Dziękuję matkom więcej niż jednego dziecka!

    • nanuk24 Re: Dziękuję matkom więcej niż jednego dziecka! 01.12.14, 17:59
      Mnie dwojka odpowiada. Nie odczulam specjalnie ciezaru, byc moze powodem byl fakt, ze roznica wieku moich dzieci to 7 lat. Starszy juz chodzil do szkoly, a ja moglam bez wyrzuctow zajac sie tylko mlodszym. Prawda, logistyka to wyzwanie.
      Teraz moj mlodszy ma 3,5 a ja mam dla siebie wiecej czasu, bo dzieci wola sie bawic ze soba - czesciej sie tluka, ale poki nie ida noze w ruch, udaje glucha, a iedy juz decybele naprawde nie daja spokoju, zagaiam do obierania ziemniakow i tarcia marchewki.
      • luxfera1 Re: Dziękuję matkom więcej niż jednego dziecka! 01.12.14, 18:20
        Wychowałam/uję 4 synów .Na szczescie pijemy tylko czystą wodę.
    • klubgogo Re: Dziękuję matkom więcej niż jednego dziecka! 01.12.14, 19:31
      Nie mam z tym problemu, jestem matką jednego dziecka z wyboru, którym się zajmuję, bo to treść naszego życia. Nie robię więc problemu z czytania na dobranoc, usypiania i picia herbatki. To jest do zrobienia, tak samo jak spędzenie czasu tylko we dwoje, trzeba sobie umieć zorganizować czas.
      • jehanette Re: Dziękuję matkom więcej niż jednego dziecka! 01.12.14, 20:06
        Jest to czasem meczace gdy corka ma okres zwiekszonych potrzeb emocjonalnych. nie bede ukrywac ze bywam tym zmeczona i noe wyobrazam sobie takiego zaangazowania emocjonalnego razy dwa.
        • sko.wrona Re: Dziękuję matkom więcej niż jednego dziecka! 02.12.14, 19:55
          No właśnie. Tylko, że to nie jest razy dwa i nie dlatego, że sie część potrzeb dzieci zlewa, tylko, że wiele rzeczy robi się razem np.
    • jowita771 Re: Dziękuję matkom więcej niż jednego dziecka! 01.12.14, 19:34
      Ja mam dwie córki, gdyby mnie było stać, to chciałabym jeszcze jedna albo nawet jeszcze dwie. Gdyby jeszcze dało się zaplanować, żeby na pewno zmajstrować dziewczynki, to byłoby idealnie. Żal mi jedynaków. Zdaję sobie sprawę, że inni mogą mieć inaczej i nie chcieć rodzeństwa, ale w środku i tak mi żal, bo nie wierzę, że są tak do końca zadowoleni i nie chcieliby mieć rodzeństwa. Myślę, że sporo jedynaków sobie wmawia, że jest fajnie, bo co mają zrobić?
    • marianna72 Re: Dziękuję matkom więcej niż jednego dziecka! 01.12.14, 19:44
      alez proszewink)) Ja bylam matka jedynaka prze 10 lat wiec kiedy urodzilam drugie szybko zabralam sie za trzecie bo wiedzialam ,ze jedynaka nigdy wiecej . Nuda dla dziecka i ciagle marudzenie rodzicom z kolejna dwojka ciezko bylo przez pierwsze 2 lata pozniej z gorki .Sama tez jestem jedynaczka i ani teraz ani kiedys fajnie nie bylo wiec nie chicalam tego samego fundowac moim dzieciom
    • dziennik-niecodziennik Re: Dziękuję matkom więcej niż jednego dziecka! 01.12.14, 19:57
      nie.
      ja bym strasznie chciała miec drugie dziecko. z całym dobrodziejstwem inwentarza...
    • edelstein Re: Dziękuję matkom więcej niż jednego dziecka! 01.12.14, 20:10
      Mam jedno i nie zaluje.
      Jak widze te zagonione matki z dwojka i wieksza iloscia dzieci to sie ciesze,ze to nie moje .
      Matki jedynakow sa bardziej zadbane,a zaniedbanie rosnie wraz z iloscia przychowku.
      Argumentu o wspolnej zabawie rodzenstwa tez nie kupuje.Moj syn ma kuzyna w podobnym wieku i spedzaja ze soba cale dnie.Jak mam dosc to kazdy laduje u siebie (mieszkamy niemal obok siebie ) i tyle.
      Za najlepsza jednak uwazam bezdzietnosc.
      • gryzelda71 Re: Dziękuję matkom więcej niż jednego dziecka! 01.12.14, 20:14
        E tam
        Kazdy znajdzie tysiąć pozytywów własnej sytuacji, ale zeby zaraz wnioski rozciągać na wszystkich?
    • lafiorka2 Re: Dziękuję matkom więcej niż jednego dziecka! 01.12.14, 22:05
      musisz byc bardzo głupia.

