wiem, że nie ja jedna...

01.12.14, 22:15
mam problem z wyborem prezentów dla dzieciaków ale szukam, szukam i nic, pustka w głowie...
córka, 6 lat, wielbicielka kucyków, tu mniejszy problem bo coś znajdę, najprawdopodobniej będzie zestaw do szkoły (plecak, piórnik) i coś z equestria girls, natomiast syn to taki typ, który wszystko ma i nic nie potrzebuje smile, wielbiciel elektroniki, muzyki i angry birds, spytany co chciałby dostać: on nie wie... i co wy na to, doradzicie coś?
    • solejrolia Re: wiem, że nie ja jedna... 01.12.14, 22:59
      rozumiem że nastolatek?

      książka- książki zawsze mozna z okazji, lub bez okazji.

      gra planszowa- tego też nigdy nie jest zbyt wiele

      piłka do kosza/nogi/rugby inna...
      figurki czy książka minecraft
      jakieś fajne słuchawki
      jesli ma telefon albo tablet, to etui, w ogóle torby na sprzęt i etui są teraz takie fajnewink
      ciepłe i puchate skarpetytongue_out lub modne trampki, lub koszula w kratę, czapka z daszkiem itp
      • lena.ellena Re: wiem, że nie ja jedna... 02.12.14, 07:50
        Ile ma lat? Moze bilet na koncert albo jakies fajne wydarzenie sportowe?
      • asiula1306 Re: wiem, że nie ja jedna... 02.12.14, 20:19
        kurcze, nie napisalam ile lat ma syn, 8,5, i tak jak pisałam, z nim jest cięzko o tyle, że on sam nie wie co by chciał, zapomniał też o basenie, uczy się pływać i basen uwielbia ale to tak naprawdę jedyny sport jaki go interesuje, jeżeli chodzi o muzykę, to sprzęt grający dostanie na komunię, więc w tym kierunku nie kombinuję
        a co z książek byście poleciły dla chłopca w tym wieku?
        • makurokurosek Re: wiem, że nie ja jedna... 02.12.14, 22:29
          > a co z książek byście poleciły dla chłopca w tym wieku?

          Tu znowu wszystko zależy od tego co go interesuje, czy świat magii, detektywistyczne zagadki, poradniki czy eksperymenty.
          żeby cokolwiek poradzić musisz podać zainteresowania dziecka
    • sonrisa06 Re: wiem, że nie ja jedna... 02.12.14, 08:13
      Plecak i piórnik na mikołaja/gwiazdkę dla 6 latki???

      • majarzeszow Re: wiem, że nie ja jedna... 02.12.14, 08:17
        A co w tym dziwnego ? moja w zeszlym roku 6-latka dostala plecak i piornik i teraz uzywa w 1 klasie.
        • akasha78 Re: wiem, że nie ja jedna... 02.12.14, 08:41
          Ja również w zeszłym roku kupiłam wypasiony piórnik dla mojej chrześnicy na Gwiazdkę bo to był jej wymarzony prezent więc czemu nie miałam kupić, w końcu to dziecko ma być zadowolone a nie rodzic czy ciocia.
        • ophelia78 Re: wiem, że nie ja jedna... 02.12.14, 21:29
          >moja w zeszlym roku 6-latka dostala plecak i piornik i teraz uzywa w 1 klasie.

          To trzeba było jeszcze pod choinkę podręczniki kupić i miałabyś z głowy....

          Sama nie wiem, skąpstwo czy kompletny brak wyobraźni.....
          • majarzeszow Re: wiem, że nie ja jedna... 03.12.14, 08:50
            Podręczniki dostała darmowe z MEN-u smile
      • edelstein Re: wiem, że nie ja jedna... 02.12.14, 09:45
        Co cie dziwi?duzo lepsze niz srylionowa zabawka
      • asiula1306 Re: wiem, że nie ja jedna... 02.12.14, 20:24
        a co w tym dziwnego?
        uwierz mi, moja córka będzie zachwycona, ja w ogóle lubię praktyczne prezenty
    • ewa2233 Re: wiem, że nie ja jedna... 02.12.14, 08:42
      Może coś z serii o Tomku Łebskim?

      aros.pl/szukaj/%A3ebski/0

      https://aros.pl/okladka/145/tomek-lebski-i-jego-zazwyczaj-lebskie-pomysly.jpg



      • sonrisa06 Re: wiem, że nie ja jedna... 02.12.14, 10:32
        Dla mnie prezent dla dziecka, szczególnie mikołajkowo-gwiazdkowy, to nie jest coś co i tak musiałabym kupić. Czyli nie ubrania i nie przybory szkolne czy podręczniki.
        Jeśli moje dziecko marzyłoby o danym plecaku czy piórniku, to kupiłaby to tak zwyczajnie, a nie jako prezent na święta.
        Ale to ja. Rozumiem, że macie inne zdanie i podejście, nigdy nikomu swojego zdania nie narzucam.
        • iwoniaw Re: wiem, że nie ja jedna... 02.12.14, 10:44
          CytatJeśli moje dziecko marzyłoby o danym plecaku czy piórniku, to kupiłaby to tak z
          > wyczajnie, a nie jako prezent na święta


          Zgodnie z tą logiką WSZYSTKO można kupić "tak zwyczajnie, a nie jako prezent" jeśli dziecko o tym marzy, bo niby czemu nie?
          Mnie akurat wydaje się całkowicie zrozumiałe, że dziecko, które zasadniczo ma w czym nosić książki i trzymać ołówki, konkretny i wymarzony model piórnika/plecaka dostaje właśnie z jakiejś okazji. Nie KAŻDE ubranie czy przybór szkolny to jest coś, co rodzic "i tak musiałby kupić".
        • solejrolia Re: wiem, że nie ja jedna... 02.12.14, 10:52
          ojej, ojej,
          to może napisz co proponujesz? skoro ciuchy czy przybory są be
        • solejrolia Re: wiem, że nie ja jedna... 02.12.14, 10:55
          tak, mamy inne zdanie, zwłaszcza, że dziecko rośnie, i z dziecka robi się nastolatek, który już nie marzy o zabawkach, tylko ma coraz bardziej sprecyzowane marzenia,
          typu conversy (kurcze i tak przecież muszę kupić trampki, więc skoro ma takie KONKRETNE marzenie, to może zamaist tenisówek z ccc lub bazarku dołożę trochę PLN i kupię tejże konkretnej marki...)
          albo czapka z daszkiem. radocha z takiej czapki jest dla mnie niezrozumiała, ale córce podobała się taka czapka, więc kupiłam (akurat z innej okazji, nie na gwiazdkę, ale również na prezent)
          koszula w kratkę? ja najchętniej ubierałabym córkę w ciepłe sweterki, tylko co z tego, skoro córka chce mieć koszulę, przecież wszystkie koleżanki mają, a ona jedna ma jej nie mieć?! więc też dostała koszulę.

          pomysły ubraniowe wcale nie są złe, jeśli chodzi o młodzież.

          tak samo przybory do rysowania, czy piórnik- jesli dziecko ma sto takich rzeczy, ale marzy o tym przysłowiowym sto pierwszym, to w takim wypadku na pewno bedzie udany prezent, i z niego się ucieszy, i wykorzysta na 100%
        • 3-mamuska Re: wiem, że nie ja jedna... 02.12.14, 10:59
          Dla mnie prezent dla dziecka, szczególnie mikołajkowo-gwiazdkowy, to nie jest coś co i tak musiałabym kupić. Czyli nie ubrania i nie przybory szkolne czy podręczniki.
          Jeśli moje dziecko marzyłoby o danym plecaku czy piórniku, to kupiłaby to tak zwyczajnie, a nie jako prezent na święta.
          Ale to ja. Rozumiem, że macie inne zdanie i podejście, nigdy nikomu swojego zdania nie narzucam.

          Dosc zrozumiałe cos podobnego do patelni na urodziny dla kobiety.

          Ale jest drobna różnica, mozna kupic dziecku plecak zwykły tańszy bo potrzebuje, a mozna kupic drogi z ulubionym bohaterem i dać w firmie prezentu.

          Czasem dziecko ma bardzo duzo i ciezko znaleść cos z czego dziecko sie ucieszy.
          • makurokurosek Re: wiem, że nie ja jedna... 02.12.14, 11:48
            > Ale jest drobna różnica, mozna kupic dziecku plecak zwykły tańszy bo potrzebuje
            > , a mozna kupic drogi z ulubionym bohaterem i dać w firmie prezentu.

            Niezależnie od ceny patelni, garnku czy pościeli jakoś nie sprawiłyby mi przyjemności, ale zdecydowanie sprawią przyjemność osobie która uwielbia spędzać czas w kuchni, tak samo jak kredki, plastelina czy farby zawsze wzbudzą radość u osoby lubiącej tego typu rozrywkę.

            "> Czasem dziecko ma bardzo duzo i ciezko znaleść cos z czego dziecko sie ucieszy.

            Może warto więc sie zastanowić dlaczego dziecko ma tak dużo pierdół.
            • ichi51e Re: wiem, że nie ja jedna... 02.12.14, 22:35
              ja bym chciala garnki... uncertain
            • nihiru Re: wiem, że nie ja jedna... 03.12.14, 09:34
              A ja właśnie lubię prezenty praktyczne.
              W zeszłym roku prosiłam o patelnię, w tym roku o pościel. Z tym że zawsze mówię konkretnie, jakie mam wymagania, bo rzecz jasna nie chodzi mi o byle jaką pościel z kory, tylko o wypasioną pościel lnianą i to koniecznie w kolorze białymbig_grin.
              Natomiast rzeczy typu perfumy, bielizna, biżuteria mnie nie interesują.

              ------------------------------------------------------
              forum rządzi, forum radzi, forum nigdy Cię nie zdradzi
              • makurokurosek Re: wiem, że nie ja jedna... 03.12.14, 09:46
                > A ja właśnie lubię prezenty praktyczne.

                Dlatego tak istotna jest znajomość osoby której prezent zamierzamy kupić.
    • makurokurosek Re: wiem, że nie ja jedna... 02.12.14, 10:55
      Mnie natomiast przeraża, to że tak wiele osób nie wie co kupić swoim dzieciom na prezenty. O ile rozumiem takie pytanie z ust ciotek czy dziadków o tyle ciężko mi zrozumieć takie pytanie z ust rodzica, bo kto ma lepiej znać własne dziecko niż rodzic, kto ma znać jego zainteresowania, talenty. Rozumiem pytanie typu, moje dziecko interesuje się tym czy tym, planuję zakup taki i taki czy ktoś ma taką rzecz i jest w stanie powiedzieć coś na jej temat , ale nie na zasadzie nie wiem co kupić dziecku, bo to oznacza że nic nie wiem o własnym dziecku.
      • iwoniaw Re: wiem, że nie ja jedna... 02.12.14, 11:02
        Nie no, bez przesady - przecież autorka wie - i pisze o tym, co jej dziecko lubi i jakie jest. A że chodzi o dziecko, które akurat nie pożąda żadnej _konkretnej_ rzeczy, to pyta na forum - co dla mnie jest zrozumiałe, w końcu gdzie indziej ma do dyspozycji tyle matek, których synowie w podobnym wieku akurat czymś konkretnym właśnie byli/są zachwyceni?
        Ja np. wiem, co by chciały moje dzieci i jeśli (!) coś widzę, to jestem w stanie powiedzieć, czy ma to szansę zachwycić czy raczej byłoby niewypałem, ale zawsze chętnie czytam podpowiedzi innych - w końcu trudno znać doskonale cały rynek wydawniczy/odzieżowy/zabawkowy etc. i nieraz już z forum dowiedziałam się o jakichś książkach/grach/zabawkach/gadżetach, które warto byłoby wziąć pod uwagę jako prezenty - tak, także dla WŁASNYCH dzieci, które znam, mam w domu, interesuję się etc.
        • makurokurosek Re: wiem, że nie ja jedna... 02.12.14, 11:41
          A że chodzi o dziecko, które akurat nie pożąda żadnej _konkretn
          > ej_ rzeczy,

          Czy trzeba głośno krzyczeć o tym czego sie chce by osoba która nas dobrze zna, wiedziała czego chcemy. Jeżeli kogoś znamy to z nim rozmawiamy, spędzamy z nim wspólnie czas, w efekcie wiemy co lubi, o czym marzy jakie ma plany i wizje, wiemy co sprawi mu przyjemność.

          "> Ja np. wiem, co by chciały moje dzieci i jeśli (!) coś widzę, to jestem w stani
          > e powiedzieć, czy ma to szansę zachwycić czy raczej byłoby niewypałem, ale zaws
          > ze chętnie czytam podpowiedzi innych - w końcu trudno znać doskonale cały rynek
          > wydawniczy/odzieżowy/zabawkowy etc.

          To nie chodzi o znajomość rynku, a o znajomość własnego dziecka. Jeżeli wiesz, że dzieciak lubi muzykę , to i wiesz jaki rodzaj muzyki lubi, wiesz czego słucha, to samo z kompem jeżeli wiesz że lubi grzebać w kompie to wiesz w czym konkretnie teraz siedzi, w jakim programie szaleje czy próbuje programować, czy tworzyć strony no chyba że jego zamiłowanie do kompa kończy sie na tępym graniu, no ale to i tu wiesz co go odmóżdza.
          Jak napisałam czym innym jest pytanie moje dziecko lubi ....., zastanawiam się nad takim a takim prezentem, lub prezentem z tej grupy, czy ktoś coś może polecić, a czym innym jest pytanie nie wiem co kupić dziecku, interesuje sie muzyką i elektroniką, czyli krótko wiem że coś robi przy kompie ale nawet nie chce mi sie podejść by spojrzeć co tam robi.


          • ichi51e Re: wiem, że nie ja jedna... 02.12.14, 20:41
            No dokladnie. Ja np kupie matce lampe do czytania bo widze ze jej potrzebna a nie dlatego ze mowi "chcialabym lampe"
    • lafiorka2 Re: wiem, że nie ja jedna... 02.12.14, 11:19
      o ile z młodszym nie ma problemu,bo ma być"beemka" biała na pilota to ze starszym juz nie tak łatwo.Nooo, on oczywiście chce lapka czy cosik w tym stylu,co u mnie absolutnie nie przejdzie,bo ma dopiero 7 lat,ale lego też byłyby ok,tyle że...On poskłada te lego i stoją...
      A chciałabym ,żeby się czymś zajął,nacieszył.Pytany co chce odpowiada że nie wie uncertain
      • makurokurosek Re: wiem, że nie ja jedna... 02.12.14, 11:43
        I jego budowanie z lego kończy sie na złożeniu zgodnie z instrukcją? Czy ktoś dzieciakowi pokazał, że można złożyć to inaczej, że można zbudować tysiące rzeczy a nie tylko jedną taką jak na schemacie?
        • ewa_mama_jasia Re: wiem, że nie ja jedna... 02.12.14, 14:04
          Pewnie nie chodzi o to, że dziecko nie wie, że można budować bez instrukcji, tylko o to, że lego jest zabawką tylko na chwilę - zbuduje, postawi i tyle radochy.
          • makurokurosek Re: wiem, że nie ja jedna... 02.12.14, 14:21
            Pytanie właśnie dlaczego u tego dziecka lego jest zabawką na chwilę, bo raczej jest to bardzo kreatywna zabawka którą dzieciaki bawią sie latami. Może zamiast podawać gotowe rozwiązania i uczyć bezmyślności, warto w dziecku zacząć rozbudzać kreatywność, stawiać poprzeczkę wyżej a nie ją obniżać. Nie mówię, że każdy musi kochać te klocki, ale jeżeli dziecko chce po czym nie umie ich wykorzystać to może warto pokazać mu jak się nimi bawić.
            • lafiorka2 Re: wiem, że nie ja jedna... 02.12.14, 20:40
              makurokurosek napisała:

              > Pytanie właśnie dlaczego u tego dziecka lego jest zabawką na chwilę, bo raczej
              > jest to bardzo kreatywna zabawka którą dzieciaki bawią sie latami. Może zamiast
              > podawać gotowe rozwiązania i uczyć bezmyślności, warto w dziecku zacząć rozbud
              > zać kreatywność, stawiać poprzeczkę wyżej a nie ją obniżać. Nie mówię, że każdy
              > musi kochać te klocki, ale jeżeli dziecko chce po czym nie umie ich wykorzysta
              > ć to może warto pokazać mu jak się nimi bawić.

              ma pierdylion innych klocków."Problemem" jest to,że on chce typowe,np " statki star wars czy lego city konkrety.Remiza strażacka,policja itp.I złoży i się tym bawi.Nie chce po prostu z lego "zwykłego" zestawu.

              Ale?...co ja ci sie tłumacze???
              • ichi51e Re: wiem, że nie ja jedna... 02.12.14, 20:45
                To jest wlasnie roznica miedzy nowym lego a starym - teraz to sa konkretne zestawy z ktorych budujesz 3 rzeczy na krzyz kiedys budowalo sie co czlowiekowi do glowy przyszlo instrukcje czesto szlag trafial razem z pudelkiem...
                • makurokurosek Re: wiem, że nie ja jedna... 02.12.14, 22:23
                  To jest raczej różnica w podejściu i rodziców i dzieci do klocków. Bardzo często rodzice swoim podejściem " uważaj bo zgubisz , pochowaj bo nie złożysz, nie ruszaj " sprawiają że dzieciak klocki lego traktuje jak makietę.
                  • lafiorka2 Re: wiem, że nie ja jedna... 03.12.14, 09:27
                    makurokurosek napisała:

                    > To jest raczej różnica w podejściu i rodziców i dzieci do klocków. Bardzo częst
                    > o rodzice swoim podejściem " uważaj bo zgubisz , pochowaj bo nie złożysz, nie r
                    > uszaj " sprawiają że dzieciak klocki lego traktuje jak makietę.

                    wisi mi czy zgubi,czy ja wciągnę w odkurzacz...Co cię tak boli,że on lubi złożyć i bawić się takimi zestawami jak w oryginale???
                    • makurokurosek Re: wiem, że nie ja jedna... 03.12.14, 09:48
                      Nic mnie nie boli, toż to nie moje dziecko, przejmowałabym się gdyby tak robiło moje dziecko.
        • lafiorka2 Re: wiem, że nie ja jedna... 02.12.14, 20:30
          makurokurosek napisała:

          > I jego budowanie z lego kończy sie na złożeniu zgodnie z instrukcją? Czy ktoś d
          > zieciakowi pokazał, że można złożyć to inaczej, że można zbudować tysiące rzecz
          > y a nie tylko jedną taką jak na schemacie?


          wyobraź sobie,że on to wie....po prostu lubi układac wg schematu
    • mgla_jedwabna Re: wiem, że nie ja jedna... 02.12.14, 13:55
      Gra planszowa nie za trudna dla 6-latki i nie za nudna dla nastolatka. Wbrew pozorom, istnieją takowe. Jeśli masz w miarę kumatą córkę, to możesz próbować z grami oznaczonymi 7+ lub 8+, bo te oznaczenia zakładają, że siedmio-, ośmiolatki dadzą radę zagrać same, bez pomocy dorosłych, a w zestawie ze starszym bratem rozkminiającym zasady to i młodsze dziecko da radę.
    • daisy Re: wiem, że nie ja jedna... 02.12.14, 17:08
      Może budzik UFO:
      www.tchibo.pl/budzik-ufo-p400042576.html
      https://ws2-media3.tchibo-content.de/newmedia/art_img/DISCOUNT-IMPORTED/4274e1db1c732852/budzik-ufo.jpg
      • asiula1306 Re: wiem, że nie ja jedna... 02.12.14, 20:33
        a widział ktoś tą lampkę na żywo:
        https://encrypted-tbn3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSDDc6ciI05HUf4x9QbVgygloFHBr6SSIFcFWhBu6BHPbe1jIo
        • mamaoskarka18 Re: wiem, że nie ja jedna... 02.12.14, 20:42
          Mój chrześniak lat 8,5 zażyczył sobie nerkę Nike i to dostanie choć uważam że jeszcze do tego nie dorósł ale to dla niego prezent więc daję to z czego będzie zadowolony.
          Chrześnica lat 2,5 jej rodzice podpowiedzieli że jedna dziewczynka w przedszkolu ma plecaczek który spodobał się mojej chrześnicy i prosiliby o taki prezent bo zabawek mają przesyt. o.k kupiłam plecaczek, malowankę, książeczkę do poczytania i poluję jeszcze na fajną bluzeczkę
    • ichi51e Re: wiem, że nie ja jedna... 02.12.14, 20:39
      Ja orzezywam okres fascynacji pisskiem kinetycznym i magicznym piaskiem big_grin i mam poczucie ze kazdy bylby zachwycony gdyby dostal. Ale to jest ekstra!
    • hermenegilda_zenia Re: wiem, że nie ja jedna... 02.12.14, 23:42
      Są takie fajne zestawy "małego elektronika" na alledrogo, super sprawa - dzieciak może się tym bawić na okrągło, robić doświadczenia, eksperymenty. Bardzo fajna rzecz i w różnych przedziałach cenowych od kilkudziesięciu złotych do prawie dwóch stówek. Mój syn też taki mały Adam Słodowy, więc w temacie jestem na bieżąco.
      • kostruszka Re: wiem, że nie ja jedna... 03.12.14, 09:25
        Hermenegildo, podaj, proszę, jakieś linki - rzeczywiscie jest tam sporo zestawów, ale nie wiemy, który warto kupić.
        • hermenegilda_zenia Re: wiem, że nie ja jedna... 03.12.14, 14:16
          Kostruszka, nie chcę być posądzona o spamowanie - jak wpiszesz "mały elektronik" w dziale zabawek allegro, to wyskoczy ci lista - różny przedział cenowy, ale wydaje mi się , że większość to ten sam producent i cena różna ze względu na to zestawy mają różną wielkość od takich za kilkadziesiąt złotych za najtańszy (od 180 eksperymentów do ok 1000 eksperymentów). Na zdjęciach widać wielokolorowe elementy do budowania obwodów itp.
    • mruwa9 Re: wiem, że nie ja jedna... 03.12.14, 08:56
      Lego zawsze sie nada smile
      Dla dziewczynki tez,

    • ichi51e Re: wiem, że nie ja jedna... 06.06.17, 18:38
      Na szczwscie mam raczej taki problem ze za duzo fajnych rzeczy widze. Od ubranek przez ksiazki do zabawek sad
    • noemi29 Re: wiem, że nie ja jedna... 07.06.17, 12:19
      Przecież to ty znasz go najlepiej...
      • aankaa Re: wiem, że nie ja jedna... 07.06.17, 12:27
        myślisz, że przez zastanawia się nad tym niemal 3 lata ? big_grin
Inne wątki na temat:
Pełna wersja