butch_cassidy
02.12.14, 21:23
Jak rozgrywacie tę kwestię?
Pozwalacie uczestniczyć? Ktoś Was w ogóle pyta o zgodę? Dzieci uczestniczą, ale tłumaczycie wszystko zgodnie z Waszym światopoglądem? Nie pozwalacie brać udziału?
U mnie pierwszy raz ten problem (zerówka). Córka przyszła, radośnie wyrecytowała jakieś bzdurki i poinformowała, że będzie pastuszkiem... Wiem, że kijem Wisły nie zawrócę, niestety, ale czuję się źle potraktowana, bo mnie nikt nawet nie uprzedził o takiej opcji nie mówiąc już o pytaniu o pozwolenie na udział dziecka. Domyślam się, że taka jest praktyka, ale dla mnie osobiście to z lekka załamujące

U nas póki co skończyło się na pogadance, tym bardziej że mąż katolik, więc sytuacja wyjątkowo delikatna.
A jak Wy sobie radzicie?