      a z głupimi się nie dyskutuje.
    • a1ma Re: Dziękuję matkom więcej niż jednego dziecka! 01.12.14, 22:30
      Dugi byłam bezdzietni z wyboru (childfree) i bardzo sobie ten stan chwaliłam. Teraz mam jedno dziecko i szczerze, nie widzę, jak by mi to miało uprzykrzyć życie. Od roku mam wlasciwie nieustające wakacje big_grin Nie wierze, ze z dwójka bedzie duzo gorzej.
      • a1ma Re: Dziękuję matkom więcej niż jednego dziecka! 01.12.14, 22:57
        I wiecie, przed dzieckiem sporo jeździliśmy po swiecie. Jak ludzie dowiadywali sie o ciazy, to widziałam taka satysfakcję, ze ha! Skończyło sie rumakowanie! Teraz zobaczycie, jak to jest z dzieckiem! I jakos nie zobaczyliśmy big_grin podejrzewam, ze z dwójka wcale nie jest duzo trudniej, tylko trzeba odpowiedni pijar sobie robić, bo jak to tak - siedzieć w domu i NIC nie robić?
        • 3-mamuska Re: Dziękuję matkom więcej niż jednego dziecka! 01.12.14, 23:15
          Każda sytuacja ma swoje plusy i minusy.

          Moj maz to taki jedynak matki egoistki ktora chciała byc zadbana, miec czas.
          I teraz maz nie ma potrzeby i dzwoni do niej raz na pol roku, jak mu wiercę dziurę w brzuchu.

          Ile lat mozna miec czas dla siebie? Ile lat mozna z mężem siedzieć na kanapie i pic herbatę?
          50 lat małżeństwa siedzieć i ganić sie sobie w oczy?

          2 dzieci z mała różnica wieku to moim zdaniem najlepsze optymalne rozwiazanie.

          Kiedyś albo wam dziecko wyjedzie i będziecie widywać raz na rok, albo po waszej smierci corka zostanie sama jak palec.
          Do tego jedynaki często maja problemy w życiu społecznym nie moga sie zgodzić pracując w grupie, bo sa na tyle rozpieszczone ze im sie wydaje ze wszyscy powinny sie dostosować .
          • thea19 Re: Dziękuję matkom więcej niż jednego dziecka! 01.12.14, 23:20
            a to rodzenstwo spedza ze soba cale zycie razem? normalnie to powinno miec wlasna rodzine.
            • aneta-skarpeta Re: Dziękuję matkom więcej niż jednego dziecka! 02.12.14, 07:18
              oczywiscie, ze rodzenstwo ma swoją rodzinię, tak jak ja mam swoją, a moi rodzice mają swoje zycie

              ale jestesmy zrzyci, nie rozumiem jak ktos pisze, ze do matki dzwoni raz w miesiacu, a jezdzi raz na pół roku bo nie widzi częściej potrzeby

              i tak często rozmawiam z rodzicami, tak samo często spędzam czas z bratem- mamy innych znajomych, ale mozemy na siebie liczyc, czasem gdzies razem wypaść.

              mój mąz stracił siostrę i ma gdzies w głębi serca taką pustkę, ze jak umrą rodzice to on nie będzie miał "połączenia" ze swoim światem, dzieciństwem, z tamtym życiem, ze będzie sam ( wiadomo, że jestesmy my, ale chodzi o to wsparcie "od zawsze"

              mam nadzieję, że w miare zrozumiale to napisałam
          • kkalipso Re: Dziękuję matkom więcej niż jednego dziecka! 01.12.14, 23:30
            Znasz kochające się rodzeństwo? Bo ja na palcach ledwo zliczę. Jak o to kto dochowa rodziców to o majątek się kłócą albo kto ma więcej kasy czy które dzieci zdolniejsze. Można długo wyliczać. Każde jak już założy rodzinę to ciągnie do siebie dlatego córce zawsze tłumaczę (raczej będę) że czasem warto zadbać o wartościowe przyjaźnie więzy krwi nie mają tu nic do rzeczy.
            • a1ma Re: Dziękuję matkom więcej niż jednego dziecka! 01.12.14, 23:39
              Zartujesz? Czy naprawdę kochające sie rodzeństwo to takie kuriozum?
              • thea19 Re: Dziękuję matkom więcej niż jednego dziecka! 01.12.14, 23:50
                ja nie znam ani jednego rodzenstwa (w tym moje wlasne), ktore bez siebie zyc nie moze i spedza razem czas kilka razy w tygodniu. zauwaz, ze teraz ludzie sa bardzo mobilni i wyjezdzaja tak daleko, ze kontakty tak czy siak sie rozluzniaja.
                ja, jak najbardziej, moglabym byc jedynaczka. dosc krotko nawet bylam i bardzo zle przezylam zmiane tego stanu.
              • kkalipso Re: Dziękuję matkom więcej niż jednego dziecka! 01.12.14, 23:55
                Nie żartuję! Mam b.poprawne stosunki z siostrami jednak zdaję sobie sprawę że każda ma już swoje życie i bez wspólnych dobrych chęci żeby skały srały nic by z tego nie było choć my siostry! To tak dla przykładu. Moja najlepsza przyjaciółka miała dwóch braci starszych była ich pupilkiem później znaleźli sobie żony i tyle po braciach.
                • aneta-skarpeta Re: Dziękuję matkom więcej niż jednego dziecka! 02.12.14, 07:22
                  mam zupełnie inne doswiadczenia z moim otoczeniu
                • guderianka Re: Dziękuję matkom więcej niż jednego dziecka! 02.12.14, 08:35
                  przepraszam że spytam kkalipso-Twoi rodzice żyją ?
                  • kkalipso Re: Dziękuję matkom więcej niż jednego dziecka! 02.12.14, 12:57
                    Nie.
                    Tata zmarł, jak miałam 11 lat. Mama niecały rok temu.
                • kropkacom Re: Dziękuję matkom więcej niż jednego dziecka! 02.12.14, 08:36
                  To naturalne, że dorośli ludzie zakładają rodziny i poświęcają im wiekszość czasu. Ogarnij to póki dziecko małe.
              • aneta-skarpeta Re: Dziękuję matkom więcej niż jednego dziecka! 02.12.14, 07:20
                jezu, ja znam wiele fajnych rodzenstw

                nawet jak sie czasem kłócą czy niezgdadzają to stoją za sobą murem
            • kropkacom Re: Dziękuję matkom więcej niż jednego dziecka! 02.12.14, 08:30
              Jakby nie było z rodzeństwem to bez niego twoje dziecko będzie samo w pewnym momencie. Samo ze wszystkim. Też z wami rodzicami. Nie będzie miało nawet opcji pomarudzić, że brat i siostra nie pomogą, nie wesprą.
              • kropkacom Re: Dziękuję matkom więcej niż jednego dziecka! 02.12.14, 08:32
                A wielu ma dobre stosunki z rodzeństwem. Nie oszukuj się.
          • murwa.kac Re: Dziękuję matkom więcej niż jednego dziecka! 02.12.14, 05:31
            3-mamuska napisała:

            Cytatalbo po waszej smierci corka zostanie sama jak palec.

            a czemu zakladasz, ze jedynaki sa same jak palec?
            ze nie maja przyjaciol, wlasnej rodziny, etc?

            CytatDo tego jedynaki często maja problemy w życiu społecznym nie moga sie zgodzić pracując w grupie, bo sa na tyle rozpieszczone ze im sie wydaje ze wszyscy powinny sie dostosować .

            bzdura i mit.
            • guderianka Re: Dziękuję matkom więcej niż jednego dziecka! 02.12.14, 08:35
              Same, bez rodziny
              Wierzę, że są ludzie, dla których rodzina nie jest ważna. To smutne.
          • tatrofanka Bzdury sadzisz malowane 3-mamuśka 02.12.14, 21:30
            Jestem jedynaczka- wszyscy twierdzą, ze jestem urodzona do pracy z ludźmi- im więcej, tym lepiej.Nie jestem rozpieszczona bo rodzice nie byli krezusami.

            Mam kolezankę, co ma czworo rodzeństwa- kazde z piatki dzieci dostawało na 18tke nowy samochód- bynajmniej nie było to seicento, a w dniu ślubu działkę i po 100 tys w gotówce. Serio.
            I są zdecydowanie bardziej rozpieszczeni niż ja.Na zdrowie


            Jakiś głupi mit z tym rozpieszczaniem i kupowaniem jedynakom co zechca. Tak zwłaszca jak matka zarabia 1500 a ojciec 2000 i mają jakiś kredyt. Normalnie rozpieszczą po pachy.


            2 dzieci z mała różnica wieku to moim zdaniem najlepsze optymalne rozwiazanie.

            Taaaak i koniecznie najpierw chłopczyk a potem dziewczynka. Pozostałe modele rodziny sa niefajne.
            Nie wiem czy sama sobie nie przeczysz. Mała różnica wieku= dzieci szybko się odchowa jedno po drugim i potem gapienie się na meza przez 50 lat .

            Moj maz to taki jedynak matki egoistki ktora chciała byc zadbana, miec czas.
            > I teraz maz nie ma potrzeby i dzwoni do niej raz na pol roku, jak mu wiercę dzi
            > urę w brzuchu.

            Moja koleżanka ma dwoje dzieci i ma czas na kosmetyczkę, fryzjera, języki obce, aerobik, salsę- w tym czasie dzieciaki z opiekunkami.

            A jakby twój maz dzwonił do matki codziennie to byś dopiero się wściekała ze mamincyc.


            Kiedyś albo wam dziecko wyjedzie i będziecie widywać raz na rok, albo po waszej
            > smierci corka zostanie sama jak palec.


            Acha, co jeszcze?

            Po śmierci mojej matki- ja rozpieszczona jedynaczka zaopiekowałam się ojcem- mieszka z nami.

            Moja ciotka ma troje dzieci- jedno w Gdańsku- drugi koniec Polski, drugie w USA a trzecie w Irlandii.
            No i ciotka sama w domu siedzi i strasznie mojemu ojcu zazdrosci.
        • bei Re: Dziękuję matkom więcej niż jednego dziecka! 02.12.14, 08:43
          Źle zorganizowani to i bez dzieci są nieporadni.
          Spóźniają się, mają wieczny bałagan, są niezadbani, czas ucieka szybciej niż dzieciatym.
          Dzieci im w niczym nie przeszkodzą, chyba, ze pomogą ogarnąć domsmile.
          Ilość dzieci bez znaczenia, jeśli kroś szuka dziury w calym.
          Mozna doskonale spelnić się w życiu bez dzieci jak i z jednym, dwojką czy całą gromadą.
          Życie nie zna reguł.
          • mamatomka2014 Re: Dziękuję matkom więcej niż jednego dziecka! 02.12.14, 09:02
            Popieram . Nie ma znaczenia ilość dzieci lub Ich brak dla wygładu matki, szczęścia czy miłości do pociech. Nie każdy jest też stworzony do rodzicielstwa. Ja mam troje dzieci i nie chadzam rozczochrana, brudna. Ważę 58 kg. Za nic nie zamieniła bym się na jedno dziecko i nikogo nie będę przekonywać do posiadania dużej rodziny. Jeśli komuś dobrze z jednym potomkiem to jego sprawa. Głupich komentarzy nie słucham.
    • ichi51e Re: Dziękuję matkom więcej niż jednego dziecka! 02.12.14, 07:53
      Nie wiem ja bym bardzo chciala miec wiecej. Ilekroc sie przytulam do synka i wyobrazam sobie ze moglabym miec dwa trzy i wiecej takich cialek do przytulenia to az mi sie plakac chce. I moglyby po mnie skakac cala noc i jeczec mamusiu pobaw sie z nami... uncertain
      • green.karakorum Re: Dziękuję matkom więcej niż jednego dziecka! 02.12.14, 13:26
        Nie rozumiem przyczyny założenia takiego wątku, w którym autorka cieszy się, że ma tylko 1 dziecko, a nie więcej. Może kieruje Tobą nieuświadomiona jeszcze potrzeba posiadania kolejnego potomka, tylko walczysz z tym jeszcze, drapiesz pazurami tę myśl, żeby czasem ta potrzeba nie stawała się coraz silniejsza i nie zaczęła wyraźniej kiełkować. Masz rację, że racjonalne argumenty zawsze przeważają za nie posiadaniem dziecka. Ja nadal zazdroszczę ludziom, którzy nie odczuwają potrzeby posiadania dzieci i żyją sobie wygodnie, ale jest 1 warunek - jeżeli naprawdę w 100% są o tym przekonani i mają zerowy instynkt macierzyński i ojcowski. Mam dwójkę dzieci, bo mój instynkt macierzyński nie dałby mi żyć.Główną moją myślą było to, żeby mój synuś nie był sam na świecie. Jeżeli chodzi o jedynaków to nic nie poradzę, ale naprawdę mi ich szkoda. Widzę jak oni i ich rodzice bardzo zabiegają o kontakty z rówieśnikami.
        • mysz1978 Re: Dziękuję matkom więcej niż jednego dziecka! 02.12.14, 19:09
          ja tam jestem mega sczesliwa ze mam dwoje bo z racji malej roznicy wieku, jednakowej plci i zainteresowan swietnie sie dogaduja i bawia ze soba, a ja mam swiety spokoj tongue_out
          • kkalipso Re: Dziękuję matkom więcej niż jednego dziecka! 02.12.14, 19:17
            Następna która z racji posiadania drugiego dziecka cieszy się najbardziej ze świętego spokoju ....czyli jaka tu tu jest prawda? Robię drugie żeby pierwsze tyłka nie zawracało ?
            • agni71 Re: Dziękuję matkom więcej niż jednego dziecka! 02.12.14, 19:44
              to nie tak jest jak myslisz. Ja chetnie spędzam czas z dziećmi, ale niekoniecznie 24/24. I nie wszystkie aktywności dziecięce mi odpowiadają, jako rozrywka dla mnie. Niech sobie dzieci w swoim gronie np. bawią się w odgrywanie scenek z uzyciem figurek, a ja za to chętnie im poczytam, poukładam z klocków, zagram w gry, pobawię się czyms plastycznym, czy przejde na spacer albo pojadę na wycieczkę rowerową. Oraz pobawię na basenie, pogram w badmintona czy powygłupiam w łóżku. Mało? To jeszcze dochodzą inne czynności, które można wykonywac razem, jak gotowanie, odrabianie lekcji, jakieś inne czynności domowe. I naprawdę, dzieciom nie ubędzie, jesli rodzic nie będzie się z nim bawił ciągle. A jedynacy, no niestety, szczególnie jako mniejsze dzieci - nie lubią bawić się samotnie i jest ciągłe "Pobaw się ze mną mamo, tato, babciu" czy kogo tam z dorosłych ma pod ręką.
              • kkalipso Re: Dziękuję matkom więcej niż jednego dziecka! 02.12.14, 20:23
                Nie bardzo chcę czytać ten stek bzdur i odpowiadać w tym wątku ale nie da rady! Mam siostrę która ma na stanie 6 latka i 3 latkę między nimi są wieczne walki. Kiedy spotykamy się razem starsi nie chcą się bawić z młodą za nic ....Więc tak czy inaczej mała z dorosłymi przesiaduje. Tak jest i w większym gronie 4 czy też 5 latki nie chcą młodszych dzieci i nikt mi nie wmówi że jest inaczej. Tylko na ematce a zwłaszcza w tym wątku rodzeństwo jest idealne i zakochane w sobie. Zresztą to już nie te czasy że dzieciaki po szkole w samopas idą czy tez bez sensu spędzają czas albo rodzicom tyłek zawracają. Tylko jednego trzeba podrzucić na angielki a córkę na taniec i tak dalej ....
                • agni71 Re: Dziękuję matkom więcej niż jednego dziecka! 02.12.14, 21:15
                  Ja mam trójke dzieci z małą różnica wieku, do tego najstarsza lubi zabawiać małe dzieci (oczywiście, w granicach wink, i tak - bawią się razem, bywa, że w różnych konfiguracjach. Bywa też, że się kłócą, lub każda chce robic co innego, ale naprawdę jest duzo rzeczy, które mogą i robią razem. Moje dzieci są starsze niz 4-5 latki, o których piszesz. No, ale ty pewnie lepiej znasz moje dzieci.

                  Zresztą to już nie te czasy że dzieciaki po szkole w samopas idą czy tez bez
                  > sensu spędzają czas albo rodzicom tyłek zawracają. Tylko jednego trzeba podrzuc
                  > ić na angielki a córkę na taniec i tak dalej ....

                  Pomiędzy lekcjami a zajęciami dodatkowymi jest jeszcze czas na swobodne spędzanie czasu, są też weekendy. Moje dzieci nie mają każdego dnia zapełnionego od rana do wieczora zajęciami obowiązkowymi i dodatkowymi.
    • ashraf Re: Dziękuję matkom więcej niż jednego dziecka! 02.12.14, 19:38
      Ja mam podobnie jak a1ma, tzn. w ciąży słuchałam ciągłego biadolenia i "dobrych rad", że życie się skończy, będę siedzieć murem w domu, pracować na max. 20%, a w wolnym czasie chodzić na warsztaty chustowania, karmienia itd., bo mleko zaleje mi mózg wink No i oczywiście, że najdalej pojedziemy z maluchem do Ciechocinka, no bo jak tu z dziećmi podróżować itd. Nic z tego nie miało miejsca, nie siedziałam też murem w domu, bardzo chwalę sobie stan rodzicielski, choć jak wiadomo bywa różnie - czasem synek ma gorączkę czy grypę żołądkową i noc z głowy, czasem ma humory, ale to wszystko życie i nie przejmuję się tym specjalnie. Niechęć do posiadania drugiego dziecka rozumiem i pochwalam uczciwe postawienie sprawy, aczkolwiek osobiście nie mogę się doczekać, kiedy zamknę pewne sprawy w innym obszarze i dam upust mojemu szalejącemu instynktowi macierzyńskiemu wink Planuję dwójkę, ale gdybym miała wybierać, wolę 3 niż 1. Jestem jedynaczką i nie czuję się specjalnie niedostosowana, ale zawsze marzyłam o rodzeństwie, a po mężu i jego bracie widzę jak ważna i szczególna może być więź braci czy sióstr.
    • mynia_pynia Re: Dziękuję matkom więcej niż jednego dziecka! 02.12.14, 20:05
      Nie zal mi ludzi z 2 i wiecej, nie zal mi siebie bo man jedno. Mam sporo czasu. Natomiast mam nadzieje ze moze siostra sie kiedys rozmnozy, zeby mial chociaz z jednego brata/siostre cioteczna.
      • marcelina4 Re: Dziękuję matkom więcej niż jednego dziecka! 02.12.14, 21:21
        a ja mam jedynaczkę, która bardzo chciałaby mieć rodzeństwo, a ja bardzo, bardzo chciałabym drugie dziecko, ale go nie będzie, z powodów zdrowotnych
        to, że mam dziecko, to w ogóle cud
        bardzo mi przykro, kiedy czytam, słucham jakie biedne sa dzieci bez rodzeństwa, że kiedyś zostaną same, że rodzice nie myślą o dobru dziecka, tylko o własnej wygodzie i dlatego nie mają więcej dzieci, to bardzo przykre
        łatwo tak mówić, jak się nie ma problemu z urodzeniem dziecka, jak zdrowie na to pozwala, łatwo sprawić komuś przykrość taką postawą, tu na forum często spotykaną,
        • miliwati Re: Dziękuję matkom więcej niż jednego dziecka! 02.12.14, 21:25
          marcelina4 napisała:

          > bardzo mi przykro, kiedy czytam, słucham jakie biedne sa dzieci bez rodzeństwa,
          > że kiedyś zostaną same, że rodzice nie myślą o dobru dziecka, tylko o własnej
          > wygodzie i dlatego nie mają więcej dzieci, to bardzo przykre
          > łatwo tak mówić, jak się nie ma problemu z urodzeniem dziecka, jak zdrowie na t
          > o pozwala, łatwo sprawić komuś przykrość taką postawą, tu na forum często spoty
          > kaną,

          To się przestań użalać nad sobą, tylko pomyśl. Nie masz więcej dzieci ze względów zdrowotnych. Czyli (słuszne) ranty na niedojrzałków co się boją więcej niż jedynaka w ogóle Cię nie dotyczą.
          • mamatomka2014 Re: Dziękuję matkom więcej niż jednego dziecka! 02.12.14, 21:28
            A po cholerę słuchać komentarzy! Czy musisz żyć jak ktoś Ci karze! Ja nie słucham i mój ślubny też! Jest nam dobrze z 3. A że inni uważają to za patologie to mi wisi!
    • miliwati Re: Dziękuję matkom więcej niż jednego dziecka! 02.12.14, 21:22
      jehanette napisała:

      > Zgroza mnie bierze na myśl, że w chwili gdy np. usypiam dziecko, mąż zamiast zr
      > obić nam herbatki i ogarnąć dom do miłego spędzenia wolnego czasu we dwoje, mus
      > iałby wojować z drugim potomkiem...

      Ale... Jakie wojować? Nie bardzo rozumiem, o czym mówisz. Gdy ja usypiam dziecko, pozostała trójka samodzielnie kładzie się spać. W czym problem?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja