5 złotych. Dlatego napisałem, że na skromne życie w stolicy samotna osoba potrzebuje 2000 zł na miesiąc. Nie podważam absolutnie tego, że da się przewegetować za jakiś ułamek tej kwoty. Tylko po co i na co takie życie? To już lepiej strzelić sobie w łeb.
          • rosapulchra-0 Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 18:48
            Od kiedy w Warszawie są tańsze sklepy??
            Czy aby nie przesadzasz z tym deprecjonowaniem tego, co napisał na podstawie własnych doświadczeń autor wątku?
            • rosapulchra-0 Dla jasności dodam, 29.11.14, 18:53
              że moja matka za mieszkanie wielkości znaczka pocztowego - 26 m. kw. na trzecim piętrze bez windy - płaci miesiąc w miesiąc 550 zł. Do tego dochodzi ogrzewanie prądem, które zimą zabiera jej większość jej emerytury, do tego dochodzą inne rachunki typu gaz, internet (kablówki nie posiada), oraz, co stanowi największy wydatek w jej budżecie leki. A gdzie jedzenie? Ubrania? Buty? O przyjemnościach możesz od razu zapomnieć. Jej emerytura po przepracowaniu 40 lat wynosi obecnie 1200 zł BRUTTO!
              • guderianka Re: Dla jasności dodam, 29.11.14, 19:01
                1200zł-to kwota poniżająca- czy to pensji czy emerytury czy renty, poniżej godności, zwłaszcza gdy dotyczy osoby samotnej, mającej na utrzymaniu mieszkanie i utrzymanie siebie, tzw. życie

                Rosa-gdzie pracowała mama ?
                • rosapulchra-0 Re: Dla jasności dodam, 29.11.14, 19:30
                  Zdecydowanie nie w resorcie smile
                  Była pracownicą w pewnym zakładzie produkującym elektrykę. Jej drugi mąż, pracujący w zakładach Kasprzaka, a potem w FSO (na kierowniczych stanowiskach) ma niewiele większą emeryturę - jakieś 1700 zł na rękę, a do tego dorabia jako ochroniarz.
                  Dlatego bawią mnie panie, które są przekonane, że emeryt może się w Warszawie za 1600 zł na rękę utrzymać. Warszawa jest drogim miastem, nie oszukujmy, ceny w tesco, lidlu czy biedronce w pcimiu dolnym są niższe niż w Warszawie. Ceny czynszów są wysokie, opłaty wcale nie są małe. A jak, tak jak moja mać, ktoś przewlekle choruje, to już jest to po prostu kanał.
                  Dodam, że moja matka nigdy nie prosiła żadnej opieki społecznej czy Caritasu o pomoc. Gdy mogła, to pracowała jako opiekunka do dzieci lub starszych osób. Teraz jej zdrowie zupełnie jej na to nie pozwala. I znowu pozostaje otwarte pytanie - jak osoba w takiej sytuacji ma sobie radzić sama? Dobrze, jeśli ma dzieci, które ją wspomogą, ale czytałam niedawno artykuł o kobietach, które przez kilkadziesiąt lat zajmowały się swoimi niepełnosprawnymi dziećmi i.. zostały praktycznie z niczym..
                  Klik!
                  • mamameg Re: Dla jasności dodam, 29.11.14, 19:34
                    I znowu pozostaje otwarte pytanie - jak osoba w takiej sytuacji ma sobie radzić sama?

                    Normalnie, występuje do MPOR-u o dodatek mieszkaniowy i na ogrzewanie, dopłaty do prądu i wody. No ale wiadomo, to nie UK, to starców się zrzuca z najbliższej skały.
                    • rosapulchra-0 Re: Dla jasności dodam, 29.11.14, 19:45
                      W UK, bez przesady, moja mać, jako emerytka, może żyć jak pączek w maśle w porównaniu z emerytami żyjącymi w Polsce. Jest dopłata do czynszu, dopłata do ogrzewania (firmy same przysyłają listy z przypomnieniami, że np. za zimę taki emeryt, oprócz standardowej zniżki, ma bonus w wysokości 125 funtów. Dopłata do wody, rzeczowe wspomaganie, pielęgniarki przynoszące jedzenie, myjące, piorące, sprzątające, robiące zakupy, dopłaty do remontów domu, darmowe przejazdy komunikacją, nie tylko miejską, darmowe leczenie (u wszelkich specjalistów) i leki(!!) oraz wszelkie badania - szpital sam przysyła listy z prośbą o rejestrację na badanie. A do tego dochodzi zasiłek emerytalny, który często gęsto jest większy niż sama emerytura. Takżętego..
                      Nie twierdzę, że w Polsce się odstrzela emerytów, nie kłam.
                      Ale na pewno emerytowi w Anglii żyje się lepiej niż w Polsce. I to wcale, ale to wcale nie musi być angielski emeryt. Polski też może zaznać tego dobrobytu.
                      • mamameg Re: Dla jasności dodam, 29.11.14, 19:53
                        Przecież piszę wyraźnie, że w Polsce też są DOPŁATY DO MIESZKANIA, OGRZEWANIA, WODY I PRĄDU, TWOJA MAMA SPEŁNIA WSZELKIE WARUNKI, DLACZEGO O TO NIE WYSTĘPUJE? ALBO TY W JEJ IMIENIU?
                        Do starszych osób chorych i niesprawnych przychodzi pielęgniarka- zdaje się lekarz rodzinny to przepisuje.
                        Lek na cukrzycę na miesiąc kosztuje 4zł, to chyba nawet rencistę stać?
                        • guderianka Re: Dla jasności dodam, 29.11.14, 20:35
                          j.w.
                        • rosapulchra-0 Re: Dla jasności dodam, 29.11.14, 20:36
                          Może twój lek tyle kosztuje. I nie musisz wrzeszczeć.
                          Lekarstwa mojej matki kosztują ją miesięcznie(!) ponad 450 zł. Cukrzyca jest jej główną chorobą, ale ma też wiele schorzeń, które bez leków nie pozwalają jej normalnie funkcjonować.
                          A dlaczego nie występuje? Nie wiem. Do mnie powiedziała, że nie chce niczyjej łaski. A ja nie mogę wystąpić w jej imieniu, nie mieszkam w Polsce, nie mam meldunku, nie pracuję w tym kraju i nie płacę w Polsce podatków. A jestem jej jedyną córką.
                          A teraz uważaj - raz mi się zdarzyło poprosić administrację o rozłożenie jej zadłużenia za czynsz - musiałam okazać się swoimi zarobkami - w funtach, udowodnić na piśmie przetłumaczonym przez tłumacza przysięgłego, że mieszkam w UK i pracuję w UK i zarabiam w funtach. To samo musiał zrobić musiał zrobić mój mąż. Dobrze, że dzieci o to nie poprosili. Po przesłaniu wszystkiego co chcieli, moja matka dostała pismo, że jej się żadna pomoc nie należy, bo ma dobrze zarabiające dzieci.
                          • guderianka Re: Dla jasności dodam, 29.11.14, 20:39
                            Nie mieli prawa wymagać nic od Ciebie.,
                            A mama widać sobie radzi, skoro nie potrzebuje wsparcia i nie jest jej źle.
                            W UK mogłaby korzystać ze wsparcia ale w Polsce nie-bo nie ? Bezsensu, sama nie daje sobie pomóc.
                            Leki-też warto przejrzeć. Nie mówię, że tak jest u mamy ale wiele leków ma tańsze zamienniki, paski są na receptę, igły nie są drogie ( do glukometru). Nie wiem jakie ma leki ale moja ciocia BEZ TRZUSTKI nie płaci nawet połowy tego ( a ma leki, insulinę + inne schorzenia-bo nie ma też nerki, śledziony, dwunastnicy)
                            • rosapulchra-0 Re: Dla jasności dodam, 29.11.14, 21:49
                              Gude, moja matka sobie radzi, bo ma mnie.
                              W kwestii braku trzustki - moja tfuteściowa ma wyciętą trzustkę, raz w miesiącu musi być na przetaczaniu krwi. W tej chwili jest w domu dla starców, który kosztuje jakieś 3000 miesięcznie. Kilka miesięcy temu złamała nogę w udzie, jak tylko dojdzie do siebie na tyle, że będzie mogła podróżować, to ją zabieramy do siebie.
                              Na rehabilitację ma czekać sześć (sic!!!) miesięcy!
                              Jesteśmy teraz w trakcie załatwiania dla niej wszelkich dokumentów i opieki okołopodróżowej (włącznie z wózkiem i opieką podczas podróży) do nas do domu. Wolimy ponieść wszyscy te koszty i mieć pewność, że kobieta na starość będzie miała odpowiednią i O CZASIE opiekę niż jej wegetację w Polsce (dobiega 80-tki).
                              Ja naprawdę rozumiem, że w Polsce dla emerytów, szczególnie schorowanych jest to naprawdę survival, ale tak nie jest wszędzie. Zapewniam.
                              • guderianka Re: Dla jasności dodam, 29.11.14, 21:55
                                A czy ja piszę, że tak jest wszędzie ?

                                Nie czaję-naprawdę nie czaję-mają 3 tys. na dwie osoby i sobie nie radzą, musisz ich wspierać kasą. 600zł czynsz, 400zł leki -zostają 2 tys na życie na dwie osoby..
                              • kasiulka25 Re: Dla jasności dodam, 30.11.14, 12:49
                                Rosa a skad ta pewnosc ze tesciowa bedzie miala zapewniona taka opieke jak pisalas powyzej, w UK..? Lepiej sprawdz to bardzo, bardzo dokladnie zebys sie przypadkiem nie zdziwila.

                                Jako przyklad podam moich znajomych - para Polakow, mieszkajaca w UK od bodaj 7 lat, oboje pracuja (i pracowali od poczatku) na pelnych etatach, nie brali zadnych zasilkow itd.
                                Jego mama, samotna, lat ok 75 zaczela chorowac jakies 2 lata temu, moze to poczatki alzhaimera, moze demencja, nie wiem, dosc ze dosyc ryzykowne bylo ja zostawic sama w domu non stop w PL. zdecydowali ze wezma mame do siebie do UK (pracowali w syst. zmianowym, tak ze zawsze ktos w domu byl). Jak wymyslili tak zrobili, mama przyjechala wyrobili jej NIN, zarejestrowali do lekarza i ok. Podstawowa op. zdrowotna miala i wszystko bylo fajnie do momentu jak ulegla wypadkowi i spadla ze schodow. Szpital na 3 tygodnie, wypis z adnotacja ze wymaga opieki 24h na dobe. Ze szpitala zabrali ja do domu opieki, dom przyjal na podstawie wypisu ze szpitala. Tyle tylko ze szpital po jakis 2tygodniach dopatrzyl sie ze tej osobie NIE NALEZALY sie takie swiadczenia jakie miala (tzn tylko opieka w bezposrednim zagrozeniu zycia, to byl ok tydz po wypadku), i wystawil rachunek na blisko £18k. Poszla informacja do domu opieki, ktory powiedzial ze albo beda placic £700 za TYDZIEN od dnia tego i tego, a jesli nie to mame im odwioza do domu. Znajomi probowali dzialac, zalatwiac tlumaczyc ze mieszkaja w kawalerce i nie maja warunkow na zajecie sie lezaca osoba (byli wowczas ok mc przed przerpowadzka, juz zalatwione itd). Nie. Zadne tlumaczenie, zadne argumenty, mame im odwiezli w okreslonym dniu (tyle dobrze ze z osprzetem, czyli lozkiem, wozkiem inwalidzkim i takim "minidzwigiem" do pomocy w przesiadaniu z lozka na wozek.
                                Rachuek ze szpitala im obnizyli (troche, nie wiem o ile) i zgodzili sie na raty.

                                • rosapulchra-0 Re: Dla jasności dodam, 30.11.14, 13:15
                                  Okres karencji minął już jakiś czas temu i wszelkie świadczenia brytyjskie są należne wszystkim obywatelom należącym do UE.
                                  Nie wiem, jak twoi znajomi załatwiali tę sprawę, być może coś przeoczyli lub zataili i urząd do tego doszedł - niestety, kłamstwo tu zupełnie nie popłaca - jak dojdą, to płaczesz i płacisz, bo wcześniej wziąłeś coś, co ci się zupełnie nie należało..
                                  Pomagałam załatwić kilku Polakom Credit Pension i wiem, że podstawą jest prawdomówność, nie musisz mieć dokumentów, oni sami to wszystko sprawdzą, ale zdecydowanie lepiej jest nie kłamać. I żeby nie było - nie podejrzewam o to twoich znajomych. Raczej o niewiedzę i niepodanie jakichś istotnych informacji.
                                  Twoim znajomym polecam udać się do Citizen Advice Bureau - to instytucja wspomagająca imigrantów w tego typu sprawach, potem do Solicitors, poza tym jest w środkowym UK Community Support and Advice CIC Community Organisation - bardzo pomocna organizacja dla Polaków - naprawdę warto się tam zgłosić i przedstawić problem.
                          • mamameg Re: Dla jasności dodam, 29.11.14, 21:33
                            To pisz prawdę, że twoja mama nie chce korzystać z pomocy państwa a nie dramatyczne kłamstwa:
                            Ci, którzy nie są w stanie pracować, to albo przymierają głodem, albo są na utrzymaniu dzieci. Piszę to na podstawie informacji od znanych mi emerytów mieszkających w Warszawie.

                            A administracja w spółdzielni nic nie ma wspólnego z tym jak państwo dba o emerytów, nie wiem po co to piszesz. Też mi się nie bardzo chce wierzyć w to, że trzeba zarobki całej rodziny ujawniać- zwykle lokator pisze prośbę o rozłożenie na raty bo taką i taką sytuację i nie słyszałam, żeby trzeba ją było jakoś udowadniać.
                            • rosapulchra-0 Re: Dla jasności dodam, 29.11.14, 21:51
                              Ale ja nie kłamię i powiem ci więcej - całe mnogo emerytów nie idzie do opieki po liche świadczenia. A wiesz dlaczego? Bo dla tych starszych osób wymagania urzędów są po prostu nie do podźwignięcia.
                              • menodo Re: Dla jasności dodam, 29.11.14, 21:57
                                Kłamiesz.
                                • rosapulchra-0 Re: Dla jasności dodam, 29.11.14, 21:59
                                  Udowodnij.
                                  • menodo Re: Dla jasności dodam, 29.11.14, 22:08
                                    Najpierw pokaż to pismo ze spółdzielni.
                                    • rosapulchra-0 Re: Dla jasności dodam, 29.11.14, 22:13
                                      Pff..! Może jeszcze rozmiar majtek mam ci pokazać?? http://emots.yetihehe.com/1/rotfl.gifhttp://emots.yetihehe.com/1/rotfl.gifhttp://emots.yetihehe.com/1/rotfl.gif
                                      • menodo Re: Dla jasności dodam, 29.11.14, 22:17
                                        Swojego majątku nie musisz mi pokazywać, mam jego wystarczające wyobrażanie.

                                        Niestety, jak zwykle, z ciekawie zapewniającego się wątku - zrobiłaś syf.
                                        EOT.
                                        • menodo Re: Dla jasności dodam, 29.11.14, 22:18
                                          Zapowiadającego się.
                                          • rosapulchra-0 Re: Dla jasności dodam, 29.11.14, 22:20
                                            Sorry, ale syf to robisz ty za każdym razem, gdy się do mnie odzywasz. Odpuść, dobrze ci radzę, po prostu przestań mnie hejtować - twoje dzisiejsze wypowiedzi są właśnie tego dowodem. EOT.
                              • asia-loi Re: Dla jasności dodam, 29.11.14, 22:19
                                rosapulchra-0 napisała:
                                ... powiem ci więcej - całe mnogo emerytów nie idzie do opieki po liche świadczenia. A wiesz dlaczego? Bo dla tych starszych osób wymagania urzędów są po prostu nie do podźwignięcia.


                                To jest też bardzo upokarzające dla tych ludzi, prosić o pomoc MOPS. Dla ludzi, którzy przepracowali wiele lat, a na stare lata nie mają za co żyć. A wymagania urzędów są swoją drogą ogromne, żeby odsiew był jak największy, a pomoc jeżeli już jak najmniejsza. W Polsce niestety tylko patologii się wszystko należy, i patologia wszystko dostaje bez większych problemów i żadnego wstydu z tego powodu nie odczuwa i są jeszcze doskonale zorientowani w swoich prawach.
                                • rosapulchra-0 Re: Dla jasności dodam, 29.11.14, 22:21
                                  100/100
                                • mamameg Re: Dla jasności dodam, 29.11.14, 22:55
                                  Korzystanie z dopłat w UK- super, opiekuńcze państwo, dba o starych ludzi
                                  Korzystanie z dopłat w Polsce-wstyd i upokorzenie, państwo nie dba o starych ludzi
                                  • rosapulchra-0 Re: Dla jasności dodam, 30.11.14, 03:17
                                    To już sobie sama dopisałaś.
                                  • niegomezza Re: Dla jasności dodam, 30.11.14, 06:41
                                    >>>Korzystanie z dopłat w UK- super, opiekuńcze państwo, dba o starych ludzi
                                    Korzystanie z dopłat w Polsce-wstyd i upokorzenie, państwo nie dba o starych ludzi<<<
                                    Nie rozumiem, przecież masz tu poglądy dwóch różnych osób, a nie poglądy jednej osoby odnoszące się do dwóch krajów. Rosa uważa, że matka powinna wystąpić o pomoc, matka nie chce korzystać ze wsparcia instytucjonalnego, bo ją to upokarza.
                              • guderianka Re: Dla jasności dodam, 30.11.14, 09:52
                                Jakie wymagania urzędów ? Wskaż konkretnie .
                                Bo twierdzę, że nie wiesz o czym piszesz.
                                • rosapulchra-0 Re: Dla jasności dodam, 30.11.14, 12:02
                                  Podałam linka.
                                  • guderianka Re: Dla jasności dodam, 30.11.14, 12:12
                                    No podałaś. I przeczytaj wymagania i wskaż, które są "nie do udźwignięcia" przez emerytów ? Bo ja nie wiem, oświeć mnie co jest tak straszliwie trudne, nie do pokonania by nie postarać się o dodatkowy pieniądz będący ulgą i wpływający na jakość życia.

                                    Dla Twojej informacji dodam, że osoby, które mają dodatek mieszkaniowy mogą otrzymać rówież tzw. "dodatek energetyczny". Do tego emeryt może również otrzymać zasiłek celowy, jak również pomoc żywnościową z caritasu.
                                    • gauad Re: Dla jasności dodam, 30.11.14, 12:34
                                      Rosa po prostu nie przyjmuje do wiadomości, że jej matka to typ pasożyta; wykorzystując niezwiedzę córki i swoje umiłowanie narzekactwa-czarnowidztwa na które Rosa się naiwnie łapie; lekko wyciąga Rosie z portfela kasę dla siebie by nie musieć się "w tej strasznej polsce" samej wysilać tongue_out
                                      • rosapulchra-0 Re: Dla jasności dodam, 30.11.14, 13:17
                                        Kto ci pozwolił nazywać moją matkę pasożytem??? Bo ja nie. I sobie nie życzę, żebyś w ten sposób tykała moich najbliższych, JASNE???
                                        • gauad Re: Dla jasności dodam, 30.11.14, 21:00
                                          Z rozwoju wątku i twoich wypowiedzi w nim wynika, że charakterek to masz po matce sfrustowanie-narzekająco-biciopianowo-niedasiowy. Lepiej nic nie robić, nie zmieniać, nie przeorganizować - a narzekać. Zawsze ktoś się ulituje i kasą sypnie.
                                          • rosapulchra-0 Re: Dla jasności dodam, 30.11.14, 22:19
                                            Nie masz prawa oceniać mojej matki i mnie. Rozumiesz?? Swoje chore wnioski zachowaj dla siebie, chyba że chcesz, aby to samo spotkało ciebie, t..
                                            • gauad Re: Dla jasności dodam, 01.12.14, 10:44
                                              weź pigułki big_grin
                                    • mirmunn Re: Dla jasności dodam, 30.11.14, 13:03
                                      No nie wiem, może demencja? Może gościec? Może zwyrodnienie kręgosłupa? Może serce?

                                      Idąc tropem Twoich jakże mądrych rozważań...
                                      A niepełnosprawny nie może pracować? Po co młodemu terapie? Jak i tak będzie niepełnosprawny? Posadzić, dać podstawkę i niech skręca śrubki....po co gdzieś wozić? Ćwiczyc? Niech skręca śrubki...
                                      • rosapulchra-0 Re: Dla jasności dodam, 30.11.14, 13:25
                                        Ale o czym ty piszesz??
                                        Polska jest krajem całkowicie nieprzystosowanym dla niepełnosprawnych. Nigdzie ich nie widać! Blokady architektoniczne są niemalże na każdym kroku, włącznie z przychodniami. Niepełnosprawni w Polsce nie mają szans na normalne życie. Taka prawda.
                                        • mamameg Re: Dla jasności dodam, 03.12.14, 20:43
                                          I znów to samo. Chyba z 10 lat nie byłaś w Polsce? Na przykład komunikację miejską przystosowano do przewożenia osób na wózkach(ułatwiając jednocześnie życie matkom z wózkami dziecięcymi).
                                    • rosapulchra-0 Re: Dla jasności dodam, 30.11.14, 13:16
                                      Uwierz mi, że dla wielu emerytów (chodzi mi o osoby stare, nie 45-latków z resortówką) te wymagania są niezrozumiałe i nie do przejścia.
                                      • guderianka Re: Dla jasności dodam, 30.11.14, 19:31
                                        No nie wierzę Ci Rosa. Bo co jest niezrozumiałego w tych punktach i wskazaniach jakie dokumenty trzeba dostarczyć ? Wypełniony wniosek ( imię, nazwisko, adres, o co się wnosi itd.), orzeczenie o niepełnosprawnośći jeśli jest, ostatnia faktura za prąd itd. Gdzie w tym filozofia ? Poza tym- wystarczy udać się do takiego urzędu i na miejscu z urzędnikiem wypełnić wszystko - urzędnicy pomogą, sprawdzą, podpowiedzą itd.
                                        WYMYŚLASZ
                                        • rosapulchra-0 Re: Dla jasności dodam, 30.11.14, 20:49
                                          To twoja ocena. Tylko.
                        • konsta-is-me Re: Dla jasności dodam, 01.12.14, 05:01
                          Akurat z tymi lekami to strzelilas ...kula w plot
                          Mojemu.ojcu idzie 100zl/mies na leki na serce, i to tylko dlatego ze ma ogromne znizku jako honorowy krwiodawca.
                          I sa ta NAJTANSZE zamienniki.
                      • stacie_o Re: Dla jasności dodam, 29.11.14, 21:59
                        W UK, bez przesady, moja mać, jako emerytka, może żyć jak pączek w maśle w porównaniu z emerytami żyjącymi w Polsce. Jest dopłata do czynszu, dopłata do ogrzewania (firmy same przysyłają listy z przypomnieniami, że np. za zimę taki emeryt, oprócz standardowej zniżki, ma bonus w wysokości 125 funtów. Dopłata do wody, rzeczowe wspomaganie, pielęgniarki przynoszące jedzenie, myjące, piorące, sprzątające, robiące zakupy, dopłaty do remontów domu, darmowe przejazdy komunikacją, nie tylko miejską, darmowe leczenie (u wszelkich specjalistów) i leki(!!) oraz wszelkie badania - szpital sam przysyła listy z prośbą o rejestrację na badanie. A do tego dochodzi zasiłek emerytalny, który często gęsto jest większy niż sama emerytura. Takżętego..

                        i to już wstyd nie jest, w Polsce korzystać ze wsparcia to wstyd, a w ukeju to się nazywa życie jak pączek w maśle....
                        • rosapulchra-0 Re: Dla jasności dodam, 29.11.14, 22:00
                          W którym miejscu napisałam, że ona z tego korzysta?
                          • stacie_o Re: Dla jasności dodam, 29.11.14, 22:08
                            A gdzie ja ci coś takiego sugeruje.
                            Guderianka już ci dobrze odpisała, według ciebie korzystanie z jukeju z zasiłków to życie jak pączek w maśle, a w Polsce według ciebie nic nie ma poza upokarzajacymi przepisami.
                            • rosapulchra-0 Re: Dla jasności dodam, 29.11.14, 22:19
                              Znasz znaczenie słowa "porównanie"?

                              To tyle na ten temat.
                              • stacie_o Re: Dla jasności dodam, 29.11.14, 22:21
                                Czekam na EOT wink
                        • gauad Re: Dla jasności dodam, 30.11.14, 00:44
                          > i to już wstyd nie jest, w Polsce korzystać ze wsparcia to wstyd, a w ukeju to
                          > się nazywa życie jak pączek w maśle....

                          smile bo do ukeju się jedzie właśnie po to, żeby z zasiłków korzystać tongue_out a w takiej polsce to co.. na waciki ten zasiłek wystarczy? tongue_out
                  • guderianka Re: Dla jasności dodam, 29.11.14, 20:32
                    Myślałam, że mama jest sama. Z mężem już łatwiej, jednak prawie 3 tys na dwie osoby to jest niezła kasa.
                    • rosapulchra-0 Re: Dla jasności dodam, 29.11.14, 21:51
                      Napisałam drugi mąż, ale to jej eks maż.
                  • aurita Re: Dla jasności dodam, 29.11.14, 22:36
                    rosa sorry ale pie...sz jak potluczona: ja mieszkam w Warszawie i wiem jakie sa ceny za mieszkanie i jakie sa sklepy
                    • rosapulchra-0 Re: Dla jasności dodam, 30.11.14, 03:19
                      Tia..
                      Wynajmuję ponad stumetrowe mieszkanie, płacę czynsz, więc proszę, nie wmawiaj mi dziecka w brzuchu.
                  • ruda_owca Re: Dla jasności dodam, 02.12.14, 11:46
                    > nie oszukujmy, ceny w
                    > tesco, lidlu czy biedronce w pcimiu dolnym są niższe niż w Warszawie.

                    Ale sprawdziłaś, czy tak sobie tylko bzdury wygadujesz? Może w mcdonaldzie w Warszawie też jest drożej niż w tym w Pcimiu?
                    • menodo Re: Dla jasności dodam, 02.12.14, 11:58
                      Nie sprawdzała - o rosę chodzi? ( wygasiłam, ale pamiętam temat) - lidl i biedronka maja takie same ceny w całej Polsce.
              • aurita Re: Dla jasności dodam, 29.11.14, 22:53
                > że moja matka za mieszkanie wielkości znaczka pocztowego - 26 m. kw. na trzecim
                > piętrze bez windy - płaci miesiąc w miesiąc 550 zł. Do tego dochodzi ogrzewani
                > e prądem,

                to zmien jej mieszkanie, ja tyle nie place za ponad 80 m2 w Warszawie i wliczone jest w to woda i ogrzewanie. Zazwyczaj pod koniec roku okazuje sie ze mam nadplate. Nikt z moich znajomych nie placi 21 zl/ m2 czynszu. Srednia w Wwie to 6-10 zl. Kobieto komu ty takie bajki wciszkasz?
                • menodo Re: Dla jasności dodam, 30.11.14, 00:00
                  Nie przekonasz, bo troll.
                • rosapulchra-0 Re: Dla jasności dodam, 30.11.14, 03:21
                  Wiesz, poznałam kilku ludzi, co to niby w Warszawie mieszkają, a potem się okazało, że to Mińsk Mazowiecki, Grójec, a nawet Radom i Łódź.. takżętego..
                  • aurita Re: Dla jasności dodam, 30.11.14, 13:42
                    rosa nie zalamuj mnie, masz mierne pojecie o zyciu w Polsce, co chwila zakladasz dziwaczne watki o swoich wyobrzeniach, ktore nie pokrywaja sie z prawda....
                    • rosapulchra-0 Re: Dla jasności dodam, 30.11.14, 13:58
                      Masz rację - przemieszkanie ponad 30 lat w Polsce i stałe kontakty z ludźmi mieszkającymi w Polsce oraz artykuły na polskich stronach zdecydowanie dają mierne pojęcie o tym, co się w tym kraju dzieje.
                      • aurita Re: Dla jasności dodam, 30.11.14, 21:17
                        kobieto ile lat temu opuscilas ojczyzne? ja tu zyje na codzien i ty mi wmawiasz, ze ja sie nie znam bo Ty wiesz lepiej.... z internetu....no zalamka
                        • rosapulchra-0 Re: Dla jasności dodam, 30.11.14, 22:42
                          W którym momencie ci wmawiam? I może zacznij czytać ze zrozumieniem - moja dobra rada.
                • asia_i_p Re: Dla jasności dodam, 01.12.14, 06:52
                  Aurita, ja za 60 m2 w Trzebnicy płacę około 600 zł miesięcznie (nominalnie 690, ale mamy regularnie nadpłatę za wodę i jednego czynszu nie płacimy - nie likwidujemy tego, bo jeśli z kolei zdarzy się ciężka zima, to mniej musimy dopłacać za ogrzewanie). Co prawda w tym jest ogrzewanie, chyba, że zaliczek nie starczy, kotłownia zużyje więcej oleju i trzeba dopłacić.
                  Wynika to z faktu, że kochana wspólnota jest pełna ludzi, dla których założenie podzielników ciepła to zbędny wydatek, a próba uczciwego przeliczenia, ile oleju opałowego idzie na ogrzewanie, a ile na podgrzanie ciepłej wody to męczenie biednych ludzi, którzy już ani grosza więcej nie mogą zapłacić. Otwarcie się przyznają, że na kaloryferach nie mają nawet działających zaworów i nie mogą ich przykręcić (więc otwierają okna). Padła propozycja, żeby w takim razie założyć zawory z termostatami za pieniądze z remontowego, to z kolei wzburzyli się ci, którzy pozakładali je sami. Wrrrrrr.....
            • a.va Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 18:56
              No nie mów, że w Warszawie nie ma tanich sklepów - Lidl, Tesco i Biedronka są drogie?
              • rosapulchra-0 Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 18:57
                Tak. Dla wielu emerytów są zdecydowanie za drogie. Szczególnie tesco. Większość znanych mi emerytów mieszkających w Warszawie, jeśli już, to żywi się na bazarkach różnego rodzaju i kupuje jedzenie w ilościach śladowych.
                • guderianka Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 19:00
                  Nie wiem jak gdzie indziej ale u mnie bazarki są droższe niż dyskonty/markety. Ogromną różnicę widać na wszystkich od serów (10zł różnicy) przez warzywa i owoce.
                  Raz byłam świadkiem, jak pani z bazarku kupowała cały karton winogron białych po 3,99. A potem sprzedawała u siebie za 11,99 tongue_out
                  • rosapulchra-0 Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 19:37
                    Moja matka robi zakupy w biedronce, ma też kilka zaprzyjaźnionych okolicznych sklepów, które emerytom dają zniżki, ale żeby do takiej biedronki dojechać, to musi wsiąść w tramwaj i podróżować pół godziny, a potem tachać te zakupy na trzecie piętro. I kupuje jedzenie wyliczone dosłownie co do grosza (chyba po niej jestem taka chytra, choć mówią, że to po mojej babci, pociesza mnie jednak fakt, że ja z tych zdecydowanie mniej skąpych niż mój osobisty rodzony mąż wink), nigdy bez listy zakupów się nie rusza, nie kupuje na zapas, bo się boi, że coś się może zepsuć, a to wywalone pieniądze. Tylko na jednym nie oszczędza - na lekach. Bez nich naprawdę ciężko by się jej żyło, o ile żyło w ogóle.
                    • guderianka Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 20:35
                      Nie jest chytra-tylko racjonalna
                      Żyję tak samo
                      • rosapulchra-0 Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 21:58
                        Dzięki. Bo mnie nazywają chytra wink
                  • stacie_o Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 30.11.14, 23:07
                    Z biedronki na moim osiedlu masowo wykupywane są banany i sprzedawane w pobliskim jarzyniaku. Oczywiście, z odpowiednią marżą.
                  • paliwodaj Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 01.12.14, 05:24
                    >Jesteśmy teraz w trakcie załatwiania dla niej wszelkich dokumentów i opieki okołopodróżowej >cryingwłącznie z wózkiem i opieką podczas podróży) do nas do domu. Wolimy ponieść wszyscy te >koszty i mieć pewność, że kobieta na starość będzie miała odpowiednią i O CZASIE opiekę niż >jej wegetację w Polsce (dobiega 80-tki)

                    rosa, nie wiem, dla mnie to zbyt piekne zeby bylo prawdziwe. Przeciez kazdy by sobie starych do UKeja zabral, trzymal w mieszkaniu, znicki na prad, gas, wode zgarnial i mial opieke nad dziecmi za free. Czy ludzie ustanawiajacy prawo sa naprawde tak glupi?
                    Jak powiedzialam nie znam sie, whatever

                    Moi rodzice maja jakies skromne emerytury , swoj domek na wsi, wiec niewiele kosztuje, swojego czasu dostali spadek po ciotce, ktory trzymaja na czarna godzine. Siostry z rodzinami finansowo nie pomagaja bo nie musza, ale zawioza, przywioza, posprzataja, wykosza trawe, przywioza ciasto w niedziele. Ogolnie rodzice powinni byc zadowoleni moim zdaniem
                    • rosapulchra-0 Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 01.12.14, 10:56
                      Cały problem polega na tym, że ludzie o takich możliwościach nie wiedzą. Z tym free to też nie jest tak, jak to sobie wyobrażasz - w końcu oboje pracujemy i płacimy podatki.
                • a.va Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 19:15
                  W mojej okolicy też najdroższym miejscem jest bazarek. Na drugim miejscu są dwa małe sklepiki. Biedronka jest bardzo tania, Tesco trochę droższe, ale też tanie.
                  • rosapulchra-0 Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 19:45
                    Dla ciebie.
                • aurita Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 22:41
                  Na bazarku jest duzo drozej niz w hipermarketach.... czy ty masz wogole jakies pojecie o zyciu w Polsce?
                  • menodo Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 22:52
                    Hehe, dobre.
                    I jeszcze gdzieś napisała, ze w lidlu czy biedronie w Warszawie jest drożej niż na prowincji.

                    Ale to troll, więc wiadomo, że musi prowokować.
          • milka_milka Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 22:49
            "Łep" to Ci nie bardzo dobrze działa. Wiesz, że emeryt to też człowiek? I nie koniecznie musi mu się podobać życie na granicy nędzy?
            • rosapulchra-0 Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 30.11.14, 03:26
              milka_milka napisała:

              > "Łep" to Ci nie bardzo dobrze działa. Wiesz, że emeryt to też człowiek? I nie
              > koniecznie musi mu się podobać życie na granicy nędzy?

              NIEKONIECZNIE - zawsze RAZEM
        • rosapulchra-0 Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 18:45
          No właśnie - najgorzej mają ci, których emerytury nie przekraczają 1200 zł miesięcznie i do tego np. przewlekle chorują. To jest dopiero masakra. Ktoś tu napisał, że jego ojciec ma wysoką emeryturę i jeszcze sobie dorabia jako stróż. Znaczy się musi mieć końskie zdrowie. Wyślij do roboty 70/80-latkę poskręcaną przez lumbago, dnę moczanową albo, jak moja matka, chorą na cukrzycę.. Ciekawe jak długo pociągnie?
          • mamameg Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 19:31
            Znów piszesz jakieś niesprawdzone głupoty. Przecież twojej matce należy się chociażby dodatek mieszkaniowy i na ogrzewanie-jeśli w tym co pisałaś jest coś prawdy.
            Tak jak te leki na cukrzycę drogie w Polsce- są refundowane i kosztują grosze.
            • rosapulchra-0 Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 19:52
              A myślisz, że moja matka choruje tylko na cukrzycę?? Przez cukrzycę i jej pochodne nie jest w stanie pracować, ma prawie 70 lat. Mam jej poradzić - idź do robolni, opiekuj się 90-letnią staruszką, żeby zarobić na jedzenie??
              Dodatek mieszkaniowy w Warszawie i wymagane dokumenty.
              W UK o dodatek mieszkaniowy występuje się telefonicznie lub przez neta. Dosyła się - odcinek emerytury, decyzję o zasiłku emerytalnym (o ile się taką posiada), kopię ID, potwierdzenie adresu zamieszkania (np. rachunek za telefon lub gaz czy prąd lub list z banku) i JUŻ. Maksymalnie trzy dni później jest decyzja i kasa na koncie. Co jeszcze chcesz porównywać w kwestii emerytów żyjących w Polsce i emerytów żyjących w UK?
              • mamameg Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 19:56
                Faktycznie, te dokumenty są nie do zdobycia, a sprawa nie do załatwienia. Głupia jestem, że mogłam coś takiego proponować.
                Bądź uprzejma więcej nie pisać, że emerytom w Polsce nikt oprócz dzieci nie pomaga i są pozostawieni sami sobie.
                • rosapulchra-0 Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 22:01
                  Nie mierz wszystkich swoją miarką.
          • stacie_o Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 19:38
            Pijesz do mnie. Mój tata jest na wcześniejszej emeryturze. Zatem jest młodszy niż statystyczny emeryt. Akurat prace zalecił mu lekarz bo bez ruchu i rutyny tata zaczął kapcaniec.
            • rosapulchra-0 Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 19:53
              Nawet nie wiedziałam, że to ty napisałaś.
          • mamameg Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 19:44
            Wyślij do roboty 70/80-latkę poskręcaną przez lumbago, dnę moczanową albo, jak moja matka, chorą na cukrzycę..

            Akurat leczona cukrzyca to najmniejsza przeszkoda w pracy, moja mama emerytka z nią bez problemu pracuje.
            • stacie_o Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 20:14
              Przede mną jeszcze 37 lat pracy z cukrzycą... powinnam się powiesić.
              • rosapulchra-0 Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 22:01
                Poczekamy aż osiągniesz emerytalny wiek..
                • mamameg Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 22:44
                  To Polska, nie UK, na pewno nie dożyje...
                  • kandyzowana3x Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 23:01
                    Akurat w manchesterze srednia dlugosc zycia kobiet jest najnizsza w uk i ok 1 roku nizsza niz srednia dla pl smile
    • jola-kotka Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 17:01
      Moi dziadkowie mają emerytury ale nie wiem jakie kwoty,wiem,że dokładają sobie z odsetek od oszedności i moi rodzice pomagają opłacając w zimę rachunki za gaz bo mają dużą willę i utrzymanie jej to spory koszt. Mój ojciec to emerytowany polkownik wp z dużą emerytura około 7000, od ponad 20 lat ma z moja mama firmę także kasy im nie brakuje. Teściowa ma uwaga 1200 zł emerytury,skandal,ale wyjechała do usa i wyszła tam za maz za faceta dzięki któremu o byt martwić się nie musi. Mój maz wspiera finansowo swoją babcie. A tamten wątek to zenada.
    • sanciasancia Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 17:56
      > Zainspirowany zdumiewającym wątkiem, gdzie jakaś pani intensywnie zazdrości eme
      > rytom podwyżki o 28 zł i zieje do nich przeogromnym jadem, chciałbym zapytać, j
      > ak i z czego żyją seniorzy w Waszym otoczeniu.
      Wątek faktycznie kuriozalny, ale podobno wskaźniki statystyczne mówią, że w Polsce emerytom dzieje się lepiej niż rodzinom wielodzietnym.
      Jak jeszcze pracowałam w Polsce, emerytura mojej mamy (bynajmniej nie resortowa) była wyższa niż moja pierwsza pensja (okolice mediany zarobków w Polsce).
    • 0ldjoanna Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 18:00
      Żyją (dobrze) z własnych emerytur i jeszcze nam pomagają! Zdaję sobie sprawę, że to nie są przeciętne emerytury, ale zapytaj może - z czego na starość będzie żyło pokolenie dzisiejszych trzydziesto- i dwudziestokilkulatków, czyli "pokolenie na zlecenie".
      • riki_i Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 18:12
        0ldjoanna napisała:

        > Żyją (dobrze) z własnych emerytur i jeszcze nam pomagają! Zdaję sobie sprawę, ż
        > e to nie są przeciętne emerytury, ale zapytaj może - z czego na starość będzie
        > żyło pokolenie dzisiejszych trzydziesto- i dwudziestokilkulatków, czyli "pokole
        > nie na zlecenie".

        Nie muszę pytać, bo już wiem po tym wątku.

        Emerytury już dzisiaj są w większości głodowe, ale jakoś z odpowiedzi wynika, że przecież można:

        a) pójść na emę po pracy w resorcie lub kopalni
        b) załapać się na korzystne wyliczenie świadczenia (jakieś furtki w systemie zawsze będą)
        c) ciągnąć kasę od dorosłych dzieci
        d) wyjść bogato za mąż
        e) w jakikolwiek inny sposób typowo po polsku zakombinować i mieć

        A jakby przypadkiem nic z powyższych punktów nie wyszło, to zawsze znajdzie się dobra duszyczka na forum, która uświadomi, że przecież można jeść trawę i popijać wodą z hydrantu, więc jakiś tam kilkusetzłotowy socjal to ho ho ho ho!, moja pani, raj i burżuazja... a kto tego nie wie, ten kiep i głupi. wink
        • guderianka Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 18:42
          a. dodaj, że emka jest wtedy na odpowiednim % (po latach żadne kokosy)
          c. tak jak jest to u was
        • rosapulchra-0 Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 18:59
          Szczaw!!! Szczaw, nie trawę big_grin
    • babsee Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 18:02
      To co pisze Riki to prawda.<Moja Mama cale zycie na kierownicznym stanowisku, dobrze zarabiala a emerytury ma 1700 na reke.Jak przechodzila byl strasznie niski wskaznik i tak jej wyliczyli.Na szczescie ma oszczednosci- wiec co miesiąc doklada sobie 500 zl.Jak si skonczą, zaczne dokladac ja.
      Tesciowa pracowala malo wiec emeryture ma 1000 zl,ale ma dodatkowe mieszkanie i z wynajmu ma 1000 dodatkowo.Inaczej bylaby na naszym utrzymaniu.
      Masakra.
      • andaba Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 18:12
        Teściowa ma 1600 zł, z czego 300 daje mi, na jedzenie i opłaty, a z reszta nie wiem co robi. Na pewno pare stówek daje księdzu, część daje innym dzieciom, część wydaje na łakocie.
        Problemów finansowych nie ma żadnych, bo wiadomo - dom utrzymujemy my, więc jej głowa nie boli o nic. Jak jej trzeba majtki czy szlafrok kupic, to tez ja kupuję.

        Mama ma więcej bo z 2200, ale ciągle jej brakuje, na pewno duzo ją kosztuje opał i opłaty ogólnie, bo wszystko tam wile droższe, choćby prąd. No i auto ja kosztuje, zarówno paliwo jak i wieczne naprawy, bo trup sie sypie z kazdej strony. W razie potrzeby jej pożyczamy, ale zawsze oddaje.

        • misterni Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 18:28
          andaba napisała:

          Teściowa ma 1600 zł, z czego 300 daje mi, na jedzenie i opłaty, a z reszta nie
          wiem co robi. Na pewno pare stówek daje księdzu, część daje innym dzieciom, część wydaje na łakocie.


          Żartujesz? A te inne dzieci dokładają Ci się na utrzymanie ich matki?
    • agnieszka77_11 Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 18:14
      Moja mama ma 1200 zł emerytury. Mój tata jeszcze nie jest na emeryturze.
    • butch_cassidy Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 18:27
      Moja mama ma normalną (nieresortową) emeryturę dobrze ponad 2 tys. Radzi sobie świetnie.

      Na emeryturę ciężko zapracowała w wolnej Polsce (w momencie, gdy przechodziła na emeryturę mogła podać lata do jej wyliczenia i logiczne, że podała najlepsze pod względem zarobków - i najgorsze jeśli chodzi o stres... swoją drogą...). Nie znam bardziej prawej osoby niż ona. Twoje insynuacje nt "resortowych" emerytur są obraźliwe dla wielu osób.
      • riki_i Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 18:33
        Jakie insynuacje? Po prostu resortowe są wysokie - chyba nic więcej nie napisałem?
        • butch_cassidy Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 18:38
          OK, może dokonałam nadinterpretacji. Skojarzyłam z pewnymi ściśle określonymi resortami smile
      • rosapulchra-0 Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 18:56
        butch_cassidy napisała:


        > Na emeryturę ciężko zapracowała w wolnej Polsce (w momencie, gdy przechodziła n
        > a emeryturę mogła podać lata do jej wyliczenia i logiczne, że podała najlepsze
        > pod względem zarobków - i najgorsze jeśli chodzi o stres... swoją drogą...). Ni
        > e znam bardziej prawej osoby niż ona. Twoje insynuacje nt "resortowych" emerytu
        > r są obraźliwe dla wielu osób.
        A uważasz, że ci, którzy dostali głodowe emerytury, to na TO zasłużyli?
        • guderianka Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 18:58
          A uważasz, że ci, którzy dostali głodowe emerytury, to na TO zasłużyli

          a mają takie za karę albo przez przypadek ?
          • naturella Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 19:11
            Mamy nieporównywalnie niższy standard życia niz moi rodzice, maja świadczenia emerytalne, ale oboje pracują. My nie zarabiamy jakos szczególnie mało, ale w porównaniu z moimi rodzicami jestesmy ubogimi krewnymi smile Z kolei teściowie cienko, maja razem 2400 zł, i nie byłoby to tak mało, gdyby nie fakt, ze spłacają pożyczki.
          • asia_i_p Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 19:25
            Mają takie, bo im się tak życie ułożyło.

            Moja babcia wyszła młodo za mąż, miała trójkę dzieci, póki dzieci były małe, chyba nie pracowała. Mąż był facet z fantazją i strzelał do niej po pijaku, potem na szczęście znalazł sobie inną kobietę i poszedł w siną dal, za co i jemu i innej kobiecie wszyscy zainteresowani byli serdecznie wdzięczni. Grosza na te dzieci nie przysyłał i babcia pracowała na to wszystko, ale wiadomo, jaką miała dyspozycyjność i jaką możliwość dokształcenia się, mając tę trójkę pod opieką.

            Więc najpierw lata wyjęte z pracowego życiorysu (dzieci), a potem niska pensja, bo brak wykształcenia. Można by się przyczepić do decyzji życiowych za młodu, ale biorąc pod uwagę piekło, jakie przeszła podczas drugiej wojny światowej (lata potwornego głodu + gwałty i bicie w więzieniu, gdzie trafiła po łapance), należy się cieszyć, że w ogóle do jakiegokolwiek życia i decyzji była zdolna.

            Co mnie zdumiewa, to fakt, że mimo tego wszystkiego, i mimo potwornego nieszczęścia jakie przeżyła już na starość (umarła moja mama, którą babcia strasznie kochała), to ona uważa, że miała bardzo szczęśliwe i udane życie, pamięta głównie to, co dobre, z przyjemnością kupuje sobie spódnicę za 10 złotych w second-handzie i nie narzeka. A miałaby na co.
            • guderianka Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 20:46
              Właśnie dlatego
              Cudny człowiek, odkryła czym jest radość życia ( a radość życia to wcale nie brak trudnych doświadczen)
              Ściskam wirtualnie..smile
            • mamameg Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 22:11
              Co mnie zdumiewa, to fakt, że mimo tego wszystkiego, i mimo potwornego nieszczę
              > ścia jakie przeżyła już na starość (umarła moja mama, którą babcia strasznie ko
              > chała), to ona uważa, że miała bardzo szczęśliwe i udane życie, pamięta głównie
              > to, co dobre, z przyjemnością kupuje sobie spódnicę za 10 złotych w second-han
              > dzie i nie narzeka. A miałaby na co.

              Zupełnie jak moja nieżyjąca, najukochańsza babcia, w dzieciństwie umarła jej mama, potem pojechała jako 16latka do Warszawy do pracy, przeżyła tam początek wojny, wróciła na chwilę do domu, to ją wzięli na roboty do Niemiec. Później resztę życia przeżyła w bardzo kiepskich warunkach mieszkaniowych i finansowych. I była najszczęśliwszym i najoptymistyczniejszym człowiekiem jakiego znałam. Zawsze w każdym się doszukiwała dobrych stron. Strasznie za nią tęsknię.
          • rosapulchra-0 Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 22:02
            Mają takie przez polskie chore prawo. Riki to już wcześniej bardzo składnie wyjaśnił.
            • niegomezza Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 30.11.14, 06:48
              Nie przez chore prawo, tylko przez chore ubóstwo. Gdyby zlikwidować wszystkie luki, powiesić Krus i potopić resortówkę, to i tak te emerytury byłyby nadal niskie.
          • gauad Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 30.11.14, 00:33
            guderianka napisała:

            >> A uważasz, że ci, którzy dostali głodowe emerytury, to na TO zasłużyli
            > a mają takie za karę albo przez przypadek ?


            część osób ma takie, bo się do PZPR kiedyś nie zapisała. jest trochę osób żyjących w nędzy z powodu tego, że byli przeciwni komunistom, więc z pracy byli wyrzucani, lub nie dostawali awansu. jeszcze żyją ci ludzie. bo taka Walentynowicz już nie..

            • butch_cassidy Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 30.11.14, 19:51
              Myślę, że to o ile w ogóle ma istotne znaczenie, to raczej w pokoleniu naszych dziadków niż rodziców.
              Moja mama ma 70 lat. Do PZPR nigdy nie należała. Wysokie stanowiska zaczęła obejmować po '95 roku. I to wystarczyło, żeby emeryturę wypracować. Ale włożyła w to bardzo dużo wysiłku.
              Rozumiem, że zdarzają się przypadki, kiedy okoliczności rzeczywiście człowieka pokonają. Nie zakładajmy jednak, że dotyczy to wszystkich, którzy mają niskie emerytury - to byłaby gruba przesada.
        • butch_cassidy Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 19:03
          Oczywiście, że nie. Ale nie wiem, co by to miało mieć do rzeczy?
          Może po prostu mniej się starali, mieli mniej możliwości?
          Tak jak teraz: jeden ma 1,5 pensji, drugi 15. To skutek oddziaływania różnych czynników. Wypowiadam się o sytuacji, którą znam od podszewki. Tyle.
    • asia_i_p Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 19:12
      U teściów nie jest źle. Co prawda mama zeszła na emeryturę bardzo wcześnie, żeby uniknąć bezrobocia po redukcji etatów w zakładzie pracy i ma bardzo niską, ale teść był oficerem, więc ma bardzo wysoką.
      Ciotki - dwie już na emeryturze (67 i 65 lat), wysoka nie jest, ale dorabiają zleconymi pracami redakcyjnymi, jedna jako wolny strzelec, druga regularnie dla swojego byłego zakładu pracy. Trzecia (63 lata) ma już policzoną, tyłka nie urywa, bo ile może uzbierać reżyser filmów animowanych/ ilustrator książek dziecięcych, to mniej więcej wiadomo, więc na razie nie przechodzi, prowadzi jakieś warsztaty dla dzieci, bierze różne zlecenia, zresztą i tak by to robiła, bo to nie tylko jej praca, ale i pasja. Mój ojciec (62 lata) o emeryturze nawet jeszcze nie myśli, a ja go sobie na emeryturze nie wyobrażam. Mama już nie obciąży biednych podatników, bo zmarła w wieku 42 lat.

      Jedyna żyjąca z pokolenia moich dziadków babcia po stronie mamy (90 lat) emeryturę ma niziutką, chyba nawet niższą niż twoja mama, ale dzieci dokładają. Co prawda córka też już emerytka, ale zięć pracuje i podobnie jak mój ojciec wciąż się ma za młodego człowieka.
    • mayaalex Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 19:28
      moja mama ma okolo 1200 zlotych ale i tak jest to calkiem spora kwota - przeszla na wczesniejsza emeryture majac 55 lat, w calym swoim zyciu na caly etat pracowala bardzo niewiele, moze lacznie z 10 lat. No ale przeszla w dobrym momencie wiec emeryture ma dosc korzystna. Tata wciaz prowadzi dzialalnosc, on na emeryture specjalnie nie liczy.
      Odziedziczyli mieszkanie po mojej babci, w tej chwili mieszka tam moja siostra ale gdyby im brakowalo to moga wynajac/sprzedac/przeniesc sie tam i wynajac to, w ktorym teraz mieszkaja i beda mieli dodatkowy dochod. W tej chwili raczej nie oszczedzaja, wg mnie powinni ale nie bede sie wtracac.
      • mirmunn Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 19:34
        Moja teściowa ma się świetnie- nieustające macierzyńskie, wychowawcze na kilkoro dzieci, potem pół etatu - czyli nie przepracowała się i ... przejście na profesorską emeryturę męża. Praktycznie na drugi dzień po pogrzebie już śmigała do zusu z papierami. (wyszło coś koło 3600 netto- nie wiem dokładnie, tyle co się pochwaliła raz)
        Pasożyty mają szczęście.smile
        • mirmunn Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 19:40
          A moja mama- bo nie napisałam- 35 lat pracy, przejście na wczesną emeryturę (serce), zły wskaźnik przeliczeniowy i .... cale lata ok 1000, przez ostatnie chyba czyery- pięć lat 1200 na rękę. Pomagałam finansowo, pod koniec życia mieszkała u mnie (choroba).
          Tak, że - rosyjska ruletka z tymi emeryturami. Jak zobaczyliśmy z mężem swoje prognozowane- pusty śmiech nas ogarnął. Oczywiście, ze nie liczymy na państwo.
        • mirmunn Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 19:42
          Aha, i jeszcze dorabia sobie w 2 miejscach po parę godzin- czyli na rękę będzie miała razem pewnie z 4500 na siebie samą. Chyba też wynajmuje pokój ( ma dom) , nie wiem dokładnie.
    • aagnes Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 19:39
      Roznych znam emerytow, zazwyczaj maja przyzwoite emerytury, a jak sa jeszcze we dwojke to juz w ogole sielanka, zadnych kredytow hipotecznych, czesto jakies mieszkanie wynajete przynoszace dodatkowy dochod - w tym kraju chyba tylko emeryci moga czuc sie bezpiecznie, wg mnie zbyt wiele osob ma zbyt wysokie emerytury. kazdy kto pracowal w instytucji ktora ma z tym zagadnieniem cos wspolnego doskonale wie o czym pisze.
      • mirmunn Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 19:49
        Tak, dla mnie też skandalem jest przechodzenie niepracujących żon na emerytury mężów. Obijała się taka żona górnika albo "matka Polka" przez 30 lat , a teraz mają bardzo wysokie świadczenie, bo mężowie z reguły nieźle harowali, żeby utrzymać dzieci i taką leniwą krowę i w związku z tym wcześniej 'zeszli".
        Irytują mnie także "resortowi" i emeryci 40 letni.

        Nic nie mam do niepracujących współmałżonków osób z DG- ich sprawa, ani matek, które nie mogą pracować, bo opiekują się kimś chorym, niepełnosprawnym czy same sa chore.
        • mirmunn Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 19:51
          Dzieci- jak najbardziej- im się należy wysoka renta po ojcu i niech one wyczerpią kapitał- a taki pasożyt- mógł na siebie zarabiać. Nikt nie bronił.
          • gryzelda71 Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 30.11.14, 09:58
            Bardzo nie lubisz teściowej.
            • mirmunn Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 30.11.14, 10:25
              Gryziu, nie pisałam tylko o teściowej- poczytaj sobie. To przykład pewnego zjawiska- pań (zwykle dotyczy to kobiet- wyjątek pan Szymanek - Deresz płaczący swego czasu po mediach, że parę tysi renty wdowca po żonie to mało), które pracą się niespecjalnie skalały, a wylądowały na kilkutysięcznych uposażeniach mężów.
              Pasożyty i tyle.
              Składki męża powinny być dopisane do emerytur dzieci, a leniwa baba miała okazję pracować. Tyle.
              A do teściowej nic nie mam- robi mężowi fajne prezentysmile
              • gryzelda71 Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 30.11.14, 10:31
                Rozumie,ze ty nie skorzystasz z takiej mozliwośc hehe
                • mirmunn Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 30.11.14, 12:02
                  Akurat auta mi nie było trzebasmile ale na wycieczkę z mężem- jak najbardziej pojadęsmile
                  A co, zazdrościsz prezentów?
                  • gryzelda71 Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 30.11.14, 12:55
                    Pisałam o mozliwości otrzymywania wyższej emerytury po zmarłym męzy a nie prezentach twojego męza hahahahah
                    Nie mam w naturze zazdości o kase innych.
                    • mirmunn Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 30.11.14, 14:05
                      Nie martw sie o nasze emeryturysmile
                      • gryzelda71 Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 30.11.14, 16:54
                        Ty nie martw się o emeryturę teściowej
                        Ale juz łapie dlaczego optujesz by emrytury przechodziy na dzieci hahahahahah
                        Co kasa, to nie prezent hahaha
                        • rosapulchra-0 Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 30.11.14, 16:57
                          Zapomniałaś dodać - regularna kasa wink
    • puellae_2007 Re: Jak się miewają wasi emeryci? z czego żyją? 29.11.14, 20:13
      Moja teściowa emeryturę ma niziutka jakieś 1200 zł, jest sama bo teść po 20 latach pobytu za granicą się z nią rozwiodl. Ma duże mieszkanie i spore opłaty, trochę wydaje na leki. Je bardzo słabo niestety. Nie pomagamy jednak bo mieszka u niej 2 szwagrow darmozjadow. Moja mama przeszła na wcześniejsza emeryturę i pracuje od tego czasu już 8 lat. Dzięki temu jakoś ciągną z tata który od z lat był na rencie spowodowaną wypadkami w pracy, teraz przeszedł na emeryturę ale szału nie ma mimo że zarabiał dobrze.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja